Facebook
Podpis:
Numer GG:

Dziś
21:00
Egzotyczny kraj: Finlandia gość: Maks, doświadczony emigrant
Jutro
21:00
Jan Fijor zaprasza
Słuchaj radia
Wydanie Główne (20)
7 dni temu
Czy wziąłbyś order?
Co byś wziął od państwa, a czego nie?
Jan Fijor zaprasza (18)
8 dni temu
Jan Fijor - Polskie sądy zachęcają do wyjazdu
Janek ma ciśnienie, ale nie słuchał TOK FM, tylko wrócił ze sprawy sądowej po której zastanawia się nad ponowną emigracją.
Świat Kamila C.
wczoraj
Anna i Michał Kustosik - Zainwestuj nieruchomości w Łodzi
Małżeństwo, które inwestuje w nieruchomości i w oparciu o nie buduje swój biznes. Już 5 lat działają na rynku w Łodzi. Zajmują się zarządzaniem wynajmami z gwarancją czynszu oraz pomagają...

Audycja: Jan Fijor zaprasza 2014-02-12

Nakręcony prywatyzacją

Nadający: Jan Fijor

Oj posypały się gromy z jasnego nieba. Janek ustawia do pionu komntujących na temat prywatyzacji.
Pobierz [59 MB]

KOMENTARZE

darek 2014-02-13

Odnośnie tych cukrowni to o ile wiem to firmy zachodnie likwidują je, by komasować produkcję. Przykładowo koncern mający 50 cukrowni likwiduje 40, ale po to by zwiększyć produkcję w 10 pozostałych. Po prostu przy dzisiejszej technice 10 cukrowni jest w stanie produkować tyle co wcześniej 50. Na tym polega postęp. Poza tym to cukier przestaje być dzisiaj modny, coraz popularniejsza jest stevia, podobno znacznie zdrowsza od cukru.

dudi 2014-02-13

Jeżeli pan Janek chce taplać się w swoim kółku wzajemnej adoracji, to po co w ogóle odbiera telefony słuchaczy? Agresywne ataki na dzwoniących i nie dopuszczanie ich do głosu to nie pierwszyzna w wykonaniu Janka, co mnie osobiście bardzo drażni i zniechęca do audycji. Można nie zgadzać się z kimś w danej kwestii, ale kultura i zwykła przyzwoitość nakazuje wysłuchać takiej osoby do końca. Albo dyskutujemy merytorycznie albo robimy audycje offline i mamy święty spokój.

Pcimek 2014-02-13

Mam prośbę do Pana Janka Fijora o komentarz w czterech sprawach.  
1. Nie jest tajemnicą, że większość firm zagranicznych lub z kapitałem zagranicznym ma swoje siedziby (centrale) w Warszawie. Centrale mają swoje filie lub spółki córki w tzw. "terenie". Każda firma z kapitałem zagranicznym ma swoją "matkę" gdzieś tam, która nadzoruje działanie firmy w Polsce. Do tego celu używa systemów informatycznych i innych. I tu rodzi się ciekawe zjawisko. Wszystkie firmy zakazują korzystania z lokalnych firm usługowych, opierając się wyłącznie na działach usługowych w centrali lub tzw. firmach stowarzyszonych. Jak takie praktyki mają się to tej pięknej teorii o wolnym rynku? 
2. Orange - od czerwca 2013 Orange podpisała umowę z firmami Asseco POLAND, Atos IT Services oraz CGI Information Systems and Management Consultants (Polska) na świadczenie usług IT. Ale nie dla Orange a dla klientów Orange. Jak można się zorientować udział Asseco jest marginalny i ma spełniać role kwiatka do kożucha. W następstwie tej umowy w październiku i listopadzie pojawiły się reklamy skierowane do małego i średniego biznesu, oferujące "bezpłatne" usługi IT w pakiecie podstawowym do abonamentu za około 30 zł netto. I tu pytanie również o wolną konkurencję na wolnym podobno rynku. 
3. Umowy cywilno - prawne. Jest totalną mitologią która niestety propagowana jest również w Kontestacji, że umowy takie sprzyjają wyższym zarobkom dla samo-zatrudnionych. Prawdziwym celem (moim zdaniem i na bazie doświadczeń) jest przerzucenie wszystkich kosztów pracy na samo-zatrudnionego. I nie mówię tu o ZUS-ie. Te koszty to: środki transportu i związane z nimi koszty eksploatacyjne, materiały biurowe, sprzęt telekomunikacyjny i informatyczny, narzędzia, opłaty za usługi zewnętrzne, itd. Ciekawostką jest że takie formy zatrudnienia preferują wszystkie firmy z kapitałem zagranicznym. A wisienką na torcie są klauzule w umowach blokujące możliwość rozszerzenia działalności samo-zatrudnionego. Pytanie jak to się ma do wolnego rynku i równości stron w umowach? 
4. Zatrudnianie studentów - wolontariat i refundowane staże. Temat szeroki, skutki łatwe do przewidzenia - totalnie zniszczony rynek pracy i usług. Doprowadzono do sytuacji kiedy bardziej opłaca się "zatrudnić" dziesięciu stażystów, a nuż któryś poradzi sobie z problemem, niż wynająć kogoś z wiedzą i umiejętnościami (czytaj doświadczeniem), ale któremu trzeba zapłacić. Prosiłbym o jakiś komentarz w tej sprawie.

JF 2014-02-13

Może się mylę, nie jestem biełgy w unijnych absurdach, ale czy nie jest to tak, że spółka posiadająca 2 cukrownie i kupująca trzecią przejmuje jej limity (unijne) na produkcję cukru. Skoro te 2 cukrownie wydolą z wyprodukowaniem sum w ramach wszystkich 3 limitów, bardziej opłaca się zlikwidować trzecią cukrownię...

JF 2014-02-13

Może się mylę, nie jestem biełgy w unijnych absurdach, ale czy nie jest to tak, że spółka posiadająca 2 cukrownie i kupująca trzecią przejmuje jej limity (unijne) na produkcję cukru. Skoro te 2 cukrownie wydolą z wyprodukowaniem sum w ramach wszystkich 3 limitów, bardziej opłaca się zlikwidować trzecią cukrownię przejumjąc jej limity.

darek 2014-02-13

Pcimku  
Odnośnie punktu 4. Zatrudnianie stażystów jest z winy państwa, bo jest pensja minimalna. Firma zamiast zapłacić studentowi jakąś małą kwotę zatrudnia go całkowicie za darmo w ramach stażu, bo gdyby zapłaciła mu 500 zł to byłoby to nielegalne, bo niższe od pensji minimalnej. Co więcej państwo dopłaca do staży płacąc stażystom stypendia i tym samym "niszcząc rynek" jeszcze bardziej. A skąd pochodzą pieniądze na stypendia dla stażystów - zdzierane są z firm w podatkach. Czyli najpierw firma płaci w podatku, po to by potem otrzymać "darmową" siłę roboczą. Czyli ta siła robocza nie jest taka "darmowa" jak ci się wydaje. 
 
Odnośnie punktu 3. Nie oburzają cię Pcimku dramatycznie wysokie koszty pracy tylko oburza cię, że miałyby być zapłacone przez samozatrudnionego. Jeżeli te koszty są tak horrendalnie wysokie to każdy je przerzuca na kogo innego - zjawisko tzw gorącego kartofla. Alternatywa jest taka, że albo likwidacja stanowiska pracy i bezrobocie albo samozatrudnienie. Samozatrudnienie jest ratowaniem stanowiska pracy przed likwidacją całkowitą. Nie chodzi tu tylko o bezpośrednie koszty zatrudnienia.  
Chodzi też o ryzyko. Sam mam znajomego, który był zatrudniony na etat i w pewnym momencie groziło mu zwolnienie, więc udał się na zwolnienie lekarskie. Pracodawca nie mógł go zwolnić, bo on był na zwolnieniu. I kolega załatwiał sobie przedłużenie zwolnienia chyba około rok czy dłużej. Więc zatrudniając kogoś nigdy nie wiesz czy przypadkiem nie pójdzie na zwolnienie i nie będzie na nim siedział rok czy dłużej.  
 
 
Odnośnie punktu 1. Dlaczego niby chciałbyś aby właściciel firmy nie mógł regulować sobie dowolnie i kontrolować z jakich usług korzystają firmy zależne. W końcu jak się jest właścicielem to po to, by robić tak jak komu pasuje. Poza tym korzystanie z 1 systemu informatycznego pewno jest bardziej efektywne niż z wielu systemów w jednej dużej organizacji.

Martin 2014-02-13

Niemcy podpalili dom w Łodzi, żeby dom w Dortmundzie był droższy - pupuściłem ze śmiechu. :-D

wolnosciowiec.blep.pl 2014-02-13

Do Pcimka: 
Ad 1 - być może jakaś firma (bo na pewno nie wszystkie) ma złe doświadczenia z lokalnymi dostawcami albo bardzo dobre rabaty u stałych kontrahentów. Skoro uważają, że warto przepłacać, to widocznie mają powody by to robić. Ja sam prowadząc małą działalność prawie wcale nie opieram się na lokalnych dostawcach i nie narzekam. Biorę nawet z korporacji przykład, bo to oni mają miliony a nie ja i nie ośmieliłbym się pouczać ich jak mają prowadzić biznes. 
Ad 2,3 i 4: Na wolnym rynku nikt (poza państwem) cię nie zmusza do zawierania umowy z Orange, Asseco, zawierania umowy cywilno-prawnej, zakładania działalności na zasadach samozatrudnienia, podpisywania klauzul o wyłączności, pracy jako wolontariusz czy stażysta. 
Ja osobiście pracowałem jako wolontariusz i bardzo wiele z tego wyniosłem co ostatecznie pozytywnie wpłynęło na moje życie i każdemu studentowi polecam coś takiego. Lepsze to niż picie w akademiku. Pozdrawiam!

Pcimek 2014-02-13

@Darek 
 
Jak pracodawcę nie stać na pracownika to niechaj sam zapieprza (jak ja na ten przykład) a nie traktuje ludzi jak wyrobników i niewolników. 
 
A co do Twoich tam odpowiedzi nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie zawodowe, ale ja byłem na państwowym, na prywatnym i na swoim. Wiele dziewcząt zwiedziłem i szampana z nimi piłem. Przerzucanie kosztów kreowania miejsca pracy na pracownika nie jest żadnym tworzeniem miejsca pracy ani tym bardziej jego ratowaniem.  
 
I do Twojej odpowiedzi na punkt 1. Korzystanie z różnych firm usługowych nie oznacza, że do ciepłej wody będziesz miał rurę z PCV a do zimnej z żeliwa. Jest coś takiego jak standaryzacja i większość firm prowadzonych przez znających swój fach ludzi umie obsługiwać więcej standardów niż jeden.

Pcimek 2014-02-13

@ Wolnościowiec - sorry za ad personam ale chyba w myśleniu wolno-coś tam. Pytanie za milion co ma piernik do wiatraka. Jako klient Orange jest mi rybka czy dają usługi za darmo czy nie. Ja tu piszę o punkcie widzenia konkurencji na rynku. Żadna firma nie ma takiej bazy klientów biznesowych jak telekomy. Jeżeli w pewnym momencie taki telekom zacznie oferować za darmo bochen chleba na tydzień każdemu abonentowi to jak myślisz, piekarze chyba będą skakali z radości no nie? A tak dla nie poznaki dołożą do oferty bochna chleba za darmo możliwość dokupienia kostki masła za 10 zł, czego nikt nie kupi ale będą kryci. Oczywiście telekom będzie wyrabiał ciasto na Antarktydzie przy pomocy pingwinów a wypiekał w zautomatyzowanych piekarniach.

RAdesign 2014-02-13

Wyłączyłem w trakcie. 
Z zażenowania i rozczarowania. 
Udało Ci się wkurwić bardzo spokojną osobę. 
 
Nie masz Janku ŻADNYCH kontrargumentów ani odpowiedzi, więc zrobiłeś to, czego można się prędzej spodziewać po 12 letnim gówniarzu - wrzaskiem i olewaniem wypowiedzi innych próbujesz dopiąć swego. 
I jeszcze ten żenujący wybieg z zarzucaniem kłamstwa - czyli jeśli inni ludzie nie myślą dokładnie tak jak Ty sobie tego życzysz, to kłamią ? 
To nie jest standard wolnościowy, to jest standard osoby o mentalności komucha. 
 
I jeszcze ten biedny słuchacz, którego nawet nie mogłeś wysłuchać tylko od razu rzuciłeś się z rykiem, bo śmiał mieć własne zdanie. 
 
Jesteś Janku jak Korwin. 
Jeśli ruch wolnościowy ma się opierać na takich "liderach", to czeka nas jeszcze w Polsce 100 lat komuny. 
 
Jak Korwin - 1 osobę "przekonasz" krzykiem - najpewniej tę najgłupszą i o najsłabszej woli. 
Zaś 1000 innych - po prostu obrazisz. 
 
Wy z Korwinem lepiej piszcie książki i chowajcie dzieci, bo ktokolwiek spokojny wysłucha takiej "debaty" to pomyśli, że ma do czynienia kimś przechodzącym drugi raz stan dzieciństwa, albo z osobą niezrównoważoną psychicznie co potrafi się tylko drzeć i rzucać.

Rafales 2014-02-13

@RAdesign, miałem to samo napisać, zachowanie dziecka. W ogóle to jak zainteresowałem się liberalizmem oraz wolnym rynkiem i zobaczyłem jakich "propagatorów" mają te nurty to się za głowę złapałem. Totalne ideologiczne zacietrzewienie połączone z dziecinnym ekscentryzmem. Daje sobie spokój z tą audycją.

darek 2014-02-13

"Jak pracodawcę nie stać na pracownika to niechaj sam zapieprza (jak ja na ten przykład) a nie traktuje ludzi jak wyrobników i niewolników. " 
 
Podobną myśl można wyrazić całkiem odwrotnie.  
Po co ludzie za wszelką cenę chcą etatu i dają sie nawet traktowac jak niewolnicy byle tylko uniknąć przyjemności prowadzenia działalności gospodarczej i bycia szefem.  
 
Czy to nie daje ci to o myślenia. Los pracodawcy to według ciebie życie hrabiego, a pracownicy to niewolnicy pracujący w znoju za marne grosze i jakoś nikt nie chce zakładać biznesu tylko wszyscy szukają etatu. Każdy chce być tym niewolnikiem zamiast hrabią. To się logicznie nie trzyma kupy.

jan M Fijor 2014-02-13

@11 Jeśli mi udowodnisz, że jesteś właścicielem 9 ha lasu, to cię osobiście przeproszę i przekażę rekompensatę pieniężną z tytułu obrazy. Przy okazji, co ty (i Rafales) macie przeciwko 12 letnim dzieciom? ,Ja znam 10 letnią dziewczynkę, która lepiej rozumie ekonomię niż wielu z piszących na tej liście. 
A propos stażu. Pracowałem wiele miesięcy w firmie, która mi za pracę nie płaciła, ponieważ wiedziałem, że to czego się tam nauczę jest bezcenne. Nauka kosztuje. Uczyć się nie płacąc czesnego to duża korzyść. 
Zarzucacie mi przerywanie rozmówcom, ale dla mnie rozmowa z kimś, kto dzwoni do programu, nie zgadza się, ale nie powie dlaczego, albo powie nieprawdę nie jest wart czasu słuchaczy i mojego też. Krytykowanie mnie za to, że mówię to co chcę, a nie pozwalam mówić innym tego, co oni chcą nie ma nic wspólnego z libertarianizmem. Libertarianizm to powstrzymanie się od inicjowania agresji. Przymuszanie mnie do tego,. żebym wysłuchiwał bełkotu jakiegoś etatysty, który mnie zmusza do podporządkowania się aparatowi rządowej przemocy jest również przemocą i nie ma z wolnością wiele wspólnego. To jest inicjowanie agresji. 
Tych, którzy są oburzeni audycją informuję, że jeśli chcą mieć grzecznie, to proszę słuchać TOK FM. Ta audycja jest niegrzeczna i taką pozostanie, dopóki m,nie z niej nie wyleją.  
 
Ukłony

Pcimek 2014-02-13

@14 (Jan M Fijor) - co do prywatnych lasów zgadzam się w zupełności. Jestem współudziałowcem lasu niedużego (spadek po pradziadku), który jest prywatny - nikt od 1946 roku nie wyciął tam ani jednego drzewa z wyjątkiem okolicznych chłopów.  
 
Pod Łodzią jest las Łagiewnicki. Jak ktoś się tam wybierze może dostrzeże resztki po kamiennych alejkach, altankach itp. - las był własnością prywatną do 1939 roku. Dziś to obraz nędzy i rozpaczy.

sprae 2014-02-13

Mnie rozwaliła wypowiedz o nowym prezesie Microsoftu. 
Drogi Janku. Ten człowiek stał za najbardziej zyskownym działem Microsoftu przez kilka lat. Odpowiadał za jego produkty. 
 
Nie wiem skąd u wolnościowca duch odpowiedzialności zbiorowej. Może nie spotkałeś pracowitych Hindusów, bo zwyczajnie nie mieli czasu na gadki szmatki, tylko pracowali. 
To jakbyś opinie o Polsce wyrabiał sobie na podstawie napotkanych panów pod monopolowym o 12 w południe. Bo inni w tym czasie pracują. 
 
Założę się, że gdyby prezesem został Polak to byś piał z zachwytu jak jakiś narodowy socjalista.

jan M Fijor 2014-02-14

@16 Masz rację. Moje uwagi są przepełnione goryczą świeżo po powrocie z Indii (patrz: www.fijor.com Co prawda każdy człowiek jest inny, ale w Indiach bardzo duża część populacji jest "taka sama". Takie uogólnienia są nie na miejscu, choć w środowisku Doliny Krzemowej nie są czymś wyjątkowym. Tak czy owak przepraszam. ukłony

Everthus 2014-02-14

A mi się podobała audycja. Faktycznie można się zirytować - zwłaszcza gdy logiczne argumenty i odsyłanie do dobrych książek nie pomaga. To audycja Janka, więc może dowolnie odbierać i rozłączać słuchaczy, jakoś w przypadku merytorycznej dyskusji nie ma takich problemów.

Alcar 2014-02-14

Zabawne. 
W dyskusji na tematy gospodarcze w każdym innym miejscu, wychodzę na liberała i szalonego wolnorynkowca, obrońce krwawych kapitalistów. 
Gdy taką dyskusję próbuję podjąć z Jankiem, wychodzę na socjalistę i etatystę (: 
 
A później Janek w czasie jednej audycji, wpierw wytyka mi obawy przed nieuczciwą prywatyzacją, a później przyznaje racje słuchaczowi, który stwierdza, że prywatyzacja może być nieuczciwa ze względu na ingerencję urzędników.  
A niby o czym pisałem, o prywatyzacji celowej pod takim naciskami polityków i urzędników aby było ona robiona nie na równych warunkach dla wszystkich zainteresowanych. Pisaniem przetargu pod konkretną osobę. 
To mam na myśli mówiąc nieuczciwa. Równość szans przy udziale. I niech wygra najlepszy. 
 
I aspekt prywatyzacji. Masz słuszność mówiąc czym jest prywatyzacja. Tyle, że to co się dzieje z lasami to bardziej sprzedaż. Bo spora część tych lasów nikomu nie była zabrana. 
Więc ten las można albo sprzedać albo uwłaszczyć. 
A przykład jak się u nas uwłaszcza mieliśmy w latach 90. Kiedy nie było sprzedaży na wolnym rynku, a sprzedaż znajomym. 
Dlatego zwracam uwagę na uczciwość postępowania. 
 
Co do cukru. 
Janku, czy większa konkurencja sprawia, że ceny są wyższe czy niższe? Nie mogło być tak, że właściciel cukrowni w Niemczech, nie mógł stwierdzić, że skoro ma kapitał i nadprodukcję/możliwość zwiększenia produkcji bez podnoszenia kosztów, a na wschodzie otwarł się potencjalny rynek. Na tym rynku zaś istnieją konkurenci o mniejszych możliwościach finansowych jak i doświadczeniu. W dodatku większość z nich można wykupić po kosztach. 
Czy gdybyś był na miejscu takiego przedsiębiorcy nie wpadłbyś na pomysł wykończenia konkurencji i zajęcia jej miejsca? A już bez konkurencji można dyktować cenę. 
I nie mówię tu o "obcym" czy "naszym" kapitale, mówię o normalnym ludzkim działaniu opisanym przez Missesa. Chciwość, egoizm i wykorzystanie możliwości. 
Być może z biznesplanu właściciela cukrowni niemieckiej wyszło, że opłaca się zainwestować parę milionów dziś, ale po likwidacji danego zakładu przejmiemy jego rynek, na który możesz wejść ze swą nadprodukcją.  
W ten sposób nie marnujesz sił produkcyjnych swojej cukrowni, masz nowy rynek, na którym póki co konkurencja jest znikoma. Ni musisz więc zbytnio rywalizować ceną, która i tak w część musi być wyższa, gdyż transport. A w dodatku zostałeś właścicielem nieruchomości, którą możesz sprzedać na inny cel. 
 
Twoje zachowanie względem słuchacza zaś było niedojrzałe. Czy raczej przejrzałe. Możesz się z kimś nie zgadzać, ale to nie znaczy że masz zgodę na zakrzykiwanie go, mimo że chciał podać Ci inny przykład. 
Jest to zachowanie narcystyczne, a co gorsza głupie.  
Wiele, osób w tym ja, dzięki wam odkryło austriacką szkołę ekonomii, i za to wam chwała. Aby jednak była ona szerzej stosowana w naszym kraju, musi większa grupa społeczna się do niej przekonać. 
Ty zaś przekonujesz nie argumentami i rzeczową dyskusją, a krzykiem i tonem nieznoszącym sprzeciwu. 
Z takim podejściem przekonasz już tylko przekonanych i skończysz jak Korwin, z kanapowym poparciem. 
A dziś nam potrzeba takiego przełomu i popularności jaką zdobyła doktryna Smitha pod koniec XVIII wieku.  
 
Jeśli mimo wszystko chcesz poznać inną opinię może zainteresuje Cię któryś z tych artykułów: 
www.mojeopinie.pl 
www.ppr.pl

Łukasz 2014-02-14

Nowy wywiad z Janem Fijorem (z "NamZależy") 
www.youtube.com

Łukasz 2014-02-14

@Jan M Fijor 
czy mógłbyś informować w audycji/komentarzach/blogu gdy gdzieś występujesz, czy to w TV czy w wywiadach jak ten powyżej?  
 
Zdarzyło się już tak, że ktoś wrzucił wywiad z Tobą, następnie filmik został usunięty (bo np. wrzucający usunął konto na YouTube) i wywiad przepada.  
A gdybyś informował o takich wystąpieniach to zawsze ktoś (choćby ja) zrobi kopię.

darek 2014-02-14

Alcar  
"Co do cukru.  
Janku, czy większa konkurencja sprawia, że ceny są wyższe czy niższe? Nie mogło być tak, że właściciel cukrowni w Niemczech, nie mógł stwierdzić, że skoro ma kapitał i nadprodukcję/możliwość zwiększenia produkcji bez podnoszenia kosztów, a na wschodzie otwarł się potencjalny rynek. Na tym rynku zaś istnieją konkurenci o mniejszych możliwościach finansowych jak i doświadczeniu. W dodatku większość z nich można wykupić po kosztach.  
Czy gdybyś był na miejscu takiego przedsiębiorcy nie wpadłbyś na pomysł wykończenia konkurencji i zajęcia jej miejsca? A już bez konkurencji można dyktować cenę. " 
 
Alcar - człowieku co ty fantazjujesz, przecież rynek cukru jest całkowicie regulowany i nie można eksportować ani importować cukru bez specjalnego pozwolenia. 
Poza tym jeżeli piszesz, że polskie cukrownie są w złej kondycycji i można je wykupić " po kosztach" - to pewno jest tego jakaś przyczyna. Nie można wykupic biznesu tanio, który ma dobre perespektywy. Tanio to można wykupić coś, co jest mało perspektywiczne, albo przynoszące straty. Taniość zawsze ma swoją przyczynę. TO co piszesz alcar ma sprzeczność logiczną : jakby cos byłoby cholernie zyskowne i rokujące na przyszłość to nie byłoby tanie, bo od razu zgłosiłaby się gromada chętnych nabywców. 
Nie można alcar wykończyć konkurencji wykupujac ją bardzo tanio - bo jak sama nazwa wskazuje nasi konkurenci są konkurencyjni. Skoro są konkurencyjni to zarabiają i nikt zysków nie sprzedaje za bezcen.

Alcar 2014-02-14

Darku. 
Na wolnym rynku może i owszem, choć to nie jest też do końca prawda (Rockefeller, Gates). 
Sam jednak zwróciłeś uwagę, że rynek cukru jest regulowany. Powiedziałbym nawet że przeregulowany. 
Zresztą ile wiesz o sytuacji prawnej i na rynku w tamtym czasie? Otwarłeś choć zalinkowane przeze mnie artykuły? 
Kary za nadprodukcje (sic) przy jednoczesnym odszkodowaniu w zależności od tego z jakiej ilości produkcji zrezygnujesz. Gdy po upływie pewnego czasu i tak będzie trzeba ograniczyć tę produkcję z uwagi na limity. 
Odpowiednie łapówka tu czy tam i rynek skrzywiony przez regulacje państwowe przestaje działać logicznie. 
Taniość wynikała z tego, że byliśmy trzecim producentem cukru w Europie, co wiązało się z odpowiednią ilością cukrowni, a w pewnym momencie poszła wiadomość, że produkcje cukru trzeba znacząco ograniczyć. Czyli zamknąć cukrownie. Efekt? Na rynku pojawiło się nagle mnóstwo towaru, tj. cukrowni, które albo zamkniesz albo sprzedasz. Jednocześnie masz finansowe zachęty ze strony państwa. 
Nie twierdzę, że wszystkie cukrownie były jakoś super dochodowe. Twierdzę, że regulacja państwowe/unijne zaburzyły rynek, co uniemożliwiło naturalną selekcję i stabilizacje. A skorzystały na tym podmioty bogatsze, przygotowane i sprawniejsze. Taki efekt regulacji. 
 
pozdrawiam, 
Robert

darek 2014-02-14

Co do prywatyzacji, to zwolennicy tzw "uczciwej prywatyzacji " nie mówią co w ogóle mają na myśli. Tylko jeden Korwin zdefiniował pojęcie uczciwa prywatyzacja w sposób bardzo prosty jako wolną sprzedaż z licytacji. 
 
Natomiast inni zwolennicy "uczciwej prywatyzacji" pod tym pojęciem rozumieją często jakieś swoje roszczenia związkowo socjalne.  
 
Przykładowo prywatyzację, ale tylko dla pracowników danej firmy.  
Prywatyzację, ale z kontrolnym pakietem dla skarbu państwa. Prywatyzację ale tylko w połowie.  
Prywatyzację, ale z dodatkowymi gwarancjami, że żaden pracownik nie zostanie zwolniony. 
Prywatyzację, ale żeby firmą rządziły związki zawodowe. 
Prywatyzację, ale pod warunkiem, że własciciel nie będzie brał z firmy żadnych zysków, a tylko wkładał pieniądze. 
Itd... 
Ci "zwolennicy prywatyzacji" chcieliby namnożyć tyle dodatkowych absurdalnych warunków, że takiej firmy nikt by nie kupił i nigdy w ogóle niczego nie sprzedano.

Tomasz P. 2014-02-14

Wielce Czcigodny Panie Janie ;), 
 
Przeczytałem J.H. de Soto "Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne" i teraz każda książka wolnościowa wydaje mi się tandetna, żadną nie mogę się nasycić. 
Polecił by Pan może jakieś książki w podobnym stopniu zapchane wiedzą i szczegółowymi informacjami? Najlepiej z dziedziny ekonomii, ale jestem otwarty nawet na książki kulinarne ;). 
 
Serdecznie pozdrawiam, 
Tomasz

darek 2014-02-14

Gdy się słucha wypowiedzi przeciwników prywatyzacji w Radio Maryja - tych zbierających podpisy w kosciołach w sprawie lasów to tam co trzecie słowo to : "walczyć, bronić, grabież, złodzieje, polskie, nasze, obrona, obce, zagraniczne ... ". Słownictwo jakby toczyła wojna i niemieccy SSmani rozstrzeliwali po wsiach polskich pracowników państwowych lasów.

Sarmata 2014-02-14

Janku, nie ma rynku, kiedy robi sie przemiany wlasnosciowe z rzadem pod kuratela sluzb specjalnych do tego z przelatujacymi smokami korporacyjnymi. Takie przemiany, gdzie nastepuje rozdanie zasobow dostepnych na terenie jakiejs nacji zdarzaja sie raz na kilkaset lat. Dletego prywatyzacja ziemi i innych zasobow powinna odbyc sie przez probe podzialu w leasing dla chetnych mieszkancow a inne przez podzial fizyczny.

jan M Fijor 2014-02-14

@25 Na pewno nie pożajuesz jeśli poczytasz: N arodziny wspolczesnej ekonomii - Skousena, Tajniki bankowości - Rothbarda oraz Zasady ekonomii - Mengera. Or your money back. 
 
Ukłony

KREDOX 2014-02-15

"....he was everywhere...",ale NOWHERE sie kultury nie nauczył...Janek ciekawe rzeczy opowiadasz ( o lasach sie nie zgadzam,a o Bolku to nawet nie wspomne) ale cham straszny z Ciebie...pozdrawiam

kobza 2014-02-16

hehe, Panie Janku ja nigdy nie twierdziłam, ze ludzie wyjezdzają do Anglii aby brać zasiłki. Uważam, ze Anglia jest wyniszczana przez zasiłki. Osobiście podziwiam nieżyjącą już Margaret Thatcher, choćby za to, że zdawała sobie sprawę z potrzeby TWORZENIA wolnego rynku, wspierania go, jako podstawę tworzenia ochorny przed kapitalizmem monopolistycznym - w kapit. monopolistycznym wejście na rynek jest obostrzone ogromnymi blokadami prawymi oraz finansowymi. Dlatego trzeba wspierać budowę wolnego rynku, budowę poprzez odpowiednie posunięcia prawne, a nie czarować, iż wolny rynek jest stanem naturalnym, gdzie lepsi wyparli gorszych, słabszych - to są półprawdy! A tak w ogóle w Polsce to nawet nie mamy tego kapitalizmu monopolistycznego, tylko zwykłe uwłaszczenie się beneficjentów byłego ustroju na majątku państwowym. 
 
Polacy wyjechali albo raczej - zostali wykopani ekonomicznie z kraju - bajki o wolnosci i swobodzie - populizm! Anglia otworzyla rynki, gdyż potrzebowała parobków - na skutek starzenia się społeczeństwa i niskiego przyrostu naturalnego Anglików potrzeba było więcej rąk do pracy.  
 
Mówi Pan, ze uczciwa prywatyzacja to taka gdzie "my korzystamy", no bo - Pana argument - lepiej podmiot prywatny zarządza sprywatyzowanym dobrem, niż aparat państwa - jest to uogólnienie bez oceniania kontekstu i interesu, tego który kupuje. Wspomniał Pan, ze prywatyzacja odbywa się na zasadach - wykupuje ten, który zapłaci najwięcej - problem taki, że w ten sposób prywatyzacja w Polsce się nie odbywała.  
 
"Czasami kradzież może być sposobem na lepsze zagospodarowanie' lol - no to nawet biorąc ten tok myślenia pod rozwagę, w Polsce ta kradzież nie spełniła tych wymogów.  
 
A już tak filozoficznie, odnosząc się do tego co Pan powiedział, że człowiek ceni tylko to, za co dużo zaplacił, to powiem Panu, ze to też ma luki logiczne - otóż - życie, miłość, przyjaźń są za darmo! Powietrze, ziemia też są za darmo i nie sposób ich przecenić np. Pana audycja jest za darmo, a cenię sobie ją mimo, iż wielu sprawach się z Panem nie zgadzam.

kobza 2014-02-16

Wie Pan, mnie przede wszystkim interesuje fakt i prawdziwe mechanizmy rynkowe, nie propaganda w tą lub w tamtą stronę - oczywiście, że nie miałam szansy "uwłaszczyć" się na majątku państwowym i to nie z powodu mojego "lewackiego sposobu myślenia i braku kapitału", ale gł dlatego, że byłam wtedy siusiumajtkiem i moja rodzina nie należała do grupy spadkobierców po PZPR i drugiego ruchu Solidarności, w którym autentyczny był tylko szyld.

kobza 2014-02-16

Dziękuję Panu za zaproszenie do czytania książek, czuję się mile zaskoczona, ze już 3 raz poświęca Pan swój czas audycji, aby odpierać moje wątpliwości. Nie mniej jednak - moje niedouczenie, jak Pan sugeruje - bierze się z Pana niezrozumienia moich argumentów. Otóż wiele razy wspominałam o tym, że to posunięcia prawne wpływają na rynek, doprowadzając do patologii. Te "wrogie przejęcia", które Pan tak obśmiał, dzieją się pod czujnym okiem władz. Prywatyzacja po '89 r. odbywała się pod czujnym okiem Banku Światowego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego i oczywiście resortu finansów.  
 
Kolejny przykład domu z Niemczech i w Polsce - totalnie brak logiki! Chyba widzimy różnice pomiędzy nieruchomością, a przemysłem?

kobza 2014-02-16

Kapitalizm "moja strata jest twoim zyskiem" - tak, ale w kapitalizmie zdrowym, wolnorynkowym, nie monopolistyczny, który przepoczwarza się w coś w rodzaju instytucjonalizmu, stojącego blisko socjalizmu z czołgającym marksizmem kulturowym. Trzeba rózrózniać czym jest prawdziwy kapitalizm" i jaką rolę tak naprawdę odgrywa państwo. Bo państwo odgrywa rolę, ale wolnorynkowi globaliści, wskazują tylko a jego patologie - które są niewątpliwie ogromne - ale zapominają o jego podstawowej funkcji. Dlaczego Żydzi mało by się pokroić nie dali, aby tylko utworzyć po IIWW własne państwo?  
 
Zgadzam się z Panem odnośnie wojen, religii - zawsze chodzi o zysk, tylko maskuje się swoją motywację pod pozorem "dobra ogólnego, szczęśliwości, równości, sprawiedliwości, równego dostępu oraz .... uwaga uwaga.... wolnego handlu..."!!!

kobza 2014-02-16

Nie no z Afryką to juz Pan pojechał po bandzie... i takie optymistyczne zakończenie, ze Polska to zadupie świata i powinniśmy się z jakiejkolwiek kasy cieszyć, kiedy wyprzedawaliśmy przemysł - taaaa, powinniśmy wręcz całować naszych zachodnich panów po gołych stópkach, no bo przecież dzikusy muszą czuć bat nad sobą ;)

On 2014-02-17

Panie Janku, 
jeden z rozmówców (Maciek) zaczął temat cukrowni ale nie pokazał żadnego przykładu więc ja chciałem to nadrobić i pokazać to na przykładzie Cukrowni Włostów, www.wlostow1.republika.pl . Cukrownia ta jako część spółki kapitałowej Cukrowni Ropczyce weszła w niemieckie ręce spółki Südzucker po czym została zamknięta, ludzie zwolnieni a cały sprzęt wycięty i wyrzucony na złom. Rozmowa powinna polegać na wysłuchaniu argumentów a nie na najeżdżaniu na rozmówce, bo mimo ze ma się dużą wiedze to nie jest sie w stanie być wszechwiedzącym.

Radek W 2014-02-17

Macie kominki? Jak macie to wiecie, że cena metra to około 160-250 zł w różnych regionach kraju a jego jakość jest mierna, nie mówiąc o tym, że suchego czyli przynajmniej dwuletniego nie można praktycznie kupić. Więc marzą mi się lasy prywatne i mnóstwo drewna na opał, tańszego i lepszej jakości.  
A tak poważnie, nie znajduje nic w wypowiedziach Janka z czym mógłbym się nie zgodzić w tej konkretnej audycji.

Heikinashi 2014-02-17

Janku zgadzam się w kwestii lasów w 100%. Jednak Państwo i co ciekawe ludzie [ekolodzy czy architekci krajobrazu] nieustannie uzurpują sobie prawa do własności prywatnej. Mam działkę idealną pod reklamy ale plan zagospodarowania gminy zabrania ustawiania reklam [nawet w obrębie mojej działki] i ja ponoszę stratę miesiąc w miesiąc kilka tyś zł. Kto mi za to zapłaci? 
 
Tak samo z zakazem budowy płaskich dachów. Paranoja, widziałem wiele ruder które szpecą i pleśnieją ale mogą stać puste bo mają przecież skośne dachy :) 
 
p.s Pamiętasz o moim liście? 
pozdrawiam

jan M Fijor 2014-02-17

@36 i inni Jeśli ktoś do mnie pisał, a ja nie zareagowałem, niechaj mi wybaczy i przypomni się. Heikinashi, o jakim liście mam pamiętać? 
 
ukłony

Heikinashi 2014-02-17

@37 Wysłałem przypomnienie mailem. Tam będzie łatwiej zidentyfikować o co chodzi. :) 
 
Nie ma żadnego problemu, po prostu przypominam się bo wiem, że jest wiele bieżących tematów do omówienia w audycji :) 
 
pozdrawiam

KrzychuLibertarianin 2014-02-18

Janek nie potrafi rozmawiać nawet ze współprowadzącym. Wyłączam po 11 minutach, nie da się tego słuchać. Zbyt duże braki w kulturze osobistej, jestem za stary by słuchać krzyków i wtrąceń gościa który nie potrafi nad sobą zapanować.

kontestatornia 2014-02-19

Kobza, przestań już się pogrążać tymi infantylnymi stwerdzeniami. Weź się do roboty, bo widać że poglądy polityczne masz już zabetonowane i polecanie ci klasyków ekonomii jest stratą czasu.

Judgement 2014-02-19

@ 25 Tomasz P. 
W systemie de Soto jest bezpodstawne założenie, że wszyscy uczestnicy rynku grają sportowo. Jeśli chcesz realny opis ekonomii to przeczytaj sobie książkę "Babylons Banksters" www.thebookstore.pl gdzie są szzegółowo opisane m.in. takie wątki jak:  
 
- matematyczno-fizyczna formuła Li określająca podaż pieniądza na rynku,  
- co się stało ze zrabowanym złotem i innymi precozjami przez Japończyków i Niemców po 2 wojnie światowej,  
- dlaczego banki miały powiązanie ze świątyniami (z fizycznego punktu widzenia),  
- dlaczego model waluty (otwarty-zamknięty) determinuje dostęp do alternatywnej energii,  
- kto kiedy i po co wymyślił standard złota - bo założenie Rothbarda, że ten ewoluował jest idiotyczny.

darek 2014-02-19

Odpowiadając krytykom Janka, Korwina i innych wolnościowców. 
 
Ludzie, musicie zrozumieć, że realia są takie, że wolnościowcy w Polsce stanowią mniej niż 1 procent.  
W związku z tym każdy wolnościowiec otoczony jest zewsząd i przytłoczony gromadą krytyków i zalewany potokiem nieustannych bzdur i idiotyzmów.  
Ma to swoje dobre strony - przeciętny wolnosciowiec musi zatem być nonkonformistą.  
Druga korzyść to, że wolnościowiec styka się nieustannie z przeciwnymi argumentami, więc odpierając je rozija swój umysł. Dlatego wolnościowcy zwykle są kilka razy bardziej inteligentni od swoich oponentów. 
 
Ma to jednak swoją cenę. Negatywna strona bycia wolnościowcem to, że czasami nerwy nie wytrzymują.

kobza 2014-02-19

@Kontestatornia - no to pokazujecie klase chłopaki, nie ma to tamto. lol. moje "poglądy polityczne"? hahaha, widać, ze zadne zdroworozsądkowe argumenty i fakty do was nie trafiają, bo jedynie co potraficie to "wycieczki personalne" i krzyki. Weźcie się lepiej do poszerzania wiedzy o Polsce i o świecie, bo inaczej wasza popularność nigdy nie wyjdzie poza ten 1%!  
 
@Darek - tylko tobie sie wydaje, ze jesteś inteligentniejszy niż inni i twoi kumple. Twoj tok myslenia w powyższym poście jest infantylny.  
 
"Druga korzyść to, że wolnościowiec styka się nieustannie z przeciwnymi argumentami,więc odpierając je rozija swój umysł " - chyba masz na myśli, ze odpierając je ćwiczy się w chamstwie, bo jak inaczej moje argumenty zostały odparte? Nie zauważyłam ani jednego merytorycznego argumentu na moje wątpliwości, poza wyzwaniem mnie od lewaków, betonów itd. Gratuluje - pewne jest, ze ten 1% macie murowany - wszak, nigdy nie brak "młodych gniewnych" sprzedawców podatnych na pranie mózgu.

kobza 2014-02-19

polecam książkę: 
 
muza.com.pl

Heikinashi 2014-02-19

@Kobza polecasz książkę o PRL która ma się nijak do dzisiejszych realiów świata.  
 
Zobacz na sytuację w handlu ziemią która jest w rękach prywatnych. Każdy człowiek kupujący i sprzedający podejmuję decyzję o cenie którą jest w stanie się zgodzić. Dwoje ludzi dogaduje się i każdy z nich pilnuje swojego interesu. Kupujący chce kupić tanio, a sprzedający sprzedać jak najdrożej. Zasada jest prosta i nie trzeba ŻADNYCH REGULACJI. 
 
Problem powstaje w sytuacji gdy ktoś ma sprzedać cudzą własność [czyli urzędnik Państwową].  
 
Nie ma znaczenia CZEGO DOTYCZY TRANSAKCJA czy 100 baryłek ropy, czy dworca, pociągu, ziemi, mieszkania, czy grafenu, czy zakładu przemysłowego. 
 
Jeśli obie osoby są prywatne to dbają o swój interes. Nie wiem po co bardziej chcesz to komplikować. 
 
Ziemia często kosztuje więcej niż zakłady przemysłowe, w szczególności gdy mamy do czynienia z działkami w centrach miast. To tak gdybyś bagatelizował przykład z rynkiem nieruchomości.

kobza 2014-02-19

@45 Ksiązka "Jak powstawały i upadały zakłady przemysłowe w Polsce" dotyczy okresu 1946-2012. Więc jest odniesienie do III RP.  
 
A tak w ogóle to okres PRL takze odnosi się do obecnych czasów, choćby fakt, jak zmiany po 1989 r wpłynęły i stworzyły ten nasz "wolny rynek". Zwykłe posunięcie legislacyjne!  
 
Swoją drogą, Heikinashi wyskakujesz z jakimiś truizmami, które są tylko ułamkiem prawdziwych mechanizmów rynkowych.  
 
"Ziemia często kosztuje więcej niż zakłady przemysłowe, w szczególności gdy mamy do czynienia z działkami w centrach miast. To tak gdybyś bagatelizował przykład z rynkiem nieruchomości" 
 
Człowieku - pierdoły piszesz. Zacznij czytać powazniejszy stuff niż te ultraliberalne półprawdy o rynku. Co wytwarza stałe bogactwo kraju - ziemia przez się, czy zakład przemysłowy?

kobza 2014-02-19

polecam też posłuchac prof. Rybińskiego - on wykazuje potrzebę posiadania własnej globalnej marki, na którą póki co nie mamy najmniejszej szansy, gdyż po otworzeniu rynku jesteśmy "spacyfikowani" przez kapitał zagraniczny - a dla opornych, którzy niuansów nie rozumieją - obcy kapitał wykończył naszą konkurencyjność, zabił zalążki wolnego rynku, jak i Balcerowicz zamordował ustawami nasz wolny rynek. W Polsce tylko kilka miesięcy był prawdziwie wolny rynek poprzez tzw. ustawy wilczka - które weszły w życie pod koniec 1988 r, czyli jeszcze przed okrągłym stołem.  
 
Jeszcze raz powtórzę - państwo ma swoją funkcję. Regulację same przez się nie są złe, złe są regulacje, które wspierają silne i majętne grupy interesów - to jest zasadniczy problem bałaganu na tym świecie. Posiadacze wielkiego kapitału mogą zrobić niemal wszystko. Dlaczego mało kto wspomina o Singapurze, który ma wzrost gospodarczy na poziomie prawie 20%? Tam całe mieszkannictwo jest regulowane na kształt mieszkańnictwa spółdzielczego.

kobza 2014-02-19

i oczywiście dodam, dla tych ktorzy wyciągają pewne elementy mojej wypowiedzi z kontekstu - państwo powinno miec tak mało w łapie spraw ktorymi zarządza jak to tylko możliwe,z silną zasadą odpowiedzialności urzedników i z bardzo skutecznym prawem, na tych ktorzy chcą się dopuszczać machloi finanasnowych. Uwazam także, ze samorządy nie powinny mieć prawa zakładania spółek,a jedynie ich funkcja powinna się odnosić do administrowania zasobami gminy. Państwo powinno w pełni wspierac rodzimych obywateli w budowaniu przedsiębiorstwa, czy zakładaniu mniejszych firm.  
 
To tak a propos tych regulacji - bo regulacje prawne są KONIECZNE! Jesli jakiś nawiedzony ultraliberał nie widzi takiej potrzeby, to zalecam powrót do rzeczywistości.

Dodaj komentarz...

Jan Fijor

Współzałożyciel szkoły biznesu ASBIRO, przedsiębiorca i podróżnik, który w czasie stanu wojennego wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 17 lat. Były barman, pośrednik nieruchomości, agent ubezpieczeniowy i makler. Obecnie, oprócz działalności w szkole ASBIRO, zajmuje się publicystyką oraz jest właścicielem wydawnictwa Fijorr Publishing.

Prowadzi audycję na żywo Jan Fijor zaprasza w którym przedstawia punkt widzenia przedsiębiorcy. W środy o 21.00

Medale:

Program miesiąca
złoty!

Prowokator miesiąca
złoty!
Inne audycje tego autora:




Jan Fijor - Delta? Nie latam (7) - 6 tygodni temu




Więcej audycji...


Jan Fijor - Roboty kradną pracę? (24) - 3 miesiące temu


Jan Fijor - A narzekam sobie dzisiaj (19) - 4 miesiące temu


Jan Fijor - Najbogatsi ludzie rotują (15) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - O lewackim Hollywood (6) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Spotkam się z Trumpem (23) - 5 miesiące temu

Jan Fijor - Nowe obywatelstwo Janka (6) - 5 miesiące temu

Jan Fijor - Milion plus (17) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Powrót z Białorusi (3) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Wolny monopol (22) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Prezydenci USA (13) - 6 miesięcy temu




Jan Fijor - Telenovela (7) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Raport z Liberlandu (19) - 8 miesięcy temu




Jan Fijor - Oszukańczy Wolontariusz (18) - 9 miesięcy temu


Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (3) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (7) - 10 miesięcy temu

Wielki szwindel na mieszkaniach (19) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - O palancie z Kontestacji (35) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Szarańcza w Malawi (20) - 11 miesięcy temu



Jan Fijor - To Polacy Panie Kolonko (21) - ponad rok temu





Jan Fijor - TRUMP (34) - ponad rok temu

Dlaczego Janek nie kupił złota? (22) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jak znaleźć sponsora (9) - ponad rok temu




Jan Fijor - Skok na OFE 2.0 (29) - ponad rok temu


Jan Fijor - Pranie pieniędzy na dom (34) - ponad rok temu

Jan Fijor - Jak w grudniu 81 (40) - ponad rok temu


Jan Fijor - Illinois vs Oklahoma (20) - ponad rok temu



Komu Kaczyński zrobi dobrze? (23) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jednak się walnęliśmy (12) - ponad rok temu


Jan Fijor - Super Kandydatka z PO (8) - ponad rok temu

Jan Fijor - Silk Road (14) - ponad rok temu

Obsługa klienta wg Janka (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - Same niedobre rzeczy (10) - ponad rok temu


Bierzcie zasiłki (31) - ponad rok temu










Jan Fijor - Podatek katrastrofalny (10) - ponad rok temu

Jan Fijor - Pomysły na biznes (7) - ponad rok temu


Jan Fijor - o tematach z debaty (18) - 2 lata temu


Jan Fijor - Wybory (19) - 2 lata temu


Nie ma gotówki i nie będzie (24) - 2 lata temu



Jan Fijor - Jak umarł Tuwim (11) - 2 lata temu


Jan Fijor - O pisaniu książek (29) - 2 lata temu


Jan Fijor - Franek (14) - 2 lata temu


Jan Fijor - Putin Austriakiem? (18) - 3 lata temu

Jan Fijor - Lekcja historii (14) - 3 lata temu




Jan Fijor - Motywy (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - O wizycie Stockmana (16) - 3 lata temu

Jan Fijor - Złoto (9) - 3 lata temu




Prywatyzacja wg Janka Fijora (14) - 3 lata temu


Kierowcy LPG są dyskryminowani (13) - 3 lata temu





Wolny rynek — wprowadzenie (38) - 3 lata temu





Jan Fijor - Buthan (17) - 3 lata temu




Jan Fijor - Emp@tia (5) - 3 lata temu


Jan Fijor - Łukraina (18) - 3 lata temu


Nakręcony prywatyzacją (52) - 3 lata temu


Słuchacz w długach (30) - 3 lata temu

Jan FIjor - Rock and Roll (15) - 3 lata temu

Jan Fijor - Dyskryminacja (27) - 3 lata temu



Bitcoin to tylko zabawka! (87) - 4 lata temu

Bardzo smutny Janek (47) - 4 lata temu

Wywiad z Markiem Klugmannem (40) - 4 lata temu

Rzecz o kontroli czynszów (14) - 4 lata temu

Janek zbankrutował (20) - 4 lata temu


Blacha wie co mówi (37) - 4 lata temu

Fijor idzie w politykę (37) - 4 lata temu

Ostro (63) - 4 lata temu



Banki, samochody, podręczniki (28) - 4 lata temu


Służba zdrowia za oceanem (22) - 4 lata temu

Czy okienko blokuje kolejkę? (65) - 4 lata temu

Czy istnieje strata społeczna? (24) - 4 lata temu


Czy alkoholik jest racjonalny? (61) - 4 lata temu


Czym jeździ milioner? (21) - 4 lata temu

Jan Fijor - Jak wybieram akcje (15) - 4 lata temu


Jan Fijor - Emeryty (40) - 4 lata temu

Jan Fijor- Zmęczenie bogactwem (28) - 4 lata temu


Jan Fijor - Kto mi wisi? (58) - 4 lata temu

Na co nam służby specjalne? (17) - 4 lata temu


Jan Fijor - Geje są jak SB (50) - 4 lata temu

Jan Fijor - O dwóch burakach (20) - 4 lata temu

Jan Fijor - Długi (117) - 4 lata temu


Bogaty może dłużej (48) - 4 lata temu


Komentarze pomysłów na biznes (32) - 4 lata temu

Co Janek zrobił z ogórkami? (37) - 4 lata temu




Jan Fijor - SKOK (15) - 5 lata temu



Jan Fijor - Rozmowy na Jetlagu (19) - 5 lata temu


Jan Fijor - Ja się wycofuję (20) - 5 lata temu


Robimy gospodarstwo? (70) - 5 lata temu



Jan Fijor - Wyjazdy (53) - 5 lata temu





Jan Fijor - Broni Amber Gold (78) - 5 lata temu


Jan Fijor - W kraju dziadów (27) - 5 lata temu




Jan Fijor - Oba maży da (30) - 5 lat temu

Jan Fijor - Karty kredytowe (19) - 5 lat temu



Jan Fijor - pośrednicy (23) - 5 lat temu


Czy celnicy to kretyni? (23) - 5 lat temu

Jan Fijor - Unikać euro i eko (26) - 5 lat temu

Jan Fijor - Knajpy w Zakopanym (29) - 5 lat temu




Jan Fijor - Powrót z Azji (15) - 5 lat temu



Jan Fijor - dochód pasywny? (21) - 5 lat temu


Jan Fijor - Putinizacja (38) - 5 lat temu

Jan Fijor - To już 6,12 (26) - 5 lat temu










Jak sprzedawać dom? (20) - 6 lat temu

Boeing, monopol i korupcja (52) - 6 lat temu


Oburzeni (11) - 6 lat temu


Książki ekonomiczne (21) - 6 lat temu

Podatek Buffeta (8) - 6 lat temu

Dlaczego nas nie lubią? (31) - 6 lat temu

Portugalia (17) - 6 lat temu

Wy ćwoki (15) - 6 lat temu

Jan Fijor: Czy brać kredyt? (4) - 6 lat temu






Przygody Janka w Rosji (10) - 6 lat temu

Co tam w Norwegii słychać (38) - 6 lat temu



Jan Fijor o gejowych (50) - 6 lat temu

Jan Fijor o pracy po maturze (39) - 6 lat temu


Co boli Janka F.? (14) - 6 lat temu


Fijor zatrzymany w Kolumbii (11) - 6 lat temu


Kto to jest biedny człowiek (18) - 6 lat temu

Kto to jest człowiek biedny (6) - 6 lat temu


Żona milionera (10) - 6 lat temu





Afryka Afryka (27) - 6 lat temu

Czego nie wiem Janek Fijor (9) - 6 lat temu


Janek o szpitalach (7) - 6 lat temu



Dalsze relacje z Kaliforni (17) - 7 lat temu

Fijor w Californi (17) - 7 lat temu


Prawo spadkowe (6) - 7 lat temu

Się SANEPIDowi oberwało (9) - 7 lat temu




O wyborach w ameryce (21) - 7 lat temu





O gatunkach, które wymierają (14) - 7 lat temu




O "wygranych" na loterii (15) - 7 lat temu

Służba zdrowia ciąg dalszy (26) - 7 lat temu











Państwowe akcje (20) - 7 lat temu


Ubezpieczalnia pilotów TV (2) - 7 lat temu

Jan Fijor o USA (33) - 7 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Montaż Anten Warszawa - - 20.00
klimatyzacja centrum - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
Przeprowadzki Międzynarodowe - - 25.00
WordPress Developer - - 39.00
Suplementi.pl - Odżywki i suplementy - - 20.00
Chwyty Gitarowe - - 30.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt