Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Dziś
21:00
audycja odwołana
Jutro
21:00
Jan Fijor zaprasza
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (6)
6 dni temu
Jest gorzej, niż myślałem
Niskie stopy procentowe, złe kredyty, rozczarowująca polityka Trumpa, marazm w Japonii, i tylko książki Fijorr Publishing coraz lepsze
Wydanie Główne
5 dni temu
Lobby alkoholowe znowu wygrało
Smutny los pewnego bardzo smutnego Pana. Obniżka PIT dla młodzieży. Podatki. Nowe PGRy. Czy za komuny było lepiej. Superstacja bez polityki. Youtube bez suprematystów. Dlaczego młodzi nie...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2011-01-10

Noworoczna grabież, antydyskryminacja, prawa autorskie w przedszkolu i zakazany Skype.

Nadający:

W audycji między innymi: Polska: Prezydent nie zwalnia urzędników, raporty o nowych podatkach i parapodatkach, PGE kupuje samą siebie, zakaz przewozu osób, antydyskryminacja, dziwne prawa, Wolne Konopie wygrywają proces. Unia: Bijemy rekordy żebractwa, Estonia wsiada na Titanica, Węgry ujmują ster. Świat: Prawa autorskie w przedszkolu, kalifornijskie ustawy i piloci, torf w Ontario, japoński interwencjonizm, chińskie zakazy i wsypa Wikileaks.

KOMENTARZE

Mateusz z Kanady 2011-01-10

No nareszcie, juz na glodzie bylem :)  
 
A tak w zasadzie jak nie mozna dyskryminowac z powodu np urody partnera czy umiejetnosci utrzymania rodziny, to dlaczego mozna dyskryminowac z powodu plci? Toz to jawna homophobia!

Suszarka 2011-01-10

W końcu ktoś powiedział, że świat nie jest czarno-biały. Dlatego właśnie, jak śpiewał Kazik: "Polityka to tarzanie się w błocie i każdy się musi ubrudzić." Przy tak dużym wpływie na innych nawet przy najlepszych chęciach kogoś się krzywdzi. Ideowi komunisci też chcieli jak najlepiej, raj na ziemi budowali. Wydaje mi się, że liberał tym się różni od innych opcji politycznych, które mają gotowy przepis na powszechną szczęsliwość, że powstrzymuje się od uszczęśliwiania bliźnich na siłę.

Mateusz z Kanady 2011-01-11

Suszrka, czy chodzi ci o ostatni news o wikileaks? Jezeli tak to "w koncu" juz bylo dawno temu. Ja od paru tygodni krzycze ze przez tego utlenionego skurwysyna sie krew poleje i sumiennie zbieram minusy od obuzonych championow wolnosci slowa. No coz, stay tuned to dopiero poczatek...

EstEst 2011-01-11

Przepraszam za opóźnienia w publikacji spisu linków - wynikło to z przenosin strony kontestacji i padnięcia stron paru audycji w związku z tym. 
 
Linki już są:  
radio.kontestacja.com 
 
Co do Wikileaks, to moim zdaniem postać Assange'a nie jest jednoznaczna. Mam co najmniej jeszcze jeden przykład, gdy wsypał niewinnego człowieka (dziennikarza wenezuelskiego, ujawniającego pod pseudonimem różne machlojki reżimu).  
 
Z drugiej strony, pokazał też prawdziwe oblicze polityków, którzy mieli go w nosie, gdy ujawniał tajemnice wojskowe, a zaatakowali, gdy ujawnił jakieś ploteczki polityczne, ośmieszające ich.  
 
Z trzeciej, motywuje do zastanowienia się, czy dziennikarz powinien po prostu pisać prawdę, docierając do informacji ukrytych przed ludźmi, czy jakoś to segregować na rzeczy których opublikowanie jest pożyteczne i szkodliwe. Wikileaks ewidentnie nie segregowało w ten sposób i uznajemy to za złe. Ale z drugiej strony mamy media typu Gazeta Wyborcza, ewidentnie publikująca tylko wiadomości ,,nieszkodliwe'' z punktu widzenia sumienia szefostwa i też się nam to nie podoba... Nie jest łatwo to wyważyć. 
 
I wreszcie z czwartej strony - jeśli kogoś mamy tu oskarżać, to przede wszystkim osoby, które dopuściły do wycieku takich informacji. Jeśli mógł się o tym dowiedzieć byle dziennikarz, to tym bardziej zainteresowane wywiady...

Mateusz z Kanady 2011-01-11

Absolutnie zgadzam sie ze ci co dopuscili do wycieku sa winni.  
Oczywistym jest ze politycy to zaklamana cholota. 
Co nie zmienia faktu ze glowny opozycjonista w Zimbabwe, opozyjny dziennikaz z Wenezuli, dzialacz wolnosciowy w Algerji i zapewne wielu innych wpadlo w lapy takiego czy innego Gestapo bo al-Assange ma vendetta przeciwko Stanom i zachodowi. Nie liczy sie dla tego cynika po ilu trupach ludzi autentycznie wlaczacych o wolnosc dojdzie do celu. Jest naiwna glupota dopatrywanie sie tutaj czegos wiecej niz gowniarskiej lewackiej obsesji na punkcie postawienia sie tym krajom co najwyzej wsadza go do pierdla i zrobia z niego bohatera ktory zanim wyjdzie bedzie juz mial nagrane kontrakty na biografie i film akcji.

sprae 2011-01-12

Mateusz z Kanady: Z przekory użyje podobnych argumentów w charakterze bardziej konserwatywnym, jak będziesz się domagał ujawnienia akt PZPR :-)

Mateusz z Kanady 2011-01-14

Nie rozumiem analogji. Czy ty porownujesz zbrodnicza komunistyczna organizacje jaka bylo PZPR z ofiarami zbrodniczych komunistycznych organizacji jak rezimy Chaveza i Mugabe?

Mnich 2011-01-20

w Kanadzie niema stanów, tylko są prowincje. stany to są w Stanach 
 
pozdraw ;)

Mateusz z Kanady 2011-01-21

No nie dokladnie, sa prowincje (10) i terytorja (3). Terytorja nie maja lokalnego rzadu i sa bezposrednio rzadzone przez biurwy z Ottawy. :P

Mateusz z Kanady 2011-01-21

Wiecej o Zombabwe, wyglada ze dzieki leakom petla na gardle opozycji zaciska sie coraz bardziej:  
news.yahoo.com niech zyje al-Assange i jego wolnosciowi kumple Mugabe, Chavez i Taliby!

Claude mOnet 2011-01-22

@EstEst 
 
Czyli jesteś za autocenzurą? Najpodlejszą formą cenzury ze wszystkich dodam. 
 
Ja mam taki kamyczek do dyskusji. Kto z was, jeśli dajmy na to dotarł do "prawdy", że katastrofa smoleńska to był zamach Ruskich? Mogło by się to skończyć III WŚ - ale to nie ujawniający będzie odpowiedzialny za wojnę, a ten kto popełnił zbrodnię... 
 
Ps. Nie ma się co napinać krajami III Świata, bo tam nie ma znaczenia czy coś ujawnisz czy nie - tam giną ludzie jak muchy np. od złego sposobu patrzenia na wodza, czy domniemaną czarną magię - naprawdę Wikileaks w tych przypadkach to tylko pretekst... 
 
Ps2. Skłaniam się coraz bardziej, że mógł być to zamach, ale "inside job"... kiedyś coś na ten temat nagram, ale są ważniejsze tematy ;)

EstEst 2011-01-22

@ClaudeMonet: 
 
Przeczytaj uważnie, co napisałem - zwłaszcza punkt 3 i 4. Piszę, że rzecz jest bardziej złożona niż chwytliwe hasełka ,,cenzura'' i ,,zdrada''. I piszę, że większa wina tych, którzy nie ustrzegli tajemnicy, niż dziennikarza, który nie był nią związany. 
 
Ja na przykład, jak się dowiedziałem, że kolega udziela korepetycji ,,nielegalnie'' tj. nie płacąc podatków, nie poleciałem ogłosić tego w prasie, na Kontestacji i tablicy ogłoszeń urzędu skarbowego. Czy to jest autocenzura, czyli ,,najpodlejsza forma cenzury'', czy zwykła ludzka przyzwoitość, sam oceń. I sytuacja z wsypanymi opozycjonistami jest taka sama. 
 
A nawet bardziej: czy będąc w okupowanej przez Niemców Warszawie jako wojenny korespondent jakiegoś kraju neutralnego np. Szwecji, uznałbyś za dziennikarski obowiązek opublikowanie listy wszystkich konspiratorów z AK, która wpadła Ci w ręce, czy też poddałbyś się podłej autocenzurze? W końcu tam też ludzie ginęli jak muchy i twoja publikacja to byłby tylko pretekst...

Mateusz z Kanady 2011-01-23

Claude, to jest obracanie kota ogonem. Nikt nie twierdzi ze Assange jest winny zbrodni. Zbrodni jest winny ten kto ja popelnia. Jasne? Wszyscy sie zgadzamy? Mozemy juz ten argument odlozyc na bok?  
 
Czy to znaczy ze ktos kto mu swiadomie umozliwia zbrodnie jest bez winy? Jezeli sasiad ci mowi "Pozycz amunicje bo chce zastrzelic zone?" To co pozyczysz bo zastrzelenie to w koncu jego decyzja a ty tylko pozyczasz zwykle nazedzie? Assange pozycza, odnosi na tym kozysci i nie obchodza go konsekwencje.  
 
Przeciez wiadomo co Mugabe, Chavez i Taliby zrobia z taka informacja. Toz przeciez tak jak bys dal Kennediemu kluczki od Oldsmobila i butelke Chivasa Regal.

Claude mOnet 2011-01-25

@EstEst i @Mateusz z Kanady 
 
Napiszę w punktach (rozumiem, że nie chcecie wysyłać "dziennikarzy" Wikileaks do Guantanamo, czy tym bardziej krzesełka Tesli, jak pół-Ameryki by chciało, ale jednak uważacie ich za "szmalcowników" - różnica nieznaczna, ale jednak :): 
 
1. Dzienikarz szuka prawdy i sam decyduje co z nią zrobi. Każdemu zdarzają się także pomyłki. I owszem, jak wszędzie i każdemu. Dziennikarz robi coś dla siebie przede wszystkim i nie jesteś w stanie stwierdzić na 100% jakie będą konsekwencje ujawnienia. To tak jakbym był dowódcą wojskowym i był przekonany że zginął żołnierz ii kazał poinformować niedoszłą wdowę "zmarłego", a ona kopnęła by w kalendarz. Oczywiście moralnie byłbym winny, ale sami to przemyślcie, czy krzesełko jednak trafne jest, czy nie... ;) 
Prawdziwy dziennikarz "donosi", a donos to forma zemsty - to prawda, ale nie anonimowo i nie władzy, a przeciwko niej. I to jest istota rzeczy, o którą powinniśmy walczyć... 
 
2. Odpowiem na pytanie @EstEsta o polskich partyzantach: 
Hitlerowcy wiedzieli by o partyzantach skoro sam mógłbym dotrzeć do nich. Często aby do nich dotrzeć zastrzegają oni sobie anonimowość i wtedy umowa honorowa obowiązuje, pomimo, że w oczach hitlerowców są terrorystami wysadzającymi pociągi. Więc faktycznie miałbym ciężki orzech do zgryzienia jeśli byłbym niemieckim dziennikarzem ;)... 
Tak jest z Wikileaks - większość materiałów nie mają statusu "Tajne", a jedynie "poufne". Nie ma ani jednego materiału "Top Secret", nie mówiąc już "Above Top Secret" jak "Majic"/"Umbra"/"Eyes Only". Także to są żarty i pierdułki jakieś, a nie prawdziwe tajemnice! 
 
3. @Estest odwracasz kota ogonem - rozumiem, bo logika temu sprzyja, jeśli czuje się własny błąd myślenia. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, a jako dziennikarz powinieneś móc się postawić w takiej sytuacji :). 
Do pytania o "morderczy spisek" Ruskich na Kaczyńskim mam pytanie pomocnicze, bardziej abstrakcyjne: "Ujawniłbyś spisek UFO, jakbyś wiedział, że ma miejsce i miał na to niezaprzeczalne dowody?" 
Podpowiedź z mojej strony: jako dziennikarz absolutnie "TAK", jako polityk absolutnie "NIE"... 
 
I jeszcze na koniec aby zmiażdżyć Waszą argumentację polecam filmik: 
www.youtube.com 
 
Ps. Dobra powiem Wam co myślę o Wikileaks (na serio!) - jest to narzędzie rządu światowego z obozu Rothschilds (czyli Ci od podatku Globalnego Ocipienia), aby "spowolnić" Internet (...slow down to a crawl). 
Są oni obozem grającym "dobrego policjanta" (w przeciwieństwie do obozu Amero), aczkolwiek lubującym się w eugenice. Jak poczytacie kim jest Assange i dlaczego jest blondynkiem to do tego dojdziecie (polecam rewelacje np. Jamesa Evana Pilato), co ja już niestety wiem, a szkoda bo czekałem na prawdziwy przełom światowy, czyli TO... 
 
Ps2. W lutym ruszam z audycją na żywo to sobie wtedy mnie pokrytykujecie i po mnie pojeździcie, a na razie walę z grubej rury, jak zwykle (@EstEst - twój program jest lepszy niż Konfesjonał, bo gość tam ewidentnie przynudza, ale do AgenTomasza jeszcze trochę brakuje - jednak Twój program jest konkretniejszy i sensowniej poukładany od AgenTomasza, co jest ogromną zaletą! Keep up the good work! ;)...

Mateusz z Kanady 2011-01-25

Claude po kolei. Masz racje ja wcale nie chce zeby Al-Assange poszedl na krzeslo czy do Gitmo. To za duzo kosztuje, ja chce zeby mu ktos do lba przylozyl spluwe i pocagnal za spust. Z cala pewnoscia moge powiedziec ze sam bym to zrobil gdybym mial ku temu okazje.  
 
W nakrotszy sposob: on kolaboruje z wrogami mojej cywilizacji. Tak chodzi tu o obrone tego co zostalo z tak zwanego zachodu. To jest wymiar konfliktu w ktorym swiadomie bierze udzial Al-Assange. Robi to z premedytacja, po czesci dla tego ze wierzy a po czesci dla tego ze jest hipokryta. Naprawde to wszystko.  
 
Co bym zrobil jak bym znalazl dowody no to ze Ruskie skutecznie zapolowaly na Kaczke? Natychmiast przekazal bym ta informacje wywiadowi Kanadyjskiemu a sam morde w kubel. Rozmiar konfliktu przerasta tutaj potrzebe robienia glupiomadrych min przed kamerami.

EstEst 2011-01-26

To ja po kolei w punktach: 
 
Assenge uważam w przypadkach wsypywania wolnościowców za donosiciela, donoszącego na ludzi, którzy nie czynią nikomu krzywdy, a nawet walczą o wspólne dobro. Nie jest to prawnie zabronione (ba! pochwalane jest przez prawo!) więc pod żadnym pozorem nie byłbym za jego karaniem prawnym (w każdym razie za to). Natomiast w sensie cywilnym i moralnym jest dla mnie zerem i np. spotykając go nie podam mu ręki, ani nie nazwę go człowiekiem honoru. Nic więcej, nic mniej. 
 
1. Okrutnie kręcisz w tym punkcie, ale ,,rozumiem, bo logika temu sprzyja, jeśli czuje się własny błąd myślenia''. To, że nie możemy przewidzieć konsekwencji naszych działań, to banał i oczywistość - dlatego musimy postępować tak jak nam każe rozsądek i sumienie (tak, jestem z tych, którzy staraliby się ratować życie młodego Hitlera, gdyby byli świadkami jakiegoś wypadku). Nie mam 100% pewności, że jeśli wyskoczę z III piętra to się zabiję, a nie zacznę latać, ale jakoś tego nie robię. Bo możemy przewidzieć PRAWDOPODOBNE KONSEKWENCJE - i różnica między 90% szans (np. skazanie antyreżimowca przez Mugabe), a 10% szans (np. to, że żołnierz przeżył) decyduje o naszym postępowaniu. I jeśli ktoś wsypuje przed władzą działacza antyreżimowego, to albo jest kretynem, albo podżegaczem do morderstwa - możesz wybrać interpretację, ale trzeciej drogi nie ma. Mi Assange na kretyna kompletnego nie wygląda. 
 
2. ,,Hitlerowcy wiedzieli by o partyzantach skoro sam mógłbym dotrzeć do nich. '' - skąd to założenie? Jako wolnościowy dziennikarz mogłeś zdobyć zaufanie partyzantów i dlatego się sami z tobą skontaktowali. Np. stracili kanały przerzutowe, a chcieli, żeby świat poznał prawdę o jakichś zbrodniach wojennych i przekazali Ci dowody na nie (takie rzeczy się zdarzały podczas wojny). Wśród nich zaplątała się karteczka z adresami ich sieci konspiracyjnej. Albo taką karteczkę zabrałeś mniej lub bardziej przypadkowo z ich bazy. Zakładamy, że masz powody przypuszczać, że hitlerowcy nie wiedzą, tak jak Assange miał powody przypuszczać, że Mugabe, czy Chavez o działaniach opozycjonistów. Reszta akapitu wychodzi z niezrozumienia przykładu, więc nie dziwne, że nie ma sensu. 
 
3. Nie odpowiedziałem, bo pytanie było nie na temat, znalazłem lepsze porównanie Assange - bo on nie podawał (w naszym, konkretnym przypadku) informacji o znaczeniu na poziomie międzynarodowym, tylko po prostu napisał donosy na opozycjonistów totalitaryzmów. 
 
Ale odpowiedzieć mogę tak, jak już pisałem: ,,Nie jest łatwo to wyważyć''. To zależy od konkretnej informacji, mojej wiedzy o temacie i aktualnej sytuacji i zastanowiłbym się nad tym dopiero w momencie, gdybym ją dostał. W Twoich przykładach, dyskusja jest o tyle akademicka, że idąc z sypialni do mojego studia w sąsiednim pokoju, żeby nagrać informację na ten temat, prawdopodobnie nieszczęśliwie bym się potknął i upadł na nóż. Tak z 10 razy. 
 
Myślę, że rozwiązanie Mateusza jest jedną z opcji. Ale decyzja nie byłaby łatwa. Zależałaby od konkretnej sytuacji na świecie w danym momencie. Właśnie, żeby rozważyć NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE konsekwencje moich decyzji. 
 
Filmiku nie widziałem wcześniej, ale większość wypowiedzi polityków słyszałem i kpiłem z nich kilka audycji temu. Nijak się nie ma do naszej dyskusju nt. wsypywania opozycjonistów z Wenezueli i Zimbabwe. Po prostu ja popieram idee, a nie ludzi i mogę Assange'a raz krytykować, a raz popierać - w zależności od tego, co dokładnie robi. A argumenty w filmiku są raczej na poziomie ,,Ci co krytykują Assange'a są jeszcze gorsi''. Dobrze, że nie ,,A u was Murzynów biją''. 
 
Do teorii spiskowych się nie odnoszę, bo za mało o nich wiem. Nie są mi potrzebne, póki nie jestem ,,graczem wysokiego poziomu'' - tak samo robiłbym TwŚ, gdyby UFO, czy rząd światowy istniały, jak i gdyby nie istniały, więc nie zaprzątam sobie tym głowy.

Dodaj komentarz...


Twórca i szef zespołu. który przygotowuje cotygodniową audycję Tydzień w sieci

Inne audycje tego autora:

TM - Socrealizm (10) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (17) - 6 lat temu

Ekonomia do góry nogami (19) - 6 lat temu

A co z biednymi dziećmi? (20) - 7 lat temu


Wieści z Biurwolandu IV (7) - 7 lat temu


Więcej audycji...

Łapy precz od deszczu! (9) - 7 lat temu


Wieści z Biurwolandu III (8) - 7 lat temu










Wieści z biurwolandu II (17) - 7 lat temu







Pecunia non szalet (2) - 7 lat temu

Wieści z biurwolandu (14) - 7 lat temu






































ZOMO-wcy dawniej i dziś (5) - 8 lat temu







Wydanie specjalne (13) - 8 lat temu












































A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

TM - - 50.00
Marcin z Jarocina - - 50.00
Tom - - 50.00
Marcin z Szczecina - - 20.00
Adam z Warszawy - - 20.00
Marcin z Szczecina - - 10.00
na zachętę dla EseEsta - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt