Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Dziś
21:00
posłuchajcie sobie odcinka z czwartku: http://www.kontestacja.com/kto-i-jak-korzysta-na-zaiksie,5570
Jutro
21:00
Jan Fijor zaprasza
Słuchaj radia
Wydanie Główne
dziś
Homoseksualiści do wiezienia
Czyli postulaty pewnego "wolnościowego" kandydata. Protesty StopActa2 vs poparcie gazet. Świętochłowice znikają? Protest nauczycieli. Nowe , surowe kary skarbowe.
Jan Fijor zaprasza (10)
5 dni temu
Anarchokapitalizm według Janka
Czy anarchia i wolny rynek są lepsze od państwa i socjalizmu?
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2012-09-03

Problemy demograficzne, drobne zmiany prawne, kradzież słońca, VAT od siedzenia i wolność w Korei Płn

Nadający:

Audycję przygotował EstEst. Polska: Kolejny skok na rezerwę demograficzną, ZUSowe osobliwości, zmiany prawne w: becikowym, dotacjach na niepełnosprawnych i na budowę ekodomów, wprowadzenie CIT-u dla spółek komandytowo-akcyjnych, praktyczne lekcje ekonomii: braki leków, drożyzna w szkoleniach, ciekawostki prawne: proces o zasłanianie słońca i legalny-nielegalny tytoń. Świat: Niemieckie kiełbaski z VAT, Francja w walce z cenami paliw, Hiszpania i Grecja w obliczu kryzysu, przyzwolenie na rowery i hamburgery w Korei Płn.

KOMENTARZE

EstEst 2012-09-03

Mail do audycji: 
 
przeglad.kontestacja@gmail.com 
 
Linki: 
 
Polska: 
Fundusz Rezerwy Demograficznej: 
biznes.interia.pl 
biznes.interia.pl 
Służby vs antyzusowcy: 
m.wyborcza.biz 
ZUS i ciąża: 
wyborcza.pl 
Zmiany w becikowym: 
biznes.interia.pl 
Zatrudnianie niepełnosprawnych: 
www.dziennikpolski24.pl 
biznes.interia.pl 
www.wprost.pl 
Nowe dotacje na dom: 
banki.wp.pl 
CIT i spółka komandytowo-akcyjna: 
biznes.interia.pl 
Lekcja ekonomii - mniej leków: 
www.pb.pl 
Szkolenia bezrobotnych i robotnych: 
wyborcza.biz 
polskalokalna.pl 
Proces o kradzież słońca: 
finanse.wp.pl 
Tytoń - legalnie/nielegalnie: 
wyborcza.biz 
 
[Odregulowanie audytorów efektywności energetycznej, gorzej z innymi:] 
biznes.interia.pl 
www.rp.pl 
[Państwo ratuje uczniów:] 
www.miastons.pl 
[Handel przygraniczny na wschodzie:] 
wyborcza.pl 
[Wożenie węgla do Polski:] 
finanse.wp.pl 
[WYcofywanie z obniżki VAT:] 
www.rmf24.pl 
[Chwała wam... - mandat za wywrócenie się:] 
www.gazetakrakowska.pl 
[Poznań: policja, squat i karabiny maszynowe:] 
wiadomosci.gazeta.pl 
 
******************** 
Unia: 
[Żarówki ciągle znikają:] 
biznes.interia.pl 
finanse.wp.pl 
www.money.pl 
[Obowiązkowe czarne skrzynki:] 
wiadomosci.gazeta.pl 
[Eurobieda:] 
www.tvn24.pl 
*********************** 
Świat: 
Dziwny VAT - nie tylko w Polsce: 
stooq.pl 
Francja vs ceny paliw: 
www.tvn24.pl 
www.independent.co.uk 
Hiszpania - run na banki i powrót starych pieniędzy: 
forsal.pl 
biznes.onet.pl 
Grecja - SSE: 
forsal.pl 
Wyprzedaż wysp greckich: 
www.pb.pl 
Wolność w KRLD: 
www.polskieradio.pl 
www.globalpost.com 
[Znikające dzieci w Portugalii:] 
biznes.interia.pl 
[Wspaniała policja w NY:] 
www.guardian.co.uk 
[Komisja ds.standardu złota w USA:] 
wyborcza.biz 
[Meksyk-wątpliwości w wyborach prezydenckich:] 
prawo.money.pl 
[Stymulacja gospodarki po chińsku:] 
www.independent.ie 
[Wielka afera korupcyjna w Indiach:] 
www.rp.pl

BDX 2012-09-03

apropo piosenki o podatku vat:  
www.youtube.com

Vimes 2012-09-03

A ta informacja o Korei Północnej?

CD 2012-09-03

Tydzień w sieci jednak wymiata. A co do zasłaniania słońca to gość ma rację - odcinanie dopływu słońca powoduje szkodę.

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-04

Ani producent cienia ani ten zacieniony nie maja racji. Jeden i drugi chce bo tak. Jak ma racje ten zacieniony to mozna sie rownie dobrze wymagac zeby drzewa u sasiada za wysoko nie rosly. A jak ma racje producent to nie mozna miec pretensji o glosna muzyke, smierdzace smieci itd. Nie ma tutaj obiektywnej racji pozostanie tylko uznaniowoswc sadu.

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-04

I jeszcze apropo tej strzelaniny New York gdzie policjanci wykazali sie swoimi umiejetnosciami raniac dziewiec osob strzelajac do celu w odleglosci trzech metrow, to nie przypominam sobie zeby jakikolwiek cywil we wlasnej obronie postrzelil tyle postronnych osob. Malo tego jakby to zrobil to by natychamiast wyladowal przed sadem (i slusznie) i media by go ukrzyzowaly. No ale skoro robi to kompletnie bezkarna policja to spoko, media belkocza o ofiarnosci policjantow i tym ze problemem jest bron w rekach cywili bo przeciez policjanci nie mieli innego wyboru etc etc etc ad nauseam ad infinitum.  
 
Tak jak argumentowalem w komentarzach do poprzedniej audycji to wlasnie policjanci zachowuje sie znacznie mniej odpowiedzialnie niz uzbrojeni cywile. O ile niekoniecznie zgodze sie z (pol serjo wyrazona zapewne) teza ze policjanci nie powinni byc uzbrojeni (to przeciez tez cywile nawet jezeli im sie wydaje ze sluzba w SWAT to jak Fallujah) to na pewno uwazam ze udostepnienie im pistoletow z magazynkami 15-to lub wiecej nabojowymi bylo bledem. Nie ma powodu zeby przecietny stojkowy nosil cos wiecej niz szescio strzalowy rewolwer. Jak bedzie buc kule liczyc to bedzie celowac uwazniej. Oczywiscie nie widze powodu zeby podobne ograniczenia wprowadzac wobec nie policjantow.

EstEst 2012-09-04

@BDX  
A mi się zawsze kojarzy: www.youtube.com 
 
@Vimes: 
Co z nią? Jest koło 41 minuty. 
 
 
@Mateusz: 
Oczywiście, opinia o broni w rękach policjantów była parodią socliberalnych opinii o broni w rękach obywateli.

Vimes 2012-09-05

EstEst przeszukiwałem w linkach i nie mogłem zauważyć teraz widzę (szukałem Korea a nie KLRD)  
Audycja jak zwykle świetna!

CD 2012-09-06

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista - zgadza się, ze powinno to zostać w gestii sądu. Moim zdaniem ten sąd powinien przyznać rację zacienionemu. Zacieniony informował, że ten cień będzie mu przeszkadzał, a cieniujący to zlekceważył i zaczął ściemniać ;).

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-06

No dobra, no chyba sie zgadzam, ale jak ci sie sasiad wprowadza na legalnie kupiona wlasna ziemie to ty zaczynasz wyliczac co mu wolno a czego nie? A czy ja moge zakazac jego grubej zonie skakac z trampoliny do basenu bo jak widze ta krzyzowke wieloryba z hipopotamem w stroju kompielowym to rzygam na grila i mosze dzwonic po pizze? Albo przynajmniej domagac sie zeby zaplacil za postawienie wyzszego plotu. A nie, tez nie da sie bo bedzie za duzo cienia i ogorki mi zwiedna.  
 
Nie mam pojecia gdzie jest jakas logiczna granica do zaakceptowania. Mieszkam w dzielnicy gdzie domy sa pobudowane w latach 70-tych. Wiec skromne domy wolnostojace jedno lub dwu poziomowe plus basement okolo tysiaca stop kwadratowych na poziom. Stare drzewa, rowniutko przyciete trawniki, wszystko razem pieknie pasuje. Doslownie jak w kinie rodzinnym tego okresu. Teraz akurat dziadki co mialy te domy od dekad sie wyprowadzaja i ludzie okolo 30-tki je kupuja. I wiekszosc z nas jest tutaj mimo ze domy wymagaja remontu bo nam sie podoba charakter okolicy. A tu dup, ulice obok jakis rusek wybuzyl stary dom i pieprznal wiesniacka stodole z kolumnami i wiezyczkami od granicy do granicy. Jebut kamienne lwy przed wielka brama, no rzygac sie chce. No ale czy mialem moralne prawo domagac sie od miasta zeby mu nie pozwolili tego gowna postawic? Przeciez zaplacil w cholere. Czy mialem prawo domagac sie zeby dziadki co mu to sprzedaly mialy mniej na emeryture bo jego wiesniactwo razi moje poczucie estetyki? A co z tymi co tu domy pokupowali zeby je sprzedac takim wlasnie ruskim kalmukom i na tym zarobic? Ci tez maja stracic bo mi sie nie podoba? Za cholere nie bede udawal ze wiem gdzie tu powinna byc granica.

EstEst 2012-09-06

Ja tam, gdybym był sędzią nieograniczonym prawem, wydałbym taki wyrok: tydzień dla obu stron na dogadanie się, a potem po kilka batów na głównym rynku miasta za zawracanie głowy sądowi i bycie upierdliwym sąsiadem. I kolejny tydzień tak samo, aż się dogadają. Można to rozwinąć o sprzedaż biletów na wykonywanie wyroku, co sfinansowałoby kata i zostałoby jeszcze na jakiś miły cel charytatywny. 
 
W ten sposób zniechęciłoby się ludzi do pieniactwa i znalazło rynkową cenę zacieniania ogórków.

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-06

To by byla aplikacja Cause theorem tylko bez zdefiniowania kto ma prawo wlasnosci. No nie wiem. Jak bys zdecydowal ze jeden ma prawo do slonca albo ze drugi ma prawo do wysokiego domu to by sie dogadali i obtymalna ilosc cienia byla by rezultatem. Ale bez prawa wlasnosci to boje sie ze by wygral silniejszy.

CD 2012-09-07

Mateuszu - w pełni rozumiem te argumenty.  
 
Jestem za pełną wolnością w skali makro, natomiast małe osiedla powinny mieć dosyć surowe normy. O ile wybór kraju to problematyczna sprawa, o tyle wybór osiedla (takiego jakie nam się podoba), lub wybór sąsiadów nie powinien przysparzać problemów. 
 
W sytuacji gdy nie mamy tak szczegółowo unormowanych zasad, po prostu trzeba zadbać chociaż o to, by sąsiedzi wyrazili zgodę. Możemy to zrobić jeszcze zanim kupimy działkę.  
 
Ja bym to unormował tak, że przyszły nabywca, przed zakupem działki prosi sąsiadów o zgodę. To już od sąsiada zależy czy odpowie od razu "dobra, buduj się pan", czy zechce mieć oświadczenie, że przyszły nabywca nie wybuduje mu obok domku drapacza chmur. Sąsiad ma później prawo wydać zgodę lub odmówić - nie zgadza się na to, co chce w tej dzielnicy zrobić przyszły właściciel. Jeśli odmówi 2 razy pod rząd - jego prawo na wpływanie na to, kto i na jakich warunkach koło niego zamieszka - przepada. To by dawało gwarancję, że odmawia, gdy już naprawdę ma poważne ku temu powody.  
 
Moim zdaniem ma to sens, bo jeśli po prostu uznamy, że ktoś kupuje ziemie i może na niej zrobić wszystko (np. puszczać cały dzień i noc disco polo na całe osiedle), to sąsiedzi się będą męczyć, a nowy właściciel też, bo nie będzie lubiany. 
 
Oczywiście takie rozwiązanie nie gwarantuje, że nie będzie spięć, ale na pewno byłoby ich dużo mniej. 
 
Powietrze, eter i słońce pozostają wspólne i trzeba sobie z tym jakoś radzić. Ja lepszego sposobu nie widzę.

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-07

Widze w twoim rozwiazaniu pare problemow.  
 
Nie da sie wszystkich obcji i planow w nieskonczonosc wyszczegulnic (owszem sasiedzi zgodzili sie na zolta farbe ale ta przeciez juz kwalifikuje sie jako pomaranczowa). No nie da sie, czyli albo obowiazuje zasada ze wszystko nie ustalone jest ok, albo ze wszystko nieustalone jest zakazane (czyli znowu prawa wlasnosci) albo sady. 
 
Jak odmowisz dwa razy to tracisz prawo do odmawiania znowu? Spoko, to ja przyjde trzy razy, albo podstawie kolesi (pierwszy przyjdzie z planami rzezni a drugi burdelu), i co teraz?  
 
Albo rozwiaz taki scenariusz. Sasiad A chce przebudowac dom, zdecydowal sie na to zanim sasiad B sie wprowadzil ale nie mial funduszy wiec czekal. Szczesliwie umarla mu tesciowa wiec kasa splynela, juz przyszli robole a sasiad B protestuje. I co z tym fantem?  
 
Z dwojga zlego ja bym wolal zeby sasiedzi powinni miec jak najmniej praw. Generalnie ludzie (pojedynczy wlasciciele) chca zyc w godzie z sasiadami. Natomiast (nowo)twory zwane u nas community associations sa typowo wypelnione upierliwymi aktywistami ktorzy z nudow w nieskonczonosc mieszaja sie w nieswoje sprawy. Duzo tego raka wyroslo zwlaszcza w Stanach w czasie ostatnich dekad i rutynowo sa z tymi pieprzonymi aktywistami problemy. A to nie podoba im sie ze dzieciaki graja w koszykowke, a to ze dziadek ze skleroza nie zebral wieczorem kublow od smieci (codziennie nastepnego dnia robi to jego syn ale to dopiero nastepnego dnia wiec bedzie mandacik), a to jakis weteran ma za wysoko powieszona flage, a to samochod jest zbyt zerdzewialy zeby go trzymac na zewnatrz. Doslownie o takie rzeczy sie notorycznie dopierdalaja. Sorry to ja juz wole tego debila w dresach z jego wiesniackim kolumienkami i wierzyczkami niz zeby mi jakas biurwa miala mierzyc rozmiar piaskownicy dla dzieciaka. Jak to trafnie ujal Clint: www.youtube.com

CD 2012-09-07

Co do farby zgoda, ale nawet jeśli będzie to pomarańczowa zamiast żółtej to nie jest to tak wielka szkoda dla sąsiadów, skoro na żółtą się zgodzili.  
 
"Spoko, to ja przyjde trzy razy, albo podstawie kolesi (pierwszy przyjdzie z planami rzezni a drugi burdelu), i co teraz? " 
 
Sam nie możesz przyjść 3 razy, a podstawienie kolesi nie takie proste choćby dlatego, że najpierw sprzedający musi się zgodzić na umowę przedwstępną z twoimi kolesiami więc w zasadzie musiałbyś być w zmowie ze sprzedającym. Oczywiście, jak bardzo chcesz, to jakoś to obejdziesz, ale byłoby naprawdę trudno. 
 
"Sasiad A chce przebudowac dom, zdecydowal sie na to zanim sasiad B sie wprowadzil ale nie mial funduszy wiec czekal. Szczesliwie umarla mu tesciowa wiec kasa splynela, juz przyszli robole a sasiad B protestuje. I co z tym fantem? " 
 
Sąsiad B jest w o tyle lepszej sytuacji od sąsiada A, że jeszcze ziemi nie kupił i ma wybór. Jeśli jego obawa przed tym, ze sąsiad obok przebuduje dom jest tak wielka, może starać się uzyskać od tego sąsiada oświadczenie. Jeśli nie dostanie, musi zdawać sobie sprawę, że ryzykuje. Do tego nie potrzeba żadnych dodatkowych przepisów. 
 
Wiesz - nie chodzi o to, by przepisem być w stanie określić każdy możliwy przypadek, ale żeby chociaż 90% takich przypadków obsłużyć.  
 
"Doslownie o takie rzeczy sie notorycznie dopierdalaja." 
 
Myślę, ze gdyby wcześniej sami zgodzili się na danego sąsiada, nie chcąc przyznać się do błędu, nie dopieprzaliby się tak o jego zachowanie. 
 
 
"Sorry to ja juz wole tego debila w dresach z jego wiesniackim kolumienkami i wierzyczkami niz zeby mi jakas biurwa miala mierzyc rozmiar piaskownicy dla dzieciaka. " 
 
Cóż, to już sprawa osobistych preferencji, dlatego najlepsze byłyby małe zamknięte osiedla. Miałbyś prawo wybrać sobie osiedle z wolną amerykanką. Ja osobiście wybrałbym osiedle na którym panują takie zasady, które mi osobiście nie przeszkadzają, a dają mi odpowiednią wolność od sąsiadów. Przykładowo chętnie bym wybrał osiedle na którym miałbym prawo zrobić głośną imprezę 2 razy w roku (łamiąc ciszę nocną), ale już osiedla na którym mogę to zrobić codziennie bym nie wybrał bo i tak nie skorzystam, a za to sąsiedzi zbyt często nie pozwalaliby mi spać. 
 
Problem jest wtedy, gdy na dużym obszarze wszystkie regulacje są takie same i nie masz prawa wyboru.

Mateusz_Imperialista_Zionista_Kolonialista 2012-09-07

“Co do farby zgoda, ale nawet jeśli będzie to pomarańczowa zamiast żółtej to nie jest to tak wielka szkoda dla sąsiadów, skoro na żółtą się zgodzili. “ 
 
No tak to by bylo na zdrowy rozsadek. Ale nie kazdy jest rozsadny. Dla nas roznia pomiedzy pomaranczowa a zolta moze malo znaczyc ale to jest juz zwykla uznaniowosc.  
 
 
“Oczywiście, jak bardzo chcesz, to jakoś to obejdziesz, ale byłoby naprawdę trudno. “ 
 
Bardzo szybko agenci od sprzedazy by sie wyspecjalizowali w takich serwisach. Jak kupowalem dom nasza agentaka byla genialna, znala kazdy kruczek prawny i kazdy metode poradzenia sobie z tym. Tak samo facet ktory robil dla nas remont.  
 
 
No dobra ale nie byloby prosciej gdyby bylo minimum zasad ktore bylyby bezlitosnie egzekfowane a poza tym to wolnoc Tomku? Czyli np ustalasz maksymalna wysokosc domow, ustalasz minimalna odleglosc od dzialki sasiada i tyle. Kazdu kupujacy tu dom wie za moze jakas meda zacienic mu ogorki i tyle. Kupuj albo nie.  
 
Powiedzmy ze moglo by byc to jednym z tych malych osiedli jakie proponujesz. No dobra. Niestety... 
 
“Problem jest wtedy, gdy na dużym obszarze wszystkie regulacje są takie same i nie masz prawa wyboru.” 
 
No wlasnie! Zabudowa na tym kontynecie (i zgaduje w EUnuchistanie) generalnie zmierza w kierunku maksymalnego zageszczania, wspolnych przestrzeni zielonych, braku prywatnosci, minimum parkingow ale za to dogodnego dostepu do masowego transytu itd. Wszedzie rosna pieprzone townhousy gdzie polowa domu to schody, ogrodek za domem jezeli jest prywatny to ledwo starczy na postawienie grila. I wszyscy razem, zgodnie, kolektywnie.... arrrrrgh, rzygac sie chce. Albo super drogie, super wielkie ostentacyjne stodoly (moze 1%) albo nackane na siebie czteropoziomowe, waskie tramwaje (pozostale 99%). No i zdechl Azorek bo te same kurwy kieruja rozwojem miast w calej prowincji i ma byc ekologicznie i razem tfu.

Dodaj komentarz...


Twórca i szef zespołu. który przygotowuje cotygodniową audycję Tydzień w sieci

Inne audycje tego autora:

TM - Socrealizm (10) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (17) - 6 lat temu

Ekonomia do góry nogami (19) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (20) - 6 lat temu


Wieści z Biurwolandu IV (7) - 6 lat temu


Więcej audycji...

Łapy precz od deszczu! (9) - 7 lat temu


Wieści z Biurwolandu III (8) - 7 lat temu










Wieści z biurwolandu II (17) - 7 lat temu







Pecunia non szalet (2) - 7 lat temu

Wieści z biurwolandu (14) - 7 lat temu






































ZOMO-wcy dawniej i dziś (5) - 8 lat temu







Wydanie specjalne (13) - 8 lat temu












































A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

TM - - 50.00
Marcin z Jarocina - - 50.00
Tom - - 50.00
Marcin z Szczecina - - 20.00
Adam z Warszawy - - 20.00
Marcin z Szczecina - - 10.00
na zachętę dla EseEsta - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt