Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Nie
20:00
Dziś "Firma na emigracji" na żywo!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne (7)
przedwczoraj
Nowy próg podatkowy
który obejmie 350 tys Polaków. Wzrost wydatków budżetowych. Zakaz palenia w filmach. Wenezuela niewypłacalna. Sąd rozpozna fake news w 24h. Cezura wraca.
Świat Kamila C. | Biznes | Wywiady
przedwczoraj
Marek Wzorek - Organizacje Turkusowe w praktyce
Przedsiębiorca, prezes zarządu firmy Igus. Zajmują się sprzedażą produktów z tworzyw sztucznych. Firma igus istnieje w Polsce od 1997 roku. Polski oddział zatrudnia dziewięćdziesiąt osób....
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: 2012-03-22

Czerwona pigułka - Michał jedzący psią karmę

Nadający:

Michał Konowalski Konsultant d/s żywienia
Pobierz [92,7 MB]

KOMENTARZE

Adrian Zalewski 2012-03-23

Swietna audycja Michala. Pokazuje wieloprzekrojowsc osobowosci, trener Najmana stwierdzil, ze to nieogarniety kolezka, po kilku jokeach. Tu widac, ile ma do zaoferowania doswiadczeniem i wiedza, nie mozna wyciagac pochopnych wnioskow w stosunku do ludzi. Dobry przyklad z woda destylowana, prowadzaca wprost stwierdzila, ze nie chcialo by sie jej tego robic, tak jak i pewnie wiekszosci ludziom na swiecie. Mnie tez zdumiewa sila charakteru, aby osiagac takie rzeczy. Sam mam problem czasem z motywacja, aby pojsc do silownii. 
 
Co do samej audycji, bardzo ciekawa, dobra na wstep, aby poznac Michala, sporo ciekawostek z zycia i wiele watkow. Watki omowione raczej pobieznie, dajace jakby przekroj osoby.  
 
Mam nadzieje, ze beda dalsze audycje i tematy beda oscylowaly w obrebie bardziej precyzyjnych zagadnien. Kazda kolejna audycja moglaby omowic jedno lub nieco wiecej zagadnien, ale za to bardziej szczegolowo, technicznie. 
 
Michal ma duze doswiadczenie w pracy ze znanymi sportowcami i to jest jego przewaga nad wiekszoscia dietetykow i sprawi, ze wywiady moga byc niezwykle interesujace, Mysle, ze trzeba tylko pokierowac rozmowe w odpowiednim kierunku. Jakies dodatki o celebrytach tez mile widziane, takie rzeczy pomagaja przyciagac wieksza publicznosc. 
 
Czekam na wiecej i pozdrawiam.

Adrian Zalewski 2012-03-23

linki 
 
blog Izy Partyki u Michala 
www.blog.optivitanutrition.pl 
 
Iza Partyka sprawa dla reportera 
www.youtube.com 
 
Iza Partyka - komentarz Michala 
www.youtube.com 
 
Pomoc dla Izy 
www.youtube.com 
 
kanal na youtube Michala 
www.youtube.com 
 
facebook Michala 
www.facebook.com 
 
kanal The Choice Project 
www.youtube.com

Piotrek 2012-03-23

Co to było na przytycie z kokosa w 79:03 minucie? Olej z kokosa czy wyciąg z kokosa?

iskra 2012-03-23

mleko kokosowe :)

pawel 2012-03-23

Kazdy mowi ze ma nie wiadomo jakie doswiadczenie i z jakimis ludzi o ktorych nikt nie slyszal albo nikt nie zna ich imion. Michal to nie guru, pelno jest ludzi takich jak on, on sie tylko promuje i dobrze mu to robi. Wiec nie myslcie ze taki nie wiadomo guru. 
 
Pzdro

Adrian Zalewski 2012-03-23

Ilu dietetykow ma stycznosc z zawodnikami Mr. Olympii. To chyba dobitnie swiadczy, ze o pigulach musi cos wiedziec, wg mnie Michal ma do zaoferowania doswiadczenie, czy sie myle, to wyjdzie w kolejnych audycjach, jak kontenstacja team sie na takie zdecyduje.

Nieprzygoda 2012-03-26

Trochę nie zrozumiałam Michała - z jednej strony ten rok "zniszczył go psychicznie i fizycznie", z drugiej nie odniósł zbyt wielkich szkół bo wiedział, że to tylko eksperyment i nie miał wyrzutów sumienia...? Niemniej miło się słuchało i będę obserwować jego projekty. :)

iskra 2012-03-27

Fizycznie i psychicznie w sensie obniżonego samopoczucia i osłabionej aktywności (nic się nie chciało, bezwład i znużenie). Natomiast wyrzutów sumienia nie miał, jak większość ludzi, którzy robią coś czego w głębi serca woleliby nie robić i świadomie sobie szkodzą.

Krzychu 2012-03-28

Jaki temat dzisiejszej audycji?

Paweł z Siedlec 2012-03-28

@iskro w związku z tym, że w audycji wspomniałaś, że dążysz do wegetarianizmu mam dla Ciebie newsa 
 
zmianynaziemi.pl 
 
Jeśli przestajesz jeść mięso to wiedz że coś się dzieje!

Paweł z Siedlec 2012-03-28

Strona padła przez natłok wejść z wykopu więc daję link do kopii google: 
webcache.googleusercontent.com

iskra 2012-03-29

Wiesz co, jakoś wcale mnie nie dziwi - ani to, że próbuje się wmusić to, co człowiekowi niekoniecznie służy kosztem tego, o czym wiadomo już, że jest dla niego dobre; ani to, że się z ludzi świadomie wybierających robi świrów. Na mnie od dawna patrzą jak na ufoka. Traktuję to jako potwierdzenie, że jestem na właściwej drodze. 
To co wartościowe zawsze jest w mniejszości :)

Paweł z Siedlec 2012-03-29

Tylko zdechłe ryby płyną z prądem rzeki ;) Ja też sie nie przejmuje wieloma rzeczami, wrzuciłem bo mnie to rozmieszyło.

iskra 2012-03-29

U mnie to raczej śmiech przez łzy. Kolejny pretekst, żeby zdrowych normalnych ludzi psychotropami szprycować, nawet na siłę, i zamykać w odosobnieniu. Nic to. Przeciwności kształtują charakter. 
 
Znam ten tekst o rybach. Jest jako cytat przewodni w książce Miłosza Brzezińskiego. Dostałam z dedykacją...

SEKAi 2012-03-29

Przesadzony artykuł, te domniemania że wegetarianizm to choroba psychiczna, na pewno wynikają z miłośników newage, niestety ale tak jest - jeśli pojawi się jeden lekarz który morduje pacjentów automatycznie uważa się że wszyscy są tacy sami. Wielu lekarzy jest dobrych, poza tymi którzy wolą zarabiać kosztem pacjentów. Tak samo nawiedzeńcy, kupujący sari i tybetańskie koraliki, po naczytaniu się poradników duchowych, od razu widzą aure i swoje poprzednie wcielenia, oni właśnie są chorzy i powoduje że tzw. plebs (leniwce intelektualne) uznają akupunkturę za sugestie, wegetarianizm za zboczenie, medytacje za sekte - chyba kazdy wie co mam na myśli... 
 
Poza tym podstawą wyżywienia człowieka są rośliny, wielokrotnie powtarzane eksperymenty udowadniały że jedzenie mięsa przeciąża organizm, a jedzenie warzyw - zwiększa odporność, poprawia wygląd skór... lista jest długa, nawet jak jesz mięso to powinno być dodatkiem do warzyw (nie samych ziemniaków). Ba uproszczone eksp. można przeprowadzić na sobie - dodając lub odejmując składniki diety. Poza tym układ pokarmowy jest zbudowany jak u roślinożerców a nie mięsożerców. Ja przez kilka miesięcy byłem wegetarianinem, ale potem świadomie wróciłem do mięsa z tym że nie włącza mi się już zmysł łowcy który każe mi pochłonąć schabowego o 4 nad ranem. Wcześniej jak nie jadłem mięsa przez długi czas zaczynałem się trząść jak ćpun na głodzie, ale wynika to z tego że mięso czerwone pobudza produkcje hormonów w naszym organizmie, sztucznie poprawiając samopoczucie. 
 
Joanno i Łukaszu - poruszcie temat GMO następnym razem aby przynajmniej przypomnieć że sprawa wisi w powietrzu, skoro mogliście się z jednoczyć aby mieć darmową erotyke z torrentów, pilnujcie się żeby nie wcisnęli nam więcej GMO. Nikt na tym nie zarabia i nikt od tego nie staje się zdrowszy, na dobre wychodzi to tylko właścicielom patentów... Żeby zdechli i żeby któryś z waszych bogów zabrał się za ich wstrętne gęby, ja jestem ateistą więc nie mam do kogo się modlić o ich upadek...

iskra 2012-03-30

Sekai, robimy co możemy. Najprawdopodobniej za mało, ale to wszystko, na co w tej chwili nas stać. Ja w każdym razie mam niedosyt, bo nie mam dość czasu nasamodzielne uczenie się (a dużo mnie zagadnień interesuje, nie tylko w tematach zdrowia) ani kasy na uczenie się u kogoś/od kogoś. 
 
Co do GM - pewnie trzeba będzie zrobi choć wzmiankę, podobnie jak o nowym pomyśle na uregulowanie kwestii szczepień (kary finansowe dla rodziców odmawiających szczepień).

iskra 2012-03-30

Sekai, co do ateizmu. Kiedyś się szczyciłam swoją niewiarą. Do czasu, kiedy zaczęłam weryfikować swoje informacje i przekonania. Jest trochę dobrej literatury na ten temat. Najlepiej zacząć od krytyki teorii ewolucji. 
Oczywiście jest tak, że wszystkich tych, którzy śmią podważać jej świętość, traktuje się jak świrów właśnie i ignorantów, z zerowym pojęciem o nauce. 
U nas znajdziesz książki Hansa-Joahima Zillmera, Jonathana Wellsa, Phillipa E. Johnsona, Lee Strobel'a, nawet Macieja Giertycha krótką broszurkę, Haruna Yahya, i - nie pamiętam autorki - "Kość niezgody". Czytałam. Polecam. 
Jest też (dla leniuszków) sporo filmów i wykładów na yt. 
Ewolucja to nie fakt, tylko hipoteza, nadal nie potwierdzona. Jeśli więc wybó jest między tym, wiarą w reptilian (również tylko hipoteza) a wiarą w Stwórcę, to moim zdaniem najbardziej rozsądnym wyborem i najbardziej korzystnym dla człowieka jest to ostatnie.

SEKAi 2012-03-30

iskra pisze ateistą po to by nie zalewano mnie newage (newage czyli wszystkie religie połaczone w jedno + wszystko co jeszcze da się wcisnąć). Sam Darwin przyznał że jego teoria (ponieważ jest to teoria a nie dowód naukowy) jest podważalna. Co do wiary każdy powinien trzymać się tej do której jest przekonany, wiara jest ważną częścią życia społecznego i psychiki człowieka. Ja jestem przekonany do praktyk buddyjskich, jako narzędzi do pracy nad psychiką. Zen nie jest religią, nie ma tam bogów, nie ma świętych ksiąg do wykucia na pamięć. Wszystko bierze się z pracy i doświadczenia, tak jak w nauce wielu naukowców uznaje przez to zen - ja mam zmysł naukowca. Temat rzeka więc poprzestanę na tym.... 
 
Mogę napisać w czym ja mam doświadczenie możemy również wymieniac się materiałami jeśli chcecie, mam już domenę ale przerabiam kurs wordpresa - poprostu szukam jakiejś dobrej gotowej platformy, mojemu znajomemu od Yiquan skasowali portal na socjum więc ciężko tak sobie zrobić w godzinę portal zapchać go materiałami i pracą a potem stracić.... mam jeszcze książki wydawane z lat 80 kiedy mnie na świecie nie było, na prawach rękopisu (książki to mój nałóg nawet jeden mój biznes zarżnąłem aby się obkupić) najdroższa książka to 3 wydanie encyklop. o pasożytach za 1,000 $ - mogę nie jeść ale książkę czy kurs DVD wydam ostatnie pieniądze...

SEKAi 2012-03-30

Łukasz doradź mi bo wiem że prowadzisz forum, nasza wspólna koleżanka z Łodzi dała mi namiar na twoje forum. Poradź mi czy zrobić serwis w wordpresie czy może lepiej wiki, a może jeszcze jakiś inny... mam domenę planzdrowia.pl na której chcę umieszczać materiały, a tutaj prześle wam link - to dla wszystkich z ostatniego odcinka BBC-Horizon - Thruth about exercise >>> www.youtube.com

SEKAi 2012-03-30

Kolego który chciałeś opowiedzieć nam o wodzie, odezwij się....

iskra 2012-03-30

Sekai, naprawdę masz encyklopedię o pasożytach?! Chciałabym przejrzeć, bardzo. 
 
Co do książek czy kursów audio/dvd też mam słabość. Problem jest zawsze ten sam - czas. Nikt mi nie płaci za uczenie się, więc czas muszę poświęcić na rodzinę i dom oraz na to, za co mi płacą. 
Ostatnio na zdrowiu (nomen omen) podupadłłam troszkę, właśnie dlatego, że poświęcałam każdą chwilę, także sen i odpoczynek, na rzecz douczenia się do Pigułki, do prowadzenia własnej działalności i do jeszcze lepszego wykonywania mojej obecnej pracy.  
Muszę trochę odpuścić i przestać się zjadać żywcem.

SEKAi 2012-03-30

Oczywiście po Ang. ale jesteśmy z pokolenia któremu to nie przeszkadza, po za tym wszystko co warto czytać jest po ang. dziś nie znać ang to jak nie mieć głowy... największą słabość mam do McGrav Hill wydają najlepsze książki na świecie... www.amazon.com

Paweł z Siedlec 2012-03-30

@Sekai wordpress jest prosty i intuicyjny, dasz rade. Kilka lat temu lepsza była by joomla, dzis wordpress jest tak popularny ze są gotowe wtyczki ktore umozliwiają zrealizowanie praktycznie kazdej funkcji na stronie bez znajomosci programowania :)

Bart 2012-03-31

Bardzo ciekawa audycja ale maniera i sposób mówienia"prowadzącej" to jest dramat, flegma i brak energii. Pan Łukasz powinien się bardziej udzielać.

iskra 2012-03-31

Bart :) 
Chętnie zamienię się miejscami. Piszesz się? 
Pobudka o szóstej rano, gotowanie śniadania, odstawianie młodego człowieka do przedszkola, 1 godz. w zatłoczonym tramwaju, potem 8 godzin w pracy, potem odbieranie młodego człowieka, znów godzina w tramwaju, potem gotowanie kolacji, sprzątanie, pranie, prasowanie, mycie i bajka dla młodego człowieka, potem sprawy służbowe i przygotowywanie się do audycji. Na koniec prysznic i rozmowa z mężem który po kilku dniach wraca do domu. I już jest druga. 
Wystarczy tydzień. A potem, jak zasiądziesz o 22-giej i będziesz na słuchawce do północy, zobaczymy ile energii jesteś w stanie z siebie wykrzesać. 
 
Krytyka mile widziana, pod warunkiem, że konstruktywna. Co więc proponujesz?

iskra 2012-03-31

A! I jeszcze staraj się nie mówić za głośno, żeby dziecka nie obudzić, bo wtedy z audycji nici...

Paweł z Siedlec 2012-03-31

@25 Iskro może wykreślisz kilka punktów ze swojego planu dnia, żeby mieć więcej energii na audycję? Np mogłabyś zrezygnować z prysznica i rozmowy z mężem? ;) Albo zamiast gotowania kolacji kupiłabyś w drodze z pracy coś gotowego np kebaby

iskra 2012-04-01

Pawle, kupując kebab - ależ bym była niewiarygodna w swoich poszukiwaniach i rozprawianiu o zdrowej diecie! :) 
Niestety Pigułka jest jedną z pierwszych pozycji na liście do skreślenia - nie z powodów przekonań ale z powodów... zdrowotnych. Za dużo wysiłku mnie to kosztuje, a z pracy z powodów finansowych nie zrezygnuję.  
 
Komentarz Barta po części mnie rozbawił (bo to takie narzekanie dla narzekania, żadnych merytorycznych uwag; więc poza strzałem negatywną energią nic kompletnie nie wniósł), po części wkurzył. Krytykować jest łatwo i skrzywdzić kogoś niesprawiedliwą oceną. Fakt, temperament mam flegmatyczny :) (i nawet mi on odpowiada), ale nie w tym rzecz. Prowadzenie audycji nie oznacza rezygnacji z prawa do zmęczenia. To raz. Bart może o moim zmęczeniu nie wiedzieć, ale zanim coś napisze, to mógłby chociaż pomyśleć o takiej prozaicznej i najprostszej ewentualności (a jak wiadomo proste rozwiązania są najczęściej najsłuszniejsze). Na przykład ostatni odcinek pigułki z tegoż powodu się nie odbył - bo moje zdrowie cierpi z powodu wzięcia sobie zbyt wielu rzeczy na łeb. A dwa: jeśli krytykować, to merytorykę - (jeśli gadamy jakieś głupoty, albo popełniamy błędy; cokolwiek, co nam pomoże lepiej wypełniać nasze zadanie). 
 
Sponsorujcie hojnie Pigułkę, to będzie można chociaż część pracy zawodowej odpuścić albo chociaż prace domowe odpłatnie przekazać jakiejś poczciwej kobiecinie. Będzie wtedy czas na solidniejsze przygotowanie się do audycji i czas na konieczny odpoczynek! A ile energii nie pójdzie w próżnię :) 
Bart, liczymy na Ciebie szczególnie! Kto wymaga, ten... :P 
 
PS. Bart, specjalnie dla Ciebie bojkotuję najbliższy odcinek, żebyś mógł posłuchać Łukasza i nie był skazany na moją flegmę. Ciekawe, czy Łukasz ucieszy się tak samo jak Ty :) 
 
PS2. Paweł, zrezygnować z prysznica? Tych 15 minut relaksu?! Why? Rezygnacja z rozmowy z mężem odpada. W zasadzie byłaby równoznaczna z rezygnacją z męża, a to już mi absolutnie nie po drodze! :) Jakoś dzisiejsze Twoje rady nie trafiają do mnie - podobnie jak golonka (tfu!) i piwo (o nim m.in. w środę).

iskra 2012-04-01

No, widzicie, rozumicie... Żebym nie była gołosłowna - jest 1 w nocy, przeglądam internet w poszukiwaniu informacji do najbliższej pigułki, robię notatki i reaguję na komentarze! I tak już 3 godzinę!

iskra 2012-04-01

No i już druga piętnaście. Po sobocie. Idę spać, chromolę :) 
Jutrzejsza pobudka pewnie koło siódmej. Jak dziecko będzie wyrozumiałe, to o ósmej.

Bart 2012-04-01

Witam 
Nie miałem pojecia o tak napiętym Pani grafiku co w odniesieniu do prowadzenia programu i obiektywnej oceny zupełnie mnie nie interesuje i nie ma znaczenia... i nie, nie zamienię się bo to przeciez niemożliwe ze względów oczywistych oraz choćby braku podstawowej wiedzy o poruszanych tematach. Jeżeli mam coś robic zle to nie robię tego wcale tym bardziej w środkach masowego przekazu. 
Pani przeciągłe mówienie pod nosem, przerywanie gościowi, kłopoty techniczne itd. to elementy, które po prostu mi przeszkadzały podczas słuchania tej audycji a które kompletnie Was mogą nie interesować bo to przecież Wasza, jak zakładam amatorska audycja. Proszę jednak pamiętać, że nadawana w ogólnie dostępnym medium oraz, że słuchaja Was ludzie. 
 
Jest to moja obiektywna (starałem się) ocena i nie miala za zadanie Pani urazić tylko zwrócić uwagę no slabsze punkty audycji. 
P.S Zostawiając Pana Łukasza (o co zupełnie mi nie chodziło)nie zrobi mi Pani na złość (trochę to dzieninne), ja chyba nawet nie będę słuchał kolejnej audycji. A sednem sprawy jest to, że ja nie chciałem słuchać Pani czy Pana Łukasza tylko Waszego gościa a Pani troszeczkę w tym przeszkadzała. 
 
Pozdrawiam i zyczę wszystkiego dobrego Wam i słuchaczom

iskra 2012-04-01

Bart,  
 
nad przerywaniem pracuję (tę uwagę przyjmuję jako słuszną i rzeczową; ciekawostką jest że niektórzy nasi goście proszą o to by im przerywać, żeby audycja nie zeszła zbytnio na tematy poboczne), nad problemami technicznymi próbuję zapanować (choć absolutnie nie są ode mnie zależne usterki sprzętowe czy usterki oprogramowania, więc przytyk niesłusznie został skierowany w moją stronę; aby ich uniknąć specjalnie zainwestowałam - tylko i wyłącznie ze względu na audycję, która nie przynosi mi dochodów - w wymianę sprzętu; niestety okazał się nie być pozbawionym wad).  
 
Ale mówienie pod nosem? Odsłuchując audycji nie odnoszę takiego wrażenia. Pamiętam natomiast, że próbowałam mówić cicho - aby nie obudzić śpiącego obok dziecka. To obiektywna okoliczność, absolutnie nie zasługująca w moim mniemaniu na punktowanie. 
 
 
Niestety nie widzę związku pomiędzy powyższymi uwagami, a użytymi wcześniej określeniami "flegma" (negatywnie nacechowane, a nie neutralne), brak energii, ani tym bardziej uzasadnienia zastosowania cudzysłowu dla "prowadząca", co wyraźnie sugeruje ironizowanie i negatywne nastawienie (próbę urażenia, jak Pan woli). 
 
Natomiast proszę pamiętać, że celem audycji jest przekazywanie użytecznych informacji, a nie sprawianie przyjemności słuchaczom czy zaspakajanie ich pragnienia "profesjonalizmu" z każdej strony. Treść przed formą. Moim zdaniem niektóre rzeczy lepiej robić jakkolwiek, nawet źle, niż wcale. Nikt nie rodzi się zawodowcem. Zawodowcem człowiek się staje. Proszę zatem o wyrozumiałość, tym bardziej, że nie kryjemy się z tym, że audycja jest kompletnie amatorska i korzystamy z amatorskiego zaplecza technicznego. 
 
Trudno uznać obiektywność Pańskiej oceny skoro brak obiektywnych kryteriów. Za obiektywną uznałabym krytykę odnoszącą się to merytorycznej treści audycji - jeśli wykazywałaby błędy czy nieścisłości. Takiej życzyłabym sobie w pierwszej kolejności. 
 
Pozostawianie Łukasza na placu boju to był oczywiście żart, a nie rzeczywisty zamiar czy złośliwość. Zasygnalizowałam nawet uśmieszkiem.  
 
A propos Łukasza: to jak w końcu - powinien się więcej udzielać czy nie, skoro interesują Pana jedynie wypowiedzi gościa? Bądźmy konsekwentni. 
 
A odnosząc się do sedna - polecam autorskie audycje gościa na radio koksu, gdzie - jako prowadzący - decyduje w zupełności o przebiegu audycji i jej treści, lub do filmików na yt.  
 
Również życzę wszystkiego dobrego 
 
PS. Cieszę się, że jedynie problemy techniczne, moje naganne wchodzenie w słowo gościowi czy nietrafiająca w gusta intonacja, są jedynymi wskazanymi słabymi punktami. Naprawdę mnie to pociesza.

SEKAi 2012-04-01

Iskra olej tych złamasów (że też muszę posługiwać się językiem kolokwialnym), ale przydała by się tu cenzura, wyrzucanie gościa płaczącego że cebula nie wymawia słyszalnego ę (kogo to obchodzi, tylko nie do rozwoje mózgowe mają takie problemy), mdli mnie jak usłyszę czasem jak debatują nad prawidłowością wszedłem czy weszłem czy weszedłem - ja musiałbym mieć ostatnie stadium raka mózgu aby podzielać wasze wyuzdane problemy. Te wszystkie kretyńskie zasady gramatyczne, tworzyli według swej wygody nieudacznicy (czyt. mickiewicz-sienkiewicz) kiedyś się z nich śmiano ale dziś robią z nich wielkie nie wiadomo co, niczym się nie różnią od sapkowskiego są rozrywką więc nie przypisujcie im cech których nie posiadali, a pan tadeusz to byl erotyk - a wy wciskacie w szkołach że to epopeja narodowa. Wogule humanisći to niższy rodzaj człowieka, nie powinno się uznawać ich tytułów naukowych - tytuł Dr. w pisaniu dź to żałosne. Trzeba łamać zasady gramatyki i wyplenić ją, usunąć Ó i inne badziewia - niestety nie można zrobić tak jak Qin Shi który żywcem zakopał literatów i artystów którzy nie chcieli wprowadzać zmian w piśmie, a już artyści wogule powinni siedzieć w więzieniach za swoje psychopatyczne dzieła - nie wiem kto jest bardziej chory ci co to tworzą czy ci co to oglądają. Uprzedzając pytania - specjalnie napisałem wogule... żeby was raziło po oczach. Weście się za fizykę matoły....

iskra 2012-04-01

Sekai, nie o to chodzi. 
Wkurza mnie jak ludzie skupiają i wymagają od innych skupiania się na drugo- i trzeciorzędnych kwestiach. Tak jakby "niepoprawność" i nie stosowanie się do kanonów, zasad czy kryteriów, których nikt z Tobą nie ustalał, kogokolwiek krzywdziło w jakikolwiek sposób. Poza wywoływaniem niesmaku czy zażenowania u co poniektórych.  
 
Co do Barta - ma swoje gusta, do których mój sposób mówienia czy zachowanie nie przystaje. I to jest całkowicie w porządku, normalne. Nie w porządku jest natomiast to, że komentarz był niekonstruktywny, tylko urażający mnie osobiście.  
 
Zabawne w tym wszystkim to, że - wytykając mi niewłaściwą formę - nie przyjrzał się formie własnej, ironicznej i negatywnej wypowiedzi. Co innego niesie przekaz "Wolałbym, żeby prowadząca postarała się nie przerywać gościowi, zrobiła coś ze sprzętem i wykazała więcej entuzjazmu - bo brzmi jakby się jej nie chciało" (co chyba starał się Bart przekazać w drugim poście - o ile był szczery), albo "maniera i sposób mówienia prowadzącej jest dla mnie nie do przetrawienia", a co innego napisać: "maniera i sposób mówienia"prowadzącej" to jest dramat, flegma i brak energii". To tyle odnośnie formy i treści. 
 
Dobrze by było się wpierw zastanowić, co właściwie chce się przekazać i czemu to ma służyć. Trochę wyrozumiałości, empatii i "przymrużenia oka" jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Krytykować dla samego krytykowania każdy potrafi. Wymagać (nie wiadomo na jakiej niby podstawie) również. Ale gdy przyjdzie coś sensownego zaproponować w zamian, większość nabiera wody w usta. Uczył Marcin Marcina. 
 
PS. Na konstruktywne uwagi reaguję - np. prawie oduczyłam się mówić "w każdym bądź razie". Inne - takie jak subiektywna w 100%, pierwsza uwaga Barta - niestety nadal działają na mnie jak płachta na byka. Mogłabym olać, to prawda. Tyle, że nie tylko audycje idą w świat. Komentarze również. A może po prostu zmęczka się u mnie na irytację i zniecierpliwienie przekłada.

Paweł z Siedlec 2012-04-01

Audycje są super :) Nie ma sie co przejmować malkontentami którym zawsze coś nie pasuje. Narzekać to każden jeden umie ale robić ni ma komu jak mawiał znany filozof F. Kiepski

BolekMisiak 2012-04-02

od dziecka miałem chory kręgosłup , po roku siłowni poszedłem do mojego stałego lekarza bo zaczęły mnie coraz bardziej i częściej boleć plecy po martwym ciągu, powiedział że to nic takiego, po 4 miesiącach poszedłem do niego drugi raz i tak jak ostatnio... "nic nie szkodzi wszystko jest w porządku". po następnych 5 miesiącach sam zaprzestałem większości ćwiczeń na kregosłup, niedługo po tym zostałem wysłany na badanie kontrolne (pracodawca mnie wysłał) i szczęśliwie trafiłem na mojego lekarza, o siłowni nic nie mówiłem,tylko po badaniu się o nią spytałem, a on na to coś w stylu"absolutnie nie, chce pan w wieku 45 lat nie móc wstać z łóżka?" . myślałem że wypierdole w ryj temu konowałowi... i od tego czasu nie chodzę wcale do lekarza...

iskra 2012-04-03

Wiesz, założył, że ćwiczysz nieumiejętnie. Wiele rzeczy lekarze zakładają. Z resztą nie tylko lekarze czynią sobie błędne założenia. Potem wychodzi im nie to, co powinno. Ja się tak bujałam z dzieckiem przeszło 2 i pół roku. A każdy mówił w zasadzie co innego. Masakratorem był jeden z polecanych alergologów, który (bez wykonywania jakichkolwiek testów) zapytał, na jakich lekach pediatra "ustawił" dziecko (bez pytania oczywiście na jakiej podstawie) i wysilił się jedynie na komentarz "Proszę podawać, bo dziecko bez tych leków nie wytrzyma wakacji" - cokolwiek miałoby znaczyć "nie wytrzyma". 
Tego samego dnia przestałam dziecku podawać ten syf. Oczywiście żaden czarny scenariusz się nie sprawdził.

Ola 2012-04-05

Witam. Co się dzieję z Pigułką? Już 2 tygodnie czekam i nic... 
Pozdrawiam i gratuluję programu.

iskra 2012-04-05

Olu, 2 tygodnie temu ja nie mogłam poprowadzić audycji, a wczoraj okazało się, że dostawca internetu Łukasza ma awarię. Niestety bez Łukasza to już w ogóle ani rusz - tylko on ogarnia tematy techniczne. 
Zapraszamy za tydzień - audycja z gościem. 
Audycja o mitach na temat alkoholu spada na kolejny termin, czyli za 2 tygodnie.

kla 2012-04-07

świetna audycja 
gość bardzo inspirujący 
szkoda że tak mało na podanych stronach można przeczytać 
chciałbym się dowiedzieć więcej ale blokuje mnie szum medialny 
jeśli by wydał książkę kupiłbym ją na pewno.

Sasanka 2012-04-10

A ja właśnie lubię tę naturalność w głosie Iskry i Łukasza, nie nadają jak nakręceni, "profesjonalni" redaktorzy, choć takie audycje też lubię, ale brzmią dla mnie inaczej, jakby znajomi, siedzący obok w pokoju i dzielący się swoją pasją. Dla mnie taki styl prowadzenia audycji jest relaksujący i bardziej przekonujący niż profesjonalne, wygładzone, nienaganne audycje w szerokich mediach. Natura to natura ;)

krystyna 2012-05-14

Bardzo dziękuję za audycję. Cieszę się, że tutaj z opóźnieniem, ale jednak trafiłam. Gosć jest inspirujący i to bardzo. 
Bardzo bym chciała, aby często tutaj był gosciem.

iskra 2012-05-14

@Krystyna, kontakt z Michałem Konowalskim mamy, będziemy zapraszać - Michał mówić lubi, a do tego jeszcze ma coś wartościowego do powiedzenia...

Artur 2012-05-21

gość z amerykańskim żarciem w głowie - wyłącza wyrzuty sumienia? znaczy, że podświadomie lubi śmieciowe żarcie.

Dodaj komentarz...


Łukasz walczy w tej chwili z Państwem Polskim za pomocą prokuratury, wygrał sprawę sądową z sanepidem i teraz to on oskarża sanepid i szpital za bezprawne działania w stosunku do jego dziecka. Joanna zaś po wielu latach walki z chorobą swojego dziecka, znalazła jej przyczynę daleko od miejsc, które wskazywali jej lekarze.

Prowadzą audycję na żywo Czerwona Pigułka, czyli mroczne strony współczesnej medycyny, Można do nich pisać na adres: czerwona.pigulka@gmail.com

Medale:

Program miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:








Więcej audycji...







Życie z cukrzycą typu I (17) - 6 lat temu


Zespół niespokojnych nóg (26) - 6 lat temu















Czerwona pigułka - Pasożyty (21) - 6 lat temu







Czerwona Pigułka - Cukrzyca (47) - 6 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Piter - - 50.00
Salsero - - 10.00
joAnna - - 5.00
joAnna - - 5.60
tomek - - 10.00
Mamazdrowychdzieci - - 30.00
Misiek z Krakowa - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt