Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Nie
20:00
Firma na emigracji
Pon
21:00
Audycja odwołana z powodu wyjazdu
Słuchaj radia
Wydanie Główne (2)
przedwczoraj
Uwaga urzędniczy bełkot
Czyli dlaczego fastfoody nie sa takie proste. Prywatne pasy dla pieszych. Biurokracja. Komiksy FOR sieją neoliberalizm. Blacha znowu o 500+ Kaski rowerowe nie działają, a torebki foliowe...
Na Podsłuchu (1)
dziś
[NP #021] ten z generałem cyberarmii Karolem Molendą
Kolejny przegląd newsów od redakcji Niebezpiecznika - w studiu siedzą: Piotrek, Marcin i Kuba. Tym razem skupiamy się na tematach takich jak: - nowa kryptowaluta od Facebooka: Libra -...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2012-01-23

TM-Jak nie zostać keynesistą?

Nadający:

W tym odcinku Totalnej Miazgi wszechstronnie miażdżona będzie historyjka, która natchnęła Paula Krugmana do zostania keynesistą.

KOMENTARZE

EstEst 2012-01-23

Obiecane linki: 
 
Artykuł źródłowy: 
www.slate.com 
 
ing_the_economy.html 
 
Parę zabawniejszych rzeczy o Krugmanie: 
 
blog.mises.org 
www.nytimes.com 
 
scp=4&sq=krugman%20mcculley%20bubble&st=cse 
www.youtube.com 
kryzys.mises.pl 
 
powojenne/ 
www.lewrockwell.com 
 
Jak będzie trzeba, poszukam więcej. Ale naprawdę dość łatwo sobie wygooglać np. blog Krugmana i nie trzeba być niesamowicie bystrym, by ocenić zawartość.

shark 2012-01-23

Krugman to taki oszołom... Straszne. 
A tu ciekawy tekst Murphy'ego: 
mises.pl

EstEst 2012-01-23

No, Murphy w ogóle doskonale punktuje Krugmana w wielu artykułach. Ten duecik pewnie kiedyś się pojawi.

Mateusz z Kanady 2012-01-24

Dlaczego ci mlodzi wyksztalceni z duzych osrodkow nie chccieli placic babysitterom?  
 
A jaki babysitter chcialby sie opiekowac ich ropieszczonymi rozwydzonymi bahorami? I jest to doskonala pointa calego eksperymentu, liberalowie nie zdaja sobie sprawy jak bardzo sa oni odizolowani od normalnego zycia, wiec uzadzaja karkolomne gimnastyczne popisy tylko po to zeby nie wziasc na siebie odpowiedzialnosci.  
 
Fajna pogadanka btw.

EstEst 2012-01-24

A, coś mi się link źle wkleił do głównego artykułu: 
 
www.slate.com 
 
I z rozpędu Krugmanowi przypisałem pomyłkę w sprawie Grecji. Akurat tam ,,wykazał się'' inny wielki guru paraekonomii: Stiglitz - www.youtube.com (polecam sam początek, a zwłaszcza odpowiedź Hendry'ego około 1:30) 
 
Co do Krugmana, w jednym z początkowych odcinków TwŚ, jak jeszcze wydawało mi się, że na świecie mało się dzieje i żeby wypełnić czas muszę też poomawiać blogi, to zaglądałem na jego blog i wybuchła wtedy afera z cenzurowaniem komentarzy i z przyznaniem się przez Krugmana, że nie czyta artykułów, które cytuje. Za cholerę nie mogę teraz linków do tego znaleźć. Jakby ktoś wiedział o co chodziło, to proszę o linka 
 
@Mateusz: 
 
Ja wiem? Jeśli zazwyczaj opiekowali się sami dziećmi, to ,,wynajęcie'' znajomych w tym celu, zamiast szukania babysittera na kilka godzin, gdy chcą coś sami zrobić brzmi generalnie rozsądnie. System, jaki w tym celu opracowali był idiotyczny, ale organizacja samopomocy brzmi jak niezły pomysł.

Mateusz z Kanady 2012-01-24

A ja uwazam ze to kompletne kretynstwo z kazdej strony.  
 
Po pierwsze mowimy tutaj o opiece nad dziecmi a nie o podwozeniu sie do pracy czy dyzurach sprzatania klatki schodowej. Sam fakt ze ktos ma dzieci i nazbieral kuponow niekoniecznie kwalifikuje go jako osobe ktorej powiezylbym moje dziecko w opieke. A fakt ze on tego nie zauwaza i automatycznie zaklada ze jest inaczej juz swiadczy o tym ze on nie jest sosoba odpowiedzialna wiec na pewno mu nie zaufam. Kolko sie zamyka. 
 
No dobra ale moze sie oni wszyscy znali? Nie dlatego ze: 
Po drugie gdyby to byl maly network i sie wszyscy znali to nie trzeba byloby handlowac kuponami. Po prostu ludzie co sie nawzajem znaja i sobie pomagaja (czyli konserwatysci budujacy community od podstaw a nie liberalowie) nie potrzebuja swistkow papieru na pokwitowanie. Czyli to mosial byc wiekszy network i on oczywscie upadl bo skupial ludzi nie odpowiedzialnych nie zainteresowanych pojsciem sobie na wzajem na reke, czyli ja ja ja liberalow. 
 
Po trzecie jak mam sie opiekowac wlasnym dzieckiem to nie mam problemu zeby czasami znajomy/sasiad/brat podzucil mi jego dziecko. To znaczy pod warunkiem ze wiem ze te dzieci sie znaja i ladnie sie razem bawia. I to dziala w obie storny. A jak sie ladnie nie bawia... no wlasnie. Jeden kupon warty jest godzine. I to bez roznicy czy dwa zombies siedza zachipnotyzowane telewizorem, czy ja sie gimnastykuje zeby ich zabawic i odkleic od tej kretynskiej skrzynki, czy sie czaly czas kluca bo obaj chca dokladnie ta sama zabawke ktora niczym nie rozni sie od pieciu takich samych zabawek obok. I to wszystko jest warte jeden kupon? No wlasnie, kolejny powod dla ktorego ten kretynizm upadl to jest to ze liberalowie w sprawach opieki na dziecmi (jak i edukacji) stosuja podejscie “one size [kupon] fits all”. Wiec ci bardziej przytomni natychmaist zaczeli sie po cichu wycofywac bo pociechy dostawaly temper tantrum jak mamusia z tatusiem planowali po raz kolejny szlajac sie po Waszyngtonskich bistrach i kawiarniach. Czyli kto zostal? Wlasnie ci z ktorych dziecmi inne dzieci nie chcialy sie bawic, i ci ktorych dzieci nikt nie chcial przyjmowac pod opieke bo to bylo nie warte kuponu. Czyli dokladnie rozwydzone bahory ja ja ja liberalow, liberalow zakochanych w sobie do tego stopnia ze katorga byla dla nich wizja nastepne wieczoru spedzonego z rozwydzonym bachoirem. A bahor jest rozwyzony bo go nigdy nie wychowali bo go podzucali gdzie sie da zeby tylko nie odmowic sobie nastepnej imprezy. I kolko sie zamyka.

Viktor 2012-01-24

@Mateusz 
Nie koncentrujmy się zbytnio na tym czym jest usługa. Gdy ktoś pisze ekonomiczną przypowiazdkę musi ubrać ją w konkretny "setting" by przyjemnie się ją czytało prostemu robotnikowi, a także by nie musiał myśleć o bycie abstrakcyjnym (jakąś usługa/towar) tylko mógł ją sobie wprost wyobrazić. Np: Jak by Ci się czytało przypowieść Bastiata o szklarzu, gdyby figurowała tam właśnie bliżej nieokreślona usługa realizowana przez bliżej nieokreślony zawód - jak dla mnie lektura nie miałaby wtedy dobrego oddziaływania na przeciętnego czytelnika oderwanego od abstrakcyjnego myślenia. Oddajmy, więc honor pisarzom historyjki o baby-sitter'ach i nie próbujmy szukać rozwiązania przywiązanego do tej konkretnej usługi, a za to wyławiajmy ogólny sens i ogólne prawidła działania. Bo gdyby rozważąć na sztywno akurat ten przykład to "amerikanische liberalen" winni rozwiązać problem nie "robiąc" dzieci lub je po prostu porzucając pod drzwiami klasztoru i po problemie. 
Dlatego właśnie zwróciłem w audycji uwagę, że problem siedzi w konstrukcji pieniądza, bowiem wstawiając teraz w opowieść dowolną z wymienionych przez Ciebie usług sens rozwiązania będzie zachowany. 
Słusznie ponadto zauważasz, że w gronie osób się znających na codzień kwitnie niczym nie uregulowany handel wymienny gdzie towarem są przysługi i drobne pomoce, ale to właśnie pokazuje teoria pieniądza. Gdy ilość ludzi w kooperacji rośnie to w pewnym momencie mamy (a co poużywam sobie fizyki!) przejście fazowe i dalej musimy mieć usystematyzowaną walutę wymienną bo inaczej system samopomocy nie będzie w stanie efektywnie bronić się przed nadużyciami. Ludzie są z natury dobrzy, ale zawsze przy dużej grupie trafi się jakiś darmozjad-pasożyt.

Mateusz z Kanady 2012-01-24

Dobra Viktor ale nadal z czysto ekonomicznego punktu widzenia mosisz przyznac ze dziecko dziecku nie rowne wiec kazdy czlonek tej komuny wolal sie opiekowac grzecznymi dziecmi niz nie grzecznymi. Wiec bardzo szybko ludzie zaczeli sie orjentowac ktorych pociech lepiej unikac i rodzice owych pociech zostali automatycznie wylaczeni z obiegu.  
 
Zaluzmy ze w ramach promoscji dostales kupon na darmowe wypozyczenie samochodu. Wezmiesz Mercedesa czy Lade?

EstEst 2012-01-24

@Mateusz 
 
No i własnie o tym mówiliśmy w audycji: problemem nie były wartości moralne tej grupy (choć serdecznie mnie rozbawiło sformułowanie Krugmana z artykułu o grupie waszyngtońskich prawników i urzędników z Kongresu: ,,As long as the people were reliable--and these young professionals certainly were--what could go wrong?''), ale to, że nieświadomie spróbowali skonstruować pieniądz odgórnie (co samo w sobie jest zwykle nieskuteczne) opierając go na roboczogodzinie, czyli jednostce wziętej z najbardziej wulgarnej wersji laborystycznej teorii wartości (co już było totalnie idiotyczne i świadczy, że lepiej czuli marksizm niż ekonomię). A z wielu przyczyn - zarówno wymienionych przez Ciebie jak i przez nas, to oparcie jest bez sensu. 
 
@Viktor  
To nie była przypowieść, to się zdarzyło naprawdę. I systematyzacja waluty też nie jest potrzebna - po prostu niech między sobą ludzie się wymieniają jak chcą i już.

Mateusz z Kanady 2012-01-25

Jeszcze dodam ze ci mlodzi wyksztalceni z duzych osrodkow co sobie komune zorganizowali natyhcmiast kojaza mi sie z tym gosciem: www.smalldeadanimals.com

Daniel Piesto 2012-01-25

Paradoks to pozorna sprzeczność więc Keynesiści strzelają samobója mówiąc, że istnieje paradoks oszczędności. 
 
Wiki: "... Sprzeczność ta może być wynikiem błędów w sformułowaniu twierdzenia, przyjęcia błędnych założeń a może też być sprzecznością pozorną" 
 
Pzdr

CD 2012-01-26

Talony były o tyle nietypowym pieniądzem, że wartość talonu brała się z OBIETNICY, że będzie wymienialny na godzinę opieki nad dzieckiem. Wartość tego "pieniądza" była więc maksymalnie wyregulowana od samego początku jego istnienia, więc nic dziwnego, że szybko pojawiły się problemy.

Marek 2012-08-04

Schiff ładnie wytłumaczył ten przykład Krugmana z opiekunkami, ale już zapomniałem linka.

Dodaj komentarz...


Twórca i szef zespołu. który przygotowuje cotygodniową audycję Tydzień w sieci

Inne audycje tego autora:

TM - Socrealizm (10) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (17) - 6 lat temu

Ekonomia do góry nogami (19) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (20) - 7 lat temu


Wieści z Biurwolandu IV (7) - 7 lat temu


Więcej audycji...

Łapy precz od deszczu! (9) - 7 lat temu


Wieści z Biurwolandu III (8) - 7 lat temu










Wieści z biurwolandu II (17) - 7 lat temu







Pecunia non szalet (2) - 7 lat temu

Wieści z biurwolandu (14) - 7 lat temu






































ZOMO-wcy dawniej i dziś (5) - 8 lat temu







Wydanie specjalne (13) - 8 lat temu












































A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

TM - - 50.00
Marcin z Jarocina - - 50.00
Tom - - 50.00
Marcin z Szczecina - - 20.00
Adam z Warszawy - - 20.00
Marcin z Szczecina - - 10.00
na zachętę dla EseEsta - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt