Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Dziś
21:00
Jan Fijor zaprasza
Nie
20:00
Firma na emigracji
Słuchaj radia
Wydanie Główne (1)
przedwczoraj
Uwaga urzędniczy bełkot
Czyli dlaczego fastfoody nie sa takie proste. Prywatne pasy dla pieszych. Biurokracja. Komiksy FOR sieją neoliberalizm. Blacha znowu o 500+ Kaski rowerowe nie działają, a torebki foliowe...
Na Podsłuchu (1)
dziś
[NP #021] ten z generałem cyberarmii Karolem Molendą
Kolejny przegląd newsów od redakcji Niebezpiecznika - w studiu siedzą: Piotrek, Marcin i Kuba. Tym razem skupiamy się na tematach takich jak: - nowa kryptowaluta od Facebooka: Libra -...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2011-08-25

Dlaczego nie lubimy Greenpeace

Nadający:

Dziś mnóstwo telefonów z głosami za i przeciw, czyli o tym, kiedy zaczyna się cierpienie i czemu lasy można wycinać, a zwierząt nie można zabijać. Ech... aż nie zdążyłam powiedzieć o tym, co chciałam, tak słuchacze dziś przejęli antenę. PODOBA MI SIĘ TO.

KOMENTARZE

Gigal 2011-08-26

Człowiek jest częścią natury, jeżeli jakiś gatunek zwierząt wyginął z naszego powodu, to można śmiało uznać, że to normalny przejaw ewolucji. Widocznie był na tyle słabo przystosowany, że nie dał rady się ukryć przed człowiekiem, uciec, itd. Nie rozumiem, dlaczego stawiać człowieka na miejscu Boga, jakiejś siły wyższej, która jest poza ekosystemem i zarządza nim tak, jak mu się podoba. Wydaje mi się, że człowiek nie jest aż tak potężny. 
 
Ochrona gatunków może być dla nas korzystna o tyle, że kiedyś np. może się okazać, że z jakiegoś gatunku można pozyskać jakąś cenną dla nas substancję (np. leki), ale do tego wystarczy zachować gdzieś, np. w jakimś rezerwacie populację zwierząt zdolną do utrzymania się przy życiu - inne działania wydają mi się niepotrzebne. Po co walczyć o przetrwanie fok czy niedźwiedzi polarnych, skoro w samych ogrodach zoologicznych jest ich wystarczająco dużo, żeby gatunek przetrwał? 
 
Jeżeli już ktoś chce bronić sobie gatunki, bo tak mu się podoba, to proszę bardzo, ale jeżeli jakakolwiek organizacja realizuje swoje cele łamiąc prawo, to jest to po prostu gang, nawet jeżeli nie wszyscy członkowie tej organizacji popierają te środki. To, czy są za to karani, czy nie nie ma znaczenia - jest to ciągle działalność przestępcza. Można by uznać to za indywidualne działania poszczególnych osób czy grup, gdyby po takich akcjach Greenpeace wykluczał osoby, które złamały prawo ze swoich szeregów i potępiał dokonany czyn odcinając się od niego, a tak się przecież nie dzieje. 
 
Nie twierdzę, że cele Greenpeace są złe, myślę, że należy dbać o środowisko (w takim zakresie, w jakim jest to faktycznie dbanie o nasze zdrowie), ale Greenpeace jest dzisiaj raczej quasi-polityczną organizacją przestępczą, która manipuluje tysiącami działaczy, wykorzystując ich energię do własnych celów.

Claude mOnet 2011-08-26

Popieram Ciebie Beciu w tym co mówisz, a nawet mocniej - póki nie osiągniemy I poziomu w skali Kardaszewa nie powinniśmy niszczyć Ziemi jak to czynimy obecnie - nie dlatego, że trujemy się sami, co też jest prawdą, ale ona, nasza planeta, nam odbierze wszystko z nawiązką - sprawiedliwość musi być i będzie ;)... 
 
Co do GreenPeace to typowa mainstremowa organizacja, czyli propaguje walkę z CO2 oraz neguje prawdopodobne spiski jak m.in. chemtrails (czyli opryskiwanie nas za naszą kasę)... 
Zresztą CO2 to 1 podatek wymyślony i wdrożony przez rząd światowy!  
Z drugiej strony walczy z GMO to należy na + zaliczyć (a zwolennikom GMO powiem tylko, że już 70% nasion na świecie należy do 1 korporacji! jak GMO zwycięży będzie 100% i mega-głód na świecie - ale dlaczego? O GMO zrobię audycję :). 
 
Ps. Z tego co wiem GreenPeace jest szanującą się organizacją pozarządową i nie łatwo się korumpuje. Jeśli znacie jakieś przykłady korupcji napiszcie o nich, a nie rzucajcie g....m bez kompletnego sprawdzenia i podania faktów.

dorota 2011-08-26

Gigal, tylko że to byłoby nieracjonalne. Człowiek byłby w stanie zniszczyć wszystkie gatunki zwierząt, jakie by chciał. Potem raz dwa człowiek by wyginął.  
 
Wycięcie wszystkich lasów spowodowałoby w szybkim czasie pustynnienie terenu, tak jak to ma miejsce na Haiti, gdzie nie ma już chyba ani jednego drzewa. Głód, smród i ubóstwo. 
 
Bycie ekologicznym ignorantem to jedna sprawa, a przykuwanie się do drzew to druga, która jest totalnym debilizmem.

dorota 2011-08-26

Ale z beci widzę socjalistka niezła wyrosła :P Popierając bezprawne zamachy na własność prywatną :P

Becia 2011-08-26

a wcale ich nie popierałam, mówiłam tylko, że to zwykła rzecz i ja osobiście nie robiła by z tego takiej afery, co nie oznacza, że ludzie, którzy coś zniszczyli nie musieli by za szkodę zapłacić.

dorota 2011-08-26

więc to nie jest kwestia tlenu, kiedy chodzi o lasy, tylko o cały EKOSYSTEM. Gdzie będą żyły te twoje zwierzątka, Beciu, kiedy wytniesz wszystkie lasy? 
 
To jedno, a drugie, to pustynnienie terenów, które jest nieuniknione, kiedy korzenie nie będą wiązać gleby. Podstawowa wiedza z biologii.

dorota 2011-08-26

Ale spamuję komentarzami... przydałaby się opcja edycji :P 
 
Beciu, ja też uważam, że cierpienia zwierząt są nadmierne, że tworzenie futer jest złe. Ale chrześcijanie mówią "zło dobrem zwyciężaj". Nie można osiągnąć dobrych rezultatów, działając w sposób z samej natury zły. 
 
Niszcząc i walcząc z tym złem w taki sposób, ani trochę nie przybliża to nikogo do zmneijszenia cierpień zwierząt. Przez takie właśnie działania, to Greenpeace staje się wrogiem publicznym numer jeden, a nie ludzie katujący zwierzęta. Efekt odwrotny do zamierzonego.

Gigal 2011-08-26

@Dorota - jasne, że mamy możliwość wybicia wszystkiego na Ziemi i wymarcia z głodu. Ale moim zdaniem nam to nie grozi, bo mamy rynek. Ludzie potrzebują drzew (chociażby ze względu na drewno) więc gdyby ich liczba niebezpiecznie spadła, to cena drewna poszłaby w górę i sadzenie nowych drzew stałoby się bardziej opłacalne, więc więcej ludzi zaczęłoby sadzić drzewa ze zwykłej chęci zysku. Dokładnie tak samo z innymi roślinami i ze zwierzętami. 
 
A tak poza tym, polecam Kontestatorom fragment stand-upu nieodżałowanego George'a Carlina: www.youtube.com :)

Becia 2011-08-26

nigdzie nie mówiłam, że jestem za tym, żeby wyciąć wszystkie lasy, bo nie jestem. mówiłam, że walczenie o lasy w każdym miejscu, w którym mają być wycięte, żeby np postawić domy dla ludzi nie jest przeze mnie popierane. i Greenpeace staje się wrogiem publicznym, bo tak go kreują media. wg mnie nie działają w sposób z samej natury zły. oni chcą dobrze, tylko nie zawsze im to wychodzi.

teryasic 2011-08-26

Dziś słuchałem tej audycji. I mam pytanie do jednego z dzwoniących (nie pamiętam imienia, niestety) - jeżeli ktoś ma krowy i nie jest ich właścicielem, to kto nim jest? 
Kto ma decydować co można robić ze swoją własnością? Pewnie jakiś urzędnik albo komisja? 
 
Własność to prawo użycia i NADUŻYCIA! 
 
Albo się godzimy na prawdziwą własność, albo na faszyzm, totalitaryzm czy jak zwał tak zwał - wiadomo o co chodzi.

teryasic 2011-08-26

Do Beci - nie poddawaj się. Idzie ci coraz lepiej. Pieniądze nie są w życiu najważniejsze.

teryasic 2011-08-26

Do Beci: 
 
Nie płacz Becia bo tu miejsca brak na twe babskie łzy 
po ulicy miłość hula wiatr wśród rozbitych szyb 
patrz poeci śliczni prawdy sens roztrwonili w grach 
w półlitrówkach pustych SOS wysyłają w świat 
 
Proza życia to przyjaźni kat pęka cienka nić 
telewizor meble mały fiat oto marzeń szczyt 
hej prorocy moi z gniewnych lat obrastacie w tłuszcz 
już was w swoje szpony dopadł szmal zdrada płynie z ust 
 
Żegnam was już wiem nie załatwię wszystkich pilnych spraw 
idę sam właśnie tam gdzie czekają mnie 
Tam przyjaciół kilku mam od lat , dla nich zawsze śpiewam dla nich gram 
jeszcze raz zegnam was nie spotkamy się

dorota 2011-08-26

Widzisz Gigal, to nie taka prosta sprawa. W Haiti ze względu na biedę i wielką parcelację działek, każdy miał mały kawałek ziemi, na którym rosło nieco drzewek. Ale potrzebowali oni tych drzew na opał. Więc wycinali. Nie było ich jednak stać na sadzenie nowych. Potem zaczęli wycinać krzaki, bo już nie było czym palić w zimne noce. I tak, dzisiaj na Haiti nie ma żadnych drzew. A teren zamienia się w jedną wielką pustynię. 
 
Oczywiście, można powiedzieć że to przypadek wyjątkowy, jednostkowy i największą winę za to ponoszą urzędnicy, którzy rozparcelowali działki po ich denacjonalizacji. 
 
Ale po prostu widać, że mechanizm rynkowy w przypadku natury nie zawsze działa, i trzeba na to uważać.

Mateusz z Kanady 2011-08-26

Ja nienawidze Greenpeace bo to lewacka, anty-kapitalistyczna, organizacja terrorystyczna. Przez cala zimna wojne byli (tak samo zreszta jak wiele zwiazkow zawodowych) na garnuszku Kremla. Kreml przy wspolpracy GRU i Stasi oplacal nawiedzonych, nieumytych, pozytecznych idiotow zeby szkodzic interesom zachodu. Od cholery naczalstwa z Greepeace bylo podstawionych przez komunistyczne wywiady to byli weterani z Baader-Meinhof (np Fernando Pereira), Japonskiej Armi Czerwonej czy Czerwonych Brygad. Kiedy otwarcie lewackie organizacznie terrorystyczne sie wypalily weterani przeszli do Greenpeace i podobnych organizacji. Greepeace tym sie rozni od otwarcie czerwonych terrorystow ze maja doskonaly PR.  
 
I tak, oni bawia sie np w tree spiking (czyli wbijanie metalowych pretow) w pnie drzew zeby przeznaczone do wyciecia tylko po to zeby poranic pracownikow tartakow. To oni regularnie oplacaja adwokatow i kaucje dla zlapanych eco terrorystow np z Earth First ktorzy swojego czasu trodnili sie robieniem bomb samochodowych. 
 
Arbuzy, zielone na zewnatrz, czerwone w srodku. 
 
Trzeba byc kompletnym dziecinnym idiota zeby wierzyc ze Greenpeace istnieje po to zeby robic cos dla zwierzatek.

Termit 2011-08-26

chemtrails to największa głupota jaką tylko mogli wymyśleć fani teorii spiskowych! GDZIE SĄ JAKIEKOLWIEK DOWODY?! gdyby w tym było choć ziarenko prawdy, zwolennicy chemtrails już dawno dotarliby do wiarygodnego źródła w postaci jakogoś serwisanta samolotów który by te spryskiwacze widział na oczy, same zdjęcia samolotów z ziemi nic nie pokazują. Pic na wode i reklama dla producenta tych całych "poskramiaczy chmur", śmiechu warte. 
Clauda szanuje za poglądy ale ślepo wiarzyć też nie wypada w każde podrzucone przez służby gówno.

Mateusz z Kanady 2011-08-27

“Jeśli znacie jakieś przykłady korupcji napiszcie o nich, a nie rzucajcie g....m bez kompletnego sprawdzenia i podania faktów.” 
 
Powiedzial specjalista od reptylianow i innych UFOjciow...

Claude mOnet 2011-08-27

@Termit (15) 
 
Taxpayers pay chemtrail death dumps former IRS Agent Joe Bannister says: 
www.youtube.com 
 
Takich whistleblowerów jest coraz więcej. 
W Guardianie mogłes przeczytać (jeśli czytasz zagraniczne gazety), że wojsko brytyjskie przyznało się do oprysków (chemicznych i Bio-Hazard) w latach 50-tych i 60-tych na mieszkańcach UK! 
 
Jest dużo więcej dowodów, tylko trzeba umieć szukać (polecam chociażby mój podcast w tym temacie - prawie 2h o chemtrails - tam mnóstwo rzeczy gdzie szukać dalej zawarłem).

Claude mOnet 2011-08-27

@Termit (15) 
 
To są samoloty wojskowe! Kula w łeb za to grozi, posłuchaj mojego podcastu tam tłumaczę, że teraz absolutnie to nie wyjdzie, bo: 
1. po pierwsze nikt z tych "wykonywaczy" zbrodniczych rozkazów nie chce stracić pracy za 10.000E/mc (a nawet i więcej!), 
2. a po drugie boi się, bo zdaje sobie sprawę, że jak rządy sobie na to pozwalają, to takiego "prostaczka" jak on rozgniotą w sekundę (w tym jego rodzinę!)... 
 
Tutaj mój podcast: 
podcast.teoriachaosu.com.pl

Gigal 2011-08-27

@Dorota - myślę, że powodem była sytuacja polityczna (terror i brak stabilności niespecjalnie sprzyjają rynkowi) i że to przejściowe - drzewa rosną dosyć wolno, za 50-100 lat sytuacja, moim zdaniem, wróci do normy. 
 
@Claude mOnet - nie przyszło Ci do głowy, ze p. Bannister może zmyślać np. żeby zyskać popularność i zwiększyć sprzedaż swoich książek, z których się utrzymuje? Albo że p. Gunderson mógł chcieć przekonać ludzi do większego krytycyzmu wobec instytucji państwa? Nie ma żadnych dowodów, chyba, że traktujesz każdą przesłankę jako dowód.

Mateusz z Kanady 2011-08-27

Wlasnie trzy muchy Raidem pociagnolem.

Voter101 2011-08-27

#20 będziesz się za to smażył na ognisku podczas następnego spotkania Greenpeacu. ;)

Claude mOnet 2011-08-27

@Gigal (19) 
 
Każdy może zmyślać, tylko że whistleblowerów jest coraz więcej (zdarzają się nawet w Polsce!), z reguły nie chcą się upubliczniać, a przynajmniej publicznie gadać (zgadnijcie czemu?). Kto słuchał uważnie "Teorii Chaosu na żywo"ten może wiedzieć o kogo chodzi np. w Polsce. 
 
Na książkach autorzy zarabiali ze 30 lat temu (chodzi o rzeczywiste zarabianie, a nie na poziomie np. taksówkarza!) - teraz to głównie wydawcy i sprzedawcy zarabiają. Gadałem ze Stantonem Friedmanem (ufolog nr1) i wiecie ile zarobił na sprzedaży swoich książek w Polsce? Nic, nawet nie wiedział że ktoś je wydaje - sprezentowałem mu 1 "pirata" ;)... 
 
Czyli reasumując jeśli Joe Bannister konfabuluje to chyba zdaje sobie sprawę, że może być to prawda i za marne grosze jakie zarabia na książkach ryzykuje stratą życia? Są znacznie lepsze możliwości reklamy (popatrzcie na liczbę wyświetleń filmików whistleblowerów, to do wyników youtubowych Martina mówiąc oględnie baaardzo daleko!)... 
 
Tutaj artykuł z Guardiana, abyście przemyśleli sobie, w jakim My, jako owce jesteśmy położeniu dzisiaj: 
www.guardian.co.uk 
 
@Mateusz z Kanady(16) 
"Jeśli pięćdziesiąt milionów ludzi mówi głupstwa, nie przestają one być głupstwami" - co ma wspólnego to czym się ktoś zajmuje do tego czy mówi prawdę w jakimś temacie? 
Jakieś konkretne kontrargumenty? Nie zauważyłem ani jednego na poparcie tezy wszech-korupcji w GreenPeace...

Gigal 2011-08-27

@Claude - no wiesz, nie mówię, że teorie spiskowe to zupełna ściema, niektóre może są prawdziwe. Ale niezależnie od ich prawdziwości, skoro zainteresowanie tematem jest coraz większe, to tworzy się rynek (w Polsce np. Twoja audycja powoli tworzy rynek, RBC tworzy rynek - ktoś może posłuchać, zainteresować się i kupić jakąś książkę albo pojechać do pana Zagórskiego na szkolenie), więc i whistleblowerów też jest coraz więcej - odpowiadają na zapotrzebowanie zgłaszane przez rynek. 
 
Co do książek - w Polsce to marny biznes, ale w USA raczej można już na tym sensownie zarobić. Niech 1% obywateli USA wierzy w teorie spiskowe, to jest jakieś 3 mln ludzi. Niech 1% z nich kupi od Ciebie raz w miesiącu coś z czego masz marżę 1 USD - masz 30 000 USD w miesiącu (zwróć uwagę, że ci autorzy sami sprzedają swoje książki). To już są jakieś pieniądze. A bezrobocie w USA wcale nie jest takie małe. 
 
Jeżeli p. Bannister konfabuluje, to prawdopodobnie uważa, że chemtrails to bzdura i że nic mu nie grozi. Jeżeli NIE konfabuluje, to wtedy ryzykuje utratą życia. Są lepsze i gorsze sposoby promocji, zwróć jednak uwagę, że jeżeli p. Bannister jest przekonany, że chemtrails to bzdura, to nic nie traci (poza 5 minutami życia, które poświęcił na tę rozmowę), a zyskuje darmową reklamę, natomiast producent wywiadu zyskuje ciekawy content, który może sprzedawać lub którym może promować swoją stronę (na której pewnie są reklamy). 
 
I żeby nie było - nie krytykuję i nigdy nie krytykowałem głosicieli żadnych teorii spiskowych - przeciwnie. Nie wykluczam, że teorie spiskowe mogą być prawdziwe, ale nawet jeżeli nie są, to uważam, że robicie bardzo dobrą robotę, przekonując ludzi do tego, żeby krytycznie oceniali przekazy mediów i działania rządu, nie zgadzali się na model przerośniętego państwa opiekuńczego. To jest moim zdaniem naprawdę dobra robota.

Mateusz z Kanady 2011-08-27

“co ma wspólnego to czym się ktoś zajmuje do tego czy mówi prawdę w jakimś temacie? “ 
 
To ze oczekujesz od innych poziomu poparcia ich argumentow grobo powyzej tego co sam oferujesz. 
 
“Jakieś konkretne kontrargumenty? Nie zauważyłem ani jednego na poparcie tezy wszech-korupcji w GreenPeace...” 
 
www.google.ca

Mateusz z Kanady 2011-08-27

@ Voter101, w ramach walki z CO2, ognisko odwolane... :D

Crzszman 2011-08-28

Moim zdaniem, jeżeli mam klatkę 2x2 , to mogę tam i z 50 psów trzymać i nikt mi się nie ma prawa wpierdzielać z łomem i klatkę rozwalać. Ale sprawę można zglosić do odpowiednich organów i one to rozwiążą. Takie jest moje zdanie, jeżeli o to chodzi. 
 
Samego GreenPeace nie popieram. Uważam, że można zabijać zwierzęta dla skóry itp. Ale nie wolno się nad nimi znęcać. Człowiek jest lepszy od zwierzęcia i trzeba o tym pamiętać!

Tailor 2011-08-29

Rozumiem, że większość ludzi tutaj uznaje prawo własności dotyczące własnego dziecka, które należy do rodzica, bo do kogoś musi należeć, i lepiej aby to był rodzic niż państwo... Analogicznie podchodzimy do psa czy innego zwierzaka, którym się zajmujemy. Tyle, że w przypadku dziecka nikt nie będzie miał raczej nic przeciwko temu aby państwo tą własność od obywatela przejęło, w przypadku kiedy np. rodzic dziecko tnie żyletką, gwałci czy podaje narkotyki prawda? Zakładam, że takiemu Fritzowi dzieciaka zabierzecie. Dlaczego tych samych zasad nie stosować w przypadku zwierząt? Czy one jakoś inaczej czują ból, strach, nie muszą jeść? Nie rozumiem porównań do muchy... To chyba oczywiste, że bardziej rozwinięte stworzenia, z większą świadomością, z bardziej złożonym układem nerwowym itd. są bardziej wrażliwe na to co się z nimi dzieje. Gwarantuję wam, że zwierze futerkowe, obdzierane żywcem ze skóry (wtedy jest lepsza skórka), doświadczają czegoś zbliżonego do tego co wy byście czuli w takiej sytuacji. Trzeba mieć szacunek do innych stworzeń, jeśli ktoś tego nie ma, a do tego sprawia mu przyjemność znęcanie się nad psem czy kotem, to ja bym takiego buca odstrzelił. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że uratuję tym komuś życie, bo jak ktoś nie ma zero empatii, to jest zwyczajnym socjopatą. Taki człowiek jest zwykłym chwastem, którego trzeba wyrwać a innym będzie się żyło lepiej.

TUL 2011-08-29

Ktoś kto zadzwonił do audycji powiedział do Beci - a co te zwierzęta powiedziały, że cierpią? Mniej więcej coś takiego. To trochę tak jakby nieme dziecko kopnąć w dupę, one nie powie, że boli, ale zacznie wydawać jakieś odgłosy i reagować, jak bardzo trzeba być tępym żeby tego nie rozumieć, że wtedy cierpi? Każda istota, która opiekuje się swoimi dziećmi coś czuje chyba? 
 
Kiedyś 5 lat mięsa nie jadłem, ale raczej nie z miłości do zwierząt, tylko tak brzydziło mnie to po prostu, żeby (w XXI wieku) żreć padlinę.

Mateusz z Kanady 2011-08-29

Masz racje znacznie lepiej zrec rosliny, zwlaszcze te wyrosle na gownie ...

Mateusz z Kanady 2011-08-29

Tailor, nie porownywalem nic do muchy (jeseli do mnie pijesz), tyle ze Becia w audycji opowiadala ze muchy by nie pozwolila skrzywdzic bo lubi jak jej po rece chodzi wiec nie moglem sie powstrzymac...  
 
Ale przeciez dyskusja nie jest o tym czy wolno znecac sie nad zwierzetami. Chodzi o to czy kryptokomunistyczna mafijna organziacja jak Greenpeace moze lamac prawo wlasnosci bo tak im sie podoba. I to jest dla mnie najwazniejszy temat. Czy to aktywici, czy zwiazkowcy czy inna czerwona holota najpierw nalezy uniemozliwic im naroszanie wlasnosci prywatnej a potem mozna sie zastanawiac nad granicami ingerencji panstwa w prawa wlasnosci.  
 
Mozna w nieskonczonosc dyskutowac na temat limitow humanitarnego zabijania zwierzat, mozna w nieskonczonosc dyskutowac na temat jak najlepiej chronic zagrozone gatunki itp itd... tak samo mozna w nieskonczonosc dyskutowac na temat aborcji... i szansa ze sie strony dyskusji dogadaja jest podobna.  
 
Jezeli o mnie chodzi to ptaszkom na zime karmik ustawiam, jak by ktos reke na mojego psa pdniosl to bym mu ja urwal i do dupy wsadzil, nie raz pomagalem niezbyt odpowiedzialnym sasiadom znalesc pieska co im uciekl, kota sasiadki dokarmiam itd. Dziczyzny unikam, nie poluje (choc mam uprawnienia) bo mi tych zwiarzakow szkoda, sklepy ze szczeniakami w klatkach bojkotuje.  
 
I to sa moje przekonania i tyle. 
 
I nikogo nie bede zmoszal zeby na swoim terenie ze swoja wlasnoscia dostosowywal sie do moich przekonan. Bo zmoszajac drogich w imie jakiejkolwiek idei czyli widzimisie zachowujemy sie jak lewacka swolocz. Bo nie ma tutaj optymalnych rozwiazan wiec lepiej nie stwarzac dodatkowych precendesow do biurwiarskiej ingerencji. Bo jak biurwom na cokolwiek pozwolisz to zawsze wezma wiecej niz chciales dac i potem z mina kopnietego psa i reka w nocniku plalat sie budzi... a mialo byc tak pieknie i organicznie a zostal tylko naturalny nawoz.

Tailor 2011-08-29

Polecam przejście na wegetarianizm ale na jakiś czas, na 5 lat jak TUL lub przynajmniej 2 lata jak ja. Później, kiedy wracamy do mięsa, jemy go po prostu mniej. Jeśli ktoś te wegetariańskie sprawy nie ruszają w ogóle, to może chociaż cieszyć się z tego, ze dieta robi się bardziej urozmaicona. A nie wegetarianom polecam wspieranie tych, którzy produkują żywność szanując jednocześnie zwierzęta, a nie tylko patrząc na zwiększenie zysków. Zyskuje zwierze, producent i klient, przykładowo: kura nie jest torturowana, znosi o wiele smaczniejsze, lepsze jakościowo jajka, które ty zjadasz z przyjemnością, a właściciel dobrej fermy cieszy się z zysków. Oczywiście jajka z numerem 0 kosztują drożej niż te z ferm przemysłowych, ale wystarczy zjeść 1 smaczne jajko zamiast 2-3 paskudnych. Warto wyrobić w sobie takie nastawienie, aby nie być takim typowym Polakiem, który woli wypić 4 piwa w krzakach i się napierd... niż za tyle samo wypić 2 piwa w super knajpie.

Tailor 2011-08-29

@Mateusz z Kanady: no to nie rozumiem, dlaczego będąc człowiekiem, który przejmuje się losem zwierząt, dba o nie i im pomaga, robisz sobie jednocześnie bożka z prawa własności stawiając je wyżej niż względy moralne. Domyślam się, że zwyrodnialcowi - psycholowi odbierzesz dziecko aby je ratować i nie będziesz w tym przypadku brać pod uwagę prawa własności, dlaczego nie chcesz zatem zrobić wyjątku w przypadku cierpiącego zwierzęcia pozwalając tym "eko-terrorystom" działać nawet jeśli komuś zniszczą klatkę?

Mateusz z Kanady 2011-08-29

Tailor, jezeli pozwolimy komus niszczyc klatki to nie powinnismy sie sprzeciwiac jezeli ktos przetnie nam linke od chamulca w samochodzie zebysmy juz nie zatruwali planety. I nie mow ze upraszczam sprawe bo nie upraszczam jej bardzij niz ktos kto krolika porownuje do czlowieka.

Tailor 2011-08-29

@Mateusz z Kanady: Przykład który podałeś jest nie adekwatny bo po pierwsze zakłada sytuację abstrakcyjną, którą się nie zdarza, znęcanie się nad zwierzętami jest z kolei powszechne. Po drugie nasza sprawa dotyczy ratowania żywych istot od cierpienia a nie jakiegoś psychola, który dla ratowania klimatu będzie zabijał ludzi. A jeśli poruszasz kwestię bycia konsekwentnym, to ponawiam pytanie (do wszystkich) - czy podobnie jak w przypadku katowania dziecka nie można zrobić wyjątku dla katowanego psa? Spodziewam się głównie odpowiedzi w stylu "dziecko to nie pies", ale wtedy pytam dalej: czy pies czuje ból, strach i głód jakoś inaczej niż to dziecko? Jeśli kogoś to dalej nie przekonuje, to niestety jest to jedynie kwestia mentalności i wrażliwości a mniej ideologii. Nie rozumiem ludzi, którzy mają hopla na punkcie przestrzegania zasad do tego stopnia, że tłumią w sobie wszystko inne - współczucie, zdrowy rozsądek, praktyczność itd.

Tailor 2011-08-30

Jeszcze jedno. Spróbujcie popatrzyć na to wszystko poprzez pryzmat "mechanizmu karmy". Nazwijmy to "karmą społeczną". Sadystę, który dręczy zwierzęta spotyka kara - ktoś mu niszczy jego rzeczy, podpala mu samochód, wybija okna cokolwiek... Łajza dostaje po dupie, jest wychowywana przez tych, którzy są po drugiej stronie barykady. Bardzo dobrze że są tacy "eko-terroryści" niszczący sprzedawcom i posiadaczom ich futra, bardzo raduję się też że są ci którzy dopierdzielają różnym korporacjom dla których nie liczy się już człowiek tylko zysk i aby go powiększać imają się każdych metod. To działa na zasadzie mechanizmu obronnego, a ci którzy są ch... niech czują na sobie oddech eko-maniaka a nawet eko-terrorysty w postaci panczura z łomem, który zdemoluje z kumplami laboratorium gdzie testuje się kosmetyki na zwierzętach. A jak kogoś bawi albo bulwersuje takie nastawienie, to niech się zreinkarnuje jako więzień jakiegoś fajnego obozu w stylu japońskiej jednostki 731.

Mateusz z Kanady 2011-08-30

“Przykład który podałeś jest nie adekwatny bo po pierwsze zakłada sytuację abstrakcyjną, którą się nie zdarza,” 
 
www.google.ca 
 
Katowanie psa jest, ostatnim razem jak sprawdzalem, nielegalne. Wiec jak najbardziej masz prawo reagowac jak jestes swiadkiem takiego zachowania. Chodowanie lisow zeby z nich zrobic futro jest wedlug mnie ochydne, ale “wedlug mnie” nic tutaj nie znaczy bo jest legalne. Chcesz sie starac o zmiane prawa? To co innego, ale mosisz sobie zdawac sprawe ze takie prawo bedzie kompromisem. I zadna ze stron nie bedzie zadowolona bo obie strony chca tutaj absolutu.  
 
 
Pozwolisz lewackim terrorystom stanowic prawo na zasadzie bo tak i jednemu spala farme bo mial klatki dla kor za male, drugiemu bo klatki byly wyprodukowane z nie ekologicznych materjalow a trzeciemu bo w ogole mial farme. Przestan klamac ze ci co niszcza wlasnosc prywatna maja jakies moralne ograniczenia. To wkorwione rozhisteryzowane bydlo ktore pod pretekstem ratowania zwierzakow daje upost swoim kolektywistycznym fantazjom. Rownie dobrze mozesz z ekologiem rozmawiac na temat humanitarnego uboju jak z muzulmaninem na temat tolerancji czy z komunista na temat wlasnosci. Jeden i drugi i trzeci chce kontroli nad kazdym aspektem twojego zachowania i ubiera to tylko w inne falszywe uzasadnienia.  
 
A w ogole pytanie, jak mi koles demoluje prywatna wlasnosc to mam prawo strzelac?  
 
On wejdzie z lomem a ja przywitam go shotgunem, to co wtedy? Moja obrona bedzie uzasadniona jak mam duze klatki ale nie jak mam male?  
 
A jezeli w obronie mojego laboratorium pogryzie go moj pies? I jak on mojego psa udezy (takze w obronie) to czy wtedy mam prawo przestac sie przygladac demolce i (po raz kolejny w obronie) pieska naturalnie rozwalic bandycie leb?  
 
I skoro tak zalezy ci na porownywaniu do dzieci to mam jeszcze jedno pytanie. Czy ci co morduja aborcjonistow i wysadzaja w powietrze kliniki aborcyjne sa terrorystami? Czy aborcjonista ma prawo (w obronie wlasnej a jakze) takiego odstrzelic? 
 
Prosze w ogole wytlumacz jak nalezy sie zachowywac jak zorganizowana banda spontanicznie ustala sobie prawo bazujac na swoich etycznych przekonaniach?

Gigal 2011-08-30

@Tailor - popierasz terroryzm w imię karania ludzi za ich zachowanie, które Ci się nie podoba? To może dobrze, że p. Breivik wykończył parudziesięciu lewaków - zadziałał tu "mechanizm karmy" i zostali ukarani za swój brak szacunku dla wolności i własności i niech lewactwo czuje na karku oddech terrorystów? Jeżeli jest jakikolwiek sens istnienia państwa to jest nim monopol na przemoc - nikt nie może naruszać wolności ani własności drugiej osoby, nawet jeżeli uważa, że to jest słuszne. 
 
Znęcanie się nad zwierzętami oczywiście nie jest ok, ale porównywanie zwierząt z ludźmi to lekkie przegięcie - ludzie mają potencjał wniesienia wkładu w rozwój, podniesienia poziomu cywilizacji. Rozwój jest prawdopodobnie (tzn. ja wierzę, że jest) najważniejszy dla nas na etapie, w którym się znajdujemy, jeżeli nie będziemy się rozwijać, nie przetrwamy. Zwierzęta nie mają wkładu w rozwój innego, niż bycie narzędziem w rękach ludzi. Żyją i czują, ale są tylko narzędziem. 
 
Według mnie zwierzęta mogą być przedmiotem własności (można pozbawiać je wolności przemieszczania się, wymuszać na nich określone zachowania, zabijać je, handlować nimi, itd.). Okrucieństwo wobec zwierząt jest niemoralne, ale wydaje mi się, że nie powinno być przestępstwem, bo zwierzę jako przedmiot własności nie może być ofiarą przestępstwa. Niemoralne jest też np. niszczenie żywności, ale mimo to nie ma podstaw żeby go zakazać. 
 
Dziecko nie jest własnością rodziców, człowiek nie może być przedmiotem własności, więc to porównanie nie jest właściwe.

Mateusz z Kanady 2011-08-30

Kolejne pytania nasuwaja sie; 
 
A czy zaby, slimaki i zolwie tez nalezy humanitarnie chodowac, czy biorac pod uwage ze niezbyt przyjemnie sie je glaska to nie trzeba sie nad nimi rozczulac? 
 
A rozumiem ze wedkowania tez nalezy zakazac i wedkazy najlepiej topic, prawda? No co za zboczony, zwyrodnialy sadyzm, plywa sobie taka usmiechnieta rybka a tu raptem psychol jeden na hak za warge z wody wyciaga ata biedna sie szamoce a on po tym jak ja wyciagnal to biedactwo zszokowane nawet nie zabije tylko wypuszcza bo to dla sportu i znowu ja lapie i znowu?

Mateusz z Kanady 2011-08-30

Bo zwierzeta tez czuja, bo zwierzeta tez majo prawo itd... znaczy nie jestem pewien jak czesto zwierzeta na wolnosci umieraja smiercia naturalna?  
 
Ale abstrachujac od tego pytania to zastanowmy side czy taki wol wolaby wieksza zagrode, smaczniejsza pasze czy tez moze... no niewiem ... zeby go nie zabijac?  
 
Hmmmm, jak sadzicie?  
 
W zwiazku z powyzszym wszelkie pieprzenie o morlanosci humanitarnego chodowania i zabijania jest niczym wiecej niz oklamywaniem samych siebie ze niby cos tam robimy bo mamy taaaaakie dobre serce.  
 
Ja jestem jak zwierze, inne zwierzeta co mi smakuja zjadam, sie przy tym oblizuje i bekam, i czuje mniej wiecej tyle skropolow obzerajac sie cieleca poledwica z grila ile lew czoje zjadajac zrebaka zerby.

TUL 2011-08-30

Czytałem kiedyś jak się robi podobno "humanitarnie" polędwicę, jak się urodzą cielaki, to się je zabiera od razu po urodzeniu i głodzi żeby dostały anemii, bo wtedy właśnie takiego różowego koloru nabiera, to co się je. 
 
Ale nie wiem czy to prawda?

Becia 2011-08-30

a skąd właściwie wiadomo, co czuje lew zjadając źrebaka zebry? ;) nie sądzę by lew się delektował jedzeniem. po prostu zjada żeby się najeść i już. ale zawsze mogę się mylić, bo znawcą lwów nie jestem.  
a co do porównywania zwierząt z ludźmi, to chyba wszystkim chodzi o to, że tak samo czują cierpienie i zamknięcie dużego zwierzęcia w małej klatce tak samo mu przeszkadza jak Martinowi mieszkanie w 20m mieszkaniu. różnica jest tylko taka, że Martin się wziął i wyprowadził, a zwierzę zazwyczaj nie ma takiej możliwości. no i oczywiście bicie zwierzęcia boli go tak samo jak bicie boli człowieka, a każdy kto był choć raz w życiu pobity, wie, że to przyjemne nie jest :/.

dorota 2011-08-30

Nie wiem, ja widziałam wielokrotnie filmy w których lwy torturowały swoje ofiary i znęcały się nad nimi, żeby młode mogły potrenować polowanie. Czasami takie zwierzę umiera dopiero w momencie kiedy zaczynają zjadać jej wnętrzności. Ba, czasami lew potrafi zranić sarnę i ją zostawić żeby umierała całymi godzinami. 
 
PRECZ Z LWIĄ OKRUTNOŚCIĄ!

Tailor 2011-08-30

@Mateusz z Kanady 
ELF - dla mnie to miodasy, trzeba zobaczyć czy mają polski oddział. Brawo za taką inicjatywę, tłuc buców!  
 
"Katowanie psa jest, ostatnim razem jak sprawdzalem, nielegalne. Wiec jak najbardziej masz prawo reagowac jak jestes swiadkiem takiego zachowania. " 
 
No i korzystam z tego prawa. Jest cos takiego jak Straż Zwierząt, lepiej tam się udać niż na policję, gdzie większość to ludzie ze wsi, więc dla sprawy dotyczące zwierząt będą błahe.  
 
"Pozwolisz lewackim terrorystom stanowic prawo na zasadzie bo tak i jednemu spala farme bo mial klatki dla kor za male, drugiemu bo klatki byly wyprodukowane z nie ekologicznych materjalow a trzeciemu bo w ogole mial farme." 
 
Dla jednego będą to terroryści, dla drugiego bohaterowie. Dla mnie prawo nie jest żadną świętością, dlatego też nie mordowałbym Żydów bo takie jest prawo, nie obcinałbym córce łechtaczki bo takie jest prawo, ani nie dawałbym się skubać państwu z każdej strony bo takie jest prawo. Poza tym większość osób nastawionych pro-ekologicznie z którymi rozmawiałem to ludzie na poziomie, dobrzy dla innych, radzący sobie w życiu, natomiast ci którzy np. trzymają psy na łańcuchach albo są myśliwymi, to prawie zawsze prymitywne jełopy. Naprawdę nie potrzebuję więcej aby wyrobić sobie opinię z kim warto trzymać.  
 
"A w ogole pytanie, jak mi koles demoluje prywatna wlasnosc to mam prawo strzelac?" 
 
Oczywiście, że masz, ale znowu podajesz jakieś dziwne, oderwane od rzeczywistości przykłady gdzie niczym terminator rozstrzeliwujesz ze shotguna tych, którzy ci klatkę popsuli. Pomijając fakt dostępności takiej broni, prawdopodobnie poszedłbyś za to do więzienia, bo używasz środków nie adekwatnych do sytuacji, przekraczasz obronę konieczną, bo zabijasz ludzi tylko dlatego że ci weszli na posesję i coś niszczą. Nawet w USA wbrew temu co się mówi poszedłbyś za to do więzienia. Ogólnie to polecam ci to samo co ty mi - zadzwoń na policję.  
 
"Prosze w ogole wytlumacz jak nalezy sie zachowywac jak zorganizowana banda spontanicznie ustala sobie prawo bazujac na swoich etycznych przekonaniach?"  
 
Przejmowałbym się tym będąc po stronie hodowców zwierząt futerkowych, właścicieli przemysłowych ferm czy posiadacza psa trzymanego w klatce. A niech sobie szlochają w obie ręce nad rozwaloną klatką, a jeszcze lepiej niech ich jakiś eko-psychol porwie, zamknie w piwnicy i zacznie tuczyć tak jak się to robi z gęsią. Los, prawa, i majątek tych ludzi jest mi całkowicie obojętny, 
 
"I skoro tak zalezy ci na porownywaniu do dzieci to mam jeszcze jedno pytanie. Czy ci co morduja aborcjonistow i wysadzaja w powietrze kliniki aborcyjne [...]" 
 
To zupełnie inny temat. W przypadku aborcji sprawa dotyczy tylko nas ludzi, poza tym każdy przypadek jest inny, spieramy się nadal o to na jakim etapie płód zaczyna coś czuć, kiedy pojawia się w nim szczątkowa świadomość własnego istnienia itd. Ciężko mi zabierać głos w tej sprawie, ale mogę znowu wrócić to "karmy społecznej" - jeśli zabierasz się za interes typu klinika aborcyjna, to powinieneś liczyć się z tym, że nie jest to sprzedawanie obwarzanków na ulicy.  
 
"Prosze w ogole wytlumacz jak nalezy sie zachowywac jak zorganizowana banda spontanicznie ustala sobie prawo bazujac na swoich etycznych przekonaniach?" 
 
Mówimy konkretnie o przypadku wejścia na twój teren i niszczenia twojej własności przez eko-maniaków. Jestem po ich stronie, więc z mojej perspektywy wygląda to tak, że powinni cię jak najszybciej skrępować abyś nie zdążył zadzwonić na policję. A jeśli np. skórowałeś na żywca jakiegoś futrzaka, to nie widzę powodu dla którego nie mógłbym zrobić tego samego z tobą. Jeśli znasz jakiś powód to napisz.  
 
@Gigal 
 
"popierasz terroryzm w imię karania ludzi za ich zachowanie, które Ci się nie podoba?" 
 
Przestańcie już tym terroryzmem, zachowujecie się jak Bush. To, że ktoś sobie to tak nazywa, nie znaczy że się muszę zgadzać z taką definicją. Dla was to terroryzm, a dla mnie "walka o wolność zwierząt w imię szczytnych ideałów" :)  
 
"To może dobrze, że p. Breivik wykończył parudziesięciu lewaków - zadziałał tu "mechanizm karmy" i zostali ukarani za swój brak szacunku dla wolności i własności i niech lewactwo czuje na karku oddech terrorystów?" 
 
Zabijanie ludzi to jednak inny kaliber niż zniszczenie cudzej własności. Przesłanki tez są inne, bo ekologom nie chodzi o likwidować ludzi o nie właściwych poglądach, tylko o pomaganie zwierzętom. 
 
"Jeżeli jest jakikolwiek sens istnienia państwa to jest nim monopol na przemoc - nikt nie może naruszać wolności ani własności drugiej osoby, nawet jeżeli uważa, że to jest słuszne." 
 
Czyli mam się dać pobić na ulicy bo państwo ma monopol na przemoc? hehehe... Może uznałbym ten monopol, gdyby to państwo miało na swoim koncie chociaż jedną, dobrze zrobioną rzecz. Jak na razie to wszystko co państwowe dziwnym trafem jest do dupy - od buta poprzez samochody na państwowych spółkach skończywszy. 
 
"Znęcanie się nad zwierzętami oczywiście nie jest ok, ale porównywanie zwierząt z ludźmi to lekkie przegięcie - ludzie mają potencjał wniesienia wkładu w rozwój, podniesienia poziomu cywilizacji." 
 
Większość ludzi dookoła nas nie wnosi zupełnie nic do rozwoju cywilizacji, robią to co najwyżej jednostki wybitne, naukowcy, nauczyciele... Zwierzęta często wnoszą więcej niż ludzie których mijam na ulicy, przykładem może być pies wyszukujący ciała na gruzowiskach, ryzykujący życie aby ratować ludzi. 
 
Poziom rozwoju nie powinien być tu argumentem, bo na tej zasadzie mógłbym rozstrzelać grupkę niepełnosprawnych dzieci, albo np. ciebie jeśli zrobilibyśmy test na inteligencję i wyszłoby, że wypadasz słabiej. Na tej samej zasadzie możesz też zabić własną babcię jeśli z powodu wieku przestała "coś wnosić", a dodatkowo ma jeszcze problemy z komunikacją i tak samo jak zwierze nie potrafi poprosić o to aby jej nie zabijać.  
 
"Dziecko nie jest własnością rodziców, człowiek nie może być przedmiotem własności, więc to porównanie nie jest właściwe." 
 
No to trochę mało "kontestatorski" jesteś, bo większość tutaj uważa, że dziecko jednak jest własnością rodzica. Piszesz, że dziecko nie może być przedmiotem własności, ja uważam z kolei że zwierzęcia nie należy traktować jak przedmiot, tylko żywe stworzenie. Jeśli już musimy je zabijać, róbmy to w odpowiedni, godny sposób, tak aby przynajmniej tych stworzeń dzięki którym żyjemy nie torturować. To wszystko o co postuluję i nie rozumiem skąd taka niechęć w ludziach do takiej postawy.  
 
@TUL 
 
Nie wiem czy w tym przypadku jest jak piszesz, ale na chwilę obecną stosuje się przeróżne bestialskie metody i nikogo to nie rusza. Jeszcze kiedyś ludzie zapłacą za to wszystko, będą choroby, epidemie, bezpłodność. Sprawa już teraz jest całkiem nieźle naświetlona, kto się interesuje tymi rzeczami to wie jaki wpływ na mięso ma to, że zwierzę przezywa katusze przed śmiercią, znam przypadek że facetowi wyrosły cycki od jedzenia dużych ilości piersi z kurczaka, bo tam były dodawane różne hormony wzrostu i tego typu syfy. Przypadek badał lekarz i to on wyjawił przyczynę tych męskich cyców. Dlaczego ludzie dzisiaj są tacy zestresowani i wiecznie wystraszeni czymś? Bo wpierdalacie hormon stresu w mięsie. Oprócz tego całą masę innych świństw, które mają znaczący wpływ na zdrowie. Szczury karmione tym co my jemy stają się bezpłodne po 2 pokoleniu. Ludzi czeka to samo, tyle że proces trwa na tyle długo, że nikt niczego nie zdoła udowodnić. Koncerny żywnościowe mają w dodatku tyle siana, że mogą dość skutecznie wpływać na świadomość opinii publicznej np. poprzez bycie atrakcyjnym klientem dla mediów mainstreamowych zarabiających głównie na reklamach.  
 
@Becia 
 
"a skąd właściwie wiadomo, co czuje lew zjadając źrebaka zebry? ;) nie sądzę by lew się delektował jedzeniem." 
 
Czemu uważacie te zwierzęta za tak mało rozwinięte? Oczywiście że potrafią się delektować jak im coś zasmakuje, potrafią tez kochać człowieka i ryzykować życie dla swojego pana, potrafią okazywać skruchę i wstyd kiedy coś spsocą, umieją płakać, potrafią się podlizywać człowiekowi itd. Komunikują się też nieźle, tyle że dużą rolę odgrywa u nich język ciała, spojrzenie... U ludzi też, tylko u nas te sprawy są przedstawiane jako super nowoczesne techniki w stylu NLP. Zwierzęta potrafią wszystko to co my, nawet używać narzędzi, tylko na innym poziomie złożoności.

Tailor 2011-08-30

@dorota 
 
Kotowate są wyjątkiem, faktycznie potrafią znęcać się nad ofiarą i jest to po części trening a po części zabawa. Nie jest to jednak takie znowu częste. Tak czy owak, pod względem sadyzmu kotowate nie umywają się do człowieka, nawet mu do pięt nie dorastają, inna liga. Inne są tez powody, bardziej naturalne, nie robią tego dla większego zysku albo z czystego sadyzmu, jest to raczej ich kocia natura na którą nie mają większego wpływu. My mamy wolna wolę, świadomość i możliwości takie że możemy spokojnie żyć nawet bez mięsa i skóry. Nie korzystamy z tego dla samej wygody dorabiając jednocześnie ideologię która wszystko usprawiedliwi.

dorota 2011-08-30

"Przejmowałbym się tym będąc po stronie hodowców zwierząt futerkowych, właścicieli przemysłowych ferm czy posiadacza psa trzymanego w klatce. A niech sobie szlochają w obie ręce nad rozwaloną klatką, a jeszcze lepiej niech ich jakiś eko-psychol porwie, zamknie w piwnicy i zacznie tuczyć tak jak się to robi z gęsią. Los, prawa, i majątek tych ludzi jest mi całkowicie obojętny, " 
 
--> Giń, przepadnij, lewaku.

dorota 2011-08-30

PS. jak ktoś jest sadystą, to też taka jego natura, a nie wolny wybór.

Claude mOnet 2011-08-30

Ja nie rozumiem libertarian i prawiczków, którzy popierają zostawianie dzieci np. Frizla w "spokoju" - czyli Frizl dalej może je gwałcić, więzić i robić wszystko to na co ma ochotę! To jest chore - wolę zatem POPiS, czyli dzisiejszą sytuację, bo przynajmniej takie sytuacje są kryminalizowane z urzędu! 
Uwaga! JKM popiera zostawianie dzieci Frizla w "spokoju" (Frizlowym spokoju, dodam :), także czytajcie dokładnie program wyborczy JKMa... 
 
Podobnie jest ze zwierzętami. Ja jeśli bym zobaczył umierającego z przegrzania psa zamkniętego w samochodzie sk.......a, to przynajmniej bym na policję/straż zadzwonił, bo mocnym miłośnikiem przyrody to nie jestem (co innego moja połówka, szyba by poszła od razu). Na szczęście w Polsce duża szansa, że sąd by nas uniewinnił, a skazał człowieka nieczułego, co swojego psa skazał na śmierć. 
 
A co jeśli zamiast psa było by płaczące, malutkie dziecko? Też byś przeszedł/przeszła obojętnie? 
 
 
Ps. Z jednej strony twierdzicie, że człowiek to nie zwierze, a potem cały czas porównania są do brutalności przyrody, więc człowiek też może być sadystą... Eh...

Gigal 2011-08-30

@Tailor: 
 
Terroryzm – pojęcie najczęściej definiowane jako użycie siły lub przemocy przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów. (wiki) 
 
Jeżeli uważasz, że działacze Greenpeace niszczący czyjąś własność nie są terrorystami, to znaczy, że Twoja definicja terroryzmu jest inna, niż ogólnie przyjęta. Ich cele nie mają znaczenia, terroryzm to środki. 
 
"Zabijanie ludzi to jednak inny kaliber niż zniszczenie cudzej własności." 
 
Czyli zabijanie ludzi jest niedopuszczalne, ale naruszanie praw własności jest ok? Czyli gdyby p. Breivik zamiast wybić tych ludzi, przejechałby monster truckiem po ich samochodach byłoby ok? 
 
"Przesłanki tez są inne, bo ekologom nie chodzi o likwidować ludzi o nie właściwych poglądach, tylko o pomaganie zwierzętom." 
 
Więc można przejechać komuś po samochodzie monster truckiem o ile w ten sposób walczy się o czyste powietrze? 
 
"Czyli mam się dać pobić na ulicy bo państwo ma monopol na przemoc?" 
 
Chodzi o inicjowanie przemocy, zawsze masz prawo się bronić. 
 
"Może uznałbym ten monopol, gdyby to państwo miało na swoim koncie chociaż jedną, dobrze zrobioną rzecz. Jak na razie to wszystko co państwowe dziwnym trafem jest do dupy - od buta poprzez samochody na państwowych spółkach skończywszy." 
 
Jeżeli kogoś zabijesz, to prawdopodobnie zostaniesz zatrzymany, osądzony i pozbawiony wolności - to jest przejaw państwowego monopolu na przemoc. Jeżeli nie ma monopolu na przemoc, to rządzi ten, kto ma większą siłę, mnie takie rozwiązanie niespecjalnie pasuje. 
 
"Większość ludzi dookoła nas nie wnosi zupełnie nic do rozwoju cywilizacji, robią to co najwyżej jednostki wybitne, naukowcy, nauczyciele..." 
 
To nieprawda, każdy z nas ma wpływ na rozwój cywilizacji. Jednostki wybitne muszą mieć co jeść, mieć gdzie mieszkać i w co się ubrać. 
 
"Zwierzęta często wnoszą więcej niż ludzie których mijam na ulicy, przykładem może być pies wyszukujący ciała na gruzowiskach, ryzykujący życie aby ratować ludzi." 
 
Tak, ogromny wkład w rozwój cywilizacji. 
 
"Poziom rozwoju nie powinien być tu argumentem, bo na tej zasadzie mógłbym rozstrzelać grupkę niepełnosprawnych dzieci, albo np. ciebie jeśli zrobilibyśmy test na inteligencję i wyszłoby, że wypadasz słabiej. Na tej samej zasadzie możesz też zabić własną babcię jeśli z powodu wieku przestała "coś wnosić", a dodatkowo ma jeszcze problemy z komunikacją i tak samo jak zwierze nie potrafi poprosić o to aby jej nie zabijać." 
 
Nie powinien być argumentem przeciwko czemu? Nie pisałem w tym kontekście ani słowa o zabijaniu - wyjaśniłem tylko, dlaczego postulowanie równego traktowania ludzi i zwierząt jest IMHO niedorzeczne. Poza tym, nie rozumiem, czemu uważasz, że niepełnosprawne dzieci nie mają wkładu w rozwój. 
 
"No to trochę mało "kontestatorski" jesteś, bo większość tutaj uważa, że dziecko jednak jest własnością rodzica." 
 
Nie znam nikogo, kto by tak uważał. Wiem, że JKM tak mówi, ale nawet on w rzeczywistości tego nie postuluje, to raczej zabieg erystyczny, którego używa żeby podkreślić swój sprzeciw wobec ograniczania przez państwo autonomii rodziców w wychowywaniu dzieci. 
 
"Piszesz, że dziecko nie może być przedmiotem własności, ja uważam z kolei że zwierzęcia nie należy traktować jak przedmiot, tylko żywe stworzenie. Jeśli już musimy je zabijać, róbmy to w odpowiedni, godny sposób, tak aby przynajmniej tych stworzeń dzięki którym żyjemy nie torturować. To wszystko o co postuluję i nie rozumiem skąd taka niechęć w ludziach do takiej postawy." 
 
Zgadzam się z Tobą, że zwierzęcia nie należy traktować jak przedmiot i że powinno się ograniczać w miarę możliwości cierpienia zwierząt. Ale to nie jest argument za popieraniem działań terrorystycznych albo ograniczania prawa własności.

Gigal 2011-08-30

@Claude mOnet - w którym miejscu JKM popiera zostawianie dzieci Frizla w spokoju? I skąd pomysł, że libertarianie to popierają? A z prawiczkami to już kompletnie nie mam pojęcia o co Ci chodzi, że niby takie poglądy mają jakiś związek z doświadczeniami seksualnymi???

Claude mOnet 2011-08-30

@Gigal 
 
Fanem JKMa jesteś, a nie masz o nim jeszcze pojęcia?! 
Pierwsze z brzegu wypociny Miszcza: korwin 
Dla leniwców przytaczam słowa Miszcza: "Nie może być tak, by stateczny ojciec rodziny – czy niewinna kobieta – byli skazywani za uprawianie miłości z własną córką lub bratem. Miłość w rodzinie – to rzecz ważna..." 
I proszę nie interpretuj ich jak Biblii, czy słów poety, że to nie wiadomo co miał na myśli... 
 
Problem z JKMem i jego zwolennikami jest taki, że maksymalnie upraszczają rzeczywistość, a jak coś nie pasuje lub na coś zabraknie kasy to "zrobi się obozy pracy dla niepłacących podatków (a nawet alimentów!)" - dziękuję za takiego wodza, wolę POPiS niż obozy pracy... 
 
JKM w Sejmie/Senacie jak najbardziej TAK! JKM na "krula", czy premiera NIE!!!

TUL 2011-08-30

Korwin ma to do siebie, że najbardziej łagodne poglądy przedstawi w tak wywrotny sposób, że sam Alfred Hitchock by się tego nie powstydził :)

Gigal 2011-08-30

@Claude mOnet - nie jestem fanem JKM-a, ale nie widzę nic kontrowersyjnego w tym wpisie. Kara śmierci dla p. Fritzla w mojej opinii również byłaby zbyt surowa. 
 
Cytat, który przytoczyłeś jest ironicznym komentarzem do wysuniętej przez rząd Rumunii propozycji depenalizacji związków kazirodczych (bo musieliby pozamykać sporą część Romów). Jeżeli o mnie chodzi, to nie mam co do tego wątpliwości, to nie wymaga żadnej głębszej interpretacji. Zwłaszcza, że następny akapit zaczyna się "Mówiąc poważnie:". 
 
Nie chcę bronić tu JKM-a, bo dla mnie on nie jest żadnym autorytetem, ale pod propozycją zastąpienia kar więzienia pracą przymusową jak najbardziej się podpisuję. Kara więzienia jest demoralizująca i nieekonomiczna. To absurdalne, że sędzia skazując człowieka na karę np. 10 lat pozbawienia wolności jednocześnie skazuje społeczeństwo na utrzymywanie osobnika przez tych 10 lat. 
 
JKM oczywiście do rządzenia się nie nadaje, on jest publicystą, którego obecność w polityce stała się sposobem na utrzymanie wysokiej popularności. Jestem przekonany, że JKM nie chce wygrać wyborów.

Tailor 2011-08-30

@Gigal 
 
"Terroryzm – pojęcie najczęściej definiowane jako użycie siły lub przemocy " 
 
Możesz mnie wpisać do osi (czy tam spirali) zła i odizolować od zdrowej tkanki społeczeństwa w ramach walki z terroryzmem. Kiedyś, jeszcze jako młodzian zniszczyłem jednej babie futro sprayem, możecie się zjednoczyć w ramach walki z terroryzmem!  
 
"Czyli zabijanie ludzi jest niedopuszczalne, ale naruszanie praw własności jest ok? Czyli gdyby p. Breivik zamiast wybić tych ludzi, przejechałby monster truckiem po ich samochodach byłoby ok? " 
 
Nie stosuj proszę cały czas tej samej retoryki, polegającej na przejaskrawianiu i sprowadzaniu do absurdu poglądów rozmówcy! Nie rozumiem dlaczego podjęcie jednej decyzji w skutek której złamię prawo ma wymuszać na mnie do razu inne tego typu decyzje przenoszone na cały temat ekologii. Życie to balansowanie na linie, raz w lewo, raz w prawo, wam się wydaje że da się tylko w prawo... Jednocześnie zakładacie, że jak już się przechylę w lewo, to muszę konsekwentnie robić to do końca. Nie czuję się też materialistą odprawiającym mantry nad [baczność] świętym prawem własności [spocznij]. To tylko przedmioty, nie ważne czy moje czy cudze, życie żywych istot stawiam znacznie wyżej w hierarchii wartości.  
 
"Nie powinien być argumentem przeciwko czemu? Nie pisałem w tym kontekście ani słowa o zabijaniu - wyjaśniłem tylko, dlaczego postulowanie równego traktowania ludzi i zwierząt jest IMHO niedorzeczne" 
 
Dla mnie to co pisałeś wcześniej o zwierzętach to co najwyżej teza, i to taka z którą się po prostu nie zgadzam. To ile kto wnosi, poziom rozwoju czy poziom świadomości nie są dla mnie argumentami usprawiedliwiającymi traktowanie jak śmieci innych czujących podobnie jak my istot. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to może sobie przebić piątkę z wujkiem Hitlerem, maskotką Kontestacji :)  
 
"Nie znam nikogo, kto by tak uważał. Wiem, że JKM tak mówi, ale nawet on w rzeczywistości tego nie postuluje," 
 
Tak, dyrektor tego radia też... I ja się z nim w sumie zgadzam, tyle że nie podchodzę do tego fanatycznie i dopuszczam możliwość odebrania przez państwo tej własności kiedy zachodzi szczególna sytuacja. Rozumiem, że to znienawidzony przez wszystkich tutaj "wyjątek od reguły", bo wszystko ma być zero-jedynkowe, albo czarne, albo białe, albo lewe, albo prawe.  
 
"Tak, ogromny wkład w rozwój cywilizacji. " 
 
Oprócz tego te zwierzęta dostarczają nam pożywienia, ubrań, robimy z nich leki, testujemy na nich chemię itd. Jesteśmy całkowicie zależni od zwierząt, bez nich nie przeżyjemy, już samo to jest dość wymowne. Samo wyginięcie pszczół rodzi olbrzymie niebezpieczeństwo dla ludzi, biolodzy szacują, że bez nich świat przetrwa około 10 lat. Jak ktoś chce znać szczegóły niech sobie wygoogluje.  
 
"Poza tym, nie rozumiem, czemu uważasz, że niepełnosprawne dzieci nie mają wkładu w rozwój. " 
 
A dlaczego ty uważasz że mają? 
 
Ok, dyskusja robi się trochę bezcelowa i przypomina spór o to czy Bóg istnieje. Wszystko sprowadza się do tego czy masz w sobie szacunek albo litość dla zwierząt, czy nie. Kwestia systemu wartości, jeśli ktoś stawia wyżej samą klatkę, zysk czy tam swoje poglądy na własność, to... wiedz, że coś się dzieje ;)

Tailor 2011-08-30

@Gigal 
 
"Kara śmierci dla p. Fritzla w mojej opinii również byłaby zbyt surowa. " 
 
Czyli litujesz się nad ludzkim śmieciem, maksymalnym zwyrodnialcem który zniszczył życie swoim dzieciom, a niewinne zwierze ma cierpieć katusze bo taka jego rola... Klawo. Szczególny typ empatii :) No i trzeba było napisać "szanowny Pan Fritz" a nie tylko "p. Fritz" :-D

dorota 2011-08-30

W kazirodztwie nie ma nic złęgo, jeżeli dopuszcza się go dwójka dorosłych osób z własnej woli. Jeżeli z tego jakimś cudem miałyby się urodzić dzieci z dwiema głowami, to przecież problem tych rodziców, a nie mój czy kogoś innego. 
 
U Fritzla o żadnej dobrowolności mowy być nie może. Jak dla mnie kara powinna być jedna - holowanie statków po Dunaju. Stosowano przez dziesięciolecia tę karę i w najbardziej łagodnym przebiegu kończyła się urwaniem rąk.

Tailor 2011-08-30

@Dorota 
 
"Jeżeli z tego jakimś cudem miałyby się urodzić dzieci z dwiema głowami, to przecież problem tych rodziców, a nie mój czy kogoś innego. " 
 
Zapomniałaś o dziecku, jego to głównie problem będzie... no ale jego nie bierzemy pod uwagę, bo to nie nasza własność, mimo tego co śpiewa Majka Jerzowska (wszystkie dzieci nasze są). A tak poza tym to prędzej na hemofilię będzie takie dziecię cierpiało niż z powodu posiadania drugiej głowy.

TUL 2011-08-30

empatia.pl 
 
Becia lepiej tego nie oglądaj!

Gigal 2011-08-30

@Tailor 
 
no to już wiem, czemu tak lobbujesz za tymi terrorystami - próbujesz usprawiedliwić swoje grzechy młodości. ;P 
 
"Nie stosuj proszę cały czas tej samej retoryki, polegającej na przejaskrawianiu i sprowadzaniu do absurdu poglądów rozmówcy! Nie rozumiem dlaczego podjęcie jednej decyzji w skutek której złamię prawo ma wymuszać na mnie do razu inne tego typu decyzje przenoszone na cały temat ekologii. Życie to balansowanie na linie, raz w lewo, raz w prawo, wam się wydaje że da się tylko w prawo..." 
 
Chciałem w ten sposób pokazać, że jeżeli nie przyjmiemy pewnych sztywnych reguł postępowania, to w pewnym momencie znajdziemy się w sytuacji, kiedy ludzie będą robili sobie krzywdę działając w dobrej wierze. Bo każdy ma inną moralność i inne środki uważa za adekwatne w danej sytuacji. Prawo jest po to, żeby takich sytuacji unikać. 
 
"Jednocześnie zakładacie, że jak już się przechylę w lewo, to muszę konsekwentnie robić to do końca. Nie czuję się też materialistą odprawiającym mantry nad [baczność] świętym prawem własności [spocznij]. To tylko przedmioty, nie ważne czy moje czy cudze, życie żywych istot stawiam znacznie wyżej w hierarchii wartości." 
 
Wcale nie, zakładam tylko, że toś inny może wychylić się w lewo bardziej niż Ty i powybijać mi okna za to, że trzymam w domu psa i ograniczam jego wolność, przez co może czuć się nieszczęśliwy. I nie trzeba być materialistą, żeby szanować prawo własności. 
 
"Dla mnie to co pisałeś wcześniej o zwierzętach to co najwyżej teza, i to taka z którą się po prostu nie zgadzam. To ile kto wnosi, poziom rozwoju czy poziom świadomości nie są dla mnie argumentami usprawiedliwiającymi traktowanie jak śmieci innych czujących podobnie jak my istot. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to może sobie przebić piątkę z wujkiem Hitlerem, maskotką Kontestacji :)" 
 
Nigdzie nie napisałem, że cokolwiek usprawiedliwia znęcanie się nad zwierzętami. Chodziło mi tylko o to, że fakt odczuwania bólu czy strachu nie jest, moim zdaniem, wystarczającą analogią do postulowania równego traktowania zwierząt i dzieci. Znasz prawo Godwina? :) 
 
"Tak, dyrektor tego radia też... I ja się z nim w sumie zgadzam, tyle że nie podchodzę do tego fanatycznie i dopuszczam możliwość odebrania przez państwo tej własności kiedy zachodzi szczególna sytuacja." 
 
Zapytaj dyrektora tego radia, czym jest dla niego prawo własności - przekonasz się, czy faktycznie uważa dzieci za własność rodziców. Jeżeli dopuszczasz możliwość odebrania komuś czegoś dlatego, że źle się tym posługiwał, to to nie jest jego własność. 
 
"Rozumiem, że to znienawidzony przez wszystkich tutaj "wyjątek od reguły", bo wszystko ma być zero-jedynkowe, albo czarne, albo białe, albo lewe, albo prawe." 
 
To nie jest żaden wyjątek od reguły - dziecko jest człowiekiem i jest wolne. I nie wiem, czemu ciągle piszesz w liczbie mnogiej i piszesz o "wszystkich tutaj" - żeby nie było wątpliwości, ja piszę wyłącznie w swoim imieniu. 
 
"Oprócz tego te zwierzęta dostarczają nam pożywienia, ubrań, robimy z nich leki, testujemy na nich chemię itd. Jesteśmy całkowicie zależni od zwierząt, bez nich nie przeżyjemy, już samo to jest dość wymowne." 
 
A my je hodujemy, tresujemy, karmimy i wykorzystujemy do naszych potrzeb. Dlatego napisałem, że są narzędziem w naszych rękach. 
 
"A dlaczego ty uważasz że mają?" 
 
Dlatego, że są częścią społeczeństwa, motywują i uwrażliwiają - a zdecydowana większość z nich może się realizować podobnie jak "pełnosprawne" dzieci dostarczając produkty i usługi innym ludziom. 
 
"Czyli litujesz się nad ludzkim śmieciem, maksymalnym zwyrodnialcem który zniszczył życie swoim dzieciom, a niewinne zwierze ma cierpieć katusze bo taka jego rola... Klawo. Szczególny typ empatii :)" 
 
Nie lituję się, po prostu uważam, że kara śmierci nie byłaby adekwatna, skoro nikogo nie zamordował. Z mojej ręki żadne zwierze nie cierpi katuszy (nawet pośrednio, może poza krowami mlecznymi, ale nie wnikam), po prostu uważam, że nie możemy karać nikogo za to, że obchodzi się ze zwierzętami w sposób, który my uważamy za niewłaściwy, bo nie mamy do tego podstaw. I tyle. 
 
"No i trzeba było napisać "szanowny Pan Fritz" a nie tylko "p. Fritz" :-D" 
 
Ciekawe, że przeszkadza Ci tytułowanie człowieka (płci męskiej) "panem", ale nie masz żadnych oporów przed nazywaniem go "śmieciem".

dorota 2011-08-30

Tailor, myślę że dziecko z dwiema głowami wybrałoby bycie dzieckiem z dwiema głowami niż nie bycie w ogóle. A jeśli wybrałoby nie-bycie, to niech popełni samobójstwo. Wolna wola.

TUL 2011-08-30

Jakby ktoś myślał, że dieta wegetariańska jest mało męska, to np. Mike Tyson jest weganinem i miłośnikiem gołębi :) 
 
Picie zwierzęcego mleka też nie jest naturalne dla człowieka, nie ma żadnej różnicy między ssaniem krowiej cycki a piciem mleka ze szklanki, kiedyś prymitywni ludzie poszukiwali najprostszego dojścia do pożywienia i tak zostało do dziś. Z niejedzeniem miodu, to już dla mnie przesada jednak. 
 
Z tym, że tak samo jak Mateusz z Kanady uważam, że człowiek wywodzi się ze świata zwierząt (a jak nie, to ma z nimi dużo wspólnego) i ma prawo te zwierzęta zjadać, bo na wolności i tak wilki czy inne drapieżne by to zrobiły. Co nie znaczy, że ludzie wrażliwi nie mają prawa tych zwierząt bronić :)

Mateusz z Kanady 2011-08-30

“Nie rozumiem dlaczego podjęcie jednej decyzji w skutek której złamię prawo ma wymuszać na mnie do razu inne tego typu decyzje przenoszone na cały temat ekologii.” 
 
... i nie tylko ekologii 
 
Wlasnie o to sie klocimy. Nie czy zwierzeta odczowaja bol, nie czy sadysm jest czyms dobrym, nawet nie o to jakie powinno byc prawo. Klocimy sie oto kiedy twoje temper tantrum jest wystarczajacym powodem zeby uzyc przemocy przeciwko drugiej osobie.  
 
Ty jestes od innych wazniejszy i jezeli cos naprawde chcesz to siegasz po to. I jeszcze uzasadniasz swoje dzialanie pokretna pseudo-logika ktora de facto czyni z ciebie wyrocznie decydujaca ile przemocy mozna zastosowac i komu wolna ja stosowac.  
 
Wlasnie tej gowniarskiej rozhisteryzowanej mentalnosci nienawidze.  
 
“Mówimy konkretnie o przypadku wejścia na twój teren i niszczenia twojej własności przez eko-maniaków.” 
 
Nie mowie o kims kto sie wlamal na moj teren, kropka. Powody wlamywacza gowno mnie obchodza. Nie bede sie go pytal czy on chce uwolnic chomika czy porwac dziecko.  
 
“Pomijając fakt dostępności takiej broni, “ 
 
To akurat moge swobodnie pominac. 
 
“prawdopodobnie poszedłbyś za to do więzienia, bo używasz środków nie adekwatnych do sytuacji, przekraczasz obronę konieczną, bo zabijasz ludzi tylko dlatego że ci weszli na posesję i coś niszczą. Nawet w USA wbrew temu co się mówi poszedłbyś za to do więzienia. Ogólnie to polecam ci to samo co ty mi - zadzwoń na policję. “ 
 
Ze co prosze? Raptem prawo sie liczy? Bo to twoich krzywdza? Wiesz ja bym Zydow nie i lechtaczek tez czy cos tam. Ale z ciebie hipokryta ty masz prawo do przemocy ale twoja ofiara nie?  
 
“Nawet w USA wbrew temu co się mówi poszedłbyś za to do więzienia. ‘ 
 
Wysoki szadzie, jeden zamachnol sie na mnie lomem a drogi siegnal po noz, nie moja wina ze strzelba ma duzy rozzot... lepeij byc sadzonym przez dwonastu niz niesionym przez szeciu... ryzykowac ze bandyta na moim terenie mi nie zagraza nie bede...  
 
...poza tym lopata tez sie znajdzie wiec z sadem moze byc roznie ...

Mateusz z Kanady 2011-08-31

“Kiedyś, jeszcze jako młodzian zniszczyłem jednej babie futro sprayem, możecie się zjednoczyć w ramach walki z terroryzmem!” 
 
A mozna wiedziec ilu bikerom kortki pocioles?

Mateusz z Kanady 2011-08-31

I jeszcze jedno pytanie dla tych co tak ochoczo przemoc w obronie zwierzat popieraja: Ile razy zdazylo wam sie odwiedzic lokalne schronisko, wziasc pozuconego psiaka na spacer, posprzatac mu klatke, pozucac mu pilke i wzamian cieszyc sie machajacym ogonem i smiac sie jak szczesliwa morda stara sie was za wszelka cene po twarzy polizac? No ile razy? Co? Wykazac sie sercem to nie to samo ca chamstwem i agresja?

dorota 2011-08-31

TUL, jeżdżenie samochodem też nie jest naturalne. Od jutra popier... wszędzie na bosaka. Bo tak jest naturalnie.

TUL 2011-08-31

Czemu niby nie jest naturalne jeżdżenie samochodem? Przecież ma inteligencję człowiek do tego aby tworzyć i rozwijać się. Dziwne rzeczy zestawiasz. 
 
Ale wracając do tematu, to nienawidzę ludzi, którzy wyrzucają zwierzęta do lasu albo tak gdzie wypadnie zamiast uśpić. Nie podałbym za coś takiego do sądu, ale baty powinien dostać taki właściciel.

dorota 2011-08-31

Człowiek ma inteligencję żeby eksploatować krowy dla mleka również. 
 
Jeżeli picie mleka jest dla ciebie nienaturalne, a jeżdżenie samochodem jest w stu procentach zgodne z naturą (bo przecież samochody wystepują w naturze, a mleko nie), to się nie dziw, że takie właśnie są porównania..

TUL 2011-08-31

A pij go sobie ile chcesz :) 
 
Bez inteligencji nie da się zrobić czegokolwiek, czy też złego czy dobrego. Temu absurdalne są tłumaczenia, że ktoś czasem działał bezmyślnie.

Tailor 2011-09-01

@Mateusz z Kanady 
"A mozna wiedziec ilu bikerom kortki pocioles?" 
 
Żadnemu, ale za to oddałem swoją ramoneskę koledze, który zresztą bywał tu w Kontestacji kilka razy (Edek). Inna sprawa, że kurtki czy buty robi się ze skóry zwierząt przeznaczonych na mięso, zwierzęta futerkowe hoduje się tylko dla futra.

dorota 2011-09-01

Idąc tą logiką, jak ci tak żal zwierząt futerkowych, to możesz je zjeść.

Tailor 2011-09-01

@Dorota 
Dziwna ta twoja logika. Jeszcze raz: humanitarne zabijanie zwierząt dla pożywienia jestem w stanie zrozumieć, a jak już nie żyją, nie warto marnować tego co po nich zostało. Co innego obdzieranie żywcem ze skóry nie jadalnego zwierzaka tylko po to aby jakaś baba mogła poczuć się lepsza od innych bab.

TUL 2011-09-01

W niektórych częściach świata odżywianie się bez produktów zwierzęcych, czy nawet zabijanie zwierząt na ubrania raczej było by ciężkie do obejścia. Co tacy eskimosi mają jeść i w co się ubierać. 
 
Nie wiem jak ty Tailor, ale ja podczas tego 5 letniego wegetariańskiego okresu ani razu na nic nie chorowałem, czasem przypałętało się jakieś lekkie przeziębienie, ale lada moment znikało, takie to było życia za punkowca :)

dorota 2011-09-01

Tailor, to ci odpowiem teraz jak Abel krowie, czy jak to się mówi. Skoro ci żal zwierząt futerkowych, które są hodowane wyłącnzie dla skór, to zacznij je jeść, tak jak krowy. 
 
Wtedy będą zabijane dla mięsa, a skórę będzie się zabierac przy okazji.

TUL 2011-09-01

Że niby jak?

Gigal 2011-09-01

Myślę, że Tailor nie jest w stanie głębiej rozważyć argumentów, które nie są zgodne z jego światopoglądem, który przyjął ileś tam lat temu i do którego się przyzwyczaił. Bo dobro zwierząt jest dla niego najważniejsze i trzeba robić wszystko, żeby zwierzętom było jak najlepiej. Trochę to rozumiem, traktuje zadawanie cierpienia zwierzętom jak tortury na ludziach i uważa, że natychmiast trzeba im zapobiec, a środki nie grają roli.  
 
Trochę podobnie jak z lewakami, można im tłumaczyć, że redystrybucja jest zła, że ograniczanie wolności szkodzi wszystkim, itd. a oni i tak na końcu stwierdzą, że socjalizm to jedyne rozwiązanie, bo każdy musi mieć równe szanse. Bo nie panować rażąca niesprawiedliwość polegająca na tym, że jedni ludzie są bogaci, a inni są biedni - i już. Te "równe szanse" Tailor zastąpił sobie dobrem zwierząt. 
 
Obie te idee są bardzo szczytne i obie są w praktyce nieosiągalne. Zawsze jacyś ludzie będą żyli w nędzy i zawsze gdzieś jakieś zwierzęta będą cierpiały z ręki ludzi. Tailor wierzy, że jedyną drogą są działania doraźne i rozwiązania systemowe (podobnie jak lewacy w kwestii organizacji społeczeństwa). Ja wierzę, że najskuteczniejszą drogą jest wzrost świadomości, który idzie w parze z rozwojem, a rozwiązania systemowe przyniosą więcej szkody niż pożytku w obu tych przypadkach. 
 
Wydaje mi się, że nie da się rozstrzygnąć tego sporu, tak jak nie da się zmienić sposobu myślenia w ciągu jednej dyskusji.

Dodaj komentarz...


Lubi pomagać ludziom.
Lubi gotować.
Lubi podróżować.
Lubi czytać.
Lubi dzielić się swoją wiedzą z innymi.
Lubi jak ludzie proszą mnie o pomoc.

Prowadzi audycję sądową Prawniczek

Inne audycje tego autora:






Odcinek o Niemcach (14) - 7 lat temu

Odcinek o Tańcu (8) - 7 lat temu

Więcej audycji...
Odcinek kuchenny (13) - 8 lat temu



Czym jest małżeństwo? (32) - 8 lat temu





Inwigilacja czy coś więcej (8) - 8 lat temu








Bezdomni przedsiębiorcy (3) - 8 lat temu

Jak uciszyć sąsiada? (11) - 8 lat temu


Dlaczego nie lubimy Greenpeace (76) - 8 lat temu



Cała prawda o radarach (7) - 8 lat temu




Komisyjnii mordercy (2) - 8 lat temu



Ślub za zgodą psychiatry (3) - 8 lat temu


Prawniczek o Grecji (13) - 8 lat temu



Czego nie lubią sędziowie? (13) - 8 lat temu








A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Sklepikon.net - - 25.00
Mateusz z Kanady - - 100.00
Marcin z Jarocina - - 20.00
Voter101 - - 10.00
Marcin z Jarocina - - 20.00
Od Grzegorza - good job! - - 40.00
Czewez - - 50.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt