Najbliższe audycje na żywo:

Świat Kamila C.

Dziś 21:00

Jan Fijor zaprasza

Jutro 21:00
Włącz radio!
Umieść ten przycisk na swojej stronie
Bot gg: 9431364
Ostatnio nagrane audycje:
Mar9

Tylko tutaj nie ma cenzury

Audycja: Kontestacja - główne wydanie

Prowadzący: Hugo i Martin

Dzisiaj udowadniamy, że wolność słowa NIE istnieje poza internetem. Na przykładach.

Posłuchaj:

Ściągnij [63 MB]

KOMENTARZE

dorota 0 2010-03-09

o czym wy chrzanicie? Wolnośc słowa tak jak każda wolność nie moze być kosztem drugiego człowieka. Jeśli więc kgooś publicznie obrażasz i nazywasdz przestępcą to LICZ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI!

Wojtek z Kutna +3 2010-03-09

@dorota 
Jeżeli ktoś JEST publicznym przestępcą, to mam prawo o tym głośno mówić niezależnie czy go to obraża czy nie.

dorota -3 2010-03-09

tylko że aborcja w przypadku zagrożenia zdrowia NIE JEST przestępstwem. Możesz nazywać przestepcą kogoś kto został skazany prawomocnie. Nie możesz nazywać każdego. 
 
Hugo twierdzi że mogę pisać artykuły do gazety "Hugo Kosiński bije żonę i swoje dziecko, jest alkoholikiem i bezrobotnym" ?

Mateusz z Kanady +1 2010-03-09

Dorota, to znaczy ze mam wolnosc slowa zeby, dla przykladu, powiedziec ze jestes madra i dobra, ale nie mam wolnosci slowa zeby, dla przykladu oczywiscie, nazwac ciebie kretynka albo idiotka? Rozumiem. To dlaczego ty masz wolnosc slowa zeby twierdzic ze prowadzacy "chrzania"?

marcins +1 2010-03-09

Różnica między lewactwem a prawicą i pojmowaniem podstawowych praw: www.youtube.com .

Hugo +4 2010-03-09

Dorota: No dokładnie to mówię. Możesz tak napisać. Ktoś także musi ci uwierzyć.

EstEst +3 2010-03-09

Jakbym był dziennikarzem SE to na pierwszej stronie pojawiłby się wielki tytuł: SĘÐZIA X. ZDRADZA,ŻE WEDŁUG NIEGO/NIEJ LIS JEST DOBRY W ŁÓŻKU. 
 
A poważnie: 
 
1) Też się nie zgadzam z Hugo, co do tego, że można wszystko pisać bez żadnych konsekwencji. Być może w idealnym świecie, w którym większość ludzi podchodziłaby krytycznie do informacji z prasy, to byłaby prawda. Ale nieudowodnione stwierdzenia typu: "X.Y. to pedofil, który nie jest aresztowany, bo ma plecy, więc każdy dobry obywatel powinien mu wybijać szyby. Przy okazji X.Y. mieszka tu i ma taki samochód" są już co najmniej podżeganiem do krzywdzenia kogoś. Oczywiście, odpowiadać powinien przede wszystkim ten, kto zadziałał, ale dziennikarz, który tak napisze jest wg. mnie wspólnikiem. 
 
To generalnie jest fragment większego problemu: za jak dalekie konsekwencje swoich czynów odpowiadamy. Czy tylko za to, że ktoś się potknął, gdy go popchnąłem, czy też za to, że w wyniku tego potknięcia przeleciał przez balustradę i spadł z III piętra. 
 
Niemniej wyrażanie opinii o kimś, nawet najgorszej, wydaje się nieszkodliwe. Co najwyżej, bez poparcia opinii argumentami dziennikarz straci wiarygodność. Skazanie go dopuszczam tylko w wypadku, gdy BEZ WĄTPLIWOŚCI da się udowodnić, że a) to co napisał jest nieprawdziwe i jednocześnie b) spowodowało to wymierne szkody osoby trzeciej. 
 
2) Szkoła to temat rzeka, ale ciągle sprowadza się do jednego problemu - gdyby była wśród nich konkurencja, gdyby były szkoły, w których można nie zachwycać się Orzeszkową, to ludzie sami by wybrali, czy wysłac dzieci do szkoły, gdzie interpretacje się wymyśla (ryzykując wymyślenie bzdur), czy tam gdzie interpretacje się wkuwa (zabijając kreatywność), albo tam, gdzie w ogóle nie czyta się wierszy. Narzucony z góry program i wspólna matura zabijają sens jakiejkolwiek edukacji podstawowej. 
 
Natomiast co do kluczy: niedawno była głośna sprawa jak to Szymborska próbowała napisać maturę, na której była interpretacja jej wiersza i okazało się, że ni w ząb własnego wiersza nie rozumie (przynajmniej według klucza). Oblała.

EstEst +3 2010-03-09

Aha, apel do wszystkich słuchaczy: proszę o przesyłanie ciekawych i aktualnych informacji na temat wolności, pojawiających się w internecie (na portalach informacyjnych, sensownych blogach itp.) na adres przeglad.kontestacja@gmail.com, najlepiej ze streszczeniem wiadomości. Z nich bedzie stworzony przegląd najciekawszych informacji internetowych tygodnia, nadawany prawdopodobnie w poniedziałki w bloku publicystycznym. 
 
Tam również proszę o zgłoszenia chętnych do pomocy w tworzeniu przeglądu - czy chcesz nagrać jedną informację, czy masz pomysł na poprawienie sposobu nagrywania i montażu, czy uważasz, że całość zrobisz lepiej: zapraszam serdecznie.

Martin +5 2010-03-09

Żeby była jasność ja się przychylam za tym, żeby Dorota mogła pisać gdzie chce, że Hugo jest słaby w łóżku, tudzież bije żonę i chleje na umór. 
 
Pod warunkiem, że autor się podpisze oraz warunki wolności słowa, będą jasno podane do wiadomości wszystkim. Po to, żeby nikt nie zakładał w ciemno, że każdy publikowany tekst jest prawdą. 
 
To nie jest w interesie autora pisać kłamstwa - bo nikt go nie będzie więcej publikować ani czytać. A jeżeli będzie, to ze świadomością, że łże jak pies. 
 
Dlatego myślę, że nie ma tutaj potrzeby ingerowania, nawet jeżeli ktoś kłamie. 
 
Natomiast jeżeli ktoś pisze prawdę lub własną ocenę postępowania kogoś innego - to tutaj z całą pewnością nie wolno nikomu ograniczać wolności słowa! 
 
Dlatego to, co się dzieje teraz w Polsce jest skandaliczne. A ograniczanie wolności posuwa się dzisiaj dalej niż za czasów kojarzonego z brakiem wolności PRLu. Tam przynajmniej była jawna cenzura, a zasady o czym nie wolno pisać były jasno określone. I zakres ograniczania wolności był mniejszy niż jest dziś!

Mr D +1 2010-03-09

Swietna audycja. Duzo roznych punktow widzenia, duzo roznych opini. 
 
Dorzuce swoje 5 groszy. Wolnosci slowa to podstawa. Mam prawo do wyrazanie wlasnej opini o kimkolwiek i o czymkolwiek. To jest moje prawo. 
Mowie o kims dobrze, zle, cos mi sie nie podoba a cos tak - to jest moja opinia i mam prawo ja wyrazic. Jednoczenie musze wziasc odpowiedzialnosc za swoje slowa. I to prawna odpowiedzialnosc (nie wiem czy to prawniczy termin). 
Tak samo jak ja mam prawo do wyrazania swojej opini kazdy ma prawo do podania mnie do sadu jesli uwaza ze wypowiedz zlamala prawo wzgledem jego. I tu dochodzimy do setna sprawy. Prawo... co moze byc wypowiedziane a co nie moze reguluje prawo.  
W Polsce mamy takie prawo jakie mamy i dlatego Pani Alicja wygrala. To ze prawo nie jest klarowne, proste i zrozumiale dla wszystkich a wymiar sadowniczy nieudolny to juz inna sprawa. 
Czy pewnie wypowiedzi powinny byc karane - tak (klamstwa prowadzace to materialnej krzywdy). Uwaga uwazam ze jest roznica miedzy karaniem a zakazaniem. Kazdy czlowiek ma prawo zaskarzyc kogos jesli uwaza ze ten ktos wyrzadzil mu krzywde i to jego rola zeby to udowonic. 
Rzeczy zakazane sa scigane z urzedu przez urzednikow panstwowych i to nie powinno istniec. 
Wiec jest to kwestia wyboru: ty wybierasz ze cos mowisz o kims. Ten ktos moze pomyslesc - idiota szkoda czasu albo wybiera ze cie zaskarzy wtedy musi udowodnic ze ma racje, ze twoja wypowiedz jest kalamliwa a on doznal jakiejs szkody. 
Jest to sprawa indywidualna i nie mozna robic z tego zasady. Jednym slowem wypowiedzi ukarane nie moga stawac sie wypowiedziami zakazanymi. 
 
Na koncu oczywiscie kwestia prawa. Jesli prawo definiuje cos takiego jak niematerialne krzywdy no to jak to zdefiniowac....ale jesli powiem ze ktos jest pedofilem (a jest to klamstwo) i ta osoba staci prace prace to moje klamstwo wyrzadzilo tej osobie krzywde materialna wiec powinienem za to odpowiedzec. 
 
Wiec posumowywujac: Mowic mozesz co chcesz ale jesli ktos uwaza ze klamiesz to moze ci pozwac do sadu i musi udowodnic ze twoja wypowiedz jest klamstwem ktore wyrzadzilo mu materialna krzywde.

Suszarka 0 2010-03-09

Wszystko pieknie wygląda w teorii. Ciekawy byłbym Hugo twojej reakcji, gdyby jakaś gazeta napisała paszkwil na twój temat. Zobacz na przykład jak Martina dotyka krytyka jego piosenek na Youtube.

Hugo +2 2010-03-09

Suszarka, no reakcja byłaby pewnie negatywna. Zapewne powiedziałbym co mysle o tej gazecie w Kontestacji. Mozliwe, ze konkurencyjnej gazecie dalbym materialy mowiace, ze ta pierwsza łże, a w interesie konkurencji byloby pokazanie, ze tamta klamie.  
 
A jesli nie byloby, to trudno. To tylko bym pomyslal o czytelnikach takiej gazety, jako o skonczonych idiotach. Zreszta tak mysle o czytelnikach takiego FAKTu teraz, choc mi nic ta gazeta persolannie nie zrobila. A, że klamie w polowie tekstow, to kazdy wie, kto chce wiedziec.  
 
No, ale nie moge zabraniac nikomu czytania sobei bajek. Bo bym musial zakazac publikowania ksiazek, czy wyswietlania filmow. Jak ktos mi zarzuci, ze filmy z zasady sa fikcja i kazdy o tym wie, to niech zoabczy sobei kilka filmow, ktore maja w konwencji nasladowanie reportazy - np. REC.  
 
Ja w ogole mam male zaufanie do rozwiazywania konfliktow sadami.

dorota -2 2010-03-09

"To nie jest w interesie autora pisać kłamstwa - bo nikt go nie będzie więcej publikować ani czytać." 
 
---> Oczywiście. W tym momencie najbardziej poczytna polska gazeta czyli Fakt (codziennie milion egz.) staje się ostoją prawdy i jedyną gazetą codzienną która nie kłamie (bo reszta sprzedaje się gorzej) 
 
Hugo też nie wie, że wystarczy że taki SE opublikuje przypadkowe zdjęcie gdzie Hugo jest na jakiejś imprezie pijany, napisze o nim artykuł w którym zarzucą mu bicie swojego dziecka, przyjdzie telewizja, zrobi reportaż i Hugo jest społecznie skreślony.

dorota +1 2010-03-09

I znowu - okej, Hugo tak by załatwił tę sprawę. Ale czy każdy musi? Czy ktoś kto czuje się pokrzywdzony NIEPRAWDZIWYMI informacjami na swój temat ma nie mieć prawa do odszkodowania i przeprosin?

Mr D +2 2010-03-09

Uwazam ze oczywiscie moze ale nie mozemy popadac w paranoje. Jesli nazwe kogos pedalem i przez to gosciu sie poplakal czy byl nieszczesliwy przez caly wieczor to nie jest to powod do pozwu i sad cos takiego powinnien oddalic. 
 
Jesli natomiast napisze w gazecie ze jakis tam nauczyciel jest pedofilem (spi z uczennicami) nie majac dowodow, gosiu straci prace nastepnego dnia a moja informacja okaze sie nieprawda to moja jest odpowiedzialnosc ze taka niesprawdzona i klamliwa wiadomosc rozglosilem.

filip +1 2010-03-09

OFF topic, czyli polecamy nasz nowy eMAGAZYN, w którym I HUGO i MARTIN się udzielili... 
 
epodcastofon.com.pl 
emagazyn.com.pl

dorota 0 2010-03-09

bardzo fajny magazyn :) co prawda nie rozumiem logiki niektórych stron gdzie nie ma prawie w ogóle tekstu (to są reklamy?), ale design poszczególnych stron macie świetny. zaraz sobie poczytam

plk +1 2010-03-09

Zgadzam się z Hugo w tym zakresie. Dawniej takiego problemu w ogóle nie było, bo sprawę wśród honorowych ludzi załatwiało się pojedynkiem, a niehonorowymi nikt się nie przejmował ;-) Współcześnie można by stworzyć jakieś sądy honorowe: jak nałżesz, to zostajesz wezwany do udowodnienia swoich tez. Odmówisz - jesteś cham i kłamca, nikt cię nie traktuje poważnie, a konkurencja to od razu wykorzystuje, publikuje i nagłaśnia. Myślę, że zwykłe mechanizmy rynkowe już dalej wystarczą...

Rozbi 0 2010-03-10

Wg mnie jest to błędne koło - jeśli ktoś napisze o kimś oszczerczy artykuł który będzie dla niego krzywdzący (np straci prace, wspolnikow, lub klientow) 
 
to jesli to nie jest prawda, albo mozna latwo udowodnic ze to nie jest prawda mozna taka osobe pozwać do sądu za to że spowodowała szkodę drugiej osobie - mozna to w sumie w wiekszosci wypadkow przeliczyc na koszt materialny. 
Ja np gdyby o mnie napisali że jestem chamem który oszukuje ludzi i zabiera im pieniąze - na pewno bym podał kogoś takiego do sądu. 
 
I po co ma sie redaktor naczelny sądzić z kimś takim.  
Jeśli ma wątpliwości co do prawdy artykułu to pewnie go nie puści do druku. 
 
Oczywiście można sobie napisać co się chce- ale po co się później sądzić i pakować w kłopoty????

Rozbi +1 2010-03-10

PS. 
 
Przeprosiny i tak nic nie dadzą- bo załóżmy zdanie "Uważajcie na osztusta - Rozbi ukradł 1 milion złotych samotnym matkom" Jest na tyle silne i nacechowane negatywnie że nawet po oficjalnych przeprosinach i tak większość ludzi traktowałaby mnie jako oszusta i nikt by nie chail miec ze mna nic wspolnego i prawdopodobnie zrujnowałoby mi życie. 
 
Kwestia nie leży w gestii cenzury ale tego że poziom dziennikartstwa niebezpiecznie spada poniżej akcpetowalnego poziomu rzetelności i odpowiedzialności dziennikarzy - a nie oszukujmy się - pisząc artykuł który czyta kilkaset tysiecy osob - trzeba mieć chociaż krztę poczucia odpowiedzialnośći

Sebastian +3 2010-03-10

Rothbart ciekawie przedstawia te kwestię. 
 
Wychodzi z założenia, że przecież opinia o mnie nie jest moją własnością, a jest jedynie zbiorem poszczególnych opinni innych ludzi na mój temat. Dlatego na wolnym rynku nie powinno być czegoś takiego jak skazanie kogoś sądownie za oszczerstwa na mój temat.

EstEst +1 2010-03-10

Sebastian: 
 
Nie do końca o to chodzi. Rothbard faktycznie ma rację co do nawet najgorszej opinii. Natomiast jest różnica między informowaniem o swojej złej opinii na czyjś temat (co jest pewnie prawdą), a podawaniem fałszywych informacji nt. faktycznych wydarzeń. Tzn. "EstEst jest głupi i wygląda, jakby był kiepski w łóżku" - opinia, do której każdy ma prawo; "EstEst zdradza żonę" okraszone jakimś fotomontażem - informacja fałszywa, która przy intensywnym powtarzaniu i odpowiednim sfabrykowaniu dowodów może prowadzić do szkód np. do rozpadu małżeństwa. I myślę, że dyskutujemy raczej o tej drugiej sytuacji.

marcins 0 2010-03-10

Co do wolności słowa. Nie będę tu testował Huga i Martina jakby to było, gdyby tu na tym portalu ktoś wychwalał ideologie Hitlera bądź Lenina, jak długo taki wpis by wisiał, ale znalazłem fajny kwiatek a propos cenzury plemiennej w Polsce i reakcji polskiego wymiaru sprawiedliwości: 
serwisy.gazeta.pl
 
"Zawierał on sformułowania "Żydzi wiarołomni" i "lud zaślepiony", które zdaniem prokuratury są obraźliwe dla ludności żydowskiej." 
 
Koniec końców "perfidny sprawca owej zbrodni" Arkadiusz Łygas dostał 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem na dwa lata za rozlepianie plakatów z "modlitwą o nawrócenie żydów" , której autorstwo przypisuje się papieżowi Piusowi V (OMG!)

Wojtek z Kutna 0 2010-03-10

Czym innym jest wypowiedź na temat osoby, a czym innym ocena jej postępowania. Jeżeli czyjeś postępowanie jest jawne, mam prawo się do niego odnieść.  
Według Dekalogu i Ewangelii aborcja jest ZBRODNIĄ i Kościół na łamach swoich gazet ma prawo tek się o niej wypowiadać, jak też w świetle tego mówić o postawach ludzkich (podobnie zresztą mówią Muzułmanie). 
 
Pani Alicja... cóż jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Śledziłem dość pilnie tę kwestię a oto wnioski: 
Lekarze, którzy odmówili wykonania na p. Alicji aborcji, nie byli poplecznikami biskupów, działali według polskiego prawa. Wielu lekarzy później wypowiadało się, iż pogorszenie się wzroku tej pani niekoniecznie musiało mieć związek z ciążą. Niemniej ktoś umiał nią odpowiednio pokierować, że po urodzeniu dziecka zaskarżyła Polskę do trybunału w Strasburgu. Sprawa jej miała duże szanse powodzenia, gdyż temat prawa kobiet do aborcji był wtedy szeroko podnoszony przez środowiska feministyczne. Zresztą jest bardzo wiele analogii pomiędzy przypadkiem p. Alicji a przypadkiem niejakiej Jane Roe w USA (można poczytać np. na Wikipedii o "Roe v Wade), która podobnie jak u nas Alicja stała się twarzą polskich środowisk feministycznych.  
Z chwilą kiedy ta pani zgodziła się (pośrednio bądź bezpośrednio) na bycie sztandarem ruchu pro-aborcyjnego, powinna też być gotowa na argumenty adwersarzy, na podjęcie dyskusji, a tymczasem za pomocą NIEZAWISŁYCH SĄDÓW, ta pani i jej poplecznicy kneblują usta myślącym inaczej niż one. 
Co do sądów w Polsce to są one moim zdaniem: 
a) sprzedajne 
b) stronnicze 
c) orzekają nie w oparciu o prawo, tylko w oparciu własną interpretację prawa, często sugerując się np. polityczną poprawnością

SA +1 2010-03-10

To teraz gdzie niby ma być granica? Mogę sobie pomyśleć nieprawdę o kimś? Mogę moim zdaniem się podzielić z kimś innym? Wg mnie tak! 
"Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych." (wikipedia) 
Żeby nie było, dalej jest napisane tam, że obecnie jest ograniczana, nie wolno np. publicznie obrażać innych. 
 
Najbardziej zgadzam się chyba z Martinem. Jeśli ktoś pisze artykuł i podpisuje się pod nim to znaczy, że to jest JEGO PRYWATNE ZDANIE. Skoro mam jakieś moje zdanie, to mam też chyba prawo podzielić się nim. 
 
Piszecie o wyłączeniu ze społeczeństwa. Ile osób zostaje "wyłączona" ze względu na plotkowanie sąsiadek i sąsiadów? Ile ze względu na takie afery i długoletnie sprawy w sądach odnośnie spornych kwestii? Ile przez artykuł w gazecie? Dla mnie odpowiedzi są jasne: jeśli zaczną o tobie plotkować ludzie z najbliższego otoczenia to jest dużo większa szansa, że im uwierzą i zostanie się wyłączonym ze społeczeństwa. 
Osobiście nie zależy mi na dobrych kontaktach z ludźmi, którzy oceniają mnie przez artykuły, a nie przez własne doświadczenia, myśli, opinie. Albo umiesz myśleć, masz swoje zdanie i umiesz sam, bez pomocy gazet, stwierdzić, czy chcesz się z daną osobą zadawać, czy nie. Jeśli ktoś jest takim lemingiem, co sam nic nie wymyśli to na znajomości takiej osoby mi nie zależy. 
Jeśli kogoś znam, to zakładam, że wiem o tym kimś więcej, niż jakiśtam redaktor, więc zdanie moje o tej osobie jest wg mnie bardziej trafne.  
 
A co do zwolnienia z pracy, czy rozwodu... Wybaczcie, ale jeśli pracodawca jest lemingiem to nie chcę u niego pracować. Jeśli moja żona jest lemingiem to nie wiem, jak to się stało, że się z nią ożeniłem...

EstEst +3 2010-03-10

SA: 
 
Nie zawsze to, że ktoś wierzy w czyjeś słowa musi oznaczać, że jest "lemingiem", lecz, że jest się rozsądnym. Czasem wierzy się dowodom np. zdjęciom. Swego czasu mnie na przykład osoba dość bliska przez kilka lat oszukiwała, głównie dzięki mojemu zaufaniu, które przedkładałem nad poszlaki, że jest niedobrze. Uwierzyłem w to tylko na podstawie bezspornych dowodów. Jakbym nie uwierzył, to wtedy dopiero byłbym "lemingiem". Uważasz, że gdyby ktoś je perfekcyjnie sfabrykował i podrzucił po to, żeby zniszczyć związek, o który był zazdrosny, to nie powinien ponosić za to konsekwencji? A dziennikarze dużych gazet naprawdę mają spore możliwości fałszerstw. Często o tym, że coś jest sfabrykowane mógłby powiedzieć tylko specjalista. Bezstronność specjalisty teoretycznie gwarantuje sąd, bo inaczej obie strony mogłyby wystawiać wybranych przez siebie stronniczych specjalistów. I tu dochodzimy do sedna sprawy. 
 
Nie wiem, jak Tobie (bo może żyjesz w świecie ludzi posługujących się logiką), ale mi jest wszystko jedno, czy szybę wybija mi ktoś, kto mnie nie lubi z własnego przekonania, czy "leming", bo go zachęcił do tego dziennikarz.  
 
Jeszcze gorsza jest sytuacja polityków. Nie możesz powiedzieć "nie zabiegam o głosy lemingów", bo nie wyjdziesz wtedy nigdy poza próg wyborczy. Plotką można solidnie politykowi zaszkodzić (przykładów nawet w ostatnich kilku latach jest milion), a przecież nie będzie biegał i po kolei tłumaczył 40 milionom obywateli, że to bzdura, fotomontaż i pic na wodę.  
 
Kolejna rzecz: to, że nie lubisz lemingów (czyli 95% ludzkości), to nie znaczy, że masz innym zakazywać ich lubić. Może ktoś akurat znajduje przyjemność w przebywaniu z ludźmi niezbyt lotnymi umysłowo i łatwymi do manipulowania, którzy za to mają rozmaite inne zalety. 
 
Może to rozróżnienie, które wprowadzam, między faktem a opinią wynika z tego, że jestem matematykiem i w logicznym myśleniu się specjalizuję. Napisanie, że 2+2=5 albo zdania równoważnego (czyli dowolnego fałszywego) NIE JEST OPINIĄ, tym bardziej prywatną.  
 
marcins: 
 
Testowanie Huga i Martina w tym miejscu nie ma sensu. To ich strona i jak tylko będą mieli fantazję, to mogą wywalić wszystkie te wpisy, bo im się na przykład czcionka nie podoba. To zupełnie inna kwestia.

Hugo +1 2010-03-10

marcins - no tutaj nikt by nie wychwalal ideologii stalina czy hitlera, bo to nasz serwis i by taki ktos wylecial. Nie mam nic przeciwko wychwalaniu kogokolwiek na wlasnym serverze.  
 
Tutaj ograniczamy sie do merytorycznych rzeczy raczej i drobnych zlosliwosci - wychwalanie to na religijne serwisy prosze kierowac.

Mr D 0 2010-03-11

Zgadzam sie z EstEstem. 
 
Kazdy ma prawo do wyglaszanie swojej opini.  
Panstwo nie powinno niczego zabraniac z gory i nie powinno nikogo pozywac za swoje opine.  
 
Jednak kazdy czlowiek (jako jednostka) powinien miec prawo do zaskarzenia  
klamstwa i po udowodnienu ze to klamstwo i ze wyrzadzilo wymierna szkode ubiegac sie o jakies zadoscuczynienie.  
Taki wyrok nie moze byc brany jako zasada gdzyz kazdy taki przypadek musi byc rozpatrywany osobno. 
Nie wydaje mi sie ze to ogranicza wolnosc wypowiedzi a jedynie daje narzedzie obrony przed idiotami.

Hugo +1 2010-03-11

No i sie nie zgodze. Sebastian przytoczyl rothbarda, z ktorym moge sie w pelni zgodzic.  
 
Na swoim serverze moge umiescic dowolne tresci i nikt nie ma prawa mi tego zabronic. To podstawa wlasnosci IMHO.  
 
I nie ma potrzeby, choc mozna, wskazywac zle i dobre strony takiego rozwiazania. Dobrym jest to, ze mozna bez obaw publikowac fotomontaze, ktorych normalnie publikowac nie mozna, jesli ktos zglosi obiekcje. Zla jest to, ze czasem sie komus zaszkodzi. Ale dla mnie osobiscie wyznacznikiem jest prawo wlasnosci, ktore mowi, ze na swoim komputerze moge robic to co chce i koniec.

Skała 0 2010-03-11

Można takie działanie potępiać, ale nie zakazać...

Martin 0 2010-03-11

Zgadzam się z Hugo tu.

EstEst 0 2010-03-12

A ja się nie zgadzam do końca. Co prawda uważam, że lepsza byłaby absolutna wolność w sensie Hugo niż to, co teraz jest, ale sam dorzuciłbym jedno zastrzeżenie do hasła: "Coś (w tym przypadku jest to serwer, czy gazeta) jest moje, więc mogę z tym zrobić wszystko". Zastrzeżenie brzmi mniej więcej "Wolność mojej pięści kończy się tam, gdzie zaczyna wolność cudzego nosa". 
 
Z tezy Hugo, że jeśli jest się właścicielem czegoś to powinno mieć się prawo z tym zrobić wszystko, bez ograniczeń narzuconych przez wolność innych, wynika, że skoro jestem właścicielem noża, to mogę dźgać nim innych, kiedy mi się zamarzy. 
 
Posiadanie noża i serwera dla mnie jest tą samą sytuacją: możesz z nimi robić wszystko, co nie powoduje krzywdy tj. ograniczenia wolności innych osób. Przy czym ta krzywda musi być "mierzalna" i dowiedziona w sposób bezsporny.

WYPOWIEDZ SIĘ

Podpis
E-mail
Treść
2+2=...?

Sponsoruj!

Kliknij i zostań sponsorem »

W tym miesiącu stacja działa dzięki:

  • Marcin z Jarocina - 95.00
  • Aliktus - 10.00
  • www.p2mpolska.com - 20.00
  • depo - 5.00
  • KonteStacja robi się coraz lepsza - 50.00
  • Bartek ze Szczecina - 15.00
  • Konrad z PWr - 5.00
  • thirtyfingers.com - agencja interaktywna - 200.00
  • Sebastian_ Narazie skromnie. :) - 29.00
  • madqazz - 20.00
Kliknij i zostań sponsorem »

Miesiąc temu działaliśmy dzięki:

  • Tomek z Gdańska - 25.00
  • Krzysztof z Wrocławia - 80.00
  • Grzegorz z Belfastu - 40.00
  • Tadeusz z Torunia - 15.00
  • gorczas - 50.00
  • vveasel z pozdrowieniami dla "Mistza" - 10.00
  • learccc z wykop.pl - 15.00
  • światełko w ciemnym tunelu - 30.00
  • Jarek z Wrocławia - 20.00
  • mitrandir77 - 10.00
  • JestOdwrotnie.pl - 25.00
  • Mateusz z Kanady - 100.00
  • Mr D z Londynu - 45.00
  • pmiejsky_ - 10.00
  • Mateusz z Dąbrowy - 4.55
  • Shark z Krakowa - 5.00
  • Dracenis - 100.00
  • Tomasz z Ryglic - 5.00
  • Wioskanin - 20.00
  • Jarosław "Blom" Ciszewski - 1.00
  • Lukasz.d - 30.00
  • http://www.popielec.com/ - 10.00
  • Jimmy_CSF na cześć nowej stawki w 2013 r - 25.00
  • BoaPL z Jeleniej Dziury - 25.00
  • fotocake.pl - Jadalne zdjęcia na tort - 20.00
  • ByteEater i Odyn polecają: Silesia Party 4 - 13.24
  • bacteria - 45.00
  • *.:Czepan:.* - 4.00
  • mgr. inż BlackEmperor - 15.00
  • PawPL - 30.00
  • Aliktus - 10.00
  • Maksymilian M. z Poznania - 10.00
  • Syn Kastrata - 11.00
  • Synka Strata - 11.00
  • Pluru.pl - wybory są codziennie - 200.00
  • oddaje pieniadze zarobione poprzez godzine pracy na budowie - 8.00
  • precz z socjalizmem, niech żyje Wolność - 100.00
  • thirtyfingers.com - agencja interaktywna - 200.00
  • podatek którego nie zapłacę - 23.00
  • Fidel.com.pl DZIĘKUJĘ - 25.00
  • hipertekstualna megakompetencja intelektualna - 43.00
  • Na cześć nowej stawki ;) - 23.00
Kliknij i zostań sponsorem »

Nasze Audycje

Hugo zaprasza - na żywo poniedziałek
21:00
Martin zaprasza - na żywo czwartek
21:00
Świat Kamila C. - na żywo wtorek
21:00
Jan Fijor zaprasza - na żywo środa
21:00
Tydzień w Sieci poniedziałek
9:00 i 20:00
Audycja Mobilnych piątek
21:00
Okiem Białego Murzyna czwartek
9:00 i 20:00
Jan Pietrzak na antenie co parę godzin
KontestKsiążki wtorek
8:00 i 19:00
środa
8:00 i 19:00

Newsletter

Chcesz prowadzić audycję?

- a może już coś nagrywasz?

kliknij po więcej informacji

Więcej

Masz stronę, gadasz na forach?

- promuj Kontestację!

razem możemy więcej!

Więcej

Chcesz współpracować?

- masz chęć albo pomysł na współpracę?

napisz do któregoś z nas!

Więcej