Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Kryzys? Napisz KC 10 Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
Nie
20:00
Firma na emigracji zaprasza do oglądania nagrań. Odcinek na żywo za tydzień!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne (2)
3 dni temu
O jedna wyplatę mniej
Nowe podatki. Ograniczenie ryczałtu od nieruchomości. TV wyremontuje Ci dom, US wystawi rachunek. Kamery dla policji. Reforma sądownictwa.
Jan Fijor zaprasza
wczoraj
Jan Fijor - Samoloty, Białoruś i UK
Relacja Janka z podrózy Ryan Air na piknik wolnościowy w UK. Piknik piknikiem, ale podróż to była przygoda.
Skorzystaj z naszych projektów:

► KontestCAMP - przybywaj w sierpniu
▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Jan Fijor zaprasza 2015-03-06

Jan Fijor - O pisaniu książek

Nadający: Jan Fijor

Janek nadrobił odsłuchiwanie kontestacyjnych audycji i postanowił je skomentować.
Pobierz [70,5 MB]

KOMENTARZE

davidiacus 2015-03-06

Trudno się nie zgodzić z audycją. Jako osoba, która napisała/wydała sporo książek uczciwie rzecz biorąc to... zarabia się po 10 napisanym lub 25 wydanym tytule :-) Piszą "zarabia się" mam na myśli, że nie dokłada się do interesu i nie trzeba się zamartwiać "czy aby sprzeda się tyle, żeby do pierwszego starczało" .

RAdesign 2015-03-06

Może jakieś komentarze kulturowe o USA ? 
 
np. o edukacji - www.returnofkings.com

Dawid 2015-03-07

Panie Janku,  
 
przeczytałem już z 50 poradników biznesowych i książka Pana Osmana dostarczyła mi wiele cennych i co ważne unikalnych inspiracji - pisał o własnych w krajowych realiach doświadczeniach. Zgadzam się, że współpracując z wydawcą poziom literatury jest wyższy, ale ... pełno jest na rynku amerykańskiego chłamu typu "bogaty ojciec", "jak stać się wybitnym sprzedawcą" albo "budzić w sobie olbrzyma" - popyt na takie książki jest i bądźmy konkurencyjni - dajmy się wypowiedzieć naszym - wychowanym w duchu ASBIRO i Konstestacji.  
 
Cenie Pana audycje, zawsze znajdę 2-3 newsy które są unikalną wiedzą, ale : 
1) proszę najpierw przeczytać zanim Pan oceni 
2) widać wyraźnie urażenie faktem, że umniejsza się rolę wydawcy i przez to zbędna fala krytyki.  
3) Robert Kiyosaki zainspirował do przedsiębiorczości (trwale) wieeeele ludzi (proszę posłuchać parę audycji gości Kamila) - nie twierdzę, że to godny polecenia podręcznik biznesu (bo po latach widzę, że wolność finansowa nie istnieje, a jedynie realizowanie pasji, która przynosi większe pieniądze, niż praca na etacie).  
Czy jest jakiś wzór który pozwala wyliczyć stopę zwrotu z przeczytanej książki?

Marcin Osman 2015-03-07

@Janek Fijor 
 
Zapomniałeś podać link do strony, na której potencjalni kliencie NIE powinni kupować moich książek ;) O to link: www.biznesciucieka.pl 
 
Bardzo się cieszę, że większość „zawodowych” i „profesjonalnych” wydawców jak Ty, ma takie podejście do selfpublishingu (wydanie książki z pominięciem klasycznego wydawcy).  
 
Mówienie, że książki powinni wydawać tylko zawodowi wydawcy jest tak prawdziwe, jak to że tylko inżynierowie powinni móc tworzyć oprogramowanie a inni już nie. 
 
Chciałem znaleźć chociaż jedną tezę, z którą mógłbym się zgodzić, ale niestety takowej nie znalazłem. Wszystko co mówisz, jest tak PRZETERMINOWANE, że szok! :) 
 
@Kamil Cebulski 
Dziwi mnie to, że nie podałeś przykładu swojej książki „Biznes w kraju dziadów”, przecież jest ona doskonałym przykładem tego jak bardzo skuteczny jest selfpublishing.

Michał z Canterbury 2015-03-07

Janku - dziekuje za kolejna bardzo wartosciowa audycje. 
 
Ja osobiscie sklaniam sie ku Twojemu konserwatywnemu podejsciu do biznesu / gospodarki. 
 
Doskonale wytlumaczyles zagadnienie ze ksiazka ma byc zwienczeniem zycia / kariery, nie zas sposobem na wykreowanie sie jako experta. 
 
Coz, smutne to troche iz w dzisiejszych czasach biznes czesto polega na "sprzedaniu sie", wykreowaniu czy wypromowaniu wlasnego wizerunku, super produktu; 
 
zamiast na dawaniu ludziom jak najlepszej wartosci od siebie. 
 
Rzeczy / produkty wysoko wartosciowe gina w ten sposob w tlumie przecietnosci. 
 
Janku - powiedz jeszcze cos w nastepnej audycji o liniach lotniczych, bo interesujaco o takich rzeczach mowisz! 
 
Wiele mozna sie od Ciebie nauczyc, dzieki Twej duzej wiedzy, doswiadczeniu, swiatowym obyciu. 
 
Cierpliwie czekam na kolejna srode :)

Maciej Dutko 2015-03-07

A ja trochę na przekór: najpierw przeczytałem e-maila od Marcina, później powyższe komentarze, a dopiero w najbliższych dniach (brak czasu) zamierzam posłuchać audycji.  
 
Acz z powyższego już teraz mam obraz, że miała tu miejsce krytyka selfpublishingu i "autokreacji" poprzez wydanie książki.  
 
Wiem, że to trochę wbrew prawom fizyki komentować audycję, zanim się ją przesłuchało, ale... lubię łamać prawa fizyki, więc co tam:).  
 
 
Teza: "Selfpublishing to zło" - pewnie w większości przypadków to prawda. Sam jestem na etapie sporu z wulgarnym pseudo-autorytetem piszącym w swojej książce o firmie wartej milion euro, która - co potwierdziły mi osoby bardziej znające autora - jest totalną i przesadzoną autokreacją. To smutny fakt: dziś każdy osioł może wydać książkę, w której napisze, że jest Ogierem. A co smutniejsze, wiele osób to kupi ("Bo przecież w książce napisano...").  
 
Wynika to z nieprawdziwego już dziś paradygmatu, że "to, co wydrukowano, musi być prawdą". Bujda: dziś można wydrukować największy nonsens, a brak "centralnej autoryzacji" (czy ktoś pamięta, czym był "gławlit" i co - mimo nutki totalitaryzmu - dawał dobrego?) powoduje, że każdy kretyn może napisać "Jestem Bogiem" i wydać to w 10 tysiącach egzemplarzy. Wszak druk książki kosztuje... no dobrze, nie zdradzajmy całego "nał-hał" - niech naiwni wierzą, że więcej niż 10 złotych/egz.;)  
 
Teza: "Wszystkie wydane własnym nakładem książki i/lub książki wydane pre-mortem-auctoris są słabe, bo autor był za młody, by być mądrym" - jest błędna. Tylko dlatego, że wszystkie tezy generalizujące (włącznie z tą;) są błędne, bo... generalizują. Raz na 1000 pereł rzuconych przed wieprze, wieprze znajdą jednak perłę i przestaną być wieprzami;).  
 
Teza: "Książki powinni wydawać profesjonaliści" jest na poły piękna, a na poły słaba. Piękna, bo sam jestem "z branży" i chętnie zawłaszczyłbym dla siebie przywilej edytorski (nie tak dawno zresztą - XVI/XVII w. - funkcjonował zresztą piękny matecznik monopolizmu w tym segmencie, zwany "przywilejami drukarskimi"). Słaba - bo jako zadeklarowanym wolnościowcom (Janku?), z definicji nie przystoi nam ograniczanie wolności.  
 
Acz czuję się przy tym rozdarty jak delikwent "próbowany" na kołysce Judasza: z jednej strony jestem również wolnościowcem i zwolennikiem tezy "Róbta co lubita", więc niech każdy drukuje, co chce. Ale z drugiej - wkurza mnie niemiłosiernie partactwo w wydaniu amatorów, którzy nie tylko odbierają chleb Fachowcom, ale przede wszystkim psują branżę swoją niską jakością...  
 
Jak z tego wybrnąć? Moje rozwiązanie: jeśli ktoś naprawdę wie, jak zrobić dobrą (także technicznie) i wartościową książkę, niech ją robi. Ale jeśli ktoś zajmuje się zawodowo - powiedzmy - siatkówką, niech nie zabiera się za selfpublishing czy poligrafię, bo może tylko spartolić... 
 
Maciej Dutko 
 
Ps. Odnośnie zaś do autorów - system wydawnictwa profesjonalnego ma zasadniczą zaletę: żaden mądry wydawca nie podejmie się wydać książki autora cienkiego jak mocz pająka, bo po prostu wie, że na niej nie zarobi. Dlatego jeśli już koniecznie chcesz sam wydać swoje dziełko - rada: zgłoś je najpierw do PWN-u, Helionu albo Fijor Publishing - jeśli któreś z powyższych powie: "Ok, chcemy wydać" - dopiero wtedy zdecyduj, czy nie lepiej wydać samemu. Jeśli jednak powyżsi odpowiedzą: "Spieprzaj dziadu i naucz się najpierw pisać" - rozważ, czy selfpublishing nie okaże się dla Ciebie raczej "self-endingiem" niż brandingiem;)

Michał z Canterbury 2015-03-08

at@ Maciek, Marcin 
 
ja dodam, jako wasz rowiesnik (30 lat); ze bardzo cenne sa Wasze rady biznesowe i dziekuje Wam za to ze pomagacie ludzia takim jak ja rozwijac sie finansowo, naprawde dziekuje bo jestescie o niebo wyzej ode mnie i wiele dobrego mozna sie od Was nauczyc; 
 
jednak my mlodzi mamy to do siebie, ze czasem wydaje nam sie ze jestesmy najmadrzejsi na swiecie, brakuje nam pokory; 
 
Ja kilka razy w zyciu tak w tylek dostalem, ze skutecznie wyleczylo mnie to z mlodzienczego "wiem lepiej" 
 
Dlatego teraz bardzo szanuje opinie i zdania ludzi takich jak Janek wlasnie - ludzi ktorzy maja bogate doswiadczenie ZYCIA przedewszystkim, madrosc zdobywana dlugimi latami, solidna wiedze.  
Kimze my jestesmy przy Janku? - tu mam na mysli madrosc zyciowa wlasnie, gdyz sama kwota na koncie o niczym nie swiadczy. 
 
Macku, co do Twojego sporu - w pelni Cie popieram co piszesz.  
Wystarczy tylko wsluchac sie w glos intuicji. 
 
Ta osoba bardzo zdradza swoj prawdziwy charakter - kim naprawde jest ten czlowiek i jak traktuje innych ludzi. Robi to mowa ciala, tonem glosu, akcentem na pewne slowa, skladnia zdania, usmieszkami w okreslonym miejscu....wiele ludzi to czuje, lecz nie bardzo wiedza o co chodzi, bo na powierzchni jest slodko i pozytywnie..... 
 
Ale wiesz, wynika to po prostu z faktu, ze polskie spoleczenstwo generalnie nie akceptuje homoseksualistow; tak wiec osoba ta, majac niskie poczucie wartosci na sile probuje udowodnic sobie i innym ze jest lepsza od reszty na zasadzie: odrzucacie mnie to ja wam pokaze, jak mali przy mnie jestescie..... 
 
I moze nie elegancko jest pisac to co powyzej - lecz ta osoba bardzo nieladnie sie o Tobie wyrazila w jednej ze swoich audycji.  
Pozatym obraza rowniez innych sluchaczy w niezwykle wysublimowany sposob, a na to nie powinnismy sie zgadzac.

Dawid 2015-03-08

@6 Maciej Dutko  
 
Zapytam z czystej ciekawości - z wyłączeniem faktu, że Pana zdaniem książka JBB jest napisana na niskim poziomie i tworzy poniekąd auto-kreacje - czemu się Panowie tak bardzo nie trawicie? Przecież w końcu wspólnie działacie w myśl wolnej przedsiębiorczości - nowoczesnego marketingu i chcecie pomóc młodemu biznesmenowi. Bardzo wyraźnie widać, że negatywne komentarze które pojawiły pod audycjami JBB w Kontestacji wyraźnie zniechęciły autora do intensywnej pracy w radiu - a szkoda, bo dawały wiele pozytywnej energii do działania.  
 
Wiadomo, że występują tutaj mocne osobowości - ale Panowie, do czego prowadzi ta wzajemna krytyka? Czy nie lepiej tworzyć wspólnie kolejne inicjatywy które pozwolą w naszej smutnej krajowej rzeczywistości dawać wiarę i nadzieję młodemu słuchaczowi? Pan Osman i JBB mają czekać do emerytury aż wydadzą książkę o tym jak robiło się biznes w latach dziesiątych, kiedy my szukamy informacji tu i teraz?

Dawid 2015-03-08

PS: Jestem bardzo ciekawy co o tym wszystkim myśli Kamil Cebulski, który przecież sam jako osoba bardzo młoda napisała książkę :))

Martin 2015-03-08

Janek mądrze mówi. 
 
I mówię to jako autor, który sam napisał, wydał i sprzedaje cztery książki. Wszystkie są na plusie. I może dla kogoś to argument, że to dobry interes, zwłaszcza jak go jakiś Osman napompuje, ale prawda jest taka, że to żaden interes. 
 
Dobrych książek się nie pisze z myślą, żeby zarobić. Są książki, które są dobre i są książki, które są przyciągające. Te pierwsze z piszą twórcy, ludzie z wyobraźnią, ludzie którzy coś przeżyli i mają coś do powiedzenia. Te drugie piszą sprzedawcy. 
 
W czasach, kiedy ja jeszcze prowadziłem Kontestację, nigdy bym się nie zgodził na taką audycję, jak "Biznes ci ucieka". Tu się z Hugo różnimy. Podejście do książek, które Marcin Osman prezentuje, jest raczej obrzydliwe i Janek przedstawił argumenty. Zgadzam się z nimi. 
 
To, że książka daje kupę dobrego samopoczucia (jak to ktoś wyżej powiedział: "inspiracji"), to nie znaczy że książka jest dobra. Człowiek ma wrażenie, że coś z tego ma, bo go autor cały czas nakręca tak, jak sam jest nakręcony. Ale nie każde bycie nakręconym ("zainspirowanym", jak kto woli) jest dobre. 
 
Pisanie i wydawanie książek to jest kosztowna sprawa i prawie zawsze się do tego dopłaca. I dopłaca się chętnie - bo ten, kto faktycznie ma coś do powiedzenia, kieruje się czymś innym niż chęcią zarabiania. 
 
U mnie self-publishing przyniósł wyniki i nawet zarobiłem, ale tylko dlatego, że byłem w unikalnej sytuacji. W pisaniu ćwiczę się od 20 lat, znam się na redagowaniu tekstu, mam jako tako znane nazwisko, miałem dużo osób chętnych do pomocy i przygotowane miejsce gdzie mogę się promować i sprzedawać. I akurat trafiłem w moment, kiedy dało się publikować polskie książki na Amazonie, a akurat był boom na Kindle. 
 
Ale ty, nakręcony czytelniku, nie będziesz mieć tych rzeczy. 
 
Ci, którzy byli w jakiejś unikalnej sytuacji i udało im się coś fajnego, są po tym często tak zapatrzeni w siebie, że nie zauważają ile rzeczy w tym sukcesie nie zależało wcale od nich. Brak pokory tym się właśnie objawia, że człowiek krzyczy "to ja, to ja sam!" 
 
To tylko kwestia czasu kiedy dojdzie taki do wniosku, że skoro on dał radę, to tak może każdy. Więc właściwie wystarczy tylko zachęcać. I potem ewangelizuje jak Marcin Osman, cały rozentuzjazmowany i w uśmiechach, szczerze wierząc że pomaga ludziom. 
 
W rzeczywistości jedynym, którym się udaje uzyskać sensowną rekompensatę za całą tą pisarską robotę to są ci, którzy nakręcają ludzi. "Jak zarobić milion w dwa dni", "jak schudnąć jedząc jak wieprz", "jak znaleźć Boga i zmusić go, żeby ci dał co tylko chcesz" i tak dalej. 
 
Ktoś uważa, że takie coś ma wartość? Ależ proszę bardzo, wolność opinii. 
 
Ja wykorzystam tą wolność, żeby wyrazić swoją opinię: to nie są twórcy, to nawet nie są sprzedawcy. To są pierdolone hieny. 
 
I piszę to jako self-publishing autor książek któremu się udało.

Rysiek 2015-03-08

Taka jest demokracja albo już w dzisiejszych czasach ochlokracja :) czyli maksymalne zidiocenie ludzie, brak hierarchii, stałych wartości itd. stąd każdy może być kapłanem i expertem w różnych dziedzinach, ostatnio czytałem że "gość" który mieszka teraz w tajlandii który założył firmę w anglii przez pośrednika bo samu było za ciężko , od około 2 lat prowadzi teraz szkolenia jak zakładać firmy ltd :) oraz kreuje się jako expert od zakładania firm i biznesów międzynarodowych , po prostu ręce opadaja ale jak jest dużo debili to będa lykać jak pelikan i jeszcze za to płacić to czemu nie. Przykre ale prawdziwe więc kto ma głowe na karku to jest czas zbierania żniw :) , na biznesie w stylu choć poprowadze cie za reke i dupcie podetrę po wszystkim.  
 
Co do książek do JMF rządzi :)  
 
Ryszard z klanu borsuków

Marcin Osman 2015-03-08

@7 Michał z Canterbury 
Z tą pokorą to jest jednak paradoks. Trzeba być niepokornym aby móc łamać schematy i budować nowe rzeczy, z drugiej strony trzeba być pokornym aby wiedzieć gdzie są własne słabe strony.  
 
Ja np. jestem niepokorny w stosunku do tego jak działa w Polsce klasyczny rynek wydawniczy ALE jednocześnie jestem pełen pokory patrząc na takich autorów jak np. James Altucher, który wg. mnie jest mistrzem selfpublishingu na skalę Świata i to właśnie od niego czerpię wzorce, a nie od tych, którzy w pewnym momencie postanowili się ... dalej nie uczyć, każdego dnia pozostając daleko w tyle... 
 
@10 Martin  
Piszesz cytuję "pierdolone hieny" - chętnie się odniosę do Twojego komentarza, ale czy będziesz tak uprzejmy i się przedstawisz? Lubię wiedzieć kto rzuca pod moim adresem przekleństwa. 
 
@11 Rysiek 
Piszesz "Co do książek to JMF rządzi :) ". Skorzystałem z Twojej rekomendacji i przekopałem się przez oferowany przez to Wydawnictwo asortyment. Ciekawy np. ta książka: 
www.fijor.com

Tomasz 2015-03-08

@Rysiek - te cechy żydów lubię, sa konkretni i nie lubią pieprzenia. 
Jest wiele wartościowych audycji i książek. Kto szuka ten znajduje. Być może ktoś, kto jest na etapie Marcina Osmana i docenia to co on robi. Wartości w życiu sami sobie wytyczamy. Widać nagim okiem, że krytyka jest skierowana bardziej do skrajności, postawy, która ma za zadanie srać 'książkami' niż do samych rad odnośnie procesu tworzenia książki. Uszanujmy siebie i tych co mają inny pomysł na biznes, finalnie rynek decyduje, czyż nie?

Tomasz 2015-03-08

@Marcin-Osman - piszesz, żeby Martin sie przedstawił... nie znasz Martina? i po samym kontekście się nie domysliłeś? 
- to gratuluję spostrzegawczości no i braku pokory, bo ona by kazała Ci sprawdzić. 
 
co sugerujesz pisząc do Ryśka? możesz rozwinąć, przeczytałeś tą książkę, czy oceniasz po okładce?

Tomasz 2015-03-08

Odnośnie książki zacytowanej przez Marcina, dla tych co nie chcą czytać jest opis: www.akademia24.pl

Rysiek 2015-03-08

@12 Dzięki sprawdzę :) , tak na marginesie mój komentarz nie dotyczył Twojej audycji bo jej nawet nei sluchalem :) tylko ogólnych trendów w dzisiejszych czasach 
 
@13 jakich żydów :) o co chodzi

Przemysław Michalak 2015-03-08

Dzięki Janku za rzetelny komentarz do środowiska mitomanów którzy niestety pojawiają się w otoczeniu środowiska Kontestacji/Asbiro itp. 
Bardzo pomagasz ludziom którzy posłuchają audycji stwierdzą że wystarczy napisać książkę nie potrafiąc totalnie nic i jest się milionerem,pewno gdyby było tak łatwo nikt nie pracował by np w biedronce tylko każdy pisał by książki. 
 
Mówisz sporo o korekcie więc muszę dodać tutaj swoją uwagę. W książce wydanej przez Ciebie, ,,Sekrety amerykańskich milionerów " roi się od literówek i błędów. Wiem ,że jest to książka pewno mało popularna i lepiej sprzedają się książki pt milion w tydzień,praca 2 godziny tygodniu czy wolność finansowa już w podstawówce natomiast warto by było przyłożyć się do korekty.

Paweł z Perth 2015-03-08

Jak to mówi klasyk....'"Kapitaliści" nie lubią 'Kapitalizmu"' i często popierają rozwiązania wpadające w nurt Socjalistyczny. Tylko Ci którzy chcą stać się Kapitalistami popierają w pełni jego zasady. 
 
 
Chodzi o to że często w świecie tak jest, że największymi zwolennikami całkowitego kapitalizmu (takiego w najczystszej postaci) (w tym wypadku chodzi m.in o idee selfpublishing-u) są ludzie młodzi/którzy często dopiero wchodzą do biznesu/zawzięci/ryzykowni/chcący coś poznać od zera/zbudować nową usługę/stworzyć konkurencje dla istniejących przedsiębiorców etc...............................................Z drugiej strony nierzadko zdarza się że Ci sami najbardziej zażarci zwolennicy wolnego rynku/przedsiębiorczości po dokonaniu czegoś dużego w biznesie (stworzeniu ogromnej firmy/ poznaniu niezbędnego know-how/przebrnięciu przez wielorakie problemy etc. w skrócie dorobieniu się----------------po prostu nie chcę aby ten 'Kapitalizm i jego wszystkie zasady" teraz obwiązywały (po jego sukcesie), więc owy biznesmen jest przeciwny nowym rozwiązaniom/pomysłom (często może nietrafionym) ale tak czy owak stwarzających konkurencję dla niego....... 
 
 
Rozwiązanie Janka i Marcina Osmana ma zarówno zalety i minusy...Proponuję wybór zostawić klientom, a wyniki sprzedażowe (zależne od meteorytyki i sposobu wydania) zweryfikują jakie pozycję książkowe są godne uwagi.... 
 
Abstrahując od wypowiedzi Janka Fijora to warto przyjrzeć się temu zjawisku np. spójrzmy na właścicieli dużych firm często wywodzących się z byłej nomenklatury PZPR w Polsce Ludowej/lub nie....Ci ludzi dorobili się np w latach 90 ubiegłego wieku a nie rzadko obecnie walczą z nurtem Libertariańskim w gospodarce....wchodzą w układy z władzą/zamówienia państwowe/tworzenie czegoś na wzór Oligopoli....popieranie interwencjonizmu państwowego etc.

Tomasz 2015-03-08

@16 Borsuk to więcej niż nazwisko i więcej niż zwierzę :)

Michał z Canterbury 2015-03-08

Superpotencja - Dudley Seth Danoff 
 
WOW! Swietna ksiazka - koniecznie warto aby przeczytal ja kazdy mezczyzna. Moze ona nam pomoc w rozwoju naszej seksulanosci, z ktora w naszej kulturze wychowania kiepsko na starcie mamy.

Michał z Canterbury 2015-03-08

At@ Marcin Osman 
 
"Ja np. jestem niepokorny w stosunku do tego jak działa w Polsce klasyczny rynek wydawniczy" - dla mnie to ODWAGA, pionierstwo. 
 
Ja rozumiem pokore jako postawe "szacunku do". 
 
Nawet gdy wystawiamy piers i odkrywamy nowe lady, przecieramy szlaki to niesiemy w sobie szacunek: do ludzi, Boga, siebie samego. 
 
To rozumiem jako pokora zyciowa. 
 
Lecz masz racje - nasze intencje te same, tylko slowa inne

RAdesign 2015-03-08

No to ja czekam, aż Martin się sam zbanuje za wulgarne, agresywne wyzwiska. 
Tzn, jeśli jest tak moralny, jak dużo o moralności pisze i mówi. 
No chyba, że to wrodzona, nieuświadomiona dwulicowość. 
To sorry, wybaczam ;> 
 
Na Enklawie, za samo poparcie Krawca był ban. 
Krawiec dostał zaś bana, za niezgodność światopoglądową z Krulem-Martinem.  
 
@ Marcin Osman - chyba znalazłeś niepokorne wyzwanie w postaci dyskutanta Ojca-Dyrektora ;> 
 
Co do samej merytoryki "Dżanka" - mi się wydaje, że wiem o co chodzi. 
Po prostu jest istny zalew książek o zarabianiu na zarabianiu o pisaniu na zarabianiu, etc... 
Pozycji pozbawionych treści, których jedynym celem jest zarobek autora, zaś sprzedaż podbija wzbudzanie fałszywej nadziei u potencjalnych czytelników. 
Tzn. książki te nie sprzedają treści, tylko sprzedają nadzieję i marzenia. Np. marzenia o staniu się bogatym na skróty. 
Self-publishing jest właśnie jedną z głównych przyczyn trendu. 
 
Sam nie mam nic przeciw tego rodzaju sprzedawcom marzeń, ot, choćby irracjonalny sukces pisadeł typu "Sekret" wskazuje, gdzie są konfitury - są w sprzedaży "duchowości" i nadziei. 
Tyle tylko, że potem trudno znaleźć w książkach wartościową treść.  
To jest takie zjawisko - pauperyzacja treści. 
Analizy masowości pewnych dzieł dowodzą, że za masowością nie idzie jakość, tylko zalew "gówna", przez które trzeba się przegrzebać, żeby znaleźć jakość. 
Np. zjawisko crowdsourcingu i portale, gdzie można się licytować, np o zrobienie grafiki. Wynik jest zawsze taki, że i tak trzeba zatrudnić profesjonalistę. 
Self-publishing może dawać właśnie taką złudną nadzieję, że "każdy może". Nie, nie każdy.  
To jest taka patologia umysłowa rodem z USA, która kreuje ludzi o fałszywym poczuciu wartości, np. ogromnych grubasów, które uważają że są piękne i zdrowe. 
W demoludach wartość ludzi jest zaniżana, zaś na "gnilym zapadzie" - zawyżana.  
Ja to odczytuję jako apel o twarde stanie na ziemi przy ocenie swoich możliwości pisarskich i wydawniczych.

jan M Fijor 2015-03-08

Pogadamy we środę, jeśli macie ochotę. Self-publishing jest OK, pod warunkiem, że ma się co publikować. Nie krytykuję książki Marcina, lecz sposób, w jaki zachęca innych.  
 
Ukłony

Jan Giemza 2015-03-09

Zaskakuje mnie, jak często osoby związane z kulturą (a więc w domyśle: wolnością słowa i przekonań) mają tendencję, by odgórnie ustalać, co wypada. "Młody autor nie powinien wydawać książek", "Książka powinna być zwieńczeniem dorobku życiowego", "Self-publishing psuje rynek" – to bzdurne stwierdzenia, nawet w odniesieniu do literatury pięknej (a nie o niej przecież mówimy).  
 
Od wieków twórcy, których dziś uznajemy za mistrzów, debiutowali młodo i często radzili sobie bez wsparcia wydawcy: Edgar Allan Poe, Virginia Wolff, Mark Twain czy choćby James Joyce. Trudno odebrać krytykę pana Jana inaczej niż strach starszego pokolenia przed zmianami. Niestety.

karos 2015-03-09

Myślę, że 1 problem rozbija o jakość autora (czy jest znany).  
Z jednej strony mamy wydawnictwo Janka, który sam stara się o prawa autorskie znanych i już popularnych autorów. A z drugiej strony osobę, która chce wydać swoją pierwszą książkę, ponieważ uważa, że ma coś do przekazania. Taka osoba zdaje sobie sprawę, że są małe szanse na to że ktoś zaryzykuje , zainwestuje swój czas i środki i wyda mu tą książkę. Stąd selfpublishing i jest to jak najbardziej wolnorynkowe działanie. Zaryzykuj, zainwestuj swoja kasę, czas i działaj, żeby osiągnąć sukces (czy to finansowy, czy to żeby wyrobić sobie markę). 
 
2 problem to namawianie od pisania książki - ja to odebrałem tak, że skierowane jest to do osób mających taki plan - co równa się z tym, iż uważają one, że posiadają unikalną wiedzę i chcą się z nią podzielić. A ostatecznie i tak wszystko zweryfikuje wolny rynek :-)

SOCZ 2015-03-09

Hej, 
 
@Janek 
Marcin pokazuje alternatywę, co działa w jego wypadku nie musi działać u innych ludzi, dla Przykładu Maciek Dutko od dłuższego czasu wydaje książki i również zaczął wchodzić w selfpublishing, czy mu to odpowiada? Jakie ma efekty? Na pewno "Tygrysie".. :) 
 
 
@Marcin 
Z tego zrozumiałem wg. Janka 5000 książek w tematyce biznesowej to bestseller w Polsce, Marcin, kiedy osiągnąłeś?:)

Edon 2015-03-11

Zgadzam się z Pawłem z Perth, wolność wolnością ale jak własny biznes zagrożony to ma być po mojemu:) Jak widać wolnorynkowa myśl wyłącza się niektórym zależnie od sytuacji, zapominają, że to klienci wybierają.

Paweł 2015-03-11

Edon, głupoty piszesz. Nikt nikomu nie broni wydawać swoich wspaniałych dzieł. Niech sobie każdy bierze kredyty i wydaje, a później niech tymi książkami pali w kominku.

MusicMan 2015-03-11

Zgadzam się z Jankiem. Takie podejście w stylu polaczków, co to się na wszystkim znają, a tak naprawdę to na niczym konkretnie. Jak ktoś ma ochotę się jebać ze wszystkim aspektami wydawania samodzielnie jego sprawa. Jestem ciekaw ilu odbiorów jest na takie "self" produkcje.

Dodaj komentarz...

Jan Fijor

Współzałożyciel szkoły biznesu ASBIRO, przedsiębiorca i podróżnik, który w czasie stanu wojennego wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 17 lat. Były barman, pośrednik nieruchomości, agent ubezpieczeniowy i makler. Obecnie, oprócz działalności w szkole ASBIRO, zajmuje się publicystyką oraz jest właścicielem wydawnictwa Fijorr Publishing.

Prowadzi audycję na żywo Jan Fijor zaprasza w którym przedstawia punkt widzenia przedsiębiorcy. W środy o 21.00

Medale:

Program miesiąca
złoty!

Prowokator miesiąca
złoty!
Inne audycje tego autora:


Ryanair i LOT to naciągacze (19) - 9 dni temu

Jan Fijor - Imigranci (20) - 3 tygodnie temu



Jan Fijor - USA, ekonomia i listy (5) - 6 tygodni temu

Jan Fijor - Przeprowadzka do Chicago (29) - 8 tygodni temu

Więcej audycji...



Jan Fijor - Delta? Nie latam (7) - 3 miesiące temu






Jan Fijor - Roboty kradną pracę? (24) - 5 miesięcy temu


Jan Fijor - A narzekam sobie dzisiaj (19) - 6 miesięcy temu


Jan Fijor - Najbogatsi ludzie rotują (15) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - O lewackim Hollywood (6) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Spotkam się z Trumpem (23) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Nowe obywatelstwo Janka (6) - 7 miesięcy temu

Jan Fijor - Milion plus (17) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Powrót z Białorusi (3) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Wolny monopol (22) - 8 miesięcy temu

Jan Fijor - Prezydenci USA (13) - 8 miesięcy temu




Jan Fijor - Telenovela (7) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - Raport z Liberlandu (19) - 10 miesięcy temu




Jan Fijor - Oszukańczy Wolontariusz (18) - 11 miesięcy temu


Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (3) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (7) - 11 miesięcy temu

Wielki szwindel na mieszkaniach (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - O palancie z Kontestacji (35) - ponad rok temu

Jan Fijor - Szarańcza w Malawi (20) - ponad rok temu



Jan Fijor - To Polacy Panie Kolonko (21) - ponad rok temu





Jan Fijor - TRUMP (34) - ponad rok temu

Dlaczego Janek nie kupił złota? (22) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jak znaleźć sponsora (9) - ponad rok temu




Jan Fijor - Skok na OFE 2.0 (29) - ponad rok temu


Jan Fijor - Pranie pieniędzy na dom (34) - ponad rok temu

Jan Fijor - Jak w grudniu 81 (40) - ponad rok temu


Jan Fijor - Illinois vs Oklahoma (20) - ponad rok temu



Komu Kaczyński zrobi dobrze? (23) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jednak się walnęliśmy (12) - ponad rok temu


Jan Fijor - Super Kandydatka z PO (8) - ponad rok temu

Jan Fijor - Silk Road (14) - ponad rok temu

Obsługa klienta wg Janka (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - Same niedobre rzeczy (10) - ponad rok temu


Bierzcie zasiłki (31) - ponad rok temu











Jan Fijor - Pomysły na biznes (7) - 2 lata temu


Jan Fijor - o tematach z debaty (18) - 2 lata temu


Jan Fijor - Wybory (19) - 2 lata temu


Nie ma gotówki i nie będzie (24) - 2 lata temu



Jan Fijor - Jak umarł Tuwim (11) - 2 lata temu


Jan Fijor - O pisaniu książek (29) - 2 lata temu


Jan Fijor - Franek (14) - 3 lata temu


Jan Fijor - Putin Austriakiem? (18) - 3 lata temu

Jan Fijor - Lekcja historii (14) - 3 lata temu




Jan Fijor - Motywy (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - O wizycie Stockmana (16) - 3 lata temu

Jan Fijor - Złoto (9) - 3 lata temu




Prywatyzacja wg Janka Fijora (14) - 3 lata temu


Kierowcy LPG są dyskryminowani (13) - 3 lata temu





Wolny rynek — wprowadzenie (38) - 3 lata temu





Jan Fijor - Buthan (17) - 3 lata temu




Jan Fijor - Emp@tia (5) - 3 lata temu


Jan Fijor - Łukraina (18) - 3 lata temu


Nakręcony prywatyzacją (52) - 4 lata temu


Słuchacz w długach (30) - 4 lata temu

Jan FIjor - Rock and Roll (15) - 4 lata temu

Jan Fijor - Dyskryminacja (27) - 4 lata temu



Bitcoin to tylko zabawka! (87) - 4 lata temu

Bardzo smutny Janek (47) - 4 lata temu

Wywiad z Markiem Klugmannem (40) - 4 lata temu

Rzecz o kontroli czynszów (14) - 4 lata temu

Janek zbankrutował (20) - 4 lata temu


Blacha wie co mówi (37) - 4 lata temu

Fijor idzie w politykę (37) - 4 lata temu

Ostro (63) - 4 lata temu



Banki, samochody, podręczniki (28) - 4 lata temu


Służba zdrowia za oceanem (22) - 4 lata temu

Czy okienko blokuje kolejkę? (65) - 4 lata temu

Czy istnieje strata społeczna? (24) - 4 lata temu


Czy alkoholik jest racjonalny? (61) - 4 lata temu


Czym jeździ milioner? (21) - 4 lata temu

Jan Fijor - Jak wybieram akcje (15) - 4 lata temu


Jan Fijor - Emeryty (40) - 4 lata temu

Jan Fijor- Zmęczenie bogactwem (28) - 4 lata temu


Jan Fijor - Kto mi wisi? (58) - 4 lata temu

Na co nam służby specjalne? (17) - 4 lata temu


Jan Fijor - Geje są jak SB (50) - 4 lata temu

Jan Fijor - O dwóch burakach (20) - 4 lata temu

Jan Fijor - Długi (117) - 4 lata temu


Bogaty może dłużej (48) - 4 lata temu


Komentarze pomysłów na biznes (32) - 5 lata temu

Co Janek zrobił z ogórkami? (37) - 5 lata temu




Jan Fijor - SKOK (15) - 5 lata temu



Jan Fijor - Rozmowy na Jetlagu (19) - 5 lata temu


Jan Fijor - Ja się wycofuję (20) - 5 lata temu


Robimy gospodarstwo? (70) - 5 lata temu



Jan Fijor - Wyjazdy (53) - 5 lata temu





Jan Fijor - Broni Amber Gold (78) - 5 lat temu


Jan Fijor - W kraju dziadów (27) - 5 lat temu




Jan Fijor - Oba maży da (30) - 5 lat temu

Jan Fijor - Karty kredytowe (19) - 5 lat temu



Jan Fijor - pośrednicy (23) - 5 lat temu


Czy celnicy to kretyni? (23) - 5 lat temu

Jan Fijor - Unikać euro i eko (26) - 5 lat temu

Jan Fijor - Knajpy w Zakopanym (29) - 5 lat temu




Jan Fijor - Powrót z Azji (15) - 5 lat temu



Jan Fijor - dochód pasywny? (21) - 6 lat temu


Jan Fijor - Putinizacja (38) - 6 lat temu

Jan Fijor - To już 6,12 (26) - 6 lat temu










Jak sprzedawać dom? (20) - 6 lat temu

Boeing, monopol i korupcja (52) - 6 lat temu


Oburzeni (11) - 6 lat temu


Książki ekonomiczne (21) - 6 lat temu

Podatek Buffeta (8) - 6 lat temu

Dlaczego nas nie lubią? (31) - 6 lat temu

Portugalia (17) - 6 lat temu

Wy ćwoki (15) - 6 lat temu

Jan Fijor: Czy brać kredyt? (4) - 6 lat temu






Przygody Janka w Rosji (10) - 6 lat temu

Co tam w Norwegii słychać (38) - 6 lat temu



Jan Fijor o gejowych (50) - 6 lat temu

Jan Fijor o pracy po maturze (39) - 6 lat temu


Co boli Janka F.? (14) - 6 lat temu


Fijor zatrzymany w Kolumbii (11) - 6 lat temu


Kto to jest biedny człowiek (18) - 6 lat temu

Kto to jest człowiek biedny (6) - 6 lat temu


Żona milionera (10) - 6 lat temu





Afryka Afryka (27) - 6 lat temu

Czego nie wiem Janek Fijor (9) - 7 lat temu


Janek o szpitalach (7) - 7 lat temu



Dalsze relacje z Kaliforni (17) - 7 lat temu

Fijor w Californi (17) - 7 lat temu


Prawo spadkowe (6) - 7 lat temu

Się SANEPIDowi oberwało (9) - 7 lat temu




O wyborach w ameryce (21) - 7 lat temu





O gatunkach, które wymierają (14) - 7 lat temu




O "wygranych" na loterii (15) - 7 lat temu

Służba zdrowia ciąg dalszy (26) - 7 lat temu











Państwowe akcje (20) - 7 lat temu


Ubezpieczalnia pilotów TV (2) - 7 lat temu

Jan Fijor o USA (33) - 8 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

najlepszy ranking - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
klimatyzacja centrum - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
Przeprowadzki Międzynarodowe - - 25.00
WordPress Developer - - 39.00
Suplementi.pl - Odżywki i suplementy - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt