Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Dziś
21:00
Jakie są kryptowaluty lepsze niż Bitcoin?
Jutro
21:00
Jan Fijor zaprasza (na żywo)
Słuchaj radia
Wydanie Główne
dziś
Nowy próg podatkowy
który obejmie 350 tys Polaków. Wzrost wydatków budżetowych. Zakaz palenia w filmach. Wenezuela niewypłacalna. Sądy rozpozna fake news w 24h. Cezura wraca.
Firma na emigracji (2)
przedwczoraj
Jak imigranci zmienili życie uczniów na bawarskiej prowincji.
Czyli moja opinia o niemieckim szkolnictwie i Jugendamt.
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Proste zwierciadło 2015-09-16

Największa stawka, o jaką grasz w życiu?

Nadający: Krzysztof Maczyński

Zabiłbyś dla zdobycia podziwu? Dlaczego prawodawcy boją się młodzieży? Czy Bóg jest jak mistrz gry RPG? ByteEater i Krawiec prowadzą ciekawe rozważania
Pobierz [129,3 MB]

KOMENTARZE

QRytQ 2015-09-16

Hegemoniczny pochód velBlachy trwa. Rozpościerając coraz szerzej swoje supremacyjne macki, próbuje zdominować kontent, kontekst i krój większości Krawczych kreacji. Najgorsze że nie można zarzucić moralizatorskim spiczom Blachy braku logiki czy spójności, mimo to podświadomie wyczuwalny jest jakiś głębszy asumpt tych ewokacji, co w parze z niezbyt jasną prowieniencją tegoż, prowadzi do ambiwalentnych odczuć w trakcie odbioru. 
Mamy zatem do czynienia z wspaniałym przykładem tego, jak nawet zdrowa acz wyszukana potrawa, może zwyczajnie się przejeść i miast wzbudzać w Qonsumencie przyjemne doznanie duchowej sytości, skłania raczej do poszukiwania bardziej przaśnych smaczków. 
Te rozliczne wejścia vleBlachy, przywołują we mnie doznanie rekurentnego Déjà vu, a próba objęcia świadomością artykułowanych konceptów, staje się wyzwaniem, niczym próba zwerbalizowania przekazu twórczości dadaistycznego modernizmu.

Rafał 2015-09-17

Świetna audycja, ale Byte na Boga, staraj się nie klikać podczas audycji, nawet jeśli masz podzielną uwagę to od razu można wyczuć, że się troche wyłączasz ;)

DanielPiesto 2015-09-18

Zgadzam się, że świetna audycja. Krawiec dał mi do myślenia tą wielowymiarowością życia :)

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-09-18

QRytQ, kiedyś Blacha nawet zadzwonił po tym, jak nadawałem coś zmontowanego z materiału na żywo, w którym on przed chwilą dzwonił. ;-P 
 
Rafał, jeżeli przez klikanie masz na myśli pisanie z ludźmi na niezwiązane tematy, to tego unikam. Zdarza mi się pisać coś, do czego jeszcze mam wrócić. Lub komunikować się w ten sposób z gościem. Więc jeśli się wyłączam, to przez zmęczenie. Pod koniec zwłaszcza, bo być może masz na myśli moją gładką i właściwie do czegokolwiek pasującą gadkę o rozgwieżdżonym niebie, podczas gdy w całej poprzedniej wypowiedzi Krawca było jeszcze kilka punktów wręcz wołających zahaczenia. Ja tymczasem byłem już mocno nastawiony na kończenie, bo ponad 2 h mieliśmy na liczniku, więc nawet podświadomie szukałem takich ścieżek, które pozwoliłyby z sensem, ale szybko się rozprawić z tym, co pozostawało. 
 
Daniel, to podziel się tu owocami tego myślenia, do którego zostało Ci dane! :-D

Tailor 2015-09-19

Jeszcze w temacie warstw... Gdyby dla kogoś analogia z photoshopem była niejasna, można uzyć do tego cebuli. Ona tez ma warstwy!

Jacek_vel_Blacha 2015-09-19

Ta audycje to jest jakieś 30% tego na co Panów ByteEatera i Krawca stać jeśli chodzi o poziom merytoryki i horyzont intelektualny jaki można przedstawić słuchaczowi.Na początku audycji dałem sygnał do salwy z pełnej burty treścią swojej wypowiedzi to kapitan okrętu machnął ręką i mało ,że nie strzelał to jeszcze kazał ludziom w maszynowni zwolnić !  
Zapowiedź audycji była taka jakby miał ukazać się na horyzoncie co najmniej pancernik z II wojny światowej a dostaliśmy ( my słuchacze) co ? "Papierowy" krążownik z 1919 roku (...) 
To ,że Krawcowi sprzęt nawalił nie jest żadnym wyjaśnieniem. 
Zdecydowanie ta bitwa wymaga dogrywki. 
 
 
@QRytQ  
 
Uwierz mi te telefony kosztują mnie mnóstwo energii i czasu.Gdyby inni dzwonili dostałbyś bardziej wyszukaną zastawę stołu a tak musisz się zadowolić "blaszaną sałatką". 
Nie mniej jednak dzięki za ten komentarz nawet jeśli jest to krytyczne w dużej mierze biorę to do siebie. Do Krawca dzwonię bo z Krawcem da się rozmawiać - możemy "drzeć koty" na antenie , kopać się po kostkach ale finalnie jedno z nas wychodzi z swojej roli by choćby częściowo oponentowi przyznać racje lub zostać przy swoim i dać sygnał w oczekiwaniu na ripostę. Na tym jak mi się wydaje polega cała interakcja z słuchaczami a nie na forsowaniu na upartego swoich tez Tym bardziej mnie dziwi i smuci jednocześnie,że tak nie wielu w tym środowisku ma ochotę na zdrową polemikę z nim za pośrednictwem anteny.  
 
"co w parze z niezbyt jasną prowieniencją tegoż" 
 
To co napisałeś potwierdza moja tezę dotyczącą tego,że w tym radiu coraz mniej liczy się to kto co mówi jaką to ma konsystencję i wymiar praktyczny lecz z jakiej pozycji to mówi. 
Twojej , Waszej , ocenie pozostawiam to czy jest to dobra droga i dokąd ona nas zaprowadzi. Wykluczam tutaj z tego zbioru, z tego jaką drogą podążają Ci mieszczący się w zarysowanej powyżej tezie, audycje prowadzone przez ByteEatera. 
 
To co robi Byte , co zarazem postrzegam za sedno sukcesu jego audycji , jest bardzo podobne do tego co miało miejsce w Koczowisku Dekadencji i wczesno kontestacyjnych Wydaniach Głównych tzn.  
* Dzieje się tak i tak , jacyś ludzie i media mówią nam ,że ma być tak i tak ale może to działać dopiero w taki i taki sposób jeśli jest inaczej udowodnij mi to Drogi Słuchaczu , Drogi rozmówco ( podczas audycji) czy też Drogi Oponencie ( nawet agresorze) w komentarzach. By to zrobić masz wszelka wiedzę życiowa , naukowa ( trzymaj się logiki !) i jeszcze własna wyobraźnie oraz przekrój dokonań ludzi a nawet maszyn z całego świata.*  
 
Ponieważ mam delikatną cerę twarzy tak rzucona rękawica prosto w jej środek , taka szpilka z mózg , jaka zapodaje wspomniany nadający nie może pozostać bez mojej odpowiedzi, zazwyczaj odpowiedzi natychmiastowej. Z racji iż mam świadomość ,że większość lub spory procent społeczności tego radia ma raczej gruboskórne twarzoczaszki ;-) zachęcam Byte'a do użycia mniej wysublimowanych środków i rzutu rękawicą bokserską albo wymiany wspomnianej szpilki na wiertarkę. 
 
Na razie tyle.

Tailor 2015-09-19

Blacha jak zwykle mistrz w robieniu burzy w szklace wody, w dzieleniu włosa na czworo, potrafi też zrobic dwie pary wideł z jednej igły. Wyluzuj trochę chłopie! Nie jesteśmy żadnym okrętem pirackim, że dasz nam salwę z dupy a my będziemy od razu na wojenkę ruszać i walczyć na śmierć i życie po to aby dac z siebie chociaż 50% zamiast tych 30% które Cię nie zadowoliły. To, że obaj z Krzyśkiem zapowiadaliśmy audycję u siebie nie znaczy od razu, że robilismy z tego jakieś wielkie "aj waj" i że to miało być wydarzenie roku. W zasadzie to trochę w druga stronę. Byte zapraszając osobę taką jak ja zdawał sobie raczej sprawę, że będzie to luźniejsze (i być może mniej merytoryczne) spotkanie w stosunku do tego co reprezentują niektórzy jego goście. Za dużo się czepiasz, za duzo wymagasz, za dużo oceniasz itd. Ogólnie jakiś nadpobudliwy jesteś bracie, także jeśli chodzi o dzwonienie. Zdajesz sobie sprawę, że telefonowanie do jednej audycji 3 razy może być dla niektórych męczące albo uznane za brak szacunku dla prowadzących? Nie wiem jak ByteEater, ale ja nie przychodzę do radia jako pracownik etatowy, którego jedynym marzenem jest zadowolic Ciebie, coś komuś udowodnić i dać z siebie 200% normy. Zresztą i tak w porównaniu do jednego radiowca, którego zdaje się bardzo cenisz zawszę prowadzę dłużej niż "godzinkę", w przeciwieństwie do niego przygotowuje się do audycji zmaiast siadac do mikrofonu prosto z kibelka, słuchaczom daję więcej luzu i czasu na wypowiedź a jak ma byc audycja to jest, nawet jak mi net padnie. Potem dowiaduję się, że imć Blacha ocenia to jedynie na 30%. Co mam jeszcze na chuju stanąć? W ogóle takiego długiego posta wysmażyłeś, a zero w nim jakiejkwleik rzeczowej krytyki, jedynie ogólne narzekanie, że kiepsko. Pójdę twoim śladem i ocenię twojego posta na 1/10! Popraw się chłopaku! Stać cię na więcej! Doprawdy, na wiele, wiele więcej! Gdzie się podział stary, dobry Blacha? Gdziez on? To już nie jst on... bla bla bla...

rafic77 2015-09-19

pytanie do bajtitera i krawca: co myslicie na temat, ze tak na prawde jestesmy wszyscy symulacja, (poligonem doswiadczalnym), jakichs istot 5, 6, 7 wymiarowych istniejacych poza naszym rozumieniem czasu? 
innemedium.pl

rafic77 2015-09-19

blacha, nie spinaj sie tak bardzo, wyluzuj czlowieku

rafic77 2015-09-19

QRytQ 2015-09-20

@Jacek_vel_Blacha • Przyłącze się do tyrady Tailora (Qrawca jak mniemam) i chętnie złajam tą muslinową cerę, przyjacielskim plaskaczem, umotywowanym troską o współbratyńca, słowianina z Qrwi i Qości. Przebudź się człeQu... nie jesteś sam na tym świecie, daj przestrzeń i swobodę współtowarzyszom, niech sami odszukają siebie w świecie spowitym mgłą dychotomii poznawczej. 
Jeśli będziesz autorytatywnie narzucał, swoją, subiektywnie lepszą wersję pojmowania rzeczywistości, negując tym samym to, do czego doszedł adwersarz, nierzadko kosztem wielu (setek)lat prób i błędów, narazisz się tylko na odrzucenie i obśmianie. Przynajmniej dzwoniąc 3x w czasie audycji i imputując swoje stanowisko, sprawiasz wrażenie kogoś kto ma wiele warstw i nie chce z żadną z nich, niczego zrobić. 
Taka cebula constans - aż do zgnicia... 
Każda wersja jest jednakowo dobra, bo żadna nie jest ostateczna a stanowi jedynie oględną aproksymację subiektywnego postrzegania świata, z perspektywy osobistej ścieżki poznawczej. 
Nie twierdzę że nie należy wpływać na otoczenie, próbować uświadamiać ludzi - każdy z nas to robi, analogicznie jak kiedyś ktoś nas uświadomił, przebudził - mniejsza o personalia tej osoby i gwiazdozbiór z którego ona pochodzi... 
Warto jednak wykazać się w swojej misji odrobiną subtelności, taktu a zwłaszcza szacunku. Bo nawet jeśli ktoś tkwi w mrokach średniowiecza, znajduje się w błędzie swojego rozumowania, to bezczelne wytknięcie mu tego, wywoła efekt odwrotny do zamierzonego.  
Kolejny aspekt, to ocena czyjegoś życia, produkcji ect. To co dla Ciebie jest sufitem, dla kogoś innego może być podłogą, i vice versa, zatem nie wymagaj żeby ktoś zawiesił Ci żyrandol w przedpokoju, podczas gdy przyszedł on wycyklinować podłogę. 
 
Szlag... a obiecywałem sobie że choć raz napiszę coś bez moralizowania... za karę idę obrać cebulę ;~}

Jacek_vel_Blacha 2015-09-21

@Tailor 
 
Generalnie "chłopaków" to sobie szukaj we Wrocławiu ( jeśli pozwolą Ci się tak nazywać) . Może nie zauważyłeś ale mam tu swój nick? Jak pozostali komentujący i fajnie by było jakbyś go używał.Jak przeszkadzają Ci moje długie posty to ich nie czytaj i nie odpowiadaj na nie. Wbrew pozorom nie komentuje pisemnie zbyt często. 
 
cytat:  
"Wyluzuj trochę chłopie! Nie jesteśmy żadnym okrętem pirackim, że dasz nam salwę z dupy a my będziemy od razu na wojenkę ruszać i walczyć na śmierć i życie po to aby dac z siebie chociaż 50% zamiast tych 30% które Cię nie zadowoliły" 
 
Myślisz ,że hehehe przestraszę się Twojego pouczania? ;-) 
Mam prawo jak każdy komentujący wyrazić swoją opinię o audycji - zrobiłem to w sposób pozbawiony wulgaryzmów i agresji pisząc co myślę - dokładnie tak myślę nie inaczej.  
Sam często odbierałeś mnie kilka razy na audycję i jakoś nie mialeś z tym kłopotu podczas gdy nie było innych chętnych do dzwonienia - może czas się nad tym zastanowić. 
Zasadniczo jak jest więcej dzwoniących to jestem przesuwany na koniec kolejki z tego co wiem taka praktyka obowiązuje w Kontestacji.W Enklawie jak jest więcej telefonów z tego co zauważyłem też tak właśnie to działa i ja nie mam z tym problemu.Sam ByteEater to nawet na antenie mnie informuje ,że to mój ostatni telefon w danej audycji i ja to szanuje.Choć samą taką informacje o wstrzymaniu się od dzwonienia wolałbym otrzymywać poza anteną radiową. 
ByteEater w 99% swoich wyrobów medialnych daje z siebie 1000% a w działaniach radiowych pobocznych to nawet 1500% gdy sytuacja tego wymaga skoro już o procentach mowa.Dlatego też moja krytyczna opinia była tak oględna i opakowana w metaforę bo mam więcej szacunku dla tych co wykonuja porzadna robotę niż to się @QRytQ wydaje. Tym bardziej mnie samego dziwi,że dostałem jedynie 30 %.  
 
cytat: 
"Byte zapraszając osobę taką jak ja zdawał sobie raczej sprawę, że będzie to luźniejsze " 
 
Może łaskawie poczekasz aż ByteEater sam się wypowie hm? 
Może lepiej to wiesz od niego? 
 
cytat:  
 
"Za dużo się czepiasz, za duzo wymagasz, za dużo oceniasz " 
 
Zabronisz mi wymagać dużo ? Jeżeli oczekujesz ode mnie jako słuchacza zaangażowania i od innych też choćby w postaci telefonów a będziesz też oczekiwał wpłat o czym sam wspomniałeś to ja zasadniczo mam merdać ogonkiem i zadowalać się każdym ochłapem jaki raczysz mi rzucić ?  
Nie - u mnie coś takiego nie przejdzie.Chwaliłem Twoje audycję zdaje mi się teraz ,że je przechwaliłem jak czytam co piszesz i widzę Twoją słabą wyporność na krytykę.Nie mieszałem się w Twój konflikt z Martinem ( od pewnego momentu wyznaję zasadę nie wchodzenia w nie swoje pole bitwy) wypowiedziałem się w tej sprawie zarówno u Martina jak i u Ciebie na antenie chcąc poznać Wasze zdanie, wysłuchać obu stron. Make a long story short Ciebie cenie za inne produkty radiowe Martina za inne - bez wdawania się w szczegóły. Nie postawisz mnie jak kolesia z swojego podwórka pod ścianą używając do tego Twojego konfliktu z innym nadającym ,który jest Twoją i jego sprawą nie moją.Gdybym po takim czasie obecności w środowisku radiowo-podcasterskim niczego nie wymagał to istotnie by o mojej osobie nie najlepiej świadczyło (nie najlepiej to delikatnie napisane).  
 
Dalsza cześć swojej wypowiedzi przenoszę do następnego komantarza - muszę ja bardziej skondensować bo jak się okazuje @Tailor ma kłopot z ogarnięciem dłuższych tekstów. 
 
CDN.

AntoniusBlock 2015-09-21

Byte , Krawcze - świetna audycja ! 
Byłaby jeszcze lepsza, gdybyście nie odbierali Blachy ;) 
 
Pozdrawiam

Tailor 2015-09-21

"Generalnie "chłopaków" to sobie szukaj we Wrocławiu ( jeśli pozwolą Ci się tak nazywać) . Może nie zauważyłeś ale mam tu swój nick?" 
 
Dobrze Panie Jacku, obiecuje się więcej z Panem nie spoufalać. 
 
"Mam prawo jak każdy komentujący wyrazić swoją opinię o audycji - zrobiłem to w sposób pozbawiony wulgaryzmów i agresji pisząc co myślę" 
 
Po prostu zmęczyło mnie już trochę to Twoje ciągłe ocenianie, chwalenie, ganienie, rozbeiranie na czynniki pierwsze wszystkiego. Czuję się czasem jak na wyborach miss. Ciekawe czy było by ci fajnie, jakbym każdy twój telefon recenzował - O! Dzisiaj Jacem mówi wyjątkowo płynnie i do rzeczy! Nie to co ostatnio...". Ale spoko, jeśli czujesz taką potrzebę - oceniaj mnie i innych jak tucznika na pokazie.  
 
"Sam często odbierałeś mnie kilka razy na audycję i jakoś nie mialeś z tym kłopotu podczas gdy nie było innych chętnych do dzwonienia - może czas się nad tym zastanowić." 
 
Może jak jest ciekawa audycja to ludzie wolą posłuchać a nie dzwonić i pytać "jaki jest temat?", kiedy nie ma w zasadzie żadnego. Zrozum też, że skajp do audycji to nie jest domofon. Słuchacze na youtube to jest trochę inny typ odbiorcy, bardziej nastawiony na odbiór, poza tym chyba boją się, że potem cały świat będzie ich słyszał już na wieki. Radio było bardziej kameralne, to i więcje osób dzwoniło. Przypuszczam, że tak samo jak w moim przypadku, nikt Ci nie robi wyrzutów i nie prosi, abyś dzwonił mniej, bo wszyscy w tym środowisku długo się znamy, a ty jesteś dośc sympatyczą osobą... chyba że akurat jesteś bucem. Ja tez bywam bucem zapyziałym, więc piszę wprost. Powinieneś sam rozumieć, że skoro wśród słuchaczy sa zarówno tacy, którzy Cię lubią słuchać, jak i ci, dla których jesteś męczący, to dzwoneinie po 3 razy do każdej mozliwej audycji we wszystkich radiach jest trochę... ekhm... Po prostu znaj umiar mocium panie. Jak napisałem wcześniej - traktujesz radio jak domofon.  
 
"Nie mieszałem się w Twój konflikt z Martinem" 
 
No właśnie Ty często poruszasz na antenie temat prywatnych konfliktów a tzw. folklor okołoradiowy to jeden z ulubionych tematów :) Nie udawaj więc teraz, że jest zupełnie odwrotnie :) Ale fakt, nie potrzebnie poruszałem temat Martina. Chodziło tylko o to, że mnie - przygotowującego się do audycji - oceniasz stale, a jego, który tego nie robi wcale. Ale to mało istotne faktycznie, więc zostawmy ten temat.  
 
"Dalsza cześć swojej wypowiedzi przenoszę do następnego komantarza - muszę ja bardziej skondensować bo jak się okazuje @Tailor ma kłopot z ogarnięciem dłuższych tekstów. " 
 
Fakt, nie mam co się równać z takim intelektem jak Ty, osobą. która ma na każdy temat coś do powiedzenia. Nie ważne czy to fizyka kwantowa, czy Dragonball ;)

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-09-22

rafic77, jak przystało na „renomowany” portal, artykuł nieco bełkotliwy, ale porusza tematy, o których były wzmianki, a miałem w planach, żeby może kiedyś było coś więcej. Poza tym polecam film „The Thirteenth Floor” traktujący o tym. 
 
Blachę z Krawcem pozostawiam ich wątkowi, odniosę się tylko do tego, do czego byłem wywoływany: 
• Pomysł na odcinek rzucił Krawiec, ja dołączyłem jakieś moje wcześniejsze i późniejsze. Zamierzaliśmy porozmawiać trochę głębiej, ale w swobodnej formie, o ciekawych, zaplanowanych przez nas tematach, a nie drzeć kotów, to nie była z założenia konfrontacja („bitwa”) między nami (choć oczywiście takowe elementy dopuszczaliśmy). Ten zamiar myślę, że zrealizowaliśmy w pełni, a nie na 30%. 
• Z kazaniem zwolnić to bardzo subiektywny odbiór przebiegu audycji, z którym się nie zgadzam, a wręcz innych zgodnych głosów nie zauważyłem. Oczywiście masz, Blacha, prawo taką opinię mieć (właśnie dlatego, że to subiektywna rzecz), a nawet się nią dzielić.

Jacek_vel_Blacha 2015-09-22

@Tailor 
 
cytat : 
"Po prostu zmęczyło mnie już trochę to Twoje ciągłe ocenianie, chwalenie, ganienie, rozbeiranie na czynniki pierwsze wszystkiego. Czuję się czasem jak na wyborach miss." 
 
Ciekawe a jeden komentarz wcześniej oczekujesz ode mnie konkretów ( trochę nie wprost ale jednak) - właśnie tutaj :  
 
cytat:  
"W ogóle takiego długiego posta wysmażyłeś, a zero w nim jakiejkwleik rzeczowej krytyki, jedynie ogólne narzekanie, że kiepsko." 
 
Jeszcze wcześniej w swoich audycjach oczekujesz od słuchaczy feedbacku w komentarzach( tak mówiłeś wiele razy na antenie). Z tego by wynikało ,że maja jedynie konkretnie chwalić albo w ogóle pisać o czymś po za Twoja osoba żebyś nie czuł się jak miss ,której jury wydaje oceny. Teraz nie wiem masz słuchaczy za idiotów czy może myślisz ,że ja mam aż tak słaba pamięć i totalny brak zdolności do analizy jakiego typu komunikaty płynna do mnie od Krawca? 
 
Ponieważ już wcześniej miałem przygotowana odpowiedź dot. tego dlaczego tylko 30% to wrzucę ja tutaj , to będzie istotnie złośliwe z mojej strony - Proszę.... 
 
cytat: 
"W ogóle takiego długiego posta wysmażyłeś, a zero w nim jakiejkwleik rzeczowej krytyki, jedynie ogólne narzekanie, że kiepsko." 
 
Gdybym miał to argumentować punkt po punkcie wyszedłby jeszcze dłuższy.Czuje ,że oczekujesz konkretów więc Ci je dam.Znam Cię z audycji Hero i tam podobnie jak w nowej Twojej audycji Spoiler wspiąłeś się na wyżyny swoich umiejętności i posiadanej wiedzy dlaczego zatem przy tak nośnym temacie "NAJWIĘKSZA STAWKA, O JAKĄ GRASZ W ŻYCIU?" tak bardzo się ograniczyłeś?  
Dalej.Mało tego przygotowałeś sobie coś w punktach i to samo w sobie złe nie jest ale wspominanie o tym na antenie,że odczytujesz coś z kartki ( może z monitora ) jest jakimś czynnikiem upośledzenia z strony radiowca takiej klasy.Może uznasz ,że to drobiazg ale to co zrobiłeś burzy mój i jak sadzę nie tylko mój obraz radiowca , podcastera a zarazem obnarza jego lenistwo , lenistwo do tego stopnia ,że nie chce mu się nawet zachować tej kwestii w tajemnicy przed słuchaczami. 
Dalej.Po Twoim spotkaniu z Hubertem i całej Lucyferowej serii audycji myślałem ,że motyw antychrześcijański się zakończył lub przy najmniej na jakiś czas wyczerpał a tutaj podczas dyskusji z ByteEater-em znów próbujesz ( na nie swoim terenie , będac w roli gościa) wciagać go i słuchaczy nie swojego radia w ta sama grę.Gdyby nie to ,że to autorska audycja ByteEater-a i ma on zdolności do trzymania kontroli nad zapędami swoich gości i słuchaczy pewnie namiętnie pojechałbyś w tym samym kierunku. Nie wiem czy masz ta świadomość ,że to się robi zwyczajnie żenujace? Dla mnie to właśnie takie jest. 
Dalej.W temacie gier komputerowych uważam ,iż Twoja wiedza w tym kontekście jest wiele większa - nie rozumiem dlaczego nie chciałeś się nia podzielić w zagadnieniach bardziej skomplikowanych niż rola admina (jeśli zechcesz chętnie podam Ci przykład) .Nie tłumacz się ,że nie było na to czasu bo ByteEater chętnie przedłużał audycję, dzwoniacych też było nie wielu więc nie jest wyjaśnieniem,że nie mialeś kiedy tego zrobić. 
Pamiętam takie odciniki Lorem Ipsum w jakim było 5 raz więcej ,10 razy więcej dzwoniacych i w tym samym czasie co trwała powyższa audycja w jakiej byłeś gościem dawałeś z siebie 10 razy więcej - właśnie podczas Lorem Ipsum ( w jakim to przecież byłeś sam jako nadajacy) .  
Resztę nazwijmy to zarzutów napiszę w części komentarza następnego odnoszacego się do ByteEatera. 
 
cytat:  
"Zrozum też, że skajp do audycji to nie jest domofon. Słuchacze na youtube to jest trochę inny typ odbiorcy, bardziej nastawiony na odbiór, poza tym chyba boją się, że potem cały świat będzie ich słyszał już na wieki. Radio było bardziej kameralne, to i więcje osób dzwoniło. Przypuszczam, że tak samo jak w moim przypadku, nikt Ci nie robi wyrzutów i nie prosi, abyś dzwonił mniej, bo wszyscy w tym środowisku długo się znamy, a ty jesteś dośc sympatyczą osobą... " 
 
Czy audycja " Proste zwierciadło " jest emitowana na Youtube? Z tego co mi wiadomo to nie. Miała się pojawić , zgodnie z zapowiedzia na stronie, w Nocnym Radiu (w formule offline) przegladałem wczoraj i teraz to zrobiłem dla pewności jeszcze jej tam nie ma więc nie wiem o jakich użytkownikach YouTube piszesz. Po za tym skoro tak bardzo Ci zależało na dobrym samopoczuciu tej grupy wystarczyło poinformować na antenie,że przez pierwsza godzinę nie odbieramy telefonów - co w innych produkcjach robiłeś nie raz i wiesz ,że ja umiem to respektować. Myślę ,że ByteEater nie miałby nic przeciwko temu. 
Wyjaśnij , oświeć mnie , co to znaczy traktować radiowy skype jak domofon ? To daleko idace uproszczenie majace znamiona kolejnej etykietki jaka chcesz mi przykleić. 
 
CDN.

Jacek_vel_Blacha 2015-09-22

@Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 
 
cytat:  
"Zamierzaliśmy porozmawiać trochę głębiej, ale w swobodnej formie, o ciekawych, zaplanowanych przez nas tematach, a nie drzeć kotów, to nie była z założenia konfrontacja („bitwa”) między nami (choć oczywiście takowe elementy dopuszczaliśmy). Ten zamiar myślę, że zrealizowaliśmy w pełni, a nie na 30%." 
 
Zacznę od końca. Pewnie, taki zamiar można by zrealizować w pełni nawet podczas after party i wtedy można dać z siebie 20% bo ta forma jak wiadomo do niczego nie zobowiazuje. 
Ja to wiem i myślę ,że Ty to wiesz Drogi ByteEater , że stać Cię na więcej , na wiele więcej. Mój pierwszy telefon do tejże audycji był z mojej strony subtelnym sygnałem ( może tego tak nie odczytałeś ...) żebyś Krawca nie oszczędzał niekoniecznie jako oponenta lecz jako interlokutora .Dlatego napisałem ,że kapitan okrętu kazał , w postaci Twojej osoby, kazał zwolnić itd.To jest obrzydliwie błędne założenie ,że ja tu wymagałem wręcz konfrontacji zwyczajnie znam Twoje i Krawca możliwości i w odniesieniu do pełnego spektrum jego i Twojej twórczości wystawiłem taka opinię a nie inna - uwierz mi była przemyślana.  
 
Dalej.Nadmiernie duża część tej audycji , z przykrościa to przyznaje, była poświęcona temu gdzie Krawiec się wypowiadał a Ty Krzysiek poszerzałeś to co on mówił albo wręcz tłumaczyłeś to samo tylko swoim językiem nie spotkałem się żebyś z innymi gośćmi czy nawet osobami współprowadzacymi audycji robił coś takiego tak permanentnie.Czekałem z utęsknieniem na moment kiedy powiesz do Krawca "Weź odrzuć ten swój stenogram jaki tam sobie pokreśliłeś i powiedz mi ..." .Mam nadzieje ,że mnie rozumiesz teraz choćby odrobinę lepiej. 
 
Dalej. W audycji "Proste zwierciadło" dość często podkreślasz i wyrzucasz przed słuchaczy siebie w roli aktywisty jakim przecież jesteś i przy tak sprzyjajacym temacie ... zapomniałeś o tym ?! Nagle ta społeczna gra przestała być istotna i prawie od razu na dzwonek Krawca przeszedłeś do sacrum.Nawet w audycji soborowej z Danielem Piesto tak nie było a spora część tamtej audycji była poświęcona grze społecznej także tej wewnatrz kościelnej . Tutaj były elementy socjologiczne ( watek z typami ) jednak w mojej ocenie były one zbyt słabo eksplorowane. 
Dalej. Te ciekawostki wujka Bajtka o zabójstwie na video to już w ogóle w takim teamie ,duecie sięganie po treści około pudelkowe czy onetowe. Gdybyś coś takiego zrobił będac sam na antenie to nie odezwałbym się ani słowem gdyż rozumiem trudy samotnego nadającego i tego ,że radio nie znosi ciszy - w takich okolicznościach czuje się zdegustowany. 
 
Proszę na tyle na ile możesz nie odbieraj tego co napisałem osobiście oceniam Twój produkt nie Ciebie samego .(Coś czego większość komentujacych zupełnie nie rozumie). 
 
CDN.

Tailor 2015-09-22

Szanowny Jacku! Twoje elaboraty robią się coraz bardziej rozwlekłe i boję się, że jeśli będziemy kontynuowac dyskusję to zamienią się one w książkę pt. "Krawiec - analiza upadku". To pewnie nie wielu ludzi interesuje, a mi brakuje cierpliwości i chęci na rozwlekłe tłumaczenie się. Przyjmuję więc z pokorą krytykę, dziękuję za opinię i tak dalej...

Jacek_vel_Blacha 2015-09-23

@QRytQ 
 
cytat: 
"Przyłącze się do tyrady Tailora (Qrawca jak mniemam) i chętnie złajam tą muslinową cerę, przyjacielskim plaskaczem, umotywowanym troską o współbratyńca, słowianina z Qrwi i Qości. Przebudź się człeQu... nie jesteś sam na tym świecie, daj przestrzeń i swobodę współtowarzyszom, niech sami  
odszukają siebie w świecie spowitym mgłą dychotomii poznawczej." 
 
Kolejny co probuje mnie straszyć ;-D U mnie na osiedlu mówia ,że im mniejszy pies tym bardziej warczy ( szczeka ) ...Ja im swobody nie odbieram a jedynie oceniam produkt medialny.  
 
cytat: 
"Jeśli będziesz autorytatywnie narzucał, swoją, subiektywnie lepszą wersję pojmowania rzeczywistości, negując tym samym to, do czego doszedł adwersarz, nierzadko kosztem wielu (setek) 
lat prób i błędów, narazisz się tylko na odrzucenie i obśmianie." 
 
To idealnie pasuje do Janka Fijora jemu też to napisałeś? Czy może ze strachu przed wykluczeniem z grona "milionerów" nabrałeś wody w usta?  
Ja nadajacym niczego nie narzucam staram się na ile to możliwe mówić na temat ( pytaj ByteEatera czy to co mówilem było na temat jeśli nie jesteś pewien ) sami mnie odbieraja , wiesz dlaczego? Bo takim leniom i osoba z rozbuchanym ego jak Ty pełnych wielkich frazesów drogi Panie co im się wydaje ,że sa członkami społeczeności a nic kompletnie nic do tej społeczności nie wnieśli nie chce się nawet zadzwonić. Z psychologicznego punktu widzenia jest to bardzo wygodne bo: 
- nie pomylisz się na antenie tak jak Blacha, 
- nie zgubisz watku na antenie tak jak Blacha, 
- nie wejdziesz w konfrontacje z nadajacych jaki zdekosttrułuje Twój poglad ( przekonanie) jak to z Blacha bywało , 
- Twój głos nie okarze się być dziwnym i specyficznym dla innych jak to ma czasem u Blachy ma miejsce, 
 
Nader to wszystko nie narazisz sie na krytykę co mogło by Cię w nieprzyjemny sposób wyrwać na sekundę lub dwie z bezpiecznego fotela i zburzyć obraz idealnego JA*. 
Miejsca to tu jest jeszcze bardzo dużo dla innych gdyby go nie było nadajacy z taka namiętnościa i systematycznościa nie zachęcaliby do interakcji a robia to przecież na okragło.Dla Ciebie na pewno tego miejsca wystarczy jeśli masz jaja tak jak np: użytkownik Medve. 
 
cytat: 
"sprawiasz wrażenie kogoś kto ma wiele warstw i nie chce z żadną z nich, niczego zrobić." 
 
Jestem wewnętrznie skomplikowany.W tym znaczeniu tu,w obrębie społeczności radia,nie ma "prostych" ludzi. 
Jeszcze Twój rozwarty umysł tego nie dostrzegł ?! 
 
cytat:  
"Warto jednak wykazać się w swojej misji odrobiną subtelności, taktu a zwłaszcza szacunku" 
 
Gdzie w mojej krytyce (w moim pierwszym komentarzu) , która była bardzo podszyta metafora był brak szacunku? Myślę ,że mało iż był w niej szacunek to jeszcze subtelność jakiej w opiniach pisanych w komentarzach ciężko się tu doszukać.Jeśli nie o pisemna wypowiedź moja chodzi to..sprecyzuj swój zarzut albo zamilcz. 
 
cytat: 
"Kolejny aspekt, to ocena czyjegoś życia, produkcji ect. To co dla Ciebie jest sufitem, dla kogoś innego może być podłogą, i vice versa, zatem nie wymagaj żeby ktoś zawiesił Ci żyrandol w  
przedpokoju, podczas gdy przyszedł on wycyklinować podłogę." 
 
Sam też podlegam ocenie , kazdy z nas jej podlega, każdy lub prawie każdy wytwór czyiś w czasach rekomendacji i komentarzy , porownywarek etc. podlega ocenie w taki czy inny sposób...Może najwyższy czas wyjść wreszcie z okowów XX wieku i tolerować choćby ( bo na akceptacje jeszcze za  
wcześnie u Ciebie ) ten namacalny element dzisiejszego świata? 
Dalej.Sedno tkwi w tym , jeśli dobrze Cię zrozumiałem , że ani Krawiec ani ByteEater nie sa od wykładania podłóg choćby perskie dywany miały na nich leżeć tylko do zdecydowanie poważniejszych zadań.Wymagam bo też ode mnie się wymaga , mam oczekiwania bo też ode mnie się oczekuje - minimalne  
respektowanie tej relacji przez jednostkę w społeczności pozwala całości funkcjonować.Podsumowujac nie wiem skad u Ciebie ta intencja jakoby moja opinia miała ich w jakiś sposób sponiewierać , nie taki był mój zamysł. 
 
Dziękuje za polemikę , pozdrawiam  
JacekVelBlacha

Jacek_vel_Blacha 2015-09-23

@Tailor 
 
cytat: 
"Fakt, nie mam co się równać z takim intelektem jak Ty, osobą. która ma na każdy temat coś do powiedzenia. Nie ważne czy to fizyka kwantowa, czy Dragonball ;)" 
 
To samo powiedziałbyś ByteEater-owi ,który również jest mocno interdyscyplinarny? 
Zna się na tematach politycznych , informatycznych i matematycznych aż po humanistyczne w tym historię o nim też powiedziałbyś ,że pierdoli o wszystkim i o niczym bo jak sadzę do tego właśnie zmierzasz.Próbujesz mi coś przykleić na siłę nawet się nie zastanawiajac ,że swoim gównem możesz opryskać zupełnie nie zwiazane osoby.Pomyśl zanim następnym razem wylecisz z ryjem i pouczaniem mojej osoby w swoim komentarzu tym bardziej ,że ....(patrz niżej) 
 
cytat:  
"No właśnie Ty często poruszasz na antenie temat prywatnych konfliktów a tzw. folklor okołoradiowy to jeden z ulubionych tematów :) Nie udawaj więc teraz, że jest zupełnie odwrotnie :) Ale fakt, nie potrzebnie poruszałem temat Martina. Chodziło tylko o to, że mnie - przygotowującego się do audycji - oceniasz stale, a jego, który tego nie robi wcale. Ale to mało istotne faktycznie, więc zostawmy ten temat." 
 
W sumie dwukrotnie podczas audycji bezpośrednio do tego nawiazałem: 
 
- raz u Martina gdy on Cię wyrzucił z swojego radia, 
 
- w Twoim radiu by znać wersje drugiej strony strony, 
 
W tym co napisałem uprzednio do czego się odniosisz bardziej zmierzałem do tego ,że ja nie stawałem po żadnej z stron w tym konflikcie ani Ciebie nie broniłem ani Martina.Jak poleciała pierwsza dość duza fala hejtu w komentarzach na Enklawie pod audycja Twoja i Kuby nie napisałem tam ani słowa - w pózniejszym czasie też nie komentowałem nigdzie tej sprawy dopiero podczas rozmowy z Toba na antenie a wcześniej z Martinem. 
Do czegoś co by można nazwać folklorem okołoradiowy odniosłem się tylko raz dzwoniac do Martina ( jeszcze z tego starego mikrofonu mojego ) dość nabuzowany faktem iż Claude Monet musiał odejść z radia i finalnie Martin za pomoca jingla kazał mi wypierdalać(pamiętam to doskonale bo póżniej już nie używał tego jingla).Swojej "kosy" w stronę Kuby nie uznaje za wspomniany folklor bo jak Claude Monet powiedział czemu Ty nie zaprzeczyłeś w Nocnym Radiu obrażacie wszystkich więc na chwilę przyłaczyłem się do Waszej tyrady - miałem ku temu swoje powody o jakich wiesz. 
 
Dlaczego znów tak długo? Cóż, sam zaczałeś siać to teraz zbieraj plony - po za tym masz racje ja nie odpuszczam , szczególnie wtedy gdy wiem co mówie / pisze . Tak nawiasem wskaz mi jakieś inne miejsce w jakim Cię skrytykowałem? Skoro u Ciebie robie to tak nagminnie a u Martina jak twierdzisz wcale. Nie dalej jak w ostatnim Spoilerze mówiłem ,że znakomicie się Ciebie słucha a jeszcze wcześniej też Cię chwaliłem co powiedziałeś wtedy "Blacha słodki jak miód...". 
 
Dziękuje za polemikę , pozdrawiam  
JacekVelBlacha

Faraday007 2015-09-23

@ByteEater 
Jako były wojujący ateista muszę wspomnieć że Zakład Pascala jest bardzo łatwo obalić.  
Po pierwsze nie wziął pod uwagę istnienia innych religii. Czyli zakład dotyczy nie tylko istnienia Boga, ale istnienia Boga chrześcijan. Nie wiemy która jest słuszna, ale jak po śmierci spotka się Allah, albo Sziwa to może być kiepsko. 
 
Po drugie jeżeli Boga nie ma to Twoje życie tu i teraz jest najważniejsze, bo to wszystko co masz. Tracisz to na jakieś obrzędy i zastanawianie się co by Bóg od ciebie chciał. Dajesz temu kontrolować swoje życie.  
 
Podsumowując stawiasz wszystko w grę w ruletkę. Czy naprawdę warto?

Tailor 2015-09-23

Poza tym czy wiara "na wszelki wypadek" to nadal wiara? Albo taki przykład: wierzysz, że opiekuje się tobą jakiś tam niewidzialny Papa Smerf i stajesz się przez to o wiele mniej ostrożny, przez co giniesz w jakimś wypadku... Albo zwyczajnie żyjesz w biedzie bo zamiast działać masz zaufanie w to, że ów Papa da ci mannę z nieba. W obu przypadkach wychodzisz bardzo źle na tym że wierzysz, a zakład Pascala opiera się na założeniu, że możesz albo zyskać albo nic nie stracić.  
 
Dziwne, że ktoś tak inteligentny jak Byte przytacza takie głupoty jak zakład Pascala, no ale tak to właśnie jest - teiści bez względu na swoje predyspozycje umysłowe zawsze będą szukać za wszelką cenę poparcia dla swojej wiary. Tak samo jest z wierzacymi naukowcami... Mądrzy, oczytani, 8 rdzeni w mózgownicy, a cały czas gonią za cieniem i moim zdaniem dużo tracą, bo naukowiec robiacy badania pod konkretną, dość nieracjonalną tezę (stworzył nas Bóg) przestaje uprawiac naukę a zaczyna sobie co najwyżje racjonalizowac na siłę swoje mgliste wierzenia. Czasem to jest nawet zabawne, kiedy ktoś opowiada o różnych ciekawych badaniach, odkryciach, rzuca naukowymi terminami z rękawa a nagle przenosi się w inny wymiar i zaczyna się na serio zastanawiać np. nad tym czy przed Biblijnym Potopem nie było tęczy, albo czy Adam i Ewa mieli pępki. Taki śmieszny dysonans, którego już chyba sami nie zauważają.

Tailor 2015-09-24

Blacha: Spokojnie! To tylko audycja... Za dużo się miotasz i za bardzo wkręcasz się w różne konfrontację, także między nadającymi. Efekt jest taki, że wciągasz w to coraz więcej osób i wyciągasz coraz więcej spraw zaprzeszłych, więc może być tak, że zaraz pobiegniesz z łopata wykopywac mojego dziadka aby sprawdzić czy nie był przypadkiem obrzezany :) Mam też wrażenie, że bardziej interesuje cię kłótnia, niż sama dyskusja. Zluzuj trochę. 
 
Co do krytyki - komplementujesz pod niebiosa 3/4 nadających, więc to się trochę zdewaluowało! ;) Pozostałą część nienawidzisz całym swoim blaszanym sercem i taka skrajność też jest trochę dziecinna. Poza tym mówiłem ci nawet podczas audycji, że nie specjalnie lubię "wychwalanie". Wystarczy zwykła, krótka opinia, że audycja spoko, fajnie się słuchało i tyle, a o wiele lepsze są głosy, które coś wnoszą oprócz pochwał. Z krytyką też nie mam żadnego problemu, a jak jeszcze jest rzeczowa to już w ogóle super, bo można coś poprawić, zmienić... Twoja krytyka tej audycji nieco mnie zirytowała, owszem, ale to dlatego, że była... dziwna. Jakaś taka rozwlekła, bez konkretów, czepialska... Starałem si przygotować do niej, mimo problemów z internetem połączyłem się z Bytem, wydałem na telefon troszkę kaski, ludzie chyba dosyć zadowoleni, my z Bytem też... A tu nagle pojawia się Blacha i wali jakieś smuty, wystawia oceny procentowe 30% jakbym był grą komputerową. Masz problemz tym, że z Bytem rozmawialiśmy w przyjaznej atmosferze, bo ty lubisz "battle". Poza tym czy wszystko musi być naj? Czy ja zawsze muszę stawać na chuju i byc "przodownikiem nadawaczy" żeby Blacha raczyl wystawić kciuka w górę? Są audycje gorsze, lepsze, bardziej merytoryczne, i bardziej luźne, naukowe i filozoficzne... 
Nie wszystko robi się dla punktów, uznania i nie zawsze musi być ostro bo ty tak lubisz. 
 
Nie ważne. Zreflektowałem się i podziękowałem za krytykę, więc zluzuj.  
 
No i jeśli decydujesz się mnie obrażać (mam twarz a nie ryj), to bądź konsekwentny i daruj sobie grzecznościowe pisanie "Twój", "Ciebie" itd. dużą literą, bo to nie pasuje.  
 
Możemy pogadać, ale proponuję zrobić to głosowo, podczas jednej z luźniejszych, afterowych audycji. Tylo błagam, nie podczas Spoilera, Nocnego Marka czy Nocnej Jazdy. Wierz mi, tych których interesują twoje animozje względem pewnych osób jest mniejszość. 
 
BTW: Masz czas na sadzenie takich elaboratów panie krytyk, stale oceniasz to tego to tamtego nadającego... Może w końcu sam coś nagrasz (skoro się od lat odgrażasz) zamiast bawić się w radiowego Tomasza Raczka? Widzę już oczami duszy jak Blacha sobie wspaniale poradzi z krytyką i jak każda audycja będzie zapierała dech w piersiach pod każdym względem... A tak serio, to stawiam że obrazisz się po pierwszych komentarzach i tyle będzie nadawania. Przecież wystarczy nawet że powiem że Tarantino nie jest dla mnie super aktorem (bo zawsze gra tak samo, a jego specjalnością jest reżyseria, a nie aktorstwo) a tobie już skacze ciśnienie i masz nerwa :)

Faraday007 2015-09-24

@22 
Przypomina mi to dwójmyślenie z "Roku 1984". Nic nie da rady z tym poradzić. Ludzie są zbyt emocjonalnie związani z ideą istnienia Boga żeby ją porzucić. Można wygrywać z nimi dyskusję, ale tłumaczenie nigdy nic nie zmienia.

Tailor 2015-09-24

Ano niestety. W przeciągu wielu lat dyskutowałem na temat wiary z bardzo różnymi osobami... Młodzi starzy, bardziej lub mniej mądrzy, osoby o różnym wieku i charakterze. Nie pamiętam aby udało mi się choć raz przekonać kogokolwiek do czegokolwiek. To działa tylko w jedną stronę. Teiści czują potrzebę "ewangelizowania" lub dzielenia się swoją duchowością, sami wobec racji drugiej strony pozostają totalnie zamknięci. W przypadku bardziej agresywnych prób forsowania tej ściany rodzi się jedynie agresja. W tym temacie ludzie mogą zmienić się co najwyżej sami i potrzeba na to dużo czasu... Paradoksalnie większy wpływ na ateizację społeczeństwa mają np. "świadectwa" liderów różnych religii np. pedofilia wśród kleru albo zachowanie agresywnych, morderczych muzulmanów. Do tego dochodzi rozwój nauki i wymiana pokoleń. Wychowanie ma jednak bardzo duże znaczenie. Bardzo wielu wierzących wynosi swój światopogląd z domu. Myślę, że religie dały jednak światu więcej zła niz dobra, więc trzymam kciuki za ateizację. Być może dożyję jeszcze czasów, że Biblia będzie traktowana tak samo jak Mein Kampf, chociaż wątpię, bo ludzie dziwnym trafem zdają się nie dostrzegać podobieństw. Zawsze mnie to dziwiło. Inna sprawa, że Biblia to chyba najbardziej krwawa i ryjąca beret książka w historii. Holocaust całej ludzkości, skazywanie na wieczne cierpienia nieposłusznych, nakaz zabijania homosiów, czarownic (jest coś takiego?), nieposłusznych dzieci, innowierców, straszliwe plagi itd. Ale to wszystko jest dobre, bo pochodzi od nieomylnego Fuhrera - Jehowy, który jest "czystą miłością". Oprócz tego jest też niesamowitym egocentrykiem, odludkiem (nie zadaje się z innymi bogami i ich nie toleruje), zazdrośnikiem, narcyzem domagającym się wielbienia i furiatem nie znoszącym sprzeciwu :) Jest też symbolem "wielkiej sprawiedliwości", która przejawia się np. w tym, że nasyła na niegrzeczne dzieci niedźwiedzie a mnie, gościa który się z niego śmieje zostawia w spokoju. Bo jest także nieskończenie miłosierny. Chyba że akurat przyjdzie mu zachcianka aby zrównać z ziemią jakieś miasto. Na szczęście jego moc totalnie zmalała od czasu wynalezienia środków masowego przekazu, aparatów fotograficznych i innych narzedzi pomagających oddzielać bajki od prawdy :)

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-09-24

Co do zakładu Pascala, to tak, on idzie w parze z założeniem, że chrześcijański Bóg ma więcej sensu niż inni. A ma, to w końcu nasza, chrześcijańska cywilizacja wykształciła racjonalizm. I, jak mówiłem w audycji, gdyby była opart

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2015-09-24

Co do zakładu Pascala, to tak, on idzie w parze z założeniem, że chrześcijański Bóg ma więcej sensu niż inni. A ma, to w końcu nasza, chrześcijańska cywilizacja wykształciła racjonalizm. I, jak mówiłem w audycji, smutna byłaby to wiara, gdyby opierała się tylko na tym zakładzie, a sam Pascal takiej nie miał. 
 
Faraday, porównujesz to do ruletki, podobnie jak ja, gdy mowa na tym moziomie, czyli zakładu Pascala, pomijającego kwestię osobowej relacji z Bogiem, na której chrześcijaństwo polega. Przy czym ten argument z zakładem właśnie na tym polega, że wychodzi, że się opłaca przy dowolnie małym prawdopodobieństwie istnienia chrześcijańskiego Boga, bo wypłata jest nieskończona. O nieskończoność lepiej jest trafić do nieba niż nie. 
 
Krawiec, przeczytaj, co napisałem, a najlepiej przesłuchaj, co mówiłem w audycji, bo akurat to było poruszane, i mógłbym zacytować w odpowiedzi, a tu strasznie spłyciłeś. Jeśli nie słuchałeś mnie wtedy uważnie, co jest założeniem przychylnym dla Ciebie, inaczej bowiem trzeba by Cię posądzić o niedostatek uczciwości intelektualniej. Mam na myśli komentarz 22 (bo w 24 i 25 to już popłynęliście, wzajemnie się nakręcając – takie ateistyczne dotykanie się siusiakami). 
 
Udało się Krawcowi sprowokować (chyba) protestanta Martina. Ja brakiem agresji, czy choćby irytacji, wobec wierzących inaczej oraz niewierzących daję świadectwo, że Boży pokój jest we mnie. W przeciwieństwie do wspominanego we wtorek w tym już tygodniu kilka razy razy Dawkinsa, który się, z elegancją angielskiego profesora, ale jednak miota w starczym szale skierowanym przeciwko chrześcijaństwu. Obyście nie skończyli podobnie. 
 
Blacha, jaki wątek z typami? A co do tego, czy mogło to być afterparty, to podstawowa różnica polega na większym przygotowaniu i pilnowaniu jednak pewnej spójności tematycznej. Utrzymuję nadal, że nie kazałem zwolnić, po prostu jako prowadzący mieliśmy pewną wizję, w której konfrontujemy się intelektualnie z nieoczywistym tematem, posiadającym wiele meandrów, a mniej ze sobą nawzajem, którą dalej konsekwentnie realizowaliśmy, nie dając się (tym razem, bo czasem warto się dać, ale to nasza decyzja) zepchnąć na tor, który bardziej odpowiadałby dzwoniącemu słuchaczowi (w tym przypadku Tobie). Nie spodziewałem się też, że będziesz zdegustowany, gdy opowiem (co nie z Pudelka jest wzięte, tylko z normalnych, bardziej wiarygodnych mediów, i łatwo zweryfikować) o gościu, który wrzucił nagranie z zabójstwa, z perspektywy FPS, podobnie jak wrzuca się gameplaye. To jest bardzo na temat, bo dotyczy przenikania się rzeczywistego życia z rzeczywistością traktowaną w stylu typowym dla gry. I jeden z mocniejszych akcentów wpływających na klimat odcinka, definiujący go na ten fragment. Myślę, że i Krawiec, i większość audytorium dobrze na to zareagowała. Ale cóż, jak już pisałem, nie dogodzi się wszystkim (z czego z góry zdaję sobie sprawę i wkalkulowuję), w tym przypadku Tobie. Uznaję więc, że w Twoje gusta słabo trafiliśmy tym odcinkiem, i tyle. Natomiast ogólnie jest on chwalony, publicznie i prywatnie, oraz ma dobrą słuchalność, więc są powody do satysfakcji. I jeszcze raz: to nie świadczy, że coś z Tobą nie w porządku, Blacha, masz prawo do swojego, odstającego in minus odbioru.

Tailor 2015-09-24

Byte: Wcale się nie nakręcam i nie wybucham. To działa odwrotnie. Mam cały czas bardzo negatywne zdanie o religiach, w tym o chrześcijaństwie, chrzęscijańskim bogu i Biblii, tyle że okazyjnie staram się te uczucia chować w kieszeń, hamować (nawet latami) i nie przenosić tego nastawienia na samych wierzących. To tak jak z lewakiem zaproszonym do Kontestacji. Na codzień się na niego pluje, wyzywa, okleja samochód anty-lewackimi naklejkami, ale jak pojawi się jako gość to można z nim nawet spokojnie pogadać, szczególnie jeśli się trafi jakiś sympatyczny lewak.  
 
Co do Pascala... Ok, wybacz nie pamiętałem całej audycji, w tym twojego rozumienia wspomnianego zakładu. Przypomniałeś jak to widzisz i spoko. Pozostane jednak nadal przy swojej interpretacji, że można dużo stracić będąc osobą wierzącą, a wspomniana przez ciebie "nieskończona nagroda" to jak gruszki na wierzbie albo obietnice Tuska. Poza tym IMO traci też cała ludzkość i nie trzeba tego rozpatrywać tylko w kategoriach pojedyńczej osoby.

DanielPiesto 2015-09-25

Krawcze, masz dużo racji. Dobrze, że mówisz co myślisz, zamiast "hamować latami uczucia" jak wspomniałeś. Powyższe komentarze dowodzą, że cierpisz w imię sprawiedliwości, a to cnota. Zdrówko.

QRytQ 2015-09-25

Dzięki Blacha za polemikę [19] pozwolisz jednak że nie rozwlekę wątku i skwituję nietrywialnym "Dziękuję" za możliwość poznania odmiennego zdania na ten sam temat. 
& Wtórując Tailorowi [25] przyznam że raczej nie chodzi tu o ustalanie jakiegoś wspólnego konsensusu w jakiejś kwestii, bo wyraźnie widać że każdy ma już takowy dawno zakotwiczony w trzewiach swEGO intelektu, a tylko o możliwość przeprowadzenia testów polowych, jak to co już wytworzyliśmy, jest trwałe i nie ugnie się pod ogniem krytyki. 
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wytworzony na własny użytek światopogląd, taki lokalny płaski świat, staje się później kartą przetargową w każdej dyskusji, budując kolejne teorie, inicjując zażarte dyskursy i oralne pojedynki, tylko po to by udowodnić jak prawdziwy jest Golem, którego ulepiliśmy z własnEGO gów*a. 
 
Nawiążę jeszcze do personifikacji jaka miała miejsce w komentarzach [23], Krawiec bowiem tchnął życie w blaszane serce Blachy, czyżby przyjmie on teraz formę znanego skądinąd Drwala poszukującego prawdziwego serca?  
Miejmy nadzieję że Australijski wątek w życiu naszego Blaszanego vel Drwala nie wprowadzi uczuciowej dychotomii, dając asumpt do coraz to energiczniejszego wymachiwania retoryczną siekierą podczas kolejnych audycji. 
 
Nie to żebym coś sugerował, bo tutejsze komentarze zmierzają w kierunku bardzo ciekawych spostrzeżeń, ale ja pomału skieruje się do wyjścia, mając nieodparte wrażenie że to co zostało powiedziane, otwarło nas wszystkich piszących i czytających, na zupełnie nowy, wyższy poziom pojmowania siebie i innych w tym procesie. 
Wierze że nie była to demonstracyjna konfabulacja, taki "domofon do radia", mająca tylko oznaczyć teren na którym się pojawiliśmy, ale spełniło to rolę poznawczą, dzięki temu dowiedzieliśmy się jak głęboko sięga królicza nora i że jeszcze nie sięgnęliśmy jej dna. Znacząco jednak posunęliśmy się głębiej i dalej, pokazując sobie nawzajem które narzędzia były pomocne a które niepotrzebnie zawadzają i można je odrzucić, żeby było lżej i by można było szybciej posuwać się w czasie eksploracji nieznanych obszarów. 
 
Albowiem każdy ma swoje miejsce w tym łańcuchu POKArmowym... wzajemnie sobie pokazując co z czym można połączyć i co z czym zagra lepiej, oszczędzając swój wzajemny czas na dochodzenie do tEGO samemu. 
Ja jestem Kontent że byłem "niemym" światkiem tego wydarzenia, pozwoliwszy sobie tylko, lekko całość, na koniec zrecenzować, z mojego subiektywnego punQtu widzenia... 
Bo jeśli Qrytykować , to tylko Qonstruktywnie - nie zapominając że sens życiu nadaje tylko jego jaQość...

Jacek_vel_Blacha 2015-09-25

@Tailor 
 
cytat:  
"Blacha: Spokojnie! To tylko audycja... Za dużo się miotasz i za bardzo wkręcasz się w różne konfrontację, także między nadającymi. Efekt jest taki, że wciągasz w to coraz więcej osób i wyciągasz coraz więcej spraw zaprzeszłych, więc może być tak, że zaraz pobiegniesz z łopata wykopywac mojego dziadka aby sprawdzić czy nie był przypadkiem obrzezany :) Mam też wrażenie, że bardziej interesuje cię kłótnia, niż sama dyskusja. Zluzuj trochę." 
 
Dlaczego sam nie umiałeś zluzować w swoim pierwszym komentarzu w tej dyskusji ? W chwili gdy rzeczowo i obszernie a jednocześnie w możliwie skondensowany sposób wyłożyłem Ci jak było znów chwytem retorycznym próbujesz sprowadzić mnie do poziomu kogoś kto ma kłopot z swoimi emocjami z panowaniem nad nerwami.Sprostowałem to co napisałeś w sprawie mojego styku z konfliktem Twoim i Martina gdyż duża część z tego co napisałeś była zwyczajnie naciągana.Nie mniej podobnie jak Ty nie chce do tego wracać więcej. 
 
cytat:  
"Co do krytyki - komplementujesz pod niebiosa 3/4 nadających, więc to się trochę zdewaluowało! ;) Pozostałą część nienawidzisz całym swoim blaszanym sercem i taka skrajność też jest trochę dziecinna." 
 
Dziecinność w takim obszarze jak jej użyłeś jest dla mnie taką samą pałeczką słowną jak np: mędrkowanie starca - argumentem sensu stricte nie jest żadnym , nie przemawia za niczym może ma rzucać określone światło na moją osobę ,w samej dyskusji jest jednak bez znaczenia.Pozwól zatem , że przejdę do konkretów.... 
Moja krytyka jest równie szczera w tym niechęć czy wręcz obrzydzenie do pewnej części nadających przeciwnie uwielbienie, pokłony w stronę tych i ich twórczości zacnej . 
Od lat słyszę wręcz uporczywe błagania od wszelkiej maści podcasterów i radiowców (także od Ciebie) o feedback więc jako pro konsument , za takiego się używam, takowej twórczości daje 100% tego o co mnie proszą. 
 
cytat:  
"Starałem si przygotować do niej, mimo problemów z internetem połączyłem się z Bytem, wydałem na telefon troszkę kaski, ludzie chyba dosyć zadowoleni, my z Bytem też... " 
 
Doskonale zdaje sobie z tego sprawę o czym piszesz. 
Fakt ów nie zwalnia , w mojej subiektywnej ocenie, ani Ciebie ani ByteEater-a ,tym bardziej w takim temacie audycji, od czegoś co nazwę w dużym skrócie i uproszczeniu poziomem jakości i nie traktowania ambitnych treści po omacku.  
Niestety mimo wielu ciekawych i inspirujących "chwil" w tym nagraniu i prób zaabsorbowania ambitniejszych treści bije w mój mózg nieznośna doza byle jakości , lęk przed wzniesieniem się na wyżyny , dokładnie tak jak ów "lot" był zaplanowany i szczypta żenady w postaci wybitnego podkreślam WYBITNEGO radiowca i podcastera czytającego z kartki niczym biskup na ambonie.  
 
cytat: 
"No i jeśli decydujesz się mnie obrażać (mam twarz a nie ryj), to bądź konsekwentny i daruj sobie grzecznościowe pisanie "Twój", "Ciebie" itd. dużą literą, bo to nie pasuje." 
 
Nie było moim celem obrazić Cię jeśli tak się poczułeś to przepraszam - moja wina . Na swoje usprawiedliwienie mogę napisać tyle ,że na starcie naskoczyłeś na mnie w mało przyjaznym tonie. Sorry. 
 
cytat: 
"Możemy pogadać, ale proponuję zrobić to głosowo, podczas jednej z luźniejszych, afterowych audycji. Tylo błagam, nie podczas Spoilera, Nocnego Marka czy Nocnej Jazdy. Wierz mi, tych których interesują twoje animozje względem pewnych osób jest mniejszość." 
 
Możemy. Przyjmuje na poważnie ramy ów rozmowy jakie nakreśliłeś - bez obaw zastosuje się nich.  
 
 
cytat: 
"BTW: Masz czas na sadzenie takich elaboratów panie krytyk, stale oceniasz to tego to tamtego nadającego... Może w końcu sam coś nagrasz (skoro się od lat odgrażasz) zamiast bawić się w radiowego Tomasza Raczka? Widzę już oczami duszy jak Blacha sobie wspaniale poradzi z krytyką i jak każda audycja będzie zapierała dech w piersiach pod każdym względem... A tak serio, to stawiam że obrazisz się po pierwszych komentarzach i tyle będzie nadawania. Przecież wystarczy nawet że powiem że Tarantino nie jest dla mnie super aktorem (bo zawsze gra tak samo, a jego specjalnością jest reżyseria, a nie aktorstwo) a tobie już skacze ciśnienie i masz nerwa :)"  
 
Bez przesady z tym odgrażaniem się od lat - kilka raz istotnie o tym mówiłem na antenie i nie tylko.Przyjmuje to bardzo silny argument. 
Nasi wrogowie zdecydowanie częściej nas czegoś uczą niżeli nasi przyjaciele - taka moja refleksja odnośnie esencji tego co napisałeś.Myślę ,że rozumiesz o czym teraz piszę. 
Jakoś sobie radzę z krytyką , często najgorszego sortu , w roli nad aktywnego komentatora głosowego w znanej Ci palecie radiów Myślę , że także w innych okolicznościach będąc " po tej drugiej stronie" bym sobie poradził albo nie - tu upierał się nie będę bo nie wiem.Jeszcze raz , przyjmuje argument chylę czoła i biorę go do siebie ,do serca. 
W sprawie spornej między nami dotyczącej ów wiadomego reżysera wypowiem się w osobnym komentarzu.... 
 
CDN.

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2016-11-30

Trafiłem właśnie na wzmiankę o potencjalnie ciekawej i związanej z tematem książce: https://www.amazon.com Ktoś czytał?

Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater 2017-09-09

Nie czytałem wciąż, ale parę razy się na to natknąłem w międzyczasie. Przeważnie u Simona Sinka, którego to wyraźnie zafascynowało. I początkowo nie całkiem jasno chwytałem i nie podzielałem jego podejścia do tematu, domieszkował to rzeczami według mnie niewłaściwymi, ale po zobaczeniu ostatnio tego filmiku doszedłem do wniosku, że ujęcie problematyki gier skończonych i nieskończonych w sensie nieco inspirowanym matematyką, a jednocześnie zbliżonym do tego, co omawialiśmy w tym odcinku, wyewoluowało u niego, przepracował go dogłębnie i teraz przedstawia tak, że uznaję za bardzo godne polecenia: www.youtube.com

Dodaj komentarz...

Krzysztof Maczyński

Krzysztof Maczyński vel ByteEater z Bielska-Białej – interdyscyplinarny freelancer, z wykształcenia informatyk, zarabia na życie w większości programowaniem i prowadzeniem szkoleń, a w mniejszości, jak chcecie wiedzieć, to się zapytajcie .

Oddolny aktywista i lider regionalnych wolnościowców, dziennikarz KonteStacji, prowadzi audycje Epicentrum oraz Proste zwierciadło, członek Stowarzyszenia Libertariańskiego.

Sam do siebie odnosi takie m.in. paradoksalne określenia, jak biblijny katolik, geek lubiący poznawać ludzi, buntowniczy tradycjonalista, logiczny marzyciel i anarchokapitalista.



W audycji Proste zwierciadło chodzi, jak sama nazwa wskazuje, o niewykrzywiony obraz rzeczywistości, poglądów i działań ludzi oraz ich przyczyn. Prowadzący rozmawia, często z niebanalnymi gośćmi, a także ze słuchaczami, o wolności, polityce, rynku, zmienianiu świata oraz siebie, o ideach i motywacjach, są analizy, opinie, debaty. Wszystko jest możliwe, zwłaszcza to, czego się nie spodziewaliście usłyszeć w misyjnej audycji!

Konto bitcoin autora, na które możecie go docenić dowolnymi wpłatami: 1Kkjzpc2NZVeJLKPPwGFBb4H1geLEqMwj1.

Medale:

Prowokator miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:

Marks miał rację! (2) - 13 dni temu



Bądź twórczy, przymieraj głodem (10) - 3 miesiące temu



Wanderlust i nasz gust - 4 miesiące temu

Więcej audycji...

Egzotyczny kraj: Finlandia (2) - 6 miesięcy temu



Walentynkowo o płci i seksie (12) - 9 miesięcy temu


Czy zalegalizować takie okropności? (15) - 10 miesięcy temu




Czy Hugo jest oszustem? (12) - ponad rok temu

Polemika z Albertem Jayem Nockiem (2) - ponad rok temu

Prasówka z dobrych źródeł (2) - ponad rok temu


Wróżenie ze szklanej kuli (4) - ponad rok temu



Odcinek piekielny (6) - ponad rok temu

Trudne rozmowy na temat aborcji (16) - ponad rok temu


Politycy i pedofilia (5) - ponad rok temu
















Jak bardzo Nowoczesna? (4) - 2 lata temu





Jak Żydzi robią biznes (5) - 2 lata temu




O Liberlandzie prawie wszystko (4) - 3 lata temu





Prohibicja to śmierć (7) - 3 lata temu








Anarchia! (14) - 3 lata temu







Policjantka lubi gaz (1) - 4 lata temu





Kto gardzi Lechem Kaczyńskim? (11) - 5 lata temu

PrzeGoście (23) - 5 lata temu
















A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Magda - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00
Mgd - - 10.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt