Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Kryzys? Napisz KC 10 Kontest.CLUB Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Nie
20:00
Firma na emigracji zaprasza do oglądania nagrań. Odcinek na żywo za tydzień!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (3)
wczoraj
Jan Fijor - Łączymy biznes również na Ukrainie
Janek zdaje relacje z wyjazdu ASBIRO na Białoruś jak również opowaida jak udało się połączyć dwóch Kontestatorów w jednym biznesie żywieniowym.
Wydanie Główne (4)
3 dni temu
Za tanie linie lotnicze
Hugo opowiada swoich problemach z lotami. Cisza nocna na lotnisku. Zwiążki zawodowe blokują premie. Solaria zakazane! Właśność w czasach feudalnych i PRL. Debata o demokracji. Rozmowa...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Konserwa 2011-11-01

Precz z Halloween

Nadający: Kreator i Jabollissimus

Dziś w Konserwie pokrótce przedstawiamy tradycję celtycką, która się przepoczwarzyła. Porównujemy ją z ciekawymi tradycjami pamięci przodków w Meksyku i w Polsce. Wskazujemy czym się kończy odrzucenie z życia refleksji, nostalgi i nade wszystko: pamięci. Atmosfera zrobiła się bardzo duszna (tzn. duchowa), gdy w kwestii duchów rozdzwolili się słuchacze.
Pobierz [72,5 MB]

KOMENTARZE

DAiM0ss 2011-11-02

ŚWIETNA audycja! Oby więcej takich - o tradycji, kulturze i historii. Bo to wychodzi najlepiej. 
 
Gdyby nie marnujący cenny czas antenowy filozofy wiejscy, którym udało się urwać tym razem, bądź co bądź, spory kawał audycji, byłoby DOSKONALE!

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-02

oczywiście, że Wszystkich Świętych a nie żadne tam święto zmarłych. To ostatnie to kolokwialne określenie przez lud, bardzo możliwe, że jedna z niewielu pozostałości archaicznych wierzeń. 
 
 
W zakresie duchów czy też opętań polecam "Wyznania egzorcysty" ks. Gabriele Amorth. On świetnie tam różne rzeczy opisuje z własnej praktyki egzorcysty, np.: o tym jakie osoby są podatne na opętania i jakie są jego rodzaje. Bardzo ciekawa lektura. 
 
Paweł świetna wypowiedź! Pamiętajmy, że pycha kroczy przed upadkiem ;) 
 
Meksyk to oczywiście przykład z naszej perspektywy skrajnego synkretyzmu. Z drugiej strony wyznawców kultu śmierci jest tam 2 mln na 62 mln ludności (dajmy nawet, że na 31 mln licząc ludków w wieku produkcyjnym) 
 
A na języku polskim nas zawsze pytano o to co my sądzimy, co poeta chciał przez to powiedzieć. Współczuję tym, którzy nie doznali takiego -jak widać- luksusu. 
 
Audycja mi się podobała, ale głównie właśnie dzięki dyskusji słuchaczy - bo o ożywczą dyskusję przecież chodzi. 
 
Co do samego halo coś tam, to dla mnie -jako wrednego katola rzecz jasna- sprawa jest prosta: pogaństwo i jego reminiscencje we współczesności (notabene bardzo pomocne dla złego w jego niecnych działaniach). 
 
ps. 
ostatnio w komentach pod Konserwą pojawiają się głosy, iż Konserwa jest nazbyt klerykalna. Cóż, ja to widzę tak, że jest nie tyle klerykalna co nie jest skrajnie antyklerykalna i to boli apologetów nowego, wspaniałego świata. Bo jak powszechnie [sic!] wiadomo to KK odpowiada za całe zło tego świata a gdy KK nie istniał to na Ziemi panował raj...

teryasic 2011-11-02

Polecam film o tym jak się żyje w postępowej Szwecji. Niech zwolennicy szwedzkiej trzeciej drogi zobaczą co chcą nam zafundować. 
 
część 1/3 
www.youtube.com 
 
część 2/3 
www.youtube.com 
 
część 3/3 
www.youtube.com

tom 2011-11-02

14:10 - ha, Kreatorze, dowody poproszę. Bo we wszystkich opętaniach o których czytałem osobami opętanymi było osoby mocno wierzące do których diabeł przychodził zupełnie jakby na przekór. Ale jeśli masz coś ciekawego to się podziel. 
 
Swoją drogą to wam strasznie ujowo się nagranie urywa, w 19 minucie jakoś gdy Jabol jeszcze mówi. Chyba będzie tego więcej?

Tailor 2011-11-02

@tom - Też kiedyś zwracałem na to uwagę, że opętani to właściwie same katolickie kobiety. Prawdopodobnie jest to odmiana schizofrenii, która ma podłoże religijne, a czasem zwyczajna mistyfikacja i chęć zwrócenia na siebie uwagi. Kiedyś wsłuchałem się też dokładniej w to rzekome "mówienie językami" i usłyszałem zwyczajny bełkot w stylu "Satan! Satan! Mamma Mia! Pinokio!... Bardziej przypomina to zatem małe dziecko które udaje, że mówi w obcym języku. I jeszcze ciekawostka: liczba opętań drastycznie wzrosła kiedy w kinach pojawił się film Egzorcysta, który jako pierwszy zajął się głębiej tematem.

Nieprzygoda 2011-11-02

@Ostatni sprawiedliwy - może zdawałeś jeszcze starą maturę? U nas analizę i interpretację wiersza dyktuje się - dosłownie, słowo po słowie... :P  
 
Dobra audycja,wolę Konserwę refleksyjną niż o jakiejś bensynie (nie moje klimaty)... z tym odbieraniem prochów - nie trzeba daleko szukać, bardzo polecam książki Szczygła o Czechach i ich podejściu do śmierci, wiary etc.  
 
@tom masz racje, u nas nawet ksiądz przyznał się,że opętania zdarzają się w PRAWIE każdej wspólnocie typu Oaza, wspólnota charyzmatyczna. Dziwne, ale tak jest.

Nieprzygoda 2011-11-02

oczywiście benZynie, sorry. 
 
@Tailor, możei w jakiś 50% to jest naciągane... Nie wiem czy widziałeś coś takiego jak "modlitwa w Duchu Św" - to dopiero jest "odlot" :P

Tailor 2011-11-02

Prędzej uwierzę, że Szatan przejmuje umysły tych, którzy mogą faktycznie pomóc w walce z Bogiem o duszę człowieka. Np. taki Nergal... W blasku fleszy może on sławić hedonizm, fascynować ludzi mrokiem czy wiarą pogańską albo "miękkim satanizmem laveyańskim". Co z tego że handluje on ubrankami dziecięcymi i robi maseczki w zakładzie kosmetycznym - dzięki temu jest nawet bardziej strawny dla mas. To jest dla Szatana ktoś, a nie jakaś biedna kobieta w kurnej chacie na końcu świata. Nie widzę po prostu żadnych racjonalnych powodów dla których opętania rozumiane w powszechnym tego słowa znaczeniu miały by mieć sens dla Szatana. Korzystne są natomiast dla kościoła. Rosnąca armia bohaterskich egzorcystów, walczących ze złem, pokazanym oczywiście groteskowo i karykaturalnie. Potem można opowiadać jak to Szatan próbował kręcić super księdzem jak wskazówkami zegara, ale oczywiście zawsze wygrywa dobro!

Mosillo 2011-11-02

1. Szatan głównie atakuje osoby bardzo religijne, bo tych co żyją w grzechu już są w sumie jego. Atakuje też osoby zajmujące się magizmem, spirytyzmem, okultyzmem. 
2. W Meksyku rzeczywiście dziwne to wygląda. Z jednej strony mega barwny i kolorowy kult Maryi, a z drugiej mroczny kult śmierci. 
3. Co do tych świąt. Kościół katolicki, specjalnie aby wyjałowić pogan z europy nakładał takie zwyczaje na owe dni. Np na święto słońca dał wigilię, ale dla zachowania kultury pozwala tez na stosowanie starych zwyczajów jak malowanie jajek, czy smigus-dyngus i wiele innych. 
4. Jeżeli ktoś jest katolikiem to nie ma prawa interpretować sam Biblii, ale jeśli już to robi to niech uważa bo już wielu na tym poległo tworząc sekty, a na koniec odwalali jakieś zbiorowe samobójstwo. 
5. Duchy na ziemi są, dusze które zawiesiły się pomiędzy światami. Nawet ksiądz katecheta mi to potwierdził, przytaczając kilka historii, np w niektórych domach słychać jakieś kroki, i to oznacza że ktoś potrzebuje modlitwy aby przejść na drugą stronę. 
6. Buddyzm tak jak mówiłem nie uznaje zła w formie osobowej, tak samo jak Boga i jest tam znacznie mniej opętań niż w Afryce gdzie jest ich dosłownie plaga i egzorcyści codziennie mają coś do roboty, jednak jakoby nie było te złe i dobre energie w buddzyźmie to jednak ze strony chrześcijańskiej szatan, bo też np tacy tybetańczycy praktykują czysty okultyzm.  
7. Tak dla ciekawostki. W Polsce wielu poetów należało do sekt np Mickiewicz, Słowacki, Goszczyński...

Barrett 2011-11-02

Tailor - armia egzorcystów za publiczne pieniądze. Do spółki z całym kościołem - kolejna grupa interesów, która mnie okrada podobnie jak strażnicy miejscy czy kolejarze PKP.  
 
Od kiedy przestałem wierzyć w duchy i inne szatany moje życie stało się generalnie mniej uciążliwe (bezsenne noce przeszły do historii ;) )... Niewiara w zaświaty pociąga za soba oczywiście pewien dołujący aspekt, ale za to potrafię bardziej docenić swoje doczesne życie, bo prawdopodobnie mam tylko jedno.  
 
Precz ze szwedzką komuną.

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-03

nie no ja nową zdawałem (jeden z jej pierwszych roczników). Dokładnie to była nowa w wersji drugiej - bo teraz to słyszę, że co roku są zmiany i każdy rocznik to nowa wersja. U nas wtedy niby też był klucz odpowiedzi i interpretacji, ale były też punkty dodatkowe do zdobycia za własną interpretację (czyli mogłeś nie napisać zgodnie z kluczem odpowiedzi, ale i tak mogłeś dostać punkty za bym powiedział "inwencję interpretacyjną" jeżeli to co pisałeś miało sens). Niezależnie od tych debilnych kluczy odpowiedzi dalej nasza polonistka nas uczyła jak ludzi a nie jak istoty ludzkopodobne, zakreślające jedną z podanych odpowiedzi, czy też szukające odpowiedzi w kluczach z poprzednich lat miast we własnym rozumie i wiedzy. Szczęśliwe czasy, nawet matematyki nie mieliśmy obowiązkowej na maturze hehe! 
 
Co do meritum to: 
- bzdury o armii egzorcystów za publiczne pieniądze pominę milczeniem. Wyjaśnię tylko, że liczba egzorcystów jest bardzo, bardzo mała i specjalnie nie rośnie. Po Soborze Watykańskim II ich liczba ogromnie spadła, tak iż często doświadczony egzorcysta nie ma ucznia, którego mógłby wyszkolić na swoje miejsce. 
- ofiarami opętań (prawdziwych a nie egzaltowanych) padają wszyscy. Szczególnie zaś osoby na krawędzi (ani przesadnie religijne, ani też przesadnie niereligijne). Opieram to twierdzenie na wspomnianych już "Wyznaniach egzorcysty" 
- po filmie "Egzorcysta" rzekomo wzrosła liczba opętań? A może jednak fałszywych opętań, egzaltowanych na tle masowej popularności tego typu filmów. Być może też część ludków zaczęła zwracać uwagę na te sprawy zamiast z mety określać je jako choroby psychiczne.

Marius 2011-11-03

Mosillo: 
1. No bez jaj... nikt kto jest na wysokim poziomie rozwoju duchowego nie da się opętać. 
 
Ostatni Sprawiedliwy: 
W "Wyznaniach Egzorcysty" jest moment gdy wypowiada się jakaś siostra zakonna i mówi ona, że jej bliscy zawsze straszyli ją wszechmocą diabła. Później stwierdza, że to był błąd i zrozumiała, że dzięki Jezusowi to szatan powinien się bać jej a nie na odwrót. Pamiętasz ten fragment? 
 
Mosillo: 
3. Kościół Katolicki okazał sie zbyt słabo zakorzeniony, aby wyjałowić "pogańskie praktyki", więc je asymilował. Bo łatwiej było wymienić kukłę Peruna na kukłę Jezusa, niż wyperswadować ludziom organizowanie procesji. 
4. Kościół Katolicki sam zachowuje się jak jedna wielka sekta. Strasząc ludzi wszystkim tym co inne, strasząc odmiennymi kulturami czy zwyczajami. Wyzywając od kultystów szatana wszystkich którzy mają inne zdanie izoluje tak naprawdę swoich członków. Podczas gdy sam odszedł strasznie daleko od podstaw zawartych w swojej "świętej księdze". 
okiemkresowiaka.pl 
5. Ksiądz jak to ksiądz - kłamał. Ten motyw z rzucaniem zaklęć (modlitw) na duszę, aby ją wepchnąć jakoś do raju wydaje mi się wręcz debilny przy idei "Sądu Boskiego". 
7. Tak dla ciekawostki: W Polsce większość ludzi należy do "Jedynej Słusznej Sekty Polaków-Katolików".

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-03

niespecjalnie pamiętam. Czy szatan powinien nas się bać? Cóż, z pewnością my nie powinniśmy się jego bać. To tylko go cieszy a przecież dobry Bóg jest po naszej stronie. Zły może uczynić nam wiele złego, jednak podstawowe znaczenie ma zbawienie naszej duszy i w tym kierunku powinniśmy podążać. Strach nic tutaj nie pomoże. 
 
Ja jakoś z własnej praktyki nie zauważyłem aby mnie ktokolwiek w KK straszył czymkolwiek. Bo niestety (a może raczej stety), ale przestrzeganie przed grzechem, postępowaniem w myśl zasady "róbta co chceta" i przypominanie o odpowiedzialności za swoje działania to nie jest straszenie. 
 
Nie widzę też nic złego w trzymaniu się własnej tradycji i kultury. Widzimy na własnych oczach, że multikulti niespecjalnie wychodzi światu (przynajmniej naszemu bo turbaniarze to jęczą z rozkoszy patrząc jak Zachód popełnia samobójstwo) na dobre. Nie jest to wina KK, ale natury ludzkiej. Upadają społeczeństwa, które kwestionują swoją własna kulturę, tradycję i religię. One nie mają już siły, nie wierzą w siebie, nie mają idei za którą warto się poświęcać. Co można zrobić gdy nie wierzy się w siebie samego? Takie społeczeństwo czy też cywilizacja umrze. 
Taka ciekawostka: w Japonii okresu Sengoku, już po wyłonieniu zwycięzcy walk o dominację polityczną zakazano i poczęto brutalnie (jak to tylko Azjaci i szczególnie Japończycy potrafią) niszczyć (nie, nie prześladować to za mało powiedziane: tam ludzi masowo zabijano aby nie pozostał po ich bytności nawet ślad) prężnie rozwijające się chrześcijaństwo. Kraj został jak to się mówi zamknięty. Zasadniczo zakazano wszelkich kontaktów z Zachodem (były pewne drobne wyjątki pod ścisłą kontrolą rządu). Dlaczego to zrobiono? Aby uchronić rodzimą cywilizację przed zniszczeniem. Rządzący Japonią obawiali się (słusznie) że chrześcijaństwo będące ideą zachodnią, diametralnie różną od dotychczasowych rodzimych bądź zasymilowanych, doprowadzi społeczeństwo do wo wewnętrznych walk. Sytuację tę wykorzystają Europejczycy i podbiją Japonię w taki lub inny sposób. W ten sposób uratowali swoją cywilizację i otworzyli się ponownie na świat dopiero gdy pozostawanie w dalszej izolacji (rozwój nauki i technologii militarnej był tak znaczący, że nie dało się już utrzymać dotychczasowymi metodami) doprowadziłoby do ich upadku. Jednocześnie gdy to zrobili to dalej twardo trzymali łapę na wszystkich co z zachodu sprowadzano. Nie chcieli naszej kultury czy religii (naszych idei), chcieli tylko naszej technologii, wiedzy. Prowadzili selektywną westernizację i w efekcie udało im się przetrwać a wykorzystując rodzime wartości (takie jak np.: skrajne podporządkowanie zhierarchizowanemu społeczeństwu) doprowadzili swój kraj i cywilizację do grona światowych potęg. Nie stałoby się tak gdyby wyznawali ówczesną wersję multikulti: zostaliby podbici i zwasalizowani przez Zachód a cywilizacyjne efekty tego podporządkowania trwałby i dzisiaj. Chiny wybrały inną drogę (głównie ze względu na słabość władzy centralnej) i dopiero od dwóch, trzech dekad podnoszą się z kolan (a obiektywnie rzecz biorąc miały potencjał jakiego nie miało żadne inne państwo na świecie przez większość historii ludzkości). Jednocześnie Chiny wcale nie musiały się stać chrześcijańskie aby zostać pogrążone w traumie, którą Chińczycy odczuwają do dzisiaj. Wystarczyło pozwolić zachodowi zarazić się nieswoimi ideami (komunizm to też idea zachodnia ;)) i tym samym pozwolić ludziom zachodu na harce i igraszki. 
 
Reasumując. Jak my zaczniemy wierzyć, że nasze idee nie tylko nie są lepsze od idei innych, ale że są co najwyżej równe lub nawet gorsze od idei innych ludów to wtedy znikniemy z powierzchni tej Ziemi. Ewentualnie pozostanie po nas jakaś synkretyczna forma (wcale niekoniecznie będąca lepszą/nową jakością tak jak to się stało po upadku Imperium Romanum). Nie możemy przestać w siebie i swoje idee wierzyć jeżeli chcemy przetrwać. Ja chcę przetrwać i chcę aby Ci co będą tutaj po nas byli ludźmi Zachodu a nie w najlepszy razie euroarabami. 
Miała być krótka dygresja a wyszło, w tej części wpisu, jak zwykle :D 
 
 
Co do Pisma to ono (Stary i Nowy Testament) jest często tak ze sobą sprzeczne, że nie sposób podchodzić do niego literalnie. Istota wiary w Boga u chrześcijan nie polega na literalnym trzymaniu się Słowa, albo też jego dowolnej interpretacji -to drogi donikąd. Moim bardzo skromnym zdaniem polega na świadomości grzeszności człowieka, jego dalekiej drogi do ideału i czynienia dobra, nie zła, jako głównej wytycznej działania.  
 
Często widzę jak krytycy KK pieprzą, za przeproszeniem, farmazony o nieścisłości nauki czy praktyki ze Słowem, zupełnie nie przejmując się praktycznymi implikacjami chrześcijaństwa. Nie obchodzi ich prawda (czy też możliwe zbliżenie się do niej) ale jedynie dojebanie KK, czarnym (nie, nie tym z Afryki) i całej chrześcijańskiej zbiorowości. Skąd tyle nienawiści? Ja uważam, że z zazdrości, kompleksów i pychy. Kiedyś mnie to denerwowało, a teraz raczej mi żal takich osób ponieważ one są głęboko samotne, bez nadziei, bez wiary w cokolwiek.

Marius 2011-11-03

Twój wywód Ostatni Sprawiedliwy przypomina mi jeden artykuł w pewnej Wybiórczej gazecie, że rzeź protestantów we Francji przyczyniła się do umocnienia tam wiary i gdyby u nas bywały takie Noce Św. Bartłomieja to wiara nie byłaby na tak słabym poziomie. 
Mało nie spadłem z krzesła gdy takie brednie przeczytałem. Zwłaszcza patrząc jak dziś Kościół Katolicki ledwo wegetuje we Francji, a w Polszy ma się całkiem nieźle. Wręcz najlepiej w Europie. 
 
Japonia? Ten kraik, który za II światowej prowadził eksperymenty na ludziach, pacyfikował wioski, masakrował ludność cywilną a rządziła nim kasta twardogłowych dekli, która chciała śmierci dla całego narodu? 
A może gdyby tam była odrobina chrześcijańskiej moralności to ten kraik nigdy nie stanąłby na skraju własnej egzystencji. 
 
Kiedy I RP była potęgą? Ano właśnie wtedy kiedy była krajem wielokulturowym i wielonarodowym (etnicznym jak kto woli).

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-03

Cóż, twoje opowieści (legendy powinienem rzec, ale staram się nie być złośliwy) o złym KK jakoś mnie również nie wprawiają w ekscytację i kojarzą jednoznacznie z pewnymi dalekimi od liberalizmu środowiskami (w waszym ujęciu bo w moim liberalizm to matka socjalizmu tyle tylko, że skrajna w inną stronę- ale to tak nawiasem mówiąc). Polska wersja rzezi hugenotów z pewnością pomogłaby w stworzeniu silnego ośrodka władzy centralnej (tak jak to się stało we Francji) i mogłaby uchronić przed upadkiem państwa rozerwanego od wewnątrz przez wynaturzoną (w formie złotej wolności) formę jego idei przewodniej czyli wolności od absolutyzmu. Sądzę jednak, że lepsze byłoby powołanie kościoła narodowego vide Anglia Henryka VIII (na co były duże szanse i przez pewien czas nawet na to się zanosiło w XVI wieku). 
 
Na kondycję kościoła we Francji i w Polsce wpłynęło mnóstwo czynników. Sprawa nie jest tak prosta jak twierdzisz. Gdyby u nas Kościół nie był nośnikiem tradycji i rozsadnikiem idei wolności od obcego jarzma i zachowania własnej kultury to również byłby dzisiaj w gorszej kondycji. 
 
Ale co mają ich ohydne działania do rzeczywistości przetrwania japońskiej cywilizacji? Bo ona przetrwała i ma się nienajgorzej (w przeciwieństwie do chińskiej, która od niedawna dopiero się odradza a sami Chińczycy zaczynają przypominać sobie co to znaczy). Bardzo proszę nie używać tego typu argumentów emocjonalnych, ponieważ jest to podła manipulacja. To nagle chrześcijańska moralność jest twoim zdaniem dobra? Znaczy co, KK zły, ale moralność którą zaprowadził jest dobra? Czyli KK jest tym murzynem co odwalił robotę i może już sobie odejść? Obawiam się, że wtedy i owa moralność ulegnie degeneracji. 
 
Ekspansywną politykę Japonii warunkowało przede wszystkim jej położenie i zasoby naturalne (a raczej ich brak). Kultura oczywiście wzmacniała ją i w odpowiednich okolicznościach doprowadziła do okropnych zbrodni. Jednak Japonia nie miała wyboru - musiała być ekspansywna aby zapewnić sobie niezależną pozycję na arenie międzynarodowej. W innym przypadku (jej zależności od zachodu vide Chiny czy Indie) dopiero po II WŚ zaczęłaby się emancypować. Japończycy przegrali swoją walkę o pełną niezależność (obecnie są zależni od Zachodu w formie parasola ochronnego USA), ale mieli odwagę ją podjąć i szanse na sukces: a to właśnie dzięki chronieniu własnych idei (które wypracowała ich cywilizacja). 
 
IRP byłą potęgą wtedy gdy była silna ideą. Gdy pozwolono sobie na wypaczenie idei to i państwo zaczęło zsuwać się w przepaść. Ideą IRP nie była wielokulturowość i wielonarodowość, to były efekty wprowadzania jej idei w życie: wolności od tyranii jednostki i samostanowienia o sobie obywateli (wiadomo, że w owych czasach szlachty, nie chłopów. Z czasem nawet nie mieszczan- to właśnie była degeneracja tej idei).

dorota 2011-11-03

Pytanie do ciasnych umysłów prowadzących: czym różni się chodzenie dzieci przebranych za duchy w Halloween od chodzenia dzieci przebranych za maryję i józefa na boże narodzenie i śpiewających kolędy? Poza oczywistym faktem, że ci drudzy chcą pieniędzy, a tym pierwszym wystarczą tylko cukierki.

Marius 2011-11-03

OS: 
Chrześcijaństwo a Katolicyzm to zupełnie coś innego. Mimo, że tak wielu kłamie, że to jedno i to samo. Każdy katolik jest Chrześcijaninem, ale nie każdy Chrześcijanin jest Katolikiem. 
 
Cywilizacja Japońska przetrwała i owszem. Dobrze, że Amerykańcom się chciało ich wspierać (tak samo Niemcy, Izrael, czy Koreę Południową) bo by się zesrali, a nie przetrwali. Jednak tak jak w przypadku Rzeszy Niemieckiej - nigdy nie wiesz kiedy coś im strzeli do łba i zechcą sobie fundować przestrzeń życiową twoim kosztem.

Claude mOnet 2011-11-03

A ja tylko z innej beczki powiem, że Hitler nie był KATOLIKIEM! 
Aczkolwiek dzięki matce wychował się w radykalnie katolickiej rodzinie, czyli musiał "biedny" co tydzień do kościoła chodzić, a może i częściej ;)...

dorota 2011-11-03

jak został politykiem dalej chodził do kościoła, ale to wiadomo, bardziej na pokaz.

Crzszman 2011-11-03

Ja uważam, że Halloween nie powinien być w Polsce świętowany. Raz, że pusta, głupia zabawa, nie widzę sensu. Dwa, ze to amerykanizcja. A ja amerykanizacji mówię nie! Tu jest Polska! 
 
Co do wartości duchowej tego święta, to moim zdaniem nie ma żadnej. Może kiedyś, to miało, ale w obecnej postaci nie zauważam niczego, co mogło by mi powiedzieć, że COŚ SIĘ DZIEJE. 
 
Jeżeli chodzi o rozmowy z duchami, to może nam odpowiedzieć ten, z kim chcemy się skontaktować ale jest duże prawdopodobieństwo i ryzyko ,ze odpowie nam jakiś demon. A to już zabawne nie jest.  
 
Świetna Konserwa! Napradę dobrze wyszło.

guru 2011-11-03

Propo frajera Mariusa, który dzwonił w sprawie cytatu o Saulu i Samuela: przyszedł Jezus i namieszał z Szeolem wyciągając stamtąd zmarłych. I nie obrażaj ludzi Kościoła, bucu, bo Objawienie jest zawarte w Piśmie Św. i Tradycji Kościoła, które są jednym i tym samym. Pismo Św. jest dla Kościoła, bo z niego pochodzi, bez autorytetu Kościoła jest o dupę potłuc. Opętanie jest psychiatryczną jednostką chorobową. I żadne tam Święto Zmarłych- czegoś takiego w katolicyzmie ni ma. Dziękuję za uwagę.

dorota 2011-11-03

Pismo święte pochodzi od kościoła i bez kościoła jest nic nie warte? WHAT THE, WHAT THE..?!

Marius 2011-11-03

Crzyszman: 
Jak ja ci zacznę argumentować co zdaniem PRL'owskiego dziada jest "puste, głupie i bez sensu" i nie powinno tego być to ci wszelkich rozrywek zabronię. 
A te całe "wszystkich świętych" to Watykanizacja i ja jej również sobie nie życzę. Ot co. 
 
guru: 
Objawienia i tradycje Kościoła nie są tym samym, to po pierwsze. A że pismo św. pochodzi w swej obecnej formie od kościoła to się zgodzę, niemniej nie jest i nigdy nie było jego własnością. 
A święto zmarłych jest w katolicyzmie, tylko używa się nazwy "Wszystkich Świętych", bo członkowie "jedynej słusznej sekty" są bandą hipokrytów i samo twierdzenie, że to nie to samo wystarczy im za dowód na to.

Drakens 2011-11-04

Święto zmarłych Kościół katolicki "ukradł" poganom.  
Nie dramatyzujmy z tym hallowenn, jednak to tradycja Nasza europejskopółnocna (ponoć celtycka). W takiej czy innej religii (pogaństwo, chrześcijaństwo) święta i zwyczaje pozostają podobne lub takie same, przez wieki, a nawet milenia. 
Co do opentań - więcej sceptycyzmu i sceptycznego badania podobnych fenomenów.

Tailor 2011-11-04

Dla mnie katolicyzm to co najwyżej nędzne wypaczenie chrześcijaństwa a najczęściej jego zaprzeczenie. Jak ma się skromne życie do przepychu w jakim żyją tłuste katabasy? Pałace jak dla książąt robiące za plebanię, latanie samolotami, bankieciki... Jak im nie wstyd najpierw żebrać od biedaków a potem wydawać te pieniądze w taki sposób? Biblia mówi, że duchowny powinien być przykładnym mężem i ojcem, w KK celibat, przez który potem są nieszczęścia jak jakiemuś klesze padnie na mózg. Z Biblii wynika, że praktyki pogańskie są dla Boga obrzydliwe i zdecydowanie ich nie toleruje. No ale nasze katolickie amulety ze szczątków papieża to oczywiście dobre czary, dobre bo katolickie. 10 przykazań tez można zmieniać sobie w razie potrzeby, wszak bez tego nie wypadało by budować świebodzińskiego Jezusa, albo modlić się do figurek świętych. Jezus namawiał ludzi aby wyzbywali się chęci zemsty, agresji, a jak zachowuje się typowy polski katolik? Aż kipi z nienawiści i patrzy czym by się tu poczuć urażony aby mieć pretekst do wojenki ideologicznej. Modlenie się do (nie ZA, tylko DO) zmarłych też raczej nie jest wskazane, jeśli kogoś interesuje co na ten temat mówi Biblia. Mówi ona też, że każdy może być kapłanem i każdy może odpuszczać drugiemu grzechy. Oczywiste jest to, że dotyczy to wybaczania za siebie a nie za kogoś. Skąd więc ten monopol na te "usługi" wśród księży? 3/4 odcinków Odwyku Martinowego jest właśnie o tym, że Biblia swoje a katolicyzm swoje... 
 
Jeśli komuś te i inne nie zgodności ze "źródłem" nie przeszkadzają, to niech zastanowi się co by było, gdyby Hitler został wychowany po chrześcijańsku a nie po katolicku ;) 
 
Rzymianie kpili kiedyś, że chrześcijaństwo to religia niewiast, dzieci i niewolników i tym właśnie stał się katolicyzm dzisiaj. Stare baby modlące się do Maryi, chrzczenie nieświadomych tego co się z nimi dzieje dzieci, potem zachęcanie ich do dalszych sakramentów wypasionymi prezentami... Katolicy są też mentalnymi niewolnikami, czy widział ktoś kiedyś wiernego polemizującego z księdzem? Nie, bo oni mają monopol na prawdę, mimo, że się od wieków błaźnią swoimi pseudo-mądrościami. Pewnie dlatego kościół jest w takim stanie, bo katolik-niewolnik nigdy nie pomyślał aby się czemukolwiek sprzeciwiać, a kiedy już dochodziło do takich sytuacji, to skutkowało to schizmą. Tak wygląda też perspektywa "naprawiania kościoła", to zwyczajnie nie możliwe, bo KK z samej zasady jest niezmienny a hierarchia wszystko wie najlepiej. Oczywiście ta niezmienność dotyczy tylko wiernych, bo hierarchowie mogą sobie dowolnie zmieniać co im przyjdzie do głowy. Do niedawna nie było to żadnym problemem, bo Biblia nie była dostępna dla zwykłych ludzi, a ksiądz podczas mszy klepał po łacinie stojąc dupą do wiernych. Kto miał się czepiać zatem?  
 
Gdyby chociaż ci księża byli faktycznie wielkimi mędrcami i autorytetami w jakiejkolwiek dziedzinie, ale to najczęściej zwyczajne głupki, które nauczyły się mówić tak aby ładnie brzmiało. Przykład - awaryjne lądowanie Boeinga. W studio telewizyjnym od razu pojawia się ekspert od wszystkiego - ksiądz i z mądrą miną mówi to co zwykle - powinniśmy z tego wyciągnąć lekcję... Doskonałe i pasuje na każdą okazję, jak ktoś popuści w majty to też można coś takiego powiedzieć.

Barrett 2011-11-04

Kontestacja walczy o świat w którym zwolennicy Haloween oraz kościół mogą żyć obok siebie (taka przynajmniej jest jej misja). Crzszman - aż cieknie z ciebie ideologicznym jadem, masz szczęście, że Hugo tu nie zaglądał.

Drakens 2011-11-04

Jeszcze jedna sprawa, co do buddyzmu i złych duchów albo złych energii niepersonalnych. 
Buddyzm jest bardzo szeroki i różnorodny, więc ze sprawą duchów jest różnie w różnych nurtach buddyzmu, w takiej Birmie (buddyzm hinajana) są to duchy personalen realne, ale w pewnych nurtach chińskich i japońskich (hinajana) są to energie lub nawet iluzje.

Drakens 2011-11-04

Jeszcze jedna sprawa, co do buddyzmu i złych duchów albo złych energii niepersonalnych. 
Buddyzm jest bardzo szeroki i różnorodny, więc ze sprawą duchów jest różnie w różnych nurtach buddyzmu, w takiej Birmie (buddyzm hinajana) są to duchy personalen realne, ale w pewnych nurtach chińskich i japońskich (mahajajna) są to energie lub nawet iluzje.

Drakens 2011-11-04

Jeszcze jedna sprawa, co do buddyzmu i złych duchów albo złych energii niepersonalnych. 
Buddyzm jest bardzo szeroki i różnorodny, więc ze sprawą duchów jest różnie w różnych nurtach buddyzmu, w takiej Birmie (buddyzm hinajana) są to duchy personalen realne, ale w pewnych nurtach chińskich i japońskich (mahajana) są to energie lub nawet iluzje.

Drakens 2011-11-04

Tailor "Katolicy są mentalnymi niewolnikami" 
Po prawdzie to tak jest, dlatego kraje protestanckie (Norwegia, USA itd.) lub laickie (Francja, Czechy) są bardziej bogate, a ludność bardziej przedsiębiorcza. (Po prawdzie są jeszcze inne faktory). 
Podobnie jest w Azji jeśli chodzi o buddyzm mahajna i hinajana (mahajna - bardziej przedsiębiorczy). 
Katolicyzm jest fudalny, hierarchia wie lepiej niż lud, w protestantyzmie każdy może interpretować Pismo Święte. 
W hinajanie jest indywidualny mistycyzm, sam meddytując stajesz się buddą, dochodzisz do oświecenia, a w hinajanie są obrządki, kapłani itd.

Drakens 2011-11-04

"Konserwa" jest ok. 
Jestem kontenserwatystą ale nie ktolikiem, tradycje można zachowywać bez feudalnokatoliciego zcięcia :) 
Źródła tradycji są głębsze, wszystkie rzekono katolickie tradycjie są pochodzenia pogańskiego, jak np. święto zmarłych i wszystkie inne polskie święta i zwyczaje. 
Tradycje, które chronią naszą wolność i dają nam frajdę (koloryt, głębię) życia są ok.  
Wszelkie prawdziwe wartości chrześcijaństwa doceniam (np. szacunek do osoby ludzkiej i jej życia), ale chrześcijaninem nie jestem :) Jedank katolicyzm to mentalna niewola.

Mateusz z Kanady 2011-11-04

Re 16, brawo Dorota. U nas cala ulica (jakies 60 rodzin) wyszla przed domy, jedni biegali za usmiechnietymi dzieciakami, inni rozdawali cukierki, byla okazja zeby odetchnac, pogadac z sasiadami wszyscy weseli i usmiechnieci. Sto razy bardziej wole zeby moj synbek z wiaderkiem pelnym cukierkow, przebrany za tygrysa z Kubusia Puchatka wesolo brykal od sasiada do sasiada. Zwlaszcza jak alternatywa jest dzien jesienny na cmentarzu w blocie i gnijacych lisciach gdzie jedyna przyjemnoscia dzieciaka jest grzebanie w roztopionym wosku jak rodzice sie zagapia. Gdzie kazdemu sie nudzi, gdzie kazdy patrzy na zegarek, i znudzeni tatusie chcieli by do domu na wode ale mamusie im jeszcze kaza udawac ze czas na to zeby sie troche posmocic, bo co sobie ci z grobu na przeciwko pomysla.  
 
P.S. Cale to gledzenie o potrzebie refleksji itd jest niczym innym niz gledzeniem. Sam sobie poradze w tym temacie i nie potrzebuje pieprzonego swieta kiedy mam sie na mocy ustawy reflektowac - pieprzony kolektywizym. I ostatnim dniem kiedy mam ochote na refleksje jest dzien kazdy udaje ze mu smutno a nie nudno. I ostatnim miejscem na refleksje jest cmentarz pelen hipokrytow w niedzielnych ubrankach.  
 
P.P.S. Egzorcyscie przestali byc potrzebni jak wynaleziono lekarstwa na schizofrenie.  
 
P.P.P.S. Jak sie nacpalem LSD i widzialem Morrisona w koronie i z jaszczurczum ogonem to nie wolalem ksiedza... to dopiero bylby trip.

dorota 2011-11-04

Mateuszu, sto procent racji. Amerykanie wiedzą, jak się bawić i świętować. Wystarczy porównać polskie święto niepodległości (gdzie największą atrakcją mają być jakieś marsze, które się lewakom nie podobają) a Amerykanie świętują ucztując, strzelając fajerwerkami itp itd. 
 
W Polsce jedynym radosnym świętem jest Boże Narodzenie. Cała reszta to smutek, żal i ból. 
 
I tak samo wolałabym, żeby moje dziecko w święto poświęcone duszom zmarłych bawiło się i zbierało cukierki, niż stało na cmentarzu i patrzyło na znicze.

dorota 2011-11-04

i tak samo współczuję ludziom, którzy potrzebują święta państwowego, żeby mieć czas na "refleksję i zadumę". 
 
A potem cały rok te wiązanki gniją na cmentarzu, bo to jedyny dzień w roku, w jakim się je odwiedza. 
 
żałosne.

Sknerus McKwacz 2011-11-04

A ja kocham Polską tradycję jestem katolikiem i ze świąt najbardziej lubię Boże Ciało. Biorę sztandar z Maryją albo kontrrewolucji i w miasto. 
 
Chodzcie na piwo lub miód pitny w Wawie to wam wytłumaczę dlaczego katolicyzm jest dobry. 
 
Dominus Vobiscum!

Lutzky 2011-11-04

Ciekawe jest to kiedy wolnościowcy mówią "precz z czymkolwiek" a w innej audycji mówią jak wolny wybór jest wspaniały. Podwójne standardy? 
 
Chcesz jeździć na groby to jeździj, Twoja wola. Nie udowadniaj jednak na siłę, że Hallowen jest czymś gorszym tylko dlatego, że kłóci się z Twoimi poglądami religijnymi czy "hipsterską" mentalnością. 
 
Sam zaprzestałem jeździć do nie żyjącego już dziadka u którego spotykała się cała rodzina w dzień zmarłych. Nie podoba mi się ta podniosła atmosfera, słabe żarty do kotleta i pseudo świąteczne uniesienie. To jest sztuczne a refleksje przy grobach z odbijającym się posmakiem żurku ze śniadania nie są ani romantyczne, ani prawdziwe. To takie pitu pitu aby poczuć się lepszym od drugiego. 
 
Pozdrawiam!

dorota 2011-11-04

Lutzky, bo po prostu konserwatywny liberalizm to oksymoron nie tylko w nazwie. Kwiastki takie jak ten odcinek wyłażą na każdym kroku.

Jabollissimus 2011-11-04

Oczywiście NIENAWIŚĆ bijąca z tutejszych antyklerykałów zaślepia ich, jak to powiedziała Dorota, ciasne umysły. Nieważne są fakty, ważne, by dojebać "katolom". 
A prawda jest taka, że wszystkie wady jakie przypisujecie katolikom - są w każdym ze społeczeństw. Wszystkie wady, które przypisujecie KK - występują we wszystkich dużych instytucjach. Teza, że 'wartości niesione przez Kościół są bez sensu, bo księża opływają bogactwem' jest kretyński, gdyż księża to tacy sami ludzie, jak my - i są tylko pośrednikami. Nie znaczy to, że Kościół nie wymaga reform. 
"Argument", że Hitler był katolikiem (chociaż nie był) jest pięknym powtórzeniem komuszej propagandy mającej na celu zeświecczyć społeczeństwo, i jest bardzo celny: Mao Tse Tung był konfucjanistą i, kuźwa, co z tego!? Zbrodniarze są wszędzie, tylko jakoś ta katolicka Europa wydała ich najmniej. 
 
 
W kwestii samego 1 listopada: "święto zmarłych" wprowadziła prasa komunistyczna w PRLu, by zniszczyć tradycję. Kościół wcale też nie "ukradł" tego święta poganom. Wcześni chrześcijanie modlili się na grobach DO zmarłych - nie dlatego, że ich czcili, tylko dlatego, że zmarli byli już bliżej Boga, i mogli modły zanosić bezpośrednio do Niego. Co ważne - u pogan był KULT zmarłych, a w chrześcijaństwie jest PAMIĘĆ zmarłych, co jest istotną różnicą. Rozwijający się Kościół zaadoptował pogańską datę, zachowując lokalną tradycję (indywidualizm!), ale zmieniając jej sens - właśnie z kultu - na pamięć i pośrednictwo w zanoszeniu modlitw. 
Dziś mamy Wszystkich Świętych, kiedy święci mają właśnie pośredniczyć w modlitwie, oraz Dzień Zaduszny - kiedy modlimy się za dusze w Czyścu. 
Jak widać na powyższym - Wszystkich Świętych w swej genezie jest gnostyczne! A to chyba powinno zaintrygować "interpretatorów" w przykładzie Mariusa. ;) 
 
 
Odnośnie Halloween. 
Mateuszu - skoro żyjesz w Kanadzie, no to dobrze, że praktykujesz tamtejszą tradycję. 
Nie jesteśmy przeciwnikami NOWEGO. Choinka jest tradycją dość świeżą i nikomu (z nas) by nie przyszło do głowy, by ją nagle odrzucać, "bo jest obca". To nie o to chodzi. Chodzi o po pierwsze: odwrócenie wartości, że to nie człowiek jest najważniejszy, a przyjemność, zabawa. Jeśli odrzucimy pamięć zmarłych, to bardzo blisko by zapomnieć o dziadkach (są przecież blisko śmierci), o starzejących się rodzicach, itd. - pozostanie jedynie egoizm, a potem sami się zestarzejemy - sami, puści, nieszczęśliwi. Za przykład, że tak faktycznie się dzieje - pokazujemy Szwecję. 
Po drugie: Bardzo ciekawe opisy "święta zmarłych", niby to w kontrze do wesołego Halloween. Na cmentarzach duża część ludzi znudzona, zmęczona, przychodzi tylko po to by pokazać się, kto jaką wiązankę kupił, kto ma jakie futro. CZĘŚĆ. W Halloween - wszyscy w dziwnych strojach, duża część po to by się pokazać na co ich stać. Czym to się różni od szpanerstwa cmentarnego? Aaa, no tak, tym, że WSZYSCY się bawią, mając w dupie pamięć zmarłych, o których chodziło na początku tej tradycji... 
Po trzecie: lewactwo świata za pomocą różnych technik chce stworzyć nowego człowieka, poprzez odrzucenie tradycji, odwrócenie wartości. I już się to udaje. Cywilizacja upada - dzietność w Europie maleje w zastraszającym tempie i w ciągu dwóch pokoleń rdzennych Europejczyków pozostanie 1/3, 1/4? Tylko, że na ich miejsce zjadą muzułmanie, którzy mają gdzieś humanistyczne wartości... Trzeba się przed tym bronić. 
Jednym z procesów, który niszczy tożsamość kulturową (a więc otoczkę dla systemu wartości - w Europie: humanistycznych, z poszanowaniem indywidualizmów i różnic) jest amerykanizacja. Nie chodzi wyłącznie o to, że wzorujemy się na Ameryce, chodzi o to, że następuje standaryzacja poglądów, kultury i postaw. (A są to coraz częściej postawy "państwo musi mi zapewnić"). A tam, gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli wcale... Idąc dalej - człowiek wyzuty ze swej kultury jest znacznie podatniejszy na manipulację i dalszą propagandę. 
 
I to, m.in. właśnie dlatego - KONIECZNIE TRZEBA DBAĆ O NASZE TRADYCJE I JEJ FORMY!

Jabollissimus 2011-11-04

Czy doszło do twojego ciasnego umysłu, Dorotko?

Jabollissimus 2011-11-04

Właśnie tak sobie myślę, czemuż to tak rzadko używa się w nauce (a w naukach społecznych już w ogóle) tak miarodajnej metody jaką jest analiza porównawcza... 
Hm... Czyżby dlatego, że analiza porównawcza może obalić tezy? Np. z ostatniej "Czerwonej Piguły": "liczba zachorowań na jakąś chorobę, po wprowadzeniu szczepionek zaczęła gwałtownie spadać, tymczasem nie podaje się wykresu z okresu sprzed wprowadzenia szczepionki, bo by się okazało, że szczepionka nic nie dała - tylko wpisała się w ogólny trend". 
Jest to przykład genialny! "Naukowcy", a raczej ideolodzy - odrzucają w ogóle taki sposób przedstawiania danych, bo nagle może się okazać, że ich wnioski są do bani! 
Tak samo nasi tutaj antyklerykałowie. Obrzucają KK błotem, i uznają za zło wcielone. A gdyby porównali, oj, gdyby porównali... Ja się za gorliwca nie uważam, przez różowe okulary nie patrzę. Ale znam takie stare, polskie przysłowie: "Miej proporcjum, mocium panie!"

Mateusz z Kanady 2011-11-04

@ Jabollissimus: 
Po kolei: Stadna refleksja jest absurdem, stadna impreza raczej nie. Wiec tak, twierdze ze Halloween jest sto razy bardziej naturalne niz pielgrzymka narodu na cmentarz. Refleksja w tlumie? No daj spokoj. To nie chodzi o zadne odwrocenie wartosci tylko o hipokryzje stadnej refleksji. I tak odzucam to zdecydowanie. Jak chce refleksji to o pierwszej nad ranem ide na godzinny spacer z psem, spalam piec papierosow i sobie mysli pozadkuje. 
 
Wcale w Hallowewen wszyscy sie nie bawia. Jak nie wystawiasz przed domem dekoracji to kazdy dzieciak wie ze sie nie bawisz i do drzwi ci nie puka. Spoko, nikt pretensji nie ma i nikt nie czuje sie zobowiazany. A akurat w naszej dzielnicy wiekszsosc to albo rodziny z malymi dziecmi albo dziadki wiec kazdy sie cieszy jak widzi wesole dzieciaki. I tak, wlasnie impreza rodzinna, I jeszcze do tego impreza promujaca community. Bardzo przyjemnie.  
 
Mowisz o lewactwie odzucajacym tradycje po to zeby zniszczyc wartosci... i spoleczenstwo umiera... i dzieci sie nie rodza. No to wszystko prawda. Tyle ze Halloween jest wlasnie masowo obchodzone w Stanach, zaloze sie ze zdecydowanie bardziej masowo niz w Europie, i to wlasnie Amerykanie plodza nastepne pokolenia a nie EUnuchy. Kanada podobnie... mozna to dalej rozwijac sugerujac ze pewnie wiecej dzieci zostalo spolodzonych na imprezach Halloweenowych niz na cmentarzach ... albo moze poprostu jedno nie ma za duzo wspolnego z drugim.

Crzszman 2011-11-04

@Marius 
Ale ja nikomu nie bronę niczego świętować! Tylko uważam, że wrzucanie tego czegoś do Polski to czysta amerykanizacja, której ja sobie nie życzę. Wszystkich Swiętych to trochę tradycja w Polsce. Nie widzę w tym watykanizacji, bo do cholery to całkiem naturalne u Polaków. Halloween takie nie jest.

Drakens 2011-11-04

www.youtube.com 
 
polecam piosenkę :) 
 
Co do smętnych świąt polskich. 
 
Jeszcze w "Dziadach" Mickiewicz opisywał wywoływanie duchów i ucztę z duchami zmarłych: "Nie chcecie jadła napoju..." 
 
Jeszcze w dziwewietnastym wieku ludzie jedli w Polsce na grobach i pili, obcując w ten sposób z duszami przodków; dziś w Polsce praktykują to jedynie Cyganie, widziałem jak piją Smirnowa na grobie w zaduszki w Olsztynie. 
 
Tak się jeszcze robi w Rosji, Rumunii, Meksyku, pewnie w wielu innych krajach... 
 
(W Rosji wciąż obchodzi się dziady wiosenne, na wielkanoc i toczy się jajka po grobach, a potem zjada, to rodzaj gry i zabawy, tak było niedawno jeszcze i w Polsce). 
 
A kto walczy z tym pogańskim, ale jakże ludzkim i pełnym głębi obyczajem (przy okazji wesołym na swój sposób), a no kościół i cerkiew - zależnie od kraju! 
 
Istotą święta zmarłych jest poczucie więzi z dawnymi pokoleniami, z przodkami, uświadomienie sobie, że jesteśmi w jakimś stopniu nimi (te same geny, ta sama rodowa dusza), jesteśmy z nich i oni są jedną nogą tu, a my jedną nogą tam. Oni dają nam siłę i błogosławieństwo, a my możemy strząsnąć z siebie przekleństwa i słabości, i być silnymi, dzięki temu, że stoją za naszymi plecami. Potrzeba pokory, wrażliwości i wdzięczności by to poczuć i przeżyć. Sprawa jest dość osobista i nie dla każdego może. 
 
A straszenie opętaniem - polecam piosenkę! 
 
Mnie nic nie opętało i nie opęta. Odwagi i rozsądku życzę. 
 
Precz z komuną, nich żyje wolność! Niech żyje Polska!

Barrett 2011-11-04

Jabollisimusie 
 
Precz z Halloween. KONIECZNIE TRZEBA DBAĆ O NASZE TRADYCJE I JEJ FORMY! 
 
W jakiej formie? 
 
www.youtube.com - coś takiego masz na myśli? Czy kiedy zginę w czasie wojny jako żołnierz nad moim grobem musi stać wojskowy kapelan finansowany za kradzione pieniądze? 
 
Dorota: 
 
I tak samo wolałabym, żeby moje dziecko w święto poświęcone duszom zmarłych bawiło się i zbierało cukierki, niż stało na cmentarzu i patrzyło na znicze. 
 
To samo co wyżej. Trzeba wprowadzić ustawę zakazującą stawiania dzieciom zniczy? 
 
 
Precz z tym, precz z tamtym... Już mnie to powoli wkurza. Nie możemy wziąć przykładu z Singapuru, gdzie każdy potrafi żyć obok siebie diametralnie różniąc się miedzy sobą i mają najwyższy wzrost na świecie pod koniec dekady? Za komuny był lobbing ateizmu, teraz jest lobbing katolicyzmu - takie wojenki niszczą ten kraj...

shiverr 2011-11-05

@Jabollissimus 
b12.grono.net 
Tak mniej więcej wygląda twój tok rozumowania propos Halloween (przyjemność ponad zadumę->brak związania z kulturą->lewactwo->brak refleksji nad społeczeństwem->napływ obcej kultury->muzułmanie->terror->koniec wolności), rzeczywistość jest chyba trochę bardziej skomplikowana i mniej oczywista, niż niektórzy ją oceniają.  
 
Z twojej wypowiedzi jasno wynika, że podczas zabawy przestajesz szanować zmarłych, chwilo wymazujesz ich z pamięci. W końcu tradycyjne Wszystkich Świętych jest po to, aby ta pamięć wróciła, czyż nie? Jak dla mnie jest to najlepszy dowód na to, że akurat to Święto jest festiwalem hipokryzji, jeśli człowiek potrzebuje corocznego "przypominacza" lub "upominacza/moralizatora", to przykro mi, ale czuję się zwolniony z tego, żeby z taką osobą w ogóle zaczynać rozmowę światopoglądową. Ja noszę pamięć o zmarłych w sercu i nie potrzebuję marmurowej płyty nad zakopanymi zwłokami. Możliwe, że niektórzy tego potrzebują- nie neguję czyichś osobistych preferencji w tej kwestii, ale nie zdzierżę tego, że taka osoba, w bezczelny sposób będzie mi imputowała lewactwo, antyklerykalizm i zatracenie wartości, które budują zdrową, rodzinę.

Marius 2011-11-05

Jabollissimus: 
Wierz mi: o Amerykańskim Kościele Rzymsko-Katolickim mam zupełnie inne zdanie niż o Polskim Kościele Rzymsko-Katolickim. 
Swoją drogą dziwne, że ak wielu ludzi potrafi uzasadnić swoją niechęć do kościoła... 
 
Crzyszman: 
Po kilku latach przyzwyczajania się do Halloween przestaniesz zauważać amerykanizacje. Tak jak nie widzisz Watykanizacji w obecnym obrządku. 
Swoją drogą: Wiesz dlaczego Halloween wyprze Wszystkich Świętych? 
Bo jest radosnym świętem! 
 
Drakens: 
True story.

Jabollissimus 2011-11-05

@Barrett: 
W jakiej formie?  
'www.youtube.com - coś takiego masz na myśli? Czy kiedy zginę w czasie wojny jako żołnierz nad moim grobem musi stać wojskowy kapelan finansowany za kradzione pieniądze?' 
Nie wiem co do tego ma fragment Dnia Świra o rozdzieraniu Rzplitej. Ale będzie tak jak sobie życzysz. Nad twoim grobem już pewno nikt nie postanie. Ewentualnie jakiś przyszły "konserwatysta" nazwany "faszystą" albo "reakcją" napisze [*] przy twoim nicku w necie. Nie udając nawet, że wymagało to jakiegokolwiek wysiłku, czy zaangażowania. 
 
@Shiverr: 
"rzeczywistość jest chyba trochę bardziej skomplikowana" 
No właśnie jest znacznie bardziej skomplikowana, niż pozwoliłeś sobie uprościć. Sposób w jaki to "przedstawiłeś" to jawna kpina. Trwa mnóstwo równoległych procesów, ale zależnych od siebie nawzajem. Jeśli wymieramy i równolegle zatracamy swoją kulturę - łatwo będzie nas podbić i zasymilować. Ale wtedy nastąpi czas zupełnie innych wartości, o Wolności można będzie zapomnieć. To jest wciąż uproszczenie, ale dlatego co tydzień mamy inny temat, by jak najwięcej tych procesów przedstawić. 
Jeżeli z jakiegoś powodu poczułeś się obrażany o "lewactwo", to widocznie sam je w sobie widzisz. 
 
"jeśli człowiek potrzebuje corocznego "przypominacza" lub "upominacza/moralizatora", to przykro mi, ale czuję się zwolniony z tego, żeby z taką osobą w ogóle zaczynać rozmowę światopoglądową." 
Bardzo ładnie mnie oceniłeś. Dziękuję! Skoro mówię o obronie wartościowej tradycji i wskazuję, czym się skończy, jej odrzucenie - tzn., że "potrzebuję przypominacza". Gratuluję toku rozumowania. "Czuję się zwolniony", itd. 
 
Skoro wciąż zbyt ciemne jest to, co mówię (w sumie, co ten Jabollissimus może wiedzieć o świecie!?) - oddam głos komuś utytułowanemu... (;D) 
Władysław Kopaliński, Słownik Koty w worku, czyli z dziejów rzeczy i pojęć, Warszawa 2007, str. 298: 
"Człowiek cywilizowany wcale się nie rozstał z (...) rytuałem! Mimo zażartych walk (...) nie może być religii bez reguł i liturgii, ani SPOŁECZEŃSTWA, DLA KTÓREGO BY FORMY POSTĘPOWANIA NIE BYŁY NIEZBĘDNYM WARUNKIEM _ISTNIENIA_. Bo człowiek jest nie tylko istotą państwową, jak chce Arystoteles, ale także istotą rytualną. RYTUAŁ ZDŁAWIONY W JEDNEJ FORMIE, POJAWIA SIĘ W INNEJ, jeszcze silniejszy."

Kreator z koczowiska :) 2011-11-05

Drakens 
 
Dlatego ja cenię tradycję Meksykańską, Rosyjcką (nie mylić z radziecką), Rumuńską czy Bułgarską, bo wynika z poszanowania tego co minęło. 
 
Żałuję, że coraz rzadziej na polskich cmentarzach widuję jak dzieci dopytują się a czym zajmował się pradziadek lub rodziców i dziadków opowiadających o zmarłych. Na cmentarzu niby powinna być cisza, ale kilka słów o zmarłym zwłaszcza jak przypomnimy sobie dawne tradycje cmentarzne nie zaszkodzi w milczeniu mas na cmentarzu. 
Może niektóre narzekania są słuszne, bo pójście na cmentarz to ostatnio w naszym (wyjałowionym z tradycji) społeczeństwie milczący obowiązek zamiast jak kiedyś okazja by PRZYPOMNIEĆ SOBIE kto co robił, czym się wsławił, co śmiesznego zrobił albo co smutnego go spotkało. To była lekcja historii. 
 
Ja na cmentarzu się dowiedziałem, że dziadek (biznesmen walczący z komuną, nie ten z AK też walczący z komuną później) upił kury wódką jak był mały. Jak chcecie by tradycja NASZA nie umarła, niech pójście na cmentarz ma charakter tradycyjny i będzie okazją do wspomnienia zmarłych chociaż z dobrej strony, jak ktoś nie ma dystansu. Ja bym chciał by coś głupiego czy jakaś śmieszna historia była przypomniana na moim grobie. Cechą Polaków był dystans, śmiech nawet z hitlera czy obozów zagłady bo to pomagało przetrwać cięzkie czasy, czemu do cholery ginie poczucie humoru i dystans do przemijania jaki kiedyś cechował te społeczeństwo? To też nasza tradycja ten dystans, teraz wszyscy poważni i kłótliwi jak jacyś cholerni niemcy, którzy niedługo zginą w powierzchni ziemii...

Kreator z koczowiska :) 2011-11-05

Tak się coraz bardziej zastanawiam - może powrót do wypicia wódki ze zmarłymi czy zabaw przy grobach czy wspominania w historyjkach tak jak faktycznie bywało daawniej na cmentarzach nie jest taki zły. 
 
Ja co roku zmuszam rodzinę by czy na Kujawach czy na Śląsku i w WLKP coś przypomnieli ciekawego z życia zmarłych, bo będzie co mówić przyszłym pokoleniom. 
 
Jeszcze bym napisał, że nie uważam za coś złego, że jak się spotyka znajomych na cmentarzu to pogada się o aktualnych sprawach, czy poplotkuje, ponieważ po to są święta i były od zawsze by wreszcie spotkać nie widzianych ludzi (nawet na cmentarzu) i zacieśnić więzi nie tylko w rodzinie. Warto by do tego czysto społecznego elementu wpleść conieco w stylu "a czym się zajmował dziadek, wujek itp." Ale to moje zdanie i ja to stosuję jak jest okazja. 
 
PS. Pozatym uczciwiej jest się pomodlić za kogoś o kim się ma pojęcie kim był, niż odklepać za babcie, dziadka, brababcziów itd i uznać, że przykry obowiązek spełniony.

shiverr 2011-11-05

@Jabollissimus - właśnie przedstawiłem twój tok rozumowania, który nazwałeś "jawną kpiną". Fakt jest taki- tradycyjny model Wszystkich Świętych już od dawna nie funkcjonuje. Większość ludzi nigdy nie rozumiała idei tego Święta i jak stado baranów, tłoczyło się na cmentarzach żeby postawić 5 zniczy na krzyż i wiązankę, która nie wiadomo czy nie została gdzieś wcześniej użyta. Sam chyba przyznasz, że nie na tym to ma polegać. Jeśli wierzyłbym w ideę chodzenia na cmentarz, zwłaszcza w tym jednym szczególnym dniu, to wolałbym żeby inni ludzie którzy celebrują w podobny sposób co ja, robili to świadomie. To nie przez Halloween ludzie odwracają się od tradycji, to tradycja przestaje być atrakcyjna i wybierają pewną alternatywę. Jeśli siłą chcesz zmusić ludzi do jednego modelu zachowań i karać za inność, gratuluję- właśnie przestajesz być wolnościowcem. Swoją drogą, internetowa nagonka na imigracyjny Islam jest groteskowa. Ci sami ludzie pomstują za niewiarygodne informacje ekonomiczne i robienie ludziom wody z mózgów przez media i chwile później, te same media nadające o zagrożeniach płynących od Muzułmanów stają się wyrocznią (głównie te "prawicowe" )... Oh kocham te podwójne standardy, ciekawe ilu z was miało kontakt z wierzącym imigrantem np. z Algierii*.  
 
Uraziłem się "lewactwem", bo jestem przede wszystkim wolnościowcem, zarówno w kwestii gospodarczej (przede wszystkim) i w sferze obyczajowej. Dziwnym trafem, dla wielu osób wolność obyczajowa jest tożsama z lewicą, która to wcale nie promuje wolności negatywnej, tylko pozytywnej. Poza tym, lewicy bliżej do ustanawiania swojego własnego systemu wartości, niż dawania wolnego wyboru. Prawicowcy zdają się widzieć rzeczywistość, jako dwa odpychające się bieguny, z próżnią po środku- pewnie dlatego nie ma w tym środowisku zgody, bo każdy odchyły od pewnego modelu stawiają cię po drugiej stronie barykady. Z oczywistych względów, prawdziwy prawicowiec ma zawsze rację i zawsze gotową odpowiedź, nawet na najbardziej złożone pytania, w tym przypadku kwestie demograficzne a wymieranie kultury. Sorry, ale nie przekonuje mnie takie postrzeganie świata, a "precz z Halloween" jest sprzeczne z postawą wolnościowca.  
 
Swoją drogą możesz mnie nazywać lewakiem, nie dbam o to, kwestia semantyki.  
 
*- mała uwaga, nie twierdzę, że nie ma żadnym zagrożeń ze strony Islamu- oczywiście są, ale sposobem na obronę jest sensowna polityka imigracyjna/socjalna/brak poprawności politycznej i równe traktowanie każdego obywatela. Kurczowe trzymanie się tradycyjnych wartości nie pomoże, wręcz szybciej je zabije.

Jabollissimus 2011-11-05

"właśnie przedstawiłem twój tok rozumowania, który nazwałeś "jawną kpiną"." 
To co przedstawiłeś to nie jest mój tok rozumowania, tylko właśnie jawna kpina. 
Mówię ci, że przedstawiam fragment układanki i podkreślam to, a ty dalej: że to cała układanka. 
 
"Większość ludzi nigdy nie rozumiała idei tego Święta i jak stado baranów, tłoczyło się na cmentarzach (...) wolałbym żeby inni ludzie (...) robili to świadomie. To nie przez Halloween ludzie odwracają się od tradycji, to tradycja przestaje być atrakcyjna i wybierają pewną alternatywę." 
Aha, czyli podczas Halloween większość rozumie ideę, jaka przyświecała świętu? Phi. 
Alternatywą "łatwiej", a to nie to samo, co "lepiej"! 
 
"Jeśli siłą chcesz zmusić ludzi do jednego modelu zachowań i karać za inność, gratuluję- właśnie przestajesz być wolnościowcem." 
Fantazja ponosi? Kto pisze o zmuszaniu? My nakłaniamy, a nie zmuszamy! 
 
"internetowa nagonka na imigracyjny Islam jest groteskowa. Ci sami ludzie pomstują za niewiarygodne informacje ekonomiczne i robienie ludziom wody z mózgów przez media i chwile później, te same media nadające o zagrożeniach płynących od Muzułmanów stają się wyrocznią" 
W mediach to islam jest kochany, pokojowy i wspaniały, a kto tak nie mówi, to "oszołom" i "ksenofob". Otóż wyjaśnię na przykładzie: jak islam traktuje kobiety? Jak traktuje jednostkę, która się sprzeciwia dogmatom? Jak traktuje tych, co chcą cokolwiek zrobić po swojemu?  
Europa wymiera, nie widać tego, gdyż długość życia się wydłuża (ale nie witalność), a na miejsce umierających przybywa V kolumna. Teraz jeszcze problemu (chociaż powiedz to np. Francuzowi, któremu "ktoś" spalił w kolejnych zamieszkach kolejny samochód), ale za kilkadziesiąt lat... 
 
"wolność obyczajowa jest tożsama z lewicą, która to wcale nie promuje wolności negatywnej, tylko pozytywnej" 
Tak, wolność obyczajowa to domena lewicy. 
Określenie "pozytywna" wolność nie dotyczy, że jest to wolność dobra, tylko chodzi o to, że jest to "wolność do". Wolność "negatywna" to "wolność od" - od państwa, od regulacji, od wtrącania się jakiejś instytucji. Nie nadaremno jest w kontrze do "wolności do" (którą nazwałbym dowolnością) - do zgromadzeń, (ale popłynę konsekwentnie wedle schematu) do dymania się na ulicy, do... wzięcia nieswojego samochodu... Nierealne? Schemat zachowałem. Z resztą - w takim kierunku dąży prawodastwo. 
 
"możesz mnie nazywać lewakiem, nie dbam o to, kwestia semantyki." 
Primo: lewakiem sam się nazwałeś (jak użyłem słowa "lewactwo" wystąpiłeś tym oburzony, jakby ciebie dotyczyło). 
Secundo: wedle życzenia, semantyką zajmiemy się w najbliższym czasie. Definicjami pojęć z zakresu ideoznastwa, politologii.

shiverr 2011-11-05

"W mediach to islam jest kochany, pokojowy i wspaniały, a kto tak nie mówi, to "oszołom" i "ksenofob". "  
 
Przypuszczam, że na np. Frondzie nie znajdę nic pozytywnego o Islamie.  
 
"Otóż wyjaśnię na przykładzie: jak islam traktuje kobiety? Jak traktuje jednostkę, która się sprzeciwia dogmatom? Jak traktuje tych, co chcą cokolwiek zrobić po swojemu? " 
 
To jest właśnie to generalizowanie, utarty jest schemat Muzułmanina, który nie szanuje kobiet (w Europejskim znaczeniu). Katolicy oburzają się, jak antyklerykałowie zarzucają księżom skłonności pedofilskie tylko dlatego, że w zabitej dechami dziurze jakiś kapłan zgwałcił chłopca. Tak samo, na świecie są chorzy Muzułmanie, którzy szukają burdy i domagają się większych praw od całej reszty, tak samo są księża-degeneraci, nieobiektywni sędziowie, kłamcy, fałszerze, złodzieje itd- to nie jest powód żeby oceniać cała społeczność. Mainstreamowe media można by powiedzieć wybielają islam, media konserwatywne, niszowe- przypinają łatkę diabła. Szczęśliwie, prawda leży gdzieś po środku, znam osobę która jest mocno wierząca (imigrant z Algierii, mieszka we Francji) i szanująca dogmaty Islamu, jednak w stosunku do żony (która nie jest muzułmanką) nie stosuje żadnych rygorów przypisywanych Islamowi- pozwala jej pić alkohol, spotykać się z jej przyjaciółmi, ubierać jak przeciętna Europejka. Druga osoba- moją sąsiadką jest Iranka, właściwie nie wiem czy jest Muzułmanką, bo mnie to guzik obchodzi, zachowuje się jak normalna Polka. No może poza tym, że jest 2x bardziej życzliwa niż statystyczna sąsiadka. Da się jak widać. 
 
"Primo: lewakiem sam się nazwałeś (jak użyłem słowa "lewactwo" wystąpiłeś tym oburzony, jakby ciebie dotyczyło). " 
Być może nie doczytałem dokładnie, po prostu jestem uczulony na to słowo, bo ono zawsze pada kiedy nie zgadzam się z anty-lewicowcem.

Crzszman 2011-11-05

@Marius 
Halloween nie wyprze wszystkich świętych, przez najbliższe 15 lat. Potem może tak, nie będę się kłócił.

Jabollissimus 2011-11-05
Mateusz z Kanady 2011-11-05

@ shiver, niezlie ci szlo zanim nie zaczoles bronic koranimals. Zamknij sie z tym moralnym relatiwizmem bo sie zygac chce.  
“Oh kocham te podwójne standardy, ciekawe ilu z was miało kontakt z wierzącym imigrantem np. z Algierii” 
Np taki jak mialo czternacie kobiet w Montrealu z Algierczykiem o nazwisku Mark Lepine? Perfekt metafora na to czym sie konczy kontakt z Islamem.  
 
“Przypuszczam, że na np. Frondzie nie znajdę nic pozytywnego o Islamie.” 
I bardzo dobrze bo w tym pierdolonym kulcie nie ma i nie bylo nigdy nic pozytywnego. Pisslam to samo zlo. Czyste z definicji zaprzeczenie czlowieczenistwa i individulaizmu. Stuprocentowy totalitarny kolektywizm. Im ich wiecej tym jest gozej, im wiecej maja do powiedzenia tym wieksze pieklo gotuja.  
 
“To jest właśnie to generalizowanie, utarty jest schemat Muzułmanina, który nie szanuje kobiet (w Europejskim znaczeniu). Katolicy ... Bla bla bla ... debilny relatiwizm .... etc etc etc. Tak samo, na świecie są chorzy Muzułmanie, którzy szukają burdy i domagają się większych praw od całej reszty, 
Kiedy ostatni raz muzulmanie demonstrowali za tolerancja religijna? Kiedy w panstwie z wiekszoscia muzulmanow posunieto do przodu prawa mniejszosci religijnych? Pokaz przyklad albo stul pysk.  
 
Powodzenia z podnoszeniem gowna za czysty koniec.

shiverr 2011-11-06

@Mateusz z Kanady: 
Oho, chyba dotknąłem czuły punkt. Wiesz, ja mam generalnie gdzieś w co ludzie wierzą i nie obchodzi mnie ich motywacja do naruszania cudzej wolności- ważne jest to, żeby tego nie robili, a jeśli już wyrządzą komuś krzywdę- mają za to ponieść karę. To w żadnym wypadku nie jest relatywizm moralny, to jest zdrowy rozsądek.  
 
Piszesz o tym, że Islam to samo zło, zaprzeczenie indywidualizmowi- przepraszam bardzo, ale chyba indywidualizm jest przywilejem a nie obowiązkiem, każdy może się zrzec swojej odrębności światopoglądowej, tylko ważne aby nie był muzułmaninem? Przeraża mnie twój tok rozumowania (islam->zło), czy przy innych sytuacjach stosujesz taką samą logikę? Każdy Niemiec jest zły bo Hitler? Każdy Donald to kłamca bo Tusk?  
 
Nie chce ciągnąć tematu Islamu, bo robi się ze mnie jakiegoś zwolennika tej religii, a prawda jest taka, że leję ciepłym moczem na tych ludzi- dopóki nie robią mi problemów, dopóty niech sobie żyją wg. własnych wartości, dokładnie tak samo jak Katolicy, Zielonoświątkowcy, Poganie, Ateiści, Buddyści i cała reszta. Chyba to był trochę nietrafiony przykład z tymi standardami, rzeczowa dyskusja nie może mieć miejsca kiedy co poniektórzy podchodzą do tego zbyt emocjonalnie i zaczynają mi imputować postawy sprzeczne z moim systemem wartości.  
 
Co do gówna, to masz pewnie racje, sądząc po twoim rynsztokowym obyciu masz większe doświadczenie o fekaliach niż ja.

Mateusz z Kanady 2011-11-06

“Przeraża mnie twój tok rozumowania (islam->zło), czy przy innych sytuacjach stosujesz taką samą logikę” 
W przypadku kominizmu na przyklad. Nie wiele sie zreszta te parszywe ideologie roznia.  
 
Nikt z ciebie nie robi zwolennika Islamu. Nie jestes zwolennikiem, jestes pozytecznym idiota ktory porownouje inne “normalne” religje to tego imperialistycznego kultu. Jestes zalosny wmawiajac sobie ze mozna z muzulmanami pokojowo koegzystowac. Zastanow sie dla czego prawie kazdy konflik religijny zwiazany jest z Ilamem? Dlaczego Muzulmanie morduja Chrzescijan, Zydow, Buddystow, Hindus (nie wiem jak po Polsku). Dlaczego prawie zawsze wspolnym mianownikiem konfliktow religijnych jest Islam? Dla czego zawsze jak wzrasta proporcja muzulmanow to robi sie coraz gozej? 
 
Dla czego ile razy traca oni faszystowskiego dyktatora to przy popularnym oklasku do wladzu dochodza najbardziej twardolglowi psychole (Iran, Egipt, Tunezja, Libja)? 
 
Zastanow sie jak popierdolona mosi byc tak zwana religja ze nejepszym komplementem na jaki cie stac w kierunku muzulmanina jest to ze on nie zbyt powaznie traktuje swoje Szatanskie Wersety? 
 
Przyznaj sie, jaka jest twoja reakcja jak w telewizji jakas kukla ad nauseam ad infinitum powtarza ze mozsimy starac sie zrozumiec Ilsam i nie mozemy stereotypowac? No jaka? Czyzby to bylo “O Boze kogo oni kurwa znowu zamordowali?”. 
 
“Co do gówna, to masz pewnie racje, sądząc po twoim rynsztokowym obyciu masz większe doświadczenie o fekaliach niż ja.” 
Tak, tak, unos sie obuzeniem specjalisto od “lania cieplym moczem na ludzi”  
 
Na koniec zagatka: Do wyscigu startuje czterech zawodnikow, ty, Swiety Mikolaj, tolerancyjny muzulmanin i centaur. Kto pierwszy dobiegnie do mety?

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-06

"Kiedy ostatni raz muzulmanie demonstrowali za tolerancja religijna? Kiedy w panstwie z wiekszoscia muzulmanow posunieto do przodu prawa mniejszosci religijnych?" 
to co prawda nie do mnie, ale nie mogę się powstrzymać. 
a) nie tak dawno w Egipcie wyszło kilka tysięcy. Miało to miejsce po jednej z pierwszych rzezi Koptów (chrześcijanie) po obaleniu Mubaraka. Natomiast w atakach uczestniczyło wiele tysięcy. 
b) kiedy byli trzymani za mordę przez świecki reżym 
 
Hindusów Mateuszu (przy czym pamiętajmy, że Hindus to nie to samo co Indus- mieszkaniec/obywatel Indii) :) 
 
"Na koniec zagatka" 
nikt, bo turbaniarz po drodze się wysadzi:>? Nie no, nie mam zielonego pojęcia :D 
Aż mi Akhmed przypominam :) 
 
Co do islamu i skądinąd słusznej teorii, że wszędzie są skurwysyny i porządni ludzie, z islamem są dwa zasadnicze problemy a właściwie jeden bo to wynika jedno z drugiego: 
a) islam nie posiada zhierarchizowanej struktury organizacyjnej tak jak KK lub też obdarzonego wielkim autorytetem przywódcy (Buddyzm, no niech będzie, że tylko tybetański ;P), tudzież organizacji w ramach, której różne odłamy ze sobą współpracują (protestantyzm) 
b) islam nigdy nie miał swojej wersji reformacji (około X wieku ruchy reformatorskie przegrały z obskurantyzmem i wtedy też kończy się złota epoka kultury cywilizacji islamskiej). Określiłbym tę sytuację jako "młodą religię" nie stażem ale duchem ;) To nie są starożytne religie wschodu, które ewoluowały od tysiącleci i mają ustalony kanon mimo licznych nieco różnic, czy też wyznania chrześcijańskie które również wyewoluowały w czasie wielowiekowego starcia intelektualnego a często i siłowego. 
Punkt B nie miał miejsca głównie dlatego, że potrzeba do tego A. Islam tkwi w sytuacji podobnej do chrześcijaństwa z pierwszych wieków gdy się kształtowało (wbrew pozorom jest dalekoidąco podzielony, pełen sekt i odłamów, bez hierarchii, bez przywództwa i ustalonego kanonu). Problem w tym, że na tym etapie islam stoi od tysiąca lat. Stąd często znaczące różnice w podejściu lokalnych przywódców religijnych do np.: traktowania innowierców albo przechrztów (liberalny imam z Egiptu powie, że to ich grzech i nie możemy ich do niczego przymuszać a twardogłowy wahabita z Arabii Saudyjskiej stwierdzi, że innowierców trzeba przymuszać do zmiany wiary na jedyną właściwą, a zmieniających wiarę z islamu na chrześcijaństwo zabijać gdyż stanowi to obrazę Boga i Proroka- ich podejście do Mahometa to nawiasem mówiąc, dla mnie czyste bałwochwalstwo). Obaj z tych panów znajdą odpowiednie sury na poparcie sowich twierdzeń. To jest właśnie w podstawie islamu - czyli jego świętej księdze Koranie - najgorsze! Ich Pismo jest pełne wzajemnie wykluczających się zasad postępowania (jest sprzeczne w sposób daleko bardziej idący niż Biblia kanonu KK). Tutaj wracamy do braku przywództwa i wynikającego z tego braku reformy. Nikt nigdy nie zdołał islamu zreformować i narzucić jednej wersji tak jak w chrześcijaństwie. Efektem jest ciągła wojna domowa między jego wyznawcami i bardzo radykalne nurty, które nam zagrażają.

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-06

aaa i jeszcze zapomniałem dodać, że w islamie nigdy nie doszło do zjawiska takiego jak synody a właściwie sobory powszechne gdzie lokalna hierarchia duchowna zbierała się i ustalała kanon wiary/wyznania w sytuacji gdy nie było jeszcze jednego centralnego ośrodka, który mógłby z zasady autorytetu o wszystkim lub większości rozstrzygać (czyli obecna Stolica Apostolska albo w czasach Bizancjum po schizmie i zajęciu przez muzułmanów Aleksandrii i Antiochii, Patriarcha Konstantynopola). Wydaje się zresztą, że nikomu z lokalnych przywódców islamu na tym nie zależy i zbytnio nie zależało (nawet za czasów największych wpływów władzy świeckiej na hierarchię czyli w czasach wielkich kalifatów bliskowschodnich). Nie doszło do tego zjawiska moim zdaniem z braku odpowiednio silnej i zainteresowanej tym władzy świeckiej (tak jak to miało miejsce w chrześcijaństwie wschodnim) albo daleko idącej słabości władzy świeckiej (zachód po upadku Imperium Romanum), którą zastąpiła ambitna władza religijna (KK). To jest w sumie norma bo łatwiej sprawować kontrolę nad różnymi odłamami na zasadzie divide et impera (między innymi dlatego Cesarze wschodu pilnowali aby Patriarcha Konstantynopola nie uzyskał zbytniej przewagi nad Patriarchami Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy; notabene nawet Biskupem Rzymu! Ów miał pierwszeństwo przed Patriarchą Konstantynopola gdyż to miasto było drugim Rzymem ;) Choć jednocześnie miał autorytet mniejszy niż Patriarcha Antiochii). Ten problem zniknął wraz z utratą Bliskiego Wschodu i emancypacją polityczną rejonów byłego Cesarstwa Zachodniego. Wtedy dla Patriarchy Konstantynopola nie było już realnej konkurencji a liczba problemów dla władzy świeckiej z różnymi odmianami chrześcijan znacząco się zmniejszyła (bo ich turbaniarze teraz trzymali pod kapeluszem). W efekcie doszło do konsolidacji władzy świeckiej i duchownej (choć nigdy nie tak jak w czasach przed chrześcijańskich) na zasadzie symbiozy w coraz bardziej pogrążającym się w obskurantyzmie Bizancjum. Wyewoluowało to w de facto państwo teokratyczne i wschodni cezaropapizm.

DanielPiesto 2011-11-06

Ostatni Sprawiedliwy. 
Widać, że masz dużą wiedzę na temat islamu.  
 
Dodam tylko, że zgodnie z Koranem można mieć max. 4 żony bo jak więcej to trafia się do piekła. Przy czym ich największy prorok, (większy niby od Jezusa,) miał 17 żon. I co ma taki muzułmanin myśleć? 
 
W jednym fragmencie Koran głosi, że wszystkich trzeba kochać i w ogóle sielanka, a w drugim, że trzeba zabijać ludzi księgi (żydów, chrześcijan). Z miłości, czy jak? 
 
Pozdrawiam. Precz z Haloween!

Mateusz z Kanady 2011-11-06

Odpowiedz na zagadke: pierwszy do mety dobiegnie shiverr bo pozostali trzej zawodnicy sa produktem jego wyobrazni.  
 
@ DanielPiesto, 
Generlanie przyjmuje sie ze pozniejsze wersy Koranu sa wazniejsze niz wersy wczesniejsze. Czyli jezeli jedne zaprzeczaja drugim to licza sie te blizej konca ksiazeczki ... niestety im glebiej ktos w to zabrnie tym bardziej wyglada to jak scenariusz to flimow Rob Zombie.  
 
Niech zyje Haloween! 
 
Precz z preczem!

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-06

co to jest "shiverr":>?

shiverr 2011-11-06

moje internetowe alter ego.

Drakens 2011-11-06

Ciekawie prawicie o tym islamie. 
 
Sprawa nie jest tak prosta: nich sobie wierzą w co chcą, bo mi nie przeszkadzają, tak samo jak Zielonoświątkowcy, ponieważ tak jest do momentu gdy są w znacznej miejszości w innym spłeczeństwie np. europejskim. Jak jest ich mało siedzą cicho, jak mysz pod miotłą i się miło uśmiechają. Ale jak zaczynają stanowić ok. 10 % społeczeństwa, a tak jest już we Francji, podejmują działania agresywne i dążą do wprowadzenia prawa szariatu dla wszystkich. No i wolność dla wszyskich jest zagrożona. 
 
Gdzieś czytałem, że muzułmanka w Zachodniej Europie rodzi średnio 8 dzieci, a ile rodzi rodowita europejka? Średnio 1 dziecko, bo nawet nie wiem? 
 
Wszystko wygląda prosto dla liberała (wolnościowca), do momentu, aż duża grupa ludzi nie zaczyna wprowadzać swojego porządku spłeczeństwa, gdzie pojęcia praw, wolności, wartości i tolerancji nie istnieją. A są to ludzi silnie religijni, nie do zinkulturyzowania, zasymilowania, do tego jest ich coraz więcej... 
 
Nakreślam tylko problem, nie mam recepty na jego rozwiązanie. Chciałbym jednak byście spojrzeli na sytuacje, jako na dynamiczny proces, a nie zastygłą magmę. 
 
Tak przy okazji, to chyba sufi w islamie są taką siłą mistyczno-liberalną, na pewno część z nich, ale nie wiem czy wszyscy.

Drakens 2011-11-07

Wracając do świąt zmarłych, można i tradycyjnie po polsku się bawić na grobach i z zadumą wspominać przodków. 
 
O toczeniu jajek na grobach na wielkanoc w Płońsku, opowiadał mi jeszcze ojciec, to były jakieś lata powojenne. Dzieciaki naprawda to robiły, taka jeszcze była wówczas tradycja. Może i stukanie się jajkami na wilkanoc zaginie? Nie wiem?  
 
Tradycje "jadła i napoju" z duszami, niestety, zanikły w Polsce; elitarnie można do nich powrócić, ale masowo zostało nam Halloween. Po prostu rządzi telewizja. 
Ale naprawdę, nie rozrywałbym szat, to nic nie da, trzeba działać pozytywnie, a nie ludzi diabłem straszyć. 
Zrozumcie, że straszenie diabłem i smędzenie jest żałosne.

Żydolibertyn 2011-11-07

Świetna audycja, starajcie się w nagraniu bluzgi ocenzurować, to będzie można konserwą pisowców na wolny rynek nawracać.

Drakens 2011-11-07

Dodam jeszcze o tych sufi. Poznałem jednego z Degestanu, głęboko wierzącego, to był naprawdę liberalny, pił alkochol i powiedział mi taką suficką przypowieść: 
 
Był sobie pewien mistrz sufi, który zakochał się w pięknej dziewczynie, ale nie mółg jej zdobyć, podywał, zalecał się, uwodział... i nic. 
W końcu ona powiedział mu: nie jestem muzułmanką, jeśli chcesz mnie posiąść musisz wyrzec się swojej wiary. 
Dziewczyna mieszkała w innej wiosce, oddalnej od miejsca, gdzie mistrz miał swoją szkołę i uczniów. Uczniowie zaniepokojeni pogłoskami, że ich mistrz oszalł i przebywa w jakiejś odległej miejscowości uwodząc piękną dziewczynę, posłali do niego delegację, która przybyła i rozeznawszy się w sytuacji, powiedziała: Mistrzu co robisz?! Chyba się nie wyrzekniesz wiary dla tej niewiernej??! 
Mistrz jednak postąpił inaczej. Wyrzekł się islamu i posiadł piękną dziewczynę, a potem powiedział delegacji uczniów: 
teraz mogę wrócić do was i dalej was uczyć sufizmu, drogi doskonałości. 
 
To alegoria powiedział mój rozmówca z Dagestanu. Dziewczyna w tej opowieści symbolizuje MADROŚĆ. 
 
Koniec bomba, kto czytał ten trąba. :) 
 
Może więc wspieać sufich w krajach islamu?

Ostatni Sprawiedliwy 2011-11-08

zasadniczo ja jestem za wspieraniem wszystkich grup w islamie, które pragną bezwzględnie pokojowego sąsiedztwa. Inne podejścia (wahające się od krwawego zamordyzmu do mającej przykłady w historii dhimmizacji -w skrócie traktowanie nie muzułmanów jako w najlepszym razie obywateli drugiej kategorii) zasługują z naszej strony jedynie na twardą i bezwzględną kontrakcję. Czyli innymi słowy "żyj i pozwól żyć innym", a jeżeli tego podejścia nie zaakceptują to pewnego dnia jedna z grup zostanie przez drugą wykończona (spokojnie, damy radę). 
 
A kwestia sufizmu to temat na osobny elaborat (w skrócie ruch wobec nas na tak i na nie- niestety bardziej na nie).

Dodaj komentarz...

Kreator i Jabollissimus

Adam Kreator - konserwatywny liberał pracujący niestety na etacie. W wolnym czasie zajmuje się pomnażaniem w socjalizmie XXI wieku swojej nędzy i różnymi dziwnymi zainteresowaniami: numizmatyka, fuchy, grafika 3D, rysunki, rzeźba, malarstwo, design, stare komputery, pisanie artykułów, podróże, fotografia zabytków, konserwacja sztuki, zamki polskie, monarchiści, historia ogólnie a zwłaszcza mało znane ciekawostki które wyszukuję w książkach, internecie i wikipedii. Żeby określić dokładniej trzeba wypić z nim lampkę wina o cenie powyżej 8zł za butelkę.

Krzysztof Jabollissimus - wierszoklej (słowo "poeta" używał niejeden grafoman, on skromnie nie użyje). Węglomaz i farbiarz ("rysownik i malarz" zarezerwowane są raczej dla tych, co nieszpetnie uprawiają sztukę). Wydrzymord (zaiste, by być "wokalistą" trzeba umieć śpiewać!). By poznać fragmenty jego tfu-rczości - warto zajrzeć na stronę www.jabollissimus.pl Żeby poznać go lepiej, trzeba wypić z nim lampkę wina w cenie poniżej 8zł za butelkę.

Prowadzą audycję na żywo Konserwa Każdy jest konserwatystą, tylko jeszcze o tym nie wie. Na żywo we wtorki o 22:22 



Inne audycje tego autora:


ANP#5, [kocham Polskę], ZS 3, ZAD.1 (1) - 5 miesięcy temu






Więcej audycji...

Kryptoreklama Kaczmarskiego - 11 miesięcy temu




Liberland | Konserwa 2.0, #29 (1) - ponad rok temu






Chiny i Brexit | Konserwa 2.0, #23 (1) - ponad rok temu






TK w sejmikach | Konserwa 2.0, #17 (7) - ponad rok temu



Śródroczna szopka improwizowana (1) - ponad rok temu





Równość - sruwność. (1) - ponad rok temu

Ludobójstwo - film - ponad rok temu













Dziwna wojna - c.d. (3) - 3 lata temu

Wojna 23 sierpnia? (12) - 3 lata temu


Trzecia wojna światowa? (6) - 3 lata temu

Plotki, ploteczki (1) - 3 lata temu


Zabory Ukrainy? (6) - 3 lata temu

Kabaret z Konserwą (4) - 3 lata temu

O masonerii (15) - 4 lata temu


Pisk eunuchów: Rosjo ratuj! (25) - 4 lata temu




Czarne święta! (11) - 4 lata temu

Bierzemy to na gołą klatę! (3) - 4 lata temu

Właściciele Polski (12) - 4 lata temu


Na 11.11 - polub lewaka! (8) - 4 lata temu

Powrót emigranta - cz.1 (22) - 4 lata temu



Mrowisko masonerii (38) - 4 lata temu

Polska - Afryka Europy (13) - 4 lata temu


Litwo, Ojczyzno moja! (2) - 4 lata temu



Wlepy AgenTomasza (1) - 5 lata temu

Banksterzy nas okradną? (6) - 5 lata temu

Klasycy prawicy w konserwie! (10) - 5 lata temu

Kto gardzi Lechem Kaczyńskim? (1) - 5 lata temu




Jan Pietrzak (24) - 5 lata temu






Młodzież się organizuje! (11) - 5 lata temu

Punki i hipstery (16) - 5 lata temu

Szopka Noworoczna 2012/2013 (6) - 5 lata temu



Kornel Morawiecki w Konserwie (25) - 5 lata temu

Historia pieniądzem się toczy (18) - 5 lata temu





Kult Lecha Kaczyńskiego? (35) - 5 lat temu

Europa poza Unią? (2) - 5 lat temu





Czy Polska jest konserwatywna? (18) - 5 lat temu


Korwinowe gadanie (29) - 5 lat temu

Wielki kryzys i konkurs (7) - 5 lat temu


Kto wygrał bitwę warszawską (29) - 5 lat temu


Konserwa - pełna humoru (11) - 5 lat temu

Krzyż w PE (47) - 5 lat temu

ACTA wciąż zagraża (9) - 5 lat temu

Anegdoty z uczelni... (24) - 5 lat temu


Potrzeba nam dekomunizacji (17) - 5 lat temu

Relacje polsko-żydowskie (11) - 5 lat temu





Rozbój! VIATOLL to hell! (9) - 5 lat temu


Kłamstwo smoleńskie (71) - 6 lat temu

Konserwa - Free Trade is Fair! (19) - 6 lat temu


Głodówka przeciw dysedukacji (25) - 6 lat temu




Konserwa: rozkład systemu (11) - 6 lat temu



Konserwa pełna miłości (21) - 6 lat temu


Konserwa z nutką Naszości (9) - 6 lat temu

Konserwa protestacyjna! (28) - 6 lat temu

Konserwa w szkole (16) - 6 lat temu

Konserwa: ideologia a życie (13) - 6 lat temu


Karpiobójstwo i długi (12) - 6 lat temu


WRON won! 13 grudnia. (12) - 6 lat temu


Mały jubileusz Konserwy (13) - 6 lat temu

Konserwa: Solidarność (17) - 6 lat temu

Konserwa o 11.11.11 (20) - 6 lat temu


Precz z Halloween (69) - 6 lat temu








Konserwa chaosu (48) - 6 lat temu



Konserwa II wojenna (22) - 6 lat temu


Konserwa: Kult siły (41) - 6 lat temu

Konserwa reedukowana (6) - 6 lat temu

Konserwa... satanistyczna! (20) - 6 lat temu

Atrapa puszki od konserwy. (3) - 6 lat temu

Konserwa w pytę! Pyta.pl (7) - 6 lat temu



Konserwa o atomistyce (19) - 6 lat temu

Konserwa lwowsko-kresowa. (23) - 6 lat temu

Konserwa o sztuce (23) - 6 lat temu







Konserwa - Na razie się bawmy (27) - 7 lat temu



Maghreb i Lewant dalej kipi¹ (11) - 7 lat temu

Konserwa o pieskach, hau, hau! (10) - 7 lat temu





















Konserwa (testowa) 2 (9) - 7 lat temu

Konserwa (testowa) 1 (16) - 7 lat temu

A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Jaro - - 20.00
numer faksu - - 30.00
Piotr_W - - 40.00
Robert - - 77.00
Donald z Brukseli - - 200.00
czk - - 56.00
Mateusz, War of Tanks - - 100.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt