Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Nie
20:00
Firma na emigracji
Pon
21:00
Wydanie Główne: Dziś z powodów logistycznych wywołanych przez święta, musimy odwołać audycję.
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (20)
7 dni temu
O strajku nauczycieli
Garść przemyśleń i wspomnień Janka oraz długa rozmowa ze słuchaczem Pawłem.
Wydanie Główne (1)
6 dni temu
Czy będą matury?
Nauczyciele nie ustępują. 1mln nowych policjantów w Wenezueli. Jak siać? Prywatyzacja edukacji. Zarobki lekarzy. Czy rząd wyłączy UBERa i inne aplikacje. Kto popiera protest taxi?
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2014-09-18

Sprzedaż - Część 2/2

Nadający:

Opowiem o tym jakie metody sprzedaży działają u mnie, jak definiuję cenę i odnoszę się do niej w negocjacjach. Kiedy e-mail sprzedaje i jak to wykorzystać. Dowiedzie się dlaczego polecam sprzedaż relacyjną, jak doskonalić umiejętności sprzedażowe i jakie książki warto przeczytać…

KOMENTARZE

Ernest 2014-09-18

Oczywiście w opisie powinno być "dowiecie się" :) 
 
Zachęcam do aktywnego komentowania pod audycją, możecie też pisać na wokolbiznesu@gmail.com

RAdesign 2014-09-19

Zgrabnie zebrane podstawy. Dzięki.

Ninja 2014-09-21

Jeszcze nie słyszałem by tak użyteczne audycje były określanie jako za długie :-) 
Pozdrawiam i czekam na następną.

Ernest 2014-09-21

@2 Proszę bardzo :)

Ernest 2014-09-21

@3 No i zostałem zdemaskowany :) 
 
Sprzedaż część 1 i 2 to była pierwotnie jedna audycja trwająca ponad 80 minut, natomiast ze względu na kłopoty z gardłem zdecydowałem się ją podzielić i to był dobry ruch, bo dzień po nagraniu znowu odjęło mi mowę i trwało to prawie tydzień - słychać mój zmutowany głos na początku audycji Sprzedaż 2, do której początek dogrywałem osobno, w ten czwartek :) 
 
Dziękuję za wysłuchanie i komentarz :)

RAdesign 2014-09-21

Na pewno zdecydowanie lepiej sprzedaje się relacyjnie, bo faktycznie wtedy się sprzedaje. Najlepiej drogie rzeczy. 
Ale bywa czasem, że na dobrą sprawę wydaje się nam, że sprzedajemy bo jesteśmy świetni i mamy świetne produkty. 
A potem następuje "reality check" i zjazd w dół. 
Mój kolega sprzedaje sprzęt rolniczy typu ciągniki po 800 tysięcy. 
Jeszcze dwa lata temu dość ostro negował moje uwagi, że myli powody, dla których mu świetnie idzie. Zapewne sute prowizje miały w tym swój udział. 
A potem był zjazd w dół i przez pół roku nic nie sprzedał, a ogólnie sprzedaż spadła mu kilkukrotnie. 
Powód ? Dotacje się skończyły....no i rynek się nasycił. =) 
Niestety kolega tak był przywiązany do swojego ego sprzedawcy, że nie mógł zrozumieć, że głównym powodem koniunktury były właśnie te dotacje. No i zabolało go niestety, w porę nie zmienił branży, i teraz ma pracę bez efektów. 
 
Przydała by się taka audycja bardziej na poważnie, na temat pojęcia wartości rzeczy i rzeczywistej oceny własnych możliwości jako sprzedawcy. Jest to niestety bardzo trudne, bo każdy obdarzony rozumem i zmysłem krytycznym sprzedawca cały czas balansuje na granicy niepewności i konsekwencji moralnych. Bo jednak wypada wierzyć w produkt, a często jest to trudne, i sprzedawca wie, że sprzedaje szajs. 
 
Z drugiej strony, inny przykład - sprzedawca wie, że sprzedaje dużą wartość, ale w powszechnym mniemaniu klienci mu nie wierzą, ze względu na, nazwijmy to - "mądrość ludową". 
Chodzi o różnice cenowe usług architektów w projektach na zamówienie a projektach typowych. 
Dumping typówek jest prawdziwą zmorą branży, mimo, że zawsze cena typówki jest kłamstwem, to utrwala w narodzie przekonanie, że projekt domu powinien kosztować "1500 zł". 
Mimo to często okazuje się pod koniec procesu projektowego, że usługa na zamówienie to potężna oszczędność - materiałów, kosztów użytkowania (zaprojektowane indywidualnie rozwiązania typu energooszczędność i energoefektywność), oszczędność czasu i nerwów (nadzór) oraz komfort użytkowania domu zaprojektowanego pod gusta i zwyczaje inwestora. 
Zajmuję się zagadnieniem tzw. cost-effiecency w budownictwie, i widzę, że nawet typowa pozornie wysoka stawka projektowa typu 4-6% (rynek niemiecki czy francuski) daje lepszą "kosztoefektywność" niż pozornie tani projekt typowy rzeczywistości polskiej. Dlaczego ? Bo płacisz architektowi, a on w ramach tej stawki szuka oszczędności na procesie projektowym i budowlanym! 
 
U nas niestety sprzedawca usług architektonicznych nie może się przebić przez mur korzyści krótkoterminowych, które kuszą klientów, i kretyńskich akcji dumpingowych projektów typowych (billboardy typu "projekt domu za 1500zł"). 
Inwestorzy są uparci i wobec takiej "mądrości ludowej" zazwyczaj zakładają, że architekt próbuje ich oszukać, bo typówka utrwaliła im przekonanie, że projekt to kosztuje 1500 zł. 
 
I jak tu sprzedawać w takiej sytuacji ? =)

Ernest 2014-09-22

@6 Bardzo ciekawe spostrzeżenia dotyczące maszyn rolniczych. 
 
Co do audycji na temat wartości, to mam taką intuicję, że dla każdego trochę inne rzeczy przedstawiają wartość i tą umiejętnością handlowca powinna być identyfikacja co jest wartością dla jego Klienta. Możliwe, że rozwinę ten temat. 
 
Jeśli chodzi o rzeczywistą ocenę własnych możliwości, to jest to proces złożony i wymaga m.in. dużego wglądu w siebie, co nie jest procesem łatwym - wiele osób bez odbycia treningu intrapsychicznego (intrapersonalnego) nie potrafi przyjrzeć się sobie z odpowiedniej perspektywy. Ja bym to ograniczenie zaliczyl do typowo mentalnych ograniczeń. 
 
 
Jeśli chodzi o sprzedaż projektów architektonicznych na indywidualne zamówienie, to podszedłbym do tego tematu mniej więcej tak: 
 
1. Ustaliłbym, czy inwestor buduje dom dla siebie, czy jako inwestycje na sprzedaż. Jeśli jako inwestycje, to interesuje go cięcie kosztów na każdym etapie procesu, a efektywność energetyczna budynku nie ma dla niego znaczenia - on nie będzie ponosił kosztów eksploatacji budynku, a świadectwo charakterystyki energetycznej zorganizuje takie, że budynek będzie wyglądał na oszczędny (na papierze). Tym typem Klienta bym się długo nie zajmował - on maksymalizuje zysk krótkoterminowo. 
 
2. Jeżeli natomiast Klient planuje budowę domu rodzinnego, na pokolenia, to moim zdaniem jest to Twój docelowy Klient. W takim przypadku ja postawiłbym na kilka rzeczy: 
 
a) analiza potrzeb/analiza sytuacji - dlaczego buduje dom, dla kogo, na czym mu zależy, ile pokoleń ma zamieszkiwać ten dom, ile czasu ten dom ma posłużyć itp. - w toku takiej analizy powinny ujawnić się rzeczy ważne dla niego takie jak: bezpieczeństwo domu, stabilność konstrukcji, niskie koszty eksploatacji, oraz kwestie emocjonalne typu: "zawsze marzyłem o domu" itp. Kluczem jest zadać Klientowi takie pytania, które naprowadzą go na kwestie, które dotyczą tego jaką wartość dodaną ma indywidualny projekt architektoniczny - po pierwsze to go zaangażuje, po drugie uwidoczni rzeczy na których mu zależy, a których być może do tej pory nie nazwał... 
 
b) prezentacja: powinna ona odnosić się do kwestii, które omówiliście w punkcie "a", ale co ważne powinna być ona naszpikowana wykresami, liczbami, tabelkami - prostymi, ale dającymi do myślenia. Może to być np. porównanie kosztów ogrzewania domu ocieplonego z porothermu i domu nieocieplonego w odniesieniu do obecnych cen mediów, w perspektywie długoletniej (10 lat, 1-2 pokolenia). Prezentacja może pokazywać kwestie zagospodarowania przestrzeni poprzez porównanie skosów na poddaszu w projektach katalogowych i indywidualnych. Prezentacja może pokazywać porównanie kosztów wykonania dachu o bryle indywidualnej vs. dachu o bryle powiedzmy bardziej skomplikowanej z projektu gotowego. Trzeba wskazać wszystkie przewagi projektu indywidualnego z uwzględnieniem szczególnego nacisku na kwestie omówione w punkcie "a". Fajnie byłoby to wzbogacić jakimiś twardymi danymi od Klientów mówiących o tym, że projekt domu zakładał np. koszty ogrzewania na poziomie X i faktycznie wynoszą one X lub mniej, podczas gdy w projektach gotowych te dane znacznie odbiegają i okazuje się, że budynek wymaga dodatkowych 50% energii do ogrzania. 
 
Cenę należy podać na końcu, ale trzeba się spodziewać, że będzie ona budziła opór, wobec czego od razu trzeba odpowiedzieć Klientowi na pytanie "Co zyskam inwestując w indywidualny projekt?". Taką odpowiedzią będą dane dotyczące np. okresu zwrotu inwestycji w droższy projekt, następnie oszczędności na procesie budowlanym, oszczędność w skali dekady lub pokolenia - można to ubarwić wykresem obrazującym przyrost cen mediów w ostatniej dekadzie (bo jest oczywiste, że zdrożeją w przyszłości) i pokazać jak dziś dokładając kwotę X możemy osiągać oszczędności. Ktoś może powiedzieć, że jak media zdrożeją, to on wtedy wyłozy kwotę X, ale przecież mamy inflację, wartość odtworzeniowa nieruchomości też się zwiększa, więc dziś kwota X, może za 10 lat oznaczać kwotę 3-krotnie większą. 
 
Uważam, że masz świetne pole do popisu w swojej branży, ale musisz złapać kontakt z Klientem, bliższy niż konkurencja. W swojej ofercie też powinieneś mieć wabiki pod postacią "gotowców" i profesjonalnie prezentować różnicę w takich projektach. To nie jest zadanie łatwe, ale jak najbardziej wykonalne :)

Mariusz 2014-09-23

Gratuluje wiedzy ,doświadczenia i wysokiego już poziomu dojrzałości sprzedawcy.Umiejętności przekazywania tego co się już doświadczyło w bardzo przejrzysty i zrozumiały sposób (obrazowy) 
Jest bardzo ważne słuchanie i czytanie tematów które nam pomagają się rozwijać , ale NAJWAŻNIEJSZE jest wstać z krzesła i DZIAŁAĆ , maksymalnie KONCENTRUJĄC się nad podjętym CELEM. 
ps. i wbijmy sobie to do glowy! 
krutka historia: 
pewien 90letni przedsiebiorca z dużym doświadczeniem zapytany ,czemu ludziom sie nie udaje,powiedział: 
 
 
pozdrwaim serdecznie

Ernest 2014-09-23

@8 Mariusz dziękuję za opinię. 
 
Masz racje, kluczowe jest DZIAŁANIE :)

kundel 2014-09-23

Świetna audycja, rewelacyjnie się słuchało obu części. Dzięki!!!

RAdesign 2014-09-24

@7 Ernest. 
Dzięki za dość rozbudowaną odpowiedź. 
Ja tak trochę pomarudziłem sobie, a muzom. 
..identyfikacja potrzeb klienta...cóż. Z tym nie ma problemów w branży arch. Klient chce tanio, i nie ma wiedzy, żeby zrozumieć, że droższy proces projektowy, to tańszy proces budowlany i użytkowanie. 
Dobrych klientów, dla których by można nawet w ogień, nie ma w Polsce wielu. 
Z zazdrością oglądam taką brytyjską serię Grand Designs - o inwestorach indywidualnych. Popełniają czasem masę błędów, ale mają jakieś śmiałe czy choćby konkretne wizje, przy tym w większości spójne estetycznie, a nie ciągle to samo, tylko najwyżej z pozłotką, jak u nas... 
ad 1. - no to jest niestety smutne. oszczędności idą niestety zgodnie z zasadą "penny-wise, pound-stupid". 
Kiedyś prezes Alot z AWS wydał zarządzenie o ekonomicznym wykorzystywaniu spinaczy biurowych. Pracowałem także w firmach prywatnych, gdzie na stanowiskach kierowniczych zasiadali tego rodzaju "pracusie". 
 
ad 2. no właśnie dom rodzinny na pokolenia troszkę odchodzi w zapomnienie. Na rynku jest sporo domów, i to w większości bardzo źle zaprojektowanych i wykonanych domów. Ale domów dużych, zastaw się a postaw się. 
To będzie problem, jak dziś z blokowiskami w dawnym DDRze. 
Nowe domy obecnie idą kryterium ceny - tani projekt typowy, tania budowa, dom mały, ale brzydki, o krótkim życiu i bez perspektyw życia po życiu - bo dzieci będą i tak mieszkać osobno, albo w domu, albo w mieszkaniu, albo za granicą. 
Niestety mało kto ma podejście takie, żeby dobrze zaprojektować dom - gdyż jako taki, ergonomiczny, ładny i oszczędny będzie atrakcyjny za kilka dekad, kiedy przestanie już służyć danej rodzinie, i będzie go można dobrze sprzedać. 
 
Przy czym, mimo pozornej taniości rozwiązań, przy których upierają się klienci, są to rozwiązania mało kosztoefektywne. 
Myślę, że nie każdy do końca rozumie to pojęcie, więc rzucę przykładem: 
W niektórych niemieckich landach przy projektowaniu obiektu użyteczności publicznej jest wymagane, aby projekt był koszto-efektywny, tj. np. towarzyszył mu szczegółowy plan wykorzystania min. 80% powierzchni przez okres minimum 20 lat. 
Plan uwzględnia funkcje, tendencje demograficzne, urbanistyczne i planistyczne no i sam projekt obiektu i otoczenia - odpowiednio elastyczny aby służył jak największej ilości ludzi. 80% powierzchni przez 80% dni w roku, przez 20 lat. 
To jest kosztoefektywność. 
Tylko odpowiednie finansowanie procesu projektowego pozwala na powstanie kosztoefektywnego projektu. 
Przykładowo, jako projektant wiem, że świetna kariera pustaków pewnej austriackiej firmy na W, ma tyleż wspólnego z ich jakością, co z sowitymi łapówkami producenta, ba nawet kiedyś ich produkt miał poważne problemy, żeby spełnić normy budowlane na odporność na ściskanie i przenikalność cieplną i trudno mi powiedzieć, czy faktycznie poprawili produkt, czy tylko wyniki badań. ;> 
Ale taką wiedzą to dzielę się z klientem indywidualnym, a nie z tym "penny-wise, pound stupid". ;> 
 
Co do metod - przerabiało się już wszystko, chyba tylko jeszcze tortu z wyskakującą striptizerką prezentującą wizualizacje nie było :D 
Niestety ostatecznie najczęściej dominuje "mądrość ludowa" billboardów z projektem za "1500 zł" ;> 
Na szczęście jako wielobranżowiec, kiedy klienci zaczynają mnie za bardzo wkurzać, mogę ich zmienić na takich, którzy wkurzają mnie w inny sposób. ;-) 
Pozdrawiam i wyczekują następnej audycji.

Marek 2014-09-24

Ciekawa audycja o technikach sprzedazy. Dotyka po trosze aspektow roznych technik sprzedazowych w polaczeniu z profilem osobowosciowym klienta. Ze swojej strony mysle, ze brakuje troche uporzadkowanej struktury tzn. byl poruszony aspekt bezpieczenstwa podczas sprzedazy auta Fiat vs. Volvo czy prestizu. Obia atrybuty naleza do grupy podstawowych 8 potrzeb klienta (Finanse - bezpieczenstwo - wygoda - Image - osiagi - serwis - wladza - dostepnosc). Fajnie byloby je omowic w uzaleznieniu do roznych profilow osobowosciowych ("DISC" wg. Williama Marstona) i ich preferencji.  
Zgadzam sie co do faktu iz sprzedaz doradcza z reguly jest bardziej skuteczna niz transakcyjna, aczkowiek nie wszedzie mozna ja zastosowac ze wzgledu na czas jakiego wymaga. Wowczas sprzedaz transakcyjna ma nadal swoja przyszlosc.  
W tym momencie fajnie byloby wspomniec o elemencie "upsale" ktory idealnie wspolgra z modelem transakcyjnym. Przykladow znamy wiele: poczawszy od extra hod-doga na stacji benzynowej skonczywszy na dodaktowym ubezpieczeniu podczas wynajmu auta.

Ernest 2014-09-24

@12 Marek dziękuję za opinię. 
 
Kwestie, które poruszyłeś są ciekawe i bardzo istotne, natomiast nie sposób jest omówić całą sprzedaż w jednej, krótkiej audycji :) 
 
Profile osobowościowe w sprzedaży, to już wyższa szkoła jazdy, ktoś bez doświadczenia w sprzedaży, samoświadomości, dużych umiejętności interpersonalnych i inteligencji emocjonalnej nie będzie w stanie od tak, po wysłuchaniu audycji rozpoznać osobowości Klienta, w dodatku w sytuacji sprzedażowej, która generuje dodatkowe emocje. 
 
Kwestie o których wspominasz nadają się bardziej na warsztaty dla średnio-zaawansowanych sprzedawców, mam takie doświadczenia, że początkujący sprzedawcy z tej zaawansowanej wiedzy niewiele wyniosą, bo nie mają odpowiednich podstaw. 
 
Zgadzam się, że sprzedaż krótka/transakcyjna ma znaczenie (w niektórych sytuacjach), natomiast ze względu na nadużywanie jej w celach manipulacyjnych ja tej sprzedaży nie preferuję, szkoleń z takiej sprzedaży nie prowadzę i nikogo nie zachęcam do takiego rodzaju sprzedaży - mimo iż jest skuteczna finansowo, to jest po prostu w moim odczuciu często nieetyczna. 
 
Jeżeli chodzi o moje zdanie odnośnie Upsale, to nie mam dobrego zdania na temat Upsale na stacjach benzynowych - moim zdaniem to narzędzie jest stosowane bardzo źle, sprzedawcy nie chcą tego robić, nie czują się z tym dobrze, to widać. Odnoszę wrażenie, że buczenie pod nosem: "Może hod-dog? Może płyn do spryskiwaczy" jest pewnym wstydem dla tych pracowników - wyglądają jak ludzie zmuszani do mówienia czegoś, czego nie czują. Prawdopodobnie problem leży zarówno w rekrutacji pracowników, jak i braku odpowiedniego szkolenia - pracownik wygląda na tresowanego, a nie profesjonalnie przygotowanego sprzedawcę. 
 
Mnie to razi i ja takie stacje omijam szerokim łukiem, bo nie mam ochoty kupować tam, gdzie ludzie wyglądają jakby pracowali za karę. Ja chętnie kupię tam, gdzie sprzedawca obsłuży mnie z uśmiechem, wie po co jest UpSale, wie jak go stosować, wie jak robić to w sposób grzeczny, elegancki i wie jak podziękować mi za odmowę.  
 
Dla mnie zamiast "Może Hot-Dog-a?" "Może myjnia" bardziej taktowne byłoby: 
 
Obsługa: Długą podróż ma Pan przed sobą? (uśmiech) 
Klient: Jadę do Krakowa, mam jeszcze jakieś 300km. 
Obsługa: To faktycznie długa podróż. Gdyby chciał Pan odpocząć po drodze, zjeść Hot-Doga, czy uzupełnić płyn do spryskiwaczy, to zapraszam do ponownego skorzystania z usług naszej sieci stacji paliw. Życzę spokojnej podróży... 
Klient: Dziękuję 
 
Uprzejme podejście moim zdaniem bardziej się opłaca, ale ma ono jedną zasadniczą wadę - nie da się zmierzyć jego efektów, tak jak można zmierzyć efekty sprzedaży krótkiej, natomiast przy sprzedaży krótkiej nie da się zmierzyć efektów w postaci rezygnacji Klienta z usług danej marki. To są tzw. liczby niewidoczne, których jestem fanem... 
 
To jest dla mnie UpSale, który wiąże mnie jako Klienta, pozytywnie z marką

Lukasz 2014-10-02

Witam Panie Ernescie, 
 
Bardzo fajne podsumowanie technik sprzedażowych, sam z nich korzystam w swojej działalności. Musżę się jednak nie zgodzić z jedną rzeczą "ceną" - wszyscy mówią, że nie nalezy konkurować ceną - kiedys się z tym zgadzałem ale nie teraz. Swój biznes opieram na cenie, skupuje nieruchomośći, samochody ale tylko po dużo nizszej cenie rynkowej niż najnizsza rynkowa wycena a potem odsprzedaje z zyskiem średnio 10-20% ( nie staram się od razu na jednej transkacji nei wiadmo ile zarobić), dzieki temu zakup ode mnie dajemu klientowi również zakup produktu po okazyjnej cenie. Dzieki czemu moje mieszkania nie stoją po rok czasu albo dłużej jak nie którzy co starają się sprzedać i nie mroże kapitalu, tylko staram się szybko kupić i szybko sprzedać -dzięki czemu biznes się kręci. Kolejna odniesienie - udało mi się kupić mały słabo prosperujący punkt gastronomiczny - poprawiłem jakość i obniżyłem ceny,ruch wzrósł - dzięki cenie moje zyski nie są imponujące ale się kręci i 2 osoby zatrudnione mają pracę i się nie nudzą. Być może nie powinno się konkurować ceną ale ja nie widzę innej możliwości póki co aby zmieniać model biznesowy, choćbym nie wiem jak pieknie opwoiadał o swojej nieruchomości jakie atrybuty przytaczal -skoro cena nie będzie atrakcyjna - nikt do mnie nie zadzwoni i nie będzie komu tych rzeczy opwowiadać. Chetnie posłucham jakiś może sugestii .... 
Pozdrawiam

Ernest 2014-10-04

@14 Miło mi, że tak doświadczeni inwestorzy słuchają mojej audycji. 
 
Co do ceny... tak sobie myślę, że jeśli udaje Ci się kupić tanio, to pewnie szukasz odpowiednio zmotywowanych sprzedawców, którzy szybko muszą spieniężyć - moim zdaniem to jest jeden z atrybutów ceny zakupu. 
 
Dzięki temu, że kupiłeś tanio, możesz sprzedać w dobrej cenie, ale rodzi mi się w głowie pytanie czy jeśli kupiłbyś mieszkanie na ostatnim piętrze 10-cio piętrowego bloku i chciał je sprzedać, a ktoś sprzedawałby identyczne, w tej samej klatce, ale na pierwszym piętrze, w tej samej cenie, to czyje by się sprzedało? 
 
Intuicja podpowiada mi, że to na pierwszym piętrze. 
 
Intuicja też mi podpowiada, że jesteś tak doświadczonym inwestorem, że dobierasz mieszkania zestawiając ich atrybuty z ceną w sposób automatyczny (podświadomy) i prawdopodobnie to powoduje, że ostateczną rzeczą na którą zwracasz uwagę jest cena, bo zarabiasz na relacji Cena zakupu/ Cena sprzedaży. 
 
Natomiast żeby ocenić, czy cena zakupu jest niska najpierw oceniasz mieszkanie pod kątem atrybutów typu: lokalizacja, piętro, rok budowy, miejscowość, dzielnica itp. - zestawiasz te atrybuty z możliwą ceną sprzedaży, odejmujesz zysk, który chcesz osiągnąć i wyznaczasz cenę zakupu, jaką jesteś gotów zapłacić - sądzę, że ten proces może mniej więcej tak u Ciebie wyglądać :) 
 
Zatem zakładam, że mimo wszystko to atrybuty decydują o tym, czy kupisz tę nieruchomość, bo gdyby decydowała cena, to kupowałbyś mieszkania po PGR na wsi w zachodniopomorskim, a prawdopodobnie robisz to jednak w większych miastach - np. wojewódzkich. 
 
Myślę, że już czujesz co mam na myśli :) 
 
Życzę powodzenia i dalszych sukcesów w nieruchomościach :)

Lukasz 2014-10-09

Witam Panie Ernescie, wszyscy powinnismy sluchac, uczyc sie jak najwiecej, czytac itd - inaczej staniemy w miejscu.  
Co do pytania z mieszkaniem w wieżowcu - nie mam takich problemów bo w wieżowcach mieszkań nie kupuje. Względy takie, że gdzies wielka płyta nie wytrzyma i bedzie problem. 
Co do lokalizacji jestem w stanie kupić wszedzie nieruchomosc, moze byc nawet wies oddalona od mojego miasta - ale wtedy musi znaczaco cena odbiegac od najnizszej wyceny w danym terenie. Takze lokalizacja nie ma wplywu, chociaz ostatnio mialem okazje kupic mieszkanie w bloku ale to że byl to blok kiedys pracowniczy i dzialy sie tam najrozniejsze rzeczy, wspomnienie zostalo i szybko odszedlem od zakupu mimo bardzo dobrej ceny ofertowej. No zgadzam się atrybutem w mojej ofercie jest cena, ale najpierw trzeba tanio kupic żeby mieć taką ofertę - a to nie jest latwe jak w kazdym biznesie.  
Pozdrawiam

Paweł 2015-02-13

Dzięki Erneście za trik z usługą w warsztacie samochodowym. Sam nie stosowałem tego i nie raz dałem się naciągnąć na wyższą kwotę w warsztacie. Dzięki Tobie, teraz będę lepiej przygotowany do takiej sytuacji. 
 
Dzięki 
Paweł S

Paweł 2015-02-13

No i oczywiście dzięki za wartościową wiedzą na temat sprzedaży. Część już wiedziałem i stosuję, a części nie znałem. :-)

Dodaj komentarz...


Ernest Gurgól - Kiedyś etatowy pracownik korporacji, dziś przedsiębiorca z dużym doświadczeniem handlowym i marketingowym. Pracował w takich branżach jak FMCG, budownictwo, energetyka, telekomunikacja, IT oraz nieruchomości. Absolwent Psychologii Zarządzania i Przedsiębiorczości oraz Szkoły Trenerów Umiejętności Psychospołecznych. Z zamiłowania pasjonat rozwoju osobistego i kompetencji przedsiębiorczych. Zwolennik wolnego rynku, łamiący schematy, wielki fan kreatywności, człowiek, który ma w głowie więcej pomysłów niż byłby w stanie zrealizować.

Prowadzi audycję Wokół Biznesu .

Inne audycje tego autora:

Bieda to przywilej? (12) - 4 lata temu


Jak mogę pomóc Ci zarabiać? (2) - 4 lata temu


Perfekcjonizm w biznesie (8) - 4 lata temu



Więcej audycji...
A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Internet mobilny - - 30.00
Atlas nieba - - 30.00
MARCIN BRZESKO - - 10.00
Jupiter - przeprowadzki międzynardowe - - 20.00
Wiecej filmików proszę - - 10.00
xtra numer - - 30.00
Wypożyczalnia samochodów - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt