Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Dziś
21:00
Wydanie Główne: Nadający w trasie i muszą odwołać najbliższą audycję!
Jutro
21:00
Eutanazja rozwiązaniem problemu dziury w ZUSie
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (5)
4 dni temu
Amerykański fiskus a Polacy
O eksporcie polskiej myśli przedsiębiorczej i praktyki. Najpierw do USA, potem wszędzie, dokąd się naród przeprowadza.
Nikt nas nie uczy jak sprzedawać
dziś
O efekcie aureoli i jednym elemencie garderoby, który sprawia, że...
Czy to co nosimy, czym jeździmy i jak pachniemy ma zasadnicze znaczenie dla tego jak jesteśmy odbierani przez innych? Albo jak jesteśmy odbierani przez samych siebie? To nie są łatwe...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Wydanie Główne 2012-12-04

Czy powinniśmy jeździć 30 km/h?

Nadający: Marcin Hugo Kosiński

Gadamy o postępach w wykrywaniu przestępców na drogach. A potem potajemnie ogłaszamy wyścig KonteStacji z Radiem Maryja.
Pobierz [135,8 MB]

KOMENTARZE

Hal Bregg 2012-12-04

Jeśli podwyższysz akcyzę o złotówkę, to ludzie się wkurzą, że ktoś ich okrada, a jak te same pieniądze wydusisz od ludzi, robiąc z nich przestępców, to będą siedzieć cicho. A gdyby się jednak pluli, to zawsze mogą rzucić w wiadomościach news typu: ,,w Warszawie odbyła się nielegalna manifestacja piratów drogowych, premier zapowiedział program zero tolerancji dla potencjalnych morderców dzieci/staruszek/zakonnic".

Rodzina Radia Kontestacja 2012-12-04

ruch powinno się usunąć z dróg! 
lud niech się przemieszcza konno i furmankami 
przez pola i lasy, 
niech spływa kanałami i rowami  
w canoe i na dętkach traktorowych! 
po drogach niech chodzą piesi 
sarny i jelenie, zajęce i jeże! 
na autostradzie niech będą pola namiotowe  
dla antyglobalistów i odurzonych. 
globalne ocipienie stopi asfalty 
skruszy betony, zerdzewi bariery.  
zwierzęta rtęcią pocić się będą,  
a bladożółty bocian zasiędzie  
nad cieniem błękitnej skały,  
gdzie budowniczowie wielkiej wieży 
wznieśli sztandar, ale zapomnieli drzewca. 
wtedy ze swej siedziby wyruszy niszczyciel, 
a pola kapusty po widnokrąg sięgać będą, 
stonka zje wasze plony, 
a policjant zabierze wasze prawo jazdy. 
potem nadejdzie kres 
obudzisz się  
i pójdziesz do roboty...

Rodzina Radia Kontestacja 2012-12-04

skóter elektstryczny jest fajny, 
bo w razie coś, można go użyć jako paralizatora.

Rodzina Radia Kontestacja 2012-12-04

Do 2050 roku federaści zlikwidują auta i nie będzie niczego.

Orish 2012-12-04

A wszystkiemu winni są cykliści.

Jaroslaw 2012-12-04

Piosenka liryczno-partriotyczna o stokrotce bardzo ladna.  
 
Monika Olejnik bedzie zachwycona ..

darek 2012-12-04

Weź sobie Martin ze sobą szczoteczke do zębów na przesłuchanie - gdyby mieli cię zamknąć to od razu będziesz miał.

Cokeman 2012-12-04

cokeman2007.blogspot.com 
 
Hugo, który mówi wprost, że ktoś kupuje Subaru po to by jeździć 200km/h i nie można mu tego zabronić. Jak chce się czuć bezpiecznie to niech kupi SUVa czy też zainwestuje w zderzak. Jak jest biedny i jeździ Daewoo Tico to musi jeździć ostrożnie. Tutaj punkt dla Martina, który jednak zauważył, że ci szybcy i wściekli powinni uważać na pozostałych w tym na tych biednych i wolnych. W ogóle Martin mimo swojego IP-zamordyzmu i stara się ująć liberalne ciągoty w jakiś kontekst i myśli bardziej życiowo i konkretnie. Rozumie istotę państwa jako stróża porządku chociażby. Sam zaś nie ma prawa jazdy i myka sobie po kraju na motorowerze lub PKP. I słusznie robi. Skoro mu niepotrzebe. Najwidoczniej obce jest mu przedłużanie przyrodzenia przed innymi za pomocą aut. Woli zamiast tego pograć sobie na gitarce lub napisać ciekawą gierkę i to jest OK.  
 
Ja akurat mam prawo jazdy. Wyrobiłem jak miałem 18 lat jednak do tej pory praktycznie wcale nie korzystam. Jest to raczej zapasowy dowód tożsamości. Wyrobiłem z debilnego powodu, bo wszyscy dookoła wyrabiają oraz na tzw "wszelki wypadek". No i mam. I nic, i chuj. Auta nie potrzebuję. Traf chciał, że w wakacje kiedy robiłem prawko to przejechałem najwięcej km rowerem w sezonie bo prawie 3500. W tym roku nawet mniej zrobiłem. Kilkanaście miesięcy po zrobieniu prawka udało mi się zrobić 300km/dzień. Zacząłem sprawdzać jak się ma rower do auta kiedy jedna moja dziewczyna robiła prawko. Ona zaczynała jazdy autem do nauki jazdy a ja za nią rowerkiem. Spokojnie dawałem rady przez 15-20 minut jazd. Na drugi koniec miasta (Skierniewic) dojeżdżałem rowerem nieraz szybciej niż sąsiad autem. Po prostu on stał w korku a ja przeciskałem się z prawej strony samochodów. W Łodzi rowerem do pracy dojeżdżam w 20-25 minut, tyle samo tramwajem. Autem pewnie też. Dlaczego nie jeżdże teraz rowerem - z powodów pogodowych. Za zimno, nie chce sie spocić przed klientami by nie śmierdzieć oraz teraz jest dość ponuro, kierowcy apatyczni i łatwiej im jest mnie strącić. Poza tym opony mam nie na lód, śnieg i inne pogodowe efekty. Nie mogę rowerkiem więc płacę te 200 zł na kwartał i jeżdżę tramwajem bez limitu po Łodzi. No ale jeżdżę praktycznie od marca do września i widzę co się dzieje z kierowcami. Oto fragment z innego wpisu na moim blogu: 
 
Kilkanaście kilometrów za Łowiczem było już zupełnie jasno i mgła zaczynała ustępować to wyłączyłem światła. W niektórych miejscowościach nie było pobocza ale droga dość szeroka. TIRy nie stanowiły problemu poza tymi z rejestracją warszawską. I tutaj dygresja.  
 
Z czego się to bierze? Ano z tego , że mamy niestety kapitalizm gdzie czas to pieniądz, a człowiek to towar. warszafka w tym bryluje jako centrum polskiego biznesu i korporacji gdzie zasuwa się co chwila w nadgodzinach (do odbioru zazwyczaj a nie płatne - w praktyce nie odbiera się nigdy. Prędzej można liczyć na emeryturę z ZUS niż na wypłatę nadgodzin w korpo) No ale warszaffka kusi ludzi z całej Polski, że można zarobić nawet 2-3 razy więcej. Szkoda tylko, że wydaje się 3-4 razy więcej niż gdzie indziej. Jak w marcu jechałem przez warszawę do Gdańska to podczas postoju w stolicy musiałem kupić pół litra wódki. Dałem ponad 30 zł. To jest norma u tych burżujów. Ja wolę zarobić mniej i na luzie i kupić se flachę za 20zł. No ale dla warszawiaka-kapitalisty bądź też kundla który burżujowi liże tyłek i brak mu jakiejkolwiek godności to wszystko jest bez znaczenia. Schody ruchome jeżdżą za wolno dlatego mimo, że są aktywne to trzeba po nich biec. W windzie najważniejszy jest przycisk zamykania drzwi byle jechała szybciej. A w wolnej chwili? W wolnej chwili chodzimy po ulicy z teczką i szukamy frajerów próbując wciskać nasz korporacyjny finansowy szajs typu lipny kredyt, ubezpieczenie czy inny bzdet. Zawsze jak jestem w warszawie to po twarzach ludzi szczególnie pod krawatem kryje się złowrogie spojrzenie. Patrzą na mnie jak na klienta, któremu tylko coś wcisnąć i go usidłać finansowo oferując gruszki na wierzbie. Zero uśmiechu, zero radości. Nic tylko zysk, kasa i kapitalistyczny zapieprz. Wystarczyło wrócić do Łodzi, wsiąść w tramwaj i poczuć się, że jest się wśród normalnych ludzi. Oczywiście to wszystko przekłada się na jazdę po drogach. Pewien błazen mieszkający pod warszawą ale bardzo z nią związany - Janusz Korwin Mikke mówi wprost, że samochód ma nie być bezpieczny, ale ma szybko jechać. Ciekawe ile ofiar wypadków czytało jego debilizmy. Niedawno podczas dyskusji o nowym taryfikatorze mandatów pewna baba z warszawy powiedziała, że ona ma biznes i dużo zarabia i woli zapłacić mandat nawet 2000 niż nie załatwić spraw. STOP! Płacimy mandat jak dokonujemy wykroczenia czym narażamy pozostałych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo. Natomiast ta burżuazyjna jędza mówi wprost, że ona życie pozostałych uczestników ruchu wlicza se w koszty, bo dla niej liczy się tylko ZYSK. Kapitalizm w pełni, kurwiniści krzyczą o więcej. Ja proponuje zatem wprowadzić większe mandaty w zależności od dochodu, a może nawet od przychodu bo burżuje często wałkują na kosztach a z kolei większy przychód to więcej harówki i ruchu (w tym drogowego) musiało być. Oczywiście w przypadku mandatów dla pracowników niech spora część obciąża także pracodawcę. Tak czy siak należy im tak wywindować te koszty by im się nie kalkulowało narażać zdrowie i życie zwykłych ludzi. 
 
Czym się różni TIR z rejestracją niewarszawska od warszawskiego? Tym, że zamiast normalnie wyprzedzić mając do tego miejsce trąbi jadąc przez wieś o 5 rano i straszy. Jak już wyprzedza to na odległość łokcia a nie metra co najmniej. Poza tym mimo obowiązkowych tachografów i ograniczenia prędkości dla takich pojazdów zapewne jakoś to łamie narażając się na koszty. Ale o tym była mowa powyżej. Jeśli chodzi o auta osobowej to tutaj nie ma problemu, aczkolwiek te z literką "W" na początku. 
 
Taki sam przykład bucowatego warszawiaka-burżuja prezentuje Hugo, który chce szybko jeździć bo ma taki kaprys a reszta go nie obchodzi. Nieważny biedak w Tico czy na rowerze. On musi zapieprzać. Skoro musi i tak kocha kapitalizm to niech sobie jeździ szybko zawodowo w jakiś rajdach a niech nie psuje innym nerwów. Tak łatwo gadać, że wolność mojej pięści kończy się na cudzym nosie. Wolność niejednego burżuja sunącego na trasie Warszawa-Poznań kończyła się nieraz w moim ciele z powodu zachwiania równowagi, konieczności zjechania z pobocza na krawędź rowu albo na jakiś krawężnik. Dodatkowo należy dodać poszarpany układ nerwowy spowodowany faktem, że ktoś nagle wyprzedza mnie z prędkością daleko wykraczającą poza ustalony limit. Bo warszawka, bo kapitalizm, bo zapierdol. Hugo już jakiś czas w Warszawie mieszka i gada sobie bzdury 
 
BYT OKREŚLA ŚWIADOMOŚĆ 
 
No ale jak wymagać spolecznego podejścia od człowieka, który mimo, że niedawno został ojcem odradzał innym ojcostwo i proponował podejście, że bez dzieci łatwiej, że dziecko to problem. (W styczniu 2012 byłem świadkiem takiej gadaniny). W ogóle dla libertarian to chyba każdy stanowi problem. Gdzie 2 libertarian tam 1 aksjomat i minimum 3 problemy. Problemem jest dziecko, biedak w Daewoo Tico, policjant, prywatny policjant też pewnie będzie problemem, Wszyscy są winni bo stawiają jakieś ograniczenia. I to ma być dojrzałe? Normalną zasadą życia z ludźmi jest to, że są jakieś ogólne zasady, normy i tym samym ograniczenia. Na prywatnych drogach też będą limity. Jak byłoby ograniczenie do 200km/h to może Hugo miałby frajdę ale inny bardziej hardcoreowy libertarianin zaraz by wrzeszczał, że zamordyzm bo on ma Ferrari, które jeździ 400 i nie może tyle zasuwać. Podejście polegające na totalnym sobkostwie, olewaniu wszystkich bo tak. Libertarianom nie chodzi o żadną wolność tylko o wyżycie się i ukryciu swoich kompleksów. Gdyby chodziło o wolność to by dostrzegli ten cudzy nos którego przysłowiowa pięść nie ma prawa tknąć. Zamiast tego jest jedynie gadka, że mogę machać ręką jak mi się podoba i jak komuś przywalę chcący lub przypadkowo to zapłaci się odszkodowanie i znowu można szaleć. Innymi słowy - burżuj może sobie zasuwać i powodować wypadki a biedny ma liczyć na to, że go nikt nie stuknie. Ot kapitalizm. Ciekaw jestem czy Hugo bierze pod uwagę sytuację, że za parę lat jego dziecko podrośnie i jakiś wariat pędzący 200km/h zabije jego synka. I jeszcze ekspertyza wykaże, że to był teren zabudowany i gdyby jechał 30km/h to by synek przeżył. No ale przecież dzieci to jest problem a tamten jadący 200km/h pewnie spieszył się do firmy bo to jakiś przedsiębiorczy typ i takich nie należy się czepiac. I sprawa załatwiona. Póki co polecam Hugo wybrać się rowerkiem powiedzmy od Łowicza do Kutna i niech poczuje jak w imię wolności każdy z kierowców z jego obecnej miejscowości ma go serdecznie w dupie. Niech zobaczy, że tak się czują ludzie z okolicznych miejscowości, którzy chodzą i jeżdżą rowerkami do sklepu/pracy/kościoła bo ich nawet na Daewoo Tico nie stać. Będzie to pierwsza reportaz z małej wioski. W audycji padła idea by jeździć na zadupie i robić wywiady z ludźmi z zadupia.  
 
Samochód w większości przypadków to gadżet mający ukryć kompleksy ludzi, którzy poza posiadaniem nic sobą nie reprezentują. Ludzi którzy zamiast coś zrobić dla samego siebie, poczytać coś, zobaczyc, stworzyć coś, spotkać się z innymi w przyjaznej atmosferze lubią wsiąść za kierownicę i całą radość życia czerpać, że oni naciskają na głupi pedał a inni niech się boją. Niech se tacy mocno wcisną kołek w dupę przy wszystkich to może inni też się będą ich bać z innego powodu. Takich psycholi trzeba ograniczać. Mi osobiście obce jest uczucie podniety z deptania na pedał gazu. Kiedyś jechałem z ojcem 110km/h i ojciec mówi, żebym jechał 140. Nieprzepisowo ale cóż - wcisnąłem. I co? Jajco - nic. Niepotrzebny stres i zero podniety. Bo i jaka ma być podnieta w tym, że człowiek jest zamkniety w puszce i słupek miga odrobinę szybciej? Adrenalina fajna sprawa ale nie kosztem innych. Niech se taki samochodowy szpaner skoczy na bungee albo pogra w rugby. Na rowerze jadąc ponad 40km/h jest większa adrenalina niż jadąc autem 140km/h. Ten wiatr we włosach (bądź na łysej pale u mnie po latach), ta każda nierówność jezdni odczuwana na własnej skórze z powodu braku amortyzatora, ta niepewna równowaga, wysiłek, krew, pot, sper(Palikot mode off) Ostatecznie zawsze pozostają rajdy lub gry komputerowe - dobra karta graficzna, efekt 3D i jazda! 
 
Społeczeństwo się zmienia, miasta się zmieniają i limity też inne. Dziś bardziej w cenie jest bezpieczeństwo i słusznie. Limit 30km/h ma sens. A to, że nierzadko teren zabudowany jest kretyńsko oznakowany jak np w lesie czy trasie gdzie nie ma takiej potrzeby to zupełnie inna sprawa i tutaj można dyskutować. 
 
Na zakończenie polecam poczytać Kardaszewskiego: 
 
"W neoliberalnej, to znaczy w istocie libertariańskiej ideologii obowiązuje zasada: kto przedkłada bezpieczeństwo ponad wolność, nie będzie miał ani wolności, ani bezpieczeństwa. 
A JA POWIADAM: KTO PRZEDKŁADA WOLNOŚĆ NAD BEZPIECZEŃSTWO, NIE BĘDZIE MIAŁ ANI WOLNOŚCI, ANI BEZPIECZEŃSTWA."

Martin 2012-12-04

No wiem. Lepiej się spodziewać, że mnie tam będą łamać kołem i przypalać, bo potem będzie ulga, że jednak nie przypalali.

Kreator z koczowiska :) 2012-12-04

Bezpieczeństwo akurat jest mało ważne. Liczy się rozwój i szczęście. Jak ktoś lubi marznąc na rowerze to jego sprawa nikt mi nie zabroni jeździć gdzie się tylko da samochodem. 
 
Radzę przy padającym śniegu sobie pojechać rowerem, znałem jednego ekomaniaka, który sobie rowerkiem jeździł po Zabrzu i skończył z 20 drutami i płytkami w ciele bo go autobus nie zauważył jak wyjeżdżał z przystanku. Lewica lewicę niszczy ojej. Dodam, że teraz jeździ KIA kombi i na rower wsiada tylko jak wyjedzie daleko od miasta i uważa, że tylko maniacy jeżdżą po mieście bo to samobójstwo w sezonie jesień-zima-wiosna. Ale musiał odleżeć pół roku w szpitalu by do oczywistych wniosków które mi się nasunęły w Liceum dojść. 
 
Ja swoim rowerem STRIDA (w sezonie letnim) mimo gonienia policjantów, którzy chcieli mi mandat wlepiac jeżdżę tylko i wyłącznie po chodnikach a sporadycznie po drogach. Mi jest życie miłe - codziennie widzę autobusy ruszające bezmyślnie z zatok wpychające się i smrodzące po ulicy, wariatów w BMW i VWdreswagen i nikt mi nie powie, że miejsce roweru jest na drodze. W Kanadzie, Holandii, ESTONII!!!!!!! są ścieżki rowerowe i tam rowerzyści jeżdżą. 
 
A do tematu dróg i prędkości. W Estonii autostrady robi się głównie 3 pasowe. Chociaż tam są głównie drogi ekspresowe i docelowo mają być dostosowane do bezpiecznej jazdy 150km/h. 
Droga ekspresowa czy Autostrada o dużym natężeniu ruchu musi mieć 3 pasy by skrajnym jechały tiry, środkowym ci którzy oszczędzają paliwo a środkowym ci którym się SPIESZY. 
 
Czas to pieniądz i jak jest 140 to się jedzie te 140 na najszybszym pasie. 
 
Co do prędkości - nie prędkość zabija tylko jej nagła utrata! Więc likwidować się powinno fotoradary, znaki, skrzyżowania, progi. Jak najwięcej skrzyżowań bezkolizyjnych (nawet udziwnionych) i przejść podziemnych dla ludzi i zwierząt by ruch był płynny bez czekania. To nie są wydatki niebotyczne przerobić korko-genne skrzyżowania, ale potrzeba ludzi myślących a nie magistrów drogownictwa robiących wysepki na drogach i utrudnienia dla ruchu i generatory kolizji (słupki, S-y, krawężniki wysokie) 
 
Przejechałem sporo krajów i tam gdzie myślą przy drogach międzymiastowych nie dają krawężników, by jak jedzie karetka czy ktoś robi niebezpieczną sytuacje można było go wyminąć/uciec. Na Litwie uratowało mi życie gdy 2 tiry na drodze o szerokości 7-8m się wyprzedzały - po prostu zwolniłem i zjechałem na szerokie twarde trawiaste pobocze które miało Conajmniej te 2m szerokości. W Polsce bym zginał bo jakiś idiota dostał kase z Uni i wydał na krawężniki i świecidełka na asfalcie zamiast dorobić twarde pobocze choćby trawiaste! Drogi są dla ludzi a nie ludzie dla dróg. To kierowca ma wygodnie jechać drogą a krowy, piesi, rowerzyści i traktory dróżkami serwisowymi szerokimi poboczami w ostateczności. My płacimy podatki i powinniśmy wymagać od tych socjalistycznych kreytów we władzach lokalnych i wojewódzkich takich działań bo nasze życie jest zagrożone codziennie.

Bezimienny 2012-12-04

Jestem za ograniczeniami - ma ktos na samochod - ma i na mandaty

Kreator z koczowiska :) 2012-12-04

i jeszcze mała poprawka, ponieważ nie zauważyłem zjedzonych słów w treści: 
 
- - - - - oś drogi samochodowej 2 jezdniowej 
=====pas do jazdy z max dozwoloną prędkością i najlepiej zjechania, jeśli środkowy jest wolny 
=====pas do jazdy szybkiej ale oszczędnej - auta osobowe 
=====pas do jazdy cięzarówek i zawalidróg wszelakich. 
 
tak powinna wyglądać nowoczesna droga przy ruchu jaki mamy w kraju na drogach głównych. 
 
I kultury potrzeba! Jak jest pas dla ciężarówek wolny na odcinku ten 1km to zjeżdżamy na niego by ci, którzy chcą jechać szybciej mogli bezpiecznie jechać szybciej. Wiecznie starym samochodem nie będziemy jeździć, więc za parę lat sami będziemy chcieli jechać szybciej - logiczne. Pas najszybszy zajmujemy gdy jedziemy z max dozwoloną prędkością a inne pasy są zajęte niemal ciągle. 
Ludzie powinni się nauczyć szybko jeździć po drogach do tego dostosowanych a do wolnej jazdy w terenie zabudowanym i górzystym. Rozsądek sam się wykształca w sprzyjających warunkach - i każdy kierowca powinien promować zjeżdżanie na pobocze jeśli jest taka możliwość by inni wyprzedzali, wpuszczanie co upłynnia ruch w korkach miejskich, wyprzedzanie tylko przy dobrej widoczności. 
 
Drogi tyle kosztowały nas nerwów i czekania jak jest droga 2+3,5+3,5+2m to zjeżdżać kiedy tylko można na pobocze by ruch szedł płynnie, włączać się do ruchu korzystając z pobocza i pieprzyć nieżyciowe przepisy, ruch ma być płynny wtedy jest bezpieczniej, niż w ciągłej nerwówce gaz-hamulec!

pustynny_pył_na_mokasych 2012-12-04

Chciałem tylko zaznaczyć że do Gdańska już się opłaca przywozić benzyne z Obwodu Kaliningradzkiego. Obszar przygraniczny czy coś takiego już funkcjonuje i obejmuje 3miasto rownież. Więc spokojnie można kupić ruską benzynę czy ropę

Martin 2012-12-04

Kurde, dobrze Kreator gada! Szkoda, że nie prowadził o tym audycji, bo w temacie siedzi, a dużo zna technicznych i konkretnych informacji. 
 
Z przemyśleniami na temat roweru się muszę zgodzić, ale niechętnie to czynię, bo rower uważam za dobry środek transportu w miastach. Nie zamiast samochodu, tylko uzupełnienie. Wiadomo, że ruch drogowy to seria nieustannych konfliktów, a w przypadku rowerów razem z samochodami na drodze konflikty się robią ostre. Facet co jedzie swoim samochodem ma prawo nim jechać szybko, a facet co jedzie rowerem też ma prawo nim jechać, i często jest tu konflikt i to mocno nierówny, bo to zawsze rowerzysta ląduje w szpitalu. Co wkurza i jednych i drugich, bo jedni chcą przeżyć, drudzy jechać szybko i każdy ma przecież rację. 
 
Ale przemyślane projektowanie dróg wyeliminuje przecież większość tych konfliktów! Widziałem jak się jeździ w Cambridge, rowerów pełno, samochodów też, nikt nikomu nie przeszkadza i bać się nie trzeba. Sam zresztą jeździłem tam rowerem (lewą stroną) i całkiem inne doświadczenie niż w Polsce. Jadę ze świadomością, że nikomu nie przeszkadzam i nikt mi nie zagraża. 
 
W Polsce jeździłem na rowerze po Krakowie, Warszawie, Lublinie i wszędzie to samo - ciągłe narażanie się. Ma to swoje plusy, bo człowiek tak bardzo narażony na śmierć uczy się odpowiedzialności, opanowania i używa wyobraźni. Wie, że błąd oznacza nie stłuczkę i parę złotych, tylko że będzie połamany przez następne miesiące. Przydaje się to w życiu, ale naprawdę człowiek podczas pokoju nie powinien żyć tak, jakby ciągle był na wojnie. 
 
Polecam transport rowerowy mimo wszystko, ale w Polsce należy to traktować jako sport ekstremalny. I dokładnie tak do tego podchodzić - z respektem i wyobraźnią. 
 
I szkoda, że Kreator nie prowadził o tym audycji...

Cokeman 2012-12-04

Martin - ty kiedyś fajnie napisałeś, że prawdziwie wolnościowym pojazdem jest rower a nie auto. Wszedzie idzie sie wcisnąć i mało przepisów, przegladów, prawek. Zero paliwa. Ze Skierniewic do Gdyni na rowerze spaliłem paliwa za ok 30zł bo tyle wyniosły mnie napoje i kiełbasa plus chleb. Raz z Łodzi do Skierniewic via Łowicz (100km) przejechałem na jednym litrze napoju czyli koszt 100km to 1PLN. Co wy wiecie o oszczędnościach burzujki :P  
 
Co do jeżdżenia rowerem w obecną pogodę to pisałem, że jezdze MPK. Jeszcze raz napisze: 
 
"Dlaczego nie jeżdże teraz rowerem - z powodów pogodowych. Za zimno, nie chce sie spocić przed klientami by nie śmierdzieć oraz teraz jest dość ponuro, kierowcy apatyczni i łatwiej im jest mnie strącić. Poza tym opony mam nie na lód, śnieg i inne pogodowe efekty. Nie mogę rowerkiem więc płacę te 200 zł na kwartał i jeżdżę tramwajem bez limitu po Łodzi. "

Ninja 2012-12-04

Panowie Prezesi radia to widzieli? 
O legalizacji radarów i warunkach wokół pomiaru 
 
www.damskomesko.pl 
 
www.damskomesko.pl

LordBlick 2012-12-04

@Cokeman: 
"W niektórych miejscowościach nie było pobocza ale droga dość szeroka. TIRy nie stanowiły problemu poza tymi z rejestracją warszawską. I tutaj dygresja.  
Z czego się to bierze? Ano z tego , że mamy niestety kapitalizm gdzie czas to pieniądz, a człowiek to towar.(...)" 
Proponuję teraz na pół roku wcielić się w kierowcę ciągnika siodłowego (TIR to zupełnie inna terminologia) i pobrykać po Polsce. Zapewniam Cię, że będziesz śpiewał inną propagandą, jak te socjalistyczne regulacje czasu jazdy i postoju powodują, że trzeba zapierdzielać, żeby było na chleb. 
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i ze świecą szukać socjalisty, któremu dupa nie przyrosła do jednego trybu życia (i etatu), a pierniczy taki z perspektywy płaskiego obrazu świata, jak to ludzie żyć nie powinni.

Lutzky 2012-12-04

Bezsensowne jest mówienie, że rower to substytut samochodu. Ktoś kto tak twierdzi na poważnie jest albo mało inteligentny albo na siłę forsuje swoją odmienność.  
 
Otóż ja do pracy mam 20km co przy jeździe na rowerze robiłbym w około godzinę w sprzyjających warunkach. Podczas takiej pogody jak dzisiaj jechałbym zapewne dwa razy dłużej i prędzej czy później leżałbym w łóżku z zapaleniem płuc. Nie mam ochoty poświęcać 4h na dojazdy i jeszcze bać się o zdrowie. Wolę zapłacić za benzynę i mieć 3h więcej czasu w domu. 
 
Otóż rower jest wspaniały, tak samo skuter czy inny motorower biegowy gdyż sam się nimi poruszam. Do pracy rower w moim przypadku nie zdaje egzaminu bo po jeździe w ciepłe dni jestem spocony i nie mam możliwości wziąć prysznicu. Ja spocony nie lubię siedzieć w biurze i tym bardziej nie mam zamiaru obsługiwać klientów w takim stanie. Motorowerem znowu jest ciężko kiedy napotka nas deszcz. Ani to przyjemne ani bezpieczne bo mając małą moc w chwili zagrożenia może zabraknąć siły i nie uciekniemy przed niebezpieczeństwem. W samochodzie mimo wszystko mam duże większe szanse w spotkaniu z innym samochodem. 
 
To tyle co do porównywania roweru czy skutera do auta. Można ale kiedy jest ku temu okazja a nie za wszelką cenę dla zasady. Auto to potrzebna zdobycz cywilizacji a nie jakieś widzimisię i luksus. Deal with it. 
 
Co do samych obostrzeń na drodze to popieram myślenie Martina. Prowadzenie samochodu przy 200km/h wymaga umiejętności i odpowiedniej infrastruktury. Nie ma problemu kiedy ktoś to robi umiejętnie ale większość ludzi przecenia swoje możliwości bo taka nasza natura i wtedy strach przed utratą prawo jazdy bywa zbawienny. Nie przed finansowymi konsekwencjami bo jak ktoś ma pieniądze na furę to ma też na mandat ale strata prawa jazdy może być bardzo upierdliwa. 
 
Hugo, czasami bezpieczeństwo jest ważniejsze niż zysk bo człowieka bardziej boli utrata kogoś bliskiego czy kalectwo niż to, że nie ma najnowsze plazmy na ścianie.

Cokeman 2012-12-04

Jakoś TIRy z innych województw nie sprawiały problemu. Parę lat temu ciezarowki z rejestracja zza Buga jezdzily jak szalone. Ale sie nie wyrobili. Jak widać nawet wschodni sąsiedzi nauczyli sie jezdzic a burzuje z wawy juz nie. Wygląda na to ze w 1920 to cywilizacja przegrała a chamy sie obroniły.

darek 2012-12-05

Wprowadzenie ograniczenia prędkości to konkretne straty dla gospodarki.Ile to może kosztować ? 
Dostawcy przykładowo dziennie będą mogli dostarczyć towar do mniejszej ilości klientów czy sklepów. 
Pracownicy będą musieli wyjść z domu do pracy o 10 min wcześniej, przyjadą o 10 min później. 
Taksówkarze przewiozą mniej klientów. Kurierzy mniej przesyłek i tak dalej i tak dalej. 
Te 20 min dziennie to może wię wydawać niewiele ale w skali roku 20 X 300 to jakieś 600 min czyli 10 godzin czyli ponad jeden dzień pracy do tyłu. 
Jeżeli to przemnożymy razu ilość pracujących 12 mln razy 10 h to wyjdzie straconych 120 mln roboczogodzin. Przeliczmy po 10 zł godzina to daje 1,2 mld złotych strat rocznie.

darek 2012-12-05

Z mojego hipotetycznego wyliczenia wynika, że pewno lepiej gdyby państwo podwyżyło akcyzę na benzynę jak mówił Hugo - to ludzie zostaliby tylko okradzeni na te 1,5 mld zł. 
 
Natomiast ściąganie tego w formie mandatów powoduje jeszcze spore dodatkowe koszty w postaci spadku wydajności w firmach transportowych, straty czasu i różne utrudnienia - które kosztują dodatkowo.

Orish 2012-12-05

Cokeman, a ile zeszła Ci podróż ze Skierniewic do Gdyni? Oprócz czasu jest jeszcze kwestia tego, że rower psuje się szybciej niż samochód - łatwo chociażby złapać gumę. Jeśli nocujesz na dziko, to jeszcze koszt namiotu etc. A po podróży musisz się jeszcze zregenerować. 
 
Przerabiałem w tym roku taką dłuższą trasę - chciałem zaoszczędzić na pociągu. Summa summarum aż tak dużo nie zaoszczędziłem, jak tak dokładnie policzyć.

Jacek_vel_Blacha 2012-12-05

Wydaje mi się ,że wszyscy uczestnicy ruchu drogowego powinni w zakresie swoich wolności i praw w poruszaniu się zachować wobec siebie równy dystans.Oranie kierowców aut a ubóstwianie jednośladów jest przylepianiem się do ściany identycznie jak próby wyeliminowania czy radykalnego ograniczenia ruchu jednośladów na rzecz pojazdów wielokołowych. 
 
Inną kwestią jest to ,że np: w takich Stanach Zjednoczonych ale nie tylko tam buduje się osobne pasy szybkiego ruchu właśnie po to by był wilk syty i Kansas City :-)  
Anglosasi na każdym kroku wygrywają swoim praktycznym podejściem. Napoleon miał racje Europa to nędzne kretowisko. 
 
Teraz widzę ,że Kreator wczuł się w postawę marzyciela jaką stosował do niedawna Martin "Ludzie powinni się nauczyć.." a pączki powinny rosnąć na drzewach zaraz obok min przeciwczołgowych.  
"Bezpieczeństwo jest mało ważne" ......i kto to mówi !!! 
Militarysta ,orędownik zbrojenia obywateli po zęby ,po czubek dupy .....gdzie fundamentalną wartością jest właśnie bezpieczeństwo jednostki.Kolejna objawiona "prawda" konserwatystów ;-P  
 
Tym razem PLUS dla Martina

piotr 2012-12-05

Polecam wszystkim którzy chcą być lepszymi kierowcami : 
www.tvp.pl 
Co do mandatów ,radarów i krokodyli proponuję ustawkę na facebooku - perfidne i chamskie przestrzeganie prawa ruchu drogowego .Założenia budżetowe trafi szlag ...

Bezimienny 2012-12-05

Jeśli tak bardzo Cokeman chcesz bezpieczeństwa i równego traktowanie rowerzystów i kierowców, to proponuję prawko na rower plus opłacenie OC oraz opłaty drogowej (kierowcy płacą to w paliwie). 
To co wyprawia większość rowerzystów na drodze zakrawa o próbę samobójstwa, a gdy taki mistrza uszkodzi mi samochód to z czego pokryje moje straty? 
Wielokrotnie mijałem takich mistrzów, nie oświetlona droga lokalna, światła brak, odblasku brak i pomyka środkiem drogi, ale jak go potrącę to moja wina. 
Zdajecie sobie sprawę, że każda dłuższa podróż po Polsce to przejazd w większości przez tereny zabudowane?  
30 km/h ma sens w krajach jak Niemcy, gdzie jak byłem na delegacji przejechaliśmy ten kraj wzdłuż. Gdy obierali mnie z lotniska miasto widziałem jak wyjechaliśmy z lotniska i przy wjeździe do miejscowości docelowej (około 130 km), zajęło nam to godzinę, w Polsce przy takim ograniczeniu to pewnie z 5-6 godzin. 
 
Na koniec spróbujcie wybrać się dwójką dzieciaków na wakacje korzystając z komunikacji zbiorowej.

Cokeman 2012-12-05

@Orish 
 
Skierniewice -> Gdynia 400km w 24h za 30zl powrot pociagiem w 8h za 100zl 
 
Skierniewice -> Kraków 264km w 14h powrot pociagiem w 5h 
 
Skierniewice -> Poznan 263km w 12h powrot pociagiem w 6h 
 
Łódź -> Skierniewice (powrot z uczelni w 2006) 3h od 15 do 18. Pociag odjezdzal do Skierniewic o 15.40 okolo i byl w Skierniewicach o 18 czyli wrocilbym najwczesniej o 18.30. Okazuje sie ze czasem mozna sie i z pociagiem scigac. 
 
Nie jestem profesjonalista, jezdze nieregularnie, fizycznie jestem raczej kiepski. Wystarczy miec odpowiednia swiadomosc klasowa i nie popadac w konsumpcjonizm i burzujstwo polegajace na tym ze musze miec wygodne za wszelka cene. 
 
Wazniejsze wycieczki z sezonu 2012 opisałem na blogu 
 
cokeman2007.blogspot.com

Cokeman 2012-12-05

Bezimienny - karta rowerowa ok, w wiezieniach wiekszosc to pijani rowerzysci. Rowerzysta ryzykuje zyciem w konfrontacji z samochodem. Kierowca najwyzej wlasne ego. Swiatla są wymagane i ja jezdze ze swiatlami. W ogole wkurwiaja mnie rowerzysci ktorzy jezdza po chodnikach tam gdzie mozna jechac jezdnia, bo sie boja jechac po jezdni a sciezki brak. Ja bez problemu jezdze glownymi drogami w kraju po nocy i mam sie dobrze. Ruch mi nie straszny ale na drodze trzeba umiec sie zachowac. Jak jezdzilem po Polsce i zdarzalo mi sie napotkac na jakies roboty i ruch wachadlowy to aby nie tamowa ruchu stawalem na przedzie i startowalem ostro jadac przez ten jeden kilometr na maxa. Byc moze nawet przekraczalem predkosc bo zazwyczaj wtedy masz ograniczenie 30-40km/h. Ale niejeden pajac sie wpieprzy w cos takiego i tamuje jadac 15-20km/h. Rozumiem innych uczestnikow ruchu. W ogole jadac do Poznania, Krakowa, Gdyni, Kielc, Warszawy, Wrocławia wybierałem główne drogi krajowe z prostego powodu - tam jest pobocze. Gdzie indziej go nie ma i dupa zbita. Rowerzyste obowiazuje takie same przepisy jak kierowcow. Jadac przez centrum warszawy musialem jechac srodkowym pasem Alejami Jerozolimskimi majac z lewej sznur aut a z prawej autobusy. Skrecajac w lewo na wylotowce na autostrade niedaleko Piotrkowa mialem przed polnoca sznur aut z lewej i z prawej. Bylem oznakowany. Szanowalem przepisy, wyciagalem łapę, przezylem i jechalem. Przepisy spoko sprawa. Rowerzystow ktorzy lamia prawo powinno sie karac tak samo jak kierowcow jadacych jak szaleni. Gowno mnie obchodzi ze ktos ma swoj biznes-tfu albo sie boi ruchu. Nie ma ze boli. Jedziesz przepisowo albo gin albo gnij w pierdlu! 
 
A tak BTW to uwazam ze sciezki rowerowe to jakis wymysl dla kastratow. Lepsze te 30km/h niz kretynskie sciezki rowerowe i 2 zmiany swiatel jadac prosto (glowne swiatla i te wlotowki ulatwiajace jazde w prawo - zazwyczaj nie zsynchronizowane). Jeżdżąc po Polsce po trasach bylo spoko. Sciezka zawsze stanowila problem. To z jednej to z drugiej strony jezdni. Piesi. beznadziejne oznakowanie i banda swietych krow, Droga jest jedna i powinna byc równość. W ogole po co sciezka jak jest pobocze (wylotowka z Wawy na Poznan)?

szaman 2012-12-05

podoba mi się idea ograniczenia prędkości do 30 km/h, teraz czekam na wprowadzenie ograniczeń prędkości dla samolotów...

darek 2012-12-05

A propos samochodów to o ile wiem dopiero Gierek rozpoczął masową motoryzację , wcześniej czyli za Gomułki na drogach była znikoma ilość samochodów. Oczywiście komunikacja publiczna , a prywaciarzy garstka. 
 
Niektórzy jakby nawołują do powrotu do tych "złotych czasów" , lat 60 tych. 
A najlepiej to w ogóle powrócić do lat 50 tych gdy samochody to były tylko dla władzy : UB i funkcjonariuszy.

Towarzysz Wiesław 2012-12-05

Towarzyszu Cokeman! Piszecie swoje wpisy równie długie, jak ja pisałem swoje przemówienia. Cieszę się niezmiernie, że są jeszcze ludzie, którzy zgadzają się z moją tezą postawioną pół wieku temu, stanowiącą, że każdemu do szczęścia wystarczy rower, a nie szybkie auta jak przykładowa Syrena Sport. Takich towarzyszy jak Cokeman nam potrzeba. Cechują się oni bowiem wzorową świadomością klasową i rozumieją sprawy kraju chwili obecnej. 
 
Obywatelu darek. Za mnie - Gomułki - było lepiej.

Max 2012-12-05

Jak dla mnie największe zagrożenia na polskich drogach to liczne dziury, wąskie drogi, oraz wyboje których nikt z drogowców nie chcę ruszyć bo po co... 
 
Wkurzające jest również to że u nas drogi są bardzo kolizyjne, projektuje je się bezmyślnie !!! brak jest gładkich zjazdów, sygnalizacji bezkolizyjnej na skrzyżowaniach, strzałek warunkowego skrętu. 
 
Chciał bym również pogratulować wszystkim miłośnikom z poznańskiego ZDM'u budowy progów zwalniających GIGANTÓW :]

Sebastian 2012-12-05

Ograniczenie prędkości nie ma w miastach żadnego znaczenia chyba że jeździ się w nocy w Polsce. W każdym razie jestem za tym, żeby w miastach było 30km/h a na autostradach można było jeździć 300. Wtedy co to komu przeszkadza, że przez miasto będzie jechał 30km/h.  
A no tak zapomniałem o tym, że autostrad nie ma w Polsce. :)

CD 2012-12-05

Dokładnie - róbmy wszystko co zwiększa bezpieczeństwo. Oprócz ograniczeń do 30km/h proponuję jeszcze: 
 
- zabronić używania kuchenek gazowych 
- zabronić rozpalania jakiegokolwiek ognia w tym ognisk i grilli 
- zabronić samodzielnego przygotowywania posiłków, bo przecież jest ryzyko, że poczęstuję tym rodzinę i wszyscy się otrujemy 
 
Myślę, że jeśli Towarzysz Cokeman jest spójny logicznie, to zgodzi się z tymi propozycjami.

Kreator z koczowiska :) 2012-12-05

LUUUDZZIIIE!? 
 
O czym wy w ogóle mówicie. Trzeba rozdzielić gdzie się da ruch, robić skrzyżowania bezkolizyjne, prawoskręty i wiadukty/tunele średnicowe. O likwidacji progów nie wspominam bo oczywiste. 
 
Średnia prędkość w dużych miastach UE wynosi od 5-30km/h to jest żenada. Szybciej się jeździło furmankami w XIX wieku. Po to mamy technikę by z niej korzystać. Na drogach samochodowych powinno być ograniczenie sięgające powyżej 120-130km/h. Tu akurat mamy w miarę rozsądne przepisy. Nie rozumiem zupełnie takich bzdur jak w Szwecji, Szwajcarii, że 100-110 się jedzie poza miastem max nawet na 2 jezdniach. To żółwie tempo w 2012 roku! 
 
Nie rozumiem zupełnie zachwytów, że się pociągiem socjalistycznie pojedzie 400km w 8 godzin za 100zł. Przed wojną sanacyjna (socjalistyczna) kolej jeździła szybciej. Co więcej czemu nie ma 3 klas w wagonach? Jak już muszę męczyć swój zad i cierpieć w PKP z żulami i kobicami to chcę przynajmniej mało płacić, jak mój dziadek. On też lubił jeździć 3 klasą PRZED WOJNĄ i było twardo, ale ciepło i szybko! 
 
Mieses bodajże albo Hayek? też jeździł 3 klasą, jak go spytano dlaczego - mówił, bo nie ma niższych. Jak już cierpieć to przynajmniej nie dać gnojom zarobić. 
 
I teraz oddech cywilizacji. Jadę sobie po Estonii i nagle rowerzysta jedzie w środku lasu między drzewami dosyć szybko równolegle, przyjrzałem się dobrze a tu 5m od drogi jest asfaltowy pasek w środku lasu. Ciągnął się jak potem sprawdziłem jakieś 20km między miasteczkami mającymi po 10-20 tys. mieszkańców. Można? Jak widziałem to kilka razy spytałem tubylca o co chodzi czy to wyjątek czy jakaś reguła i mówił, że docelowo będzie każda wieksza miejscowośc tak skomunikowana by służby leśne/rowerzyści/traktory i małem motocykle mogły spokojnie jechać nie blokując ruchu. Co więcej w Estonii ponieważ dopiero budują autostrady te na 150km/h a ekspresówek mają teraz 200km. Oficjalną najwyższą prędkością na jednej jezdni jest 100, ALE ponieważ są drogi bardzo proste w wielu miejscach, pojawiają się przyspieszacze jak jest wyjątkowo dobry odcinek pojawia się znak na 1-jezdniowej drodze 110 lub 120! Na ostrych zakrętach jest ograniczenie w kółku 60 a na kwadracie 40. Prawdopodobnie jest letnia prędkość i w deszczu/zimowa, albo dla ciężarówek. 
Na skrzyżowaniach w dużych miastach jak tartu, Tallin są podwójne światła by nikt nie przegapił zmiany światła i sekundniki. Nigdzie nawet w 500-tysięcznym Tallinie nie stałem w korku ani dłużej niż 1 zmiana świateł. Średnia prędkość poruszania się między miastami w Estonii po drogach głównie jednojezdniowych wynosiła zawsze więcej niż 80km/h i to bez specjalnego pośpiechu. W wielu miejscach udawało się przejechać odcinek 100km w godzinę. Na drogach 2 jezdniowych ale nie ekspresowych wszyscy jechali szybciej niż dozwolone 110 mimo, że Estończycy raczej przestrzegają przepisów. Może dlatego, że na odcinku 50km ani razu nie widzieli policji. 
 
Nas można porównać do wschodniej Słowacji, Rumunii, Sycylii czy Mołdawii pod względem dróg a i tak wychodzimy gorzej niż tacy Rumunii, ponieważ oni myślą i olewają przepisy w 99% i wykorzystują drogi lepiej niż Polacy - jadąc poboczami jak pisałem wcześniej. Droga typu - krajówka 2+3,5+3,5+2m to w Rumunii działa prawie jak autostrada - Tiry poboczem asfaltowym, krowy poboczem trawiastym i sprzedawcy pierdół przydrożnych a osobówki lecą środkiem ponad 100.

darek 2012-12-05

A propos - zastanawiam się jaką prędkość rozwijają bryczki konne i furmanki - podejrzewam, że ok 30 km/ h. 
Samotny jeździec na koniu być może osiągnąć prędkość nawet większą.

Kreator z koczowiska :) 2012-12-05

PS. I najważniejsze co do komunikacji publicznej. Czas to pieniądz. 
 
Ja mam złomowate auto na LPG od dawna przerobione. 
Za 100zł to ja przejadę PRAWIE te wspomniane 400km a na dodatek zrobię to dużo szybciej nawet jadąc przepisowo. Do tego dojadę pod sam cel. Przy dużej ilości kilometrów koszty przymusowego ubezpieczenia są śladowe a zyskany czas pozwala mi robić kolejne interesy! 
 
Średnia prędkość podróży powinna wynosić na długich trasach co najmniej 100km/h. O tym 100km/h mówiono już na wystawie światowej w 1939 w Nowym Jorku jak prezentowano amerykańskie projekty autostrad. Cofamy się w rozwoju czy rozwijamy. Władza chce byśmy się cofali i trzeba się sprzeciwiać. 
Dodam, że Automobil nr. 6 bodajże z 1938 pisał w artykul,e o autostradach planowanych w Polssce, że powinny zapewnić w przyszłości conajmniej 100km/h średniej prędkości a kolej powinna być zredukowana do połączeń miast wojewódzkich z prędkościami sięgającymi 200-250km/h! Gdyby nie Niemcy, PRL i III RP - stawiam Whiskey, że II RP by dała radę to zrobić, skoro realizację naszych autostrad zaczęła w 1938 już (przerwała to wojna jak wiadomo). A Gierkówkę tow. Gierek budował na terenach wykupionych w znacznym stopniu w 1938-1939!

Skład 2012-12-05

A ja jestem za tym by ograniczyć prędkość do 15 km / h. 
Bezpieczestwo przede wszystkim. 
Dopiero kiedy człowiek ma zapewniony byt (który kształtuje świadomość oczywiście) może myśleć o interesach. Poza korporacjami, bo w korporacji wyzyskują (podobno, jak rzecze Cokeman).

mgr inż. BlackEmperor 2012-12-05

Myślę, że to przekona każdego zwolennika mandatów: 
 
www.wykop.pl

Kreator z koczowiska :) 2012-12-05

Znajomy z forum o rozbudowie dróg napisał w 2006 roku post o budowie u kresu II RP, na podstawie swoich odkryć gazetowych. 
 
To tak dla porównania jak działa suwerenny kraj a jak kolonia brukselska. Oczywiście teraz budujemy drogi, ale w 70-80% za pieniądze bezzwrotnej jałmużny. 
 
xx23: "...W drugiej połowie lat 30. zaczęliśmy naprawdę na potęgę inwestować w szosy. 
W ostatnich 2-3 latach przed wybuchem wojny robiliśmy co roku przebudowy na 500 
km ważniejszych dróg, z tendencją wzrostową. 
I to nie było wcale jakieś tanie przykrywanie starej jezdni nową, tylko 
porządne prace, często zaczynające się z poziomu gołej gleby! 
Przy tym chętnie podpatrywaliśmy tych, którzy już się nauczyli budować drogi. 
 
Trasę z Warszawy do Radomia (1937-1939) przebudowaliśmy pod okiem Szwedów. To 
był jedna z nielicznych wtedy szos asfaltowych w Polsce! 
Dla ówczesnych automobilistów, przyzwyczajonych do szutru, tłucznia, a 
najlepszym razie bruku, to musiał być podobny wypas, jak dziś dla nas jazda po 
A2 ;) 
 
Wynajmowaliśmy nawet Włochów, bo ci mieli największe doświadczenie w 
projektowaniu dróg samochodowych. Mamy zgrabne pozostałości ich pracy, np. w 
Borach Tucholskich. 
W latach 1936-1939 niejaki Giuseppe Puricelli nadzorował budowę od zera 
fragmentu planowanej trasy Warlubie – Gdynia, mającej dać sprawniejsze 
połączenie drogowe Centralnego Okręgu Przemysłowego z portem w Gdyni. Jego 
dzieło uchowało się do dziś. 
To 23-kilometrowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 214 Warlubie – Kościerzyna. 
Zaczyna się w Warlubiu, a kończy dziwacznie, jakby nagle przerwany w środku 
lasu, ostrym zakrętem w prawo, tuż przed miejscowością Głuche, parę kilometrów 
od Skórcza. Warszawiacy jeżdżą tamtędy na wakacje do Łeby ;) 
Pomijając stan nawierzchni, tam naprawdę widać rękę włoskiego mistrza. Długie 
proste, bardzo łagodne zakręty o świetnej widoczności i profilu. Widać, że 
projektowano to z myślą o bezpiecznym utrzymywaniu wysokiej prędkości podróżnej. 
 
W 1938 roku prof. Melchior Nestorowicz – nomen omen nestor polskiego 
drogownictwa okresu międzywojennego – zaproponował pierwszy konkretny program 
budowy prawie 5000 km (!) dróg samochodowych. Wtedy jeszcze używało się 
potocznie pojęcia „autostrada”. Zaznaczam, że w tym czasie po polskich 
bezdrożach śmigało trochę ponad 30 tysięcy samochodów i to przeważnie 
ciężarówek Dziś mamy wszystkiego 17 mln sztuk. 
 
Co prawda, program Nestorowicza był typowym przykładem „wishfull thinking”. 
Ale profesor przygotował go starannie, obliczył ile będzie kosztować jego 
wykonanie, wskazał zalety rozwoju dobrych dróg dla gospodarki. W perspektywie 
czasu ta idea była całkiem realna – w 15-letnim planie Kwiatkowskiego jednym z 
punktów obowiązkowych była „rozbudowa sieci komunikacyjnej”. 
 
Polskich decydentów dałoby się przekonać, bo świetne efekty budowy dobrych dróg 
zaczynały być już wyraźnie widoczne u sąsiadów. 
 
W latach 30. przy budowie autostrad podkreślano przede wszystkim zalety 
strategiczne z punktu widzenia sprawności przemieszczania wojsk, ale jak 
pokazała wojna były mocno przereklamowane. 
 
Co najważniejsze, autostrady poniekąd budowane „na zapas” dawały wspaniały 
dopał przemysłowi motoryzacyjnemu, prowokując tym pozytywny efekt śnieżnej kuli 
w całej gospodarce. 
 
Do tej pory nawet bogaci ludzie relatywnie rzadko kupowali samochody, bo 
komunikacja kolejowa działała znakomicie, a z dworca do domu można było wziąć 
taksówkę. 
 
Gdy jednak okazało się, że można przejechać samochodem trasę np. Szczecin – 
Berlin równie szybko jak pociągiem ekspresowym, zachowując przy tym PEŁNĄ 
niezależność, od drzwi do drzwi, to majętniejsi ludzie poszli do salonów, 
kupować własne auta! 
 
Przypuszczam, że budowa najważniejszej polskiej autostrady Warszawa – Łódź była 
kwestią następnych 10 lat. Przed 1950 rokiem byłaby gotowa."

Kreator z koczowiska :) 2012-12-05

I co najważniejsze nikt nie myślał o ograniczaniu prędkości na takich drogach gdy je projektowano/wymyślano. Po to je budowano by jechać ile się da. 
 
Np. Czesi w latach 30 ścigali się między innymi z VW o zbudowanie seryjnego samochodu, który będzie jechał 100mph. Tatra 87 była pierwsza. Testowano ją na próbnym odcinku dróg w Czechosłowacji i Niemczech w 1938. Hitler był wściekły i kazał zwolnić odpowiedzialnych za ten blamaż na arenie motoryzacyjnej.

Dawid 2012-12-06

polecam stronę na FB promującą likwidację darmozjadów z SM 
https://www.facebook.com

Towarzysz Wiesław 2012-12-06

Obywatelu Kreator. Z tego miejsca zapytuję was. Jak oceniacie moje osiągnięcia w dziedzinie budowania siły Polski Ludowej?

Kreator z koczowiska :) 2012-12-06

Osiągnięcia? 
 
Parodie odbudowy kraju polegająca na niszczeniu między innymi Piastowskiego dziedzictwa na Dolnym Śląsku, nieudolna odbudowa paru miast głównie Warszawy i Gdańska. 
 
Odrzucenie planu Marshalla. Dla Polski przewidziano budowę dróg wschód-zachód jako prezent, pod warunkiem budowy przez amerykańskie firmy z naszymi pracownikami. Przy okazji byśmy się nauczyli od najlepszych jak się buduje drogi. 
 
Dla mnie osobiście "największe" Osiągnięcie czasów gOMÓŁY to wygląd Legnicy i Słupska. Tak oszpeconego względem oryginału rynku staromiejskiego to ze świecą szukać nawet w Chinach czy ZSRR byłym. 
 
Wszystkie osiągnięcia socjalistów czy... 
NSDAP (wyburzenie zamków piastowskich m.in. w Opolu, przebudowa/oszpecanie najstarszych budynków, które nie powstały 'za niemca' na ziemiach wschodnich Rzeszy) czy 
KOMUNYwszelakiej (Legnica, Słupsk, Kołobrzeg, Mińsk, Smoleńsk (miasto) i wiele szpetnych kwiatków powciskanych w tkankę zdrowych miast polskich, ukraińskich, białoruskich) 
...to dowód na wspaniałość centralnego sterowania i działania korporacji zawodowych i GŁUPOTY przede wszystkim. 
 
Nigdy w dziejach (nie licząc arabstwa i mongołów) nie było takiego barbarzyństwa względem zastanej zabudowy, cywilizacji, zabytków, kultury, sztuki jak w XX wieku. 
 
W wielu miastach Polski, która jako terytorium mogła by konkurować wizualnie z północną Francją czy Austrią (pod względem zabudowy) - stały mury obronne, kamienice, fundamenty, relikty poprzednich epok i nigdy w dziejach nawet podczas potopu szwedzkiego w tak wielu miejscach nie dokonano barbarzyńskiego oszpecenia i zniszczenia dzieł materialnych i sztuki jak za panowania socjalizmu. Nigdzie w Europie gdzie socjalizm był przynajmniej 5 lat nie było miejsca które nie zostałoby w jakimś stopniu oszpecone. Dotyczy to Niemiec za Hitlera i innych krajów pod okupacją a głównie Europu Środkowej i Wschodniej pod śmierdzącym plebejską grzybicą butem ZSRR!

Marcin 2012-12-06

Zgodzę się z Kreatorem, że polskie miasta mają potencjał na bycie naprawdę fajnymi miejscami do życia, ale pomijając ogólną sytuacje w kraju, brak sensownej myśli urbanistycznej bardzo się źle dobija na zabudowie. I autostrady w miastach temu nie pomogą (co widać w Los Angeles) ale zdecydowanie pomogą między miastami. 
 
A sam pomysł ograniczenia to trochę jakiś fakt medialny - dla równowagii Kontestacja może zebrać podpisy i wysłać petycje do tej samej unijnej agendy o podniesienie prędkosci na autostradach do co najmniej 160kmh:) 
 
W Polsce w porównaniu z Zachodem (i Wschodem) problemem jest rozproszenie zabudowy. W Anglii gdzie gęstosć zaludnienia jest 4x większa, jest dużo puściej poza miastami. I ta rozproszona zabudowa sprawia że wszystkie nasze przelotowe drogi krajowe (nie autostrady) mają przez 80% ograniczenie do 50, bo biegną we wsi. Dlatego dużo zachodnich pomysłow urbanistycznych (jak to 30kmh) w Polsce wydaje się kompletnym absurdem. 
 
Co ciekawe, ludzie jednocześnie są za-i-przeciw ograniczeniom. Widać to po gminach, gdzie ludzie najchętniej by ponastawiali milon ograczeń do 30kmh, a potem się wsciekają że inni też tak robią i robi sie kompletny paraliż. 
 
Oczywiście, urbanizm i tego rodzaju wspólnotowe-odgórne zarządzanie przestrzenią, ograniczenia prędkości, dyskusje nad scieżkami dla rowerów, autostradami i tramwajami, są konsekwencją przyjętej niewolnorynkowej i transportu i komunikacji. Bo gdyby miasta i drogi były wpełni prywatne problem by nie istniał.  
 
Nie wiem, czy taka prywatyzacja wyszła by nam na dobre, ale niewątpliwie postęp technologiczny czyni możliwym takie idee które jeszcze 20 lat temu były nierealne - jak wszystkie płatne drogi w mieście, a automatycznym naliczaniem na skrzyżowaniach i z zmiennymi cenami wynikającymi z natęzenia ruchu [popyt i podaż!] 
 
 
PS1 Tradycyjne samochody tracą rację bytu przy 160kmh (opór powietrza rośnie nieliniowo) więc na dłuższe dystanse ekspresy z prawdziwego zdarzenia (ICE) będą póki co szybszą alternatywą. 
 
PS2 Kreatorowi polecam wydaną niedawno ponownie "Historie Polski 1918-1939" Mackiewicza

nierzad.org 2012-12-07

Miasta powinny same podejmować takie decyzje, ale u nas niestety postępuje raczej centralizacja niż decentralizacja, czego najlepszym przykładem są próby likwidacji straży miejskiej. Jakby ktoś był zainteresowany to tutaj artykuł o tym, dlaczego jest to naprawdę kiepski pomysł: 
 
nierzad.org

Kreator z koczowiska :) 2012-12-08

Na yt opublikowano film, który świetnie pasuje do dawnego tematu, który padł w audycjach konserwy o autostradach: 
 
Po co przejścia dla zwierząt? Tłumaczyłem, że od dawna w USA ze względu na bezpieczeństwo szybko jadących ludzi próbowano to robić z sukcesami. Zwierzę i tak jak się uprze to przejdzie przez płot i autostradę, ale generując dużo niebezpieczniejsze sytuacje niż na drodze zwykłej, gdzie nie ma płotów. 
 
Zwierzęta głupie nie są i jak mają wybór przejść przez płot i ulicę a cisnąć się z innymi przejściem wybierają przejście (to udowodnione). W Australii kangury do tego stopnia boją się samochodów, że nauczyły się korzystać z przejść tunelowych dla pieszych i rowerzystów. Czyli przejść wąskich pod drogami i tanich w budowie. 
Wydatek na drogi można więc minimalizować robiąc WIĘCEJ małych przejść i kilka dużych (co się ostatnio robi popularne na niektórych odcinkach AiS) a efekty to mniej wypadków śmiertelnych z udziałem zwierząt i mniej niepotrzebnych wypłat ubezpieczeń, więc wszyscy zyskują 
 
-ludzie, że żyją dłużej i jadą szybciej  
-zwierzaki, że idą tam gdzie je kierujemy i unika się absurdalnych sytuacji, że sarna biega między płotami po obu pasach autostrady jak na A4 Kraków-Mysłowice! 
 
film o działaniu przejścia: 
www.youtube.com 
a na dole sobie jadą po 140 i więcej czasem i problemu nie ma.

Jacob 2012-12-11

Kontestacja po angielsku? At large.

Castiel 2013-01-01

ekonomistyka.blog.pl  
 
I tyle w temacie z mojej strony.

Castiel 2013-01-01

ekonomistyka.blog.pl 
 
Tyle mam do dodania.

Dodaj komentarz...

Marcin Hugo Kosiński


Libertarianin. Przedsiębiorca. Dziennikarz.

Właściciel radia KonteStacja. Od ponad 12 lat, propagator wolności słowa, nieszablonowego podejścia do własnego życia i kreatywnej edukacji.

Założyciel newslettera Ideoskop.pl mówiącego o niebabalnych pomysłach na biznes, które ktoś gdzieś wdrożył w życie oraz platformy edukacyjnej Edukatorium.pl dla osób przedsiębiorczych.

A do tego jeszcze bloger w Kosinski.IT

Prowadzi audycję na żywo Wydanie Główne od której się wszystko zaczęło. Jest wciąż główną pozycją rozgłośni. Niebanalne tematy i ciekawi goście. W poniedziałki o 21.00


Medale:

Prowokator miesiąca
złoty!

Program miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:

ZUS nie chce 5 mld (2) - 13 dni temu

Black Friday po polsku (4) - 3 tygodnie temu

Nowy próg podatkowy (11) - 4 tygodnie temu

Wszyscy jestesmy zlodziejami (5) - 6 tygodni temu




Więcej audycji...
Jak wynajmować mieszkanie za darmo? (2) - 2 miesiące temu


Koniec polskich spółek w UK? (1) - 3 miesiące temu

Za tanie linie lotnicze (8) - 3 miesiące temu

Jak omijać kontrolę państwa (9) - 3 miesiące temu

Kto blokuje zakup kryptowalut? (5) - 3 miesiące temu

Ile zapłacisz za nowe seriale (5) - 4 miesiące temu


Nie będę płacił za Twoje mieszkanie (19) - 4 miesiące temu


Dlaczego nie warto wracać do Polski? (8) - 5 miesiące temu


O jedna wyplatę mniej (3) - 5 miesięcy temu


Wolnościowcy upadają (13) - 6 miesięcy temu



W tym kraju wszyscy chcą Cię okraść (10) - 6 miesięcy temu

A klientów mamy w nosie (1) - 7 miesięcy temu

Za co lubię Unię Europejską (18) - 7 miesięcy temu

Czy wziąłbyś order? (22) - 7 miesięcy temu



Twoje hasła są za słabe! (6) - 8 miesięcy temu

Niemcy cenzurują internet (4) - 8 miesięcy temu

Do apteki dopłyniesz wpław (7) - 8 miesięcy temu


Wywiad z terrorystą (34) - 9 miesięcy temu


Kto spekuluje masłem? (3) - 9 miesięcy temu

Czy Asbiro to sekta? (12) - 10 miesięcy temu

Czy chciałbyś tyle zarabiać? (15) - 10 miesięcy temu


Nie wolno prowadzić firmy z knajpy (5) - 10 miesięcy temu


Lewak zmusza do picia wódki (9) - 11 miesięcy temu

Trump chce zatruć płuca rodaków (15) - 11 miesięcy temu


Chcę sprzedać nerkę męża! (25) - 11 miesięcy temu

Marnowanie żywności jest opłacalne (6) - 11 miesięcy temu

No to nacjonalizujemy hazard (4) - 11 miesięcy temu

Warto być biednym (8) - ponad rok temu

Czy Kościół kradnie? (5) - ponad rok temu




Poprzez wódkę cenzurują sklepy (8) - ponad rok temu


Jednolite okradanie podatników (6) - ponad rok temu


Na chuja nam dzietność? (13) - ponad rok temu







Jak spożywać piwo publicznie? (1) - ponad rok temu


Polska skazała terrorystę (6) - ponad rok temu




Człowiek, który dostał po d... (5) - ponad rok temu




Do czego prowadzi socjalizm? (5) - ponad rok temu















Bandyta, ale polski bandyta (13) - ponad rok temu

Urzędnik przy każdym dziecku (7) - ponad rok temu





Jak unikać długów? (1) - 2 lata temu







Bluzgi, bluzgi, bluzgi... (20) - 2 lata temu

Znamy wyniki wyborów (21) - 2 lata temu






Majonezowi mówimy NIE (16) - 2 lata temu





Koniec z handlem dziećmi (10) - 2 lata temu

Ujawniamy prawdziwego trolla (3) - 2 lata temu










"Te wybory to przełom" (24) - 3 lata temu



Po co mieszkać w Polsce? (11) - 3 lata temu

Hugo w Business Misji (6) - 3 lata temu




Jak nie płacić mandatów? (4) - 3 lata temu



Obalamy mity nt. energetyki (40) - 3 lata temu







Czy alimenty powinny istnieć? (29) - 3 lata temu









Idziemy palić opony pod sejm (9) - 3 lata temu









To mit, że trzeba płacić ZUS (10) - 3 lata temu


Możesz jeździć na gapę (10) - 3 lata temu



Korwinowsko i emigracyjnie (14) - 4 lata temu










Dlaczego tutaj jest tak drogo? (13) - 4 lata temu

Górnicy mordują ludzi (19) - 4 lata temu





Wolni ludzie się nie żenią (12) - 4 lata temu


Dlaczego lepiej być debilem? (9) - 4 lata temu



Pracuje jeden dzień w tygodniu (18) - 4 lata temu


Przepracowała 17 lat w ZUS-ie (23) - 4 lata temu


Czy Owsiak kradnie? (26) - 4 lata temu

Czy Żydzi są terrorystami? (18) - 4 lata temu






Jak zabrać 15 milionów? (42) - 4 lata temu


Jak wygrać 24 MacBooki (17) - 4 lata temu


Co powinien spalić narodowiec? (61) - 4 lata temu




Czy wolno gwałcić publicznie? (17) - 4 lata temu


Ile dałbyś za dziecko? (25) - 4 lata temu


Jak kraść? (49) - 4 lata temu


Opodatkujmy rowerzystów (29) - 4 lata temu

Ja zawsze chcę pić... (18) - 4 lata temu





Jak zabić krowę? (46) - 5 lata temu


Czy należy płacić podatki? (24) - 5 lata temu





Jak wycenić dziecko? (9) - 5 lata temu

MLM to ściema (67) - 5 lata temu





Dupy z Wykopu (40) - 5 lata temu







Czy Polacy to kapusie? (44) - 5 lata temu






Kontestatorskie życzenia (6) - 5 lat temu




Czy na taką partię czekamy? (30) - 5 lat temu











Czy rolnicy nas okradają? (43) - 5 lat temu





Jak manipulują media? (12) - 6 lat temu


Nietypowe lekarstwo na kaca (5) - 6 lat temu





Korporacje są wyzyskiwane! (23) - 6 lat temu


Wódka czy panienki? (19) - 6 lat temu


Jak nie płacić mandatów? (12) - 6 lat temu


Martin: Jak rzuciłem etat? (27) - 6 lat temu

Gdzie są nasze pieniądze? (13) - 6 lat temu

Squatter przejmuje audycję! (44) - 6 lat temu


Jak się wykańcza firmy (6) - 6 lat temu






Panie, jak protestować? (31) - 6 lat temu

ACTA samo zło (87) - 6 lat temu












ZUS jako partner biznesowy (13) - 6 lat temu

Naloty na graczy (17) - 6 lat temu


Wieczór powyborczy (61) - 6 lat temu

Wręcz przeciwny tygodnik (46) - 6 lat temu




Ile powinien zarabiać poseł? (14) - 6 lat temu


Cała prawda o szczepieniach (22) - 6 lat temu

Nie bądź Jeleniem! (12) - 6 lat temu







Przemyt to grzech! (39) - 7 lat temu

Sześciolatki do szkoły? (68) - 7 lat temu



Nowe podatki Unii Europejskiej (22) - 7 lat temu





Krągły fetyszyzm (38) - 7 lat temu






Frondo, nie idź tą drogą! (31) - 7 lat temu



Demaskujemy manipulacje TVN (31) - 7 lat temu



Bereta LIVE 2/2 (68) - 7 lat temu

Bereta LIVE 1/2 (33) - 7 lat temu




Świat wg PARP godzina druga (7) - 7 lat temu


Dziękujemy ci Platformo (27) - 7 lat temu

Czy Windows jest zbyt drogi? (56) - 7 lat temu



Ta złodziejska prywatyzacja (36) - 7 lat temu







Telewizja śniadaniowa (20) - 7 lat temu


Prawa posiadaczy broni (4) - 7 lat temu


Oszustwa na fotoradarach (6) - 7 lat temu


Jak robią nas w balona (33) - 7 lat temu




Czy media kłamią? (38) - 7 lat temu






Rób, do cholery, dzieci! (11) - 8 lat temu









Dlaczego zarabiasz tak mało? (66) - 8 lat temu

KonteStacja pisze książkę (65) - 8 lat temu










ZUS emigruje do USA (15) - 8 lat temu



Tylko tutaj nie ma cenzury (32) - 8 lat temu


Jak ukraść dziecko? (9) - 8 lat temu

cHWDP reaktywacja! (12) - 8 lat temu





Martin o PKP w TVN (4) - 8 lat temu



Krzyże w szkołach??? (23) - 8 lat temu

Wymyślamy partię idealną (5) - 8 lat temu


O buncie informatyków (8) - 8 lat temu







UE powstała! (2) - 8 lat temu

Pilot pierwszego sezonu (5) - 8 lat temu

A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Adam - - 50.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
opinie.info.pl - - 20.00
Pracawsieci.net - - 20.00
Zarabianie przez internet - - 20.00
Tomek - - 10.00
wypożyczalnia samochodów - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt