Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Jutro
21:00
Jan Fijor zaprasza (na żywo)
Nie
20:00
Dziś "Firma na emigracji" na żywo!
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (3)
5 dni temu
Jan Fijor - Komputery skomplikowały urzędy
Janek wzburzony przygodami w amerykańskich urzędach wspomina jak to kiedyś się załatwiało prosto różne rzeczy, a jak to wygląda dzisiaj.
Państwo Piesto
dziś
Ekipa Remontowa - Kogo Polecamy
Dla tych, którzy nie mogli posłuchać naszego na żywo podrzucamy go jeszcze raz. Opowiadamy jak współpracować z ekipą remontowo-budowlaną. Dlaczego warto zlecić zrobieni remontu...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Wydanie Główne 2010-12-20

Czy Windows jest zbyt drogi?

Nadający: Marcin Hugo Kosiński

Czy zmowy cenowe i kartele powinny być legalne?
Pobierz [69,9 MB]

KOMENTARZE

Orish 2010-12-20

Pytanie do wszystkich przeciwników polityki antymonopolowej. 
 
Co powiecie na sytuację, w której prywatni dostawcy energii elektrycznej w jakimś regionie zmawiają się co do ceny albo robią fuzję i ustalają kosmiczne ceny energii? Nie ma żadnego substytutu, nie ma możliwości wejścia na rynek nowych przedsiębiorstw (brakuje zasobów), a koszty dostawy energii z odległych regionów byłyby tak olbrzymie, że nikt się ich nie podejmie, a jeśli już, to ceny wciąż będą kosmiczne? Praktycznie cała gospodarka jest w dzisiejszych czasach od tego uzależniona. Oczywiście w długim okresie (w tym przypadku naprawdę wieloletnim) firmy poupadają, a ludzie ograniczą do minimum korzystanie z energii, więc ostatecznie popyt dostosuje się do ceny, ale zanim to nastąpi firmy będą starały się utrzymać na powierzchni i monopolista zgarnie na tym potężną fortunę. A skutkiem będzie dewastacja gospodarki i uwstecznienie cywilizacyjne o co najmniej kilkadziesiąt lat. 
 
Czy może jednak warto mieć jakąś gaśnicę?

Hugo 2010-12-20

Gasnice w postaci otwartych granic np,

Orish 2010-12-20

No ale zakładamy, że granice są otwarte. Tylko przykładowo cała Europa pada ofiarą zmowy cenowej, a z innych kontynentów koszty dostawy (trzeba zbudować przecież całą nową infrastrukturę) są tak duże, że nie opłaca się tamtejszym firmom wchodzić na rynek, bo musieliby zaproponować jeszcze bardziej kosmiczne ceny.

Verde 2010-12-21

Mocna historia. 
Iluminaci pewnie już nad tym pracują ;)

Hugo 2010-12-21

To czemu ograncizac sie do zmowy europejskiej. Wezmy zmowe ogolnoswiatowa.  
 
Z powodu teoretycznej sytuacji, ktora nigdy nie nastapila, dajmy urzednikom moc decydowania o umowach i cenach. Czyli w imie ochrony kapitalizmu, stworzmy socjalizm.

shark 2010-12-21

Takiej sytuacji nigdy nie było i nigdy nie będzie. W taki sam sposób możemy gadać o globalnym ociepleniu i potencjalnej inwazji UFO w kontekście sposobów zabezpieczenia przed nimi. To jest fikcja. Tak samo fikcją jest, że Microsoft nagle podniesie ceny "bo tak!". W trakcie całej audycji nie padł ani jeden sensowny przykład historyczny kiedy postępowania urzędów antymonopolowych przyniosły cokolwiek dobrego.

EstEst 2010-12-21

Pierwsza sprawa - co to znaczy ,,gigantyczna'' bądź ,,niesprawiedliwa'' cena? Nadal nie musimy kupować energii. Jeśli kupujemy, to oznacza, że korzyści z niej są dla nas więcej warte niż cena. Więc cena nie jest za wysoka, choć sprzedawca zyskuje tu więcej od nas. 
 
Jeśli koszty wejścia z innych miejsc są duże i nie ma możliwości wejścia na rynek nowych podmiotów (nie z przyczyn prawnych, tylko rynkowych, jak bariery wejścia), nie da się kupić węgla, drewna, nafty itp., to znaczy, że po prostu koszt energii jest wysoki i jesteśmy za nią skłonni dużo zapłacić. Albo nie jesteśmy skłonni (i wtedy firmy muszą obniżyć ceny, chyba, że ich celem jest samobójstwo). Po prostu okazuje się, że dotychczasowe niskie ceny były iluzją (np. dzięki dotacjom z naszych podatków). 
 
Póki jesteśmy gotowi ileś zapłacić za energię, dopóty ona jest tyle warta. 
 
Druga sprawa - wszelkie oligopole są niestabilne. Im większy i bardziej otwarty rynek (a rynek energii jest bardziej gigantyczny niż możemy sobie wyobrazić - jest wiele technologii jej otrzymywania, które są nieopłacalne i niestosowane ze względu na to, że ceny energii są na razie niskie), tym większa szansa, że ktoś się wyłamie, albo ktoś na rynek wkroczy z produktem substytucyjnym, którego się nie spodziewaliśmy. 
 
Tertio - z podstawowej klasycznej teorii ekonomii wynika, że nawet monopoliście nie opłaca się windować ceny powyżej tej, która odpowiada produkcji dla kosztu marginalnego jednostki równego zyskowi marginalnemu z jednostki produktu. Mam nadzieję, że poprzednie zdanie jest jasne ;). Tak więc windowanie ceny w kosmos niekoniecznie jest możliwe. A firmy nie kupią energii za każdą cenę - jeśli koszt energii potrzebny do wyprodukowania czegoś będzie np. wyższy niż rynkowa wartość tego produktu, to prędzej pogodzą się z bankructwem niż będą nadal produkować. Tak więc elastyczność cenowa nie jest tu zerowa. 
 
Po czwarte - jakby nie było energii, pół Europy by się wyprowadziło gdzieś w ciągu miesiąca. Albo zbudowało przy domach wiatraczki, jeśli mają dobrą lokalizację po temu (nietrudne - pomagałem znajomemu robić coś takiego). Naprawdę skrajne warunki potrafią człowieka zmobilizować do drastycznych kroków. Czy w tym czasie można zbić fortunę większą niż przez kilka lat systematycznego ,,drobnego wyzysku''? Wątpię.  
 
Po piątę - jak tę gaśnicę ma zastosować państwo, z gwarancją, że samo równie nieefektywnego układu nie stworzy? Skąd bidny urzędnik ma wiedzieć, czy ceny wynikają z kosztów działania spółki, która po niższych kosztach po prostu nie będzie sprzedawać, czy też ze ,,złej woli''? Zakładamy w końcu, że nasz monopolista swoją pozycję uzyskał na wolnym rynku, działając efektywniej od wszystkich innych podmiotów. Jego podział może spowodować spadek efektywności działania i dalszy wzrost cen. 
 
Może wystarczy zastrzeżeń, choć mógłbym jeszcze powymieniać. 
 
Jak mówię, ciągle nie jestem przekonany do całkowitego zniesienia polityki antymonopolowej, ale im więcej o niej czytam, tym bardziej się przekonuję.

pepe 2010-12-21

Bam, oczywiście że zmawianie powinno być legalne. Przy dzisiejszych możliwościach przepływu informacji nowa firma z niższą ceną może zostać 'wykopana' albo coś w tym stylu, jak Bednarek w tańcu ze śpiewającymi. A producent nie może prawnie odpowiadać za błędną ocenę wartości produktów przez konsumentów. Ale Kreator ma rację. Kiedy wmawia się ludowi że jakiś urząd pilnuje naszego dobra to po kiego grzyba realnie oceniać nasze potrzeby skoro ktoś nad czymś czuwa. 
Tylko jest jeden problem. Bez pewnych rzeczy można żyć: pralka, system, majtki, gaz, prąd (kontrolowane, co nie?). Ale jak już sprywatyzujemy wodę i powietrze to właściciele w imię prawa do zmowy mogą nas zniewolić (?). I to się będzie opłacać KAŻDEMU który przystąpi do zmowy cenowej! Można windować cenę... do wartości życia. 
Reszta niech się oligopoluje w swojej monopolowości (całkiem jak dzisiejsze partie polityczne), głupota kosztuje (szkoda że wszystkich). 
Martin ma rację co do systemów operacyjnych ale też trudno winić Billa za głupotę klientów.  
A właśnie, jak wy jesteście w końcu do własności intelektualnej? To jest własność czy nie. Bo jo sie wohom :) Na serio.  
Mamy epokę bez idei i bez celu (nie licząc globalnego ocieplenia i ukonstytuowania 30% ludzkości jako pedalskiej). Moglibyśmy chociaż wyróżnić się w historii ludzkości tym że potrafimy dobrze wycenić dobra które w koszmarnym przytłoczeniu nas otaczają, bez pedalskiej carycy która długopisem wiesza ostatniego kapitalistę. Może na końcu tej drogi jest próg kolejnej epoki...

Claude mOnet 2010-12-21

@Verde 
 
Illuminati (w szerszym rozumieniu tajnych organizacji) ten system stworzyli dzięki tylko 3 rzeczom: energii, surowcom oraz kontroli pieniędzy. Reszta wtedy nie jest istotna, gdyż wtedy nawet armie są podległe. 
 
A monopole to problem, który rozwiązuje się dzięki równaniu: problem->reakcja->rozwiązanie. 
Dzięki temu, że tworzący problem go rozwiązuje, za energię płacimy znacznie więcej niż byśmy płacili na wolnym rynku. 
 
Dzisiaj to nawet byle wiatrak (elektrownia) ciężko zbudować (łatwiej było już w XIX w.). Nie mówiąc już o budowie nowych elektrowni powiedzmy >10MW. 
Cofamy się Panowie niestety w tej kwestii...

Martin 2010-12-21

"Z powodu teoretycznej sytuacji, ktora nigdy nie nastapila, dajmy urzednikom moc decydowania o umowach i cenach" - i to jest, Hugo, twój cały argument? 
 
Sam sarkazm nie zastąpi uzasadnienia. 
 
Więc od siebie powiem bez sarkazmu: tak, z powodu teoretycznej sytuacji, która jeszcze nie nastąpiła być może warto pomyśleć o zabezpieczeniu. Nawet jeżeli (o zgrozo!) w tym rozwiązaniu uczestniczą (gdzie woda święcona?) urzędnicy. 
 
Dokładnie z tego samego powodu mądrzy ludzie robią backupy danych z serwera. Ja to nazywam mądrą ostrożnością. A jak ktoś to nazywa "socjalizmem" albo inną etykietkę przyczepi i powie, że to złe rozwiązanie, bo ma odrażającą etykietkę, to ja powiem, że sorry, ale to jest kretyn. 
 
Więc poproszę dla odmiany o uzasadnienie, zamiast zbywania tematu. Wystarczy mi osobiście, ze ewolucjoniści wojujący wyśmiewają w tej sposób wszystko, co im nie pasuje do wizji świata. Przyzwyczajony jestem i mogę zresztą tak samo. Tutaj bym wolał jednak rzeczową dyskusję. 
 
Bo może faktycznie nie mam racji. 
 
Ale tego typu odpowiedzi utwierdzają mnie bardziej niż cokolwiek, że jednak ją mam, skoro jedynym kontr-argumentem jest paranoiczny strach przed urzędnikiem, który najwyraźniej z definicji zło, samo zło i tylko zło Każdy. Zawsze. A co by nie robił, to zawsze będzie socjalizm. 
 
Korwiniejemy, panowie, korwiniejemy...

Claude mOnet 2010-12-21

@9 (uwaga do samego siebie :) 
 
Iluminatom brakuje 1 rzeczy do pełnej kontroli: żywności. Dzięki GMO i chemtrailsom jest to dziś realne...

dorota 2010-12-21

Moim zdaniem działania antymonopolowe to jest jedyna dopuszczalna forma ingerencji w rynek. Już mówię dlaczego. Monopolista ma zbyt duży wpływ na ceny (które nie są ustalane w wolnorynkowy sposób), mocno ogranicza konkurencję i tak dalej. 
 
Monopol jest przeciwieństwem wolnego rynku. Jako zwolenniczka wolnego rynku jestem też przeciwniczką monopoli. Proste, i wynikające z siebie.

mgr inż. BlackEmperor 2010-12-21

Zapraszam do oglądania wywiadu z Wolnymi Konopiami zrealizowanego przez KontestKlub Kraków  
 
www.youtube.com 
 
www.youtube.com

dorota 2010-12-21

Istnieją w oligopolach albo monopolach sytuacje nie do przejścia. np kolej czy prąd. Ten kto jest właścicielem kabli oraz torów będzie dyktował ceny i będzie sobie dobierał firmy które wejdą na rynek. Nie da się podłączyć do jednego domu kabli od 10 różnych elektrowni czy położyć 10 par torów obok siebie. 
 
I jak wyglądają ceny prądu i biletów to wiadomo. Choć tutaj znowu nie da się dorwać dobrego przykładu bo są to segmenty kontrolowane przez państwo.

dorota 2010-12-21

a przkyład firmy PLAY nie jest dobry, bo firma play owszem, obniżyła ceny. Ale wszyscy inni (Era, Plus, Orange) na zasadzie ZMOWY CENOWEJ ustaliły cenę do play za minutę na poziomie 79 groszy. Przez co mało kto chciał kupować Play, bo wtedy jego znajomi mieli do tej osoby drogo. 
 
Takie działania widocznie i mocno ingerują w wolny rynek.

Marius 2010-12-21

Ja jako monarchista nie mam aż takiego problemu, w tego podobnych kwestiach: 
Dla mnie taki urząd może zarówno istnieć na wszelki wypadek, jak i zostać powołany w razie konieczności. W obu przypadkach jest to wola panującego monarchy, którą można urzeczywistnić jednym dekretem (chyba że jakiś pojeb wprowadził monarchię konstytucyjną, czy parlamentarną zamiast absolutnej). 
Niemniej sam w sobie UOKIK nie byłby złym narzędziem sądowniczym, w kwestii nie wywiązywania się z umów i najogólniej mówiąc robienia klienta w bambuko. Można oczywiście widzieć tu rozwiązanie w zwyczajnych sądach, ale jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

Orish 2010-12-21

@7 
EstEst, to na ile monopol może windować ceny, zależy od elastyczności popytu. Energia elektryczna dla większości firm jest dobrem pierwszej potrzeby, a więc popyt jest wysoce nieelastyczny. Oznacza to, że firmy będą robiły wszystko, żeby sprostać absurdalnym wymaganiom cenowym, żeby utrzymać się na rynku. Będą same podnosić ceny, zadłużać się, a jak ludzie zaczną się wynosić, to zbankrutują. To proces co najmniej kilkunastoletni, wystarczająco długi, żeby komuś na czele monopolisty taki interes się opłacił. Tylko nielicznych będzie w takich warunkach stać na to, żeby zadbać o własne źródło energii. Czyli efekt będzie właśnie taki, jak piszę: Europa cofnie się cywilizacyjnie i zrobi się z niej druga Afryka. 
 
Czy to jest nieprawdopodobne? Moim zdaniem to jest bardzo prawdopodobne. Wystarczy, że jakiś dostawca energii zdobędzie jakąś lepszą pozycję i zacznie przejmować po kolei kolejnych dostawców, co będzie im wszystkim się opłacać ze względu na korzyści skali. 
 
Ktoś, kto monopolizuje dobra pierwszej potrzeby, uzyskuje olbrzymią władzę nad ludźmi. To dla mnie, jako wolnościowca, niedopuszczalne. Jeśli rządy nie będą mogły jakoś zareagować, wpłynąć na jego politykę, to zacznie mieć w dupie prawo i stworzy własne superpaństwo. 
 
@16 
Marius, no ale jakie rozwiązania prawne proponujesz? Przecież jak monarcha w każdej chwili będzie mógł coś takiego zrobić, to czym to się będzie różniło od tego, co się dzieje teraz? 
 
Według mnie powinno rozstrzygać referendum, czy ludzie popierają zbrojne wystąpienie państwa przeciwko monopoliście. Monopolista musiałby dbać o to, żeby nie wkurzyć ludzi aż do takiego stopnia...

Hugo 2010-12-21

"Więc od siebie powiem bez sarkazmu: tak, z powodu teoretycznej sytuacji, która jeszcze nie nastąpiła być może warto pomyśleć o zabezpieczeniu. Nawet jeżeli (o zgrozo!) w tym rozwiązaniu uczestniczą (gdzie woda święcona?) urzędnicy". 
 
W czasie audycji pokazalem z 10 przykaldow ingerencji w tzw. zmowy cenowe, co do ktorych sie zgodzilismy, ze ingerencji byc nie powinno. Ty w swojej rzeczowej argumentacji nie pokazales ani jednego.  
 
To, ze tak zapytam, kto tutaj jest rzeczowy a kto nei.

Verde 2010-12-21

@ Dorota (15) 
Haha, też mi zmowa przeciwko Playowi! To ja Ci powiem, ze większość moich znajomych ma Play i sobie chwali (poza tym po numerze już ciężko poznać kto jest w jakiej sieci). 
Dla mnie przyklad Play jest IDEALNY. 
I dotyczy sytuacji nie wolnego rynku, lecz rynku koncesjowanego! 
Kiedy dopuszczono TROCHĘ konkurencji nagle okazało się, że ceny mogą być jednak niższe. Wyobraźmy sobie, co by było gdyby tych firm było 40 a nie 4!

Verde 2010-12-21

Dla obrońców ingerencji w ceny - pierwszym krokiem jest ustalanie, żeby nie było zmów cenowych, a następnym pilnowanie, że nie sprzedawać za tanio, bo to przecież też niszczy konkurencję.  
(vide zakaz sprzedawania np. książek poniżej wydrukowanej ceny detalicznej w niektórych krajach). 
A potem już generalnie ustalanie ile co ma kosztować.

dorota 2010-12-21

Verde, w sumie to masz rację. Rynek usług teleinformatycznych też jest koncesjonowany i zmowy cenowe mogą być tego wynikiem.

Marius 2010-12-21

@17 
Referendum narodowe wybrało swoich reprezentantów. Teraz jakoś nikt poza marudzeniem w tym temacie nie kwapi się ich wykopać. 
 
Lepszy monarcha który w każdej chwili może coś zrobić z problemem. Niż rząd który w każdej chwili nie może nic zrobić. 
"Panie i panowie muszę przyznać, że mamy problem. Dlatego będziemy z kolegami z wszystkich frakcji o tym problemie rozmawiać. Dziękuję." - jak rzekł pewien anonimowy premier.

Orish 2010-12-21

A nam zostaje modlić się, żeby monarchą nie został ktoś o mentalności biurwy z UOKiK?

Don Camilo 2010-12-21

Wy tu sobie teoretyzujecie a fakty są takie, że: 
- nie każde dobro ma swój substytut, np. woda pitna. 
- jeśli monopolista winduje ceny dóbr, na które elastyczność popytu bliska jest 0, to problemu tej wysokiej ceny nie rozwiązuje rynek tylko ULICA. 
- Boliwia (dep. Cochabamba) jest przykładem tego do czego prowadzi monopolizacja dostaw tego typu dóbr: w Boliwii państwo sprzedało wodociągi amerykańskiemu koncernowi Bethel. Koncern miał kontrolę nad wszelką wodą płynącą w Boliwii. Zakazał ludziom zbierania nawet deszczówki czy kopania studni na własnym terenie!!!!! 
Ceny wody skoczyły o 300%, a w wyniku niezapłaconych rachunków za wodę, stanowiących miesięcznie do 25% wydatków budżetów domowych, koncern Bethel zaczął przejmować posiadłości swoich dłużników. 
@7 
ESTEST 
Problem monopolu nie został rozwiązany w żaden podany przez Ciebie sposób serwowany przez teorie naukowe. Po prostu - problem rozstrzygnął żywioł w postaci ulicy. Mieszkańcy Cochabamby protestowali całymi dniami w masowych demonstracjach ulicznych, co ostatecznie doprowadziło do strajku generalnego, który zamknął gospodarkę miasta, i koncern Bechtel był zmuszony opuścić Boliwię.  
 
Tak jest w praktyce.

EstEst 2010-12-21

@Orish: elastyczność cenowa popytu na energię jest niska, ale nie zerowa. Reszta Twojego (mojego zresztą też) scenariusza to spekulacje. Ja uważam, że na wolnym rynku racjonalnie działające firmy, widząc ,,zdzierstwo'' monopolisty przeniosą produkcję tam, gdzie mają lepsze warunki (lub w ogóle ją zakończą) dość szybko, a nie po kilkunastu latach. Nie mając nadziei na poprawę sytuacji (bo niby czemu) nie będą się zapożyczać ani działać poniżej kosztów. Dlatego zyski z takiego postępowania urwałyby się szybko. 
 
Może rację masz Ty, może ja, co do trwałości zysków z takiego monopolu. Na gruncie teorii nie da się udowodnić, kto ma rację, ale na gruncie praktyki jak na razie takiego zachowania monopolistów nie było, więc z empirią jest problem (choć sugeruje, że monopoliści raczej podzielają moją wizję, skoro nie wykorzystują tak swej pozycji). 
 
Co do broszurki, którą polecałem w audycji, to można ją ściągnąć (po polsku) stąd: www.barczentewicz.com 
 
Nie zawsze się z Armentano zgadzam, czasem uważam, że są lepsze argumenty na jego tezy, ale ogólnie jest to lekkostrawny i ciekawy wstęp do tematyki ,,wolnościowych monopoli''.

Don Camilo 2010-12-21

Ad10 
Martin. 
Lubię CZASEM mieć odmienne zdanie niż Ty ale tym razem się nie da.  
Dlaczego doktrynerskie podejście do świętego prawa własności, traktujące je jako cal sam w sobie, miałoby być nadrzędne wobec takich zasad, jak dobrobyt czy szczęście (wszakże subiektywnie rozumiane)? 
 
Podtrzymuję to co powiedziałem - urzędnik potrzebny jest w niewielu sytuacjach ale jednak jest potrzebny. Są to: 
- zapobieganie pojawianiu się firm państwowych na rynku (mających ułatwienia w stosowaniu praktyk dumpingowych - utrzymywania cen poniżej kosztów produkcji subsydiowane z pieniędzy zrabowanych podatnikowi); 
- zapobieganie monopolizacji rynku dóbr, na które jest popyt sztywny, a windowanie cen przez monopolistę może doprowadzić do rewolty kosztującej okoliczną ludność WIĘCEJ niż utrzymanie drobnych regulacji rynku i paru urzędników do ich realizacji (patrz wpis nr 24).

EstEst 2010-12-21

Ja mówię o monopolu powstającym samorzutnie, a nie takim wspieranym przez państwo. Raczej bez pomocy państwa nikomu nie uda się zakazać zbierania deszczówki ;) 
 
A to co mówisz, to jeszcze jeden ciekawy argument: monopolista ma biznes w ,,niewkurzaniu'' ludzi. Każdy bogaty woli, by w jego strefie działania byli ludzie zadowoleni, a nie wyzyskani do tego stopnia, że pójdą mu rozwalać fabrykę, nie mając innego wyjścia. Tu sytuacja była nieco inna - Bethel otrzymało monopol od państwa i na prawach państwowych opierało swój wyzysk. Tak więc i tu wcale nie państwo, ani urząd antymonopolowy jest rozwiązaniem, lecz źródłem problemu. 
 
To, na ile przedsiębiorcy opłaca się rujnować swoją klientelę, to w ogóle szersze zagadnienie do omówienia.

EstEst 2010-12-21

Jeszcze raz podkreślę - nie jestem do końca przeciwnikiem walki z monopolami. Ale uważam, że sprawa jest bardziej skomplikowana i potrzeba tu więcej badań empirycznych - nie tylko logiki i zdrowego rozsądku. Polecam ten przykład z ograniczonym rynkiem, który podałem dzwoniąc pierwszy raz, by zobaczyć, że doskonała konkurencja w świecie prawdziwym może być znacząco mniej efektywna niż oligopol. Dlatego walkę z monopolem, tylko dlatego, że jest monopolem, uważam na pewno za niesłuszną. Dopiero ewentualnie praktyki monopolistyczne mogą być rozważone jako nielegalne. 
 
Przystąpiłem do sporu po tej właśnie stronie, bo jej argumenty (szczególnie Hugo ;) ) są IMHO okrutnie słabe jak na razie ;)

dorota 2010-12-21

Tak na marginesie, zawsze się dziwiłam ludziom którzy kupują 1,5l wody po 3 zł.

Don Camilo 2010-12-21

Przykładem monopolu powstającego samorzutnie jest państwo. Wg. Locke'a czy Nozick'a państwo powstaje wtedy, gdy spośród konkurujących ze sobą firm ochroniarskich na danym terenie jedna "wygryzie" pozostałe i za swoje usługi będzie w stanie zażądać od swoich klientów (przyszłych obywateli) nie tylko kasę ale też część ich wolności - cenę do płacenia również przez przyszłe pokolenia i każdego, kto znajdzie się na danym terenie.

Marius 2010-12-21

@23 
To tak jakby założyć, że ktoś wychowany w dostatku, zacznie nagle zbierać deszczówkę w ramach zapewnienia sobie dodatkowego źródła pozyskiwania wody pitnej. 
 
@24 
A jednak w końcu sytuacja sama powróciła do ładu i składu :) 
 
Myślę że król w ramach władzy absolutnej mógłby taką umowę krzywdzącą dla jego poddanych po prostu podrzeć. Zwłaszcza będąc przyzwyczajonym do tego, że on tu jest prawem. (to tak ad. 23)

Don Camilo 2010-12-21

Ad31 
Marius - tylko, że ten ład i skład polegał na renacjonalizacji. :)

Don Camilo 2010-12-21

W sumie to w takim kraju jak Polska windowanie cen przez niektórych monopolistów nie skończyłoby się nawet żadną większą zadymą. Po prostu demos wybrałby nowe sługi narodu, które albo znacjonalizowałyby paskudę albo zaczęły ręcznie sterować cenami :P.

dorota 2010-12-21

"Myślę że król w ramach władzy absolutnej mógłby taką umowę krzywdzącą dla jego poddanych po prostu podrzeć. Zwłaszcza będąc przyzwyczajonym do tego, że on tu jest prawem. (to tak ad. 23)" 
----> A przy założeniu że to król by podpisał taką umowę z dostarczycielem wody?

sprae 2010-12-21

Jak zmowa oligopolu komórkowego wyznaczyła cenę jaką trzeba płacić _do_ PLAY za połączenia z innej sieci? 
Z tego co czytam tu blog.alvarus.org 
to: 
"Dla tych co nie wiedzą, na czym polegają owe stawki MTR wyjaśnię pokrótce - za połączenia pomiędzy trzema największymi operatorami, operatorzy płacą sobie nawzajem po 13 groszy, natomiast za połączenie do sieci Play 33 grosze, a do CenterNetu aż 65 groszy. Dlaczego? Bo UKE uważa, że należy wspierać poprzez tą asymetrię mniejszych operatorów."

Marius 2010-12-21

Ad34 
Być może w jakichś krajach arabskich, na zasadzie: ropa za wodę ;) 
Król też człowiek, też może się dać oszukać. Grunt że człowiek, a nie krowa, bo tylko ona nie zmienia poglądów ;) 
 
Ad33 
Pytanie jest o to czy "zły monopolista" to swój (polak) czy obcy... bo jak to drugie to od razu go na kijach rozniosą, a jak to pierwsze to może być różnie... musiałoby naród mocno po dupie dostać.

Orish 2010-12-21

@EstEst 
Ja też nie jestem zwolennikiem jakiejś aktywnej polityki antymonopolowej. Po prostu uważam, że państwo nie powinno odbierać sobie prawnej broni, której mógłby użyć do walki z monopolistą, który przesadzi i doprowadzi do tego, że inne firmy zaczną masowo bankrutować. Pamiętajmy, że austriacka szkoła ekonomii jest wciąż tylko szkołą teoretyczną, tzn. nigdy nie widzieliśmy, jakie faktycznie będą efekty po jej pełnym wprowadzeniu. Możemy tylko prognozować, opierając się na prawach ekonomii. 
 
@Marius 
Dlaczego w ogóle zakładasz, że monarcha nie okaże się ignorantem w dziedzinie ekonomii (różni są ludzie, zwłaszcza tacy, którzy mają dużo władzy) i nie zacznie stosować praktyk socjalistycznych, będąc przekonanym, że są one dobre?

Marius 2010-12-21

Kiedyś monarcha dawał przywileje szlacheckie i wszystko się spaprało... 
Dzisiaj politykierzy rozdają przywileje socjalne i wszystko się paprze... 
 
Wniosek: Jeżeli ja dbam lepiej o swoją własność niż jakiś komitet przypadkowych demagogów, to król nie będzie np. przymykał oka na korupcje, bo to jego kieszenie są obrabiane. Monarchia poniekąd jest połączeniem własności państwowej i własności prywatnej, a zatem mając konkretnego - niezmiennego - właściciela, prowadzącego spójną i konsekwentną politykę musi (MUSI!) działać lepiej niż bajzel bez formalnego właściciela. 
 
Ponadto monarcha w swojej osobie łączy interesy wielu podlegających mu narodów, a nie np. tylko Polaków-Katolików.

sprae 2010-12-21

Marius: Żeby być monarchą, to trzeba zdobyć jakiś teren i go podporządkować (stworzyć na nim monopol władzy). Widzisz gdzieś kogoś takiego? Jeśli nie i nawet nie zamierzasz stanąć z nim w szeregu o zdobycie terenu to daruj sobie te mrzonki i ględzenie. 
Takie rzeczy same się nie staną. Żyjemy tu i teraz, a nie w Narni. Równie dobrze mogę teoretyzować o jakiś mitycznych spółkach terytorialnych tworzonych przez udziały właścicieli ziemskich. W których miałaby być niezmierna sprawiedliwość przez to, że można dokładnie kontrolować radę nadzorczą lub nawet ją odwołać.

Marius 2010-12-21

Co do tego że rzeczy same się nie staną to po to pisze to co pisze. Co do kogoś takiego to wiedz iż jest kilku pretendentów do korony RP, a ja z radością stanąłbym u boku któregoś gdyby tylko zaszła taka możliwość historyczna (w czym upatruje dupnięcia obecnego systemu). 
A co do "tu i teraz", nie tak dawno ludzie mówili, że ZSRR jest światową potęgą i nie ma co się trzymać mrzonek, że mógłby sam z siebie w końcu upaść.

sprae 2010-12-21

ZSRR i PRL upadło i żadnego monarchy nie było (chyba, że Putin albo Łukaszenko). Gdybym w latach '50 siedział i gadał o monarchii to dziś pluł bym sobie w brodę.

Yhcrana 2010-12-22

> Co powiecie na sytuację, w której prywatni dostawcy energii elektrycznej 
> w jakimś regionie zmawiają się co do ceny albo robią fuzję i ustalają 
> kosmiczne ceny energii?  
 
Ja wiem co bym zrobił, zacząłbym produkować mini-elektrownie wiatrowe. Przy "kosmicznych cenach" energii to byłby złoty interes! A jakby się nie dało to bym się wyprowadził do innego regionu.

dorota 2010-12-22

Yhcrana, z pewnością. Zwłaszcza że wiatrak będący w stanie wyprodukować 1 megawat energii kosztuje około milion złotych.

sympatyk 2010-12-22

...dobra audycja,moze kiedy bedziecie goscic w Kontestacji p JKM ,warto go o to zapytac, a nie uzywac zwrotu,iz ktos tam korwinuje...

sprae 2010-12-22

Dorota: Ale 4 kW dla przeciętnego domu to już jakieś kilka tysięcy

unfa 2010-12-23

Ja myślę że Microsoft nie podnosi cen jeszcze wyżej, bo widzi że ludzie zaczynają migrować na Linuksy, i nawet małe firmy które nie potrzebują jakeigoś specjalistycznego oprogramowania które steruje laserowymi ploterami do cięcia blachy (choć i takie rzeczy ponoć chadzają na Linuksach) mogą spokojnie zaopatrzyć się w całę potrzebne oprogramowanie za darmo. Oprogramowanie to będzie kompatybilne z komercyjnym. 
 
Dlatego myślę że Microsoft nie może kazać sobie nagle płącić 2000 PLN za licencję na Windows Vista, bo ludzie zaczną szukać i zobaczą że jest np. Ubuntu który ma wszystko co im potrzebne ale jest za darmo :P 
 
I nagle sę okaże że bardzo mało ludzi ma ochotę dać te 2 patyki skoro mogą je zainwestować w inny sposób (mogą zapłącić np. spcowi od Linuksa który im zainstaluje i skonfiguruje systemy w biurze). 
 
A monopolu Apple wcale bym nie chciał, bo też nie są tani, dlatego bardzo się cieszę że ludzie stworzyli system GNU na jądrze Linuks i jest wolna alternatywa. A gdyby jej nie było - stworzono by ją od zera. Bo JESt NA NIĄ POPYT. 
 
MOżan się zastanawiać - jak to się ma do wolnego rynku z Otwartym oprogramowaniem. A ma się - ludzie kooperują by razem stworzyć sobie narzędzia, dzięki którym mogą dowoli tworyć produkty lub inne narzędzia. 
 
Każdy może się wkręcić, wiadomo że developerzy rekrutują się z urzytkowników tego typu oprogramowania. Opłaca się to wszystkim, bo wszyscy dają trochę swojej pracy tworząc coś, oraz korzystają z owocół pracy innych. Oprogramowanie pozwala pomnożyć kade dobro przez ilość użytkowników. 50 godzin pracy developera to 50 000 godzin pracy użytkowników z narzędziem które stworzył. Z nich 5 udoskonali to narzędzie dodając swoich 15 godzin pracy. I tak się to nakręca. 
 
Kopiowanie informacji prawie nic nie kosztuje. Dlatego to nie ma racji bytu na rynku żywności, stolarstwa - tam materiał jest koszowny. NIe rozmnożysz kszesłą żeby mogło na nim siedzieć 10 osób jednocześnie. W świecei komputerów tak można, to zupełnie zmienia oblicze rynku wolnego oprogramowania.

Mateusz z Kanady 2010-12-24

Wybaczcie nie czytalem komentarzy (jestem pare audycji do tylu) wiec ryzykuje ze ktos to juz powiedzial ale: 
 
Pod koniec Martin powiedizla cos takiego: 
"Jak Microsoft podniesie ceny to doprowadzi do bankructwa setki firm"  
Ok, czyli znaczy ze Microsoft sam siebie doporowadzi do bankrucctwa bo straci klijentow jak ci zbankrutuja dzieki glupocie M-softu? Z tego wnosek ze biurwa mosi regulowac M-soft bo M-soft nie wie co dla niego jest dobre.  
 
Generalnie zgadzam sie z Hugo... tylko nie rozumiem jak pare miesiecy temu mogl on argumentowac ze Nikon nie moze domagac sie zamkniecia firm kupujacych ich produkty w panstwie A i sprzedajacych poza siecia oficjalnych dystrybutorow w panstwie B. Czym to sie rozni od "bundling"? I dlaczego to jest zle a dobrym jest godzenie sie z innymi na wspolna cene czy podobne praktyki? 
 
A w ogole, taka filozoficzna obiekcja, nie zgadzam sie z idea ze cos jest dobre (np wolny rynek) tylko dla tego ze jest dobre dla konsumenta. Dlaczego dobro konsumenta z jakiegos powodu jest wazniejsze niz dobro producenta/panstwa/planety/kosmosu/innej arbitralnie wybranej instancji?

JaraS 2010-12-24

"Generalnie zgadzam sie z Hugo... tylko nie rozumiem jak pare miesiecy temu mogl on argumentowac ze Nikon nie moze domagac sie zamkniecia firm kupujacych ich produkty w panstwie A i sprzedajacych poza siecia oficjalnych dystrybutorow w panstwie B." 
 
Dlaczego niby nie mógłbym sprzedawać czegoś co wcześniej kupiłem?

Mateusz z Kanady 2010-12-25

Dlatego ze warunkiem kupna bylo ze nie sprzedasz tego dalej. Tylko dla tego sprzedawca zgodzil sie ci sprzedac swoj towar bo ty zgodziles sie go dalej nie sprzedawac. Nie podoba sie? To nie kupuj.

JaraS 2010-12-25

Właściwie zależy jaka była umowa. Jeżeli zastrzegł sobie to masz rację, jeżeli nie to roszczenia są bezpodstawne.

Szymon No 2010-12-26

Orish, celując w Twój pierwszy post: 
 
przyjmując Twoje wszystkie założenia: 
 
Ja pierwszy, w takiej sytuacji, otworzyłbym lokalną firmę rozprowadzającą generatory prądotwórcze. Na gaz, na ropę, na drewno na węgiel, na pływy, na słońce, na śmieci. Sam zacząłbym prąd robić, nawet pedałując na rowerze z wynajętymi z Chin skośnookimi:)  
napisałeś, że zabrakłoby zasobów. ale jakich zasobów? wszystkich? zrozum, że w przypadku maksymalnie nieracjonalnych cen u hurtowników prądu spadłoby ich zapotrzebowanie na zasoby, których producenci musieliby szukać innych rynków zbytu. sprzedaliby na przykład ropę mi - na użytek moich generatorów. sam rozbiłbym oligopol:))

Orish 2010-12-26

To ja ci powiem, co zrobi monopolista, a przynajmniej co ja bym zrobił na miejscu monopolisty. 
 
Monopolista, mając pieniądze, wykupi dostęp do całych zasobów w regionie - ich cena będzie WYŻSZA, bo więcej będzie w stanie zapłacić za nie. W Europie sprzeda energię według zapotrzebowania, a nadwyżkami wejdzie np. na rynek azjatycki i szybko poradzi sobie z konkurencją, bo będzie mógł zaoferować tam ceny dumpingowe.

Szymon No 2010-12-27

Orish, wydaje mi się, że brniesz w fantazję. 
 
jak ktokolwiek może wykupić dostęp do wszystkich surowców energetycznych w regionie? nikogo na to nie stać. a nawet jak stać, to akcje prowadzone na taką skalę są tak ogromnie nieefektywne ekonomicznie, że żaden hegemon - nie będący wcieleniem szatana i siewcą nieuzasadnionej destrukcji - nie zdecyduje się na to, bez guza mózgu wielkości mandarynki.  
 
wcześniej wspominałeś również o porozumieniu ponadnarodowym. znaczy, że wszystkie strony umowy wykupują wszystkie surowce w swoim regionie/państwie, żeby potem je reglamentować wg uznania? kto zdecyduje się na takie porozumienie? sprawa jest niewykonalna logistycznie i wiązać będzie się z ogromnym marnotrawstwem kasy. ponadto porozumienie musiałoby objąć wiele podmiotów, z których każdy będzie musiał być na tyle zadowolony ze swojego aktualnego udziału rynkowego, żeby spetryfikować strukturę podaży - nie dążyć do ekspansji na kontynencie.  
 
spółki prywatne dążą do maksymalizacji przychodów. one chcą względnie nasycić rynek (tzn aż cena zrówna się z krańcowym kosztem), a sam popyt nie jest sztywny. oznacza to, że nie opłaca im się iść na wojnę cenową z klientami. w przypadku (fantazyjnie abstrakcyjnym) wykupienia zapasów powstaną ogromne nadwyżki magazynowe, które będą kosztem kartelu. sprzedadzą po dumpingu, żeby zmonopolizować Azję? a kto zabroni Azji reeksportować energię/surowce i podjąc walkę konkurencyjną z konglomeratem? dla nich bylby to czysty zysk! 
 
zwróć też uwagę, że pozycja monopolisty (w przypadku 'wolnego rynku') jest nagrodą za wcześniejszą efektywność i konkurencyjność. nawet jeśli trochę zawyżą ceny, to w stosunku do wcześniejszej innowacyjności na rynku pozostanie i tak 'nadwyżka spolecznego pożytku', której na pewno nie byłoby, gdyby państwo wcześniej tak dzieliło udział rynkowy, żeby firmom opłacało się być najefektywniejszym tylko do pewnego stopnia. 
 
Twoje domniemania miałyby sens, gdyby poparte były rzeczowymi przykładami, a nie zbudowane były tylko na okrojonych abstrakcyjnych modelach. w historii świata nie było jeszcze przypadku znaczącego wolnorynkowego monopolu-stręczyciela. a nawet jeśli pojawi się taki raz na 100-200 lat, to nie warto przez jego hipotezę przeszkadzać wszystkim branżom w wypracowywaniu cennych rozwiązań (bo w wolnym rynku monopol trafia się geniuszowi efektywności, a on wie, ze z klientem sie nie walczy).

Marek 2012-07-20

Wg tępej suki Strężyńskiej marksizm jest prawidłowym systemem ekonomicznym tzn. jest wartość rzeczy to ilość pracy a jak ta wartość idzie nierównomiernie to niesprawidliwe to jest i trzeba wyrównać. Powinna zmienic nazwisko lub nazwę funkcji na Wyrównarka. 
 
Pod ścianę i kulą w łeb zanim taki marksizm się rozprzestrzeni.

Marek 2012-07-21

Martin się zagalopował, takie cyrki jak dawniej to już nie są możliwe dzięki maszynom wirtualnym. Jeżeli możesz mieć główną aplikację przez WWW lub na Linuksie (QT itd.) to wtedy te niektóre stare masz dostępne przez VM na XP czy czymś takim. 
 
10 lat temu strasznie narzekano jaką pozycję ma Microsoft. Dziś goni Apple'a i Google'a a rynek desktopów może mu się wymknąć spod kontroli. MS ciągnie głównie na Windowsie i Officie i jak te kombo przestanie się nawzajem mocno wspierać jego pozycja spadnie.

Dodaj komentarz...

Marcin Hugo Kosiński


Libertarianin. Przedsiębiorca. Dziennikarz.

Właściciel radia KonteStacja. Od ponad 12 lat, propagator wolności słowa, nieszablonowego podejścia do własnego życia i kreatywnej edukacji.

Założyciel newslettera Ideoskop.pl mówiącego o niebabalnych pomysłach na biznes, które ktoś gdzieś wdrożył w życie oraz platformy edukacyjnej Edukatorium.pl dla osób przedsiębiorczych.

A do tego jeszcze bloger w Kosinski.IT

Prowadzi audycję na żywo Wydanie Główne od której się wszystko zaczęło. Jest wciąż główną pozycją rozgłośni. Niebanalne tematy i ciekawi goście. W poniedziałki o 21.00


Medale:

Prowokator miesiąca
złoty!

Program miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:

ZUS nie chce 5 mld (2) - 8 dni temu

Black Friday po polsku (4) - 2 tygodnie temu

Nowy próg podatkowy (11) - 3 tygodnie temu

Wszyscy jestesmy zlodziejami (5) - 5 tygodni temu




Więcej audycji...
Jak wynajmować mieszkanie za darmo? (2) - 2 miesiące temu


Koniec polskich spółek w UK? (1) - 3 miesiące temu

Za tanie linie lotnicze (8) - 3 miesiące temu

Jak omijać kontrolę państwa (9) - 3 miesiące temu

Kto blokuje zakup kryptowalut? (5) - 3 miesiące temu

Ile zapłacisz za nowe seriale (5) - 4 miesiące temu


Nie będę płacił za Twoje mieszkanie (19) - 4 miesiące temu


Dlaczego nie warto wracać do Polski? (8) - 4 miesiące temu


O jedna wyplatę mniej (3) - 5 miesiące temu


Wolnościowcy upadają (13) - 5 miesięcy temu



W tym kraju wszyscy chcą Cię okraść (10) - 6 miesięcy temu

A klientów mamy w nosie (1) - 6 miesięcy temu

Za co lubię Unię Europejską (18) - 7 miesięcy temu

Czy wziąłbyś order? (22) - 7 miesięcy temu



Twoje hasła są za słabe! (6) - 8 miesięcy temu

Niemcy cenzurują internet (4) - 8 miesięcy temu

Do apteki dopłyniesz wpław (7) - 8 miesięcy temu


Wywiad z terrorystą (34) - 9 miesięcy temu


Kto spekuluje masłem? (3) - 9 miesięcy temu

Czy Asbiro to sekta? (12) - 9 miesięcy temu

Czy chciałbyś tyle zarabiać? (15) - 10 miesięcy temu


Nie wolno prowadzić firmy z knajpy (5) - 10 miesięcy temu


Lewak zmusza do picia wódki (9) - 11 miesięcy temu

Trump chce zatruć płuca rodaków (15) - 11 miesięcy temu


Chcę sprzedać nerkę męża! (25) - 11 miesięcy temu

Marnowanie żywności jest opłacalne (6) - 11 miesięcy temu

No to nacjonalizujemy hazard (4) - 11 miesięcy temu

Warto być biednym (8) - 11 miesięcy temu

Czy Kościół kradnie? (5) - ponad rok temu




Poprzez wódkę cenzurują sklepy (8) - ponad rok temu


Jednolite okradanie podatników (6) - ponad rok temu


Na chuja nam dzietność? (13) - ponad rok temu







Jak spożywać piwo publicznie? (1) - ponad rok temu


Polska skazała terrorystę (6) - ponad rok temu




Człowiek, który dostał po d... (5) - ponad rok temu




Do czego prowadzi socjalizm? (5) - ponad rok temu















Bandyta, ale polski bandyta (13) - ponad rok temu

Urzędnik przy każdym dziecku (7) - ponad rok temu





Jak unikać długów? (1) - ponad rok temu







Bluzgi, bluzgi, bluzgi... (20) - 2 lata temu

Znamy wyniki wyborów (21) - 2 lata temu






Majonezowi mówimy NIE (16) - 2 lata temu





Koniec z handlem dziećmi (10) - 2 lata temu

Ujawniamy prawdziwego trolla (3) - 2 lata temu










"Te wybory to przełom" (24) - 3 lata temu



Po co mieszkać w Polsce? (11) - 3 lata temu

Hugo w Business Misji (6) - 3 lata temu




Jak nie płacić mandatów? (4) - 3 lata temu



Obalamy mity nt. energetyki (40) - 3 lata temu







Czy alimenty powinny istnieć? (29) - 3 lata temu









Idziemy palić opony pod sejm (9) - 3 lata temu









To mit, że trzeba płacić ZUS (10) - 3 lata temu


Możesz jeździć na gapę (10) - 3 lata temu



Korwinowsko i emigracyjnie (14) - 3 lata temu










Dlaczego tutaj jest tak drogo? (13) - 4 lata temu

Górnicy mordują ludzi (19) - 4 lata temu





Wolni ludzie się nie żenią (12) - 4 lata temu


Dlaczego lepiej być debilem? (9) - 4 lata temu



Pracuje jeden dzień w tygodniu (18) - 4 lata temu


Przepracowała 17 lat w ZUS-ie (23) - 4 lata temu


Czy Owsiak kradnie? (26) - 4 lata temu

Czy Żydzi są terrorystami? (18) - 4 lata temu






Jak zabrać 15 milionów? (42) - 4 lata temu


Jak wygrać 24 MacBooki (17) - 4 lata temu


Co powinien spalić narodowiec? (61) - 4 lata temu




Czy wolno gwałcić publicznie? (17) - 4 lata temu


Ile dałbyś za dziecko? (25) - 4 lata temu


Jak kraść? (49) - 4 lata temu


Opodatkujmy rowerzystów (29) - 4 lata temu

Ja zawsze chcę pić... (18) - 4 lata temu





Jak zabić krowę? (46) - 5 lata temu


Czy należy płacić podatki? (24) - 5 lata temu





Jak wycenić dziecko? (9) - 5 lata temu

MLM to ściema (67) - 5 lata temu





Dupy z Wykopu (40) - 5 lata temu







Czy Polacy to kapusie? (44) - 5 lata temu






Kontestatorskie życzenia (6) - 5 lat temu




Czy na taką partię czekamy? (30) - 5 lat temu











Czy rolnicy nas okradają? (43) - 5 lat temu





Jak manipulują media? (12) - 6 lat temu


Nietypowe lekarstwo na kaca (5) - 6 lat temu





Korporacje są wyzyskiwane! (23) - 6 lat temu


Wódka czy panienki? (19) - 6 lat temu


Jak nie płacić mandatów? (12) - 6 lat temu


Martin: Jak rzuciłem etat? (27) - 6 lat temu

Gdzie są nasze pieniądze? (13) - 6 lat temu

Squatter przejmuje audycję! (44) - 6 lat temu


Jak się wykańcza firmy (6) - 6 lat temu






Panie, jak protestować? (31) - 6 lat temu

ACTA samo zło (87) - 6 lat temu












ZUS jako partner biznesowy (13) - 6 lat temu

Naloty na graczy (17) - 6 lat temu


Wieczór powyborczy (61) - 6 lat temu

Wręcz przeciwny tygodnik (46) - 6 lat temu




Ile powinien zarabiać poseł? (14) - 6 lat temu


Cała prawda o szczepieniach (22) - 6 lat temu

Nie bądź Jeleniem! (12) - 6 lat temu







Przemyt to grzech! (39) - 7 lat temu

Sześciolatki do szkoły? (68) - 7 lat temu



Nowe podatki Unii Europejskiej (22) - 7 lat temu





Krągły fetyszyzm (38) - 7 lat temu






Frondo, nie idź tą drogą! (31) - 7 lat temu



Demaskujemy manipulacje TVN (31) - 7 lat temu



Bereta LIVE 2/2 (68) - 7 lat temu

Bereta LIVE 1/2 (33) - 7 lat temu




Świat wg PARP godzina druga (7) - 7 lat temu


Dziękujemy ci Platformo (27) - 7 lat temu

Czy Windows jest zbyt drogi? (56) - 7 lat temu



Ta złodziejska prywatyzacja (36) - 7 lat temu







Telewizja śniadaniowa (20) - 7 lat temu


Prawa posiadaczy broni (4) - 7 lat temu


Oszustwa na fotoradarach (6) - 7 lat temu


Jak robią nas w balona (33) - 7 lat temu




Czy media kłamią? (38) - 7 lat temu






Rób, do cholery, dzieci! (11) - 8 lat temu









Dlaczego zarabiasz tak mało? (66) - 8 lat temu

KonteStacja pisze książkę (65) - 8 lat temu










ZUS emigruje do USA (15) - 8 lat temu



Tylko tutaj nie ma cenzury (32) - 8 lat temu


Jak ukraść dziecko? (9) - 8 lat temu

cHWDP reaktywacja! (12) - 8 lat temu





Martin o PKP w TVN (4) - 8 lat temu



Krzyże w szkołach??? (23) - 8 lat temu

Wymyślamy partię idealną (5) - 8 lat temu


O buncie informatyków (8) - 8 lat temu







UE powstała! (2) - 8 lat temu

Pilot pierwszego sezonu (5) - 8 lat temu

A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Adam - - 50.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
opinie.info.pl - - 20.00
Pracawsieci.net - - 20.00
Zarabianie przez internet - - 20.00
Tomek - - 10.00
wypożyczalnia samochodów - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt