Facebook
Podpis:
Numer GG:

Jutro
21:00
Egzotyczny kraj: Finlandia gość: Maks, doświadczony emigrant
Śro
21:00
Jan Fijor zaprasza
Słuchaj radia
Wydanie Główne (20)
6 dni temu
Czy wziąłbyś order?
Co byś wziął od państwa, a czego nie?
Jan Fijor zaprasza (18)
7 dni temu
Jan Fijor - Polskie sądy zachęcają do wyjazdu
Janek ma ciśnienie, ale nie słuchał TOK FM, tylko wrócił ze sprawy sądowej po której zastanawia się nad ponowną emigracją.
Programista Na Emigracji
dziś
Milion wyświetleń na YT – ile to sprzedało książek?
Wpis na blogu do filmu: http://www.javadevmatt.pl/milion-wyswietlen-na-youtube-ile-to-sprzedalo-ksiazek/

Audycja: Jan Fijor zaprasza 2014-02-20

Jak rozpoznać popyt na nieruchomości

Nadający: Jan Fijor

Dzisiaj Janek odpowiada na maila słuchacza dotyczącego tego jak sprawdzić popyt na nieruchomości.
Pobierz [51,2 MB]

KOMENTARZE

Sarmata 2014-02-20

Janku, przeciez w wielu przypadkach oplaca sie zamknac fabryke ograniczajac sie do pozostawienia w miejscu magazynu, chodzi tylko o przejecie rynku. Prywatyzacja tak duzego majatku jaki zostawialy panstwa komunistyczne, musi sie odbywac przez dobrowolna probe uwlaszczenia pracownikow, takim narzedziem niech bedzie leasing, gdzie leasingodawca jest skarb panstwa. Balcerowicz wmawial ludziom, ze musi sprzedac zagranicy fabryki, bo Polacy nie maja kapitalu zapominajac o tym ze ten kapital on chce wystawic na sprzedaz, ktoremu potrzebne jest tylko doinwestowanie a na to sposobow jest wiele chocby poprzez radyklana obnizke podatkow wszystkim co pobudziloby alokacje uwolnionej tym konsumpcji w rece zaradniejsze i oszczedniejsze. To narodziloby pionierow przedsiebiorczosci a nie jakies Kulczyli i inne Krauze.

Pcimek 2014-02-20

Co do Kulczyków i Krauzów - to oni nie są żadnymi biznesmenami. To figuranci dojący kasę z budżetu. Jak PiS Krauzego odstawił od cyca to właśnie splajtował.

kobza 2014-02-20
kontestatornia 2014-02-21

Ja tam lubię jak Janek miażdży lewaków. Nie musisz się wstydzić. Wobec głupoty człowiek nie może być obojętny. Są tacy do których nic nie trafia. Tacy chodzą po forach i próbują żarażac swoim lenistwem intelektualnym innych. Nigdy nie słyszeli o Bastiacie o Hayeku ani nawet i Kaynesie, co więcej nie potrafią zdefiniować marksizmu ale uważają, że wiedzą już wszystko bo oglądają codziennie wiadomości w TV.

jan M Fijor 2014-02-21

@ kobzo droga, dla mnie prof., Poznański, waszyngtoński czy południowoaustralijski nie jest żadnym autorytetem. Dla mnie logika jest autorytetem. Ludzie używający logiki, a nie jakichś wątpliwych wyznaczników, jak" naród, rasa, kształt nosa, miłość do ojczyzny etc. Dlaczego prof. Poznański nie pisał swoich odkryć zanim nastąpiło rozkradanie, wyprzedawanie i inne nie-patriotyczne działania klik? Jeśli chcesz podążać za kimś musisz go długo sprawdzać, czy nie zaprowadzi cię na manowce. Jednak książeczczyna to żaden dowód. Tak Paul Krugman w pełni zgadzałby się z Poznańskim i co z tego? Jakiż tam on autorytet, a przecież Nobla dostał. Nieprawdą jest też, że krytykujemy cię nie używając argumentów. Pół audycji cytowałem argumenty. Dobrze, że dużo czytasz, ale ty czytasz pod z góry ubraną tezę, a nie w poszukiwaniu tezy. 
ukłony

chrobacja.prohosts.org 2014-02-21

Pan Fijor bardzo sie myli co do kwestii zamykania fabryk 
 
Przykład: 
 
Była fabryka A w Finlandii i B w Polsce. produkowaly jednorazowe opakowania. Firma A miała wolne moce produkcyjne, ktorych nie mogła spożytkować ze względu na konkurencję B. Firma A kupiła firmę B (poniżej kosztów budowy na wyprzedaży zwanej prywatyzacją), i natychmiast zamknęła. 
 
Firmie opłacało się kupić i zamknąć firmę B. Ludzie stracili pracę w Polsce . Dla koczownika jak pan Fijor to nie ma znaczenia. Mogą wyjechać, prawda ? 
 
Niekoczownicy mają jednak inne zdanie.

jan M Fijor 2014-02-21

@6 Koczownik? Dobre! No wiec masz rację. A czy to jest sprawiedliwe, że w Finlandii jest piękna pogoda, a w Polsce powódź? Każdy kupuje biznes, żeby mu działał. Jeśli działa mu tylko połowa, to drugą połowę zamyka. Którą? Tę, która mu się mniej opłaca. Gdyby biznes był państwowy, albo podlegał regulacjom państwa, wtedy rzecz jasna rachunek ekonomiczny nie ma znaczenia. Liczy się patriotyzm. Jednak w biznesie prywatnym musimy uszanować wolę właściciela. Woli dzialać w Finlandii niż w Polsce, jego sprawa. Tak jak to, że Niemiec woli samochód japoński, co ogranicza liczbę miejsc pracy w Niemczech. Celem biznesu jest efektywność ekonomiczna, a nie ochrona miejsc pracy. BTW, więcej biznesów zamyka się w Europie Zachodniej o otwiera w Polsce, niż odwrotnie. Czy podobałby ci się zakaz przenoszenia inwestycji z Niemiec czy UK do Polski? Zawsze są 2 strony problemu, pamiętaj. czołem 
koczownik

chrobacja.prohosts.org 2014-02-21

Cele bywają różne. 
 
Dla obecnych władców Chin celem było wyciągnicie kraju z biedy, i ogólny rozwój potęgi kraju. Mało się o tym mówi ale Chińczycy to po prostu nacjonaliści. Dlatego tam preferuje się jon-venture z udziałem 51% dla Chińczyków, w Polsce kolonialną wyprzedaż w stylu afrykańskim. 
 
Koczownik mysli inaczej, a rolnik(chiny to największa rolnicza cywlizacja na świecie) inaczej. Koczownik może zabrać swoje zabawki i wyjechać, a rolnik myśli jak na miejscu zrobić dobrze. 
 
Ja tu nie wartościuje, które podejście jest lepsze. Ale gdy się popatrzy na Polskę i Chiny po 25 latach przemian to Chińczycy w ogólnym rozrachunku wybrali lepiej. Mimo, ze w Polsce i Chinach panuje identyczna biurokracja, korupcja i niesprawiedliwość.

jan M Fijor 2014-02-21

W dzisiejszym Pulsie biznesu jest artykuł na temat szkoły wspomaganej przez ASBIRO w Zambii. Pozytywnie o nas piszą.  
 
pozdrawiam 
jmfijor

kobza 2014-02-21

@kontestatornia: wy za to słyszeliście o Bastiacie, Hayeku czy Kaynesie, ale jak mało spostrzegawczy byliście, tak wciąż jesteście. Oprócz nabitej głowy jakimiś tezami, mitami, warto jeszcze obserwować rynki. To jednak wasze intelekturalne lenistwo zmusza was do pójścia na łatwiznę i zakopania się w otchłani ekonomicznych mitów o "niewidzialnej ręce rynku", kapitale ponad narodowym itd.  
 
Pan Janek mówi, że ja czytam pod klucz, no ale już chyba fakt, ze zainteresowałam się kontestacją świadczy ze jest inaczej! Ten pod klucz czyta, kto z góry dyskredytuje innych autorów, którzy śmią w ogóle badać rynek krytycznie i nie przyjmują ślepo tez tzw. liberałów, a ci liberałowie to w rzeczywistości ultraliberałowie, równo wyciosani z jednego dogmatu, którzy są tak samo za regulacjami, tylko nazywają je deregulacjami - jest to typ myślenia pod klucz konsensusu waszyngtońskiego, szkoły chicagowskiej! ten typ myślenia w zasadzie prezentuje takze Balcerowicz, Lipton, Soros, Tusk czy inni, którym akurat interes nakazuje przyjąć tę doktrynę. Tak, to jest doktryna. Po drodze zaraża się tym myśleniem tzw "młodych gniewnych", których przyciąga się w zasadzie prawdziwymi hasłami, z tym, że mówiąc A, nie mówi się im B. Dochodzi do pewnego przekłamania, gdzie prawdziwe tezy miesza się z przekłamaniami i serwuje to jako "prawdę naturalną", a kto nie wierzy - ten lewak i pasożyt.  
 
Pan Janek tak się rozpędził w tych libertariańskich zachwałkach, iż po drodze zgubił realia rynkowe - polski rynek, a amerykański to kompletnie dwie inne rzeczywistości, z dwoma róznymi modelami kapitalistycznymi.

AKSORZ 2014-02-21

Wielki szacun za przyznanie się do błędu ;)

KamilS 2014-02-21

@10 kobza  
 
Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś w poście 10tym, bo chyba już wszystko Ci się pomieszało.

kobza 2014-02-22

@ Kamil S - wypunktuj mi proszę logicznie co mi się pomieszało!

kobza 2014-02-22

@12: Jak myślisz dlaczego postawiłam w 1 szerego Balcerowicz, Lipton, Soros, Tusk?

Jarek1111 2014-02-22

@kobza Dzięki za to że uświadomiłeś mi że ja też tak Janek mam naturę "koczownika". 
 
Swoją drogą ostatnio dostałem negatywną odpowiedź na mój wniosek o status uchodźca politycznego w Szwajcarii. W uzasadnieniu napisali że nie mogę starać się o to starać ponieważ Polska jest stabilnym politycznie krajem. Należy do NATO i UE bla bla bal... No nic będę próbował innym sposobami czy ktoś ma jakiś pomysł ?

Robi 2014-02-23

Panie Janie, szlag mnie dzisiaj trafił. Już pisz eo co chodzi. była u mniej rodzinka ( oczywiście impotenci, lewicowcy itp.) i oglądaliśmy obrazki z Ukrainy. Ludzie wchodzili do rezydencji Janukowycza, zachłystywali się złotymi kranami, lustrami itp. i mówili, że to będzie ich i teraz będą mieli dobrze. Ciotka-impotentka to podchwyciła i powiedziała, że jak to byłoby dobrze, gdyby tak tym wszystkim bogaczom pozabierać majątki, pozajmować domy, baseny, wille, samochody i rozdać ludziom. Myślałem, że mnie jasna cholera trafi na poczekaniu! Wielu ludzi tak właśnie myśli. Wg mnie, nawet gdyby ludzie z ulicy mieli możliwość zajmowania pałaców i fabryk bogaczy, to radę z utrzymaniem tego (nie mówiąc już o pomnażaniu bogactwa) dałoby sobie moim zdaniem nawet nie 1 osoba na 100. Ludzie myślą, że jak zajmą fabrykę, czy dom, to będą bogaci. przecież o to trzeba dbać, trzeba robić, opłacać, pilnować, myśleć. Większośc ludzi się do tego nie nadaje. Podejrzewam, że jeszcze długów by narobili, bo taka hołota weszłaby do takiej fabryki, potem sprzedała ją za 3 mln zł, kupiła 1000 butelek najdroższej whisky, po czym uprzytomniła sobie, ze przepiła połowę majątku i dała się nabrać jakiemuś hosztaplerowi na biznes i straciła jeszcze więcej. Bo to często są ludzie naiwni, głupi. Piszę o ciotce impotentka, bo miała kiedyś ofertę zostania kierowniczką w swoim urzędzie i odmówiła, bo się bała. A fabrykę Achmetowa chce zajmowąć. Czy mógłby Pan zrobić na ten temat audycje? Bo w sieci znalazłem wpisy osób, które myślą tak jak moja ciotka.

Heikinashi 2014-02-23

Janku - dzięki za odpowiedz na mój list. Przyznam szczerze, że podniosłeś mnie trochę na duchu. Niestety koszty remontu domu i doprowadzenia go do jako takiego stanu używalności to conajmniej 100 tyś złotych. [Ocieplenie styropianem, Nowy piec gazowy, Ogrzewanie na 3 kondygnacjach, kaloryfery, itp. Na górnym piętrze nie ma w ogóle łazienki] I tak dalej. 
 
Jednak cały czas mam obawę o dwa aspekty w których nie mogę być konkurencyjny: 
 
1.Bloki mają ogrzewanie z elektrociepłowni ja będę miał gazowe... więc automatycznie koszta takiego ogrzewania są większe, a temperatury niższe niż w bloku... 
 
2.Lokalizacja - wiele osób wybierze blok gdzie ma większe poczucie niezależności. Osobną klatkę itp. Nie wiem czy ludzie nie będą zarażeni faktem, że to jednak dom. 
 
Jednak dzięki twojemu komentarzowi postanowiłem, że inwestuję w ten dom. Nawet jeśli zainwestuję 100 tyś zł mam 3 mieszkania. Za taką kwotę nie kupił bym nawet 1 w bloku. 
 
pozdrawiam i dzięki. 
Dam znać jak sytuacja się rozwiąże.

RAdesign 2014-02-24

@Heikinashi 
 
Zrób inaczej, niż przeciętny Polak - wydaj więcej na projekt i planowanie. Zrób jak Niemiec. W DE kwoty projektowe są procentowe i są dość wysokie - w zamian projekty są dokładne i uwzględniają najlepsze rozwiązania energooszczędne i bardzo dokładne planowanie robót z korzyścią dla klienta. 
Możesz celować nawet w budynek pasywny. 
Na ogrzewanie ze źródeł odnawialnych typu solarne grzanie wody możesz dostać dobre kredyty albo nawet dotacje - dużo zależy od gminy, sprawne gminy pozyskują bardzo dużo środków z naszych podatków via UE dokładnie na cele środowiskowe i łatwo wziąć udział w takim programie. 
Jakie inne rozwiązania energooszczędne możesz zastosować to już zależy od strefy, mikroklimatu, orientacji, położenia w terenie, no i samego budynku - kształtu bryły, materiałów, etc. 
 
Pomimo najgorszych przepisów regulujących samowystarczalność energetyczną w całej UE, opłaca się iść w chociażby częściową samowystarczalność - fluktuacje cen energii wykazują długoterminowo tendencję wzrostową. 
Nawet iść w odzysk wody i wykorzystanie szarej wody opłaca się iść - pod warunkiem inwestowania w dom na więcej niż 15-20 lat. 
 
Stosunki wodne mamy coraz gorsze, dostępnej wody pitnej coraz mniej, izraelskie spółki coraz częściej węszą przy możliwościach prywatyzacji polskich wodociągów i ujęć - skoro żydzi czują interes nosem, to coś musi być na rzeczy także z wodą. Więc opłaca się planować przyszłość także pod kątem racjonalnego wykorzystania wody, bo pewnie pójdzie w górę.

szaman 2014-02-24

@KamilS; mea culpa; oświadczenie to oświadczenie; czy mam tłumaczyć po co?

Heikinashi 2014-02-25

@RAdesign - dzięki za odpowiedź, każda sugestia się przyda. A powiedz mi jesteś zaznajomiony w tych odnawialnych źródłach? Bo rozglądałem się za Pompą ciepła kilka miesięcy temu, jednak większość osób z którymi rozmawiałem przyznawała, że taka inwestycja się "nigdy" nie zwraca. Jej koszt jest tak astronomicznie wysoki, że nawet w kwestii 20-30 lat nie można mówić o zwrocie... a do tego dochodzą często wysokie koszty eksploatacji. Pewnie im starsza instalacja tym częściej będzie wymagała wkładu i w efekcie nigdy nie wyjdzie się na nawet na zero. 
 
Dlatego pompę sobie odpuściłem... z tego co wiem solary są o wiele korzystniejsze?

Anglistka 2014-02-25

@20 
Mam doswiadczenia z budowa domu w Niemczech, potwierdzam kwestie pompy ciepla ( RAdesign). Inwestycje w nia odradzil nam nasz wykonawca (choc w jego interesie byloby zalozenie jej). Dobry gazowy piec ze sprawdzonej firmy moze byc rownie wydajny co pompa a koszty serwisu, ewentualnych napraw beda tansze niz przy pompie. 
Poza tym polecam rekuperator; mechaniczna wentylacja z odzyskiem ciepla (szczegolnie z gruntowym wymiennikiem ciepla) , nie tylko pozwala ograniczyc koszty ogrzewania, ale zapobiega powstawaniu plesni w coraz bardziej szczelnych domach i dba o mikroklimat domu. 
Jesli chodzi o panele sloneczne, to fotowoltaiczne ogniwa sa bardzo w DE popularne, ale tu przepisy dotyczace korzystania z nich i sprzedazy energii do sieci sa bardziej cywilizowane niz w PL, dlatego warto zainwestowac w Polsce w panele do ogrzewania wody (polaczone w gazowym piecem z zasobnikiem wody). Mysle, ze warto skontaktowac sie z architektem lub inzynierem posiadajacym uprawnienia do audytu energetycznego domow.

CzarnaStopa 2014-02-25

Janku trochę przesadziłeś z tym dawaniem kredytów za darmo. Stopa rezerw obowiązkowych, na poziomie 3.5% oznacza, że bank z kwoty którą ma zdeponowaną przez swoich klientów musi 3.5% trzymać na wypadek kontroli. To co powiedziałeś w audycji sugerowałoby, że stopa rezerw odnosi się do sumy przyznanych kredytów. Jeśli ktoś zdeponuje w banku 100 000zł, to bank może pożyczyć 96 500, a nie 3 miliony jak powiedziałeś w audycji. 3 miliony(dokładnie 2 857 142), to granica funkcji, czyli ile zostanie wykreowane w sektorze bankowym ze 100 000zł, po obróceniu kapitałem nieskończoną ilość razy. Zgadza się, że jeśli bank ma 100 000zł rezerwy, to może pożyczyć blisko 3 miliony, ale ktoś mu musiał te 3 miliony najpierw wpłacić i stąd wzięła się rezerwa 100 000, a nie na odwrót.

jan M Fijor 2014-02-25

Masz rację, pod warunkiem, że stopa rezerw wynosi 96,5 proc.. 
Jesli byloby tak jak piszesz, to nie byłoby problemu z rezerwą iobowiązkwoą, która moim skromnym zdaniem dotyczy jednak depozytu, a nie kredytu. Stąd własnie problem z kreacją pieniądza przez banki komercyjne. 
 
ukłony

CzarnaStopa 2014-02-25

@23 
Problem z kreacją pieniądza wygląda tak (przyjmijmy stopę rezerw 10%, żeby łatwiej było liczyć): mamy 3 podmioty w uproszczonym modelu: piekarza, rolnika(symbolizują klientów banków) i bank(symbolizuje system bankowy): 
1.na rynku pojawia się 100zł w rękach piekarza 
2.piekarz deponuje 100zł w banku 
3.Bank daje kredyt rolnikowi 90zł(10% zostawia w rezerwie) 
4.rolnik kupuje chleb za 90zł od piekarza 
5.piekarz deponuje w banku 90zł 
6.Bank udziela kredytu rolnikowi 81zł(10% zostawia w rezerwie) 
7.rolnik kupuje chleb od piekarza za 81zł  
8. piekarz deponuje w banku 81zł 
9. bank udziela kredytu rolnikowi 72,90(10% zostawia w rezerwie) 
itd. 
 
Saldo: 
Piekarz ma 271zł na koncie 
Bank ma 27,10zł w skarbcu(rezerwa)+ należności od rolnika 243,90(plus odsetki) 
rolnik -dług 243,90(plus odsetki) 
 
 
1.Jak Piekarz zrobi run na bank, to bank ma tylko 27zł. 
2.Ze 100 zł wykreowano 271zł, a skąd wziąć kasę na odsetki? 
3.Przy obróceniu kapitałem nieskończoną ilość razy, granica funkcji wynosi 1000zł, czyli prawie tysiąc zostanie wykreowany w systemie bankowym 
 
twoje podejście(stopa rezerw też 10%): 
 
1.na rynku pojawia się 100zł w rękach piekarza 
2.piekarz deponuje 100zł w banku 
3.Bank daje kredyt rolnikowi 1000zł(100zł zostawia w rezerwie) 
4.rolnik kupuje chleb za 1000zł od piekarza 
5.piekarz deponuje w banku 1000zł 
6.Bank udziela kredytu rolnikowi 10000zł(1000zł zostawia w rezerwie) 
7.rolnik kupuje chleb od piekarza za 10000zł  
8. piekarz deponuje w banku 10000zł 
9. bank udziela kredytu rolnikowi 100000zł(10000zł zostawia w rezerwie). 
 
Saldo: 
Piekarz ma 11 100zł na koncie 
Bank ma 11 100zł w skarbcu(rezerwa)+ należności od rolnika 111 000(plus odsetki) 
rolnik -dług 111 000(plus odsetki) 
 
1.Tak na logikę, czy przy takim systemie inflacja by wynosiła 4%? 
2.Skąd bank wziąłby 11 100zł na rezerwę, skoro na rynku jest tylko 100zł gotówki, a reszta, to pieniądz wirtualny? 
3.A jeśli już w jakiś cudowny sposób bank miałby taką rezerwę, to żaden run na bank piekarza, jest mu kompletnie nie straszny. 
4.Bank mógłby kreować pieniądze w nieskończoność, a patrząc na ilość reklam kredytów, ludzi zadłużonych i chciwość bankierów, to byśmy byli dzisiaj blisko tej nieskończoności:) 
 
Oczywiście w tym modelu nie ma banku centralnego, który ma możliwość "drukowania" pieniędzy z powietrza i może je wpuszczać w system(pierwszy przypadek), który pomnoży je odpowiednio, zgodnie ze wzorem. Co daje możliwość kreowania pieniędzy w nieskończoność, ale tylko przy aktywności banku centralnego.

Kumberbach 2014-02-25

Jarek1111 tworki.eu Wal tam i opowiedz im o swoim problemie. Oni na pewno znajdą jakieś rozwiązanie.

RAdesign 2014-02-25

Anglistko, masz w zasadzie rację. 
 
Heikinashi - dlatego właśnie warto wydać więcej na dobry projekt u profesjonalisty. 
Czasem pompa ciepłą się sprawdza, ale tylko we właściwych warunkach. 
 
Najlepszą i darmową optymalizację robi się dobierając działkę przed budową i właściwie orientując i projektując bryłę domu. 
Ale to już masz po fakcie. 
Mimo to można zrobić jeszcze conieco dla wykorzystania darmowej energii i praw fizyki - np. budując naturalne zbiorniki ciepła i chłodu od stron pn-pd. Mogą mieć nawet postać ogrodu czy zagłębionego parkingu.  
To jest część systemu rekuperacji ciepła, który faktycznie bardziej się u nas opłaca - generalnie polega to na najlepszym wykorzystaniu istniejącego już (wydzielanego tak czy siak) ciepłego i chłodnego powietrza, dla ogrzewania i wentylacji. 
Dla wymuszania robi się przykładowo ogrody zimowe, przeszklenia, ściany termiczne, to co można na miejscu. 
 
Ale do tego, jak już pisałem, potrzebny Ci dobry projektant, który oceni na miejscu, co się da zrobić. 
Dobry projektant to też taki, który wydatek na swoje większe wynagrodzenie wynagrodzenie za pracochłonny projekt schowa w racjonalnych i oszczędnych rozwiązaniach - alternatywach. 
Niekiedy prostsze rozwiązania techniczne sprawdzają się lepiej niż bajery. 
Oczywiście często są dotacje UE do bajerów, więc warto po prostu rozważyć za i przeciw. 
I naprawdę - warto wydać więcej, za pracę DOBREGO projektanta przed, niż potem płakać nad gospodarczymi prowizorkami Made by Szwagier&Wujo ltd. =)

kontestatornia 2014-02-26

@Kobza nie pograżaj się. Podważasz zasady ekonomii klasycznej i fundamentalne aksjomaty. Zacznij się uczyć, a nie sobie roić. Jeśli nic ci nie mówi nazwisko Keynes nie mówiąc o Hayeku to z czym do ludzi dziewczyno?!  
Czy ty się możesz pochwalić? Co osiągnęłaś? Opowiadasz tylko sentymentalno narodowe legendy.  
Lepiej zmień forum, bo tutaj nikogo nie przekonasz do ustecznienia się.

kontestatornia 2014-02-26

@Anglistka  
Koszt pompy ciepła z przygotowaniem terenu 50-60tyś? ile ton węgla można za to kupić? 
Najtańszym źródłem ogrzewania pozostaje piec C.O do spalania węgla, drzewa, biomasy, zużytego oleju. 
Rok temu liczyłem opłacalność ogniw fotowoltaniczych w polskich warunkach. Przy obecnej cenie prądu i ilości dni słonecznych w roku zwrot inwestycji to ok 25 lat. Zakładając, że po 20 latach ogniwo traci 25% wydajności inwestycja nie zwraca się nigdy. W Niemczech zakup ogniw jest dofinansowany przez państwo, które dopłaca też do każdego kW zielonej energii sprzedanej do sieci. Po okresie jaki wymaga system dofinansowania ogniwa często są demontowane i trafiają do Polski. W tą ekologiczną kosztowną fanaberie nie wierzą nawet Niemcy. 
Nie wiem jak dzisiaj wygląda opłacalność kolektorów słonecznych, bo ceny szybko spadają, ale na naszej szerokości geograficznej wspomagają system ogrzewania wody wyłącznie w okresie letnim czyli wtedy kiedy ciepło jest najmniej potrzebne. Chyba że ktoś chce mieć ciepłą wodę w basenie. 
Nie inwestowałbym w nic co jest opłacalne dopiero przy pomocy państwowych dopłat. Jak skończą pieniądze unijnym ekooszołomom to mit ekologii zawali się z hukiem.

Heikinashi 2014-02-26

@RAdesign, Anglistka - Dzięki za sugestie :) 
 
@kontestatornia - ja również myślałem o piecu na węgiel, bo to najtańsze źródło ale niestety rada miasta zabroniła korzystania z węgla i to już za 4 lata. Wiec nie opłaca mi się w to inwestować. Jak na ten moment pozostaje tylko ogrzewanie gazowe [chyba najtańsza instalacja] i dobre ocieplenie by zmniejszyć koszt gazu dla lokatorów. Choć i tak nie będę konkurował z kosztami z elektrociepłowni...

kobza 2014-02-27

@kontestatornia - i znów potok ścieków i inwektywy zamiast merytorycznej argumentacji. Strach się bać co byłoby w realu - ktoś wam zadaje pytanie, to mu od razu lecicie dać z kopa, czy tylko na potoku inwektyw się zatrzymujecie? lol, cywilizowani jesteście widzę. 
 
"Podważasz zasady ekonomii klasycznej i fundamentalne aksjomaty" - czy wy się słyszycie w ogole "fundamentalne zasady" niby na czym oparte? lol, to już niemal jakaś sekte. Bo te "fundamentalne zasady" takiego cwanego Misesa to jego "ekonomiczne prawa istniejące a priori", czyli niezweryfikowalne empirycznie, a to znaczy ni mniej, ni więcej - że gość stworzył sobie dogmat, ideologie, teorie wydmuszke, której wy jesteście wyznawcami. 
 
Reasumując, te "zasady ekonomii klasycznej" jak nazywacie tą ideologie to nic poważnego! a wasz atak wyraźnie to pokazuje. Normalni ludzie potrafią dyskutować na poziomie, a nie nadymają się na inne poglądy - podejrzewam, że pojęcie dyskrusu jest wam obce, bo uniwersytety jedynie znacie z tv - no ale po "bojowych sprzedawcach" cudów się nie spodziewam ;) Dla was liczy sie tylko zysk, kasa, kasa....a nauka, wiedza jest dla frejerów, lewaków...

thomaschek 2014-02-27

@kontestatornia 
Co do Niemiec, to rzad ograniczyl ostatnio dotacje a poza tym dosc mocno na rynek weszli Chinczycy z tanimi panelami. 
 
Ja piszac o panelach do ogrzewania wody mialam na na mysli nie ogniwa plaskie a rurowo-prozniowe, ktore sa w polskim klimacie wydajniejsze (znam osoby majace wlasnie ten typ, ktore bardzo sobie je chwala, bo praktycznie przez caly rok miaja ciepla wode ok.45-50st.C. i nie musza zasobnikow dogrzewac gazem). 
Poza tym pod ciepla wode mozna podlaczyc pralke lub zmywarke (tak jak w np. restauracjach) i dodatkowo oszczedzasz prad. 
 
A RAdesign dywagowal o samowystarczalnosci , ktorej przykladem jest fotowoltaika, pompa ciepla, itp. Jasno jednak i ja i on napisalismy, ze jest to droga inwestycja i nie warto na to wydawac pieniedzy. 
 
I jeszcze jedna sprawa. W DE sa pewne standardy domow np. KfW 70, 55 (chodzi o nomenklature energooszczednosci dla bankow udzielajach pozyczek KfW), Osoba przeprowadzajaca audyty energetyczne powiedziala mi, ze najlepsza relacje wydatkow do zyskow ma standard KfW 70, czyli np. dom o ociepleniu ok 14 cm, ogrzewaniem gazowym i rekuperatorem. Domy pasywne faktycznie maja minimalne straty ciepla, ale sa bardzo drogie w ostatecznym rozrachunku.

thomaschek 2014-02-27

@kontestatornia, 
Zamiast podpisac wypowiedz nr 31 'Anglistka' komputer uzyl konta meza:)

RAdesign 2014-02-27

nie "dywagował o samowystarczalności" tylko wymieniłem kilka podstaw od których się zaczyna każde dostosowanie budynku - które są praktycznie darmowe, o ile pomyśli się o nich wcześniej przed budową czy przebudową domu. =) 
 
jeśli zostaje plan minimum - bo nie ma pieniędzy na projekt i czasu na szukanie rozwiązań typu rozplanowanie rekuperacji, ogrody zimowe i inne - to faktycznie najlepsze są panele próżniowe do ogrzewania wody. 
w naszej strefie można zaspokoić nawet 80% rocznego zapotrzebowania na ciepłą wodę użytkową dla rodziny 2+2 i jest dość duża szansa, że dana gmina prowadzi skutecznie program dofinansowywania czy wspierania takich inwestycji. 
 
a co do standardów zużycia energii to Niemcy tradycyjnie wyznaczają wiodącą rolę - ale to jest zwyczajny podział budynków ze względu na zapotrzebowanie energetyczne. 
 
wskaźniki opłacalności inwestycji dla Polski trzeba raczej przeliczyć, my aż tylu programów dopłat i kredytów nie mamy ;-> 
 
sama grubość docieplenia to żaden wyznacznik - bo zależy od tego co chcemy osiągnąć, jaka jest bryła budynku i cały przekrój przegród. 
trzeba sprawdzić czy jest sens ładować się w 14, cm skoro czasem wystarczy 12 czy 10, byle by była spójność izolacji, precyzja wykonania, żadnych mostków i dobra stolarka. 
 
z tanich rozwiązań zmniejszających straty pomaga np. osłonięte wejście czy wiatrołap - zgodnie z zasadą "ziarnko do ziarnka"... 
 
co prowadzi do tego co zwykle - że najlepiej zacząć od dobrego projektu i planowania =)

RAdesign 2014-02-27

@ kobza 
 
Daruj sobie, szkoda czasu, dla niektórych ważny jest sam fakt posiadania wyznawanej ideologii - ktoś kiedyś wyznawał i wielbił komunę, a teraz wyznaje i wielbi wolny rynek - na równie bezrozumny i bezrefleksyjny sposób. 
Możesz wypisać 100 stron argumentów a i tak spotkasz się tylko z falą typowego cebulactwa. 
Najlepsze są odzywki "co osiągnęłaś" - po takiej zawsze najłatwiej poznać typowego buraka-dorobkiewicza - bez zestawu "fura skóra i komóra" jesteś dla takiego zerem. 
A żeby w dyskusji nie zabrakło kluczowego argumentu - właśnie z takich lemingowatych ludzi "co osiagnęłaś?" składały się świty Adolfa Hitlera. =) Bo Fuehrer, bo autorytet, bo musi mieć rację. ;-)

CzarnaStopa 2014-02-27

@kobza 
"a ci liberałowie to w rzeczywistości ultraliberałowie, równo wyciosani z jednego dogmatu, którzy są tak samo za regulacjami, tylko nazywają je deregulacjami " - nazywanie deregulacji, regulacjami, to jest błąd logiczny. Jeśli stan regulacji rynku przedstawilibyśmy na wykresie liniowym, to po jednej stronie masz ultra socjalizm, a po drugiej wolny rynek. Przesuwanie się po wykresie w stronę socjalizmu to regulacje, a w stronę wolnego rynku, to deregulacje. Więc to co napisałaś, że regulacje to deregulacje, to tak jakbyś rzuciła tezę, że leworęczni są tak naprawdę praworęczni tylko mają prawą rękę po drugiej stronie. Wracając do naszego wykresu regulacji, to zaczyna się on w pkt. 0-wolny rynek i dąży do nieskończoności, co znaczy, że regulować da się w nieskończoność, a deregulować do pewnego momentu i już dalej się nie da, a więc wolny rynek jest pojęciem abstrakcyjnym, tak samo jak zimno. Możesz powiedzieć, że przy 0 stopni Celcjusza jest zimno, jednak to tylko subiektywne odczucie(powiedz to ludziom, którzy są na biegunie), tak naprawdę o subiektywnym zimnie możemy mówić dopiero w momencie 0 stopni kelwina(wtedy układ termodynamiczny wykazuje najmniejszą z możliwych energii, czyli brak energii). Nie jest możliwe stworzenie chłodu, można jedynie "zabrać ciepło"(pobrać energię), tak samo jest z wolnym rynkiem, nie da się go stworzyć, bo jest on naturalnym zjawiskiem. Człowiek może jedynie go zepsuć-regulować(podgrzać), albo zderegulować - powrócić do stanu pierwotnego, znieść regulacje, które sam wcześniej nałożył(wyłączyć grzejnik). Dlatego właśnie każdy ultraliberał będzie uważał kogoś kto ma poglądy mniej liberalne, za głupiego/głupią itp itd. , bo ma poglądy idące w stronę regulacji(socjalizmu), które mogą nie mieć końca i stworzyć taki ustrój o którym nam się nie śniło (urzędnik, będzie ustawiał twój budzik, dyktował co masz zjeść na śniadanie itd).  
 
Jeżeli uważasz Tuska za ultraliberała, liberała, czy kogoś kto przyjął doktrynę liberalną, to jest twoja subiektywna opinia i jak najbardziej masz do niej prawo, bo to znaczy, że jest bardziej liberalny od Ciebie, tylko pamiętaj, że ktoś kto jest bardziej liberalny od Tuska patrzy na niego z drugiej strony i też ma do tego prawo. Tylko mam nadzieję, że uważasz go za liberała, na podstawie jego czynów (co dla większości tutaj będzie śmieszne), a nie przedwyborczych zapowiedzi (z czasów kiedy jeszcze nie był premierem), bo ty by oznaczało, że oceniasz ludzi po tym co mówią a nie po ich czynach. Ja uważam, że gość, który wśród kupli żartuje że bije żonę, a tak naprawdę tego nie robi i jest dobrym mężem, to dobry człowiek. Natomiast ktoś kto pierze żonę, a w towarzystwie uchodzi za dobrego męża, to zły człowiek. Ale może mam jakieś skrzywienie moralne?:)

kobza 2014-02-27

@CzarnaStopo: relatywizujesz i subiektywizujesz i to jest twoja teoria na wolny rynek. Wolny rynek nie jest spontanicznym zjawiskiem, bo w historii było wiele przykładów na obalenie państwa i dochodziło do anarchii - np Albania, gdzie zamiast "wolnego rynku" nastały chaos, przemoc, sutenerstwo, handel narkotykami etc.  
 
To, że ty uważasz, że wolny rynek działa spontanicznie, nie znaczy, że to jest prawda - doświadczenie tego nie potwierdza. Za to - doświadczenie potwierdza przemoc!  
 
Szczerze mowiąc, te wszystkie teoryjski liberałów są plytkie - Misesa ekonoczne prawa a priori to jakaś masakra - pomieszkanie z poplątaniem-w zasadzie chodzi o postawienie mamony na piedestale, ale opakowuje się to w miarę przystępnie wyglądającą teoryje, dorabia znamiona nauki obiektywnej. Ale o ile jeszcze liberałowie trzymają się jako tako rzeczywistości, to libertarianie - lecą po bandzie! 
 
Ich postulat znieśmy granic, rządów dziwnie pokrywa się z polityką korporacji np. jest to postulat lobby ERT - 50 najwiekszych europejskich korporacji przemyslowych. W zasadzie jest to przejście z jednej przemocy państwa, pod inną przemoc - korporacji, co w zasadzie ma umożłiwić stworzenie jednego Rządu Światowego z jedną legislacją. Na poziomie Europy mamy ustawodastwo UE i wypieranie praw państwowych. I tak libertarianie pełnią rolę pożytecznych idiotów!!!! Wiadomo, wy nawet nie jesteście tego świadomi.

CzarnaStopa 2014-02-28

@kobza 
Oczywiście, że do działania rynku jest prawo chroniące wolność obywateli i własność prywatną. W Albanii: 
chaos - brak egzekwowania prawa 
przemoc - nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, i w socjalizmie i na wolnym rynku można oklepać komuś michę. 
sutenerstwo - i tu znów brak egzekwowania prawa w zakresie wolności osobistej, oczywiście mówię o niewolniczym wykorzystywaniu kobiet. Bo jeśli się na to zgodziły - nie widzę problemu. 
handel narkotykami - też będzie istniał nie zależnie, czy na wolnym rynku, czy nie. Niezależnie czy go zakażemy, czy nie. 
 
Wolny rynek jest sposobem efektywnego gospodarowania zasobami, nie możesz wymagać, żeby wolny rynek był lekarstwem na wszystko. 
 
Jak to wolny rynek nie działa spontanicznie? Czy jak idziesz do sklepu, to sama wybierasz sobie napój który chcesz kupić, czy idziesz spytać urzędnika? ja nie znam takich osób które same dążą do regulacji dziedzin ich życia, które chciałby np. żeby odebrano im domy. Znam za to wiele osób które chciałby, żeby innym odebrano domy. Co oznacza, że wolny rynek działa spontanicznie, człowiek dąży do wolnego rynku we własnym życiu, a regulacji chce dla innych, co najwyżej. Gdybyś mogła wybierać, jakie elementy chciałabyś dla siebie z socjalizmu, ale tylko dla siebie? kolejki w sklepach, cukier na kartki, zasiłki? 
 
Czy teorie Misesa są raczej a posteriori, wynikają z obserwacji, logicznego myślenia. Jeśli uważasz, że jego teorie są niedostatecznie udowodnione. To pokaż teorie lepiej udowodnione w ekonomii, niestety tak to już jest w tej nauce, że doświadczenia można robić na modelach, bo gospodarka w skali makro ma za dużo zmiennych i jednoznacznie nic się tak na prawdę nie da udowodnić i tu jest potrzebne logiczne myślenie i zdrowy rozsądek. Ostatnio widziałem jakiś program z Elizą Michalik, która tłumaczyła co to jest Gender i powiedziała, że np. osiągnięciem tej nauki jest to, że w Szwecji zbadano, dlaczego kobiety nie korzystają z komunikacji miejskiej w nocy. Wyszło, że się boją. To ja bardzo chętnie mogę zostać dr. takiej nauki i robić takie badania (oczywiście nie robić, tylko po prostu odpowiadać na pytania). Tak to już jest z dzisiejszą zhumanizowaną nauką, że zajmuje się rzeczami logicznymi i wiadomymi, zamiast odkrywać coś konkretnego. Nie wiem co ci nie pasuje w teoriach Misesa, szczególnie, że jest to tylko rozwinięcie klasycznej szkoły ekonomii, po prostu ludzie nie potrafili interpretować podstawowych praw ekonomii i musieli się pojawić Austryjacy i to wyjaśnić.  
 
Postulat co do zniesienia granic, jest czymś odwrotnym wg. liberałów niż rząd światowy. Oczywiście brak granic, ceł i tych wszystkich bzdur jak najbardziej, ale jeśli chodzi o władzę, to raczej decentralizacja, czyli coś w rodzaju państw miast. Chyba się naoglądałaś filmów z serii zeitgeist, albo naczytałaś wyznawców ich teorii. Też kiedyś byłem na tym poziomie:) Tylko zauważ, że projekt venus który proponują jest łudząco podobny, to tego który chce wdrożyć WHO, przed którym przestrzegają. Te dwie siły są jak PIS i PO (niewiele się różnią). Czyżby kontrolowany bunt? A poza tym co Ci się nie podoba w WHO, co tam, że będziemy łazić z czipami, ważne, że lasy nie będą prywatne

whisper 2014-02-28

Odnośnie stanu na rynkach państw tzw. Zachodu, w tym także rynku nieruchomości, zamieszczam link do świetnego wywiadu, w którym Peter Schiff przeprowadza diagnozę stanu systemów finansowych i prognozuje najbliższą recesję. Naprawdę wartościowy materiał. 
 
Link jest od 7:41 min ze względu na wcześniejszą zajawkę radiową, która nie miała związku z tematem: 
 
youtu.be

kobza 2014-02-28

Kwestie jednego rządu światowego podałam w kontekście jego ustawodastwa rozciągającego się ponad ustawodastwem państw - nie ma to nic wspólnego z teorią spiskowa - jest to fakt, choćby obserwowany w działaniach legislacyjnych UE, czy innych ponadnarodowych organizacji jak NAFTA czy Światowa Organizacja Handlu.  
Dziwnie lobby korporacyjne, bardzo silne i wpływowe, pokrywa się z libertariańskim postulatem zniesiania granic, wolnego handlu, rządu minimum.  
 
Teoria Misesa to ideologia i łamie się przy głębszej krytyce - ty uważasz, że jego teorie są a posteriori, ale sam Mises uważa inaczej - otóż Mises wyciąga bardzo daleko idący wniosek, że w ekonomii prawa obowiązują a priori, czyli mają statut rzeczy samych w sobie. Mamy tutaj aksjomat działania i dodaje, że te działania ani doświadczenie go nie potwierdza, ani nie zaprzecza mu - ale jakimś cudem istnieje "obiektywnie" we wszechswiecie a my możemy o nim cokolwiek powiedzieć ze względu na cel działania - jego kryterium prawdziwości jest skuteczność. W skrócie, wyciąga wniosek kosmiczny że coś jest obiektywnego, nie umie go uzasadnić i na podstawie tej poszlaki, wyciąga kolejny cięzki wniosek o "skuteczności działania" - czyli wszystko może byc prawem ekonomicznym, o ile jest skuteczne/prawdziwe to co skuteczne. Jest to hochsztaplerstwo naukowe. Bo to prowadzi do kolejnego wniosku - róbta co chceta, o ile działa. Mises twierdzi, ze nie istnieją prawa nautralne - a jego uczeń Hayek wręcz przeciwnie.  
 
Sama tzw szkoła austryjacka jest niespójna, wewnętrznie sprzeczna.  
 
Mises odrzuca metodologię nauk przyrodnicych - tutaj Hayek jest bardziej bliższy rzeczywistości, gdyż on przynajmniej nie twierdzi, że prawa w ekonomii mają statut a priori, czyli istnieją niezależnie od naszego umysłu i doswiadczenia. Hayek uważa, że granica jego autonomii jest własność - tutaj także nie trzeba tęgiego umysłu, aby zauważyć, że to prowadzi do nihilizmu. Na swoich włościach pan może robić co mu się zywnie podoba, stosować prawo jakie mu odpowiada, bo to jest jego "wolność".  
 
Ekonomia nie jest nauką przyrodniczą i nigdy nie będzie, jest zbiorem teorii bardziej organizujących życie zbiorowe, opisujących i często wyciąga zbyt daleko idące wnioski. Teoria "wolnego rynku" jest bardziej postulatem, czymś zbliżonym od freudowskiego instynktu, jego zwierzęczego pędu.  
 
Teorie libertariańskie zabezpieczają interesy ludzi bardzo bogatych, wpływowych i też przez nich to cudo zostało wymyślone. Jednak nie mają nic wspólnego z tym co zrobić, aby poprawić dobrobyt - tutaj bliższy jest wspominany przeze mnie Friedrich List. I jego wskazówki dot polityki gospodarczej stosowały kraje rozwinięte 
 
Co do gener to jest to kolejna idologia, nie nauka. Mylisz i plątasz. Tak jak w mamy logiczne i spojne elementy u austryjaków, tak i mamy bzdury - po prostu obecnie miesza się prawde z fikcją i podaje to ludziom na talerzu.  
 
"Jak to wolny rynek nie działa spontanicznie? Czy jak idziesz do sklepu, to sama wybierasz sobie napój który chcesz kupić, czy idziesz spytać urzędnika?" Znów plątasz, nawet w głebokim socjalizmie nikt nie pytał urzednika tylko szedł do sklepu. Wolny rynek to WOLNY DOSTĘP WEJSCIA NA RYNEK, nie kupno duperel, których w obecnym kapitalizmie monopolistycznym masz pod dostatkiem, aż za dużo - podaż jest zbyt duża a i tak ceny nie lecą na łeb - dlaczego? 
 
Poczytaj to co pisałam wcześniej, to może coś ci się rozjaśni.  
 
"Postulat co do zniesienia granic, jest czymś odwrotnym wg. liberałów niż rząd światowy. Oczywiście brak granic, ceł i tych wszystkich bzdur jak najbardziej, ale jeśli chodzi o władzę, to raczej decentralizacja, czyli coś w rodzaju państw miast."  
 
no i własnie w tych Twoich "państwach miastach" wkrada się bokiem jedna wspólna legislacja ponadnarodowa, czyli inna nazwa - Rząd swiatowy. Własnie zaproponowaleś rozbicie kraju na miasta z własną administracją, ale rozumiem, że prawo, armia, sądy to już ktoś inny będzie się o to martwił? Nawet wiem kto.  
 
"austriacy" to pozyteczni idioci niestety. W tym momencie w Polce promuje się kolejnego ultraliberała M. Tyrmanda, którzy wprost kłamie, jest prowadzony przez kogoś za rękę - powtarza te same kłamstwa o Balcerowiczu, o Polsce która się podnosi z RPLu. Pytanie kto stoi za promowaniem tego? Choć i tak najgorsi są ci ktorzy potwarzają te puste slogany bez jakijkolwiek refleksji, twardogłowi. Ale fakt jest, iż dodają też wątki prawdziwe - o skorumpowanych rządach, przerośniętej administracji, złym prawie, złych dotacjach, socjalnym obciążeniu, podatkach - z tym, że korporacje mają w kieszeni polityków i ogromny wypływ na działania legislacyjne rządów.

kobza 2014-02-28

o dobrobycie mowię w sensie państwa, które znosi bariery wejścia na rynek z działalnością gospodarczą, panstwa które wspiera swoich obywateli nie tylko w dostępie do dóbr, ale i do możliwości korzystania z wytworzonego bogactwa i tworzenia tego bogactwa.

kobza 2014-02-28

książka prof. Kieżunia: "patologia transformacji" wiele wyjaśnia.

CzarnaStopa 2014-02-28

@ Kobza 
 
NAFTA i WTO, to są grupy nacisku, które w jednych sferach chcą deregulacji, a w drugich wręcz odwrotnie, tam gdzie muszą zabezpieczyć swoje interesy. Ciężko mówić o tych organizacjach liberalne, o grupach nacisku właśnie bardzo dużo mówił Mises. Marks i Mises też chcieli: jak najlepszego wykorzystania zasobów, dobrobytu. Maja wspólne cele a jednak nie nazwiesz Marksa liberałem. UE jest twoim zdaniem liberalna? Nie mogę sobie wyobrazić liberała, który dyktuje mi jakie żarówki mam mieć w domu, albo jak i czy wędzić kiełbasę. Polityka Unii w wielu aspektach wykazuje olbrzymią pogardę dla ludzkiej inteligencji, kompetencji w dokonywaniu właściwych wyborów i wolności osobistej. To, że ktoś ma wspólne niektóre cele, czy wizje, nie oznacza, że ma te same poglądy. To, że ktoś ma racje na jednym polu nie oznacza, że ma rację na drugim. 
 
Jeśli chodzi o aksjomat ludzkiego działania, to potrzebujesz dowodu naukowego? "Tutaj także nie trzeba tęgiego umysłu", żeby stwierdzić, że człowiek działa w taki sposób, żeby polepszyć swój byt. 
 
"Hayek uważa, że granica jego autonomii jest własność" - no i co w tym złego, oczywiście z zachowaniem zasady, że wolność mojej pięści kończy się na wolności twojego nosa. Jest to bardzo ważny punkt, jeśli chodzi o własność. Jeśli to urzędnik decyduje czy mogę wyciąć drzewko na swojej działce, to czyja, jest działka - moja, czy Państwa?  
 
" Teoria "wolnego rynku" jest bardziej postulatem, czymś zbliżonym od freudowskiego instynktu, jego zwierzęcego pędu." - Teoria freudowskiego instynktu, jest postulatem, bo wszyscy wiemy, że człowiek nie zawsze idzie za instynktem, tylko używa rozumu, chociaż w niektórych przypadkach dobrze tłumaczy ludzkie działanie. Jeśli chodzi o wolny rynek to jest on naturalny. Znasz jakieś zapiski z czasów kiedy handel jeszcze raczkował, hodowca kóz podświadomie szukał kogoś, kto by mu dał koncesje na hodowlę? Czy jak byłaś dzieckiem i się wymieniałaś karteczkami, znaczkami, kapslami(nie wiem ile masz lat i co tam było modne za twoich czasów:)), to podświadomie szukałaś kogoś komu mogłabyś zapłacić podatek? 
 
 
"Teorie libertariańskie zabezpieczają interesy ludzi bardzo bogatych, wpływowych i też przez nich to cudo zostało wymyślone. Jednak nie mają nic wspólnego z tym co zrobić, aby poprawić dobrobyt" - zabezpieczają interesy wszystkich ludzi i ich wolność osobistą. Interesy ludzi bardzo bogatych? Myślisz, że właściciele banków byliby szczęśliwi, gdyby uwolniono bankowość? A właściciele koncernów paliwowych ,gdyby każdy mógł handlować paliwem do woli? Nie sądzę. To dzisiejsze mało liberalne państwa zabezpieczają ich interesy. 
 
Wiem, że gender to ideologia, ale jej wyznawcy uważają, że to nauka. I to był właśnie przykład wielkiego jej osiągnięcia. 
 
""Jak to wolny rynek nie działa spontanicznie? Czy jak idziesz do sklepu, to sama wybierasz sobie napój który chcesz kupić, czy idziesz spytać urzędnika?" Znów plątasz, nawet w głebokim socjalizmie nikt nie pytał urzednika tylko szedł do sklepu. Wolny rynek to WOLNY DOSTĘP WEJSCIA NA RYNEK, nie kupno duperel, których w obecnym kapitalizmie monopolistycznym masz pod dostatkiem, aż za dużo - podaż jest zbyt duża a i tak ceny nie lecą na łeb - dlaczego?" 
 
Przykład był wyolbrzymiony, bo nikt tak naprawdę nie wie do czego może posunąć się socjalizm w swojej "wspaniałości". 
Czyli jesteś przeciwna WOLNEMU DOSTĘPOWI WEJŚCIA NA RYNEK? Kto ma to regulować? Komu? Jak? Ceny nie spadają na łeb z jednego z 3 powodów:  
1. Towary się sprzedają, więc są potrzebne. 
2. Przedsiębiorcy to idioci i produkują produkty, które nikomu nie są potrzebne. 
3. Firmy dostają dotacje i opłaca im się produkować produkty nikomu nie potrzebne. 
 
"Rząd swiatowy. Własnie zaproponowaleś rozbicie kraju na miasta z własną administracją, ale rozumiem, że prawo, armia, sądy to już ktoś inny będzie się o to martwił? Nawet wiem kto." - ja też wiem, kto - Państwa Miasta. Skoro Cypr ma jakąś tam armie, to np. Śląsk nie może mieć?

CzarnaStopa 2014-02-28

A tak do dodania. To zastanów się jak postawa jest bardziej moralna? Moja - niech się państwo ode mnie odpieprzy, a inni ludzie niech sobie robią co chcą, byleby mnie nie krzywdzili. Czy postawa, gdzie ktoś oczekuje czegoś dla siebie, a innym to nie dowalą. Np. Jeśli ktoś jest kowalem to chce, żeby miał wolność w prowadzeniu działalności, ale ceny stali to już mogłyby byś regulowane. Albo ktoś uważa, że Lasy to powinny być państwowe, a fabryki obuwia, to już mogą być w rękach krwiożerczych kapitalistów. Ja na przykład częściej kupuje buty, niż jestem w lesie. A jakoś nie jestem zwolennikiem, żeby Państwo znacjonalizowało fabryki i zapewniało mi buty.  
 
To tak jak ostatnio mój kolega(podobno liberał) oświadczył, że jest za tym, żeby państwo nie udzielało żadnej pomocy socjalnej, z wyjątkiem młodych rodziców (bo ma akurat małe dziecko). Postawa moim zdaniem skandaliczna, bo on uważa, że poprzez jego "wielkie osiągnięcie", jakim jest spłodzenie dziecka, ma prawo do zabranie pieniędzy innym obywatelom.

CzarnaStopa 2014-02-28

"o dobrobycie mowię w sensie państwa, które znosi bariery wejścia na rynek z działalnością gospodarczą, panstwa które wspiera swoich obywateli nie tylko w dostępie do dóbr, ale i do możliwości korzystania z wytworzonego bogactwa i tworzenia tego bogactwa." 
 
Oczywiście państwo które znosi bariery wejścia na rynek to dobre państwo, tylko, że wcześniej samo je stworzyło. Ja ostatnio zamykałem jedną działalność i otwierałem drugą. I nikt mi jakoś w tym nie przeszkadzał, oprócz pastwa. To tak jakby chwalić mordercę, za to, że przestał mordować.

CzarnaStopa 2014-02-28

"o dobrobycie mowię w sensie państwa, które znosi bariery wejścia na rynek z działalnością gospodarczą, panstwa które wspiera swoich obywateli nie tylko w dostępie do dóbr, ale i do możliwości korzystania z wytworzonego bogactwa i tworzenia tego bogactwa." 
 
Oczywiście państwo które znosi bariery wejścia na rynek to dobre państwo, tylko, że wcześniej samo je stworzyło. Ja ostatnio zamykałem jedną działalność i otwierałem drugą. I nikt mi jakoś w tym nie przeszkadzał, oprócz pastwa. To tak jakby chwalić mordercę, za to, że przestał mordować.

CzarnaStopa 2014-02-28

"o dobrobycie mowię w sensie państwa, które znosi bariery wejścia na rynek z działalnością gospodarczą, panstwa które wspiera swoich obywateli nie tylko w dostępie do dóbr, ale i do możliwości korzystania z wytworzonego bogactwa i tworzenia tego bogactwa." 
 
Oczywiście państwo które znosi bariery wejścia na rynek to dobre państwo, tylko, że wcześniej samo je stworzyło. Ja ostatnio zamykałem jedną działalność i otwierałem drugą. I nikt mi jakoś w tym nie przeszkadzał, oprócz pastwa. To tak jakby chwalić mordercę, za to, że przestał mordować.

Heikinashi 2014-03-02

@Kobza  
 
Popadasz w ten sam błąd co ja kilka lat wstecz. Uważasz, że jest jakiś system, jakieś grupy interesów które rządzą światem. Twierdzisz, że trzeba używać skomplikowanych słów, systemów socjologicznych by to opisać. I tak dalej... że można to wszystko rozgryźć. 
 
To jest Twój błąd [moim zdaniem] 
 
Nie ma to, żadnego znaczenia, jeśli stworzymy Państwo wolne gospodarczo z konkurencją, z kapitalizmem tym prawdziwym, to Te wszystkie grupy same znikną. Bo nie będą mogły istnieć. I wszystkie twoje rozważania znikną wraz z tym... 
 
Czy są grupy interesów, zmowy cenowe i tak dalej ble ble w sprzedaży ziemi? W Handlu pietruszką? W usługach hydraulicznych? 
 
Jak zrobisz zmowę, jak będzie zamknięta klika, jak niemieccy hydraulicy mają wykupywać polskich? I tak dalej.... 
 
Całe te rozważania mają sens dziś w chorym systemie, natomiast w zdrowym to tylko strata czasu. Więc proszę zakończ te dyskusje. Bo u podłoża twoich wypowiedzi leży cały czas dokładnie te same błędne przekonania. I to na tych przekonaniach się skupmy.  
 
Pozdrawiam

Łukasz 2014-03-02

Poleci ktoś dobrą książkę o negocjacjach?

CzarnaStopa 2014-03-02

@Heikinashi. 
 
A ja tu pisz eseje....brawo za komentarz.

Heikinashi 2014-03-04

@ CzarnaStopa 
 
Ciesze się, że podzielasz moje spostrzeżenie :) żeby jeszcze Kobza zrozumiał ...

Bezimienny 2014-03-04

Widać, że nie ma odezwu z email to tutaj napiszę: 
 
Witam, 
 
Od 8 lat byłem libertarianinem lecz zrozumiałem, że jest to szatański 
ustrój, w którym obcy kapitał (a dokładnie duży) może robić co mu się 
podoba. Przeczytałem cały (dosłownie) pana blog i dalej tak sądzę! 
Natrafiłem na postulaty gospodarcze RUCHU NARODOWEGO. RUCH NARODOWY 
jasno mówi, że aby poprawiło się w Polsce, to należy wprowadzić 
"gospodarkę planowaną przez naród!" I wiesz co? Tak logicznej i 
oczywistej rzeczy dawno nie widziałem .Zakłada ona, że to naród 
wybiera co będzie w sklepach. W praktyce to naród wybiera po przez 
swoich przedstawicieli co będzie można kupować i sprzedawać w obrębie 
POLSKI NARODOWEJ I DUMNEJ! Koniec z żydowskim komunizmem! Koniec z 
Żydowskim kapitalizmem, gdzie banda żydowskich przedsiębiorców dyktuję 
nam co mamy jeść i pić! 
 
W dodatku teoria austraicka (wymyślona de facto przez żydów) to wielki 
stek kłamstw. Oto dowód empiryczny: (proszę się jakoś odnieść chodźby 
do jednego podpunktu! Aha?! Nie da się? Oczywiście! 
 
 
1. Bankierzy nienawidzą złota 
 
Wszyscy chyba wiedzą że XIX wiek był nazywany "wiekiem Rothschildów". 
Właśnie oni kontrolowali rynek złota i stali się niewiarygodnie bogaci 
pożyczając złoto rządom. Synagoga Szatana (autor pisze: Money Power) 
zdobyła nad nami całkowitą władzę właśnie dzięki kontroli nad złotem. 
 
Oni kochają złoto ponieważ złoto ma silne działanie deflacyjne, mogą 
obciążyć je odsetkami, mogą wykreować cykl depresji i ekspansji 
gospodarczych, dla nich to dziecinnie łatwe ponieważ zasoby złota 
monetarnego kontrolują całkowicie. 
 
Bankierzy oczywiście nie nienawidzą złota. Europa korzystała ze 
standardu złota przez cały XIX wiek i porzuciła go dopiero w latach 
30-tych XX wieku uciekając przed olbrzymią deflacją Wielkiego Kryzysu. 
Ówczesne ruchy populistyczne zdołały zmusić swoje rządy do porzucenia 
standardu złota, ostrzegały przed jego deflacyjnym działaniem od 
początku. 
 
De facto złoto jest obecnie światową walutą. Ron Paul: "Pieniądz 
oparty na aktywach, jeśli zostanie dobrowolnie i powszechnie 
zaakceptowany, przyniesie nam jedną światową walutę bez menedżerów 
pieniądza, bez manipulantów kreujących cykle gospodarcze z nieodłączną 
inflacją." - Ron Paul, Congressional Record, 13 marca 2001 
 
Dawniej "austriacy" mawiali że rządy nienawidzą standardu złota. Alan 
Greenspan, jeden ze słynnych "austriackich" fanów złota, napisał w 
1966 roku: "niemalże histeryczny antagonizm przeciwko standardowi 
złota jest czynnikiem łączącym wszystkich zwolenników 
interwencjonizmu. 
 
Rząd jest oczywiście wrogiem "austriackiej" szkoły ekonomicznej ale 
kluczowym adwersarzem "Truth Movement" są bankierzy. Więc najlepiej 
coś sprzedać mówiąc że bankierzy tego nienawidzą. 
 
Oni musieli zmierzyć się z trudnościami w sprzedaży tej historyjki 
amerykańskim populistom, między innymi dzięki książce Eustacy'ego 
Mullinsa 'Secrets of the Federal Reserve' któy opisał tam właścicieli 
Rezerwy Federalnej i jak do powstania FED doszło. Mullins opisał 
oczywiście złoto jako ulubiony pieniądz bankierów. 
 
Ed Griffin pomógł rozwiązać ten problem. Napisał on książkę 'the 
Creature from Jekyll Island'. To w zasadzie kopia książki Mullinsa z 
jedną różnicą. Griffin proponuje standard złota jako sposób ucieczki 
przed FED. W ten sposób Griffin wprowadził w błąd miliony ludzi którzy 
uznali że mówi on to samo co Mullins. 
 
2. Rząd jest głównym problemem 
 
To jest główny temat zastępczy "austriackiej" szkoły ekonomicznej. 
"Austriacy", tak jak oficjalna nauka ekonomii, całkowicie ignorują 
potęgę Synagogi Szatana. 
 
"Austriacka" szkoła ekonomiczna przyjmuje niesłychanie naiwne 
podejście do problemu kontroli rynków przez prywatne interesy. 
"Austriacy" zawsze będą wyjaśniać że rządy nie powinny się mieszać do 
gospodarki ignorując monopolistyczne inklinacje wielkiego kapitału. W 
rezultacie "austriacka" szkoła ekonomiczna jest marzeniem miliarderów, 
oni i ich korporacje ponadnarodowe mogą dzięki temu podejściu oprzeć 
się jakiemukolwiek nadzorowi rządowemu. 
 
"Austriacka" szkoła ekonomiczna nawet potrafi obwinić rządy za to że 
dzisiaj to kartele międzynarodowe kontrolują rynki. Dlaczego nie 
obwiniają oni tych, którzy stoją za tymi ponadnarodowymi kartelami? - 
to jest otwarte pytanie. 
 
Uczciwie mówiąc "austriacka" analiza negatywnych skutków wielu 
regulacji i interwencji rządowych jest często trafna. Jednakże 
ignorowanie nieuniknionej walki zarówno w gospodarce jak i polityce 
jest infantylne i naiwne, zarazem niezwykle korzystne dla potężnych 
sił działających w ukryciu. Prawie niemożliwe jest aby ktokolwiek inny 
oprócz tych potężnych sił mógł wymyślić taką doktrynę. 
 
Faktem jest że rządy na całym świecie zostały podporządkowane 
prywatnym interesom które na dodatek są bardzo homogeniczne. Ta 
międzynarodowa koncentracja władzy przeprowadzona przez ultra-bogate 
rodziny bankowe, przez Synagogę Szatana, na pewno jest problemem. 
 
Rząd jest neutralną instytucją powiązaną z Narodem. Niemanipulowana 
opinia publiczna zawsze stanowi instrument nacisku. Jednak jeśli rząd 
oraz opinia publiczna są podporządkowane Synagodze Szatana, rząd może 
stać się instrumentem ucisku. 
 
Niedługo nawet krajowy rząd stanie się zbędny jak przekaże swoje 
kompetencje rządowi światowemu i światowej władzy monetarnej. Narody i 
rządy nigdy dobrowolnie nie zrezygnowałyby z suwerenności. To wszystko 
to zasługa Synagogi Szatana. 
 
3. Manipulacja ilością pieniądza jest głównym problemem 
 
Następny temat zastępczy: manipulacja ilością pieniądza z pewnością 
jest problemem. Koncentrowanie się na tej kwestii pomija o wiele 
większy problem: ODSETKI. 
 
Rząd federalny Ameryki płaci w tej chwili ~700 miliardów dolarów 
rocznie od długu państwowego. Nie ma znaczenia czy płaci się tak 
wielkie kwoty za pieniądz papierowy czy za pieniądz oparty na złocie. 
 
Obecnie przeciętnie płacimy 150.000 dolarów odsetek za 30-letni kredyt 
hipoteczny na 100.000 dolarów. Ten kredyt został stworzony zwykłym 
zapisem księgowym w chwili jego zaciągnięcia. Przeciętnie 45% cen 
wszystkich towarów które kupujemy dla zaspokojenia naszych codziennych 
potrzeb to właśnie koszt kapitału. Jesteśmy niewolnikami odsetek. 
 
Jeśli otrzymujemy kredyt w drodze jego zaksięgowania to powinniśmy 
mieć ten pieniądz bez odsetek ponieważ to jest nasz kredyt a nie 
kredyt banku. 
 
4. Złoto gwarantuje stałą ilość pieniądza 
 
To bardzo dziwne twierdzenie. Znamy standard złota z przeszłości i 
towarzyszące mu koszmarne bańki spekulacyjne. Cykl depresji i 
ekspansji ekonomicznych nie ma nic wspólnego z rodzajem pieniądza 
(fiducjarny czy oparty na aktywach), jest wynikiem manipulacji ilością 
pieniądza w obiegu. 
 
Pomysł że złoto nie może być kreowane i że daje gwarancję 
nienaruszalności ilości pieniądza w obiegu to zwykły nonsens. Historia 
dowodzi że bankierzy rutynowo wyciągali wielkie ilości złota z obiegu 
gospodarczego tylko po to aby w następnej fazie wtłoczyć je do 
gospodarki. 
 
5. Inflacja jest zła 
 
Inflacja z pewnością stwarza problemy dla ciułaczy, wierzycieli czy 
ludzi osiągających stałe dochody. Inflacja jest jednak dobra dla 
dłużników, których jest o wiele więcej niż wierzycieli. Co bardzo 
ważne, inflacja jest związana z postępem gospodarczym. Ludzie, zamiast 
trzymać gotówkę, inwestują i wydają. 
 
Jednostronne podejście "austriaków" do inflacji i promowanie horroru 
deflacji (poniżej) wskazuje że oni demonizują inflację aby deflacja 
wyglądała na strawniejszą. 
 
6. Deflacja jest dobra 
 
To twierdzenie jest niesłychanie korzystne tylko dla ultra-bogatych, 
to tylko oni korzystają na deflacji. Stawia to "austriaków" w złym 
świetle. 
 
"Austriacy" promują dialektykę deflacja - inflacja ze wszystkimi 
paskudnymi implikacjami. Deflacja rujnuje dłużników, sprawia że ich 
długi są coraz cięższe. Deflacja to transfer bogactwa od tych co 
posiadają aktywa do tych co posiadają gotówkę. 
 
Deflacja utrudnia rozwój gospodarczy ponieważ ludzie wolą trzymać 
gotówkę zamiast ją inwestować czy wydawać. 
Deflacja biednych czyni biedniejszymi a bogatych bogatszymi. 
 
7. Nie chcemy powrotu standardu złota, chcemy wolnego rynku walut 
 
To oczywisty nonsens z dwóch powodów: 
 
7.1. Faktycznie idea wolnego rynku pieniądza wygląda atrakcyjnie. 
Gdyby wszystkie konkurujące systemy pieniądza otrzymały takie same 
wsparcie finansowe i propagandowe to zapewne zwyciężyłby Kredyt 
wzajemny oferujący dostęp to kapitału wolnego od odsetek. 
 
Jednakże tylko złoto i być może srebro, jeśli nie będzie innego 
wyjścia, spotka się z uwagą mediów. Na pewno kredyt wzajemny będzie 
aktywnie zwalczany przez Synagogę Szatana. Temu nie przeciwstawi się 
rząd, który stworzył ten "wolny rynek" ponieważ będzie to ingerowanie 
w mechanizm rynkowy. W rezultacie pozostanie tylko złoto. 
 
7.2. Jeśli nastanie "wolny rynek" pieniądza to zadziała Prawo 
Greshama. Zły pieniądz wyprze lepszy. Pieniądz zyskujący na wartości 
będzie przechowywany a do zapłaty będzie się używać pieniądza 
tracącego na wartości. 
 
Wszyscy będą akceptować spadające na wartości pieniądze (poza 
przypadkiem hiperinflacji) ponieważ większość będzie chciała nimi 
płacić a firmy będą musiały je akceptować aby przyciągnąć klientów. 
Firmy nie interesują się ile pieniądz będzie warty za rok. One chcą 
wiedzieć czy mogą ten pieniądz wydać jutro. 
 
Oznacza to że nic szczególnego się nie wydarzy jeśli zostanie 
zaakceptowana propozycja Rona Paula uczynienia złota i srebra 
równoważnym środkiem płatniczym. Ludzie będą nadal płacić biletami 
Rezerwy Federalnej i polować na złoto. 
Poza tym: jeśli mamy wybór pomiędzy kredytem hipotecznym w złocie na 
5% rocznie a Kredytem wzajemnym na 0% rocznie - to co wybrać? 
 
8. "Austriacka" szkoła ekonomiczna jest ignorowana przez massmedia 
 
Prawdą jest że "austriacka" szkoła ekonomiczna jest na uboczu, cieszy 
się jednak uwagą massmediów. Jej znani koryfeusze jak Peter Schiff czy 
Gerald Celente przepowiadają krach. Także Ed Griffin występował w 
godzinach najlepszej oglądalności w telewizorze. 
 
Sędzia Napolitano jest promowany przez Fox News kiedy chce, często 
głosząc "austriacką" propagandę. Dziwne jest że ludzie widząc że nawet 
Fox News promuje "austriaków" nie widzą w tym nic podejrzanego. ` 
 
9. Pieniądz fiducjarny jest zawsze zły 
 
Następny typowy schemat z dialektyki: pieniądz fiducjarny - złoto. 
Problem odsetek jest całkowicie ignorowany. 
 
Papierowy pieniądz wolny od odsetek to zupełnie coś innego, taki 
pieniądz przynajmniej nie cierpiałby z przymusowej inflacji 
wynikającej z ciągłego zwiększania ilości pieniądza. Odsetki nie są 
wprowadzane z powrotem do obiegu, lecz pożyczane. W ten sposób nigdy 
nie ma dość pieniądza aby spłacić dług. W pieniądzu opartym na 
standardzie złota ma to silne działanie deflacyjne ponieważ podaż 
pieniądza nie może rosnąć. Waluta fiducjarna "rozwiązuje" ten problem 
kreując więcej długu i jeszcze więcej odsetek. 
 
Współczesny kredyt wzajemny jest wolny od odsetek. Nawet lepiej: to 
rynek kontroluje podaż pieniądza która wzrasta i spada zgodnie z 
zapotrzebowaniem. 
 
Kredyt społeczny prawdopodobnie inflacyjny ale wszyscy na tym 
skorzystają dlatego że będą wydawać gotówkę pobudzając obieg 
pieniądza. Inflacja będzie stymulować produkcję. 
 
Oni próbują promować ideę że waluty fiducjarne są złe dlatego że podaż 
pieniądza będzie manipulowana. To ma być ostateczny argument 
zabijający jakąkolwiek racjonalną debatę w sprawie systemu 
monetarnego. 
 
10. Problemem jest Rezerwa Federalna (FED, generalnie bank centralny) 
 
Rezerwa Federalna jest tylko objawem problemu a nie problemem. 
Problemem jest fakt że podaż pieniądza jest kontrolowana przez 
Synagogę Szatana, która używa kontroli podaży pieniądza do zniewolenia 
nas odsetkami, rzadkością pieniądza i niekończącym się cyklem recesji 
i ekspansji gospodarczych. 
 
Rezerwa Federalna jest ich narzędziem. Chcemy skończyć z FED ponieważ 
chcemy skończyć z kontrolą podaży pieniądza przez Synagogę Szatana. 
Likwidacja FED to nie jest cel sam w sobie. 
 
"Austriacy" używają hasła walki z FED, zdobywają sympatię i poparcie, 
jednocześnie zapewniają tradycyjnej plutokracji kontrolę nad podażą 
pieniądza. 
 
Ogólnie powiem tak. W XX wieku oni skonstruowali dialektyczny spór 
pomiędzy lichwiarskim monopolistycznym kapitalizmem a zapoczątkowanym 
przez żydowskich rewolucjonistów komunizmem po drodze niszcząc 
wszelkie alternatywy (alternatyw jest sporo). 
 
W kontekście polityki monetarnej dzisiaj podsuwają nam: 
 
- keynesizm - obciążanie rządów wiecznym długiem i wieczną lichwą w 
zamian za możliwość używania pieniądza, albo 
- "austriacką" strategię oszczędnościową - wyssanie z gospodarki 
pieniądza co pozwoli zaoszczędzić rządom i ludowi na lichwie w zamian 
prowadząc do paraliżu całej gospodarki opartej na komercyjnej wymianie 
wskutek spadku ilości pieniądza, jak to się teraz dzieje w Grecji i 
innych krajach. 
 
Tak jak w przypadku komunizmu i monopolistycznego kapitalizmu, tutaj 
nie ma żadnego trzeciego rozwiązania. Ten dialektyczny spór to 
oczywiście manipulacja. Obydwa te rozwiązania oparte są na dogmacie o 
przywileju tworzenia publicznego pieniądza, któremu sankcję ważności 
daje całe społeczeństwo (można nim płacić podatki) przez prywatny 
kartel bankowy. Od tego publicznego pieniądza prywatny kartel 
finansowy ma prawo pobierać lichwę i inne dziwne prowizje. To 
całkowicie niezrozumiała i dramatycznie niesprawiedliwa PATOLOGIA. 
 
Jestem świadomy że jest to głupi argument bezsilnych ludzi, niemniej 
dla porządku o tym wspomnę. Taki mechanizm funkcjonowania systemu 
bankowego jest nawet sprzeczna z prawem. Artykuł 227.1. Konstytucji 
3RP mówi że: "Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. 
Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i 
realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za 
wartość polskiego pieniądza." 
 
Każdego dnia roboczego tysiące razy prywatny kartel bankowy łamie ten 
przepis Konstytucji emitując własne pieniądze ex nihilo. Bezgotówkowe 
złotówki tworzone przez prywatny kartel bankowy mają taką samą moc 
zwalniania ze zobowiązań jak złotówki emitowane przez NBP. Prywatny 
bank może pożyczyć złotówki (czyli: stworzyć złotówki z niczego) 
którymi to złotówkami można zapłacić podatki. Czy to jest normalne? 
Oczywiście prywatny kartel bankowy stworzy złotówki i będzie wymuszać 
od nich LICHWĘ. 
 
W talmudycznej doktrynie finansów pieniądze tworzone przez prywatny 
kartel bankowy nazywa się uczenie "substytutami pieniądza", jest to 
jednak fikcja bo służą one jako pieniądz, mają taką samą moc jak 
złotówki emitowane przez NBP a w gospodarce tego fałszywego prywatnego 
quasi-pieniądza jest wielokrotnie więcej niż legalnego pieniądza 
emitowanego przez NBP. 
 
Nie jest prawdą że prywatny kartel bankowy pożycza tylko pieniądze 
zgromadzone w formie depozytów. W chwili udzielania pożyczki/kredytu 
prywatny bank tworzy pieniądze co w wymiarze rachunkowym 
odzwierciedlone jest wzrostem sumy aktywów i pasywów konkretnego 
banku. Nikt inny tego nie potrafi. Normalny pożyczkodawca zamienia 
tylko jedną pozycję aktywów (np: gotówka) na inną pozycję aktywów (np. 
wierzytelności z tytułu pożyczek). 
 
Proces ten jest jakoś wyjaśniony w polskojęzycznej Wikipedii 
(pl.wikipedia.org Pierwsze akapit 
z tego hasła cytuję: 
 
"Banki komercyjne mają zdolność emisji pieniądza bezgotówkowego - w 
literaturze przedmiotu określanej jako proces kreacji pieniądza 
bezgotówkowego. Pieniądz bezgotówkowy występuje w gospodarce w postaci 
zapisów na kontach bankowych. Emitują go banki komercyjne, głównie w 
formie udzielania kredytów bankowych swoim klientom. Pieniądz ten jest 
traktowany, w teorii i praktyce, tak jak gotówka. Jedynym sposobem 
zwiększenia całkowitej wartości nominalnej pieniądza bezgotówkowego 
banków komercyjnych jest zwiększenie zadłużenia w bankach. Każda 
spłata rat kapitałowych jest równoważna trwałemu wycofaniu pieniądza o 
takiej samej wartości nominalnej z obiegu gospodarczego. Odsetki od 
długu traktowane są jako przychód banku i wchodzą ponownie do obiegu 
gospodarczego, jako jego wydatki (wynagrodzenia, koszty 
eksploatacyjne, podatki, dywidendy). (...)" 
 
To jest właśnie bezpośrednie naruszenie Konstytucji 3RP. 
 
W ten właśnie sposób prywatny kartel bankowy, emitując swój prywatny 
quasi-pieniądz udający legalny pieniądz zdefiniowany w Konstytucji, 
wymuszając od tego prywatnego pieniądza lichwę, pasożytuje na 
społeczeństwie.

Coffe 2014-03-05

Janku, planuję większe zakupy książek Twojego wydawnictwa. Wiem, że lada dzień mają wyjść ebooki. Możesz zdradzić tytuły książek, które ukażą się w wersji elektronicznej?

Łukasz 2014-03-05

@Bezimienny 
odpowiem na jeden z Twoich akapitów - "5. Inflacja jest zła". 
 
 
"Inflacja jest jednak dobra dla dłużników, których jest o wiele więcej niż wierzycieli. " 
Jeśli kredytodawca chce zarobić 10%, to da Ci kredyt (w uproszczeniu) 10% + inflacja. Jeśli inflacja wyniesie 3% to da Ci kredyt na 13%,jeśli 5% to na 15% 
 
 
 
"Co bardzo ważne, inflacja jest związana z postępem gospodarczym. Ludzie, zamiast trzymać gotówkę, inwestują i wydają." 
Inwestycje biorą się z oszczędności, nie z konsumpcji.  
Odpowiem anegdotą, może trochę długą, ale mam nadzieję, że ciekawą i że doczytasz do końca. 
 
Jest dwóch braci, rozrzutny i roztropny. Oboje odziedziczyli sumę, przynoszącą dochód 200 tys. zł rocznie. 
 
Rozrzutny ma kilka samochodów, podróżuje, obwiesza żonę brylantami. Wkrótce wyczerpie kapitał. Cóż z tego, skoro konsumpcja jest cnotą, a nie oszczędzanie. 
 
Roztropny wydaje 100 tys. zł nie ruszając kapitału. Ludzie uważają, że dostarcza on połowę mniej zatrudnienia niż Rozrzutny. 
Roztropny pozostałych 100 tys. nie składa w materacu. Deponuje je w banku albo inwestuje. Jeśli złoży je do banku to bank pożyczy je firmom jako kapitał obrotowy albo kupi papiery wartościowe. Innymi słowy, Roztropny bezpośrednio lub pośrednio zainwestuje swoje pieniądze. Każde takie wykorzystanie wprowadza do obiegu tę samą ilość pieniędzy i daje takie samo zatrudnienie, jak identyczna kwota wydana na konsumpcję.  
 
Mijają lata, Rozrzutny jest bez grosza. Roztropny nie tylko zapewnia więcej niż kiedykolwiek miejsc pracy (ponieważ dzięki inwestycjom wzrosły jego dochody) - jego inwestycje przyczyniają się do tego ,że miejsca pracy są lepiej płatne i produktywniejsze. Jest bogatszy - ma większy kapitał i większe dochody. Mówiąc krótko - dodał coś do zdolności produkcyjnej narodu. Rozrzutny tego nie zrobił.

CzarnaStopa 2014-03-07

@Bezimienny 
 
Co to jest gospodarka planowana przez naród? to jest twoim zdaniem gospodarka którą będą planować władze wybrane przez naród? Bo ja to pojęcie rozumiem inaczej "gospodarka planowana przez naród", to taka, która w której cały naród podejmuje decyzję, co jest na rynku, czyli podaż dostosowuje się do popytu. Gdzie popyt to wypadkowa chęci zakupowych całego społeczeństwa. Ale chwileczkę, czy to nie jest właśnie wolny rynek? Bo jeśli to planista wybrany przez naród ma decydować o tym jaki produkt znajdzie się na półkach, to ja dziękuję za takie coś. Za kogo ty się uważasz, że możesz mi zabronić kupienia np. coca coli, albo zagłosować na kogoś, kto mi tego zabroni? Na wolnym rynku to ja decyduję, co będę jeść czy pić, a jeśli chcę komuś oddać tą władzę, to oddaję ją komu chcę - mamie, żonie, sąsiadowi Józkowi, albo "bandzie żydowskich przedsiębiorców" 
 
1. To jest oczywiste, że bankierzy kochają złoto, ale nie jako pieniądz. Bez standardu złota są w stanie robić te wszystkie machloje i potem za zarobioną kasę kupować złoto, bo więdzą, że ma realną wartość. 
 
2. Szkoła obwinia rządy, bo tylko rządy są w stanie tak wyregulować rynek, żeby te kartele mogły istnieć. Masz racje, że Ci co stoją za kartelami nie są bez winy, bo dawali w łapę, bo lobbowali. Pomija się winę korporacji, bo nie one są przyczyną, po prostu wykorzystują możliwości. Przyczyną jest możliwość wtrącania się do gospodarki rządów. Więc chodzi ostatecznie o to, żeby Państwo zajęło się sądami, policją i wojskiem - niczym więcej i dojdziemy sytuacji, że nie będzie komu dać w łapę i u kogo lobbować, więc wielkie korporacje będą musiały zacząć walczyć na równych zasadach, na wolnym rynku. To tak jakby zabrakło nagle wszystkich kobiet, jak nie zostaniesz gejem to nie poruchasz. Dlaczego np. BP ma taką "władzę"? Myślisz, że gdyby każdy mógł handlować ropą na podwórku, to BP byłoby tak silne? Kto wydaje koncesje na obrotem paliw - Państwo, czy BP? 
 
3. Jest różnica, czy państwo płaci odsetki za pieniądz złoty, czy papierowy. Jeśli płaci za pieniądz złoty, to musi ściągnąć od obywateli kwotę na spłatę długu i na odsetki. W przypadku pieniądza papierowego dowalono obywatelom dodatkowo podatek emisyjny. Jeśli chodzi o dopieprzanie się do odsetek, to znów jest wchodzenie z butami w czyjeś życie. Nie odsetki, kredyty, produkty bankowe są złe, tylko złe jest ich wykorzystanie. Jeśli mam do zrobienia interes - dziś inwestuje 100 000zł, jutro wyciągam 200 000zł, ale potrzebuję kapitału za 5 min, a go nie mam, to opłaca mi się wziąć kredyt nawet na 50% na dzień. Ale jeśli biorę kredyt na nowy telewizor, to oczywiście czynie siebie biedniejszym. Pozwól być idiocie idiotą.  
 
4. Żeby wywołać bańkę spekulacyjną i po nich krach, trzeba postąpić na odwrót, najpierw wpompować Pieniądze na rynek, a potem go z niego ściągnąć. Dla jasności - standard złota - Pełne pokrycie pieniądza w złocie. Co oznacza, że żeby wydrukować pieniądze trzeba "zdobyć" określoną ilość złota. Oczywiście rolą państwa jest pilnowanie, żeby nie robić przekrętów - bank pozyskuje x złota, a drukuje 3x pieniędzy. Właśnie na takich przekrętach odbywało się pompowanie baniek w czasach parytetu złota. Stany Zjednoczone, nie zniosły złotego pieniądza, tak dla jaj, tylko okazało się, że w skarbcach jest mniej złota, niż dolarów w obiegu. Dlaczego? Bo pomimo, że miały parytet, to przy emisji pieniądza, nie do końca go stosowały, ale to już jest oszustwo. De facto Stany zjednoczone zniesieniem parytetu złota ogłosiły niewypłacalność (takie państwowe bankructwo), ale, że były mocarstwem nikt nie podskoczył. I teraz zastanów się, jak łatwiej stworzyć bańkę i następnie kryzys? uruchamiając drukarki (dzisiaj wpisując daną kwotę, po stronie aktywów w komputerze), czy pozyskać złoto i wydrukować równowartość pieniądza. Drugi sposób, jest nieefektywny, bo jeśli państwo stoi na straży prawa(nie ukradniesz), to musisz, to złoto kupić, a że pieniądz jest certyfikatem, na złoto, to de facto kupujesz złoto za złoto. Ewentualnie możesz kupić kopalnie, ale to też jest dużo droższe od "drukowania". 
 
5. Inflacja została wytłumaczona. Dodam, że podałeś grupę ludzi którzy otrzymują stałe dochody, jako dyskryminowanych, przez inflacje - to chyba całkiem liczna grupa nie sądzisz? 
 
6. Wcale nie dyskryminuje dłużników. O ile pożyczasz pieniądze o niskiej wartości, to oddajesz o wyższej - racja. Ale koszty życia Ci spadają, Poza tym w warunkach deflacji masz dużo niższe oprocentowania. A jeśli nawet jest tak jak mówisz, to w zasadzie dobrze, bo ludzie będą zniechęcani do kredytów, a zapożyczać się będą inwestorzy, którzy wkalkulują sobie koszty kredytu i zarobią na tym tak czy siak. 
 
7. Jak synagoga szatana może zwalczać kredyt wzajemny, bez udziału państwa? Dzisiaj jest problem z kredytami wzajemnymi, właśnie z powodu regulacji, jakie nakłada na nas państwo. 
 
"Oznacza to że nic szczególnego się nie wydarzy jeśli zostanie  
zaakceptowana propozycja Rona Paula uczynienia złota i srebra  
równoważnym środkiem płatniczym. Ludzie będą nadal płacić biletami  
Rezerwy Federalnej i polować na złoto." 
 
Tak ludzie będą płacić biletami rezerwy federalnej, ale dlatego, że są mniejsze i lżejsze od złota. Jeśli wprowadzony zostanie uczciwy parytet złota, to będzie oznaczało, że mając 100dolców, masz równowartość ich równowartość w kieszeni.  
 
8. No podałeś 2 przykłady. A ilu jest pseudo ekonomistów w mediach. Poza tym, jak już ktoś jest zapraszany, to po to, żeby go wyśmiać, zakrzyczeć. Zobacz programy z Peterem Schiffem jak przewidywał kryzys. Albo programy z Jankiem i Guzem. Guz podawał kompletnie idiotyczne argumenty, sprzeczne z ekonomią(nie tylko austryjacką, ale też mainstreamową), ale pewnie w oczach mas zmasakrował Janka.  
 
9. Pieniądz fiducjany, jest zły, bo daje możliwość manipulowania podażą. Gdyby nie system rezerwy częściowej i dodruk pieniędzy przez państwo, to pieniądz fiducjarny byłby prawie tak dobry jak złoty. I masz racje system rezerwy częściowej jest zły, ale tu się nie różnisz z austryjakami. Pieniądz złoty wyeliminowałby problem rezerwy częściowej. 
 
10. Ok możesz powiedzieć, że podaż pieniądza jest sterowana przez synagogę szatana, ale właśnie dlatego, że oni kierują FEDem. A FED jest dlatego zły, że nie ważne, kto go kontroluje, Syjoniści, Polscy nacjonaliści, czy smurfy. Problemem jest to, że podaż pieniądza jest kontrolowana, tak jak napisałeś, a nie powinna. 
 
 
Jestem wstrząśnięty sposobem myślenia socjalistów. Oni wszyscy dają sobie prawo do kierowania moim życiem, moimi wyborami i wpieprzania się miedzy mnie a firmy, których produkty chcę konsumować. Rożnica między nimi jest tylko jedna, każdy uważa, że to ich wódz pokieruje moim życiem najlepiej. Dlaczego myślicie, że macie moralne prawo, żeby kazać mi kupować Polskie produkty, a zakazywać kupować niemieckie, albo na odwrót, w zależności od tego jakie barwy przywdziewacie. A najgorsze jest, to, że my wszyscy musimy się zrzucać na ich pensje, bo inaczej, poniesiemy konsekwencje prawne. Czy to nie powinno być tak, że oni ponoszą konsekwencje prawne, jeśli wymuszają na mnie kupno jogurtu takiego, a nie innego. Ostatnio "artyści" napisali list do premiera, żeby dał miliard złotych, czy tam euro na Ukrainę, pieprzeni socjaliści, jak komuś leży na sercu los Ukrainy, to się robi zrzutkę, a nie zabiera kasę innym. I potem się taki jeden z drugim chwali jak to dużo zrobił dla Ukrainy bo podpisał list - paranoja. Świat stoi na głowie, a człowiek, chce po prostu sobie żyć.

kobza 2014-03-13

@Bezimienny - ty tak na niby, czy na serio? buahahahahaha 
 
@47 "Nie ma to, żadnego znaczenia, jeśli stworzymy Państwo wolne gospodarczo z konkurencją, z kapitalizmem tym prawdziwym, to Te wszystkie grupy same znikną. Bo nie będą mogły istnieć. I wszystkie twoje rozważania znikną wraz z tym.." 
 
Gdybyś zrozumiał to co pisałam o budowaniu wolnego rynku, to nie pisałbyś glupot - widzę, ze myslenie boli.

Robert Przygoda 2014-04-01

Dużo wartościowych, praktycznych porad na temat nieruchomości. Cieszy mnie, że przewija się w audycji ( chyba w pozytywnym świetle ) temat nieruchomości gruntowych. Świetne uwagi Jana co do tego tematu. A co do nieruchomości przekredytowanych - no cóż szkoda że właściciele wola kłopoty niż pomoc. Sam zajmuję się tym tematem jako inwestor. Właściciele takich nieruchomości mogą pozbyć się kłopotu a nabywca chętnie ją kupi i na tym jeszcze nieźle zarobi.

Dodaj komentarz...

Jan Fijor

Współzałożyciel szkoły biznesu ASBIRO, przedsiębiorca i podróżnik, który w czasie stanu wojennego wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 17 lat. Były barman, pośrednik nieruchomości, agent ubezpieczeniowy i makler. Obecnie, oprócz działalności w szkole ASBIRO, zajmuje się publicystyką oraz jest właścicielem wydawnictwa Fijorr Publishing.

Prowadzi audycję na żywo Jan Fijor zaprasza w którym przedstawia punkt widzenia przedsiębiorcy. W środy o 21.00

Medale:

Program miesiąca
złoty!

Prowokator miesiąca
złoty!
Inne audycje tego autora:




Jan Fijor - Delta? Nie latam (7) - 5 tygodni temu




Więcej audycji...


Jan Fijor - Roboty kradną pracę? (24) - 3 miesiące temu


Jan Fijor - A narzekam sobie dzisiaj (19) - 4 miesiące temu


Jan Fijor - Najbogatsi ludzie rotują (15) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - O lewackim Hollywood (6) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Spotkam się z Trumpem (23) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Nowe obywatelstwo Janka (6) - 5 miesiące temu

Jan Fijor - Milion plus (17) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Powrót z Białorusi (3) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Wolny monopol (22) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Prezydenci USA (13) - 6 miesięcy temu




Jan Fijor - Telenovela (7) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Raport z Liberlandu (19) - 8 miesięcy temu




Jan Fijor - Oszukańczy Wolontariusz (18) - 9 miesięcy temu


Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (3) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (7) - 10 miesięcy temu

Wielki szwindel na mieszkaniach (19) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - O palancie z Kontestacji (35) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Szarańcza w Malawi (20) - 11 miesięcy temu



Jan Fijor - To Polacy Panie Kolonko (21) - ponad rok temu





Jan Fijor - TRUMP (34) - ponad rok temu

Dlaczego Janek nie kupił złota? (22) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jak znaleźć sponsora (9) - ponad rok temu




Jan Fijor - Skok na OFE 2.0 (29) - ponad rok temu


Jan Fijor - Pranie pieniędzy na dom (34) - ponad rok temu

Jan Fijor - Jak w grudniu 81 (40) - ponad rok temu


Jan Fijor - Illinois vs Oklahoma (20) - ponad rok temu



Komu Kaczyński zrobi dobrze? (23) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jednak się walnęliśmy (12) - ponad rok temu


Jan Fijor - Super Kandydatka z PO (8) - ponad rok temu

Jan Fijor - Silk Road (14) - ponad rok temu

Obsługa klienta wg Janka (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - Same niedobre rzeczy (10) - ponad rok temu


Bierzcie zasiłki (31) - ponad rok temu










Jan Fijor - Podatek katrastrofalny (10) - ponad rok temu

Jan Fijor - Pomysły na biznes (7) - ponad rok temu


Jan Fijor - o tematach z debaty (18) - 2 lata temu


Jan Fijor - Wybory (19) - 2 lata temu


Nie ma gotówki i nie będzie (24) - 2 lata temu



Jan Fijor - Jak umarł Tuwim (11) - 2 lata temu


Jan Fijor - O pisaniu książek (29) - 2 lata temu


Jan Fijor - Franek (14) - 2 lata temu


Jan Fijor - Putin Austriakiem? (18) - 3 lata temu

Jan Fijor - Lekcja historii (14) - 3 lata temu




Jan Fijor - Motywy (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - O wizycie Stockmana (16) - 3 lata temu

Jan Fijor - Złoto (9) - 3 lata temu




Prywatyzacja wg Janka Fijora (14) - 3 lata temu


Kierowcy LPG są dyskryminowani (13) - 3 lata temu





Wolny rynek — wprowadzenie (38) - 3 lata temu





Jan Fijor - Buthan (17) - 3 lata temu




Jan Fijor - Emp@tia (5) - 3 lata temu


Jan Fijor - Łukraina (18) - 3 lata temu


Nakręcony prywatyzacją (52) - 3 lata temu


Słuchacz w długach (30) - 3 lata temu

Jan FIjor - Rock and Roll (15) - 3 lata temu

Jan Fijor - Dyskryminacja (27) - 3 lata temu



Bitcoin to tylko zabawka! (87) - 4 lata temu

Bardzo smutny Janek (47) - 4 lata temu

Wywiad z Markiem Klugmannem (40) - 4 lata temu

Rzecz o kontroli czynszów (14) - 4 lata temu

Janek zbankrutował (20) - 4 lata temu


Blacha wie co mówi (37) - 4 lata temu

Fijor idzie w politykę (37) - 4 lata temu

Ostro (63) - 4 lata temu



Banki, samochody, podręczniki (28) - 4 lata temu


Służba zdrowia za oceanem (22) - 4 lata temu

Czy okienko blokuje kolejkę? (65) - 4 lata temu

Czy istnieje strata społeczna? (24) - 4 lata temu


Czy alkoholik jest racjonalny? (61) - 4 lata temu


Czym jeździ milioner? (21) - 4 lata temu

Jan Fijor - Jak wybieram akcje (15) - 4 lata temu


Jan Fijor - Emeryty (40) - 4 lata temu

Jan Fijor- Zmęczenie bogactwem (28) - 4 lata temu


Jan Fijor - Kto mi wisi? (58) - 4 lata temu

Na co nam służby specjalne? (17) - 4 lata temu


Jan Fijor - Geje są jak SB (50) - 4 lata temu

Jan Fijor - O dwóch burakach (20) - 4 lata temu

Jan Fijor - Długi (117) - 4 lata temu


Bogaty może dłużej (48) - 4 lata temu


Komentarze pomysłów na biznes (32) - 4 lata temu

Co Janek zrobił z ogórkami? (37) - 4 lata temu




Jan Fijor - SKOK (15) - 5 lata temu



Jan Fijor - Rozmowy na Jetlagu (19) - 5 lata temu


Jan Fijor - Ja się wycofuję (20) - 5 lata temu


Robimy gospodarstwo? (70) - 5 lata temu



Jan Fijor - Wyjazdy (53) - 5 lata temu





Jan Fijor - Broni Amber Gold (78) - 5 lata temu


Jan Fijor - W kraju dziadów (27) - 5 lata temu




Jan Fijor - Oba maży da (30) - 5 lat temu

Jan Fijor - Karty kredytowe (19) - 5 lat temu



Jan Fijor - pośrednicy (23) - 5 lat temu


Czy celnicy to kretyni? (23) - 5 lat temu

Jan Fijor - Unikać euro i eko (26) - 5 lat temu

Jan Fijor - Knajpy w Zakopanym (29) - 5 lat temu




Jan Fijor - Powrót z Azji (15) - 5 lat temu



Jan Fijor - dochód pasywny? (21) - 5 lat temu


Jan Fijor - Putinizacja (38) - 5 lat temu

Jan Fijor - To już 6,12 (26) - 5 lat temu










Jak sprzedawać dom? (20) - 6 lat temu

Boeing, monopol i korupcja (52) - 6 lat temu


Oburzeni (11) - 6 lat temu


Książki ekonomiczne (21) - 6 lat temu

Podatek Buffeta (8) - 6 lat temu

Dlaczego nas nie lubią? (31) - 6 lat temu

Portugalia (17) - 6 lat temu

Wy ćwoki (15) - 6 lat temu

Jan Fijor: Czy brać kredyt? (4) - 6 lat temu






Przygody Janka w Rosji (10) - 6 lat temu

Co tam w Norwegii słychać (38) - 6 lat temu



Jan Fijor o gejowych (50) - 6 lat temu

Jan Fijor o pracy po maturze (39) - 6 lat temu


Co boli Janka F.? (14) - 6 lat temu


Fijor zatrzymany w Kolumbii (11) - 6 lat temu


Kto to jest biedny człowiek (18) - 6 lat temu

Kto to jest człowiek biedny (6) - 6 lat temu


Żona milionera (10) - 6 lat temu





Afryka Afryka (27) - 6 lat temu

Czego nie wiem Janek Fijor (9) - 6 lat temu


Janek o szpitalach (7) - 6 lat temu



Dalsze relacje z Kaliforni (17) - 7 lat temu

Fijor w Californi (17) - 7 lat temu


Prawo spadkowe (6) - 7 lat temu

Się SANEPIDowi oberwało (9) - 7 lat temu




O wyborach w ameryce (21) - 7 lat temu





O gatunkach, które wymierają (14) - 7 lat temu




O "wygranych" na loterii (15) - 7 lat temu

Służba zdrowia ciąg dalszy (26) - 7 lat temu











Państwowe akcje (20) - 7 lat temu


Ubezpieczalnia pilotów TV (2) - 7 lat temu

Jan Fijor o USA (33) - 7 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Montaż Anten Warszawa - - 20.00
klimatyzacja centrum - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
Przeprowadzki Międzynarodowe - - 25.00
WordPress Developer - - 39.00
Suplementi.pl - Odżywki i suplementy - - 20.00
Chwyty Gitarowe - - 30.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt