Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Dziś
21:00
Wydanie Główne
Jutro
21:00
Czy księża mogą mieć żony? I czy powinni?
Słuchaj radia
Wydanie Główne
6 dni temu
Kto jest najwiekszym złodziejem?
Komu zabrać, a komu dać? Uszczelnianie. Superminister nie oszczędza podatników. Rewolucja w ZUS. Rewolucja w urlopach. Rewolucja w cenach masla i cukru. 1mln mniej whisky.
Zrozumieć Nieruchomości
dziś
Rozruch inwestycyjny - część I
Wchodze w rolę lektora i czytam Wam swój poradnik Rozruch inwestycyjny aby pokazać moje podejście mentalne do wielu spraw życiowych
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Wydanie Główne 2012-01-24

ACTA samo zło

Nadający: Marcin Hugo Kosiński

Niechaj o ACTA opowie ktoś, kto tę umowę przeczytał. Rozmawiamy o tym, co tam naprawdę się kryje.
Pobierz [189,9 MB]

KOMENTARZE

Sławek 2012-01-24

Oto, moim zdaniem, głos rozsądku w sprawie ochrony praw autorskich: www.youtube.com

KPK 2012-01-24

ACTA po polsku i angielsku: www.mkidn.gov.pl 
 
A teraz historyjka: 
Jasio i Franek są przedsiębiorczy - dostrzegli nową potrzebę na rynku i chcą ją zaspokoić. Obaj w ciągu tygodnia opracowali innowacyjne produkty, które są od siebie podobne z uwagi na to, że zaspokajają tę samą potrzebę. Rusza sprzedaż, ale Jasio pierwszy wypełnił papiery w biurze patentowym i teraz chce od Franka mamonę. 
Który z nich jest złodziejem?

Libertariator 2012-01-24

Nie mogłem się dodzwonić wczoraj do audycji więc wypowiem się tutaj:  
 
Otóż popieram swobodę zawierania umów z tym, że z pokręconymi umowami licencyjnymi w obecnej formie jest jeden zasadniczy problem - nie da się egzekwować ich przestrzegania bez wprowadzenia systemu totalitarnego (tu polecam w temacie wykłady z tegorocznego Chaos Communication Congress).  
 
Żeby podkreślić absurd tych umów na przykładzie, który ktoś podał w czasie audycji, że gdyby książka miała w licencji zakaz czytania jej w kiblu to, żeby wymusić przestrzeganie tego zakazu z każdym czytelnikiem musiałby chodzić do kibla policjant żeby pilnować czy tamten nie czyta książki siedząc na tronie...

pawelooss 2012-01-24

Od tego należy zacząć: www.morizon.pl lub d.polskatimes.pl lub g.gazetaprawna.pl

Marius 2012-01-24

Gdyby było tak jak mówi Martin to po stronie przeciwników IP nie byłoby samych twórców, bo przecież oni na tym tracą. 
Pamiętajmy, że monopol pojawia się zawsze na styku państwa i korporacji, a czym jest takie prawo jeśli nie nadawaniem monopolu? 
W realnym świecie to tak jakby ktoś otworzył kawiarnie z ziarnami z całego globu, a druga osoba podchwytująca (kopiująca) ten pomysł i otwierająca taką samą kawiarnię kawałek dalej była gnojona przez państwo i zmuszona do jej zamknięcia. 
Dlaczego tak nie jest? Bo o monopole zabiegają korporacje, a nie mali kawiarenkarze. 
Bawi mnie u Martina ta mentalność obrażonego dziecka - obrażonego na to, że ktoś za darmo gra w grę za którą on musiał zapłacić. Nie zauważa, że wyzywanie wszystkich którzy się z nim nie zgadzają od "złodziei" jest żenujące - choć w sumie i zabawne. Zawsze więc lepiej go wyśmiać :)

Marius 2012-01-24

Jest to komentarz testowy 
Martin bla blabla nie ma to tamto 
test i takie tam

Łukasz + Cokeman 2012-01-24

Słynny artykuł Kinselli odnośnie własności intelektualnej.  
mises.pl 
 
Dobro rzadkie jest to takie dobro, którego dostępność nie jest w stanie pokryć potrzeb ludzkich. Przykładem w czasach dzisiejszych może być samochód, jedzenie, książki, czy też każde inne dobro, dla którego przy zerowej cenie zgłoszony popyt przewyższa podaż.  
 
Ze względu na dobra rzadkie istnieje w ogole ekonomia, własność i proces rynkowy. Kazde dobro rzadkie nalezy do jakies jednostki co wyraza sie w tym ze dana jednostka nim rozporzadza i moze wykluczac inne jednostki z korzystania z danego dobra.  
 
Rzadkość wyraża sie w tym ze nigdy danego dobra dla wszystkich nie starczy. Ktos zje pomidora to ktoś inny będzie dalej glodny.  
Dobrem rzadkim nie jest jednak informacja. Ktos zdobędzie informacje i inni tez bez problemu będą mogli z niej skorzystać.  
 
Własność intelektualna jest nijak niepotrzebna. Jest technologia która pozwala dobrze zbadać skład Coca Coli a mimo wszystko Cola zachowuje swój unikatowy smak.

Ela 2012-01-24

Jeśli ktoś ukrywa przed społeczeństwem temat to sam prosi się o dyskusję i o protesty. Prawo głupie i złe winno być tępione. 
I nie chodzi tu o to , że się coś będzie można ściągać lub nie za darmo, ale o nieprecyzyjność prawa i wiele nadużyć, który legalne działalności będzie eliminować. Będzie to narzędzie walki konkurencyjnej o nierównym podziale sił i jeśli ktoś tego nie widzi po przeczytaniu to znaczy , że traktuje społeczeństwo jak złodziei i wierzy,że ludzie to prawo wykonujący podejdą do niego rozważnie.

Hodyn 2012-01-24

"Pojęcie Własności powiło się z potrzeby ekonomizacji wykorztystania zasobów rzadkich, a więc każdej namacalnej rzeczy w otoczeniu człowieka, której użycie przez jeden podmiot wykluczyłoby lub umniejszyło możliwość użycia przez drugi podmiot. By zapobiec konfliktom o rzadkie zasoby i polepszyć efektywność ekonomiczą geniusz ludzki wymyslil prawo własności prywatnej. 
 
Oczywiście powstało ono przed przed istnieniem państwa. 
 
Idea słowo zapis nutowy informacja to nie są zasoby rzadkie. Z momentem wytworzenia ideii można ją dowolną ilość razy reprodukować bez utraty użyteczności pierwotnej formy. 
 
Na bazie tradycyjnie pojmowanego prawa własności nigdy nie możnaby sformułować prawa własności intelektualnej, byłoby to nielogiczne 
 
Powstałe w XIXw. prawa autorskie i patentowe miały zapewnić twórcom możliwość komfortowego utrzymywania sie z owoców swej umysłowej pracy zaprzęgając w to aparat państwowej represji do ścigania żekomych złodziejii, czyli np wynalazców którzy wynaleźli niezależnie od siebie jakieś urządzenie na które istniał już niedawno zarejestrowany patent. Co z tego, że wynalazca nie naruszył faktycznej własnosci innej osoby składając w piwnicy prototyp. Rząd zarekwirował jego własność, prototyp na który był już patent. Prawo własności intelektualnej doprowadza do agresji na własność prywatną i stoi w opozycji do własności prywatnej 
 
Informacja nie jest zasobym żadkim tworzenie przepisu które zabrania powielania tej informacji kożystając ze swojej własności jest samo w sobie już inicjacją przemocy wobec prywatnych właścicieli. Jednocześnie objęta ochroną informacja staje sie sztucznie dobrem rzadkim i tworzy sie sztuczny monopol właściciela praw intelektualnych i dobro które było nieskończone, a więc darmowe zaczyna posiadać cenę monopolistyczną 
 
Obrońcy praw własności, a więc zamordyści, twierdzą, że bez państowej ochrony praw własności twórcy nie beda tworzyc, wynalazcy nie stworza wynalazków gospodarka i technologia zatrzymają się. Po pierwsze twórca, który ma zagwarantowany przychód przez ileś lat traci bodziec do dalszego tworzenia i innowacji.  
 
Firmy zamiast skupić się na zaspokajaniu potrzeb konsumentów poprzez faktyczny wyścig technologiczny i innowacje na najwyzszym mozliwym poziomie również przez naśladowanie dobrych rozwiązań prześcigają się w zdobywaniu ochrony patentowej na najgłupsze możliwe rzeczy tylko po to by wyprzedzić inną firmę, której potem mogłaby grozic procesem jeśli nie wykupi się do niej licencji. Tracą na tym konsumenci i małe firmy które nie stać na obsługę prawną." 
 
Zabij się Lechowicz. Własność intelektualna nie istnieje. Własność intelektualna jest sprzeczna z NORMALNĄ własnością. Albo - albo, tertium non datur. Albo płytka z muzyką AC/DC jest MOJA razem z zawartością - albo nie jest. Kropka.

trisom 2012-01-24

"Moi parlamentarzyści! 
 
Zdecydowaliście się podpisać ACTA, mimo ogromnej ilości protestów w tej sprawie. Zrobiliście to, choć powinniście reprezentować naród - czyli również mnie - a reprezentujecie siebie samych. Zatailiście przede mną kulisy zrobienia tego, bo umowa to została przedstawiona w dyrektywie dotyczącej rybołówstwa, co daje mi do myślenia, ze chcecie cos przede mną ukryć. 
 
Moi parlamentarzyści, nie ufam Wam, nie czuje się przez Was reprezentowany, nie popieram Was, straciliście mnie jako swego wyborcę i jako człowieka, który nawet mając inne poglądy polityczne zauważa, ze kierujecie się egocentryzmem i zyskiem niewielu przy stracie wielu. 
 
Chciałem Wam powiedzieć, ze mylicie się sadzać, ze ludzie są głupi i nieświadomi. Budzą się z każdym Waszym oszustwem i będą się budzić, bo każdy człowiek wcześniej czy później rozumie otaczający świat. Ci ludzie rozumieją coraz bardziej, ze życie w świecie, w jakim kilkunastu jest niewyobrażalnie bogatych, a co 5 sekund w Afryce z głodu umiera dziecko, jest patologia i dyshonorem dla kogoś, kto śmie nosić miano człowieka. Jest mi wstyd, ze przyczyniłem się do wybrania Was i sam zgotowałem memu krajowi taki los, gdy moi rodzice walczyli w Solidarności o moja wolność, która teraz krok po kroku jest mi odbierana. To żałosne, by opowiadać w telewizji milionom, ze Polacy w sobotę wieczorem wchodzą na strony sejmowe, gdy wiadomo, ze było włamanie hackerów. To uwłaczające, by oszukiwać ludzi, zadłużać ich i wciskać im kit, zamiast godnie podnosić ich poziom świadomości i dążyć do ewolucji człowieka. 
 
Niniejszym wzywam wiec wszystkich budzących się ludzi, którzy rozumieją i zaczynają rozumieć, że to nie jest teoria konspiracyjna garstki panikarzy, ale autentyczny plan elit stopniowego gotowania żaby, jaka nie wiedząc, ze jest gotowana, nie wychodzi z garnka, wzywam Was wszystkich, byście na tyle, na ile możecie, informowali swoich znajomych o tym, co się dzieje - póki jeszcze możemy pisać na Facebooku. Bycie mówili im, nawet tylko najbliższej rodzinie, co się dzieje i zdali sobie sprawę, ze żyją w ułudzie i snie o finansach, rzekomym dobrobycie, rządzie reprezentującym obywateli, snie o nieuleczalnych chorobach i efekcie cieplarnianym. Wielkim snie, jaki na co dzień jest pokazywany w mediach, a oni go wciągają jak gąbka wodę. 
 
Nie było do tej pory systemu, jaki by nie upadł. Nie byłoby rządu, jaki by się utrzymał. Odejdziecie tez Wy, moi "reprezentanci", do przeszłości ewolucji, wraz z epoka egocentryzmu, który ustępuje miejsca nowej świadomości człowieka kierującego się czymś znacznie więcej, niż swoimi własnymi lękami. 
 
Polacy - obudźcie się." 
za Mateuszem Grzesiakiem również podpisuje się pod tymi słowami

Jaskiniowiec 2012-01-24

Ależ dobra audycja :)

dorota 2012-01-24

KPK -> Acta nie mówi nic o patentach, a i prawo patentowe to zupełnie coś innego niż prawo autorskie, więc nie mam pojęcia po co to wspominasz.

Barrett 2012-01-24

Kontestacja opiera się na propagandzie, więc już za późno na wymówki ;). Jednego nie rozumiem: co jest w propagandzie takiego złego, że Hugo tak się jej wypiera? Jak wyobrażacie sobie rozwój cywilizacji bez propagandy?  
 
Głównym problemem ACTA jest sam trend tworzenia prawa, kiedy powinno się je likwidować. I tutaj mam wspólny interes z piratami. Może ich panika nie zawsze jest poparta racjonalnie, ale dobrze się dzieje, że ludzie są w stanie POWSTRZYMAĆ w pewien sposób KREATYWNOŚĆ URZĘDNICZĄ. 
 
Dlatego osobiście nie do końca mnie interesuje czego dotyczy ta umowa (chociaż pofatygowałem się do prześledzenia niektórych punktów, głównie w sekcji 5). Popieram ruch anonymous, bo liczę, że uda im się powstrzymać w jakimś zakresie machinę biurwokratyczną, opóźniając wybuch ew. przyszłej wojny.

Barrett 2012-01-24

Chyba, że chodzi o potoczne znaczenie propagandy jako synonimu stosowania kłamstw, półprawd, manipulacji.

dorota 2012-01-24

Prawo autorskie działające do 70 lat po śmierci autora chroni spadkobierców. Autorskie prawa majątkowe dają możliwość zarabiania na dziele ojców przez synów. I jest to całkowicie naturalne i należy się z tego cieszyć. 
 
Syn Tolkiena nigdy by nie wydał Silmarilliona ani Dzieci hurina czy 12 tomowej encyklopedii śródziemia, gdyby nie mógł na tym zarabiać. Nie istniałoby coś takiego jak dzieła wydane po śmierci twórcy (które trzymał w szufladzie), jeżeli nikt by nie mógł na tym zarobić. 
 
Jeżeli natomiast chodzi o programy komputerowe, to ochrona rozciągająca się na 70 lat jest za długa. Za 70 lat nie będzie istnieć nawet komputer, który by dany program odtworzył, skoro nawet po kilku latach kompatybilność starego oprogramowania z nowymi systemami operacyjnymi jest kwestią trudną do uzyskania. 
 
Ale dla książek i filmów? Jak najbardziej pozytywnie, jeżeli uważa się, że rodzice mogą chcieć, by ich dzieci zarabiały na ich twórczości i jeżeli chcemy, zeby te dzieci wydawały nigdy nieopublikowane rękopisy czy chociażby zbiory listów. 
 
Gdyby nie ochrona praw autorskich rozciągająca się na czas po śmierci autora, to prawdopodobnie nigdy byśmy tych utworów nie ujrzeli na oczy. 
 
To tak odnośnie wideo korwina, który jak to często u niego bywa, wypowiada się w kwestiach o których nie ma zielonego pojęcia.

dorota 2012-01-24

a co do megaupload. Prawda jest taka, że na zamknięciu tego seriwsu tracą tak naprawdę tylko legalni użytkownicy. Bo przecież piraci i tak będą ściągać dalej. Jak nie z MU to z torrentów, jak nie z torrentów to z p2m, czy czegokolwiek. 
 
W tej batalii tracą TYLKO ci , którzy używali tych serwisów do legalnego przechowywania i dzielenia się plikami.

dorota 2012-01-24

Zgadzam się natomiast z osobami, którzy piszą, że istnieją inne, lepsze metody zarabiania na twórczości niż po prostu pobieranie kwoty za płytę. Nawet sam Martin to odkrył - dodawał do legalnie zakupionych płyt unikalne kody pozwalające na dostęp do dodatkowej zawartości. To jest właśnie siła - steam też z tego korzysta, oferując opcje społecznościowe i lojalnoścviowe dla osób, które płacą za gry. 
 
Czy Adele by zarobiła miliony dolarów, gdyby nei to , że ludzie masowo słuchają jej piosenek za darmo na youtube? nie sądzę. 
 
Nie trzeba walczyć z piractwem za wszelką cenę, można je obrócić na swoją korzyść.

dorota 2012-01-24

na sam koniec dodam, jaki był prawdziwy cel zamknięcia megaupload? 
 
otóż Kim dotcom planował uruchomienie usługi Megabox. Usługi, dzięki której artyści (bezpośrednio!) mieli dostawać 90% przychodów z każdej kupionej mp3. Ba, mieli dostawać także pieniądze za ściąganie ich za darmo! (MU miało płacić artystom za każde pobranie pliku) 
 
A to z pewnością nie podobało się Sony BMG i innym gigantom...

Daniel Piesto 2012-01-24

Przeczytałem ACTA ale nie trzeba przeczytać aktu prawnego, żeby mieć wyrobione zdanie. Są inne możliwości pozyskiwania wiedzy niż czytanie języka prawniczego np posluchanie prawnika czym jest ACTA wiec usprawieldiwiam tych, którzy nie czytail. 
 
Traktatu konstytucyjnego całego razem z przypisami, aneksami nie czytałem. A wy? A macie zdanie? Za sam fakt, że jest nieczytelny należy go uznać za gniot. 
 
Wracając do prawa intelektualnego mam przykład: sąsiad zbuduje bałwana z dwoma nosami. Mam prawo go skopiować za własne materiały, ale musze przyznać, że pomysł jest sąsiada. Pomysł jest jego, kopia moja. 
 
Pzdr

Michał Łabuś 2012-01-24

Ja powiem tylko tyle - bardzo dobra audycja. Pozwala rozwiać parę mitów na temat tej umowy.

S_P_E_C 2012-01-24

Od siebie dodam tylko artykuł o którym mówiłem dzwoniąc na antenę: speccode.com 
 
Pozdrawiam

Barrett 2012-01-24

Propos własności intelektualnej, jak się odniesiecie do patentu pana Łągiewki? Na samym początku ACTA (pkt. 2 Uzasadnienia) dokument wspomina, że obejmuje patenty. 
 
www.epar.pl

Michaelt 2012-01-24

180:00 - "Będziemy powoli kończyć". :) A tak w ogóle to audycja bardzo dobra:P

Garbi się 2012-01-24

@Hodyn 
> Albo płytka z muzyką AC/DC jest MOJA razem z zawartością - albo nie jest. 
Sam potwierdzasz, że zawartość płyty nie należy do Ciebie, tylko do AC/DC. Napisałeś "muzyka AC/DC", więc to logiczne, że nie Twoja.  
No, chyba, że mylę się co do tego kim jesteś, tylko wtedy dlaczego tak skromnie się Pan podpisuje, Panie Angus "Hodyn" Young?  
Your polish is excellent. 
Can I have an autograph, please?

teryasic 2012-01-24

Kontestacja staje się powoli Ruchem Poparcia Palikota. A to źle. 
 
Co do wczorajszej audycji - nie wiem czemu ma służyć zasiewanie ziarna wątpliwości wśród słuchaczy Kontestacji? Po co wmawiać że teraz jest w Polsce jeszcze gorzej? Nie jest. 
 
ACTA to cenzura, inwigilacja i naloty policji. ACTA to państwo totalitarne, faszystowskie. 
 
Sam język tego dokumentu (prawniczy bełkot) i sposób wprowadzania (ukrywanie przed społeczeństwem) świadczą o złych intencjach autorów tego dokumentu.  
 
Ciekawe, że ostatnio wszystkie dokumenty szkodzące ludziom, zamykające im usta i prowadzące do wszechwładzy Wielkiego Brata (to nie TVN wymyślił to pojęcie i nie Endemol tylko ex socjalista George Orwell) wychodzą z Japonii. A to "protokół z Kioto" a to ACTA. 
 
Swój niemały udział mają też USA, do niedawna kraj kojarzący się z wolnością. Wiedzcie, że źle się dzieje.

teryasic 2012-01-24

Oj, skończą się dżingle w Kontestacji, skończą. 
 
Może całą Kontestację wykończą jako narzędzie potencjalnego plagiatu - format stacji jest przecież plagiatem Radia Maryja.

t.rex 2012-01-24

Brawo Martin! 
 
Już na samym początku taki mały wjazd na katoli, że robią w swoim wolnym czasie co chcą, ale nie robią tego co chce Martin.. a dalej jest już tylko lejepiej - przez ACTA nie będzie można ściągać "House M.D."... i wy później chcecie "merytorycznych", "poważnych" kontrargumentów... litości!

Leszek B. 2012-01-24

Sealandia jest moja Panie baronie ;-)

Hodyn 2012-01-24

@Garbi się: 
 
Melepeto, przemyśl dwa razy zanim coś napiszesz.  
 
"Sam potwierdzasz, że zawartość płyty nie należy do Ciebie, tylko do AC/DC. Napisałeś "muzyka AC/DC", więc to logiczne, że nie Twoja." 
 
jak kupie samochód marki BWM to ozacza to, że ten samochód jest własnością BMW? NIE. Tak samo jak KUPUJE płytkę z MUZYKĄ AC/DC. 
 
To logiczne, że jesteś tępym trollem nie znającym się na logice. Ziomek jak kupujesz szynke marki Olewnik to twoje jedzienie jest własnością Olewnika?

asd 2012-01-25

Przez zabieraniem się za prawo na przyszłość radzę autorom poczytać opinie ekspertów!!! Np. te: 
 
www.blog.gwiazdowski.pl 
 
www.rp.pl

Kreator z koczowiska :) 2012-01-25

Jak ja robię komuś projekt ten ktoś może zbudować dom inaczej. To jest umowne przecież bo nigdy co do centymetra nie postawisz domu albo dokładnie wg planu. 
 
Architekt NORMALNY o ile względnie wg jego projektu zbudują to się cieszy i skacze pod sufit, że nie spieprzono jego projektu. 
 
TAK SAMO JEST K...A Z KSIĄZKAMI I MUZYKĄ. Kupiłem powiedzmy jak Paweł Krzyżaniak płytę z muzyką albo audiobooka i MOJA SPRAWA JAK GO ODCZYTAM. To jest moja własnośc i póki nie upubliczniam tego i nie piracę moge sie tym podetrzeć i mam gdzieś autora. 
 
Nie kopiuję tego poza domem i nie sprzedaję tych kopii i dla mnie wszystko gra. I tak jestem wspaniałomyślny. 
 
Moim projektem może ktoś sie podetrzec lub zbudować inaczej o ile urzędnicy się nie dowalą, albo sąsiad nie podkabluje nikomu nic do tego. Sprzedałem swój projekt i moge go sam skopiować i wciskać innym ludziom jak kupią a oni mogą z nim robić co chcą.  
 
Jaka jest różnica? Muzyka, projekt typowy, książka. ŻADNA o ile nie kopiuję lub nie zarabiam na cudzym. 
 
Paweł kupił tego zasranego KINDLA. Producent ma psi obowiązek by wszystko działało jak nie działa to na chama bo kupiłem i ma działać i koniec. 
 
Jak kupuje auto albo obiekt inżynierski czy maszynę to ma mieć wszystko co ma w specyfikacji a jak wykorzystam tokarkę to moja sprawa. W USA tokarkami w latach 40 i 50 wciągano samoloty do hangarów bo były tak solidne. I co na to producent OJEJ. 
 
Moge kupić sobie konstytucję unijną i wytrzeć dupe o nią bo jest moją własnością. Połamać płytę CD bo za nią zapłaciłem i wgrać PDF na mój EREADER i niech się odwalą odemnie gryzipiórki z Japonii i USA. ACTA JA KREATOR będę używał w kiblu jako papier toaletowy - jeśli wydrukuje je całe na kartkach A4 prywatnych na mojej prywatnej atramentowej drukarce. Póki co ogólniki rządowe i przepisy są dostepne za darmo jupiii. 
 
Ojciec miał w szkole Windowsa 98 kiedyś i ten ORYGINALNY windows na ogół nie działał po instalacji - przyszedł znajomy informatyk i stwierdził pieprzyć skoro nie działa wgramy taki podobny by działał a się podmieni częśc systemu. I działał. Ja problemu nie widze. Skoro się płaciło wtedy kilka stów za bubel to ja nie mam żadnych skrupułów by to piracić tak by działało jak miało działać kupione oryginalnie. Byle nie przekraczać tych zasad to można to uznać za uczciwe i mieć gdzieś urzędników. 
 
Jak kupuje samochód ze sprawnymi hamulcami mają działać i koniec. Nikt nie będzie debatował czy teraz na tym skrzyżowaniu hamulec pracy czy lewy może sobie odpuścić. Mają działać i koniec. 
 
Kupuje PDF i ma działać. Póki na nim nie zarabiam i nie piracę w sieci w dupie mam zasady korzystania z jakiegoś e-badziewia.

Kreator z koczowiska :) 2012-01-25

A co do cytatów - jak mają wyglądać prace naukowe albo wykłady czy publikacje bez cytatów z Hawkinga albo Kaku? To jakiś absurd te przepisy - typowe socjalistyczne gówno. 
 
W ogóle gdyby nie podatki i zaiksy ksiązki i płyty by kosztowały grosze a autor by dostawał nie 5% tylko 50% ze sprzedaży jak było daaaawniej.

elilhrairrah 2012-01-25

Zwolenniku praw autorskich, etatysto, utopisto. Czy autor ma zarabiać za samo tworzenie, czy za tworzenie czegoś co inni chcą kupić? Prawa autorskie promują myślenie etatystyczne, że napisało się piosenkę, książkę, cokolwiek - to już coś ma się należeć. Sorry, co ma mnie obchodzić, że ktoś się namęczył, liczy się czy to ma dla mnie wartość. Subiektywna teoria wartości, nie laborystyczna.  
Niech muzycy zarabiają na koncertach, na kontakcie z ludźmi którzy chcą ich słuchać. Nie potrafią sobie z tym poradzić - proszę bardzo, nie muszą śpiewać. Muzykami będą pasjonaci nie korporacyjne gwiazdy śpiewające z playbacku. Niech muzycy nic nie zarabiają jeśli nie umieją. 
 
Z innej strony, czy piracenie jest łamaniem umowy? Nie jest. Kupując w sklepie płytę sprzedawca mnie nie informuje o tym abym nie rozpowszechniał innym. Mam sam zaglądać do treści ustaw, żeby kupować płyty, albo sprawdzać czy mogę bezkarnie kupować bułki w sklepie, czy aby nie ma na to ustawy regulującej? Absurd. Gdyby każdy sprzedawca miał informować o zasadach na jakich sprzedaje płyty (czy cokolwiek), to takie umowy byłyby akceptowalne? Czy nie byłyby (nie są) to martwe umowy? Równie dobrze dwie osoby mogą zawrzeć absurdalną umowę, niespełnialną, sprzeczną.  
 
Gdyby przypadkiem podpisać umowę o oddanie swoich narządów, to chyba każdy rozsądny uznałby to za oszustwo, ja prawa autorskie uważam za takie oszustwo.  
 
A propos wydanych 10tyś $ na "coś" i wydanych paru $ naśladowców na skopiowanie pomysłu. Podejmujesz własną decyzję czy Ci się opłaca wydać te 10tyś $, żeby osiągnąć jakieś zyski. Chcesz uzależniać swoje zyski od powstrzymywania innych do korzystania z podejrzanych rozwiązań? To byłoby chore. Rozpowszechniasz swój pomysł na świat, na początku masz go jedyny, masz przewagę, możesz zadecydować czy lepiej zrobisz ujawniając go teraz wydając 10tyś $ i zarobić 15tyś $ i "pozwolić" innym zarobić 4999$ - lub nic nie robić i nie "pozwolić" zarobić nikomu. O ile tylko ktoś inny sam nie wpadnie na tenże pomysł i go nie ujawni. 
Tym bardziej, że sprawa "okienek" jest kompletnie niepatentowalna, pomysł widać i dowiadują się o tym ludzie nie musząc zawierać żadnych umów. 
 
Natomiast jeśli ktoś umie związać inne osoby umową, to proszę bardzo, niech ich zobowiązuje do nie rozprzestrzeniania, nie korzystania z "opatentowanych" rozwiązań. Tylko, że do tego nie potrzeba ustaw, wystarczą zwykłe umowy.

elilhrairrah 2012-01-25

A co do ściągania House'a, to sprawa jest prosta, tamten udostępnia, to ja ściągam. Nie fair może być tylko ten, co kupił, poświadczył, że będzie postępował według praw autorskich a tego nie zrobił.  
 
To w ogóle jakaś paranoja, że może istnieć ustawa, którą przecież mało kto będzie czytał, że sprzedający o niczym nie będzie informował, a to jednak kupujący/udostępniający/sciągający miałby brać odpowiedzialność. Należy udowodnić, że kupujący/udostępniający/sciągający zrobił to wbrew umowie, tymczasem występuje domniemanie winy.  
Bo tak jest wygodniej i prościej, tylko że dla tych "uprzywilejowanych". Kompletna asymetria w odpowiedzialności, dopuszcza niedoinformowanie, oszustwo.

CD 2012-01-25

Chciałbym skromnie zauważyć, że obecne prawo mamy głupkowate i surowe, ale w praktyce nie jest egzekwowane. Wprowadzenie ACTA nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach sprawi, że na naszych rządzących będą silnie naciski, by te prawa EGZEKWOWAĆ. W praktyce więc te prawa zaczną działać. Poza tym to świetna wymówka dla rządzących, że są zmuszeni do wprowadzania lub utrzymania pewnych przepisów, bo podpisane zostało jakieś porozumienie. Między innymi z tego powodu jestem przeciwny zapisom ACTA. Z resztą, przeglądałem g*** i to jest jeden wielki bełkot. 
 
Nie chce mi się tego znowu szukać, więc cytatu nie będzie, ale jest tam np zapis o prawie do konfiskaty każdego nośnika, na który skopiowana została treść. Przeglądarki internetowe kopiują na dysk przeglądane obrazy, by przyspieszyć przeglądanie Internetu. Jeśli moja przeglądarka zapisze sobie obrazek chroniony prawem autorskim na dysku to mój dysk może zostać skonfiskowany! W ten sposób absolutnie KAŻDEMU można zabrać dysk.

Lutzky 2012-01-25

ACTA jest bezsensowna chociażby z uwagi na fakt że jej przepisy są ogólne i można je dwojako interpretować. Jednak u nas rząd i wymiar sprawiedliwości nie raz pokazał że zdrowym rozsądkiem się nie kieruje i bywa bardziej święty od papieża. Dlatego jestem przeciwny bo ACTA w żaden sposób nie pomoże autorom a zaszkodzi wielu ludziom w stosunku których najpierw wykona się wyrok a potem dopiero będzie się dochodzić w sądzie tego, czy jest on zasadny czy nie. To jest chore i nie ma nic wspólnego z ochroną prawa autorskiego. 
 
Martinowi życzę wyzbycia się kompleksu bycia Polakiem bo co chwilę zaznacza że "w Polsce to jest tak", "bo Polacy są tacy i owacy". Polacy jak każdy naród mają swoje wady i zalety. Przypominanie o tym co audycje robi się nudne i małostkowe.

Jaroslaw 2012-01-25

Moze Tusk na podstawie ACTA zamknie wreszcie Kontestacje !!!! 
Jak zyc bez Kontestacji? 
Jak przetrwac bez Martina, Hugo, Clouda? 
 
"Wolność kocham i rozumiem  
Wolności oddać nie umiem " 
 
"Freedom is Slavery" Ludwig von Mises  
 
Jestem za ustawa

Garbi się 2012-01-25

@ Hodyn 
 
Goń się z osobistymi wycieczkami. Nie jestem Twoim ziomkiem. Generalnie nie przywykłem do rozmowy na Twoim poziomie, kmiocie, więc tylko krótko.  
Czy BMW wypożyczane z wypożyczalni też traktujesz jak swoją własność, którą dysponujesz w nieograniczony sposób?  
Wiem, że bredzisz o KUPNIE, bo nie zrozumiałeś lub nie masz pojęcia o licencji, na którą zgadzasz się płacąc za nieograniczoną możliwość słuchania muzyki AC/DC poprzez jej nośnik, jakim jest płyta CD. Umowa, na którą dobrowolnie zgodziłeś się, mówi o zastrzeżonych prawach użytkowania. A teraz z tym żyj. 
Mam nadzieję, że na wolnościowej stronie nie będziesz podważał prawidłowości dobrowolnie zawieranych umów. Chyba, że ktoś zmusił Cię do kupna AC/DC wbrew woli, bo wolałeś kupić piosenkę biesiadną, wtedy zrozumiem Twoją frustrację. 
 
Ostatni błąd logiczny jako popełniasz kryje się oczywiście w stwierdzeniu "jak kupie samochód marki BMW". Niepełnoletni kmiot nie może być stroną w umowie kupna sprzedaży samochodu.

L 2012-01-25
t.rex 2012-01-25

W całej tej gadaninie zapomina się o jeszcze jednej ważnej rzeczy - że dziś przyjmiemy jakieś ogólnikowe ACTA, co to niby niewiele tu zmienia, bo można dowolnie to interpretować, ale chroni producentów i takie tam bzdety - a zaraz się okaże, że do tego ACTA zaczną się za moment, po tajniaku, pojawiać załączniki, dodatkowe regulacje, kolejne, bardziej szczegółowe umowy o zasięgu globalnym, i nagle obudzimy się z ręką w nocniku, z tonami przepisów do przestrzegania nad głową i z naszym "kochanym" rządem, dla świętego spokoju wysyłającym swoich obywateli w kajdankach do USA przed tamtejsze sądy... 
 
"Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw." - Tacyt

Hodyn 2012-01-25

Chory troglodyto z jaskini. Wiem, ze mozg ci sie jeszcze nie wyksztalcil ale przynajmniej sprobuj czytac ze zrozumieniem 
 
"Czy BMW wypożyczane z wypożyczalni też traktujesz jak swoją własność, którą dysponujesz w nieograniczony sposób?" 
 
Oczywiscie, ze nie, bo wypozyczajac podpisuje umowe w ktorej sa okreslone przepisy jak moge uzywac samochodu.  
 
Natomiast KUPUJAC samochod POWINIENEM miec mozliwosc robic z nim to co mi sie podoba. PONIEWAZ KUPUJAC NIE PODPISUJE ZADNEJ UMOWY. Oni moga sobie robic z ta kasa za ktora kupilem auto co chca, a ja moge robic CO MI SIE PODOBA z MOIM autem.  
 
Zapamietaj to sobie chlopaczku. Jak nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to wroc do gimnazjum, ktorego chyba nie zdales.  
 
"Mam nadzieję, że na wolnościowej stronie nie będziesz podważał prawidłowości dobrowolnie zawieranych umów." 
 
Nic nie podpisuje, wiec nie zawieram zadnej umowy TYM BARDZIEJ DOBROWOLNEJ.  
 
"Ostatni błąd logiczny jako popełniasz kryje się oczywiście w stwierdzeniu "jak kupie samochód marki BMW". Niepełnoletni kmiot nie może być stroną w umowie kupna sprzedaży samochodu." 
 
Kolejna bzdura. Gdybys sie tak dobrze znal na prawie jak na robieniu z siebie debila to bys wiedzial, ze od 16 lat moze.  
 
Zabij sie.

ydxalnak 2012-01-25

ACTA to CENZURA internetu - nie walka z piractwem. Dlaczego mało kto kojarzy ostatnią próbe ograniczania internetu z tym co teraz wymyślono. Piractweo to pretekst do przemycenia zupełnie czegoś innego. 
 
Jesteśmy przeciw piractwu i przeciw ACTA. 
 
podajecie ze acta ma chronic jakies prawa twórców? panowie nie ma to nic wspólnego z tym - prawa te są obecnie chronione - nie, ona ma wprowadzić ograniczenie internetu i cenzure POLITYCZNĄ jak to tusek chcial nie tak dawno zablokowac. tylko jakoś mało kto pamieta.

Till 2012-01-25

Martin, czy macie jako kontestacja oficjalną zgodę autorów na wykorzystywanie w dzinglach fragmentów filmów Barei itp.? Jeżeli nie, to Twoje gadanie o przestrzeganiu praw jest g.... warte i jesteś takim samym hipokrytą, jak Hołdys, który miał w swojej firmie pirackie oprogramowanie o potem płacze na temat piractwa.

Vine 2012-01-25

42 to oczywiscie odpowiedź na ultimate question :)

t.rex 2012-01-25

I jeszcze jedna taka myśl.. 
 
Uwaga internauci! Wszyscy z was, którzy tu weszli i odsłuchali za darmo tę audycję to złodzieje! Wszyscy, którzy przeczytali ten komentarz również są złodziejami! Wszyscy, którzy weszli na dowolną stronę i którym komputer zbuforował informacje, czy to do pamięci RAM czy to na twardy dysk - są złodziejami! I pijakami, bo każdy pijak to złodziej! 
 
Wg Martina oczywiście.. 
 
Zatem uprasza się wszystkich by nie zaglądali do internetu, nim nie podpiszą odpowiednich umów i nie uiszczą odpowiednich opłat. Pamiętajcie: branie za darmo oznacza kradzież! 
 
I pies tu po polu ganiał podobieństwo do sprawy z żarówkami czy handlu limitami CO2 - złodzieje i chuj!

Rafał 2012-01-25

Zgadzam się z Martinem, że umów trzeba przestrzegać. Ale chciągając plik z jakiegoś hostingu nie podpisujemy żadnej umowy. Umowę złamał ten kto ten plik zuploadował i jego powinno się ścigać. Dlatego powstały prawa autorskie, żeby na koszt podatników ścigać ludzi, którzy nawet nie zawierali żadnej umowy. 
 
Dodatkowo nie podoba mi się takie dzielenie idei na ważniejsze i mniej ważne. Czyli np. muzyka, technologie itd, to mogą podlegać pewnym centralnym obostrzeniom, a inne nie.  
Wyobraźcie sobie sytuację, że ktoś pomyślał, że w jakimś miejscu wybuduje kino(bo nie ma). Przeprowadził badania, wydał kasę na sprzęt i otworzył kino. Okazało się, po 2 miesiącach, że to był dobry pomysł i znalazł się kolejny inwestor(np. z większą kasą) i otworzył kolejne 2 kina. On nie musiał badać czy ludzie chcą oglądać filmy w kinie, podejmował również mniejsze ryzyko bo widział efekty tamtej inwestycji. Poszedł również do tamtego kina i sprawdził jaki tam jest sprzęt, jak ono wygląda i zrobił coś takiego u siebie. Jako, że ten nowy inwestor ma więcej kasy, to pozwala sobie na większą ilość reklam, lepsze filmy. Pierwszy inwestor zaczyna mieć kłopoty finansowe i bankrutuje. 
 
Ważną kwiestią jest "pomysł na stworzenie kina", który w określonym miejscu był innowacyjny i kosztował sporo pieniędzy. A ktoś ten pomysł skopiował. Czym to się różni od kopiowania elementów oprogramowania, rozwiązań technologicznych innych? Niczym. Więc, tworzymy idee ważne i ważniejsze.

Rafał 2012-01-25

Jest jeszcze jedna sprawa w kontekście praw autorskich. Z natury rzeczy informacja jest doskonale kopiowalna. Tak już poprostu jest i nikt tego nie zmieni. Kopiując plik mogę złamać umowę, ale tylko jeżeli ją z kimś zawarłem. Kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu nie było takich problemów - prawo autorskie nie było tak eksponowane, nie stanowiło "zagrożenia dla demokracji" :), ponieważ kopiowanie nie było tak proste. Ludzie kupowali kasety, bo np. nagranie sobie utworu z radia skutkowało niższą jakość. To była wartość dodana za którą ludzie chcieli płacić. Tak samo z płytami gramofonowymi. Teraz czasy się zmieniły a artyści/koncerny chcą nadal zarabiać na przestarzałym modelu biznesowym. I zmuszają do tego podatników by jeszcze za to płacili! Internet dał mnóstwo możliwości, ale oni nie chcą szukać nowych sposobów sprzedaży, tylko ciągle lobbować za zaostrzaniem praw. Nie piszmy więc, że to wspiera twórczość. Zamiast udostępniać dzieła w formie takiej za jaką użytkownicy chcą płacić, robi się im ciągle pod górkę.  
 
Napiszę jeszcze taką analogię. Firma moich rodziców, która powstała na początku lat 90, świadczyła m.in. usługi ksero, drukowanie, przepisywanie komputerowe itd. Biznes działał dobrze bo niewielu ludzi miało dostęp do tego typu urządzeń. Teraz praktycznie każdy ma komputer, drukarkę, skaner. Firmy mają tanie kserokopiarki u siebie. Ciężko już na tym zarobić. To co, czy tego typu firmy powinny wylobbować u rządzących, że kserować dokumenty czy przepisywać teksty mogą tylko licencjonowane firmy?  
Tak samo jak z fotografami. Sprzęt potaniał, każdy może robić i sprzedawać zdjęcia. Powstał pomysł by stworzyć związek "zawodowy", który zmusi rząd do zakazania nielicencjonowanym fotografom tworzenia komercyjnych dzieł. Bo przecież oni są wielkimi artystami i ponoszą straty;p 
 
Czasy się zmieniają, technologia się zmienia i żeby zarabiać trzeba się dostosować - i tyle. Widać jednak, że nie wszystkich prawa rynku dotyczą.

Daniel Piesto 2012-01-25

vide 19  
blog.rp.pl 
 
Kradzieży nienawidze. Kopiowanie uwielbiam bo to prosta metoda produkowania dóbr.

t.rex 2012-01-25

Rafał.. Mamy rozumieć, że każdy musi wymyślać wszystko od początku, żeby w ogóle zacząć działać? Może najlepiej od sposobu na rozpalenie ognia? Kpisz sobie czy o drogę pytasz?

Rafał 2012-01-25

Oj @t.rex, chyba się nie zrozumieliśmy:) Mnie chodziło o to, że twórcy "własności intelektualnej" są niesłusznie uprzywilejowani. Czyli jest podział na idee ważne i ważniejsze. Nie zakazujemy "skopiowania" idei otworzenia kina, więc nie powinniśmy zakazywać korzystania z jakichkolwiek idei. Jestem przeciwny sztucznemu tworzeniu z informacji dobra rzadkiego.

jednobitowiec 2012-01-25

Ja słuchałem tylko do 19:30, coś się dzieje dalej?

trisom 2012-01-25

Przeprowadzono "konsultacje społeczne" w sprawie ACTA oto lista "podmiotów" z którymi konsultowało się MKiDN:  
 
Business Software Alliance - Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak 
Federacja Stowarzyszeń Naukowo Technicznych NOT 
Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej 
Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych 
Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji 
Polska Izba Komunikacji Elektronicznej 
Polskie Stowarzyszenie Wytwórców Produktów Markowych ProMarka 
Stowarzyszenie Aktorów Filmowych i Telewizyjnych SAFT 
Stowarzyszenie Architektów Polskich 
Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP 
Stowarzyszenie Autorów i Wydawców "Polska Książka" 
Stowarzyszenie Autorów ZAiKS 
Stowarzyszenie Dystrybutorów Programów Telewizyjnych "SYGNAŁ" 
Stowarzyszenie Filmowców Polskich 
Stowarzyszenie Ochrony Własności Przemysłowej 
Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania PRO 
Stowarzyszenie Twórców Ludowych 
Stowarzyszenie Wydawców REPROPOL 
Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych KOPIPOL 
Telewizja POLSAT S.A. 
Telewizja Polska S.A. 
TVN S.A. 
Związek Artystów Scen Polskich ZASP 
Związek Artystów Wykonawców STOART 
Związek Polskich Artystów Fotografików 
Związek Polskich Artystów Plastyków 
Związek Producentów Audio Video ZPAV 
 
Nie ma cię na liście?, no cóż widać dla RZĄDU twoje zdanie jest mało ważne 
żródło: di.com.pl

ydxalnak 2012-01-25

Kto jest piratem internetowym 
Tajemnicza "skala handlowa" 
Koniec z małymi serwisami www 
Utwory muzyczne, filmy , zdjecia 
Dostawca internetu będzie nas śledził? 
 
www.youtube.com

Piotrek 2012-01-25

.. do wszystkich znajomych, którzy nie zostali zamknięci :D

Martin 2012-01-25

t.rex z komentarza nr 45: racz nie dysponować moim radiem. Dziękuję bardzo za troskę, ale ja sam zdecyduję jak zadysponować moją własnością. A tak mi się podoba, że w KonteStacji akurat daję za darmo. Czym chata bogata. 
 
I nikomu nic do tego. 
 
Daniel z komentarza 48 natomiast nie rozumie w ogóle o czym mówi i myli plik z jego zawartością. Kopiowaniem nie stwarza się dóbr - no, chyba, że sam elektroniczny zapis się uzna za dobro, to wtedy tak. Prawdziwym dobrem jest piosenka, która jest zapisana w formie pliku. 
 
Nie stwarzasz piosenki kopiowaniem. To autor stworzył piosenkę. Ty tylko stwarzasz nośnik tej informacji - co raczej nie jest wielką sztuką. 
 
Możesz sobie rościć prawa do nośnika - ale nie do informacji. Jej nie stworzyłeś. 
 
Ja nie wiem dlaczego tak trudno zrozumieć niektórym dość proste abstrakcyjne koncepcje. Za chwilę zaczną dowodzić, że grawitacji nie ma, bo nie da się jej dotknąć. 
 
Jeżeli ktoś potrafi rozróżnić piosenkę od płyty, na której jest piosenka, treść książki, od papieru, na którym jest wydrukowana, to można wtedy rozmawiać i można dyskutować. 
 
Jeżeli nie potrafi - to sorry, ale jednak trzeba mieć pewien poziom wyobraźni i intelektu, żeby rozmawiać na niektóre tematy.

shiverr 2012-01-25

@Martin 
 
Chyba nie rozumiesz tych, co są przeciwko ochronie własności intelektualnej. Oczywiście, jest różnica między płytą a piosenką, między kartką a treścią na niej zawartą. Sęk w tym, że papier, bądź tworzywo z którego zrobiona jest płyta CD/DVD jest pewną materią, która to jest ograniczona. Informacja może być nieskończenie wiele razy kopiowana, stąd wg. mnie nie powinna podlegać nawet zbliżonym prawom, które tyczą się rzeczy materialnych. 
 
Przykładowo- jeśli napiszesz jakiś utwór, poświęcisz swój czas na jego stworzenie, zapisanie, skomponowanie i wykonanie, to gratulacje, udało Ci się stworzyć jakąś informację, wiedzę. Czy wiedza może mieć swojego właściciela? Jeśli tak, to wyobraź sobie następstwa takiej logiki. Pomyśl sobie, jak bardzo można rozciągnąć legislację przy takim wyobrażeniu sobie świata. Czy jeśli ktoś, kto zapłaci Ci za twoją piosenkę postanowi samemu nagrać cover twojego singla i zrobi to w tak perfekcyjny sposób, że praktycznie nie widać różnicy między twoją piosenką a jego wykonaniem, to czy może ją rozpowszechnić w necie za darmo? Jeśli tak- to przecież nie ma różnicy między tym a rezygnacją z ochrony własności intelektualnej. Jeśli nie- jak bardzo musi się różnić od tego co ty zrobiłeś? Czy już samo pamiętanie piosenki i możliwość wykorzystania jej fragmentów, motywu, myśli, idei którą niesie nie będzie jakimś tam naruszeniem twoich praw do niej? Tak się składa, że w wielu dziedzinach osiągnęliśmy pewien kres przy którym nowe dzieła korzystają z tego co było w starych. Wyobraź sobie zatem, że wiedza jest dobrem które możemy posiadać i nie możemy kopiować, jeśli chcemy się czegoś nauczyć to zanim zdobędziemy informację to będziemy musieli odszukać jej właściciela i zapłacić mu (lub uzyskać za darmo jeśli byłaby taka możliwość) za samą możliwość nauki. Za to, że w szkole uczyłeś się równania Pitagorasa nie musiałeś płacić spadkobiercą tego mędrca, abstrahując od tego że nie wiadomo pewnie kto to jest, wiedza wytworzona jest dobrem wspólnym, kopiowalnym. Kopiowalność oznacza tylko tyle, że każda następna osoba, która pozna daną wiedzę nie powoduje ubytku tej wiedzy u innej osoby.  
 
Poza tym, bardzo infantylnie postrzegasz osoby które są przeciwnikami tego nielogicznego wynalazku jak ochrona własności intelektualnej. To nie ja chcę mieć coś za darmo, po prostu nie widzę powodu dlaczego autor informacji ma sobie rościć prawo do jej posiadania i pobierania opłat za nią. To nie jest dobro materialne, tylko pewna wiedza, informacja. To nie ja powinienem się zastanowić nad moim niezrozumieniem pojęcia własności, tylko chyba ty, bo coś co da się kopiować nie można posiadać. Ty mówisz- jeśli ja poświęciłem czas na stworzenie czegoś, to chcę mieć za to zapłatę, jeśli ktoś z tego korzysta. Ja mówię- jeśli tworzysz coś co nie jest policzalne, to licz się z tym że ktoś będzie z tego korzystał bez uiszczenia odpowiedniej opłaty, to zrezygnuj z bycia twórcą. Tak samo jak argument, że bogactwo powstaje z pracy- kopanie i zasypywanie dołów jest również pracą, ale nie oznacza to że dzięki temu tworzy się jakieś dobro.

teryasic 2012-01-25

Kilka argumentów przeciwko ACTA z blog.gwiazdowski.pl 
 
A to pod pretekstem walki z pedofilami, a to „ochrony prawa własności intelektualnej” różnej maści bolszewicy starają się za wszelką cenę skończyć z wolnością Internetu. 
 
Ile czasu zajmie w Polsce proces pedofila? Prokuratura potrzebuje kilkanaście miesięcy na sporządzenie aktu oskarżenia. Pierwsza rozprawa odbędzie się co najmniej po kolejnych sześciu miesiącach. Proces w pierwszej instancji toczył się będzie kilka albo kilkanaście miesięcy. W apelacji kolejne kilka miesięcy, a na rozpatrzenia kasacji czekać trzeba ze dwa lata. W procesach o naruszenie prawa własności intelektualnej jest jeszcze gorzej. I z tym ustawodawca nie zamierza zrobić nic. Ale za to dostęp do komputera nawet nie podejrzanego – bo podejrzanym się człowiek staje dopiero po przedstawieniu mu zarzutów – tylko podejrzanego o to, że może być podejrzany, organy ścigania chcą mieć natychmiast. 
 
Więc jak na demokratyczne państwa prawa przystało, po cichutku, w tajemnicy od sześciu lat trwały prace nad międzynarodową umową ACTA (ang. Anti-Counterfeiting Trade Agreement). Dopiero jak WikiLeaks ujawniła w 2008 roku kuriozalne szczegóły projektowanej umowy, trochę złagodzono niektóre jej postanowienia. Ale 1 października 2011 roku w Tokio została ona podpisana przez Kanadę, Stany Zjednoczone, Australię, Japonię, Maroko, Nową Zelandię, Singapur i Koreę Południową. Unia Europejska wstrzymała się ze złożeniem podpisu, ale potwierdziła że zamierza ją przyjąć w jak najszybszym terminie. Choć zgodnie z jej Art. 39 ma na to czas do 31 marca 2013 roku spieszy się okrutnie. 16 grudnia 2011 roku porozumienie w sprawie ACTA przyjęła Rada Unii Europejskiej. Tuż przed Świętami 18 grudnia 2011 roku krótka wzmianka o przyjęciu ACTA opublikowana została na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa!!! Żeby nikt nie zauważył! 25 listopada 2011 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę umożliwiającą podpisanie ACTA przez Polskę – co jest planowane już na 26 stycznia 2012 roku. 
 
Co to za tajemnice się w tych „actach” kryją? Jeśli chodzi o przepisy prawa materialnego to nic szczególnego. Same tak zwane „klauzule generalne” i to jeszcze deklaratoryjne. W zakresie ochrony „praw własności intelektualnej” nie ma w owych „actach” niczego takiego, czego nie ma już w prawie polskim. Z małymi tylko wyjątkami. 
 
Ale z klauzulami generalnymi to jest pewien problem. Za komuny odmowę wydania paszportu można było otrzymać z powodów wymienionych w ustawie. Ostatni z punktów brzmiał: „i z innych ważnych przyczyn”. 
 
W Rozdziale II w Sekcji 1 ACTA jest Artykuł 6, który zapewnia „dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” oraz stanowi, że żadne postanowienie umowy „nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągania swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”. Po co więc nasz rząd tak się trudził w poprzedniej kadencji z nakładaniem na urzędników odpowiedzialności za skutki ich bezprawnych decyzji? Na mocy umowy ACTA żadna odpowiedzialność im nie grozi. 
 
W tym samym Rozdziale w Sekcji 4 jest Artykuł 9 który przewiduje, że określając kwotę odszkodowania organy sądowe muszą brać pod uwagę „przedstawionego przez posiadacza praw jakiegokolwiek zgodnego z prawem obliczenia wartości, które może obejmować utracone zyski, wartość towarów lub usług, których dotyczy naruszenie”. Jakiegokolwiek? 
 
Co do zasady nie mam nic przeciwko, tylko dlaczego odszkodowanie za spowodowanie czyjejś śmierci lub kalectwa ma nadal odbywać się według polskich standardów, a odszkodowanie za naruszenie własności intelektualnej według standardów amerykańskich? 
 
Podobnie jest z wynagrodzeniem pełnomocnika. „Każda strona przewiduje możliwość nakazania aby strona przegrywająca wypłaciła stronie wygrywającej kwotę stosownych honorariów pełnomocnika procesowego”. Czy polski rząd wie ile wynoszą takie honoraria? I znowu nie mam nic przeciwko, ale dlaczego tylko w sprawach objętych umową? Dlaczego honorarium polskiego adwokata broniącego niesłusznie oskarżonego biznesmena nie miałoby wynieść tyle samo, ile honorarium amerykańskiego adwokata broniącego przed polskim sądem prawa własności intelektualnej swojego klienta? 
 
Jest też Art. 12, który brzmi tak: 
 
„Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych…” Bez wysłuchania drugiej strony? No ładnie towarzysze, ładnie! 
 
W Art. 28 jest taki oto pasus: „Każda strona ma wspierać „tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą poznać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron”. Nieformalne mechanizmy? W państwie prawa???  
 
Na mocy Art. 36 powołany został „Komitet ACTA”, który będzie „dokonywał przeglądu wdrażania i funkcjonowania umowy” oraz „rozważał kwestie związane z jej rozwojem”. Każda Strona ma być reprezentowana w Komitecie – ale autorzy nie przewidzieli jak. Należy domniemywać, że każda ma po jednym przedstawicielu, ale nie jest to jasno wyartykułowane. Ciekawostką jest, że nie wiadomo kto pokrywał będzie koszty działania Komitetu. Uznano ten szczegół za nieważny??? Ale Komitet ACTA zalicza się chyba do tych „formalnych”. Więc tym bardziej ciekawe, jakie to będą „nieformalne”? 
 
Artykuł 31 stanowi, że „Każda Strona wspiera przyjmowanie środków wzmacniających świadomość społeczną w zakresie znaczenia poszanowania praw własności intelektualnej oraz szkodliwych skutków naruszeń praw własności intelektualnej”. Czyżby „Strony” zobowiązywały się tym samym do szczególnego promowania przykazania siódmego, ale tylko w zakresie własności intelektualnej? A co z pozostałymi rodzajami własności i pozostałymi przykazaniami? 
 
Ale to wszystko to „pikuś”. Moim zdaniem najistotniejszy jest Artykuł 27, który przewiduje, że „każda Strona zapewnia w swoim prawie dostępność procedur dochodzenia i egzekwowania, tak aby umożliwić skuteczne działania przeciwko naruszaniu praw własności intelektualnej, które odbywa się w środowisku cyfrowym w tym doraźne środki zapobiegające naruszeniom i środki odstraszające od tych naruszeń (…) które może obejmować bezprawne wykorzystanie środków powszechnego rozpowszechniania w celu dokonania naruszeń…” 
 
Umowa nie określa co jest, a co nie jest „własnością intelektualną” – bo często o to właśnie toczą się spory. Ostatnio toczył się taki o kolor podeszwy butów! 
 
Czym innym jest sytuacja, gdy ktoś w garażu na koszulki naszywa trzy paski – co przez lata było nagminnym naruszaniem praw Adidasa, a czym innym jest próba tworzenia, na przykład, nowych lekarstw, które mogą, ale wcale nie muszą, naruszać cudze patenty, albo rozpowszechniania różnych treści. Bo jak ktoś z Państwa wrzuci niniejszego posta na Wykop, albo na Face, to na podstawie literalnego brzmienia tak skonstruowanego przepisu przysługiwać mi będzie prawo wsadzenia Was do ciupy! I jeszcze mogę wziąć sobie amerykańskiego adwokata i będziecie musieli ponieść koszty jego honorarium.  
 
A jak podam link do jakiejś strony nie wiedząc, że jej administrator „dokonał naruszenia” to mogą wpaść mi do chałupy „bez wysłuchania” moich racji i zarekwirować laptopa. I proszę nie zapewniać, że tego na pewno nie zrobią. Bo jak mogą, to kiedyś w końcu zrobią. 
 
Podobno to na Węgrzech miał miejsce konstytucyjny „zamach stanu”! Ciekawe czy Orban ratyfikuje umowę ACTA?

teryasic 2012-01-25

Ciekawe, że autorzy audycji prawie wszystkie wątki poruszone przez pana Roberta Gwiazdowskiego pominęli (poza nielicznymi wyjątkami). A są one bardzo istotne. 
 
Polecam szczególnej uwadze szanownych prowadzących następujące słowa: "I proszę nie zapewniać, że tego na pewno nie zrobią. Bo jak mogą, to kiedyś w końcu zrobią. " 
 
Porozumienie ACTA to czysty bolszewizm, azjatyckie prawo. 
 
A najbardziej rozbawiła mnie wypowiedź Donalda Tuska, który powiedział, że najpierw podpiszemy, a potem będziemy dyskutować. Czy Tusk ma naprawdę za idiotów? 
 
Jak podpiszemy to będzie 'po ptokach'.

pawelooss 2012-01-26

Nie ma wyborów w tym roku, to premierowi nie chce robić się nawet nikłej reedycji: zapytajpremiera.pl ;] 
 
A co do patentów i innych IP-ków, to zawsze warto poczytać sobie, co na ten temat piszą ludzie z Instytutu Misesa: mises.pl

Daniel Piesto 2012-01-26

@pawelooss  
tekst I. Misesa rewelacyjny choc dlugi. Dzieki!

Remol 2012-01-26

Po tej audycji nauczyłem się, że na pewne tematy wyrazić swojej opinii i porozmawiać po ludzku się nie da, bo do niczego takie rozmowy nie prowadzą, a kończy się wycieczkami słownymi.

Bezimienny 2012-01-26

co jest najgorsze w acta? padają takie pytania i nie przygotowane osoby nie wiedza co jednym zdaniem odpowiedziec czesto do mediow. Jak to jednym zdaniem nazwac, co wy na to? 
 
mnie najbardziej wkurza 
 
 
Możliwość blokowanie stron lub usług internetowych z przyczyn wyłącznie politycznych i ograniczanie tym samym wolności słowa. co nie ma nic wspolnego z faktycznym naruszaniem praw autorskich.

Orish 2012-01-26

Który art. daje taką możliwość?

Bezimienny 2012-01-26

ACTA to dynamit w rękach władzy może zostać niewłasciwie użyte co moze mieć fatalny skutek.  
ACTA może zablokować dostęp do informacji w Internecie. 
ACTA i dalej idące za tym działania to bardzo poważne zagrożenia. 
ACTA Odbiera sie jakas czesc wolnosci obywatelom w imie niesprecyzowanych interesów jakiejś grupy. 
acta to początek mam nadzieję dyskusji na temat zmiany polskiego prawa aby nie było jak jest obecnie w przepisach czy to w kontakcie z urzedami czy prawem cywilnym lub karnym, że najpierw sie zamyka, zabiera, a potem sie szuka winnego.  
Aby nie było tak że podejrzany o to ze bedzie podejrzanym musiał być nękany z góry bez udowodnienia winy. 
 
Wykorzystajmy ten zryw aby sprzeciwić się stosowaniu w praktyce domniemaniu winy.

Bezimienny 2012-01-26

który artykuł o tym mówi? Zerknij na zapowiedz premiera o rejestrze stron niedozwolonych, zerknij na przepisy organiczające swobode manifestowania, podwyzki policji, zabezpieczanie rprawne przed mozliwymi rozruchami, zwiekszanie kar za nie udowodnione czyny itd. Jesli sądzisz ze ustawy które wynikną z acta nie zaostrzą obowiązującyh przepisów kontroli, napasotwania ludzi niewinnych, oskarażana bez pokrycia, eliminowanie przeciwników politycznych tymi metodami - jak to ma miejsce obecnie tylko na mniejszą skale to przeczytaj miedzy wierszami. pan polityk powie my chcemy dobrze ale acta mówią ze musimy źle zobowiazuje nas do tego umowa i choc w niej WTEDY NIE ZNAJDZIESZ zapisu ze to coś jest to sposób interpretacji polityka pozwoli uzasadnić jego twierdzenie. Daj palec użre ci reke. Pozwolisz tknąć sfere wolnosci obywatelskiej to znajdziesz sie na białorusi. Proste i logiczne. nie doszukuj sie twardych zapisów umowy lecz tego ze nieokreślona grupa bedzie mogła dopisywać zmiany jednostronnie.

pawelooss 2012-01-26

@Daniel Piesto, nie taki rewelacyjny, bo nic specjalnego w nim nie wykazano. Najprędzej chyba można wysnuć chyba tylko taki wniosek, że patenty może się i sprawdzają, ale jeśli są przyznawane na stosunkowo krótki okres, jak to było dawniej, dzięki czemu nie przeszkadzają w rozwoju "domeny publicznej".

InternetBlackout 2012-01-27

A ja myślę dokładnie tyle - www.internetblackout.org

aNDRZEJ 2012-01-27

Do ortodoksyjnych libertarian którzy uwarzają że jeśli dobro nie jest rzadkie to nie należy go traktować choć trochę jako własności jego twórcy: 
Czyż nie jest dziwną (abstrahując od aksjomatów) taka sytuacja...? Muzyk wydaje płytę ,udało mu się puścić do sklepów pare pierwszych egzemplarzy (oby nie zainwestował za dużo bo wtedy już jest w dupie) - natychmiast inicjatywę w wydawaniu płyty przejmują firmy fonograficzne - wygrywa największa (w 90% przypadków) ,sprzedając płytkę z taką samą okładką etc. Wykonawca wraz ze swoim wydawcą stoją na pozycji przegranej bo konkurują z firmą która nie musi utrzymać wykonawcy . Jeśli nie uda mu się sprzedać całego nakładu zanim wejdzie duża firma z tym samym materiałem ale zrobionym taniej, masowo - dużo traci. Zasadniczo kończy się na efektywnym uniemożliwienu wykonawcy wydawania jego własnej płyty (nie wspominając o wymyślaniu bajeranckiego jej wydania które też zostanie skopiowane). To samo z programem komputerowym - najczęściej dużo kosztowniejszym do stworzenia niż muzyka. Nie twierdzę że takie coś położyłoby kres tworzeniu - oczywiście twórczość by zachodziła - ale tylko w naprawdę dużych firmach które są w stanie szybko sprzedać, ew. aktywnie utrudniać życie konkurencji takie prawo byłoby wyjątkowo pro-monopolowe. To samo z patentami - wynalazki byłyby tylko w dużych firmach które potrafią bardzo szybko wejść na rynek i łatwo go utrzymać [marketing] (z punktu widzenia utylitarystów akurat tu tragedii nie ma). To wszystko prowadzi do monopolów no i jawnych absurdów (tworzę coś i nic z tego nie mam - artysta przeżyje ,programista już gorzej). Tak samo jak wylobbowane korporacjonistyczne prawo patentowe - odrzucenie pojęcia własności intelektualnej będzie promonopolistyczne. Własność intelektualna nie jest własnością w klasycznym znaczeniu ale zwłaszcza w erze informacji nie może być uznana za bezwartościową. Ja bym wprowadził np. pojęcie własności pierwotnej o długości trwania 2-5 (ktoś mądry musiałby ustalić) lat zarówno na dzieła sztuki jak i wynalazki - chodzi o czas wystarczający do wejścia na rynek.

Bezimienny 2012-01-28

a dla tych co myslą ze chodzi o prawa autorskie - czy nie jest tak ze internet dziala jak biblioteka, gdyż wypozyczając książke czy multimedia korzystamy z twórczosci... ale nie o to chodzi w acta.  
 
wlasciciel praw autorskich moze dochodzic sprawiedliwosci poza sądem, silniejszy bogatszy moze spowodowac (nie twórcy lecz koncerny), że ten słabszy, biedniejszy nie ma nic do powiedzenia.. to jes zaprzeczenie zasadą równości, zasadą demokratycznym 
 
umowa ta daje przesadne instrumenty w ingerowanie w zycie internetu i uczciwego obywatela. 
 
czy zamach na wolność obywatelską tj umownie acta (choc faktycznie rozumiemy w tym obecnie działające przepisy) i dyskusja o tym ne ma przykryć prowadzonych dyskusji nt paktu fiskalnego?

rob 2012-01-29

przesłuchałem 45 min. i dłużej się nie da. popełniacie błąd na błędzie, merytorycznie leżycie, a zgrywacie cwaniaczków, którzy pozjadali wszystkie rozumy. to co mówicie jest zaprzeczeniem tego co do tej pory zostało powiedziane przez ekspertów. ale nie chce mi się odnosić do poszczególnych kwestii. to co jest teraz a co jest w acta, to niebo a ziemia. głupoty panowie gadacie i wprowadzacie w błąd ludzi. ps. zmieńcie nazwę na kontestacja kontestacji.

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2012-01-29

A ja chcę podać linki do dwóch wcześniejszych audycji, w których ACTA została poruszona: www.kontestacja.com (w tej zaorałem stanowisko Martina; chciałem to zrobić również dzwoniąc do Wydania Głównego, ale za dużo ludzi było), www.kontestacja.com A także zaprosić na II Kontestacyjny protest przeciwko ACTA w Bielsku-Białej: www.facebook.com

Magda 2012-01-29

Audycji niestety na razie nie mogę posłuchać, ale na pewno zrobię to jak wrócę do domu :) 
 
Co do ACTA - jestem za 
 
Zastanawiam się ile ludzi, którzy tak głośno protestują, chodzą na marsze przeciw ACTA, zakładają konta na Facebook.com itp, przeczytało całość tej ustawy. Bo moim zdaniem nie warto opierać się na opinii całości, która nie często nie ma racji. 
 
Po drugie - o większości ustaw, które wprowadza rząd, nie mamy bladego pojęcia. Ludzie są zmanipulowani przez telewizję, która mówi o tym co chce. Nie wiemy co znajduje się w ustawach, a są one uchwalane niemalże każdego dnia. Tak było w przypadku ACTA. I te wszystkie protesty, które teraz mają miejsce są paniką niektórych ludzi, którzy prawdopodobnie nie mają o ACTA pojęcia. 
 
Na koniec chciałam powiedzieć, że moim zdaniem, ta ustawa jest w głównej mierze wymierzona przeciw Chinom, które są potęgą podróbek. Poza tym, ustawa ta ma ujednolicić system ochrony własności na całym świecie, bo w każdym kraju przepisy są różne, albo w ogóle ich nie ma. 
 
Mój apel -- Nie wypowiadajmy się na tematy, o których pojęcia nie mamy. 
 
Pozdrawiam

Marcin 2012-01-29

Magda sluchalem Cie pare razy na antenie i czytalem pare Twoich postow i jestes moja idolka :) 
 
Po prostu kopalnia beki :D Dzwon i pisz czesciej :D

elilhrairrah 2012-01-29

@72: "Mój apel -- Nie wypowiadajmy się na tematy, o których pojęcia nie mamy. " 
 
Spoko, jestem za, trzeba wywalić wszystkich posłów, senatorów ministrów i ogóle urzędników. Oni nie tylko się wypowiadają w tematach o których nie mają pojęcia, oni się nimi zajmują.  
 
Ogółem etatyści mają poczucie, że coś "stwarzają", kreują rzeczywistość, że ustawy coś ujednolicają, dają miejsca pracy, powodują rozwój i dobrobyt. Gdyby nie oni, świat nie mógłby istnieć. 
To nie jest kwestia tego, że rząd podjął złą decyzję, popełnił błąd, zachował się arogancko lub w obronie interesów korporacji. On po prostu nie ma prawa się tym zajmować. Nie liczy się samemu sobie wystawienie legitymacji. Monarcha, demokrata czy ktokolwiek nie ma prawa decydować za innych ludzi.  
 
Wracając do prawa autorskiego, nie jest tak, że twórca, tworząc i udostępniając wiąże użytkowników dowolną umową. Może związać jedynie ograniczoną liczbę osób, np wydawcę. Tymczasem wydawca nie jest w stanie dopełnić umowy zabraniającej kopiować i udostępniać dalej. Broni się "prawem", ścigając nie tych, którzy faktycznie łamią zawierane umowy, zresztą w ogóle o nich nie informując. Wydawcy idą na łatwiznę przenosząc z siebie odpowiedzialność, na kupujących. Nawet tutaj, wielu wierzy, że kupując płytę akceptuje się prawa autorskie, pomimo tego, że 99.9% ich nigdy nie czytało. Czy to powoduje, że są idiotami, czy tym, że umowa jest po prostu nic nie warta?  
Nie mam problemu z kupowaniem czegoś na licencji, że do czegoś nie mam normalnego prawa własności. To co tutaj jest niewłaściwe to to, że klient o niej nie jest informowany. Jedynie istnieje mglista atmosfera, że takie coś istnieje. Milczące "przyzwolenie", bo bez niego w ogóle nie byłoby interesu. 
Dlaczego odpowiedzialny ma być kupujący o to co jest w ustawach a nie wydawca, w rzetelnym informowaniu? To by się wydawcom nie opłacało, a oszustwo popłaca ...  
Wszystko to przypomina "Proces" Kafki, nawet nie wie się o co chodzi, nawet przyznaje się, że jest się winnym piracenia.

pawelooss 2012-01-29

"ustawa jest w głównej mierze wymierzona przeciw Chinom, które są potęgą podróbek" 
A ja nie rozumiem, skąd ktokolwiek ma moralne prawo do zabraniania ludziom kupowania dowolnych rzeczy za ich własne pieniądze. Chyba tylko jakiś totalitarysta.

Daniel Piesto 2012-01-30

aNDRZEJ  
Jaka korporacja z Tobą wygra jak udostępnisz Swoją muzykę za darmo? Zarabiaj na reklamach, koncertach dodatkach. Rusz głową.

Magda 2012-01-30

@Marcin - na tą stronę trafiłam przypadkiem, jestem tutaj pierwszy raz, więc nie ja jestem Twoją idolką ;)  
 
@pawelooss - nikt nie zabrania, jak chcą kupować to niech to robią, ale moim zdaniem, należy się jakiś szacunek temu, kto coś stworzył jako pierwszy, wymyślił, wykreował, powinien czerpać z tego zyski. I uważam, że w polityce nie ma miejsca na moralność, bo to może często zgubić ludzi :) 
 
Poza tym, skoro, podobno, nie będzie można nic robić z piosenkami innych, tworzyć cover'ów, wrzucać filmików do sieci gdy w tle leci piosenka (paranoja ludzie, paranoja), to programy takie jak: X Factor, Got Talent czy inne tego typu programy nie mogły by istnieć. Ba nawet nie tylko takie, ale TVN, TVP itp. byłyby antenami niemymi, bo za każdym razem używają jakiegoś podkładu :)

IcanSeeThem^^ 2012-01-30

Posluchalem tej uadycji , i ja zadam tylko pytanie czy panowie redaktorzy sobie zdaja sprawe , ze te same wielkie corpy z US , ktore w wiekszosci upominaja sie teraz o swoje , tak naprawde warto spojrzec na list wnioskodawcow w ACTA , wiekszosci to wielkie corpy amerykanskie jak Warner , Disney , CBC , i wiele innych , teraz zapraszam was na strony bedace ich wlasnoscia takie jak cNet , i wiele innych , i zobaczcie co sami rozpowszechniaja . Wlasnie promuja ba nawet sposnsoruja produkcje programow do lamania zabespieczen DRM jak naprzyklad StarForce ,podobno nie lamalne sami tak twierdzili , kilka tygodni po premierze starforca sami wypuszczaja program do lamnaia zabespieczen , nawet hostuja te proramy , do tego inwestuja w protokoly torrentowe od lat ponad 20 lat robi to Microsoft , ktory teraz mowi Hold up Poland u was w polandii polowa spoleczenstaw siedzi nielegalnie na naszych systemach , teraz podpisaliscie ACTA to my wam lykamy tych ludzi do nas , i teraz albo sie wyplaca z kolosalnymi grzywnymi wlacznie po kilkaset tysiecy dolarow od lepka , albo beda kirac w naszym pieknym kraju dla dobra naszego spoleczenstwa, i tak sie juz dzieje 2ch studentow ktorzy jak wy sekcji KINO podawali linki do materialow obietych prawami przez Warner , teraz wyjasniam nie hostowali tych plikow , ale US rzad mowi przez ich strone Warner bla bla stracil tyle tyle i my rzadamy extradycji i beda sadzeni na zasadzie naszego prawa , a w UK wspoldzielenie plikow jest totalnie legalne , wiec teraz jak ACTA jest umowa czy sprytnym przemycaniem prawa ???

pawelooss 2012-01-30

@Magda, 
 
"należy się jakiś szacunek temu, kto coś stworzył jako pierwszy, wymyślił, wykreował, powinien czerpać z tego zyski" 
Zgadzam się, tylko że walczyć o swoje prawa do zysku powinni wyłącznie konkretnie poszkodowani na drodze sądowej. Umowa ta zmienia rolę państwa ze ślepego sędziego na aktywnego prokuratura ścigającego wszystkich kolektywnie jakoby z definicji (bo wystarczy donos, a nawet czasem i tego impulsu nie będzie trzeba). 
 
Najpierw konfiskujemy Ci cały biznes, a potem dowodzimy w sali sądowej, że nasze działanie było słuszne. A jak za 3 lata okaże się, że byliśmy przewrażliwieni? Ups. Na szczęście umowa ZABRANIA wyciągania jakichkolwiek konsekwencji od nas. Uff. A że biznes zbankrutował? To masz przecież odszkodowanie od państwa. Mówisz, że groszowe? Jeszcze pyskujesz? Ciesz się, że oczyściliśmy Cię w naszej łaskawości z zarzutów i chodzisz na wolności, więc nie podskakuj nam tu. 
 
"Ba nawet nie tylko takie, ale TVN, TVP itp. byłyby antenami niemymi" 
Przecież to są takie molochy medialne, że dla nich tantiemy to pikuś...

Rafał 2012-01-31

Fascynuje mnie to, że po wprowadzeniu sztucznego prawa jakim jest ochrona "własności intelektualnej", ludzie tak się do niego przyzwyczajają, że zaczynają je traktować jako coś słusznego. Prawa autorskie nie powstały z "dobrych" pobudek ochrony twórców, tylko jako element cenzury. Minęło 200 lat i ludzie chwalą to rozwiązanie. To trochę jak z narkotykami. Jak były legalne to problemu nie było. Rządy zakazały to się ludzie wypowiadają, że to dobrze, i w ogóle jakby to było gdyby było inaczej.  
 
Co to wogóle za pomysł, że jak ktoś pierwszy coś wymyślił to mam mieć monopol?! Czyli jak ktoś stworzy w danej miejscowości pierwszy sklep, kino czy piekarnie to inni powinni mieć zakaz, tak?!

Rafał 2012-01-31

aha...żeby nie było. Sam piszę oprogramowanie, ale uważam, że jeżeli chcę na tym zarabiać to JA powinienem o to zadbać.

Magda 2012-02-01

@pawelooss 
Polecam Ci artykuł z RZ z poniedziałku o ACTA właśnie :) 
Świetnie wytłumaczone, że to co znajduje się w ACTA nie wprowadzi takich rzeczy, o których mówicie, i że dużo rzeczy, które w ACTA się znajduje, znajduje się w NASZYM prawie od kilki, kilkunastu lat :) 
 
pozdrawiam

Max 2012-02-11

Może jakieś konkrety Magdo ? ;D 
O jakim konkretnie tłumaczeniu obecnej sytuacji związanej z ACTA mówisz ? ;P

Dodaj komentarz...

Marcin Hugo Kosiński


Libertarianin. Przedsiębiorca. Dziennikarz.

Właściciel radia KonteStacja. Od ponad 12 lat, propagator wolności słowa, nieszablonowego podejścia do własnego życia i kreatywnej edukacji.

Założyciel newslettera Ideoskop.pl mówiącego o niebabalnych pomysłach na biznes, które ktoś gdzieś wdrożył w życie oraz platformy edukacyjnej Edukatorium.pl dla osób przedsiębiorczych.

A do tego jeszcze bloger w Kosinski.IT

Prowadzi audycję na żywo Wydanie Główne od której się wszystko zaczęło. Jest wciąż główną pozycją rozgłośni. Niebanalne tematy i ciekawi goście. W poniedziałki o 21.00


Medale:

Program miesiąca
brązowy

Prowokator miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:


Jak wynajmować mieszkanie za darmo? (1) - 2 tygodnie temu


Koniec polskich spółek w UK? (1) - 4 tygodnie temu

Za tanie linie lotnicze (8) - 5 tygodnie temu

Jak omijać kontrolę państwa (9) - 6 tygodni temu

Kto blokuje zakup kryptowalut? (5) - 7 tygodni temu

Więcej audycji...
Ile zapłacisz za nowe seriale (5) - 8 tygodni temu


Nie będę płacił za Twoje mieszkanie (19) - 2 miesiące temu


Dlaczego nie warto wracać do Polski? (8) - 3 miesiące temu


O jedna wyplatę mniej (3) - 3 miesiące temu


Wolnościowcy upadają (13) - 4 miesiące temu



W tym kraju wszyscy chcą Cię okraść (10) - 4 miesiące temu

A klientów mamy w nosie (1) - 5 miesiące temu

Za co lubię Unię Europejską (18) - 5 miesiące temu

Czy wziąłbyś order? (22) - 5 miesięcy temu



Twoje hasła są za słabe! (6) - 6 miesięcy temu

Niemcy cenzurują internet (4) - 6 miesięcy temu

Do apteki dopłyniesz wpław (7) - 7 miesięcy temu


Wywiad z terrorystą (34) - 7 miesięcy temu


Kto spekuluje masłem? (3) - 7 miesięcy temu

Czy Asbiro to sekta? (12) - 8 miesięcy temu

Czy chciałbyś tyle zarabiać? (15) - 8 miesięcy temu


Nie wolno prowadzić firmy z knajpy (5) - 8 miesięcy temu


Lewak zmusza do picia wódki (9) - 9 miesięcy temu

Trump chce zatruć płuca rodaków (15) - 9 miesięcy temu


Chcę sprzedać nerkę męża! (24) - 10 miesięcy temu

Marnowanie żywności jest opłacalne (6) - 10 miesięcy temu

No to nacjonalizujemy hazard (4) - 10 miesięcy temu

Warto być biednym (8) - 10 miesięcy temu

Czy Kościół kradnie? (5) - 11 miesięcy temu


Jednak nie zamierzał rzucić krzesłem (3) - 11 miesięcy temu


Poprzez wódkę cenzurują sklepy (8) - 11 miesięcy temu


Jednolite okradanie podatników (6) - ponad rok temu


Na chuja nam dzietność? (13) - ponad rok temu







Jak spożywać piwo publicznie? (1) - ponad rok temu


Polska skazała terrorystę (6) - ponad rok temu




Człowiek, który dostał po d... (5) - ponad rok temu




Do czego prowadzi socjalizm? (5) - ponad rok temu















Bandyta, ale polski bandyta (13) - ponad rok temu

Urzędnik przy każdym dziecku (7) - ponad rok temu





Jak unikać długów? (1) - ponad rok temu

Ich firmę likwiduje się od 20 lat (10) - ponad rok temu






Bluzgi, bluzgi, bluzgi... (20) - ponad rok temu

Znamy wyniki wyborów (21) - 2 lata temu






Majonezowi mówimy NIE (16) - 2 lata temu





Koniec z handlem dziećmi (10) - 2 lata temu

Ujawniamy prawdziwego trolla (3) - 2 lata temu










"Te wybory to przełom" (24) - 3 lata temu



Po co mieszkać w Polsce? (11) - 3 lata temu

Hugo w Business Misji (6) - 3 lata temu




Jak nie płacić mandatów? (4) - 3 lata temu



Obalamy mity nt. energetyki (40) - 3 lata temu







Czy alimenty powinny istnieć? (29) - 3 lata temu









Idziemy palić opony pod sejm (9) - 3 lata temu









To mit, że trzeba płacić ZUS (10) - 3 lata temu


Możesz jeździć na gapę (10) - 3 lata temu



Korwinowsko i emigracyjnie (14) - 3 lata temu










Dlaczego tutaj jest tak drogo? (13) - 4 lata temu

Górnicy mordują ludzi (19) - 4 lata temu





Wolni ludzie się nie żenią (12) - 4 lata temu


Dlaczego lepiej być debilem? (9) - 4 lata temu



Pracuje jeden dzień w tygodniu (18) - 4 lata temu


Przepracowała 17 lat w ZUS-ie (23) - 4 lata temu


Czy Owsiak kradnie? (26) - 4 lata temu

Czy Żydzi są terrorystami? (18) - 4 lata temu






Jak zabrać 15 milionów? (42) - 4 lata temu


Jak wygrać 24 MacBooki (17) - 4 lata temu


Co powinien spalić narodowiec? (61) - 4 lata temu




Czy wolno gwałcić publicznie? (17) - 4 lata temu


Ile dałbyś za dziecko? (25) - 4 lata temu


Jak kraść? (49) - 4 lata temu


Opodatkujmy rowerzystów (29) - 4 lata temu

Ja zawsze chcę pić... (18) - 4 lata temu





Jak zabić krowę? (46) - 4 lata temu


Czy należy płacić podatki? (24) - 4 lata temu





Jak wycenić dziecko? (9) - 5 lata temu

MLM to ściema (67) - 5 lata temu





Dupy z Wykopu (40) - 5 lata temu







Czy Polacy to kapusie? (44) - 5 lata temu






Kontestatorskie życzenia (6) - 5 lata temu




Czy na taką partię czekamy? (30) - 5 lat temu











Czy rolnicy nas okradają? (43) - 5 lat temu





Jak manipulują media? (12) - 5 lat temu


Nietypowe lekarstwo na kaca (5) - 5 lat temu





Korporacje są wyzyskiwane! (23) - 6 lat temu


Wódka czy panienki? (19) - 6 lat temu


Jak nie płacić mandatów? (12) - 6 lat temu


Martin: Jak rzuciłem etat? (27) - 6 lat temu

Gdzie są nasze pieniądze? (13) - 6 lat temu

Squatter przejmuje audycję! (44) - 6 lat temu


Jak się wykańcza firmy (6) - 6 lat temu






Panie, jak protestować? (31) - 6 lat temu

ACTA samo zło (87) - 6 lat temu












ZUS jako partner biznesowy (13) - 6 lat temu

Naloty na graczy (17) - 6 lat temu


Wieczór powyborczy (61) - 6 lat temu

Wręcz przeciwny tygodnik (46) - 6 lat temu




Ile powinien zarabiać poseł? (14) - 6 lat temu


Cała prawda o szczepieniach (22) - 6 lat temu

Nie bądź Jeleniem! (12) - 6 lat temu







Przemyt to grzech! (39) - 6 lat temu

Sześciolatki do szkoły? (68) - 7 lat temu



Nowe podatki Unii Europejskiej (22) - 7 lat temu





Krągły fetyszyzm (38) - 7 lat temu






Frondo, nie idź tą drogą! (31) - 7 lat temu



Demaskujemy manipulacje TVN (31) - 7 lat temu



Bereta LIVE 2/2 (68) - 7 lat temu

Bereta LIVE 1/2 (33) - 7 lat temu




Świat wg PARP godzina druga (7) - 7 lat temu


Dziękujemy ci Platformo (27) - 7 lat temu

Czy Windows jest zbyt drogi? (56) - 7 lat temu



Ta złodziejska prywatyzacja (36) - 7 lat temu







Telewizja śniadaniowa (20) - 7 lat temu


Prawa posiadaczy broni (4) - 7 lat temu


Oszustwa na fotoradarach (6) - 7 lat temu


Jak robią nas w balona (33) - 7 lat temu




Czy media kłamią? (38) - 7 lat temu






Rób, do cholery, dzieci! (11) - 7 lat temu









Dlaczego zarabiasz tak mało? (66) - 8 lat temu

KonteStacja pisze książkę (65) - 8 lat temu










ZUS emigruje do USA (15) - 8 lat temu



Tylko tutaj nie ma cenzury (32) - 8 lat temu


Jak ukraść dziecko? (9) - 8 lat temu

cHWDP reaktywacja! (12) - 8 lat temu





Martin o PKP w TVN (4) - 8 lat temu



Krzyże w szkołach??? (23) - 8 lat temu

Wymyślamy partię idealną (5) - 8 lat temu


O buncie informatyków (8) - 8 lat temu







UE powstała! (2) - 8 lat temu

Pilot pierwszego sezonu (5) - 8 lat temu

A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

opinie.info.pl - - 20.00
Pracawsieci.net - - 20.00
Zarabianie przez internet - - 20.00
Tomek - - 10.00
wypożyczalnia samochodów - - 20.00
blogobiznesie.com - - 20.00
Piaskowiec - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt