Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Kup najbardziej niepoprawną książkę tego roku
Nie
20:00
Firma na emigracji
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza
wczoraj
Jan Fijor - Wizyta w Rumuni i kryzys w USA
Janek wrócił z ASBIROwego wyjazdu do Rumuni i opowiada o gospodarce tego kraju oraz o tym co go spotkało. Jak również ciekawe rzeczy dzieją się na rynku złota, ropy i giełdy w USA,...
Wydanie Główne
przedwczoraj
Kto ukradł nam Marsz?
Kolejna nacjonalizacja. Czy odzyskaliśmy niepodległość? Władza centralnca vs lokalna. Cena cebuli. Nie chcą inwestycji i miejsc pracy. Gentryfikacja. Do kogo należy miasto?
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Kontest.CLUB - wspieraj KonteStację
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: Proste zwierciadło 2015-03-07

Prywatyzacja policji, sądów i prawodawstwa

Nadający: Krzysztof Maczyński

Zastanawiamy się, jak współcześnie wyglądałby wolny rynek tego typu usług, czy to możliwe, i czy lepsze od państwowego

KOMENTARZE

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-03-08

Jak to bywa, nie wszystkie ciekawe rzeczy z czata się wyłapie w trakcie. Później zauważyłem, że Świteź (ten sam, któremu już na antenie odpowiadałem na co innego) napisał poniższe 2 wypowiedzi warte odniesienia. Odpowiem więc, korzystając z komentarza, pod każdą z nich. 
 
> Ja mam inne pytanie, czy jak mam umowę z żoną że nie łamiemy III aksjomatu z innymi ludźmi i któreś z nas go złamie,  
> to czy druga strona może się domagać odszkodowania w sądzie? 
Tak. Zawarta dobrowolnie umowa to zobowiązanie równoważne prawu, de facto prywatne prawo między dwiema osobami. A jeśli mają spór co do stanu faktycznego objętego umową lub jej interpretacji, to idą do sądu (wybranego z góry w umowie lub ustalonego, gdy spór powstał). To pokazuje, że sądy mogą mieć też inne źródła zarobku niż PAO. Myślę nawet, że początkujący sędziowie zaczynaliby właśnie od rozstrzygania spraw klientów indywidualnych. Kolejnym szczeblem kariery mogłaby być praca w PAO i rozsądzanie między jej klientami. Heh, do całkiem ciekawych rozważań Twoje pytanie, jak widać, prowadzi, tak więc tym bardziej dzięki! 
 
> Co jeżeli sąd ewidentnie orzekł fałszywie? Poza utratą reputacji czy moge np pozwać sąd do innego sądu? 
Sąd, jak i każdego innego, można podać do sądu, jeśli złamał umowę, np. jeśli przed procesem sąd podpisał i wręczył stronom zestaw praw, które stosuje (w tym samą procedurę sądową), jako wiążące prawnie zobowiązanie. A co do ostateczności wyroku, to też nie będzie absolutna. To wolny rynek, więc wszystko będzie, na co jest popyt przekładający się na skłonność do płacenia x, a da się to wytworzyć taniej niż x. W tym np. druga instancja sądownictwa, w której sądy mogłyby się dobrowolnie rejestrować i umożliwiać apelację. Sądy pierwszej instancji taką możliwość ogłaszałyby publicznie, bo to im się opłaca. Zauważ jednak, że po pierwsze, każdy może wyroku sądu nie uznać i to nie oznacza od razu wybuchu przemocy, bo może np. pójść do innego sądu, czy też innej PAO. Sama PAO może też uznać wyrok za tak niesprawiedliwy, że nie stracą wiele, a może wręcz zyskają na reputacji, nie respektując go, tylko np. renegocjując z PAO drugiej strony umowę i dążąc do zmiany zapisu o tym, do którego sądu oddają tego typu (bądź nawet wszystkie sporne) sprawy, a potem tę samą sprawę dając do ponownego rozpatrzenia. Po drugie zaś, reputacja na wolnym rynku ma większe znaczenie i szybciej skutkuje w sposób widoczny w portfelu. Będą zapewne firmy monitorujące rynek, robiące raporty dla klientów, audyty orzecznictwa sądów (a także jakości usług PAO), wzmacniające jeszcze ten efekt. Więc dlatego myślę, że jeśli w ogóle potrzeba drugiej instancji będzie, to na tyle rzadko, że wystarczy jeden taki usługodawca (np. o nazwie Sąd Najwyższy) na całą Polskę (ziemię Polaków, nie państwo oczywiście; choć może będzie, jak uważają minarchiści, firma stanowiąca pozostałość obecnego państwa, niemająca jednak przywilejów nad potencjalną konkurencją).

mag 2015-03-10

1. To co proponujecie wprowadziłoby taki burdel, że cały biznes by w ciągu roku spieprzył z miejsca gdzie to by wprowadzono, bo nie byłoby pewności obrotu gospodarczego - każdy mógłby przedsiębiorcę oskarżyć o cokolwiek, jeśliby tylko miał za sobą odpowiednio silną agencję. 
2 - sam szybko założyłbym taką agencję i sąd, więc moja agencja miałaby 100% skuteczności :) 
3. Już teraz działąją w Polsce prywatne policje - straże miejskie. Mają walne zebrania akcjonariuszy (mieszkańców danej gminy, gdzie każdy ma dokładnie jeden głos), rady nadzorcze (rady gmin) i zarządy skłądające się z burmistrza i komendanta. Mają też cel biznesowy - zarobić kasę dla gminy. Jest nawet konkurencja - zwykła policja. Z tego co obserwuję to jakoś nie widzę, żeby w miejscach, gdzie one działają było bezpieczniej.

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-03-10

@mag 
 
ad 1. Ej, to przecież teraz nie ma pewności obrotu gospodarczego, firmy są masowo wykańczane przez długie kontrole, fałszywe oskarżenia i inne sztuczki, zajmuje się konta, paraliżuje pracę. Państwowemu monopoliście nie zależy, żeby firma takie procedury przeżyła. A nawet często zależy, żeby nie przeżyła, gdy właściciel ma wroga wśród wysokich rangą urzędników (wystarczy, że ekonomicznego, nothing personal) lub ich kolesi, z których inicjatywy sprawa jest inicjowana. 
 
ad 2. Musiałbyś zadowalać klientów, żeby prosperować. Jeśliby uwolniono rynek miejskiego przewozu osób, to założyłbyś z dnia na dzień korporację taksówkową? Nawet jeśli, to raczej konkurencja, lepiej znająca się na rzeczy (strzelam, że Ty nie siedzisz w temacie), choć założona miesiąc później, szybko by Cię prześcignęła, zanim nawet zwróciłaby Ci się inwestycja. 
 
ad 3. No właśnie nie są prywatne, ani nawet konkurencyjne. Samorządy to u nas macki państwa, nie mamy federacji. W tym sensie to i państwowe jest prywatne, bo każdy udziałowiec, czyli wyborca, ma głos raz na 4 lata. Z tym, że to iluzja. Mówiłem w odcinku, jak ważna jest ciągła (a nie co kadencję) i bezpośrednia (czyli finansowa, a nie wyborcza, gdzie głosujemy na zwierzchników niby mających coś zmienić we wszystkim, co im podlega) weryfikacja. To zapewnia wolny rynek. A cel biznesowy, o jakim piszesz, jest przeciwny interesowi tych, dla których świadczą „usługi” bezpieczeństwa. 
 
To jak wyjaśnisz, że rzeczy bliższe temu niż stan obecny świetnie działały, jak np. starożytny Izrael w okresie sędziów (przed monarchią), islandzka Wolna Wspólnota, Dziki Zachód?

Dodaj komentarz...

Krzysztof Maczyński

Krzysztof Maczyński, Homo sapiens

Inne audycje tego autora:


Karta smoleńska - 7 miesięcy temu

Bo okładka była za symetryczna (5) - 8 miesięcy temu


Relatywistyczne skrócenie męskości (5) - 9 miesięcy temu



Więcej audycji...

Marks miał rację! (2) - ponad rok temu



Bądź twórczy, przymieraj głodem (11) - ponad rok temu



Wanderlust i nasz gust - ponad rok temu


Egzotyczny kraj: Finlandia (2) - ponad rok temu



Walentynkowo o płci i seksie (12) - ponad rok temu






Czy Hugo jest oszustem? (12) - 2 lata temu


Prasówka z dobrych źródeł (2) - 2 lata temu


Wróżenie ze szklanej kuli (4) - 2 lata temu



Odcinek piekielny (6) - 3 lata temu

Trudne rozmowy na temat aborcji (16) - 3 lata temu


Politycy i pedofilia (5) - 3 lata temu
















Jak bardzo Nowoczesna? (4) - 3 lata temu





Jak Żydzi robią biznes (5) - 3 lata temu




O Liberlandzie prawie wszystko (4) - 4 lata temu





Prohibicja to śmierć (7) - 4 lata temu








Anarchia! (14) - 4 lata temu







Policjantka lubi gaz (1) - 5 lata temu





Kto gardzi Lechem Kaczyńskim? (11) - 6 lat temu

PrzeGoście (23) - 6 lat temu
















A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Kordian - - 15.00
scav - - 35.00
Mgd - - 10.00
Magda - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt