Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Kryzys? Napisz KC 10 Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Dziś
21:00
Jan Fijor zaprasza (na żywo)
Nie
20:00
Firma na emigracji zaprasza do oglądania nagrań. Odcinek na żywo za tydzień!
Słuchaj radia
Wydanie Główne
wczoraj
Za tanie linie lotnicze
Hugo opowiada swoich problemach z lotami. Cisza nocna na lotnisku. Zwiążki zawodowe blokują premie. Solaria zakazane! Właśność w czasach feudalnych i PRL. Debata o demokracji. Rozmowa...
Jan Fijor zaprasza (2)
3 dni temu
Jan Fijor - Maile o start-upach
Z gry maili spływających do Janka omawiamy kilka mówiących o rozpoczynaniu prowadzenia działalności gospodarczej.
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Jan Fijor zaprasza 2012-01-25

Jan Fijor - Putinizacja

Nadający: Jan Fijor

Rozmawiamy o ACTA oraz podatkach dla najbogatszych.
Pobierz [75,8 MB]

KOMENTARZE

Syn Kastrata 2012-01-26

Proporcjonalność podatków polega na opodatkowaniu każdej pensji w takim samym stopniu. Może być to podatek bezpośredni i wtedy mamy równy udział podatku od przychodu np. 10%. W wypadku podatku pośredniego będzie, to równy udział podatku w konsumpcji.  
 
Taki podatek w mniejszym stopniu wypacza alokację dóbr od innych podatków.  
 
Można to zobrazować na przykładzie. Mamy firmę z branży sprzątającej w której mamy 100 pracowników o pensji wynoszącej 3000 złotych i firmę projektującą domy pasywne w której mamy 30 pracowników zarabiających po 10000 złotych. 
 
Fundusz płac obu firm będzie taki sam, bo 30*10000=100*3000. Jednak w wypadku progresji podatkowej z funduszu płac mniejsza kwota pójdzie na podatki od firmy sprzątającej niż od architektonicznej, odwrotnie będzie przy podatkach degresywnych. Te odmienności opodatkowania będą brane pod uwagę przez przedsiębiorców w jakimś stopniu przy zakładaniu firm. Nie świadomie, ale wyżej opodatkowany biznes będzie miał zaniżoną stopę dochodu. Właśnie z tego powodu podatki powinny być proporcjonalne, czyli liniowe. Obecnie mamy opodatkowanie degresywne. blogi.ifin24.pl , www.se.pl , www.rybinski.eu  
 
Jest to związane z istnieniem maksymalnego rocznego wynagrodzenia od którego potrąca się składkę na ubezpieczenia społeczne. W efekcie po pewnym progu składka na ZUS ma charakter podatku pogłównego. podatki.onet.pl 
 
Pan Fijor poruszył kwestię korzystania z usług państwa i stwierdził, że każdy korzysta w takim samym stopniu. Nie jest, to prawdą. Zarówno bezpośrednio np. poprzez korzystanie z dróg autostrad i lotnisk pan Fijor w większym stopniu korzysta z państwa od innych, którzy np. samochodu nie mają, to również pośrednio poprzez większą konsumpcję, oraz poprzez utrzymywanie przez system prawny praw własności. Osoba uboga nie ma majątku, który musi być chroniony, nie ma możliwości finansowych domagania się sprawiedliwości przed sądem. Osoby ubogie nie potrzebują państwa tak jak bogate. One najmniej tracą na upadku systemu. Wszelkie przemiany społeczne, rewolucje wymieniały klasy wyższe i powodowały straty pozycji społecznej, ale ubodzy zazwyczaj żyli dokładnie tak sam. Tylko wyjątkowa tyrania uderzała w ubogich. Obecny system nie zostanie zniszczony przez bogaczy i milionerów, ale właśnie przez osoby najuboższe, których ryzyko straty na przemianach jest najmniejsze.

jan M Fijor 2012-01-26

Progresja podatkowa (czy to w postaci wyższych stóp podatkowych, czy wyższych kwot podatku) nie ma sensu ekonomicznego, tak jak nie ma go pobieranie wyższej ceny za ten sam produkt od osób zarabiających więcej. Jedyny jaki taki sens podatkowy ma podatek pogłówny, gdyż wtedy każdy podatnik płaci taką samą denę za usłujgi państwa. Podatek to przecież opłata za usługi państwa. Dlaczego ktoś, kto zarabia 100 tys, miesięcznie ma płacić za ochronę granic czy szkolnictwo więcej niż ktoś, kto zarabia 2000 zł miesięcznie. 
 
Ukłony

Syn Kastrata 2012-01-26

Produkt nie jest ten sam. Z tego powodu, że podstawowym produktem wytwarzanym przez państwo jest ochrona praw w tym praw własności. Osoba nie mogąca korzystać w pełni z tych praw np. nie posiadająca własności nie potrzebuje państwa. Wybuch społecznej rewolucji socjalnej nie zmienia w sposób zasadniczy sytuacji biednego, a zmienia w sposób zasadniczy życie bogatego. Dodatkowo każde nieproporcjonalne opodatkowanie będzie empirycznie zmieniać alokację dóbr obniżając efektywność ekonomiczną gospodarki.

Daniel Piesto 2012-01-26

Mateuszu, 
Przecież w jednej firmie pracuje 30 a w drugiej 100 osób. Jak możesz liczyć podatek od firmy? Powiedz bo naprawde nie rozumiem.

Syn Kastrata 2012-01-26

Przecież wyraźnie napisałem, że piszę o podatkach od pensji. Piszę przecież o funduszu płac, o wysokościach pensji i o liniowym dochodowym. Podatek od dochodu firmy całkiem nie ma związku z tym co napisałem.

RSA 2012-01-26

Problem polega na tym, że w przykładzie podanym w pierwszym wpisie w realnych warunkach polskiego systemu podatkowego, 'podatki preferencyjne' (bo mniejszy próg, oraz kwota wolna od podatku liczona dla większej ilości pracowników) - będzie płacić firma sprzątająca.SynKastrata - po prostu mylisz pojęcia. 
 
W dodatku pozostałe argumenty także są w wysokim stopniu nietrafne: 
1. to właśnie osoby ubogie częściej polegają na ochronie państwa (policja, adwokaci z urzędu w sprawach kryminalnych, różne rodzaje pomocy publicznej), osoby bogate znacznie częściej wynajmują prywatną ochronę, prywatnych adwokatów, mieszkają na ogrodzonych osiedlach 
2. osoby ubogie z reguły jakiś majątek warty ochrony posiadają, poza tym życie czy nietykalność osobista są także wartościami chronionymi przez państwo, które to wartości są bardziej zagrożone w ubogich, niż dobrych dzielnicach. Realnie patrząc, przynajmniej w warunkach polskich, policja częściej patroluje "złe" dzielnice niż "dobre". 
 
Jest natomiast prawdą, że bogaci korzystają w większym stopniu z utrzymywanej ze wspólnej kasy infrastruktury publicznej (ale biedacy korzystają z socjalu, także fundowanego ze wspólnej kasy). Za to, niewątpliwie bogaci płacą więcej podatków pośrednich: lata samolotami - płaci VAT od biletów i opłaty lotniskowe, spala więcej benzyny - płaci VAT i akcyzę, itp, itd.

Jaroslaw 2012-01-27

Panie Redaktorze 
 
Jak zgodnie z pana teoria "uzytecznosci spolecznej zawodow" i ich wynagrodzenia tj. lekarz jest bardziej uzyteczny spolecznie i tym samym zarabia wiecej niz sprzataczka - wytlumaczyc ze zawodnik grajacy w baseball zarabia 2 mln natomiast nauczyciel tylko $ 40.000 np . USA.? 
Dlaczego nawet zly CEO zasluguje na wysoka pensje?

EstEst 2012-01-27

@Jarosław 
 
Gdyż użyteczności pracy nie mierzy jakiś urzędnik, czy nawet najbardziej oświecony obywatel, tylko wszyscy ludzie. I jeśli są skłonni wydawać 5 razy więcej pieniędzy na baseball niż na opiekę medyczną, to widocznie baseballiści są o tyle bardziej użyteczni niż lekarze. Nawet jeśli wydaje się to nam nierozsądne, bądź się nam nie podoba. 
 
Podobnie z CEO. Może być sobie totalnym ignorantem, ale jeśli jest synem znajomego ministra, który w razie czego załatwi dotację ratunkową, to jego obecność może obniżać koszty działania firmy w stopniu znacznie wyższym niż jego pensja. A taki ,,załatwiacz'' za byle kasę to nie popracuje, bo go gdzie indziej zatrudnią. Dlatego jest ,,społecznie użyteczny'' - przez użyteczność dla firmy wspiera spadek cen usług, które ludzie chcą mieć i są produkowane przez daną firmę.

jan M Fijor 2012-01-27

@Jarosław, na wolnym rynku, praca jest dobrem, które zainteresowane strony licytują. Jeśli CEO zarabia dużo, to dlatego, że ceo jest niewielu w stosunku do popytu na nich. W przciwieństwie do sprzątaczek, których jest wiele. Dlaczego futbolista zarabia 22 mln? Z tego samego powodu. Wielu ludzi chce oglądać futbolistów, których jest niewielu. praw popytu i podaży. Co innego w pracy państwowej, tam rynek nie obowiązuje i dlatego mamy tak jak mamy. Awans w polityce zależy od umiejętności podlizywania się i łżenia.  
 
pozdrawiam

Jaroslaw 2012-01-27

@ 8 i 9 
Ta teoria nie jest normatywna i nie wyjasnia dlaczego ludzie wartosciuja dobra lub uslugi w sposob jaki to robia 
Czy jakosc pracy chirurga, czy CEO nie ma znaczenia ? Wazne jest tylko czy jest na niego popyt na rynku i ile ktos moze zaplacic? 
 
Akcjonariusze wybierajac CEO licza ze bedzie innowacyjny i przyniesie profit dla firmy, ale jesli przyniesie strate to nie zostanie mu to odjete z kontraktu? Nie moga powiedziec zaplacimy ci 20 mln jak odniesiesz sukces, i nic kiedy przyniesiesz strate  
 
Jest jeszcze cos na co Marks wskazywal, ze ilosc czasu pracy poswiecona na wykonanie dobra i uslugi okresla jego wartosc

Daniel Piesto 2012-01-27

Jaroslaw  
 
Można płacić od osniesionego sukcesu: Zaplacilem budowlancom ze remont do terminu. Kazdy dzień opóźnienia oznaczał wynagrodzenie mniejsze 0 5% wartości podstawowej.  
 
Co do Marksa to zupelnie bez sensu: Dwie osoby robią to samo (ten sam skutek) tylko że jedna 10 razy dłużej. Wartość wyniku ich pracy jest równa użyteczności, czyli tyle samo.

RSA 2012-01-27

Ostatnie zdanie - o ilości wydatkowanego czasu pracy - to po prostu nieprawda. Jest inaczej, bo gdyby było tak, jak pisał Marks (precz z komuną!), to dzieło na wykonanie którego Van Gogh poświęcił rok, byłoby warte tyle ile roczna praca sprzątaczki. Może zresztą w gospodarce planowanej realnego socjalizmu tak właśnie ustalano wartość produktów, i dlatego relsoc przegrał? 
 
Poza tym - nie jest oczywiste, że futbolista jest mniej użyteczny społecznie od lekarza. Co ma większe znaczenie społeczne: dostarczenie dwugodzinnej rozrywki 20tys. kibiców i 3 mln telewidzów czy np. wyleczenie zapalenia wyrostka u 2 pacjentów?

Syn Kastrata 2012-01-27

Ciekawe które mylę pojęcia. Tak na marginesie, to drogi RSA mój przykład dotyczy opodatkowania ogólnie, a nie opodatkowania w Polsce. Taki przykład z opodatkowaniem w Polsce byłby trudny do opisania. Rzeczywiście w nim najmniej podatków płaciliby ludzie o dochodach najniższych, ale klasa średnia płaciłaby nieproporcjonalnie więcej od osób bogatych. Ogółem mój argument skopiowałem z książki Noblisty Frederika von Hayeka pt. "Konstytucja Wolności" polecam tą lekturę z całego serca.

Syn Kastrata 2012-01-27

EstEst czasami na wolnym rynku nie rządzi "wolny rynek", ale przyzwyczajenie. W różnych krajach mamy różne stosunki pensji lekarza do pielęgniarki. W Polsce jest, to jedna z większych różnic. Przy urynkowieniu szpitali ona by się zachowała. Ceny nie są bowiem w pełni racjonalne.

jan M Fijor 2012-01-27

Kastracie, 
Na wolnym rynku następuje wymiana jednego dobra (praca) na drugie dobro (pensja). ta wymiana (ustalajaca rownoczesnie wysokosc pensji) jest dobrowolna. Dochodzi do niej tylko wtedym, gdy obie strony na niej korzystają. jak moez mwić o wolnych, umawiającychxsię ludziach, że są nieracjonalni? Oni są własnie racjonalni, bo robią to, co im się wydaje lepsze niż niezrobienie tego. Poczytaj np. w Ekonomia wiolnego rynku - Rothbarda.  
pozdr

EstEst 2012-01-28

@Jarosław 
 
Jak wskazali przedmówcy, ostatnie zdanie to gruby błąd - w jednej ze swoich audycji na przykładach pokazywałem jak bardzo to jest bzdurne. Przykład z mojej własnej pracy: dziś wszyscy moi studenci pisali sprawdzian przez godzinę. Czy mam wszystkim dać taką samą ocenę? A temu, co nauczył się, zrobił w pół godziny i poszedł mam dać o połowę niższą? Mniej więcej tyle sensu ma teoria wartości oparta o nakład pracy (tzw. laborystyczna teoria wartości). Przez to systemy oparte na marksizmie (w sensie ekonomicznym) zawsze padały i padać będą. 
 
Co rozumiesz przez teorię normatywną? Oczywiście, jedyna sensowna teoria cen i płac jest subiektywna - tzn. nie ma jedynej dobrej ceny na jakieś dobro, każdy ceni to dobro inaczej. Np. ogórki kosztują 5 złotych. Ja cenię je na 4 złote, więc ich nie kupuję. Mój brat ceni je na 6 złotych, więc kupuje. Wszyscy, którzy cenią ogórki wyżej niż 5 złotych, kupią je, tworząc ,,popyt na ogórki przy cenie 5 złotych'' (pomijam koszty dojazdu, zdobycia informacji itp., bo to przykład ma być, a nie idealny model życia). 
 
No i wreszcie popyt na pracę chirurga i CEO zależy od jakości ich pracy. Na wolnym rynku ludzie zwykle więcej płacą za tę samą pracę osobie, która ma lepszą opinię. A że czasem chirurg, czy CEO popełni błąd - to już kwestia świata, że ludzie popełniają błędy. To jest jedno ze źródeł zysku z inwestycji (np. zatrudnienia CEO za własne pieniądze) - ponoszenie ryzyka straty własnych pieniędzy wymaga pewnej opłaty. Zresztą każda transakcja niesie ze sobą ryzyko: jak kupisz te przykładowe ogórki, to też mogą być zgniłe w środku, ale nie rezygnujesz z zakupu tylko z powodu istnienia takiej możliwości. 
 
No i wreszcie klauzule o procencie od zysków/strat są dość powszechne i nikomu się nie zabrania chyba ich zawierać. 
 
@Synkastrata: 
 
To częściowo prawda. Modulo to, co rozumiesz przez ,,racjonalne''. Rzeczy racjonalne dla jednej osoby, mogą być nieracjonalne dla drugiej (np. kupno ogórków za 5 złotych). Akurat ciężko powiedzieć co by zrobił wolny rynek z pensjami lekarzy i pielęgniarek - w tym zakresie w Polsce nigdy go nie próbowano. 
 
@RSA: 
 
Akurat VAT bardziej uderza w biednych (oczywiście proporcjonalnie do dochodu, a nie w liczbach bezwzględnych) - bo bogaci więcej oszczędzają, bądź inwestują w coś za co można sobie VAT odpisać, a biedni wydają na dobra konsumpcyjne większość pensji. Jak mówi Janek: jest skończona ilość rzeczy, które można skonsumować, nawet jak się ma grube miliony.

jan M Fijor 2012-01-28

Panowie, pcozytajcie sobie Austriaków. Racjonalny, to znaczy tak, który poprawia naszą sytuację. W naszym subiektywnym mniemaniu. Bo o mojej racjonalności decyduję ja, a nie wy, czy jakieś inne plenum, Więcej np. w Ekonomii wolnego rynku (Interwencjonizm) - Rothbarda, albo Ludzkim działaniu Misesa.  
 
Laborystyczna teoria wartości upadła już 150 lat temu. Wstyd, że niektórzy z panów tego nie wiecie. O wartości danego dobra decyduje nasza subiektywna preferencja, a ie ilość czasu spędzona na jego wykonanie.  
 
przypomina

Jaroslaw 2012-01-28

@ Jan M Fijor 
 
Teoria subiektywnych preferencji to chyba cos nowego .. Moze ma to sens ale w odniesieniu do towarow luksusowych tj. nabycie iPhona, produkowanego skadinad w Chinach to czysta preferencja .. 
Mnie bardziej odpowiada teoria uzytecznosci - uzytecznosc ksztaltuje cene towaru. i Phone jest uzyteczny i pod wieloma wzgledami lepszy niz produkty konkurencji. Pod ta teoria podpisywali sie wszyscy klasycy A Smith, D.Rirardo,J.Lock jak rowniez K.Marks. Ale i tu mamy do czynienia z paradoksem: diamenty i woda.  
 
@ Estest 
Co do torii klasycznej K.Marksa to ma to sens jako zasada. Trzeba tu odroznic cene rynkowa od ceny produktu. Cene rynkowa ksztaltuje podaz i popyt. Cene towaru, np.ogorkow ksztaltuje pogoda ilosc w jakiej sie je kupuje etc. 
 
Na marginesie mam do Was pytanie: Szkola austriacka ktora uznajecie twierdzi ze kazdy bank powienien emitowac walute (srodki platnicze) Jak nalezy to rozumiec ? NBP bank bankow nie wystarczy ?

jan M Fijor 2012-01-28

@Jarosławie, ale pto przeciez ty decydujesz czy cos jest dla ciebie (subejktywnie0 izyteczne, czy nie. Dla mojej mamy iphone jest bez znaczenia. dla mnie bez znaczenia sa nagrania zespolu ich troje. to my decydujemy, co dla nas jest wazniejsze, a co mniej wazne. Kryterium, które do tej oceny stosujemy jest subiektywna preferencją. Nasz osobisty, suwerenny wybor. Capisci? Dla mojej mamy lepszy jest telefon z duza tarcza, najlepiej gdyby si i chocbys jej tlumaczyl, ze ma mniejsza uiżytecznosc niz inne, dla niej ta cudza wyzsza uzytecznosc nie jest warta zainteresowania.Capisci/1 
 
Ukłony

EstEst 2012-01-28

@Jarosław 
 
Teoria subiektywnych preferencji faktycznie w ekonomii jest uznana dopiero od 200 lat. Marks był chyba ostatnim pogrobowcem starych mitów laborystycznej teorii wartości. Faktycznie, Smith i Ricardo wpadli w tę samą pułapkę - dlatego nie mogli rozwiązać paradoksu wody i diamentów, które współcześni ekonomiści (nie tylko austriaccy, ale wszyscy) z łatwością rozwiązują w pierwszych rozdziałach swoich podręczników (zapewniam, są sytuację, w których płacono diamentami za bukłak wody - co wyjaśnia tylko subiektywne podejście do cen). Dlatego rozwój ekonomii po ich pracach musiał się na jakiś czas zatrzymać, aż do przyjęcia subiektywistycznej teorii wartości. 
 
Niestety w nauce nie możemy przyjąć czegoś ,,co nam bardziej odpowiada''. Teoria cen obiektywnych, które może wyznaczyć obserwator z zewnątrz, jest po prostu fałszywa. Gdyby nie to, komunizm mógłby działać i nie mielibyśmy milionów zagłodzonych przez ten system. Oczywiście teoria użyteczności jest tą teorią prawdziwą. O ile mamy na myśli teorię subiektywnej użyteczności krańcowej, a nie ocenę kogoś, komu ,,obiektywnie'' się wydaje, że ogórek jest użyteczniejszy od pomidora, czy na odwrót. tak naprawdę, każdy subiektywnie ocenia, jak użyteczny jest dla niego dany przedmiot i usługa i jeśli według niego użyteczność jest większa od ceny, to z tego korzysta kupując dane dobro, a jeśli nie, to nie. Wypadkowa tych decyzji kreuje popyt. 
 
Nie ma czegoś takiego jak rozróżnienie ,,cena rynkowa'' i ,,cena produktu''. Ceny są informacjami, jakie rynek daje działającym na nim ludziom, o preferencjach innych ludzi. Koszt produkcji nie ma nic wspólnego z ceną rynkową - inaczej opłacałoby się robić rzeczy jak najdroższym sposobem, by je jak najdrożej sprzedawać (co zresztą w socjalizmie permanentnie się przez to zdarzało). Z podanego przykładu: pogoda kształtuje podaż ogórków, ilość w jakiej się kupuje to inaczej popyt. Przy okazji - żeby uniknąć konfliktu oznaczeń: nie ma czegoś takiego jak ,,obiektywna cena ogórków''. Jest najwyżej: ,,Obiektywna cena świeżo przywiezionych ogórków u pani Stasi na Kleparzu w Krakowie o 9 rano 5 maja 2012 roku, gdy kupuje się mniej niż 5 kilogramów''. U innego sprzedawcy, kawałek dalej, 3 dni później, cena może być inna. Ze względu na konkurencję i inne procesy rynkowe te ceny znacząco od siebie nie odbiegają (o ile ogórki są podobnej jakości i innych parametrów), ale są różne.  
 
To wszystko powyżej dotyczy ogórków tak samo jak jachtów. 
 
Odpowiedź na pytanie na marginesie: zależy co rozumieć przez ,,nie wystarczy''. Pieniądz jest towarem jak każdy inny (w pewien sposób wyróżnionym, ale nie wchodźmy w detale zanadto). Tak więc równie dobrze można zapytać: ,,czy nie wystarczy jedna firma, która będzie piekła chleb na cały kraj?'' Teoretycznie, mogłaby wystarczyć, a nawet oszczędzić na reklamie i tym podobnych kosztach. W praktyce okazuje się, że taki monopol prowadzi do psucia się jakości chleba, niedostoswania podaży do popytu, wysokich cen, braku nowych pomysłów na nowe jego gatunki i innych wad. Tak samo narzucony odgórnie monopol na pieniądz prowadzi do jego psucia: inflacji i baniek finansowych, generujących cykle koniunkturalne. Gdyby były na terenie Polski alternatywne ,,legalne środki płatnicze'', to bank banków nie mógłby psuć pieniądza, gdyż rozsądni ludzie staraliby się pozbyć trefnych złotówek i używać w rozliczeniach lepszych ,,walut''.

jan M Fijor 2012-01-28

A teoria Einsteina jest znana od 100 lat, czt to znaczy, ze przedtem swiatlo nie poruszlao sie z predkoscia 300 k km na sec? To sa prawa obiektywne odkryte w ciagu oistatnuich 200 - 250 lat . Intuicje w ekonolmii sa zawodne, bo to jednak nie jest nauka intuicyjna. Ja nie tzymam sie cen, a jedynie wartosci ordynalnej uzytecznosci. i to wylacz ie swoich wlasnych, subiektywnych. 
 
Uklony

Jaroslaw 2012-01-29

Panowie 
 
Dzieki za obszerne wyjasnienia, punktu widzenia szkoly austrackiej ekonomii. Przyjmuje to jako rodzaj modelu, pewnej idealnej teorii zachowan jednostki opartej na subiektywnych wyborach wartosci ordynalej uzytecznosci prowadzacych do ksztaltowania cen rynkowych. 
W naszej szarej rzeczywistosci ekonomicznej mamy ceny umowne i regulowane, hurtowe i detaliczne. Jakbyscie sobie poradzili z takim podzialem ?  
Jak szkola austracka widzi ceny na rynku ? Bez oznaczen na produktach, ustalane subiektywnie na"oko" na podstawie wygladu klienta? Wchodzimy do sklepu i proponujemy cene wlasna, wychodzimy, wracamy pod koniec dnia proponujemy nowa .. itd ?

EstEst 2012-01-29

@Jarosław 
 
Oczywiście, jak każda teoria naukowa jest to pewien model. Jednak dość zbliżony do rzeczywistości i wyjaśniający zachowania ludzi lepiej niż teorie wartości Marksa i Ricardo - akurat w kwestii kształtowania wartości ekonomiści austriaccy i ,,mainstreamowi'' są zgodni, przynajmniej w teoretycznych wnioskach. 
 
Teoria, którą opisywaliśmy, kształtuje oczywiście ceny na wolnym rynku. Jak dorzucimy ceny regulowane, to dostajemy pewne jej zaburzenia, analizowane przez austriaków (i nie tylko) od dawna, Wedle tych analiz regulacje cen zawsze powodują nieefektywność i błędną alokację ograniczonych zasobów. Jeśli np. państwo ustanowi sztucznie wysokie ceny w stosunku do rynkowych (np. jak dziś - cenę minimalną pracy), skutkiem będzie nadmierna podaż danego dobra i brak popytu (w tym wypadku - dodatkowe bezrobocie). Jeśli ustanowi sztucznie niską cenę produktu, nikt lub mało kto go będzie chciał oficjalnie sprzedawać, a być może i produkować, przez co powstaną niedobory na rynku (np. żywność w PRL, usługi medyczne teraz). Obie sytuacje oczywiście wspierają powstawanie czarnego rynku i dokonywania pewnych transakcji poza ,,parasolem ochronnym'' państwa - co powoduje dalsze nieefektywności, bo uczestnicy tracą czas i energię na omijanie bzdurnych przepisów i pilnowanie, by ich nie przyłapano. Zauważmy, że teoria austriacka nie mówi, że to jest złe moralnie - być może korzyści jakie mają już zatrudnieni z płacy minimalnej przewyższają straty, jakich doświadczają niezatrudnieni bezrobotni z jej powodu. To już jest kwestia oceny moralnej, nie naukowej, ale nie można w niej ignorować kosztu alternatywnego takiego konstruktu jak np. płaca minimalna. 
 
Z cenami hurtowymi i detalicznymi właśnie subiektywistyczna teoria wartości nie ma problemu. Właśnie dzięki temu, że każda transakcja jest traktowana osobno, zależna od biorących w niej udział aktorów i konkretnych towarów, nie ma czegoś takiego jak ,,obiektywna cena ogórków''. Właśnie ze względu na prawo malejącej użyteczności krańcowej, dla ekonomisty współczesnego (wszystko jedno, czy austriackiego czy nie, chyba tylko marksiści teraz mają z tym problem) oczywiste jest, że cena tony ogórków to nie jest 1000 razy cena kilograma ogórków. Choćby dlatego, że towary występujące w obfitości stają się mniej cenne (woda i diamenty! - właśnie przez użyteczność krańcową), ale też z powodów większej wygody przeprowadzania mniejszej ilości większych transakcji. 
 
Ostatniego pytania nie rozumiem.  
 
Oddzielmy ,,cenę'' jako ideę, od ceny rozumianej jako nalepka na produkcie i chyba się wyjaśni, nie? Jeśli o co innego chodziło, to spróbuję jeszcze wytłumaczyć. 
 
Czemu sklepikarz miałby nie pokazywać swoich cen klientom, tylko dlatego, że są subiektywne? Tutaj subiektywność dotyczy raczej sprzedającego (np. nie wszystkie ogórki będzie sprzedawać po tej samej cenie, tylko posortuje je na rodzaje i każdy może mieć inną, może być promocja jak się kupuje więcej niż 2 kilo i tak dalej), aczkolwiek: bo to raz się targowałem, kupując jakiś produkt? 
 
Najlepszym przykładem subiektywizacji od strony klienta są ,,ukryte promocje''. Np. w pizzeriach często można uzyskać zniżkę, jeśli tylko człowiek się o taką zniżkę zapyta. W ten sposób pizzerie oddzielają ludzi, którym zależy na zniżkach od tych, którzy po prostu chcą zjeść pizzę i 5 złotych więcej nie robi im różnicy. Takie sytuacje widziałem w hotelach, kinach, sieci kawiarni Starbucks, czy na lotniskach. I to jest normalne, rynkowe zachowanie. 
 
Ale zazwyczaj ceny ustala sprzedawca, który lepiej niż najlepszy ekonomista wie, kto przychodzi do jego sklepu i ile jest skłonny za co zapłacić. Jeśli pewnego dnia przeszarżuje z cenami, to ludzie pójdą kupować do konkurencji. Dlatego kolejnego dnia ceny z powrotem obniży. A jak mu się będzie popyt na towary zwiększał, to ceny podniesie. I nie obchodzi go, w jaki sposób to, co sprzedaje, jest dla klienta użyteczne. Dla niego samego może to być coś zupełnie niepotrzebnego (np. nie lubi ogórków, ale je sprzedaje). Nie musi znać jakiejkolwiek ,,obiektywnej'' użyteczności - bo przez mechanizm cen i popytu poznaje subiektywne preferencje klientów. Klient zazwyczaj nie negocjuje, tylko daje sygnał kupując lub nie - i na podstawie tego wpływa na przyszłe ceny. Ale dla wygody klienta sprzedawca stosuje system jawnych cen - bo czas, który poświęcaliby na targowanie się, bądź przejście kawałek dalej, do sklepu konkurencji, może być (i najczęściej jest) wart więcej niż różnica między ceną ,,na naklejce'', a idealną. To akurat rozwiązanie nie jest narzucone z góry, tylko wykształcone przez rynek, więc zapewne najlepsze. 
 
Nie wiem, czy dobrze odpowiedziałem na ostatnie pytanie, bo jak mówię, nie za bardzo rozumiem o co chodzi tj. dlaczego jakaś teoria ekonomiczna miałaby powodować tak nieefektywne zachowanie sklepikarza. Jakby co, proszę o uściślenie, czemu teoria subiektywnej użyteczności miałaby rodzić takie patologie, skoro obecnie jest przyjęta przez właściwie wszystkich ekonomistów i mimo to nie rodzi (a w ogóle, teoria wyjaśnia zachowania rynkowe, a nie ma powodować, żeby coś się stało).

Łukasz Solarski 2012-01-29

BARDZO ciekawa audycja tak trzymać! 
 
Większe opodatkowanie bogatszych to głupota i brak sprawiedliwości, wiadomo jestem biednym etetowcem i dobrze jeśli ktoś kto ma np. duży zakład i milion PLN na miesiąc dałby mi jakiś procent ale bez skrajności, po pierwsze i tak te pieniądze idą na "cele Państwowe" czylu MY ICH NIE ZOBACZYMY a druga sprawa to co to za równość jak ktoś się dorobił i raptem nie dość, że oddaje już bardzo dużo i to jeszcze ma oddawać więcej Państwu bo.. się dorobił. 
 
Wniosek? 
 
Nie dorabiaj się to będziesz mniej płacił. (oczywiście żart ale patrząc w ujęciu procentowym to fakt) 
 
 
Ps. Co do prowadzenia wojen przez US to polecam zaznajomić się z Georgem Carlin a dokładniej "We Like War" www.youtube.com

Jaroslaw 2012-01-30

@ Estest 
Generalnie zgadzam sie z tym co napisales, w ostatnim poscie jakkolwiek w ostatecznym rozrachunku klient zawsze poszukuje najnizej ceny i najlepszej wartosci, a zeby mu to zaoferowac kapitalista musi wzasc pod uwage koszty produkcji. Ekonomia badz co badz to nauka dazaca do zapewnienia szczescia czlowieka w zabieganym swiecie, gdzie nie wymyslono wystarczajacej ilosci pieniedzy dla wszystkich. 
 
Ten ostatni temat z oznaczeniem cen wzial sie z tego ze obecnie firma Apple nie podaje cen iPhonow i trzeba kazdorazowo pytac sprzdawcy. Moze jest to jakas strategia marketingowa ? 
 
Drugi przyklad to firma produkujaca kosmetyki Dead Sea z Izraela. Prawdziwi eksperci NLP. Gdy jestes Azjatom to cena jest inna bo oni lubia sie targowac, gdy jestes europejczykiem sa bardziej elastyczni. Cena jest ustalana ze sprzedawca w przedziale od 50 do 150 $ za krem.

jan M Fijor 2012-01-30

@Jarosławie, a ty swoje. Poczytaj troszke , to pomaga. Koszty produkcji zalezą od ceny, a nie cena od kosztów produkcji. laborystyczna teoria cen już dawno została obalona. Nawet na tej stronie, nawet w tej dyskusji. 
 
Ukłony

EstEst 2012-01-30

@Jarosław: 
 
Apple i Dead Sea: 
 
No, właśnie - te dwa ostatnie przykłady to uzależnianie cen od klienta. Zwróćmy uwagę, że cena i wartość produktu to dwa różne pojęcia. O ile jeszcze ceny są zjawiskiem w miarę obiektywnym (choć nie zawsze - patrz zademonstrowane przykłady) to wartość przypisywana dobru jest absolutnie subiektywna - i kupujemy dane dobro tylko wtedy, gdy wartość jaką subiektywnie mu przypisujemy jest większa od obecnej ceny. 
 
I tak płynnie można przejść do pierwszego akapitu: z tego właśnie co napisałem wynika, że klient poszukuje dóbr o wartości większej od ceny. 
 
Co do kosztów sprawa nie jest tak bezpośrednia: nie da się skalkulować ceny na podstawie kosztów - zwłaszcza, że ich składnikiem jest subiektywny, trudno mierzalny i dynamicznie się zmieniający koszt alternatywny. Sytuacja jest bardziej subtelna: 
 
Cena się ustala na podstawie relacji podaży i popytu. Jeśli jest za niska, by pokryć koszty (włącznie z alternatywnymi), najsłabsze przedsiębiorstwa wypadną z rynku, aż wreszcie podaż zmaleje na tyle, że ceny wzrosną na opłacalny poziom. 
Podobnie, jeśli zyski w tej branży są wysokie w stosunku do innych, skłoni to nowych przedsiębiorców do wejścia do branży, co zwiększy podaż i obniży poziom cen. Ale cały czas obowiązująca cena nijak się ma do wartości, jaką przypisuję produktowi (poza tym, że poniżej pewnej ceny mogę go kupić) i jaką przypisuje mu mój brat. 
 
Podsumowując: koszt produkcji jest jednym z ważniejszych elementów wpływających na podaż, a przez to na cenę dobra, ale na pewno nie jest główną determinantą tej ceny (bo np. nie wpływa na popyt na dobro). 
 
I w końcu mam nadzieję, że pisząc ,,wystarczająca ilość pieniędzy dla wszystkich'' się tylko ,,przejęzyczyłeś'', bo na to już naprawdę nie mam siły...

Marriusz 2012-01-31

Im dłuższy czas od "afery" ACTA tym więcej głosów refleksji pokazujących jaki pasztet szykuje nam Tusk i jego kolesie.Minęło już kilka dni i zwykle jest tak że im dłuższy czas upływa tym afera cichnie bo więcej w niej emocji było niż konkretnego zagrożenia/szwindlu.Ale nie tym razem.Z każdym dniem dostarczane są coraz szerzej nowe argumenty pokazujące do czego nasz rząd chce doprowadzić.Dziś np. dowiedziałem się że po wejściu w życie ACTA jako obowiązującą umowę międzypaństwową, nie będziemy mogli złagodzić obowiązujących praw autorskich gdybyśmy np. doszli tu w Polsce do wniosku że są zbyt rygorystyczne. 
TUSK WSADZA NAS NA MINĘ.To jest największym świństwem tego pana wobec narodu. 
Z resztą jest dużo zagrożeń i co dzień ujawniane są nowe. 
Najgorsze podobno jest to że jest ten akt tak napisany że jeśli będzie on miał status prawa ponadpaństwowego to na podstawie niejasnych jego zapisów będzie można wyciągać konsekwencje nawet jeśli prawo krajowe będzie stanowiło inaczej. 
Tusk albo nie wie co podpisuje-więc się nie nadaje albo podpisuje coś z pełną świadomością że ktoś może zapisy ACTA w przyszłości wykorzystywać przeciw obywatelom wbrew prawu polskiemu lub woli narodu wyrażonej chęcią zmiany tego prawa-czyli zdrajca zakłada nam pętlę na szyję.

jan M Fijor 2012-01-31

@Mariuszu,. ja mam jeszcze więcej wątpliwości. Np. w jakim stopniu własność intelektualna jest własnością tzw. twórcy? albo, jak udowodnić, że coś jest moją własnością intelektualną? Dlaczego rządy tak chętnie chronią własność intelektualną? Czyżby politycy nie mieli wątpliwości? Może więc pogadamy o tym jutro? A także o pewnym oszuście, który dostał Nobla i przyjechał do Polski, gdzie mu chylą czoła najwyższe autorytety. Zapraszam na jutro 21.00 pozdr .

EstEst 2012-02-01

O! Czyżby chodziło o Muhammada Yunusa? Jutro będzie u mnie na uniwersytecie. Planuję się wybrać i posłuchać, co ten gość wykombinował, bo ze streszczenia brzmiało ciekawie...

jan M Fijor 2012-02-01

Oto co wykombinował. 
 
www.atimes.com 
 
Nawet nie idź na spotkanie z Yunusem, bo idąc wspierasz cwaniaka, który postanowił się dorobić milionów kosztem najbiendniejszych ludzi świata. Powinien oddać Nobla.Ta nagroda, to obok nagrody dla Gore'a, Obamy kolejny skandal komitetu pokojowej nagrody. 
 
pozdr

EstEst 2012-02-01

No, nie wiem...Wikipedia: en.wikipedia.org twierdzi, że zarzuty postawione Yunusowi w większości zostały już oddalone. Może to nie najwiarygodniejsze źródło, ale i Norwegowie twierdzą, że z tą pożyczką dla Graemen jest wszystko w porządku: www.regjeringen.no 
 
Z drugiej strony, podobno Yunusa popierają Clintonowie i John Kerry, co by wskazywało, że jakiś przekręt faktycznie za tym stoi.

Rafał 2012-02-01

@25  
"Ten ostatni temat z oznaczeniem cen wzial sie z tego ze obecnie firma Apple nie podaje cen iPhonow i trzeba kazdorazowo pytac sprzdawcy. Moze jest to jakas strategia marketingowa ? " 
 
Tak z ciekawości...o jakie ukrywanie cen chodzi? Ceny iPhonów są ogólnie znane...wchodzisz np. na apple.com/pl...i tam jak byk są wyszczególnione kwoty.

jan M Fijor 2012-02-02

A co Norwegoqwie mają mówić, jeśli dali mu Nobla, wiedząc o przekrętach? oddał 30 mln z zabranych sobie 100 mln dol. Wyjaśnił, że tylko pożyczył. Bez odsetek? A od biednych bierze 80 proc. rocznie. Dlaczego został usunięty z Grameen bank? Czy jakiś rząd rpzyzna się do tego, żego hochsztapler nabrał? To by sie podatnicy oburzyli. A nuż by chcieli rząd zmienić. Godne ubolewania. 
 
pozdrawiam

Rafał 2012-02-02

Janku,orientujesz się kiedy pojawi się nagranie z wczorajszej audycji? Nie było mi dane jej wczoraj słuchać, a temat ciekawy. Ciekawy z tego powodu, że w mediach Yunus, jest trochę przedstawiany jako zbawiciel trzeciego świata, który, cytuję: "pomaga zaktywizować biednych a w szczególności kobiety".

t.rex 2012-02-02

"A co Norwegoqwie mają mówić, jeśli dali mu Nobla" 
 
Nobel nie jest przypadkiem szwedzki?

jan M Fijor 2012-02-02

Nobel pokojowy jest przyznawany przez Norwegię. 
 
pozdr

Castiel 2012-03-14

Synu Kastrata  
 
Wyrzuć Hayeka czytaj Misesa :) 
 
mises.pl 
 
Ad. większych podatków dla bogatych: 
 
www.youtube.com 
 
A tu cały program dotyczący "nierówności": 
 
www.youtube.com 
 
======================================= 
 
Wyższe podatki dla bogatych = zmniejszenie liczby miejsc pracy, zmniejszenie zapotrzebowania na firmy specjalizujące się w wyborach luksusowych, zmniejszenie chęci do bogacenia się (zjawisko najbardziej widoczne w podatku dochodowym), ukrywanie dochodów ("para idzie w gwizdek")...  
 
Podsumowując nie ma sensu wyżej opodatkowywać bogatych bo i tak koniec końców traci na tym duża liczba osób tj. pracownicy czy konsumenci

Dodaj komentarz...

Jan Fijor

Współzałożyciel szkoły biznesu ASBIRO, przedsiębiorca i podróżnik, który w czasie stanu wojennego wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 17 lat. Były barman, pośrednik nieruchomości, agent ubezpieczeniowy i makler. Obecnie, oprócz działalności w szkole ASBIRO, zajmuje się publicystyką oraz jest właścicielem wydawnictwa Fijorr Publishing.

Prowadzi audycję na żywo Jan Fijor zaprasza w którym przedstawia punkt widzenia przedsiębiorcy. W środy o 21.00

Medale:

Program miesiąca
złoty!

Prowokator miesiąca
srebrny
Inne audycje tego autora:





Jan Fijor - Gdzie poszedł handel (1) - 6 tygodni temu

Jan Fijor - Jak Trump kupował tanio (38) - 7 tygodni temu

Jan Fijor - Samoloty, Białoruś i UK (10) - 2 miesiące temu

Więcej audycji...
Ryanair i LOT to naciągacze (20) - 2 miesiące temu

Jan Fijor - Imigranci (20) - 3 miesiące temu


Jan Fijor - Co tam Panie w Ameryce? (3) - 3 miesiące temu

Jan Fijor - USA, ekonomia i listy (5) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Przeprowadzka do Chicago (29) - 4 miesiące temu




Jan Fijor - Delta? Nie latam (7) - 5 miesięcy temu






Jan Fijor - Roboty kradną pracę? (24) - 7 miesięcy temu


Jan Fijor - A narzekam sobie dzisiaj (19) - 8 miesięcy temu


Jan Fijor - Najbogatsi ludzie rotują (15) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - O lewackim Hollywood (6) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Spotkam się z Trumpem (23) - 9 miesięcy temu

Jan Fijor - Nowe obywatelstwo Janka (6) - 9 miesięcy temu

Jan Fijor - Milion plus (17) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Powrót z Białorusi (3) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Wolny monopol (22) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Prezydenci USA (13) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Jak zainwestować 2 tys. zł (24) - 11 miesięcy temu



Jan Fijor - Telenovela (7) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Raport z Liberlandu (19) - ponad rok temu




Jan Fijor - Oszukańczy Wolontariusz (18) - ponad rok temu


Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (3) - ponad rok temu

Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (7) - ponad rok temu

Wielki szwindel na mieszkaniach (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - O palancie z Kontestacji (35) - ponad rok temu

Jan Fijor - Szarańcza w Malawi (20) - ponad rok temu



Jan Fijor - To Polacy Panie Kolonko (21) - ponad rok temu





Jan Fijor - TRUMP (34) - ponad rok temu

Dlaczego Janek nie kupił złota? (22) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jak znaleźć sponsora (9) - ponad rok temu




Jan Fijor - Skok na OFE 2.0 (29) - ponad rok temu


Jan Fijor - Pranie pieniędzy na dom (34) - ponad rok temu

Jan Fijor - Jak w grudniu 81 (40) - ponad rok temu


Jan Fijor - Illinois vs Oklahoma (20) - ponad rok temu



Komu Kaczyński zrobi dobrze? (23) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jednak się walnęliśmy (12) - ponad rok temu


Jan Fijor - Super Kandydatka z PO (8) - ponad rok temu

Jan Fijor - Silk Road (14) - ponad rok temu

Obsługa klienta wg Janka (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - Same niedobre rzeczy (10) - ponad rok temu


Bierzcie zasiłki (31) - 2 lata temu











Jan Fijor - Pomysły na biznes (7) - 2 lata temu


Jan Fijor - o tematach z debaty (18) - 2 lata temu


Jan Fijor - Wybory (19) - 2 lata temu


Nie ma gotówki i nie będzie (24) - 2 lata temu



Jan Fijor - Jak umarł Tuwim (11) - 3 lata temu


Jan Fijor - O pisaniu książek (29) - 3 lata temu


Jan Fijor - Franek (14) - 3 lata temu


Jan Fijor - Putin Austriakiem? (18) - 3 lata temu

Jan Fijor - Lekcja historii (14) - 3 lata temu




Jan Fijor - Motywy (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - O wizycie Stockmana (16) - 3 lata temu

Jan Fijor - Złoto (9) - 3 lata temu




Prywatyzacja wg Janka Fijora (14) - 3 lata temu


Kierowcy LPG są dyskryminowani (13) - 3 lata temu





Wolny rynek — wprowadzenie (38) - 3 lata temu





Jan Fijor - Buthan (17) - 3 lata temu




Jan Fijor - Emp@tia (5) - 4 lata temu


Jan Fijor - Łukraina (18) - 4 lata temu


Nakręcony prywatyzacją (52) - 4 lata temu


Słuchacz w długach (30) - 4 lata temu

Jan FIjor - Rock and Roll (15) - 4 lata temu

Jan Fijor - Dyskryminacja (27) - 4 lata temu



Bitcoin to tylko zabawka! (87) - 4 lata temu

Bardzo smutny Janek (47) - 4 lata temu

Wywiad z Markiem Klugmannem (40) - 4 lata temu

Rzecz o kontroli czynszów (14) - 4 lata temu

Janek zbankrutował (20) - 4 lata temu


Blacha wie co mówi (37) - 4 lata temu

Fijor idzie w politykę (37) - 4 lata temu

Ostro (63) - 4 lata temu



Banki, samochody, podręczniki (28) - 4 lata temu


Służba zdrowia za oceanem (22) - 4 lata temu

Czy okienko blokuje kolejkę? (65) - 4 lata temu

Czy istnieje strata społeczna? (24) - 4 lata temu


Czy alkoholik jest racjonalny? (61) - 4 lata temu


Czym jeździ milioner? (21) - 4 lata temu

Jan Fijor - Jak wybieram akcje (15) - 4 lata temu


Jan Fijor - Emeryty (40) - 4 lata temu

Jan Fijor- Zmęczenie bogactwem (28) - 4 lata temu


Jan Fijor - Kto mi wisi? (58) - 5 lata temu

Na co nam służby specjalne? (17) - 5 lata temu


Jan Fijor - Geje są jak SB (50) - 5 lata temu

Jan Fijor - O dwóch burakach (20) - 5 lata temu

Jan Fijor - Długi (117) - 5 lata temu


Bogaty może dłużej (48) - 5 lata temu


Komentarze pomysłów na biznes (32) - 5 lata temu

Co Janek zrobił z ogórkami? (37) - 5 lata temu




Jan Fijor - SKOK (15) - 5 lata temu



Jan Fijor - Rozmowy na Jetlagu (19) - 5 lata temu


Jan Fijor - Ja się wycofuję (20) - 5 lata temu


Robimy gospodarstwo? (70) - 5 lat temu



Jan Fijor - Wyjazdy (53) - 5 lat temu





Jan Fijor - Broni Amber Gold (78) - 5 lat temu


Jan Fijor - W kraju dziadów (27) - 5 lat temu




Jan Fijor - Oba maży da (30) - 5 lat temu

Jan Fijor - Karty kredytowe (19) - 5 lat temu



Jan Fijor - pośrednicy (23) - 5 lat temu


Czy celnicy to kretyni? (23) - 6 lat temu

Jan Fijor - Unikać euro i eko (26) - 6 lat temu

Jan Fijor - Knajpy w Zakopanym (29) - 6 lat temu




Jan Fijor - Powrót z Azji (15) - 6 lat temu



Jan Fijor - dochód pasywny? (21) - 6 lat temu


Jan Fijor - Putinizacja (38) - 6 lat temu

Jan Fijor - To już 6,12 (26) - 6 lat temu










Jak sprzedawać dom? (20) - 6 lat temu

Boeing, monopol i korupcja (52) - 6 lat temu


Oburzeni (11) - 6 lat temu


Książki ekonomiczne (21) - 6 lat temu

Podatek Buffeta (8) - 6 lat temu

Dlaczego nas nie lubią? (31) - 6 lat temu

Portugalia (17) - 6 lat temu

Wy ćwoki (15) - 6 lat temu

Jan Fijor: Czy brać kredyt? (4) - 6 lat temu






Przygody Janka w Rosji (10) - 6 lat temu

Co tam w Norwegii słychać (38) - 6 lat temu



Jan Fijor o gejowych (50) - 6 lat temu

Jan Fijor o pracy po maturze (39) - 6 lat temu


Co boli Janka F.? (14) - 6 lat temu


Fijor zatrzymany w Kolumbii (11) - 6 lat temu


Kto to jest biedny człowiek (18) - 7 lat temu

Kto to jest człowiek biedny (6) - 7 lat temu


Żona milionera (10) - 7 lat temu





Afryka Afryka (27) - 7 lat temu

Czego nie wiem Janek Fijor (9) - 7 lat temu


Janek o szpitalach (7) - 7 lat temu



Dalsze relacje z Kaliforni (17) - 7 lat temu

Fijor w Californi (17) - 7 lat temu


Prawo spadkowe (6) - 7 lat temu

Się SANEPIDowi oberwało (9) - 7 lat temu




O wyborach w ameryce (21) - 7 lat temu





O gatunkach, które wymierają (14) - 7 lat temu




O "wygranych" na loterii (15) - 7 lat temu

Służba zdrowia ciąg dalszy (26) - 7 lat temu











Państwowe akcje (20) - 8 lat temu


Ubezpieczalnia pilotów TV (2) - 8 lat temu

Jan Fijor o USA (33) - 8 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Wypożyczalnia samochodów - - 30.00
najlepszy ranking - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
klimatyzacja centrum - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
Przeprowadzki Międzynarodowe - - 25.00
WordPress Developer - - 39.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt