Facebook
Misja Grupa 5000+ audycji Kino Czat Kryzys? Napisz Broń
Podpis:
Numer GG:
strona główna Kontestacji Własna broń – zdobądź pozwolenie
Jutro
20:00
Dziś "Firma na emigracji" na żywo!
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Jan Fijor zaprasza (2)
wczoraj
Jan Fijor - Święto Dziękczynienia
Janek o powiada o tym jak mała kolonia amerykańska musiała zlikwidować socjalizm, aby przeżyć.
Państwo Piesto (2)
przedwczoraj
Nie Inwestujcie w Hiszpanii
Komentarz do filmiku Jacka Wiśniowskiego, z którym się nie zgadzam w kwestii inwestowania w nieruchomości za granicą. Delikatnie strzelając sobie w kolano polecam inwestowanie tam gdzie...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Własna broń - zdobądź pozwolenie
▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz
▸ Kontest.CLUB - wstąp i ucz się z nami

Audycja: Jan Fijor zaprasza 2017-10-19

Jan Fijor - Zarobki i molestowanie

Nadający: Jan Fijor

Po dłuższej przerwie powracamy z audycją i kontynuujemy temat różnicy w zarobkach w różnych krajach. Dostało też się hollywood za molestowanie aktorek lub też aktorkom za wykorzystywanie słabości mężczyzn.
Pobierz [67,5 MB]

KOMENTARZE

Tomasz 2017-10-19

Sluchacz slusznie podkreslil ze Janek mowi o niszach, dodatkowo zachecajac do pracy 7 dni w tygodniu. Wlasnie to jest roznica miedzy polska a niemcami.  
Ide 5 dni w tygodniu. Kilka razy w roku tobie jakies dodatkowe prace ale poza tym mam wolne.  
Taka normalnosc jest w pl rzadkoscia.

Pcimek 2017-10-19

Dosłuchałem do Wacka i dałem sobie spokój. Niestety Pan Janek operuje retoryką marksistowską. Wyjątki urastają mu do reguły. No i jeszcze ten "Ulisses". Panie kochany cytujesz Pan onanistów sprzed niemal 200 lat. Mało tego, którzy swoje teorie ssali z brudnych paluchów na państwowych posadach. 99% pracujących nie są wybitnymi programistami czy kardiochirurgami. Więc te Pana dywagacje warte są pół funta kłaków z chomika. Wybitne jednostki bez względu na okoliczności przyrody będą wybitne. Przykład Konstanty Ciołkowski.

Tomasz 2017-10-19

Pcimek, 
dokładnie! właśnie o to chodzi aby nie będąc kimś wyjątkowym, wyjątkowo dobrze żyć i zarabiać. 
 
Pytanie jest nie to, by być najlepszym, ale by być najdroższym, najlepiej opłacanym. 
Tu nie trzeba ekonomicznych teorii tylko zdrowego rozsądku i doświadczenia. 
 
Jak tak Janek opowiadasz o tym swoim życiu obecnym to się zastanawiam, czy te bajki o Twojej zamożności to jakaś opowieść z książki, gdzie stary dziad opowiada bajki dzieciom, aby się lepiej poczuć, bo na co dzień mizeria życiowa zżera mu nerwy. 
 
Na co komu pieniądze jak nie można z nich korzystać? 
Na co te rozmowy o jakiś polskich problemach? 
kogo to dziwi? interesuje? 
 
To jest kolejna korzyść bycia w innym kraju, robisz pożyteczne rzeczy dla siebie, a nie interesujesz się tym co robią politycy, bo dbasz o swój dobrobyt, a jak Ci się niespodoba to zmieniasz kraj i to jest wolność! 
znasz języki, masz żonę z innego kraju, dzieci, które znają co najmniej 3 języki płynnie. 
 
To są proste recepty na rozwój i zdobycie kapitału a nie ciułanie na podatkach panowie milionerzy.

Piter 2017-10-19

Janku sorry ale przeszedłeś samego siebie i bzdury opowiadasz w temacie płac u nas i za granicą. 
A w dodatku obrażasz ludzi twierdząc że u nas większość to tylko do łopaty i prostych czynności się nadaje. Bo w temacie wykształcenie/edukacja naprawdę nie jesteśmy gorsi od tych na zachodzie. 
 
OK jeżeli specjalista inżynier /lekarz w swoim zawodzie zarobi tutaj np trzy średnie krajowe to jest bardzo dobrze. Ale na zachodzie zarobiłby trzy czy cztery razy tyle. Jeżeli kasjerka czy operator wózka widłowego zarabia kilka razy mniej niż na zachodzie to PROPORCJONALNIE tyle więcej zarobi 
specjalista po studiach. Nie jest natomiast tak że płace wyrównują się w momencie gdy przechodzimy 
zawodów które wymagają mega wiedzy i umiejętności. 
 
Przypadki o których opowiadasz dotyczą wąskiego grona wyższych menadżerów czy dyrektorów 
zagranicznych firm. Ale to nie ma nic wspólnego z realem. 
 
Wciąż chcesz Janku udowodnić że aby dobrze zarabiać trzeba być jakimś mega wybitnym gościem, 
nonstop się kształcić, albo wymyślać coś nowego. OK do tego jest stworzona jakieś 5%  
populacji a co z resztą? Powiem ci co z resztą. Mam rodzinę w USA. Daleki kuzyn (bynajmniej nie wybitny) w wieku 20 lat podjął pracę elektryka. Do 30 lat będzie miał spłacony dom i dobrą  
sytuacje materialną. Z kolei mój siostrzeniec z USA skończył studia ekonomiczne na starcie dostał 4K $. 
 
Oczywiście że edukacja jest ważna ale zapewniam Cie że mamy bardzo duży nadmiar ludzi z wyższym wykształceniem i wszelkimi kursami ) Pewnie jakbyś zagadał w McDonaldzie to połowa z obsługi 
ma licencjat czy jakąś magisterkę. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z jakością hamburgera czy frytek jakie podają ale pewno nie ma. Problem w tym że gospodarka potrzebuje zwykłych pracowników/robotników. Ich praca jest równie ważna jak tych na samej górze albo jeszcze ważniejsza.

Piter 2017-10-19

Janku sorry ale przeszedłeś samego siebie i bzdury opowiadasz w temacie płac u nas i za granicą. 
A w dodatku obrażasz ludzi twierdząc że u nas większość to tylko do łopaty i prostych czynności się nadaje. Bo w temacie wykształcenie/edukacja naprawdę nie jesteśmy gorsi od tych na zachodzie. 
 
OK jeżeli specjalista inżynier /lekarz w swoim zawodzie zarobi tutaj np trzy średnie krajowe to jest bardzo dobrze. Ale na zachodzie zarobiłby trzy czy cztery razy tyle. Jeżeli kasjerka czy operator wózka widłowego zarabia kilka razy mniej niż na zachodzie to PROPORCJONALNIE tyle więcej zarobi 
specjalista po studiach. Nie jest natomiast tak że płace wyrównują się w momencie gdy przechodzimy 
zawodów które wymagają mega wiedzy i umiejętności. 
 
Przypadki o których opowiadasz dotyczą wąskiego grona wyższych menadżerów czy dyrektorów 
zagranicznych firm. Ale to nie ma nic wspólnego z realem. 
 
Wciąż chcesz Janku udowodnić że aby dobrze zarabiać trzeba być jakimś mega wybitnym gościem, 
nonstop się kształcić, albo wymyślać coś nowego. OK do tego jest stworzona jakieś 5%  
populacji a co z resztą? Powiem ci co z resztą. Mam rodzinę w USA. Daleki kuzyn (bynajmniej nie wybitny) w wieku 20 lat podjął pracę elektryka. Do 30 lat będzie miał spłacony dom i dobrą  
sytuacje materialną. Z kolei mój siostrzeniec z USA skończył studia ekonomiczne na starcie dostał 4K $. 
 
Oczywiście że edukacja jest ważna ale zapewniam Cie że mamy bardzo duży nadmiar ludzi z wyższym wykształceniem i wszelkimi kursami ) Pewnie jakbyś zagadał w McDonaldzie to połowa z obsługi 
ma licencjat czy jakąś magisterkę. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z jakością hamburgera czy frytek jakie podają ale pewno nie ma. Problem w tym że gospodarka potrzebuje zwykłych pracowników/robotników. Ich praca jest równie ważna jak tych na samej górze albo jeszcze ważniejsza.

Tomasz 2017-10-19

Piter potuszyl kwestie edukacji, ktora jest kluczowa do podjecia pierwszej pracy. Niemcy maja bardzo efektywny system edukacji, sam proces pracy dyplomowej jest bardziej powazny niz jak ma to miejsce w pl, dodatkowo studia to tez praktyka i wielu studentow juz po studiach dalej pracuje u tego pracodawcy z praktyk. To sie klei, dziala. Szkoda zycia na edukacje w pl.

Tomasz 2017-10-19

Piter poruszyl kwestie edukacji, ktora jest kluczowa do podjecia pierwszej pracy. Niemcy maja bardzo efektywny system edukacji, sam proces pracy dyplomowej jest bardziej powazny niz jak ma to miejsce w pl, dodatkowo studia to tez praktyka i wielu studentow juz po studiach dalej pracuje u tego pracodawcy z praktyk. To sie klei, dziala. Szkoda zycia na edukacje w pl.

Maciej 2017-10-19

Janek znowu odleciał. To oczywiste, że w niektórych zawodach można być wirtuozem takim, że się zarobi więcej od Niemca, czy nawet Norwega ale MY MÓWIMY O PRZECIĘTNYM PRACOWNIKU O ANALOGICZNYCH UMIEJĘTNOŚCIACH I ZAANGAŻOWANIU W POLSCE I W NIEMCZECH. Niemiecki pracując identycznie zarobi więcej, ale nie dzięki sobie samemu, tylko dzięki lepiej zorganizowanemu (doinwestowanemu) stanowisku i państwu. Więc sam człowiek nie ma tu wiele do gadania, polski mechanik samochodowy pracując identycznie w Niemczech (nie starając się jakoś szczególnie) zarobi o wiele więcej niż w Polsce. Twoje porady pracuj po 7 dni w tygodniu są o kant tyłka rozbić, bo każdy wie, że w ten sposób można sporo dorobić, ale tu chodzi o zarobki godzinowe - NIEMIEC Z TAKĄ SAMĄ JAKOŚCIĄ PRACY ZAROBI DUŻO WIĘCEJ NA GODZINĘ. Za twoją poradą i tak Polak jest grubo w plecy, bo może zarobi, ale nie będzie miał życia, a Niemiec zarobi + będzie miał życie. 
 
I nie Janku - babcia klozetowa w Warszawie nie zarobi więcej niż w jakimkolwiek dużym mieście w Niemczech - w praktyce nie ma nawet szans się zbliżyć do tych zarobków, chyba że kupi ten kibel na własność, albo będzie tam grać na skrzypcach, jak będziesz robił kupę. Ale ta niemiecka nie będzie musiała grać, i w tym problem. Rozumiesz?

Maciej 2017-10-20

PS: Janek kiedyś wspomniał na poparcie swojej teorii, że jakby chciał, to mógłby zatrudnić się "byle gdzie" w Polsce i po kilku tygodniach jest w stanie zarobić 10 tys. Powiem tak Janku - jest to możliwe, ale nie wszędzie, tylko w specyficznym typie pracy, w której jesteś wybitny. W Twoim przypadku prawdopodobnie zatrudniając się w byle jakim biurze nieruchomości faktycznie mógłbyś po kilku tygodniach czy miesiącach tyle zarabiać, bo z takimi skillami bardzo szybko sprzedałbyś dużo domów i zarobił mnóstwo prowizji, albo został dyrektorem/prawą ręką właściciela szkolącym innych agentów i zarobki właśnie takie by były, ale gdybyś zatrudnił się w McDonalds, to nigdy byś takich zarobków nie doczekał - bo widełki płac na wszystkich stanowiskach są o wiele mniejsze, a do centrali by Cię nie wzięli. Więc cały czas wszystko błędnie rozbija się o bycie wybitnym, a tu nie o to chodzi.

Maciej 2017-10-20

PS2: A akurat stanowisko babci klozetowej w Berlinie nie jest w żadnym stopniu lepiej uzbrojone czy zorganizowane niż to w Warszawie, co czyni je jeszcze lepszym przykładem niż kasjer w Lidlu. Berlińska babcia klozetowa po prostu korzysta z faktu, że ich gospodarka jest bogatsza (za sprawą doinwestowania, uzbrojenia i wydajności), przez co bogatsi klienci godzą się na wrzucanie do koszyka 1 Euro zamiast 2 zł, dzięki czemu babcia zarobi więcej. A babcia pracuje tak samo, i nie obrażaj Janku Polaków, że pracują gorzej, bo to jest kompletna bzdura. 
 
Wzorowo i ultra-wydajnie pracujący mechanik samochodowy w Polsce zarobi mniej niż miernota w Niemczech. A nawet jakby jakimś cudem zarobił tyle samo, to nadal on jest wirtuozem, który w ciągłej presji i pocie czoła daje z siebie wszystko, trafnie diagnozując i szybko oraz bezbłędnie naprawiając najtrudniejsze usterki, a tamten w Niemczech może mieć wszystko w d*pie i zarobi więcej wymieniając tylko olej. I jak to się ma, Janku, do Twojej teorii o równej wartości tej samej usługi na całym świecie? 
 
Cały sekret polega na tym, że gospodarki zachodnie są po prostu o wiele dłużej na "wolnym" rynku niż polska, więc zdążyli już dawno obrosnąć w piórka, a Polska dopiero obrasta po komunistycznym ucisku.

Krzysiek Zuber 2017-10-20

Kontestatorzy, 
 
Wałkujecie temat rozbieżności w zarobkach między Polską a Zachodem już od kilku audycji (zarówno w audycjach jak i w komentarzach) i coś nie możecie dojść do sedna sprawy. 
 
Prawdą jest, że babcia klozetowa w Polsce, pracując IDENTYCZNIE jak taka babcia w Niemczech zarobi mniej. Nie dlatego, że stanowisko tej drugiej jest lepiej "uzbrojone" czy inaczej mówiąc bardziej dokapitalizowane tylko dlatego, że ogólnie rzecz biorąc gospodarka niemiecka jest lepiej dokapitalizowana. 
 
Babcia klozetowa w Niemczech zarobi więcej, bo MARGINALNA PRODUKTYWNOŚĆ pracy jest tam większa niż u nas. To ona determinuje płace. Dokładniej niech wyjaśni Ludwig von Mises: 
 
"Lokaj służy obecnemu premierowi Wielkiej Brytanii, tak samo jak kiedyś lokaje służyli wcześniejszym premierom. W rolnictwie niektóre prace wykonywane są przy użyciu tych samych narzędzi, którymi wykonywano je setki lat temu. Jednak płace wszystkich tego rodzaju robotników są dzisiaj znacznie wyższe, niż były w przeszłości, ponieważ wyższa jest MARGINALNA PRODUKTYWNOŚĆ pracy. Osoba zatrudniająca służącego odciąga go od pracy w fabryce, musi zatem płacić mu ekwiwalent przyrostu produkcji, jaki spowodowałoby zatrudnienie w tejże fabryce dodatkowego człowieka. Wzrost wynagrodzenia służącego nie jest wynikiem jego nadzwyczajnych zasług, lecz wynika stąd, że wzrost zainwestowanego kapitału (ogółem w gospodarce) następował szybciej niż wzrost liczby rąk do pracy". 
 
Mam nadzieję, że pomogłem. Czytajcie mądre książki, tam znajdziecie odpowiedzi. 
 
Pozdrawiam!

Pcimek 2017-10-20

@10 Maciej 
 
Ale zadaj sobie pytanie: czy my zarabiamy za mało czy oni za dużo? Czy 20 mln dolarów za główną rolę w hollywoodzkiej kaszanie to nie jest przesada? Czy pensja dla przystawiacza pieczątek we Francji na poziomie 2500 Euro to nie jest przegięcie? Albo 10 000 Euro dla programisty, który z klocków skleci aplikację na komórkę?  
 
Polecam poczytać skomlenia "wolnorynkowców" na temat mikrotranzakcji. Jeszcze niedawno piali z zachwytu. Co lepsze cwaniaki kombinują abonament na samochody pozbawiając użytkowników prawa własności i praw konsumenta. Oczywiście na razie to będzie zajawka, innowacja czy start-up, żeby użyć nowomowy. W ramach tych innowacje władują w samochody kamery, GPS i nagrywarki. A potem w OWU doładują paragraf o możliwości utraty samochodu ze względu na bliżej nieokreślone nieprawidłowe korzystanie.

Tomasz 2017-10-20

Maciej ma racje, niemcy jako narod nie maja supermocy i tylko psia sluzalczosc im daje przewage w europie. Polacy moga jedynie przy nich zapierdalac aby wiecej zarobic, ale to nie jest recepta, bo zalezy gdzie i z kim sie pracuje.  
 
Z tego co Janek mowi wylania sie postac nauczyciela co nigdy w praktyce nie sprawdzil swoich teorii i na papierze mu sie zgadza.  
 
Moze za duzo oczekujemy od Janka, nawet Kamil z nim nie dyskutuje. Dzieki czemu chociaz sluchacze maja szanse w komentarzach napisac jak jest na prawde, zamiast sluchac bajek wujka z ameryki.

Kwiat126p 2017-10-20

@Piter " Bo w temacie wykształcenie/edukacja naprawdę nie jesteśmy gorsi od tych na zachodzie." - w temacie posiadania papierka jesteśmy nie gorsi(bo masowo przepuszczają teraz hołotę przez studia i to przez kilka kierunków na raz) ale faktycznej wiedzy i umiejętności to co innego.

Kwiat126p 2017-10-20

Janek "Możemy zdeptać zniszczyć każdego, Walęsę..." i znowu te głupoty janka przez które przestałem go słuchać na jakiś czas..i nic sie nie zmieniło. Jakiego Walęsę? A ch** z Wałęsą. Jest tyle dowodów i faktów przeciwko "legendzie Bolka" że aż puchnie głowa a Janek dalej swoje i żyje tym mitem Wałęsy. Ahh jaki ten Pan Bóg dobry że Wałęsie zesłał wygrane w totolotka z 10 razy, ahhh jaki on był groźny dla systemu że aż mu mieszkanie dali. No i podpisy pod donosami też pewnie podrobił Kiszczak, a teraz pręży się na prounijnych manifestacjach KOD'u. Taka to legenda.

jan M Fijor 2017-10-20

Nie ma przeciętnego zawodu, przeciętnego lekarza, nie ma statystycznego człowieka. Nie ma abstrakcyjnych zarobków są pensje/dochody konkretnych ludzi. Istnieją tylko konkretni, pojedynczy ludzie. Ci ludzie zarabiają tyle, ile warta jet ich praca minus/plus to co wynika z czynników ekonomicznych, zewnętrznych, na które nie mają wpływu, albo maja mały.  
Jednym z nich jest wyzywanie ludzi za to, że mijają się z naszymi oczekiwaniami i mierzenie wszystkich swoją miarą. Tak jak to się dzieje właśnie w tej dyskusji. czołem

Mateusz 2017-10-20

Bardzo ciekawy wątek w kwestii wyboru dostawcy Internetu na podstawie tego czy jest to firma państwowa czy prywatna. Rozumiem, że takie samo kryterium braliście przy wyborze operatora komórkowego i np. omijaliście w latach 1996-2011 Plusa, który był praktycznie w całości firmą państwową. Raczej pokazuje to zwyczajne ideologiczne doktrynerstwo. 
 
Ponadto dzisiaj nie nazwałbym Orange państwową firmą. Francuski rząd posiada już tylko 15% w spółce matce, która ma nieco ponad 50% udziałów w polskim oddziale. Wychodzi więc ok. 8% udziału państwa francuskiego w polskim Orange. Cała reszta to wolny kapitał wielorakich podmiotów. 
 
Jest to więc de facto spółka o rozproszonym kapitale, klasyczna korporacja, w której rządzą menadżerowie. W zasadzie nie ma dominującego właściciela, więc kontrola odbywa się poprzez zmiany kursu akcji (glosowaniem właścicieli sprzedażą i kupnem akcji). Z kolei zarząd "tłumaczy" się przed udziałowcami tworząc pozytywne raporty, spójną i ładną identyfikację wizualną itp. 
 
Za pewne chodzi wam o taką spółkę państwową, która obsadzana jest kolesiami, członkami rodziny polityków, zarządzana jest przez pół-amatorów, jest zbiurokratyzowana, służy celom wybranych grup osób, służb itd. W tym przypadku mamy do czynienia z kompletnie innym przedsiębiorstwem, do której oczywiście można mieć liczne zastrzeżenia, ale od lat nie jest to już to samo (oj naprawdę nie jest), co Poczta Polska, LOT czy TVP.

Damian33 2017-10-20

Polacy sa najbardziej nieszczesnym krajem swiata - zgoda Janku. To samo pisalem w komentarzach pod ostatnia audycja.  
Polacy sa ponadto narodem toksycznym, ktory jak prawisz jednostki lubuja sie w tym zeby kogos opierd... ale nigdy w zyciu pochwalic.  
Widac to doskonale w audycjach Wydania Glownego gdzie regularnie dzwoni Blacha i wiecznie krzyczy ze tych czy tamtych trzeba po mordach lac. Wiecznie nie w sosie, wiecznie na kogos wku... Wiele jest takich jednostek. 
 
Prawda jest taka, ze Kontestacji slucha wielu mlodych. Podejrzewam ze bardzo duza rzesza z nich probuje zdecydowac jak chca prowadzic wlasne zycie i przede wszystkim gdzie powinno sie ono toczyc. Powinnismy spojrzec na powyzszy problem z duzej perspektywy (wizja calosci z gory, z lotu ptaka).  
 
Smiem twierdzic ze tendencje w narodzie sa takie iz ludzie sie dziela i nagminnie wzajemnie obwiniaja.  
Brakuje kooperacji miedzy jednostkami a pod dostatkiem jest malych wojenek (przypominam ze to zgoda buduje a niezgoda rujnuje).  
 
Panstwo zarzadzane jest tragicznie, podatki rosna, system prawny i podatkowy jest skomplikowany do granic absurdu.  
U steru sa ludzie ktorzy przypominaja do zludzenia dzialaczy PZPR za PRLu. Wszystko chca nacjonalizowac i sterowac recznie sadami, gospodarka, nawet koscioly (jak slusznie zauwazyles) zawlaszczaja na potrzeby wlasnej ideologii - sekty smolenskiej.  
 
Z punktu widzenia szkoly austriackiej kraj zmierza ku ruinie i osobiscie widze Polske za 5-7 lat w takiej samej kondycji jak dzisiaj Grecja czy Wenezuela.  
 
Sluchaczu, jesli masz dzisiaj 18-20pare lat i zastanawiasz sie co robic w zyciu radzilbym sie spakowac i szukac szczescia poza granicami.  
Nie dlatego ze w Niemczech, UK czy Australii jest latwiej, bynajmniej nie jest - beda na Ciebie czekaly tam inne problemy.  
Znaczaca roznica jest jednak taka ze gdy bedziesz zyl w Polsce zostaniesz finansowo obciazony za bledy polskich, niekompetentych politykow rozdajacych obecnie pieniadze na prawo i lewo i rozkladajacych gospodarke na lopatki. To Ty zaplacisz w wyzszych podatkach, skladkach ZUS, nizszych  
nominalnych placach a co gorsze zagwarantujesz swoim dzieciom gowniany start w przyszlosc zostajac tam na stale.  
 
Wiem ze Polakom sie wmawia ze beda doganiac zachod, ze place beda rosna a im samym bedzie zylo sie lepiej - ZROZUMCIE, TO NIGDY NIE NASTAPI!  
Z pewnoscia nie na przestrzeni kolejnych 30-40 lat! Nie mozna jechac do przodu ogladajac sie ciagle wstecz, samochodem z dziurawym bakiem, drewnianymi kolami i zdychajacym akumulatorem.  
 
Spojrzcie na pokolenie obecnych 60latkow (nie mowie o Janku i jemu podobnych ktorzy duza czesc zycia spedzili na emigracji rzecz jasna) ktorzy wierzyli w podobne bzdury i teraz so piekielni sfrustrowani, upodleni smiesznie niska emerytura, sytuacje w sluzbie zdrowia. W kategorii rozrywek wielu z nich moze sobie sobie jedynie pozwolic na pojscie do kosciola albo miesiecznica smolenska.

Maciej 2017-10-20

Janku, sugerujesz, że w całej fabryce Volkswagena w Poznaniu i Wrześni oraz Opla w Gliwicach nie ma lepiej pracującego robotnika niż najgorzej pracujący w Niemieckim VW i Oplu? Bo tam najniższa pensja robotnika jest wyższa od najwyższej w Polsce. Znam widełki. Odpowiedz proszę.

Tomasz 2017-10-20

Janek, dziwisz sie ze ludzie Ciebie opieprzaja za gadanie glupot?  
Dla wiekszosci mozesz byc postrzegany jako milioner.  
Dla mnie jestes bibliotekarzem i turysta amatorem,  
Bo na temat realiuw i przediesbiorczosci nie jestes autorytetem, wlasnie pieprzac glupoty.

jan M Fijor 2017-10-20

Panowie nieszczęśnicy swoim uporem dajecie dowód, że nigdy nie byliście i pewnie nie będziecie pracodawcą. Jeśli nie zmienicie swego sposobu myślenia, to nie będziecie nawet pracobiorcą.  
 
Tomasz, kwiat126p i paru innych - wierzcie mi, że praca to nie tylko wykonywanie ruchów w określonym tempie. To także bycie kimś, z kim inni chcą przebywać i pracować. Jestem pewny, że niewielu jest takich, którzy wytrzymaliby wasz pesymizm, malkontenctwo i prostactwo. Nie mówię o pracodawcach, nawet koledzy z pracy uciekaliby przed wami. Pamiętajcie, człowiek tyle zarabia ile warta jest jego praca. Kropka!

damian33 2017-10-20

@20 Tomasz, przypominam że to nie jest Onet ale Kontestacja. Reprezentujemy tu odpowiedni poziom dyskusji i wpisy (@20) tego typu są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Jeśli nie podoba Ci się co mówi prowadzący ( przypominam że kontent dostajesz za darmo) to albo używaj konstruktywnej krytyki na poziomie albo nie słuchaj i nie komentuj wogóle.  
 
W razie wątpliwości zastanów się czy Tobie byłoby fajnie gdybyś latami nagrywał audycji (i otwarcie udostępnial swoją personę)) a jakiś anonimowy jegomość próbował po Tobie jechac i wytykać ze masz gębę nie taka jak trzeba albo że inteligent szpagatowy z Ciebie. Prosta zasada, nie rób drugiemu co Tobie nie miłe ...

Maciej 2017-10-20

Janku proszę odpowiedz, czy naprawdę wg Ciebie praca żadnego z robotników VW Poznań, VW Września i Opel Gliwice nie jest warta więcej niż praca najgorzej opłacanego robotnika w VW i Oplu w Niemczech?

Zauer 2017-10-20

@23 Maciej 
 
Odpowiedź masz w komentarzu nr 11 (moim). 
Nie szukaj dalej.  
Marginalna produktywność w Niemczech jest wyższa niż w Polsce i dlatego ten sam pracownik zarabia więcej tam niż tu.

Pcimek 2017-10-20

@21 (jan M Fijor) 
 
Człowiek zarabia tyle ile chce mu zapłacić pracodawca, co nie zawsze przekłada się na wartość jego pracy. Ba mało tego, są przypadki kiedy pracownik nie może dostać wyższego wynagrodzenia pomimo wyższej wartości pracy. Takie przypadki występują w zakładach objętych porozumieniem zbiorowym. A są nawet przypadki kiedy pracownik dostaje więcej niż wypracowuje i to są przypadki urzędników państwowych, i tzw. służba cywilna nad którą tak Pan boleje.  
 
Oczywiście bycie pracodawcą nie jest rzeczą prostą i jeżeli ktoś podchodzi do tematu poważnie, bardzo odpowiedzialną. Ale znowu to prawidło zupełnie nie dotyczy korporacji czy przedsiębiorstw państwowych. Można nawet powiedzieć, że w przypadku korporacji odpowiedzialność spada na udziałowców, a przypadku państwowych na podatników.  
 
Co do przebywania z innymi, byłoby miło gdyby Pan rozpoczął cykl szkoleń dla pracodawców z zakresu BHP i kultury obcowania z pracownikami. Gdyż z doświadczenia wiem, że na tym polu 90% populacji pracodawców ma nie tylko braki ale są zupełnymi analfabetami.

Ola 2017-10-20

Jeśli ktoś uważa, że za swoją pracę gdzieś dostanie więcej, niech tam jedzie i udowodni. No jazda mądrale! Żony i dzieci się pewnie ucieszą z dodatkowego hajsu. 
Równie dobrze można gadać, że żyrandol po babci jest wart pół miliona bo podobny był za tyle na nowojorskiej aukcji. Sprzedaj i udowodnij! 
To samo tyczy się prowadzących. Nie rzucajcie słów na wiatr. 
Gdyby każdy musiał udowodnić to co mówi, nie byłoby komentarzy, ani audycji. A jednak naukowcy muszą to robić dlatego są mądrzy i doświadczeni. W odróżnieniu od krzykaczy generujących fakenewsy. 
 
Ktoś niedawno powiedział, że największą wadą internetu jest to, że opinie są traktowane jako mądrości.

Tomasz 2017-10-20

Damian33, 
Sluszna uwaga, nie rob drugiemu co Tobie nie mile.  
Warto bys Janku sie zastanowil co jest mile a co nie mile sluchaczom.  
 
Co do mojej osoby, za jakis czas bede publicznie nadawal woec wtedy Janek bedzie mogl sie wypowiedziec, ale mnie to nie boli ze ktos ma inne zdanie, nawet gdy mowi sie dosadnie, wazne ze z sensem.  
 
Zauer,  
Dzieki za cytat z madrej ksiazki, jestes lepiej oczytany niz Janek, bo on nawet o tym nie wspomnial.

Tomasz 2017-10-20

Ola, do kogo kierujesz to slowa?  
Mam wrazenie ze do Janka, tak?

Tomasz 2017-10-20

"Tomasz, kwiat126p i paru innych - wierzcie mi, że praca to nie tylko wykonywanie ruchów w określonym tempie. To także bycie kimś, z kim inni chcą przebywać i pracować. Jestem pewny, że niewielu jest takich, którzy wytrzymaliby wasz pesymizm, malkontenctwo i prostactwo. Nie mówię o pracodawcach, nawet koledzy z pracy uciekaliby przed wami. Pamiętajcie, człowiek tyle zarabia ile warta jest jego praca. Kropka!" 
 
No prosze, prosze.  
Ty to wiesz wszystko najlepiej, nawet jak nas nie znasz.  
Ciekawe jak wytrzymuje zona te twoje narzekania, bo audycja jest raz na tydzien przez godzine a ona to slyszy codziennie.  
Moze kiedys bylo inaczej... ech Janku.

Maciej 2017-10-20

Pcimek, co ty za bzdury wypisujesz? 
 
"Człowiek zarabia tyle ile chce mu zapłacić pracodawca, co nie zawsze przekłada się na wartość jego pracy." 
 
Jakby tak było, to prawie wszyscy pracowaliby za darmo...

Pcimek 2017-10-20

@30 (Maciej) 
 
Co zrobiłbyś za zero złotych? Bo ja nic.

Maciej 2017-10-20

Znalazłem ciekawy artykuł bardziej łopatologicznie przedstawiający sprawę i ujawniający fakt, że nie chodzi tutaj o wydajność pracy danych pracowników: 
 
geopolityka.blog.onet.pl 
 
Generalnie przyczyną wyższych zarobków w Niemczech jest po prostu większe zagęszczenie wielkich, wydajnych przedsiębiorstw (na zbudowanie których mieli więcej czasu niż Polska) z czego korzystają WSZYSCY, łącznie z babcią klozetową, która obsługuje ich pracowników i sama w sobie jest tak samo wydajna jak większość babć klozetowych na całym świecie. 
 
Kilkanaście lat temu fabryka Fiata w Tychach miała najwyższą wydajność ze wszystkich fabryk Fiata na świecie. Mimo tego zarobki były jednymi z najniższych - i co powiesz na to, Janku? 
 
Możesz przyjechać do Niemiec i sprzątając niestarannie biura i tak zarobisz więcej niż sprzątając starannie biura w Polsce, więc przyznaj się wreszcie do pomyłki i będzie po sprawie.  
 
Pozdrawiam.

Maciej 2017-10-20

Pcimek, ja też nic. Ale to nie znaczy, że pracodawca chce ci zapłacić więcej. Nie chce, tylko musi, żebyś coś zrobił. Bo ty chcesz zarobić. I nie tylko jego chcenie się liczy, ale wasze dwa chcenia muszą się gdzieś spotkać, a czy spotkają się bliżej twojego czy jego chcenia, zależy od popytu/podaży twojej pracy. Dobry programista spotka bliżej swojego chcenia, a kiepski robotnik bliżej chcenia pracodawcy. 
 
Popyt na kasjera w Niemczech jest raczej taki sam jak w Polsce, tylko że skala z jednostkami jest inna i nie można tego przeliczać nominalnie, tylko na średnie krajowe danego kraju (na odniesienia do zarobków innych zawodów w danej gospodarce). Dlatego zarówno kasjer w Polsce jak i w Niemczech zarabia np. 3/4 średniej krajowej. 
 
Gdyby pensja zależała tylko i wyłącznie od popytu/podaży danej pracy, to byłaby na całym świecie nominalnie wprost proporcjonalna do poziomu bezrobocia, a przypominam, że obecnie bezrobocie w Polsce jest niższe niż we Francji, a jednak we Francji zarobki są 3x wyższe.

Tomasz 2017-10-20

Maciej, 
czy sądzisz, że do konkretnych zawodów można odnosić sie z danymi statystycznymi dla ogółu? 
Jaki ma sens próba uśrednia danych? 
 
Co do zawodu programisty trudno się odnosić na podstawie ogólnych statystyk choćby z uwagi na dynamikę tej branży i niewielki udział w całości rynku samych programistów. 
Wówczas z ratunkiem przychodzi m.in. doświadczenie ludzi z tego otoczenia, które jest bardziej wiarygodne od wybiórczych lub uogólnionych statystyk.

Pcimek 2017-10-20

@33 (Maciej) 
 
Minimalna stawka godzinowa w Rzeszy wynosi chyba 8,5 Euro, w Polsce 13 zł. Stąd różnica. Brednie o marginalnej produktywności można sobie wsadzić w dupę. To co tu jest marginalne to tzw. potrzeby budżetu państwa, według których kształtuje się minimalne wynagrodzenia, podatki, składki itd.

Maciej 2017-10-20

Widzisz Tomasz, jakoś tak się dziwnie składa, że oprócz branży IT, pensje na wszystkich stanowiskach w każdym kraju w Europie są mniej więcej takie same w stosunku do lokalnej średniej krajowej.

Tomasz 2017-10-20

Pcimek, 
"wsadzić w dupę" 
mówi się włożyć w odbyt, to radio na poziomie!

Tomasz 2017-10-21

Maciej,  
Czy to ma znaczenie jaka jest srednia dzisiaj?  
Wiele spraw sie zmienia, technologia jest w mechanice tez bardzo istotna i ma wplyw na wysokosc napraw samochodow, a przewaznie dotyczy to po prostu posiadania odpowiedniej czasem niedostepnej wszystkim wiedzy, wynikajacrj z doswiadczenia.  
 
Mam 4 wyuczone zawody po roznych szkolach i studiach i nic mi to nie dalo, dopiero nauczenie sie programowania przynioslo dobry dochod, ale to tez nie w polsce. 
 
Probowalem nawet troche pobyc przedsiebiorca, ale ja nie widze w tym sensu, bo chcac zarobic zrobisz to czego beda chcieli klienci, a to nie o to chodzi aby robic wszystko, trzeba byc ekspertem wtedy beda do Ciebie przychodzic a Ty bedziesz decydowal o stawkach.  
 
Dlatego w uslugach informatycznych nawet jak sie ma mozliwosc bycia przedsiebiorca to okazuje sie ze wiecej i latwiej sie zyje na etacie. Po co ten stres, zwlaszcza jak czlowiek ma wybor.  
Poza tym stres wplywa na zdolnosci nauki, raczej negatywnie, wiec lepiej systematycznie inwestowac w swoja edukacje i wyciagac coraz wiecej kasy za prace ktora sie robi coraz sprawniej.  
 
Janek tego nie rozumie, ale on jest ostatnia osoba jaka ma cos ciekawego na temat pracy.

Tomek 2017-10-22

Janek, czasami mam wrażenie (i to nie od dzisiaj), że Ciebie ciągnie we wszystkie strony. Tu libertarianizm, tu L. Miller, a za chwilę kolega z PZPR, a za chwilę jeszcze lepiej Zandberg. Naiwność czy wiek ? Jak tak dalej pójdzie, to nie zdziwię się jak na Fijor Publishing będziesz jeszcze wychwalał i sprzedawał pozycje Marksa i Engelsa. Bez urazy, pozdrawiam.

Maciej 2017-10-22

Właśnie straciłem zaufanie do Janka, który się pozytywnie wypowiada na temat Zandberga - złodzieja, który chce bogatym zabierać 75% dochodu. Na pohybel czerwonej hołocie!

Adam 2017-10-22

Proponuję, żeby Bajtiter zamiast audycji o zaorywaniu Karonia, której to nie można się doczekać, zrobił audycję o zaorywaniu Janka, ale wyłącznie z powodu, że Janek na to zasłużył.

Programista 2017-10-22

Jesli chodzi o mnie zaufanie do fijora stracilem jak kiedys juz zaczal bronic Walese, teraz to czescie dla beki slucham tej audycji

Tomasz 2017-10-22

@Adam,  
Janek uparcie się zaorywa sam. 
On tym przypomina wiele postaci na arenie medialnej i politycznej w Polsce. Ludzi, którzy dzięki szczęściu lub protekcji ze swoją swojską naturą zostali przez media nazwani a lud biedny to kupił.

Tomasz 2017-10-22

Inna sprawa jest z Kamilem, bo on pokazuje co robi i każdy może to zobaczyć, ocenić i docenić, ale media go też nazwały. 
To ja się pytam, kto tu jest większym milionerem, mój kolega, który zatrudnia kilkadziesiąt ludzi, jeździ autem za 1000EUR miesięcznie i płaci ponad sto tysięcy EUR podatków rocznie? czy Kamil? 
Bo o Kamilu media mówią i go nazywają. 
 
Podobnie jest z ludźmi, którzy w komentarzach czasem coś napiszą, albo słuchaczami, którzy może nigdy nie komentowali, ale mają większe doświadczenie od wielu osób z tego radia. 
 
Także musicie podnieść poziom, no chyba, że obecna sytacja wam odpowiada, gdy właściciel radia ledwo ciągnie ten biznes.

Maciej 2017-10-23

Zauważcie, że motywem przewodnim audycji jest "jak zostać milionerem", ale w to wszystko przeplatane są "mądrości" o tym, żeby mimo tych milionów żyć skromnie, "bo prawdziwi milionerzy tak żyją". To ja się pytam po co zostawać tym milionerem, skoro ma się żyć na poziomie klasy średniej? Janek krytykuje ludzi, co zarabiają miliony, ale ich nie mają, bo je wydają, a chwali ludzi, którzy nie zarabiają milionów, ale je mają, bo są oszczędni. Tylko po co tym ludziom te miliony, skoro z nich nie korzystają? Co im daje ta oszczędność? Napracują się jak woły na te miliony i nie wynagrodzą sobie tego potem korzystając z nich? Po co wkładać tyle wysiłku w zarabianie, skoro poziom życia ma się nie podnieść - może mi to ktoś wytłumaczyć? Wg mnie powstaje po prostu nowa moda - wyścigi kto przy jak największym majątku będzie jak najskromniej żył. Jest to tak samo bezsensowne jak dotychczasowe wyścigi kto pożyje najbardziej luksusowo przy jak najniższych dochodach.

Pcimek 2017-10-23

@45 (Maciej) 
 
Dla dwóch powodów. 
1. Bo ten co ma 10 000 000 jest bogatszy niż ten co ma 1 000 000. 
2. Aby wykorzystać moment dziejowy i zarobić na całe pokolenia. 
 
Podobno we Włoszech przeprowadzono badania w Mediolanie i okazało się, że potomkowie mediolańczyków, którzy zbili fortunę w XV wieku są do dzisiaj elitą ekonomiczną miasta, a ci co są potomkami roboli dalej są robolami. Podobno.

Adam 2017-10-23

@46 Termin "badania" powinien od razu zapalać czerwoną lampkę. Z moich obserwacji życiowych wynika, że zwykle fortuna ulega roztrwonieniu w 3-4 pokoleniu, bo dzieci szanują pieniądze widząc, jak rodzice zdobywali majątek ciężko pracując, natomiast wnuki są rozpieszczane przez dziadków, a prawnuków nie obchodzi skąd i jak wzięła się w rodzinie kasa i skoro już jest, to trzeba z niej korzystać. To niekoniecznie jest globalna reguła, ale znaną zasadą jest, że pieniądze najbardziej szanuje ten, kto je zdobył w pocie czoła. Jedynie w przypadku, gdy obsługą dziedzictwa finansowego zajmuje się wyspecjalizowana zewnętrzna firma, można mówić o jego utrzymaniu. Wtedy potomkowie dostają jakiś procent i pozwala im się bawić, vide Paris Hilton. Koszt takiej obsługi i prowadzenia majątku to zwykle kilka-kilkadziesiąt mln $ rocznie. 
 
@45 Zgadza się - rozsądny milioner powinien żyć na poziomie klasy średniej, multimilioner na poziomie klasy wyższej, a dopiero miliarder może korzystać z życia na poziomie, który przypisujesz milionerom-hulakom, bo wbrew pozorom milion nie stanowi dużej kwoty, np. koszt rocznej obsługi średniej wielkości samolotu dyspozycyjnego kilkukrotnie przekracza tę liczbę. Właściciel 2-3 spłaconych mieszkań na wynajem jest księgowo milionerem, ale czy poszaleje za czynsz od najemców?:-) 
Z drugiej strony - znajomy zarabia 60000 Eu miesięcznie i, wierzcie lub nie wierzcie, brakuje mu kasy (wille w Szwajcarii i Włoszech, zabaweczki, itp). 
Poziom życia można podnosić w nieskończoność, tylko życie jest skończone.

Maciej 2017-10-23

Adam, milioner to pojęcie międzynarodowe i majątek liczy się w $, a nie w lokalnej walucie. W przeciwnym wypadku każdy Czech posiadający mieszkanie na własność byłby milionerem ;)

Adam 2017-10-23

W Czechach wszyscy chcą być miliarderami, a audycja była tylko o milionerach. ;-)

Programista 2017-10-23

Dodam jeszcze ze delikatnie dyskusyjny jest fakt ze fijor twierdzil ze pobiera panstwowe dotacje do gruntow, a kiedys nawet na kontestacji naganial na stworzenie gospodarstwa w oparciu o dotacje unijne :) Pamietaj jak dzis wtedy jak ludzie niczym stado baranow racjonalizowali to i twierdzili ze jak Fijor chce brac to ok :)

Maciej 2017-10-23

Ja akurat w Polsce widzę awanse u większości znajomych, gdzie dziadków mieli rolników bez wykształcenia, którzy nigdy nie wyjechali poza powiat, a i poza gminę rzadko, rodzice już coś tam skończyli i się zaczepili jako robotnicy w dużych ośrodkach i pozwiedzali trochę kraju, a ich dzieci (moi znajomi) skończyli studia, często prawnicze, techniczne lub medyczne i podróżują po całym świecie, choć majątek zwykle będą mieli warty podobnie lub trochę mniej niż przeciętne, kilkunastohektarowe gospodarstwo. Z drugiej strony kłócą się dwie kategorie, kto tak naprawdę awansował - wnuk rolnika, który został wykładowcą i ledwo mu wystarcza na życie w dużym mieście, czy wnuk rolnika, który założył tartak albo powiększył 10-krotnie gospodarstwo, ale nie ma wykształcenia i nigdy nie wyjechał poza powiat?

Piter 2017-10-23

Bardzo trudno obronić tezę Pana Janka. Fakty przeczą temu. Trzy miliony Polaków zdecydowało się na emigrację od czasów wejścia do Unii ! A wiadomo że mało kto decyduje  
się na taki desperacki krok aby …zarabiać tyle samo albo troszkę więcej. Musi zarabiać dużo dużo więcej 
bo celem jest radykalna poprawa warunków życia. 
 
Wydaje się iż Pan Janek patrzy na to z perspektywy człowieka który dysponuje sporymi środkami finansowymi. A tacy ludzie mogą inwestować , zarabiać w każdym kraju i w każdym systemie nawet na…Białorusi ) Stąd też jego sympatia do różnych dziwnych krajów ameryki południowej i innych. 
 
Z perspektywy zwykłego gościa który zaczyna od zera albo nie ma zapasu $$$ takie podejście nie ma racji bytu. Milionerzy mogą bajdurzyć że USA czy kraje zachodnie są już beee ale zapominają że tam właśnie dorobili się pierwszego miliona )  
 
Ale wmawianie ludziom aby tyrali tutaj jeszcze więcej bo są obiboki albo robili dodatkowe fakultety bo są niedouczeni jest po prostu nie na miejscu. Zreszta zauważcie że “recepty na bycie milionerem” serwowane nam przez jakiś tam milionerów są banalne i sorry “o kant dópy rozbić”. Bo zwykle to jest : “pracowałem 12 godzin na dobę “ - sorry ale niejeden tak pracuje. Albo “ uczyłem się pilnie i skończyłem uniwerek” - no tak wielu 
skończyło I co z tego ? Z kolei w życiorysach polskich milionerów brakuje konkretnego wątku typu “ zarobiłem pierwszy milion bo “kiedyś dałem dópy bezpiece” albo “wszedłem w układ i wyrolowałem frajerów” itp, itd. 
 
Tak jest na naszym podwórku ,w USA jeszcze można się dorobić bardziej przyziemnymi metodami ) I to jest przyczyna dla której wielu ludzi decyduje się na emigrację. I niekoniecznie żeby zostać milionerem tylko aby po prostu lepiej żyć. Aha no i w PRLu też była taka teza że każdy się opierd…. w pracy . A jakby się nie opierd… to byłoby dużo lepiej ? Pewnie nie byłoby lepiej aczkolwiek też byli tacy co zarabiali kokosy na swoim 
biznesie. Wszędzie znajdziesz wyjątki od reguły ; w korei północnej pewnie też. Ale chyba nie o to chodzi.

Tomasz 2017-10-23

Maciej, 
jesteś taki pewny, że to awanse? 
Czy majątek pozostał na pewno tej samej wartości? 
Należało by też wziąć czynnik wynikający z obecnych czasów, kultury i zwyczajów. 
Nic to nadzwyczajnego chodzić do szkoły. Papierki tylko czekają. 
30 lat temu wystarczyło być na roli i coś robić, teraz wygląda to bardziej przemysłowo, inaczej to się nie opłaca, często też rolnicy dorabiają, stąd nie ma się co dziwić, że muszą uczyć się innych zawodów. 
 
Czasy są dość wymagające, bo i technologia poszła naprzód i ten sam kurczak co kiedyś musiał wiele miesięcy czekać na utuczenie, teraz można utuczyć wielokrotnie wcześniej. 
 
Maciej,  
a jaki Ty masz awans życiowy?

Tomasz 2017-10-23

Piter, 
czego oczekujesz od Janka? 
- nie wydaje się Tobie, że on już wszystko powiedział? 
choćby artykuły na jego stronie, są pisane przez innych ludzi, 
on tylko jest w stanie coś powtórzyć, ale to już nie ten czas na tworzenie, o ile był. 
 
co do biznesu to właśnie tym się charakteryzuje, że jest niepowtarzalny i powinien być, stąd ta wysoka poprzeczka do wejścia. 
 
Powtarzalność za to jest na etacie i co najważniejsze nie trzeba być biznesmenem, żeby się dorobić. 
Choćby IT - programowanie jest dla każdego, są ludzie, którzy po trzydzestce się przekwalifikowują, a perspektywy są zachęcające. 
Zarobki rzędu 10000PLN na miesiąc jest do osiągnięcia po kilku latach przy odrobinie szczęścia, bo reguła jest taka, że trzeba się uczyć każdego dnia, brać na klatę wyzwania i porażki.

Ola 2017-10-24

Bycie milionerem to przypadek. Dlatego nikt ci nie powie jak do tego dojść. Będą mówić mądre słowa, bo są owładnięci pychą i własną nieomylnością, ale to niczego nie dowodzi. To zbieg okoliczności i wykorzystanie nadarzających się okazji. 
 
Był w moim życiu etap oszczędzania i życia przeciętnie. Nikomu tego nie polecam. Człowiek staje się mentalnym biedakiem, którego denerwuje każdy wydatek. Bo zarobienie tych pieniędzy wymagały tyle pracy i stresu.  
Na szczęście na mojej drodze pojawili się normalni przedsiębiorcy, którzy nie bali się wydawać i inwestować. Oni śmieją się z takich ideologicznych bredni jak Kontestacja i robią swoje. Mówią, że gdyby patrzyli się na innych, to do dzisiaj klepali by biedę i szukali idealnej sytuacji do zarobienia. 
 
Janek i Kamil już wiele w swoim życiu mówili. Znam ich od czasów radia Asbiro i spotkaniach w Liceum. Słuchanie tego, to jak słuchanie programistów, którzy mówią innym jak i w czym programować. To tylko wywołuje frustrację. Bo nie liczy się środek, tylko cel i to, żeby go osiągnąć.

Kacper 2017-10-24

Bardzo czesto spotykam sie z argumentem, ze Polska to kraj postkomunistyczny I to dlatego sie tak zle tutaj dzieje. Bo wojna, bo zabory, bo potop, ale czy kiedy kolewiek sie zastanowiliscie dlaczego tak sie dzieje ? Wiekszosc pewnie mysli, ze to przypadek, ze mamy pecha albo ze bog tak chcial.  
Albo ze jestemy tak wyjatkowi, ze caly swiat spisuje za naszymi pleacami. 
Jak dobrze wiemy wiekszosc zazwyczaj nie ma racji. 
Powodem jest zle zarzadanie I podejmowanie zlych decyzji na przestrzeni wiekow.  
Nasi przodkowie najwidoczniej zle wybierali swoich przywodcow. 
 
Wiekszosc naszy przodkow jak I wiekszosc rodakow zyjaca w terazniejszych czasach nie mysli przyszlosciowo. 
Tak jak wczesniej Maciej pisal, ze co to za milioner co nie wydaje swoich ciezko zarobionych pieniedzy. 
Nie wydaje poniewaz mysli przyszlosciowo zeby jego wnuki mialy wieksze szanse na sukces I to jest jego szczescie. 
 
Krotkotrwala przyjemnosc, długotrwałe cierpienie. 
 
Nie chodzi mi tutaj zeby poswiecac sie dla narodu I dla dobra ogolu. 
Wystarczy gdyby kazdy zadbal o swoja najblizsza rodzine a w szczegolnosci o siebie samego. 
Zaspakajajac swoje potrzeby robimy to samo dla innych nawet gdy kieruje nami chciwosc. 
 
Janek kiedys mowil zeby zyc wedlog 10 przkazan. 
Mysle, ze to jest klucz do sukcesu. 
Osobiscie nie wirze w Jezusa, ale te 10 przykazan jest potrzebne.

Programista 2017-10-24

Ola generalnie w punkt, dodac nalezy tylko o ideologi wolnosciowej sie super gada, ale jak sie przyjrzycie to zobaczycie, ze pomimo pogardy dla 500 plus, czesc bierze od panstwa co sie da, a to dotacje do gruntu, a to becikowe a to cos tam :) (wyjatkiem jest Kamil Cebulski)

Tomasz 2017-10-25

Czy jest ktos oprocz Kamila na K. kto jest tez praktykujacy jako wolnosciowiec?

Adam 2017-10-25

@55 Przypadkom trzeba pomagać - przez rozwój posiadanych umiejętności i naukę nowych, przez rozwijanie sieci kontaktów, przez wytrwałość, nie patrzenie na innych i gotowość do zaryzykowania. Na każdego udanego milionera przypadają miliony takich, którym się nie udało. 
Cytat z klasyka: "Szczęście?!!! Pan wie, ile mnie to szczęście kosztowało?!". Z innych klasyków polecam powieść "Lalka", bo 99% autorów i słuchaczy Kontestacji miało z nią styczność w szkole, a jest w niej więcej o biznesie i życiu, niż we wszystkich audycjach Janka F.

Krzysiek Zuber 2017-10-25

@58 
 
Ja jestem praktykującym wolnościowcem. 
Niejedną już miałem okazję wyciągnąć coś z państwowej szkatułki, a tego nie zrobiłem. 
Praktykujący wolnościowcy to nie jednorożce - ci pierwsi istnieją.

podcastolog 2017-10-26

Janek czy Ty odpisujess na Mail ? 
Napisalem za pytanie trzy dni temu i brak odpowiedzi . 
Proszę podać dokładny adres z post code do Sheffild  
Pozdrawiam

Koczkodan 2017-11-02

Nie chcę dolewać oliwy do tego ognia "hejtu", ale muszę jeden wątek skrytykować, bo aż się zdziwiłem, że tak Janek powiedział. Naprawdę pan Zandberg może być nadzieją, bo jest młody i przystojny?

Dodaj komentarz...

Jan Fijor

Współzałożyciel szkoły biznesu ASBIRO, przedsiębiorca i podróżnik, który w czasie stanu wojennego wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził 17 lat. Były barman, pośrednik nieruchomości, agent ubezpieczeniowy i makler. Obecnie, oprócz działalności w szkole ASBIRO, zajmuje się publicystyką oraz jest właścicielem wydawnictwa Fijorr Publishing.

Prowadzi audycję na żywo Jan Fijor zaprasza w którym przedstawia punkt widzenia przedsiębiorcy. W środy o 21.00

Medale:

Prowokator miesiąca
złoty!
Inne audycje tego autora:


Jan Fijor - Trump coś kręci (21) - 2 tygodnie temu

Jan Fijor - Czytamy Misesa (7) - 4 tygodnie temu

Jan Fijor - Zarobki i molestowanie (63) - 5 tygodni temu

Jan Fijor - Wolność (103) - 8 tygodni temu


Jan Fijor - Maile o start-upach (3) - 2 miesiące temu

Więcej audycji...
Jan Fijor - Doradzamy biznesplanom (5) - 3 miesiące temu



Jan Fijor - Gdzie poszedł handel (1) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Jak Trump kupował tanio (38) - 4 miesiące temu

Jan Fijor - Samoloty, Białoruś i UK (10) - 4 miesiące temu

Ryanair i LOT to naciągacze (20) - 5 miesiące temu

Jan Fijor - Imigranci (20) - 5 miesięcy temu


Jan Fijor - Co tam Panie w Ameryce? (3) - 5 miesięcy temu

Jan Fijor - USA, ekonomia i listy (5) - 6 miesięcy temu

Jan Fijor - Przeprowadzka do Chicago (29) - 6 miesięcy temu




Jan Fijor - Delta? Nie latam (7) - 8 miesięcy temu






Jan Fijor - Roboty kradną pracę? (24) - 9 miesięcy temu


Jan Fijor - A narzekam sobie dzisiaj (19) - 10 miesięcy temu


Jan Fijor - Najbogatsi ludzie rotują (15) - 10 miesięcy temu

Jan Fijor - O lewackim Hollywood (6) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Spotkam się z Trumpem (23) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Nowe obywatelstwo Janka (6) - 11 miesięcy temu

Jan Fijor - Milion plus (17) - 11 miesięcy temu


Jan Fijor - Wolny monopol (22) - ponad rok temu

Jan Fijor - Prezydenci USA (13) - ponad rok temu




Jan Fijor - Telenovela (7) - ponad rok temu

Jan Fijor - Raport z Liberlandu (19) - ponad rok temu




Jan Fijor - Oszukańczy Wolontariusz (18) - ponad rok temu


Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (3) - ponad rok temu

Jan Fijor - Trumpy i Hilarie (7) - ponad rok temu

Wielki szwindel na mieszkaniach (19) - ponad rok temu

Jan Fijor - O palancie z Kontestacji (35) - ponad rok temu

Jan Fijor - Szarańcza w Malawi (20) - ponad rok temu



Jan Fijor - To Polacy Panie Kolonko (21) - ponad rok temu





Jan Fijor - TRUMP (34) - ponad rok temu

Dlaczego Janek nie kupił złota? (22) - ponad rok temu


Jan Fijor - Jak znaleźć sponsora (9) - ponad rok temu




Jan Fijor - Skok na OFE 2.0 (29) - ponad rok temu


Jan Fijor - Pranie pieniędzy na dom (34) - ponad rok temu

Jan Fijor - Jak w grudniu 81 (40) - ponad rok temu


Jan Fijor - Illinois vs Oklahoma (20) - ponad rok temu



Komu Kaczyński zrobi dobrze? (23) - 2 lata temu





Jan Fijor - Silk Road (14) - 2 lata temu

Obsługa klienta wg Janka (19) - 2 lata temu



Bierzcie zasiłki (31) - 2 lata temu











Jan Fijor - Pomysły na biznes (7) - 3 lata temu


Jan Fijor - o tematach z debaty (18) - 3 lata temu


Jan Fijor - Wybory (19) - 3 lata temu


Nie ma gotówki i nie będzie (24) - 3 lata temu



Jan Fijor - Jak umarł Tuwim (11) - 3 lata temu


Jan Fijor - O pisaniu książek (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - Franek (14) - 3 lata temu


Jan Fijor - Putin Austriakiem? (18) - 3 lata temu

Jan Fijor - Lekcja historii (14) - 3 lata temu




Jan Fijor - Motywy (30) - 3 lata temu


Jan Fijor - O wizycie Stockmana (16) - 3 lata temu

Jan Fijor - Złoto (9) - 3 lata temu




Prywatyzacja wg Janka Fijora (14) - 3 lata temu


Kierowcy LPG są dyskryminowani (13) - 3 lata temu





Wolny rynek — wprowadzenie (38) - 4 lata temu





Jan Fijor - Buthan (17) - 4 lata temu




Jan Fijor - Emp@tia (5) - 4 lata temu


Jan Fijor - Łukraina (18) - 4 lata temu


Nakręcony prywatyzacją (52) - 4 lata temu


Słuchacz w długach (30) - 4 lata temu

Jan FIjor - Rock and Roll (15) - 4 lata temu

Jan Fijor - Dyskryminacja (27) - 4 lata temu



Bitcoin to tylko zabawka! (87) - 4 lata temu

Bardzo smutny Janek (47) - 4 lata temu

Wywiad z Markiem Klugmannem (40) - 4 lata temu

Rzecz o kontroli czynszów (14) - 4 lata temu

Janek zbankrutował (20) - 4 lata temu


Blacha wie co mówi (37) - 4 lata temu

Fijor idzie w politykę (37) - 4 lata temu

Ostro (63) - 4 lata temu



Banki, samochody, podręczniki (28) - 4 lata temu


Służba zdrowia za oceanem (22) - 4 lata temu

Czy okienko blokuje kolejkę? (65) - 4 lata temu

Czy istnieje strata społeczna? (24) - 4 lata temu


Czy alkoholik jest racjonalny? (61) - 4 lata temu


Czym jeździ milioner? (21) - 5 lata temu

Jan Fijor - Jak wybieram akcje (15) - 5 lata temu


Jan Fijor - Emeryty (40) - 5 lata temu

Jan Fijor- Zmęczenie bogactwem (28) - 5 lata temu


Jan Fijor - Kto mi wisi? (58) - 5 lata temu

Na co nam służby specjalne? (17) - 5 lata temu


Jan Fijor - Geje są jak SB (50) - 5 lata temu

Jan Fijor - O dwóch burakach (20) - 5 lata temu

Jan Fijor - Długi (117) - 5 lata temu


Bogaty może dłużej (48) - 5 lata temu


Komentarze pomysłów na biznes (32) - 5 lata temu

Co Janek zrobił z ogórkami? (37) - 5 lata temu




Jan Fijor - SKOK (15) - 5 lat temu



Jan Fijor - Rozmowy na Jetlagu (19) - 5 lat temu


Jan Fijor - Ja się wycofuję (20) - 5 lat temu


Robimy gospodarstwo? (70) - 5 lat temu



Jan Fijor - Wyjazdy (53) - 5 lat temu





Jan Fijor - Broni Amber Gold (78) - 5 lat temu


Jan Fijor - W kraju dziadów (27) - 5 lat temu




Jan Fijor - Oba maży da (30) - 6 lat temu

Jan Fijor - Karty kredytowe (19) - 6 lat temu



Jan Fijor - pośrednicy (23) - 6 lat temu


Czy celnicy to kretyni? (23) - 6 lat temu

Jan Fijor - Unikać euro i eko (26) - 6 lat temu

Jan Fijor - Knajpy w Zakopanym (29) - 6 lat temu




Jan Fijor - Powrót z Azji (15) - 6 lat temu



Jan Fijor - dochód pasywny? (21) - 6 lat temu


Jan Fijor - Putinizacja (38) - 6 lat temu

Jan Fijor - To już 6,12 (26) - 6 lat temu










Jak sprzedawać dom? (20) - 6 lat temu

Boeing, monopol i korupcja (52) - 6 lat temu


Oburzeni (11) - 6 lat temu


Książki ekonomiczne (21) - 6 lat temu

Podatek Buffeta (8) - 6 lat temu

Dlaczego nas nie lubią? (31) - 6 lat temu

Portugalia (17) - 6 lat temu

Wy ćwoki (15) - 6 lat temu

Jan Fijor: Czy brać kredyt? (4) - 6 lat temu






Przygody Janka w Rosji (10) - 6 lat temu

Co tam w Norwegii słychać (38) - 7 lat temu



Jan Fijor o gejowych (50) - 7 lat temu

Jan Fijor o pracy po maturze (39) - 7 lat temu


Co boli Janka F.? (14) - 7 lat temu


Fijor zatrzymany w Kolumbii (11) - 7 lat temu


Kto to jest biedny człowiek (18) - 7 lat temu

Kto to jest człowiek biedny (6) - 7 lat temu


Żona milionera (10) - 7 lat temu





Afryka Afryka (27) - 7 lat temu

Czego nie wiem Janek Fijor (9) - 7 lat temu


Janek o szpitalach (7) - 7 lat temu



Dalsze relacje z Kaliforni (17) - 7 lat temu

Fijor w Californi (17) - 7 lat temu


Prawo spadkowe (6) - 7 lat temu

Się SANEPIDowi oberwało (9) - 7 lat temu




O wyborach w ameryce (21) - 7 lat temu





O gatunkach, które wymierają (14) - 7 lat temu




O "wygranych" na loterii (15) - 7 lat temu

Służba zdrowia ciąg dalszy (26) - 7 lat temu











Państwowe akcje (20) - 8 lat temu


Ubezpieczalnia pilotów TV (2) - 8 lat temu

Jan Fijor o USA (33) - 8 lat temu






A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Panel-pol - - 20.00
Wypożyczalnia samochodów - - 30.00
najlepszy ranking - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
klimatyzacja centrum - - 20.00
Montaż Anten Warszawa - - 20.00
Przeprowadzki Międzynarodowe - - 25.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt