Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Kryzys? Napisz KC 10 Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Nie
20:00
Firma na emigracji zaprasza do oglądania nagrań. Odcinek na żywo za tydzień!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne (3)
przedwczoraj
Za tanie linie lotnicze
Hugo opowiada swoich problemach z lotami. Cisza nocna na lotnisku. Zwiążki zawodowe blokują premie. Solaria zakazane! Właśność w czasach feudalnych i PRL. Debata o demokracji. Rozmowa...
ALBRECHT o nieruchomościach (3)
dziś
Od 0 do 10 mieszkań w podnajmie - wywiad z Mateuszem
Posłuchaj wywiadu z Mateuszem, który wrócił po 12 latach z UK i w ciągu roku zbudował biznes ponad 10 mieszkań w podnajmie. Więcej na temat podnajmu dowiesz się warsztacie...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: 2011-11-23

Czerwona Pigułka - Cukrzyca

Nadający:

Rozprawiamy na temat cukrzycy - jej pochodzenia, typów, objawów i sposobów leczenia. Nie obyło sie oczywiście bez dygresji na temt przywr :)
Pobierz [77,1 MB]

KOMENTARZE

Ten co ma zawsze racje! 2011-11-24

Wiecej Czerwonej Pigulki! Audycje sa zdecydowanie za krotkie ;D. Powiedzialbym cos na temat, ale niestety moja wiedza ogranicza sie do tego - cukrzyca istnieje ;P. 
 
PS. 
 
W sondazu przeprowadzonym na reprezentatywnej grupie na najseksowniejszy glos w kontestacji Joasia zajmuje pierwsze 3 miejscsa!

iskra 2011-11-24

Super! Od dziś będę się tym chwalić! Fajnie jest zająć pierwsze miejsce, a nawet drugie, ale pierwsze trzy na raz to już prawdziwy wyczes! :) Mój układ immunologiczny z powodu nowej dostawy endorfin czuje się ukontentowany. Leukocyty i ich właścicielka pozdrawiają grupę reprezentatywną! 
 
:)

Natalia 2011-11-25

Wszystkim polecam gorąco obejrzenie na yt dokumentu "Po Prostu Na Surowo - Cofanie Cukrzycy w 30 Dni"  
Mam wrażenie, że temat witarianizmu czyli idei raw food będzie często poruszany w Czerwonej Pigułce :))

ostatni zarazek 2011-11-25

Proponuje rozpoczynanie audycji od symbolicznego: przysiadu ,fikołka i 2 pompek. :)

iskra 2011-11-25

@Natalia - dzięki, o tym filmie wspomniałam w audycji, również go polecam zainteresowanym. Ewcia potwierdza, że to co w filmie pokazują, to nie żadna ściema - rzeczywiście są w Stanach (z tego co wiem to są takie na całym świecie) takie instytuty i rzeczywiście ludzie wychodzą z różnych choróbsk - czasami takich, dla których lekarze nie rokowali żadnych nadziei. 
 
@ostatni zarazek: ta koncepcja, to ona dobra jest. Trochę ruchu każdemu się przyda, oby nie wyłącznie w środowe wieczory ;)

nikt 2011-11-25

Aspartam nie ma w składzie metanolu, tylko metabolizuje do metanolu i powszechnie występujących aminokwasów (nie pamiętam teraz nazw). Metanol naturalnie pojawia się w organizmie człowieka jako metabolit różnych produktów spożywczych.

iskra 2011-11-25

@nikt: Z tego co mi wiadomo, i wiele źródeł tak podaje, aspartam ma 3 składniki: kwas asparginowy (aminokwas) - 40%, fenyloalaninę (aminokwas) - 50% i metanol 10%. Metanol jest silnie toksyczny. Rozpada się na formaldehyd, kwas mrówkowy i diketopiperazynę (cholera, że też nie mogli łatwiejszych nazw wymysleć). 
Nie słyszałam, żeby metanol powstawał w organiźmie człowieka (byc może tak jest, po prostu nic nie wiem na ten temat). Dużo toksycznych substancji jest wynikiem pocesów metabolicznych. Będę wdzięczna za jakieś źródło informacji.

Hoss 2011-11-25

Aspartam cukrzykom nie szkodzi tak jak ludziom zdrowym. Nie otumania ale zwiększa odporność na sztuczną insulinę. 
Co do audycji , to fajnie że rozmawialiście o tej chorobie. Na szczęście, ludzie zaczynają o tym rozmawiać. Jest jeden + z bycia cukrzykiem. Bilety są za darmo :P

iskra 2011-11-25

Hoss, właśnie. Cukrzyk już cukrzycę ma, zdrowy ładując aspartam może się jej nabawić. Unikać cholerstwa i chronić się przed cukrzycą! Bo o ile bilety są za darmo, to leki i opieka medyczna to już nie... Ani dla cukrzyka ani dla nie-cukrzyka podatnika.

nikt 2011-11-28

@iskra: na tej zasadzie woda składa się w 2/3 z wodoru i w 1/3 z tlenu... niestety to błędna zasada. Wypicie litra soku z cytrusów dostarcza średnio 2,5*więcej metanolu niż wypicie litra Coli Zero: 
pubs.acs.org

iskra 2011-11-28

No chyba nie bardzo, bo o ile w organizmie naturalnie powstaje ozon (np. leukocyty potrafią wytworzyć ozon albo nadtlenek wodoru) o tyle o wolnym wodorze nie słyszałam. Natomiast faktem jest, że aspartam to jakiś związek o bardzo skomplikowanej nazwie, który hydrolizuje do tych właśnie wymienionych trzech związków (potem oczywiście każdy z nich dalej jest jakoś przetwarzany - o czym wspomniałam w przypadku metanolu). Twój przykład a przykład aspartamu nie jest jak 1:1

sekai 2011-11-28

Cześć - do prowadzących, czy macie gdzieś w internecie coś w rodzaju tablicy zrzeszającej takie osoby jak wy, no i mające doświadczenie wiedzę i materiały którymi sie dzielą, ja mam trochę doświadczenia, sporo wiedzy i masę materiałów... zainteresowanych moge odeslać na mój serwer internetowy, niestety ale Chomika 
 
Pozdrawiam 
 
SEKAi

iskra 2011-11-29

Sekai, nie mamy, przynajmniej na razie. Ja ostatnio trafiłam na coś w tym stylu, strona www.stopcodex.pl 
Ludzi zainteresowanych i już choć trochę wdrożonych w temat poznajemy (a przynajmniej ja) coraz więcej, nic nie stoi na przeszkodzie żeby za niedługi czas pomyśleć o zbudowaniu czegoś więcej. Zawsze jest tylko ryzyko, że powstanie portal niestety śmieciowy - zawalony publikacjami tak bardzo, że będzie zniechęcał. Temat do wykonania, a wpierw do przemyślenia i zaprojektowania.

sekai 2011-11-29

Mam jeden taki w głowie na dodatek zaprojektowany w segregatorze, z napisem Health Plan niestety sama domena jest zarejestrowana od paru lat, według mnie najlepiej nadawał by się system wiki a nie kolejne zamulone forum, gdzie 90% wpisów brzmi " i co" takie coś nie ma w ogóle sensu, no ale niestety nie mam teraz czasu i środków na robienie rzeczy charytatywnie... sam pomysł zaczerpnąłem z jednego artykułu i od paru lat się sprawdza. stopcodex też znam ale to tylko mały wycinek tego co ma znaczenie...

iskra 2011-11-29

sekai, 100% nigdy nie osiągniemy :) - chociażby ze względu na postęp nauki. Warto zacząć nawet od 5% - ktoś kto jest zdeterminowany by znaleźć to, co mu potrzebne najpilniej i tak będzie wertował setki stron. Przynajmniej ja tak robię.

Bremes 2011-11-29

@iskra: Czy w ogóle wiesz czym jest Aspartam? Aspartam to związek chemiczny, więc jakim cudem może on mieć składniki?! Składniki może mieć mieszanina, a nie związek. Kwas asparaginowy( nie asparginowy, jak ty podałaś), fenyloalanina i metanol to metabolity aspartamu. Z kolei kwas mrówkowy i formaldehyd to metabolity metanolu. Więcej metanolu spożywasz wraz z owocami niż poprzez aspartam.  
 
Co do diketopiperazyny to widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.  
 
Aspartam to dipeptyd( fenyloalaniny i kwasu asparaginowego) i dzięki temu może tworzyć formę diketopiperazyny. Oznacza to, że zmieni się jedynie sposób wiązania między tymi dwoma aminokwasami.

sekai 2011-11-30

Bremes ma racje Iskra, dzięki za sprostowanie, to się liczy. Żeby ludzie z większym doświadczeniem uzupełniali wiedzę pozostałych, ale Jest 100 % tak naprawdę cała wiedzę medyczną można zamknąć w 3 czynnikach (Praca Fizyczna / Odżywianie / Psychika) ostatnio w jedynce jeden kretynski chirurg głosił że chirurgia to matka wszelkich nauk, ba perpetum mobile. Mnie na 100 osób otacza 99 przygłupów, tak trzeba w końcu to powiedzieć.  
chorujemy bo żyjemy w sztucznych warunkach, ja tam się nie bedę w tym rozpisywał kto bystry to wie co mam na myśli. Dla matołów ujmę to tak, naturalnym stanem kazdej istoty to stan zdrowia, lekarz powinien brac pieniądze za to aby człowiek pozostawał w zdrowiu tak np wyglada wschodnia medycyna, nie musimy uczyc się 100% wiedzy wszechświata, niepotrzeba mi wiedzy chirurgicznej do odchudzania, ani farmaceutycznej by rekompensowac niedobory witamin, niepotrzeba mi psychiatry aby dał mi czerwone pigułki na to bym się stal apatyczny i mógł bezmyślnie siedziec za biurkiem. Wystarczy sport, pełne wartości odżywczej i wolne od brudu naturalne jedzenie i woda, do tego szczypta medytacji. Jak ktoś tego nie potrafi ogarnąć rozumem niech zjeżdża - ja osobiscie na miejscu tego starego dziada chirurga z niedzielnej audycji ze wstydu powiesil bym się w swoim gabinecie... dla mnie ten facet to przestępca...

ANTENN 2011-11-30

sekai@... współczuję... po 1 braku wiedzy nt najprostszych zasad ortografii i gramatyki j.polskiego... wagary w podstawówce czy naturalny uszczerbek mózgu...? mniejsza z tym... walisz ogniem aż huczy... po 2. egocentryzmu w swoich przewylewnych wąskich i byle jakich przemyśleniach...a kogo to obchodzi co ty sobie myślisz....??, po 3. braku kultury osobistej - tego chyba najbardziej... chyba tylko w internecie "anonimowo" czujesz się kimś, bo w relacjach społecznych w realu to chyba ci bardzo ciężko.... współczuję.. naprawdę bardzo. Po 4. jeżeli uważasz, że wszyscy są przygłupami a ty jeden nie...to warto się zastanowić, czy oby nie jest odwrotnie... Twój wpis potwierdza tę drugą regułę.Żyj sobie bidulu swoim marnym istestwem w necie...marnym bo marnie wypadasz.... pewnie w realu też.... zatem jeszcze raz współczuję. I nie pisz więcej tu swoich widzimisię...bo forum stanie się dzięki Tobie śmieciowe, a ja i inni poszukujemy tu istotnych i WAŻNYCH informacji. Dziękuję i przepraszam pozostałych za ten post, ale wągry trzeba skutecznie usuwać, coby właściwą estetykę i higienę zachować.

ANTENN 2011-11-30

sekai@... współczuję... po 1 braku wiedzy nt najprostszych zasad ortografii i gramatyki j.polskiego... wagary w podstawówce czy naturalny uszczerbek mózgu...? mniejsza z tym... walisz ogniem aż huczy... po 2. egocentryzmu w swoich przewylewnych wąskich i byle jakich przemyśleniach...a kogo to obchodzi co ty sobie myślisz....??, po 3. braku kultury osobistej - tego chyba najbardziej... chyba tylko w internecie "anonimowo" czujesz się kimś, bo w relacjach społecznych w realu to chyba ci bardzo ciężko.... współczuję.. naprawdę bardzo. Po 4. jeżeli uważasz, że wszyscy są przygłupami a ty jeden nie...to warto się zastanowić, czy oby nie jest odwrotnie...

ANTENN 2011-11-30

sekai@... współczuję... po 1 braku wiedzy nt najprostszych zasad ortografii i gramatyki j.polskiego... wagary w podstawówce czy naturalny uszczerbek mózgu...? mniejsza z tym... walisz ogniem aż huczy... po 2. egocentryzmu w swoich przewylewnych wąskich i byle jakich przemyśleniach...a kogo to obchodzi co ty sobie myślisz....??, po 3. braku kultury osobistej - tego chyba najbardziej... chyba tylko w internecie "anonimowo" czujesz się kimś, bo w relacjach społecznych w realu to chyba ci bardzo ciężko.... współczuję.. naprawdę bardzo. Po 4. jeżeli uważasz, że wszyscy są przygłupami a ty jeden nie...to warto się zastanowić, czy oby nie jest odwrotnie... sekai@... współczuję... po 1 braku wiedzy nt najprostszych zasad ortografii i gramatyki j.polskiego... wagary w podstawówce czy naturalny uszczerbek mózgu...? mniejsza z tym... walisz ogniem aż huczy... po 2. egocentryzmu w swoich przewylewnych wąskich i byle jakich przemyśleniach...a kogo to obchodzi co ty sobie myślisz....??, po 3. braku kultury osobistej - tego chyba najbardziej... chyba tylko w internecie "anonimowo" czujesz się kimś, bo w relacjach społecznych w realu to chyba ci bardzo ciężko.... współczuję.. naprawdę bardzo. Po 4. jeżeli uważasz, że wszyscy są przygłupami a ty jeden nie...to warto się zastanowić, czy oby nie jest odwrotnie... Twój wpis potwierdza tę drugą regułę.Żyj sobie bidulu swoim marnym istestwem w necie...marnym bo marnie wypadasz.... pewnie w realu też.... zatem jeszcze raz współczuję. I nie pisz więcej tu swoich widzimisię...bo forum stanie się dzięki Tobie śmieciowe, a ja i inni poszukujemy tu istotnych i WAŻNYCH informacji. Dziękuję i przepraszam pozostałych za ten post, ale wągry trzeba skutecznie usuwać, coby właściwą estetykę i higienę zachować.

Kaczus 2011-11-30

Poziom glukozy we krwi zwiększają wszelkie spożywane węglowodany. Rozwiązanie jest banalnie proste - przestać je spożywać. Organizm ludzki dużo lepiej funkcjonuje na energii pozyskiwanej z tłuszczu. Polecam lekturę google nt. diet "paleo" - nisko-węglowodanowych - wysoko-tłuszczowych. 
Właściwie nie powinno się ich nazwać dietami a raczej "sposobem na życie". Sam się tak odżywiam już od ponad roku odżywiam się prawie wyłącznie mięsem i tłuszczem z odrobiną warzyw - schudłem, i czuję się doskonale. 
Polecam na początek film "Fat head" (pl. "Grubsi nie głupsi") - lekka doku-komedia która otwiera oczy otwiera oczy. 
Troche materiałów: 
en.wikipedia.org 
dieta 
 
Prawdopodobnie nie dam rady wypowiedzieć się "na antenie" dzisiaj, ale prosiłbym o przejrzenie choćby google'a pod tym kątem.

Kaczus 2011-11-30

Poziom glukozy we krwi zwiększają wszelkie spożywane węglowodany. Rozwiązanie jest banalnie proste - przestać je spożywać. Organizm ludzki dużo lepiej funkcjonuje na energii pozyskiwanej z tłuszczu. Polecam lekturę google nt. diet "paleo" - nisko-węglowodanowych - wysoko-tłuszczowych. 
Właściwie nie powinno się ich nazwać dietami a raczej "sposobem na życie". Sam się tak odżywiam już od ponad roku odżywiam się prawie wyłącznie mięsem i tłuszczem z odrobiną warzyw - schudłem, i czuję się doskonale. 
Polecam na początek film "Fat head" (pl. "Grubsi nie głupsi") - lekka doku-komedia która otwiera oczy. 
Troche materiałów: 
en.wikipedia.org 
dieta 
 
Prawdopodobnie nie dam rady wypowiedzieć się "na antenie" dzisiaj, ale prosiłbym o przejrzenie choćby google'a pod tym kątem.

Kaczus 2011-11-30

I jeszcze pare informacji: 
Insulino-odporności nabywa się wraz z nadmiernym spożyciem w szczególności wysoko przetworzonych cukrów ale nie tylko - zależy to również od naszych genów - dlatego niektórzy na cukrzycę nie chorują i nie tyją. 
a propos białka - może być metabolizowane do glukozy więc jego nadmierne spożycie również podnosi poziom insuliny. 
Ostatnia rzecz która przychodzi mi na myśl to fruktoza - wcale nie jest bardziej bezpieczna od glukozy - oba cukry są cukrami prostymi. Jedną ze zmór naszych czasów jest właśnie syrop glukozowo-fruktozowy dodawany do niemal wszystkiego. Owszem fruktoza występuje w owocach ale obok fruktozy jest w nich sporo błonnika który sprawia że człowiek nie pochłania ich w takiej ilości jak np. soków. 
 
Jeszcze parę świeżych źródeł informacji dorzucę jeśli ktoś jest zainteresowany. 
 
www.byebyecarbs.com 
jackkruse.com

iskra 2011-11-30

do Bremes: "Czy w ogóle wiesz czym jest Aspartam? Aspartam to związek chemiczny, więc jakim cudem może on mieć składniki?! " 
Drogi Bremes, łapiesz mnie za słówka (o dobrze, precyzja ważna jest) i oskarżasz o brak wiedzy z chemii/biochemii, której faktycznie nie mam. 
Z drugiej strony, atakujesz mnie ale czytasz pobieżnie. W jednym z powyższych postów napisałam: "Natomiast faktem jest, że aspartam to jakiś związek o bardzo skomplikowanej nazwie, który hydrolizuje do tych właśnie wymienionych trzech związków (potem oczywiście każdy z nich dalej jest jakoś przetwarzany - o czym wspomniałam w przypadku metanolu)". 
 
Jednocześnie przerzuciłeś punkt ciężkości na mało istotne w tym przypadku drobiazgi. Pytaniem najważniejszym jest to, czy spożywanie aspartamu sprzyja zdrowiu człowieka czy lepiej może go unikać?  
 
Zamiast więc pouczać mnie z chemii/biochemii (jeśli mi kiedyś okaże się potrzebna, to pewnie ją opanuję, nic nie stoi na przeszkodzie) odpowiedz raczej na to pytanie: czy aspartam spożyty przez człowieka szkodzi mu, jest neutralny czy może buduje zdrowie?

iskra 2011-11-30

@Antenn: każdy ma prawo na tym forum pisać, co chce. Ale obrażanie kogokolwiek nie jest mile widziane. Jeśli chciałeś nauczyć sekaia kultury osobistej wymyślaniem mu, to raczej nie osiągniesz tego, co zamierzałeś. Twój komentarz niczego merytorycznego tu nie wniósł - poza kupą agresji.  
 
@Kaczus, faktycznie jest tak, że różnym ludziom pomagają różne zmiany w życiu - zmiana diety, stylu życia, sposobu myślena. Najzdrowsze populacje na świecie to populacje bazujące na surowych warzywach i owocach, nasionach, z niewielką ilością mięsa i tłuszczu. Są tysiące osób, które takim żywieniem leczą się z różnych dolegliwości. Co nie znaczy, że i dieta wysokotłuszczowa z małą ilością warzyw nie jest w stanie komuś pomóc. Bo - czegobyś nie jadł - pozostają jeszcze dwa czynniki, a może nawet trzy: aktywność fizyczna, emocje i stan ducha. One wszyskie się wiążą ze sobą. Bo np. osoba która wyciska z siebie siódme poty na siłowni, ale robi to z negatywnym nastawieniem (nienawidzi ćwiczyć, stresuje się tym) i bez przekonania, że to cokolwiek daje, może nie osiągnąć żadnych pozytywnych efektów. Jeszcze innym np pomaga homeopatia, która z naukowego punktu widzenia nie ma wogóle szans, żeby zadziałać. A są przypadki skuteczności, których efektem placebo nie da się wytłumaczyć. 
 
Miej na uwadze to, że są ludzie, których dieta, którą polecasz, może nawet zabić. Dlatego dobrze jest dzielić się informacjami, ale trzeba uważać na skrajności. 
 
Pytanie dodatkowe: od czego zależą geny? I co decyduje o tym, że są aktywne lub nie? :)

iskra 2011-11-30

A, jeszcze do Kaczusa: piszeż, że poziom glukozy we krwi podnoszą wszystkie spożywane węglowodany - więc należy je z diety wyeliminować. Z drugiej strony piszesz za chwilę, że spożywanie bialka też podnosi poziom cukry we krwi, bo jest metabolizowane do glukozy - ale sam żywisz się niemal wyłącznie mięsem i tłuszczami (domyślam się, że zwierzęcymi) z niewielkim udziałem warzyw. Ja mówię, że poziom hormonów stresowych też nie jest bez znaczenia, jeśli chodzi o poziom glukozy. 
Więc widzę w tym, co mówisz, jakąś lukę. 
 
Myślę, że zrzucanie problemu na spożywane węglowodany (tylko i wyłącznie) jest więc błędem. Węglowodany są różne, nie można mięszy nimi stawiać znaku równości - ani jeśli chodzi o ich metabolizm, ani o efekty dla zdrowia. 
 
Mówisz, że odżywiasz się w ten sposób przez rok. Czy nie uważasz, że to zbyt krótko, by jednoznacznie ocenić wpływ takiej diety na Twoje konkretnie zdrowie jako pozytywny albo nehatywny? Ja myślę, że to zdecydowanie za krótko - tak samo jak w przypadku oceny efektów ubocznych stosowania terapii lekowych. Słyszałam że Eskimosi i Masajowie żywią się wyłącznie tłuszczami i mięsem, czasem mlekiem z domieszką krwi. Wg tego co mówisz, powinni być super zdrowi i długowieczni. Otóż nie są. Średnia życia w tych populacjach to ok. 35 lat. 
 
Hmmm? Co Ty na to?

Kaczus 2011-11-30

Wszystko co wkleiłem powyżej nie traktuje tylko i wyłącznie o cukrzycy a ogólnie o błędnej teorii żywienia funkcjonującej w umysłach większości populacji krajów rozwiniętych - USA przede wszystkim ale przeświadczenie o tym, że tłuszcze zwierzęce są złe funkcjonuje w umysłach prawie nas wszystkich. 
 
www.youtube.com 
Tu jeszcze wykład Toma Naughtona - człowieka który nakręcił wcześniej wymieniony film. Właściwie to o czym mówi jest mniej lub więcej skrótem wiadomości z filmu Zdaję sobie sprawę, że większość materiałów które tu wkleiłem są w języku angielskim - bo zbieram przede wszystkim świeżą wiedzę. W Polsce jeszcze niewielu lekarzy i dietetyków potrafi wyjść poza wpojony przez lata schemat myślenia...

sekai 2011-11-30

ANTEM przykro mi że jesteś kolejnym niedorobionym polonistą na świecie, skoro potrzebujesz się dowartościować tym że umiesz postawić przecinek. Lubie gnębić takich jak ty, zwłaszcza lubiłem robić to w szkole... I uwielbiam stosować zasadę ograniczonej odpowiedzialności społecznej, przygłupów należy karać obozami pracy - Jak Kogoś interesują przedmioty ścisłe, i życie w realu - to może się ze mną kontaktować... 
 
Kaczus - problem nie tkwi w samej glukozie i sacharozie (to nie problem węglowodanów) to o czym piszesz wynika z tego że biały rafinowany cukier pakuje się do wszystkiego (od chleba po tzw. wodę cytrynową która nie jest w ogóle wodą), jedząc tak jak zachęcają nas reklamy - ładujemy w siebie węglowodany których nie jesteśmy w stanie spożytkować przy trybie życia jaki prowadzimy, to nie jest tak że przestawiasz się na mięso i smalec i to załatwia sprawę, wystarczy usunąć wszelkie śmieciowe jedzenie, żeby to punkt po punkcie wyjaśnić wraz z metabolizmem komórki (ale to było poruszane w tamtym filmie), więc wiesz o co chodzi. (trzeba dodać że te węglowodany które pakują w nas producenci są nie tylko marnej jakości, ale organizm potrzebuje znacznie więcej pracy włożyć aby przetworzyć je na energię) porównaj sobie to w jakiś aktualnych tabelkach ile potrzeba ćwiczyć aby spalić np. snikersa a ile by spalić małego ziemniaka, wszystko w nadmiarze szkodzi ale organizm potrafi praktycznie dostosować się do każdych warunków, są miejsca na ziemi gdzie ludzie od setek lat jedzą 3-4 rodzaje warzyw, wielu naukowców tam jeździ i dziwi się jak przy tak ubogiej diecie są zdrowi, mają zdrowe zęby i żyją po 80-90 lat, organizm faszerowany chemią spożywczą również radzi sobie w ten sposób że upycha to w różne części twojego ciała, stara się pozbyć tego nawet przez skórę, - dobra bo już się to robi za długie... pamiętaj wystarczą 3 rzeczy aby uregulować organizm, wysiłek fizyczny, odżywianie i stan twojej psychiki. Ale nie szukaj gotowych recept, musisz poznać swój organizm, każdy żyje w innych warunkach, każdy ma też inne predyspozycje, nie musisz się też niczego uczyć na pamięć, wszystko jest praktycznie dostępne na wyciągnięcie ręki ważne jest aby otaczać się wartościowymi ludźmi a wszelkie dziadostwo gonić - nie otaczaj się kretynami....

sekai 2011-11-30

A w sumie to jeszcze napiszę do wszystkich, nie słuchajcie takich gamoni jak ANTENAm - ja kierując się życiowym doświadczeniem dzielę ludzi na 3 Kategorie (nie tylko na głupich i mądrych), są ludzie 1 Bezmyślni, 2 Fałszywi, 3 Uczciwi - nie tylko warto oceniać samych lekarzy ale wszystkich, bynajmniej jeśli chcecie być zdrowi to musicie stosować się również do tego nie dajcie się oszukiwać lekarzom - wiem że więcej jest tam bezmyślnych ignorantów którzy nie chcą nawet sprawdzić czy was okłamują czy nie, ale ja bynajmniej takim nie powierzyłbym swojego zdrowia. Bierzcie przykład z prowadzących, tak jak Łukasz Roszyk mówił o lekarce która wykazała się brakiem wiedzy kiedy on mówił jej o szczepieniach - nie bądźcie naiwniakami jak Antena - bo za jego durny światopogląd, że jak cie ktoś walnie w ryj to trzeba mu nastawić tyłek - a ludzie to sama dobroć i mądrość. Niech się goni ten kawalarz, nie stańcie się naiwniakami których wydoją z kasy, bo to wy będziecie cierpieć a nie oni, a jak komuś się nie podoba że nie jedziecie na farmakologii też niech się goni, nie zadawajcie się z głupkami wymuszających na was stereotypy jak chcą zdychać przy pomocy farmaceutycznego kultu zdrowia to ich problem nie wasz, nikogo do niczego nie musicie przekonywać ani udowadniać, to niech oni wam udowodnią że wycinając jelita schudniecie skuteczniej niż ćwicząc, albo że ładując w siebie tabletki będziecie zdrowi, PAMIETAJCIE że wam tego nie udowodnią, dbanie o zdrowie to najprostsza rzecz na świecie... A Dyplom medyczny bardziej w tym przeszkadza niż pomaga. Wszystko komplikują oni, nagle musisz wiedzieć co jest szkodliwe a co nie, tylko dlatego że pchają sztuczne ulepszacze do jedzenia nagle ci to jest potrzebne, pamiętam jak ktoś mówił - kiedy sanepid nakazał zbadać ser robiony w domowych warunkach, który był "nielegalnie sprzedawany". Durnie, laborantki były w szoku że coś co leży na drewnianej desce w szopie ma taka samą czystość biologiczną jak te robione w sterylizowanych zakładach gdzie ludzie pracujący muszą ubierać się jak pracownicy elektrowni atomowej.

iskra 2011-11-30

Kczus, nie powiedziałabym, że panuje przeświadczenie, że tłuszcze zwierzęce są złe - co pokazuje praktyka (w moim otoczeniu np. nie ma nikogo, kto by ich unikał i zupełnie eliminował w diecie). Tzw. zły cholesterol też jest potrzebny - o czyn np. wspominał Grzegorz - gość audycji o terapii Gersona. Problem nie w tłuszczu jako takim, ale proporcjach i równowadze oraz w stanie zdrowia zwierzaka (a co za tym idzie np. ilości toksyn wyrzucanych do tkanki tłuszczowej). 
 
Co do swieżości wiedzy - świeżość ma znaczenie tylko wtedy, gdy wiedza oprócz świeżości jest prawdziwa i zupełna. Nie można przekreślać dorobku i odkryć przeszłych pokoleń. Nie zawsze to, co jest nowe, jest dobre. Anglicy też do najzdrowszych nie należą, nota bene.

iskra 2011-11-30

Sekai, teraz Ciebie mam ochotę upomnieć. Zła energia nie służy ani Tobie, ani Antennowi. Do emocji uciekają się ludzie, którym brak argumentów. Zamiast dać się negatywnie nakręcać, podrzuć Antennowi argumenty. Antenna z resztą tyczy się to samo. 
 
Merytoryka, Panowie! Nie wzajemne poniżanie!

Kaczus 2011-11-30

@iskra będzie przydługo za co przepraszam, ale dla mnie temat rzeka i nie ukrywam - trochę emocjonalnie do tego podchodzę. Więc po kolei: 
 
Owszem, akywność fizyczna i stan ducha mają spore znaczenie ale już np. przy ekstremalnej otyłości, gdzie ruch jest prawie niemożliwy, dieta o której piszę niemal dosłownie działa cuda. Naprawdę ciekawy jestem, dlaczego uważasz, że taka dieta może zabić? W większości przypadków o których czytałem (i w badaniach ale nie mam linków pod ręką) po mniej więcej tygodniu adaptacji (często szybciej) już widać pierwsze efekty. Tak było w moim przypadku - "zrzuciłem" 10 kg w miesiąc właściwie rezygnując tylko z ziemniaków i wszelkich zbóż. Po czym zachęcony efektami zacząłem ćwiczyć i waga częściowo wróciła tyle, że nie w formie tłuszczu. 
 
Przyznam, że w ekstremalnych przypadkach trzeba pewnie uważać z drastycznymi zmianami ale to jest margines. Osobiście znam ludzi którzy zrzucili więcej bo ważyli więcej. 
O genach nie mogę się wypowiadać bo po prostu nie jestem dostatecznie zorientowany w temacie. Logiczne jest dla mnie natomiast, że człowiek który wyewoluował na zbieractwie i polowaniach przez miliony lat nie zmienił się w ciągu ostatnich kilku tysięcy tak bardzo. Weźmy np. inuitów - do całkiem niedawna żywili się prawie wyłącznie mięsem i rybami przez większość roku i byli zdrowi, ich króka średnia długość życia wynikała bardziej z trudnych warunków życia i braku rozwiniętej medycyny niż diety. Po wejściu w "naszą" cywilizację - roztyli się i rozpili, "nagle" dopadły ich nasze choroby cywilizacyjne. Ja po tym wnioskuję, że nie tak bardzo różnimy się od nich genetycznie. 
 
Pisałem trochę chaotycznie, za co przepraszam - była 4 nad ranem :) Postaram się połączyć teraz to w całość. 
Każdy cukrzyk wie (a przynajmniej powinien), że tylko i wyłącznie tłuszcz nie ma wpływu na poziom glukozy we krwi a nie spotkałem się z ludźmi którzy żywili by się tylko i wyłącznie tłuszczami - to fakt. Białko zresztą buduje mięśnie - tylko część jest zamieniana na glukozę. Nie ma jej w tym momencie też tak dużo, żeby poziom cukru we krwi skoczył pod sufit. Dużo gorsze pod tym względem są wysoko-przetworzone węglowodany - zboża (chleb, makarony), cukier, syrop glukozowo-fruktozowy (kukurydziany) i skrobia - to są również rzeczy które wegetarianie odradzają.  
 
Nie było moim zamiarem zrzucanie problemu tylko i wyłącznie na węglowodany - jeszcze raz usprawiedliwić się muszę późną (wczesną?) godziną. Zgadzam się, że niezwykle istotne jest w jaki sposób zwierzęta przeznaczone na ubój są chowane - właśnie z powodów które zostały wymienione w audycji. Ciężko natomiast mieszkając w mieście mieć pewność co do warunków w jakich, boczek który jem na śniadanie, sobie żył. Nie moge tym samym powiedzieć, że wszystko co jem jest w 100% zdrowe. Robie co mogę, nie wiem czy zawsze skutecznie. 
 
I tak - odżywiam się tak już około roku, ale nie ma to większego znaczenia ze statystycznego punktu widzenia. Statystyka n=1 to marna statystyka :) Polegam na relacjach wielu ludzi na świecie i, wydaje mi się - racjonalnej, ocenie sytuacji. Wiedza w tym temacie na pewno nie jest pełna, ciągle pojawiają się nowe badania i analizy poprzednich. Jedno czego jestem pewien - jedyny chlem który jeszcze w życiu chcę spozywać to ten w płynie pod nazwą "piwo" a to i tak w mniejszych ilościach :D 
 
O masajach nie czytałem wiele, natomiast o inuitach trochę więcej. Wyżej już o tym wspomniałem. Statystyki są moim zdaniem trochę zakrzywione. Mówi się ogólnie o wysokiej śmiertelności noworodków i trudnych warunkach życia - poniżej trochę danych. 
Może i nie jest to definitywny dowód. Ale daje do myślenia i wg mnie przynajmniej dyskwalifikuje użycie tych kultur jako argumentu przeciwko diecie mięsno-tłuszczowej. 
 
wholehealthsource.blogspot.com 
 
Temat tak na prawde jest cholernie szeroki. W tej chwili dodam jeszcze, że żeby żyć tylko i wyłącznie na produktach zwierzęcych i dostarczać organizmowi wszystkich potrzebnych witamin - trzeba by poza mięsem zając się również podrobami wszelkiej maści - od wątróbek po płucka i szpik kostny. Dlatego też nie żywię się tylko i wyłącznie produktami zwierzęcymi. 
 
Warto zauważyć, że obecny stan wiedzy na powyższe tematy jest raczej ubogi - straciliśmy jako cywilizacja kilkadziesiąt lat na badania w, jak uważam, złym kierunku. Faktem jednak jest że diety wysokotłuszczowe, niskowęglowodanowe działają, pozwalają lepiej kontrolować lub leczą dukrzycę, obniżają ciśnienie tętnicze i praktycznie eliminują ryzyko wszelkich zatorów w arteriach. Co jeszcze? nie wiem. Ale pojawiają się lekarze i w Polsce którzy to dostrzegli.

Kaczus 2011-11-30

Aaa jedno jeszcze - diety ketogeniczne są używane do leczenia epilepsji, ot ciekawostka :)

sekai 2011-11-30

W przeciwieństwie do pana Anteny, wyłożyłem wystarczającą ilość spójnych i logicznych argumentów, nie obchodzi mnie to czy ktoś to podważy. Kwestie kto mieszka w kosmosie jahwe czy allach, lub dlaczego nie brać antybiotyków jak witaminę C - pozostawiam osobom z tzw. "nieprawidłową osobowością". 
 
Iskra kto uczy że świat nieoświecony należy omijać szerokim łukiem, a nawet uciekać od niego (w pośpiechu). Ja nie jestem typem pacyfisty, który przez współczującą naturę pozwoli plądrować glistą ludzkim swój organizm, tylko dla tego że są czującymi istotami. Jeśli nie oświecony świat 'mara' chce wtargnąć do mojego domu siłą - zatrzyma się na moim bucie... 
Właśnie dzięki świadomości że mogę wybrać między współczującym zrozumieniem a współczującym kopniakiem, dążyć do samadhi... Poza tym mistrzowie zen często potrafili dać komuś w łeb, kiedy było to konieczne i nie psuło to ich pozytywnej energii.

iskra 2011-11-30

@ Kaczus, napracowałeś się :) 
Taka dieta może zabić, bo faktycznie są przypadki ludzi, ktorych skrajnie wyczerpała. Tak samo jak zapewne mogłaby zabić dieta złożona tylko i wyłącznie z - strzelam - grejpfruta. Rzecz w różnorodności i odpowiednich proporcjach.  
 
Co do węglowodanów - w przypadku wysoko pzretworzonych - owszem, nikt ich nie poleca i ja też nie. Natomiast "pokarmy węglowodanowe" a "pokarmy węglowodanowe wysoko pzretworzone" to dwie różne rzeczy. Negujący dietę węglowodanową często nie dodają epitetu "wysoko przetworzone", co by rzucało więcej światła na temat. W ten sposób łatwo kogoś wprowadzić w błąd i wyrządzić mu szkodę. Te wysoko przetworzone faktycznie sieją spustoszenie... 
 
Nie neguję Twojej diety - tak jak napisałam - jest w stanie ludziom pomóc, a na pewno zrzucić wagę - co już jest dużym krokiem w kierunku zdrowszego życia. Sama znam wiele osób korzystających z diety Dukana czy Kwaśniewskiego. Ale nie przekonuje mnie ona jako dieta do wdrożenia jako stały wzorzec odżywiania (czyli od dziś do końca świata jem tak i tylko tak), z powodów o których napisałam. Mam poważne wątpliwości. 
 
Choroba może mieć różne źródła - nawet jedna i ta sama. Wg mnie ani zupełna rezygnacja z mięsa, ani zupełna rezygnacja z tłuszczy, ani zupełna rezygnacja z warzyw czy owoców, czy zupełna rezygnacja z pokarmów wysokobłonnikowych zbożowych (nieprzetworzonych) jest na długą metę nierozważna. Gdy np. nie dostarczysz przez długi czas w pokarmie wszystkich aminokwasów, które są Ci potrzebne (w tym i pochodzenia roślinnego i zwierzęcego), ryzykujesz problemami zdrowotnymi - bo z tych aminokwasów organizm syntetyzuje masę związków biochemicznych o naprawdę niebagatelnym znaczeniu. To samo jest z węglowodanami.  
Jedynym źródłem białek w diecie wcale nie jest mięso - ale już nie jest ono źródłem wszystkich potrzebnych aminokwasów itd Podobne zdania można wypowiadać i o pokarmach roślinnych i zwierzęcych, zarówno w odniesieniu do białek, tłuszczy jak i węglowodanów. 
 
To, dlaczego rozmawiamy o diecie, ma dwa cele: 1. poszukać takiej, która zapewni po pierwsze powrót do zdrowia, jeśli ktoś już ma problem; 2. poszukać takiej, która zapewni utzrymanie się przy zdrowiu, w dobrej kondycji psycho-fizycznej przez długie lata. Dieta, która spełnia war. 1 może się różnić (i zazwyczaj się różni) od diety, która spełnia warunek drugi. 
 
Tak czy inaczej cieszę się, że się lepiej czujesz i będę trzymać kciuki za to, żeby obecna Twoja dieta nie przyniosła w dłuzszej perspektywie żadnych negatywnych konsekwencji. I mam nadzieję, że zechcesz wypowiedzieć pod moim adresem to samo ;) 
 
Przy okazji - białko (a właściwie konkretne aminokwasy, których białko - wszelkie - jest źródłem) tworzy nie tylko komórki mięśniowe ;) To z tymi mięśniami to nadużycie. 
 
Co do innuitów i krótkiej średniej długości życia - rozumiem, że trudne warunki mogą grać jakąś rolę. Natomiast z ta rozwiniętą medycyną to bym sobie darowała - zdrowy człowiek medyka nie potrzebuje. Jeśli z jakiegoś powodu byłby im lekarz potrzebny, to nie świadczy najlepiej o ich zdrowiu. Ta śmiertelność noworodków też jest dla mnie zastanawiająca. Ale z tego co piszesz, to dieta wysokobiałkowa i tłusta "prawie wyłacznie" przez większą część roku. Pytanie - co jest poza tym "prawie wyłącznie" i w mniejszej części roku? Może odpowiedź da lepszy obraz? 
 
Co do epileptyków - dieta ketogeniczna do leczenia czy łagodzenia objawów epilepsji? To ważne pytanie. I czy ma jakieś uboczne skutki (np. zwiększone ryzyko zachorowań na inne choroby)?

iskra 2011-11-30

@Sekai, ale Antenn Cię nie plądruje, tylko prowokuje :) Dajesz się? :) Zignoruj :)

Claude mOnet 2011-11-30

@iskra (Joanna) 
 
Nie przejmuj się p. Sekai'em, kiedyś torpedował moją audycję, to Kontestacyjny troll po prostu ;)... 
 
Audycja fenomenalna, robicie świetną robotę i macie już setki wielbicieli, nawet 10 sekaiów nic nie zmieni... Nie załamujcie się i walczcie z systemem! Ja trzymam i będę trzymał kciuki...

sekai 2011-11-30

Claude przestań jarać zielsko, i nie siej tu swoich wizji o UFO, to miejsce dla ludzi związanych z prawdziwą nauką, co ty tu w ogóle robisz.... idź oglądać Naruto

sekai 2011-11-30

Claude przestań jarać zielsko i opowiadać że widzisz UFO, to miejsce dla ludzi propagujących naukę a nie amatorów blantów, co ty tu w ogóle robisz... idź oglądać naruto

iskra 2011-11-30

@Sekai, LUUUUZZZZ ZIOM :) Wdech, i wydech. Dystans. Dla każdego z nas tu jest miejsce. Natomiast niekoniecznie miejsce tu jest do atakowania kogokolwiek i za cokolwiek. Nie ma się co wzajemnie negatywnie nakręcać. 
 
@Claude mOnet: ja się nie przejmuję Sekaiem. Przejmuję się raczej tym, że się w komentarzach nap....anki (przepraszam za wulgarny kolokwializm) zaczęły. To niczemu nie służy. 
Dzięki za wsparcie i miłe słowo :) Wzajemnie!

Tamma 2011-12-08

Witam, 
ludzie! Nie krytykujmy się za ortografię! To nie ma sensu na tym forum! Jest coś takiego jak dysortografia i ta przypadłość dotyczy często wspaniałych, utalentowanych ludzi! 
Piszmy o głupocie medycyny, o mądrościach ludzi, o zielarzach, odżywianiu, czego nie jeść, co spożywać itp.,itd. 
Każda choroba jest skutkiem złego odżywiania, nawet rak. Żaden lekarz nie pyta: co jesz? Z miejsca pisze znane sobie pigułki medycyny akademickiej, bo za to ma profity. Studia też są pod tym kątem- sprzedaż produktów wielkich farmacji. Weźmy zdrowie w swoje ręce! Dawniej ludzie nie chorowali na raka czy cukrzyce i inne choroby cywilizacji. 
Błonnik, witaminy naturalne; Zwykła witamina C powinna być brana w większych ilościach niż zalecają lekarze. Oczywiście naturalna.  
Przy chorobie nawet 3 x dziennie po 4000 j.lub więcej. 
Także witamina D zalecana jest w zbyt małych ilościach; dla dorosłej osoby to minimum 1000 j. ale optymalnie 2000 j. 
Czosnek, cebula, kapusta, miód, żyworódka, aloes, echinacea, cała seria ziół medycyny ajurwedyjskiej. Tanio a skutecznie. 
Są też nowe wspaniałe suplementy, ale drogie; MonaVie, Noni, Flavon. Srebro koloidalne, Essiac, AHCC, Reishi, Cordyceps,Oregulin, Oreganol P73 i wiele innych . Obowiązkowo na wątrobę Sylimarol ( ostropest plamisty) lub Triphala. Przy zdrowej wątrobie nie rozwija się żadna choroba. 
Błonnik (Colon C) dla jelita grubego, bo tam się wszystko zaczyna. Ach, można wymieniać w nieskończoność! Wypróbowane na cukrzyku i działa! Oczywiście nie wszystko a dodatkowo: Karela, wit. E-400j., czarna jagoda, lecytyna, luteina, zeaksantyna na oczy. Są gotowe preparaty o dobrym składzie. 
Nigdy nie kupować zbyt wieloskładnikowych preparatów typu multiwitaminy! 
Pozdrawiam 
Naprawdę można zapobiec chorobom. 
Oczywiście nie używać mleka, żywności z konserwantami, z aspartamem, kosmetyków z konserwantami itp. 
Do słodzenia ksylitol- naturalna słodycz z brzozy. 
Konieczna dieta rozdzielna www.vitanatural.pl 
Powodzenia w leczeniu!

mkop 2011-12-16

Witam, 
Ja chciałem zapytać się prowadzących o ten artykuł/książkę dotyczącą zgubnego wpływu mleka na organizm diabetyka. Tak jak szukam informacji w Google to pojawiają się raczej pochlebne artykuły dotyczące mleka i cukrzycy.

iskra 2011-12-19

Przepraszam, dopiero teraz zerknęłam, że jest nowy komentarz. Ja znalazłam tę informację m.in. w książce Patricka Holforda - są tam odwołania do źródłowych publikacji. Odszukam i wpiszę. Wątki związane z mlekiem i pogarszającym się zdrowiem (w tym i rosnąca liczba zachorowań na cukrzycę - ale tu raczej chodziło o typ II i inne choroby "cywilizacyjne" - i nie tylko w związku ze spożyciem nabiałowych pokarmów ale także mięsnych) były (o ile mnie pamięć nie myli) w publikacjach dotyczących tzw. The China - Project, programu badawczego prowadzonego od lat 70-tych do 90-tych, zdaje się, że częściowo kontynuowany. Wspomina o nich dr Krzysztof Romanowski w swoich artykułach i wywiadach. To tak na szybko...

iskra 2011-12-20

Obiecałam, to wklejam. Znalezione na szybko, więc trochę w tym bałaganu - proszę o wybaczenie. Na początek fragment z wspomnianej książki Patricka Holforda (ze 3 lata temu czytałam też chyba nawet na wikipedii - była wzmianka o autoagresji i alergii na białka mleka krowiego). Potem kilka linków. Dalsze poszukiwania pozostawiam już zainteresowanym. 
 
_________ 
Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że istnieje zależność między cukrzycą, tak zwaną młodzieńczą, a alergią na albuminy krowiej surowicy (BSA)m zawarte w produktach mlecznych. Cukrzyca tego typu pojawia się zwykle w wieku dziecięcym lub młodzieńczym, a u jej podłoża leży niszczenie przez układ odpornościowy komórek produkujących insulinę w trzustce. Do tej pory nie było wiadomo dlaczego tak się dzieje, a choroba ta zbiera żniwo w postaci 8 tysięcy zgonów rocznie. 
Istnieje genetyczna predyspozycja do cukrzycy zależnej od insuliny, ale nie wyjaśnia to całego mechanizmu powstawania choroby. Okazało się, że u dzieci z genetyczną podatnością, które były karmione piersią przez co najmniej 7 miesięcy lub karmione wyłącznie piersią co najmniej przez 3-4 miesiące ryzyko wystąpienia cukrzycy było o wiele niższe. Również u dzieci, którym nie podawano mleka krowiego przynajmniej do 4 lub więcej miesięcy życia, ryzyko to było o wiele mniejsze. Największy odsetek zachorowań na cukrzycę zależną od insuliny występuje w Finlndii, gdzie spożycie mleka jest największe na świecie. 
Badania wykazały, że ryzyko wystąpienia cukrzycy u podatnego na tę chorobę gatunku szczurów jest o wiele większe, jeśli ich pokarm zawierał mleko lub gluten z pszenicy. W jednym z badń stwierdzono, że dodanie do diety szczurów nawet 1% odtłuszczonego mleka zwiększyło występowanie cukrzycy z 15 do 52%. 
w 1993 roku dr Hans-Michael Dosch, profesor immunologii w Szpitalu Mount Sinai, zidentyfikował albuminy krowiej surowicy jako czynnik zwiększający ryzyko cukrzycy i wykazał, że reagowały krzyżowo z komórkami trzustki. Wysunął teorię, że u dzieci podatnych na cukrzycę, które zetkną się z tymi albuminami wcześniej niż przed upływem 4 miesięcy życia, kiedy jeszcze ściana przewodu pokarmowego jest niedojrzała i bardziej przepuszczalna, może rozwinąć się reakcja alergiczna na te albuminy. W rezultacie komórki układu odpornościowego mogą przez pomyłkę zniszczyć nie tylko cząsteczki albumin, ale także zdrowe tkanki trzustki. Wykazał także, że ze 142 nowo zdiagnozowanych dzieci z cukrzycą u 100% wykryto przeciwciała dla tych albumin (anty-BSA), natomiast w populacji zdrowych dzieci tylko u 2%. Dr Dosch uważa także, że obecność tych przeciwciał wskazuje na późniejszy rozwój cukrzycy u 80-90% tych dzieci. Według dr Doscha wyeliminowanie z diety produktów mlecznych co najmniej przez pierwszych 6 miesięcy życia o połowę zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę. Albuminy mogą jednak przeniknąć do mleka matki ze spożywanych przez nią produktów, dlatego jeśli kobiety karmiące piersią unikają jedzenia wołowiny i produktów mlecznych, to ryzyko choroby może być całkowicie wyeliminowane u dzieci z obciążeniem genetycznym. (str. 57) 
 
W sztucznym karmieniu złe już jest samo mleko. Dzieciom poniżej 6 miesiąca życia nie powinno się podawać mleka krowiego, ponieważ ich układ trawienny i odpornościowy są zbyt niedojrzałe, by poradzić sobie z zawartą w nim złożoną cząsteczką białka. Efektem karmienia małych dzieci mlekiem krowim jest często alergia, która - jak ostatnio odkryto - wiąże się z cukrzycą wieku dziecięcego i młodzieńczego. Wskutek powstania alergii na białko obce w krowim mleku dochodzi do reakcji krzyżowej z identyczną cząsteczką białka w trzustce i zniszczenia wysp trzustkowych produkujących insulinę. Wielu pediatrów doradza, aby nie tylko nie podawać dziecku mlek krowiego przed ukończeniem 6 miesiąca życia, ale też nie podawać go w ogóle, dopóki karmi się je piersią. Jeśli okaże się prawdą, że karmienie ma związek z powstawaniem cukrzycy wieku młodzieńczego, odstawienie krowiego mleka może wyeliminować to przykre schorzenie. (str.222) 
 
 
Fragmenty z książki "Smak zdrowia" Patricka Holforda, wydanej w Polsce w 1999 przez Bertelsmann Media (Świt książki).  
Można szukać w internecie dalej po hasłach Dosch, BSA, IDDM, diabetes etc. 
 
___________ 
 
A teraz kilka pierwszych lepszych linków w temacie: 
 
 
care.diabetesjournals.org 
www.jicef.or.jp 
www.happytums.com 
onlinelibrary.wiley.com 
 
A tu więcej o mleku i cukrzycy (zarówno typu 1 jak i typu 2): 
www.jacn.org 
Tu dodatkowo rozbudowana bibliografia. Zainteresowani będą mogli sobie wertować – jak to mówią: „po nitce do kłębka” 
 
Całkiem sporo materiału.  
 
Sam dr Dosch od lat prowadzi badania nad cukrzycą. Więcej chyba się mówi o jego wnioskach z badań nad związkiem układu nerwowego z układem immunologicznym i autoagresją. Też wiele z tego można wyguglać (coś o substancji P, coś o zastrzykach z kapsaicyny itd. - strasznie dużo i chyba zbyt skomplikowane jak dla mnie – a też nie mam wśród bliskich cukrzyków, żeby motywacja moja wzmogła poszukiwania).  
 
Dla naszych diabetologów dorobek Doscha chyba nie jest tajemnicą. Znalazłam m.in. komentarz profesora Jana Tatonia - creme de la creme polskiej diabetologii, człowiek o którego względy skrupulatnie zabiegają firmy farmaceutyczne.  
 
Rzepa coś publikowała też w temacie. 
 
Życzę powodzenia w poszukiwaniach i mam nadzieję, że choć troszkę pomogę. 
 
Sama w audycji wspominałam, że w przypadku cukrzycy typu I możemy mieć do czynienia z różnymi czynnikami: alergia na białka mleka krowiego czy stres i w związku z nimi autoagresja, przewlekłe stany zapalne wątroby i trzustki w szczególności, wywołane przez wirusy czy chociażby przywry. Obciążenie genetyczne to jedno - ale ono wszystkiego nie załatwia. Musi jeszcze wystąpić określony czynnik środowiskowy (albo ich splot). 
 
Co do cukrzycy typu II - ponoć względnie łatwej do całkowitego wyleczenia. Ta również może mieć podłoże emocjonalne (stres i niewłaściwe funkcjonowanie układu nerwowego), ale większość źródeł wskazuje na niewłaściwy tryb życia i odżywiania (wysoko przetworzone pokarmy, rafinowane tłuszcze i - najczęściej wymieniany - nadmiar pokarmów białkowych pochodzenia zwierzęcego, w tym także nabiału). 
 
 
A! Przypomniało mi się jeszcze a propos china project - jest taka książka, nie wiem czy przetłumaczona na polski czy nie, na którą wiele osób się powołuje - Colina T. Campbella "China Study". Nie czytałam, od razu powiem. Ale trochę o tym w sieci jest. Tam jest też o cukrzycy - ale chyba rzeczywiście głównie dotyczy cukrzycy typu II.

mkop 2011-12-22

Wielkie dzięki, poczytam o tym jak tylko znajdę chwilę.

iskra 2011-12-27

Proszę bardzo. Gdybyś trafił/trafiła (?) przy okazji na jeszcze inne ciekawe wątki w temacie cukrzycy to podrzuć proszę. O cukrzycy też nie dokończyliśmy audycji...

Dodaj komentarz...


Łukasz walczy w tej chwili z Państwem Polskim za pomocą prokuratury, wygrał sprawę sądową z sanepidem i teraz to on oskarża sanepid i szpital za bezprawne działania w stosunku do jego dziecka. Joanna zaś po wielu latach walki z chorobą swojego dziecka, znalazła jej przyczynę daleko od miejsc, które wskazywali jej lekarze.

Prowadzą audycję na żywo Czerwona Pigułka, czyli mroczne strony współczesnej medycyny, Można do nich pisać na adres: czerwona.pigulka@gmail.com

Inne audycje tego autora:








Więcej audycji...







Życie z cukrzycą typu I (17) - 5 lat temu


Zespół niespokojnych nóg (26) - 5 lat temu















Czerwona pigułka - Pasożyty (21) - 6 lat temu







Czerwona Pigułka - Cukrzyca (47) - 6 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Piter - - 50.00
Salsero - - 10.00
joAnna - - 5.00
joAnna - - 5.60
tomek - - 10.00
Mamazdrowychdzieci - - 30.00
Misiek z Krakowa - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt