Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Jutro
20:00
Dziś "Firma na emigracji" na żywo!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (2)
wczoraj
Jan Fijor - Święto Dziękczynienia
Janek o powiada o tym jak mała kolonia amerykańska musiała zlikwidować socjalizm, aby przeżyć.
Państwo Piesto (2)
przedwczoraj
Nie Inwestujcie w Hiszpanii
Komentarz do filmiku Jacka Wiśniowskiego, z którym się nie zgadzam w kwestii inwestowania w nieruchomości za granicą. Delikatnie strzelając sobie w kolano polecam inwestowanie tam gdzie...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: 2012-11-07

Czerwona Pigułka - Osteoporoza cz. 2

Nadający:

Joanna robi "blurelelelele" a Łukasz chrapie :) Rozmawiamy o hormonach, przekwitaniu oraz różnych pierwiastkach.. wapń, cynk, krzem i inne :)
Pobierz [78,9 MB]

KOMENTARZE

Kinga 2012-11-08

Dzieki bardzo za wiadomości o fosforanie. Ja mam właśnie za duzo fosforanów co mówił mi lekarz, ale nie wspomniał o zwiazku z żelazem - a mam z nim duzy problem:( Oprócz tego co Joanna powiedziała gdzie sa nadmiary fosforanów to Cola na pierwszym miejscu, ale tez wszelkie rozpuszczalne produkty - herbaty, kawy czyli jak ktos daje dziecku Inke to niniejszym faszeruje go fosforanami... A nadmiar fosforanów dale taki stan nadpobudliwosci , taką lżejszą wersję ADhD co łatwo odczuwaja ludzie, którzy np rzadko pija Cole.

iskra 2012-11-08

@Kinga, proszę bardzo. Ja raczej z fosforanami problemów nie mam - trudno mnie posądzić o nadpobudliwość :) 
Ale faktycznie coś musi być na rzeczy. Znajoma zafascynowana medycyną chińską mówiła, że można po zachowaniu z dużym prawdopodobieństwem oszacować czy ktoś jest wegetarianinem czy mięsożercą. Ci drudzy są bardziej "aktywni", częściej bardziej agresywni, tacy "męscy"...

iskra 2012-11-08

Faktycznie, nie powiedziałam o coli tylko chyba ogólnie o "napojach gazowanych". Chemiczka nam w szkole powiedziała, że Cola to w zasadzie rozcieńczony kwas fosforowy... 
No i sporo kofeiny - ale o niej już tez mówiliśmy...

Baga 2012-11-08

www.sciencedaily.com 
 
to tylko jeden z wielu artykulow z raczej wiarygodnego zrodla. Takze nalezy przyjrzec sie problemowi z roznych stron. Bazujac tylko na ksiazkach i badaniach przeciwnikow miesa mozna ludziom zrobic krzywde.

iskra 2012-11-08

@Baga, a nie zastanawiałaś się, dlaczego to badanie trwało tylko 3 miesiące? 
 
Inne badanie pokazało, że po 6 miesiącach funkcjonowania na diecie Atkinsa poziom wapnia wydalanego z moczem wzrósł o 50 procent. Skąd się tam wziął?

iskra 2012-11-08

@Baga,  
to tak jeszcze dla zapewnienia, że informacje nie są wyssane z palca, a źródła są nie mniej wiarygodne: 
Sherman HC, 1920, J. Biol. Chem.; 39:21-27 
Margen S, Chu J-Y et al., 1974, Am J Clin Nutr; 27: 584-589 
Hegsted M, Schuette SA et al., 1981; J Nutr; 111: 553-562 
Kerstetter JE, Allen LH, 1990, J Nutr; 120: 134-136 
 
A co do Atkinsa konkretnie - to badanie, które wspomniałam, półroczne, było prowadzone nie gdzie indziej, tylko w Atkins Center for Complementary Medicine: 
Westman EC, Yancy WS, Edman JS et al., 2002, Am J Med; 113: 30-36 
Cytat z publikacji (z książki Campbella): "W którymś momencie w trakcie 24 tygodni u 28 pacjentów (68%) wystąpiło zaparcie, u 26 (60%) nieprzyjemny oddech, u 21 (51%) ból głowy, u 4 (10%) utrata włosów, a u 1 kobiety zwiększone krwawienie miesiączkowe" 
Inny cytat: 
"negatywne skutki tej diety u dzieci to między innymi obecność szczawianów wapnia i kamienie nerkowe (...) wymioty, brak miesiączki u dziewcząt, hipercholesterolemia i (...) niedobór witamin" 
 
Sam Campbell o Atkinsie mówi "Istnieją, sprzedawcy maści na szczury, którzy nie pzeprowadzili żadnych profesjonalnych badań, nie mają odpowiedniego wykształcenia, nie napisali żadnej pracy na temat żywienia, oraz naukowcy, którzy przeszli wymaganą edukację, przeprowazali badania i publikowali ich wyniki. Fakt, że otyły mężczyzna z chorobą serca i wysokim ciśnieniem stał się jednym z najbogatszych handlarzy maścią na szczury, sprzedając dietę, która obiecuje utratę wagi, utrzymanie zdrowego serca i unormowanie ciśnienia krwi, może być wyznacznikiem siły współczesnego marketingu" 
 
 
I co Ty na to? 
Kto kogo może skrzywdzić?

iskra 2012-11-09

Kochani, czy ktokolwiek z Was w ogóle kiedykolwiek spotkał się jakimikolwiek publikacjami naukowymi (lub książkami z solidną bibliografią), które mogłyby potwierdzić, że regularne spożywanie dużych ilości białka zwierzęcego (mięso, mleko i pzretwory, jajka) przez długi czas przynosi korzyści zdrowotne? 
 
A atakujących nas (nie słusznie), że promujemy prace przeciwników mięsa, informuję, że zarzut jest niesłuszny. Cytowani naukowcy czy autorzy książek w większości są mięsożercami, choć najczęściej umiarkowanymi (a nie tzw. hard user).  
Badania też nie mówią o spożywaniu białek zwierzęcych w ogóle, tylko o spożywaniu ich w nadmiarze (co ma miejsce w standardowej polskiej diecie) i pokrywaniu zapotrzebowania organizmu na białko głównie albo w przeważającej części pokarmami pochodzenia zwierzęcego.

Kinga 2012-11-09

jaka to stanowi różnice, lecznie sie u kogoś bez dyplomu, a zażywaniem leków stworzonych przez niesamowicie odyplomawanych, które sa szkodliwe bardzo, troche lub w ogóle nie ma sensu ich brać? Ja tam wolałabym, bo nie korzystam, u tego niedyplomowanego. Dziwnie? jak korzystam z pomocy takiej osoby to wiem na co sie decyduje, a jak korzystam z pomocy wykształconej osoby lepiej ode mnie to powinnam jej całkowicie ufać. Tak a osoba dopiero moze nas skrzywdzić. Ja juz tyle głupoty widziałam.. jak ktos kto uczy sie 10 lat i to w Polsce za nasze pieniądze, moze uparcie leczyc złamanie nogi antybiotykiem? czy to mozna w ogóle jakos nazwać??? Co do marketingu to cała ta farmacja oficjalna to jest dopiero niezły marketing. Wystarczy spojrzec jak sobie radza firmy farmaceutyczne. Niekiedy jesteśmy zobowiazani korzystać z ich dobrodziejstw nawet pod przymusem (np szczepionki).

iskra 2012-11-09

@Kinga, masz rację. 
A co do różnicy - nie ma jej, dopóki jedni i drudzy jednocześnie albo mają rację, albo jednocześnie się mylą. Choć prawdą jest, że dyplom nie oznacz ni monopolu na wiedzę, ani monopolu na mądroś, ani monopolu na prawdę ani monopolu na uczciwość. 
 
Przytyk dotyczący Atkinsa dotyczy nie tyle jego wykształcenia, ile obłudy. Otyły, schorowany nadciśnieniowiec poleca swoją dietę jako zapewniającą szczupłą sylwetkę i zdrowie.

iskra 2012-11-09

Przepraszam za literówki.

Rodzina Radia Kontestacja 2012-11-14

no, nareszcie ktoś na KonteStacji mówi prawdę o mleku! :D

Rodzina Radia Kontestacja 2012-11-14

kurde, zawsze czułem, że kobiety trzeba zamykać w domu i wtedy będą najzdrowsze i najszczęśliwsze! :D :D :D

Rodzina Radia Kontestacja 2012-11-14

MNÓSTWO FITOESTROGENÓW JEST W SIEMIENIU LNIANYM! Oczywiście nie trzeba go spożywać w formie nieprzyswajalnych "glutów" zaparzanych wrzątkiem! Można zrobić z siemienia doskonałą pastę do kanapek! 
 
1. Siemię lniane mielimy w młynku do kawy. 
2. Zmienione siemię zaparzamy NIEWIELKĄ ilością wrzątku, w celu uzyskania konsystencji GĘSTEJ masy. 
3. Dodajemy przecier pomidorowy, posiekaną drobno surową cebulę i przyprawy do smaku, dokładnie mieszamy. 
 
Pasta przypomina nieco tatara (niektórzy się nabierają! :D), jest bardzo pożywna, smaczna i uzależnia! :)

Rodzina Radia Kontestacja 2012-11-14

no proszę, co nie pomyślę, to Joanna powie... :/

Rodzina Radia Kontestacja 2012-11-14

NAJWIĘCEJ WAPNIA JEST W NASIONACH SEZAMU!!! 
Zmielone w młynku do kawy nasiona są doskonałą bazą do przyrządzania past, sosów, słodyczy itd. itp.

stop nwo 2012-11-14

Z tą witaminą D3 to w ogóle ciekawa sprawa. Podobno samym cholekarcyferolem, wbrew temu o czym trąbi troskliwa farmacja, bardzo trudno jest się zatruć. Dr Joe Prendergast (noblista!), który wykorzystuje wysokie dawki D3 do leczenia pacjentów z różnej maści chorób, alergii, cukrzycy, białaczki, a nawet autyzmu ( enews.endocrinemetabolic.com )stwardnienia rozsianego i zaawansowanych nowotworów (https://www.youtube.com ), podaje (tutaj: enews.endocrinemetabolic.com że jednyna toksyczność podczas przyjmowania cholekarcyferolu może wyniknąć z dodatkowej suplementacji wapnia, którego wchłanianie witamina D3 zwiększa, jednak dalej to nie D3 wtedy szkodzi tylko nadwyżka wapnia. Odradza więc dodatkowej suplementacji wapniem, którego jedynym źródłem powinno być pożywienie.  
Z artykułu można się też dowiedzieć, że powszechna nadwrażliwość na gluten może być wywołana niedoborem D3. 
 
Jeszcze odnośnie "toksyczności" D3 związku z wapniem: 
 
enews.endocrinemetabolic.com 
 
enews.endocrinemetabolic.com 
 
www.vitamindcouncil.org  
 
Tutaj: experiencelife.com dr J. Cannell stwierdza, że u większości ludzi witamina D wykazuje toksyczność w dawkach powyżej 40,000 IU przyjmowanych dzień w dzień przez miesiące. Na codzień zaleca suplementację dawkami 5,000.(W bardzo ciekawym wywiadzie, o tutaj o: www.drpasswater.com Cannell podaje, że górny bezpieczny limit dla wszystkich stanowią dawki 10,000 UI dziennie - określa je jako bezpieczne i nie wymagające konsultacji z lekarzem). Wyższe ilości w celach leczniczych dla osób przewlekle chorujących powinny być określone na podstawie wyników badań krwi. 
 
W Polsce zalecane do spożycia dawki wit. D3 są wiele razy za niskie (400 jednostek), a jak powiedział w audycji nt. szczepionek dr Jaśkowski, 90% Polaków ma niedobór D. Słońca mamy za mało, ciała okryte, dieta nie zawsze wystarczy, a jest jeszcze wiele innych czynników, które mogą blokować powstawanie D3. Tutaj fragment ciekawego artykułu dr John J. Cannela w temacie: www.thinkorbeeaten.com 
 
"Czynnikami, które mogą mieć wpływ na produkcję witaminy D przez skórę są szerokość geograficzna, 
pora roku, dnia, zanieczyszczenie powietrza, zachmurzenie, zawartość melaniny w skórze, użycie 
filtrów przeciwsłonecznych, wiek, powierzchnia zasłoniętego ciała przez ubranie. Kiedy słońce znajduje 
się nisko nad horyzontem, ozon, chmury i cząsteczki zanieczyszczeń znajdujące się w powietrzu 
odbijają promieniowanie UVB. Z tego powodu produkcja witaminy w skórze nie zachodzi na początku i 
końcu dnia oraz przez cały dzień przez kilka miesięcy zimowych na szerokościach geograficznych 
powyżej 35 stopnia, a upośledzona jest zawsze, kiedy niebo jest zachmurzone, bądź atmosfera 
zanieczyszczona.. 
W północnej Europie i Kanadzie zimowy okres dla witaminy D może trwać nawet do 6 miesięcy. 
Ponadto właściwe stosowane filtry słoneczne, powszechnie występujące okna w mieszkaniach i 
samochodach oraz ubrania, skutecznie blokują promieniowanie UVB –nawet w lecie. Ci, którzy unikają 
słońca – na każdej szerokości geograficznej – ryzykują deficyt witaminy D niezależnie od pory roku. Na 
przykład zadziwiająco duża ilość przypadków niedoboru witaminy D występuje w Miami na Florydzie, 
pomimo panującej tam słonecznej pogody i jej podzwrotnikowego położenia." 
 
Wg tego źródła www.dobrametoda.com najnowsze badania pokazują, że dziennie potrzebujemy 70 IU witaminy D na ok. 1 kg wagi ciała. Zalecane tam ogólne dzienne dawki dla dorosłych wynoszą 5000 jednostek. Jest też informacja o tym jak określić dla indywidualną optymalną dawkę D.  
 
To też trzeba znać, są tutaj ciekawe wzmianki nt. witaminy D w diecie: 
 
wolnemedia.net 
 
A tutaj ciekawostka o tym, jak stosowane razem witaminy K2 i D3 w jeszcze większym stopniu niż w przypadku stosowania samej D3 redukują zmiany osteoporozowe i jak to K2 dba o to, żeby wapń kontrolowany przez D3 nam nie zaszkodził: 
 
articles.mercola.com 
 
W temacie jest też sporo sprzeczności, ile lekarzy tyle opinii. Ale to już chyba nie dziwi w świetle takich informacji, jak chociażby ta: "Ostatnie badania ujawniły znaczące dowody, że epidemie grypy, a może nawet zwykłe przeziębienie, jest spowodowane sezonowym deficytem witaminy D, która pośrednio przyczynia się do produkcji katelicydyny. Odkryto, że dawka 2 000 IU witaminy D dziennie niemalże kompletnie eliminuje występowanie przeziębienia i grypy." (www.thinkorbeeaten.com ). A tutaj fragment artykułu dr Jaśkowskiego, w którym pisze: "(..)Wiadomo od 50 lat, że zapobiega doskonale nie tylko grypie, właściwa suplementacja witaminy D. Przypominam, że pierwszą i jedyną w okresie ostatnich 2 pokoleń epidemię grypy mieliśmy w następnym roku po wycofaniu tranu ze szkół." 
Ktoś w końcu musi na szczepionkach zarobić :)

Dodaj komentarz...


Łukasz walczy w tej chwili z Państwem Polskim za pomocą prokuratury, wygrał sprawę sądową z sanepidem i teraz to on oskarża sanepid i szpital za bezprawne działania w stosunku do jego dziecka. Joanna zaś po wielu latach walki z chorobą swojego dziecka, znalazła jej przyczynę daleko od miejsc, które wskazywali jej lekarze.

Prowadzą audycję na żywo Czerwona Pigułka, czyli mroczne strony współczesnej medycyny, Można do nich pisać na adres: czerwona.pigulka@gmail.com

Medale:

Program miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:








Więcej audycji...







Życie z cukrzycą typu I (17) - 6 lat temu


Zespół niespokojnych nóg (26) - 6 lat temu















Czerwona pigułka - Pasożyty (21) - 6 lat temu







Czerwona Pigułka - Cukrzyca (47) - 6 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Piter - - 50.00
Salsero - - 10.00
joAnna - - 5.00
joAnna - - 5.60
tomek - - 10.00
Mamazdrowychdzieci - - 30.00
Misiek z Krakowa - - 20.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt