Facebook
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Dziś
21:00
„Luźne Gatki” z ByteEaterem
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne
wczoraj
Czy coś nam grozi za wyjście do knajpy?
OtwieraMY biznesy vs sanepid. Mapa. Niespodziewane naloty. Czy można nagrywać interwencję? Mandaty płatne z góry. Przegrana i bany Trumpa. Perler wciąż bez hostingu. Koszty są niezbędne...
Spisek szlachetnych
wczoraj
5 rzeczy, które są źle nazywane w Kościele katolickim
Czym się różni dziewicze poczęcie od niepokalanego poczęcia? Dlaczego „grzech pierworodny” to niefortunne tłumaczenie „peccatum originale”? Czy Ofiara mszy świętej się powtarza na każdej...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2013-09-20

Imagine there is no "Imagine"

Nadający:

Analiza utworu Imagine w wykonaniu Johna Lennona. Hit, czy kit?

KOMENTARZE

Hubert 2013-09-21

Ciekawe ciekawe. W zasadzie to nigdy mi się ta piosenka jeśli chodzi o przesłanie nie podobała. No i faktycznie jest tak że dla takich "cudownych" idei wyrządzano często wiele zła.

Zirrek 2013-09-21

Łatwo jest słodzić o czymś czego nikt nie widział, o samych ideach. 
Wolnościowcy z prawej strony sceny politycznej mają właściwie jedynie wolność (lewica też, ale inaczej definiowaną) i dobrowolność - z resztą jedno łączy się z drugim..  
Pokój co prawda też mamy, ale troszkę inaczej rozumiany od tego lewicowego.

Hubert1992 2013-09-21

No ale jakby nie patrzeć taka nowa świecka wiara można by rzec jest obecna. Relatywizuje się dobro i zło i w zasadzie mówi się że to tak właściwie nie to i tego nie ma.  
 
Tak swoją drogą ciekawe czy na nasze czasy nie ma wpływu to pokolenie z roku 1968 r. Wszakże Lennon jak i cały w zasadzie rząd z UE wywodzi się z tego nurtu że tak powiem ideologicznego. 
 
A co do tej wolności to jak definiuje ją lewica a jak prawica i tak właściwie to czym dzisiaj jest ta prawica lub lewica bo to są inne terminy i znaczą co innego niż 100 czy 200 lat temu. Tak mi się przynajmniej wydaje.

szukaj 2013-09-21

Abstrahując od kontekstu politycznego to refleksja o korelacji pokoju i wojny jest bliska filozofii niedualnej :) 
To tak jakby się sprzeczać czy światło ma budowę cząsteczkową, czy falową :) 
I ja wiem, czy to jest relatywizowanie? To po prostu sięgnięcie do korzenia :)

sprae 2013-09-21

W następnym odcinku RATM ;-)

Marius 2013-09-21

Ale masz ból dupy Jacek :) 
Te dzieciaki w South Parku to byli Goci - pijemy czarną kawę, palimy papierosy i uważamy, że życie jest do dupy. 
A jak opisałeś tych "u nas" to mi wyglądało na zwykłych metali, a to się nie zgodzę, bo i u nas Goci występują, wraz z całą resztą subkultur.

Adam 2013-09-21

Tak mi się przypomniało, że Martin nagrał piosenkę "Imagine There's No Lepper"" 
www.nawalony.com

octanq 2013-09-21

Dobra audycja. Naprawdę.

Pakun 2013-09-22

Z tej audycji biły trochę problemy pierwszego świata. Jakby jutro przyszła armia radziecka i by cię zastrzeliła, to też byłbyś szczęśliwy? Jakbyś musiał pracować kilkanaście godzin dziennie, i nie wystarczyłoby na wyżywienie twoich dzieci, też chwaliłbyś człowieczeństwo?  
 
W dodatku nie rozumiem, czemu ludzie mieliby zatracić zdolność odczuwania. Ludzie nadawaliby po prostu bardziej błahym kwestią większe znaczenia. Dobrym przykładem mógłby być sport. Epickie starcie na śmierć i życie, po którym wszyscy wracają szczęśliwie na kolacje. Uczucia towarzyszące wojną to, poza obiektywnym faktem śmierci, w znacznej mierze interpretacja. Wszystko można przeinterpretować.

LordBlick 2013-09-22

@Pakun: Moim zdaniem twój, przedstawiony tu, punkt widzenia, to proponowanie świata, w którym ludzie przestają myśleć i rozwijać się intelektualnie ponad powszechnie uznany pułap, opadający z czasem - bo zwyczajnie po co, skoro jest fajnie i wystarczająco - można być rurkowcem ? ;) 
"Idiocracy" to film z ciekawym eksperymentem myślowym, nie tyle idealnym, co stanowiącym pewien znak ostrzegawczy.

Pakun 2013-09-22

LordBlick, wiesz po co? Bo samorozwój to jedna z naturalnych ludzkich potrzeb. Himalaiści

Pakun 2013-09-22

Jakiś błąd 
 
też wchodzą na wysokie góry, tylko by sprawdzić samych siebie. To samo na przykład z podróżami w kosmos. Tam co prawda były pewne zyski, ale przyszły one mimochodem. Głównym celem była realizacja marzeń. W tym potencjalnym świecie Lenona, człowieka zajmowałby się takimi rzeczami. Nie musiałby walczyć o przetrwanie.  
 
Powtarzam pytanie, są jacyś chętni do bycia zastrzelonym w imię rozwoju? 
 
Co do popkulturowych, to ja cię mogę skontrować przykładem Doktora. On też może siedzieć i żyć w luksusie, ale woli zwiedzać czas i przestrzeń.

Max 2013-09-22

Proponuje w kilku odcinkach skretykowac film Zeitgeist i wrzucic to na YT 
Popularnosc zagwarantowana :-)

LordBlick 2013-09-23

@Pakun "W tym potencjalnym świecie Lenona, człowieka zajmowałby się takimi rzeczami. Nie musiałby walczyć o przetrwanie." 
Jasne, ptaszki też by ćwierkały ta melodię i fale oceanu tuptały by w jej rytm... Dla mnie to total bulshit, utopia. 
- Ktoś zawsze by musiał walczyć o przetrwanie ogółu, chociażby z kataklizmami. Jaką będzie miał korzyść z poświęcenia ? 
- Skoro nie ma własności to ludzie nie mają nic, nawet sprzętu do realizacji marzeń, nawet pewności, które gacie wolno im założyć. - Kto zrobi jakąś bardziej zaawansowaną technologicznie rzecz za darmo, skoro wymaga to wysiłku ? No chyba, że zostanie przymuszony, ale tu już wykraczamy poza piękną pokojową wizję... 
Jeśli nie będziemy uznawać wolnej woli, to mamy tylko marne stado sfrustrowanych robotów, nie mających wtedy motywacji do do samorozwoju, zaprzeczenie zdrowej natury ludzkiej... 
Konsekwencją wolnej woli zawsze będzie pojęcie własności, czy się to komuś podoba, czy też nie. 
Ogólnie to jest świetna rzępolada do czasów, jak się było w brzuszku u mamusi i żarcie było za darmo, ciepło, bezpiecznie i nie miało się świadomości, że istnieje tego koszt w postaci wysiłku innej osoby. 
P.S. Kto to jest "Doktor" ? Kto mu pozwolił zwiedzać czas i przestrzeń ? A może jednak ma wolną wolę, więc i jest czegoś właścicielem ?

Jacek W. 2013-09-23

@marius 
wielki ból dupy! ;-) albo problemy pierwszego świata jak pisał @pakun :-) 
 
ale wiesz, im więcej o tym myślę, tym bardziej utwierdzam się, że jest gorzej niż myślałem. W sensie szkodliwości takich pioseneczek. Widzę to szczególnie w dyskusjach ze znajomymi, które kończą się stwierdzeniem: "dlaczego ty nie chcesz, żeby na świecie było dobrze i pięknie?" ;-) 
 
Faktycznie są Goci, ale się z nimi wcześniej nie zetknąłem, bardziej z metalami i miałem epizod punkowania z 3 miesiące, ale to chodziło o kobietę... 
 
@hubert1992 
poruszyłeś temat lewicy i prawicy, którym będę się zajmował w najbliższych 3,4 odcinkach. Powoli dochodzę do wniosku, że powinniśmy się zdecydowanie pozycjonować jako wolnościowcy, a nie podpinać pod prawicę.  
 
@Max @sprae 
muszę w końcu zobaczyć ten film. podejrzewam jednak, że sporo krytyki już tam na ten film było. 
muszę się przyznać, że czasami słuchać RATM, ale na słowa jestem odporny. ;-) 
 
@Adam 
nie mogę odpalić tej pieśni. może coś z moją przeglądarką. 
 
@LordBlick 
w punkt. muszę

Jacek W. 2013-09-23

@LordBlick 
w punkt. muszę to pożyczyć od ciebie do innej rzeczy. w sensie logikę wypowiedzi.

Pakun 2013-09-23

Ale, że co? Trochę tego nie rozumiem. Że Lenon chciał zlikwidować klęski żywiołowe? Powody do poświęceń byłyby takie jak teraz. 
 
Czemu mieliby nie mieć nic? W tej piosence chodziło raczej, żeby każdy miał tyle ile chce. Ludzie rozwijaliby technologię, bo np. znudziliby się siedzeniem patrzeniem w niebo. Bo wysiłek może przynosić radość. Albo sławę. Albo satysfakcję. 
 
Nie rozumiem też, czemu wolna wola musia oznaczać własność prywatną. Gdyby wszystko było produkowane np. przez jakieś samoregulujące się roboty, a potencjał zasobów i możliwości produkcyjne przekraczałyby wszelkie potrzeby populacji to czy póki ten system działa, ludzie nie byliby wolni? 
 
Oczywiście nie twierdzę, że ten stan jest do wprowadzenia współcześnie, ale nie można powiedzieć, że jest nie do wprowadzenia. 
 
Co do tego Doktora to chodziło o głównego bohatera serialu "Doctor Who". Faktycznie, powinienem to wyjaśnić.

Faraday007 2013-09-23

@14 
Chodziło mu postać Doktora z serialu "Doctor Who". Miał dość swojej rasy, więc ukradł pojazd do podróży w czasie i przestrzeni. Badacz, turysta, bohater i samozwańczy obrońca Ziemi.

LordBlick 2013-09-23

@Pakun "Gdyby wszystko było produkowane np. przez jakieś samoregulujące się roboty, a potencjał zasobów i możliwości produkcyjne przekraczałyby wszelkie potrzeby populacji to czy póki ten system działa, ludzie nie byliby wolni?" 
Nie twierdzę, że idea nie jest piękna. Tylko opiera się na niewolnictwie, tym razem inteligentnych, zdolnych do samoregeneracji robotów, które też mogą się zbuntować... Jak by tu poleniuchować kosztem czyjeś pracy... 
Czy tak trudno zrozumieć, że samorealizacja przez dającą satysfakcję pracę i zarabianie na własną rodzinę jest dobra opcją ? Mówiąc o pracy mam na myśli szersze pojęcie niż etat, obwarowany licznymi absurdami, gwałcącymi wolną wolę zawierających umowę. Każde obwarowanie to konieczność zatrudniania urzędników-poganiaczy, czyli kreowanie nierówności społecznych. 
"Nie rozumiem też, czemu wolna wola musia oznaczać własność prywatną." 
Tłumaczył to kiedyś Jan Fijor, ale spróbuje po swojemu - skoro uznajemy wolną wolę jednostki, to ma ona prawo posiadać przedmioty przez nią wybrane, potrzebne jej do funkcjonowania, chociażby wspomniane przysłowiowe gacie, mając pewność, że te przedmioty nie zostaną jej odebrane. Sama dobiera to, w jakim kształcie będą najodpowiedniejsze, i od kogo je nabędzie (wytwórca), sprawdzając co jest oczekiwane w zamian i starając się to pozyskać w finalnym celu nabycia. Bez znaczenia, czy to sterta sztucznie sankcjonowanych papierów bez pokrycia, czy paciorki, grudki złota. Taka ludzka natura, że społecznie funkcjonujemy na zasadzie wymiany tego czego nam zbywa/potrafimy łatwo stworzyć na to, czego mamy mało. Im mniej w tym odgórnych ingerencji, tym te wymiany są mniej zafałszowanie i więcej w nich wolnej woli i odpowiedzialności za własne decyzje.

LordBlick 2013-09-23

P.S. Co do "Doctor Who", to nie znam, ale podejrzewam, że się tam znajdzie sporo elementów własności prywatnej.

Faraday007 2013-09-24

@20 
Rozczaruję Cię. Oglądanie Doctor Who to wspaniała rozrywka jeżeli lubi się takie klimaty, ale po głębszej analizie jest dokładnie jak z "imagine". Przynajmniej nowa seria ciągnąc się od 2005 roku przemyca trochę socjalizmu. Jest to niebagatelne gdyż serial jest uważany za klasykę SF i ma ogromne rzesze fanów na całym świecie. Jest też najdłużej produkowanym serialem SF na świecie, w listopadzie tego roku minie 50 rocznica wyemitowania 1 odcinka. 
 
Główna postać, Doktor ukradł swojej rasie TARDIS - pojazd którym można podróżować w czasie i przestrzeni, który jak się dowiadujemy jest cenny. Wszystko czego, tylko potrzebuje doktor w tym: jedzenie, ubrania, sprzęt, wygody, ochronę i schronienie zapewnia mu TARDIS. Jakby chciał nie musiałby z niego nigdy wychodzić. Wszystko co robi jest motywowane tym że ma na to ochotę (pasją), a nie że musi. Wie że ludzie korzystają z pieniędzy do kupowania, ale do końca nie wie skąd je biorą. 
Gdy słyszy opowiadania innych ludzi o ich codzienności to jest zdumiony i zachwycony że można tak zwyczajnie żyć. W odcinku w którym myślał że stracił TARDIS był przybity i nie miał pojęcia czym się w życiu zajmie. W innym odcinku gdy się okazało że utknęli w przeszłości bez drogi powrotu to było pokazane że to ludzka towarzyszka musiała znaleźć pracę i utrzymać ich oboje. Najbystrzejsza istota we wszechświecie, nasz bohater :)

Faraday007 2013-09-24

P.S. 
Doktor ma też urządzenie pozwalające zhakować dowolne urządzenie. Zdarzało się że gdy nagle potrzebował gotówki to opróżnił sobie bankomat z kasy.

LordBlick 2013-09-24

Dzięki za streszczenie, to mnie utwierdza w przekonaniu, że TV (koncepcja zresztą opracowana przez psychologa Juliana Ochorowicza w 1877 r.) to urządzenie wykorzystywane najczęściej do lasowania mózgów - brak interakcji cofa kreatywne cechy...

Pakun 2013-09-24

Jakkolwiek głupio to zabrzmi w dyskusji o robotach z przyszłości, to nie zapędzajmy się tak daleko. Jeśli coś wykonuje pracę z której ktoś korzysta, niekoniecznie musi być niewolnikiem. Może być narzędziem. Twój komputer nie jest twoim niewolnikiem. 
 
 
W tym hipotetycznym przykładzie nikt nic posiadać, bo każdy ma wszystko czego chce. Nie musi ograniczać dostępu innym do czegokolwiek. 
 
Co do powstawania nierówności to zupełnie nie tak działa, ale o tym już dyskutowałem pod audycją Janka. Nie chcę do tego wracać. Mogę tylko napisać, że filozofia według której ktoś kto nie ma możliwości wytworzyć odpowiednio dużo i musi żreć gruz, gdy inni przeznaczają środki na zbytki nie ma nic wspólnego z człowieczeństwem.

Jacek W. 2013-09-24

Piękny świat Elojów: 
www.youtube.com 
 
Piękny świat w Wall-E: 
https://www.youtube.com

LordBlick 2013-09-24

@Pakun "Mogę tylko napisać, że filozofia według której ktoś kto nie ma możliwości wytworzyć odpowiednio dużo i musi żreć gruz, gdy inni przeznaczają środki na zbytki nie ma nic wspólnego z człowieczeństwem." 
W pełni popieram, to piękne, gdy jeden człowiek pomaga drugiemu w trudnych chwilach i robi to z własnej nieprzymuszonej woli, gdyż lubi się dzielić tym, czego mu nie brakuje. Nie wyznaję takiej filozofii, która zmusza kogokolwiek do czegokolwiek, nawet do jedzenia gruzu. 
Są za to ludzie, którzy nie mogą patrzeć na biedę innych, sami nic z siebie nie dając zmuszają innych do dawania i sami przy tym podbierają ten łup. Urzędnicy. 
P.S. Spotkałem w swoim życiu niepełnosprawnych, którzy nie dali sobie wmówić, że są biedni i utrzymują swoje rodziny prowadząc przedsięwzięcia.  
W szkole ASBIRO.

LordBlick 2013-09-24

@Pakun "W tym hipotetycznym przykładzie nikt nic posiadać, bo każdy ma wszystko czego chce. Nie musi ograniczać dostępu innym do czegokolwiek." 
W realnym świecie nie ma nieograniczonych zasobów. Jeśli jest chwilowy nadmiar, tego, co ludzie potrzebują do życia, to wzrasta populacja ludzi. 
Wracając do robotów, to nie ja wybiegłem tak na przód. Każdy logicznie myślący przyzna mi rację, że na tyle rozwinięte technologicznie urządzenie, które będzie miało zdolność samoregeneracji i zdolność do pozyskiwania zasobów energetycznych do pracy i utrzymania własnej kondycji, będzie na tyle inteligentne, że nie pozwoli się wyzyskiwać. Nie porównuj do dzisiejszego komputera, który jest tylko zwykłym automatem programowalnym, nie porównywalnym do koniecznej pojemności pamięci zwykłego mózgu szczura. Poczytaj o cybernetyce, a jeśli wolisz ciekawe historie, to "Bajki Robotów" Lema.

Tomasz 2013-09-24

a mnie się podoba piosenka Krzyśka, zaczyna się od słów: "wyobraź sobie, że nie będzie niczego". 
 
Brawo Dżako, widać po komentach, że coś w tym jest, może następne 100 audycji zrobisz o kolejnych piosenkach z TOP100 ?

Pakun 2013-09-24

Na cybernetyce się nie znam, ale pachnie to trochę libertariańskim memem "za 20 lat ZUS zbankrutuje". Ja nie wiem, co będzie za 20 lat a co dopiero jak będzie wyglądać technologia za 100 lat. 
 
Co do dzielenia się cały problem polega na, że ludzie bogaci zamiast się dzielić, wolą przenosić swoją kasę na Kajmany. I kupować za to mercedesy. Bo każdy podatek będzie wyższy niż brak podatku. 
 
I proszę nie pisz już, że redystrybucje odpowiedzialni są urzędnicy. Wymyślili to inteligenci (bez związku z aparatem państwowym), a w życie wprowadziły masy robotnicze dzięki swojemu uporowi. Masy są też współcześnie głównymi obrońcami "socjalizmu" (co było widać przy okazji ostatnich protestów). Więc proszę, wiń za tych co zarabiają pensję minimalną. Oni są za to naprawdę odpowiedzialni.

LordBlick 2013-09-24

Ilu znasz ludzi bogatych osobiście ? A może to tylko klepanie obiegowych opinii podszytych zawiścią i wizerunkiem klejących głupa cwaniaków z TV, udających luksusy na kredyt i pokaz ? 
Stanley Thomas J., Danko William D. "Sekrety amerykańskich milionerów" - polecam.

Pakun 2013-09-24

Tak, przeczytałem o tym w Wyborczej a potem powtórzyli to w TVN 24. Myślałem, że dyskutujemy na wyższym poziomie. Czy ja ci zarzucam, że twoje argumenty są wzięte z bloga Korwina? 
 
Co do sekretów milionerów (nie tylko zresztą amerykańskich), to ja znam jeden sekret. Między 20-30 bilonów dolarów przetrzymywanych w rajach podatkowych. Tylko w rajach podatkowy. Przy PKB świata ok 70 bilionów rocznie. 
 
www.forbes.pl 
 
Już nie mówię o podatku korporacyjnym, płaconym przez największe firmy. Starbucks w Wielkiej Brytanii oficjalnie zysk przyniósł raz. Na 15 lat działalności. 
 
wyborcza.biz

LordBlick 2013-09-25

Wcale bym się nie obraził o Korwina. Bo: 
- Grzebanie w cudzym portfelu nie poprawi własnego. 
- Rozwój korporacjonizmu wziął się z zabaw kopertami pod stołem z politykami i to najczęściej wpływowymi i chcącymi regulować kolejne aspekty życia, aby było kopert więcej. Chwytliwe demokratyczne hasełka są jedynie po to, aby w TV je manipulatywnie powtarzano i ludzie mieli o czym gadać.  
- I tak konsument płaci VAT od sprzedaży. Po co inne podatki i armia decydentów za tym stojąca, chroniąca interesy korporacji i banków ? 
- Dlaczego w Polsce by nie wprowadzić raju podatkowego ? 
- Nie wiązałbym etatystów korporacyjnych z ludźmi, którzy dorobili się na własnej pasji. Bo to jest prawdziwe bogactwo - stan umysłu, który pozwala nawiązać z ludźmi takie relacje, że będą dobrowolnie godziwie wynagradzać za wniesiony trud. Nawet jak dysponujesz tylko jedną sprawną ręką.

Pakun 2013-09-25

Jeśli ktoś cię oszukuje, to nie warto go sprawdzić? 
 
Rozwój korporacjonizmu wziął się z chciwości właścicieli korporacji, którym rząd nieopacznie dał więcej wolności. I nie, chwytliwe hasełka są po to, żeby bronić ludzi biedniejszych. O tym już pisałem. 
 
Bo sam VAT nie wystarczy na pokrycie wszystkich wydatków? Nie mówiąc już o tym, że faworyzuje on przedsiębiorców (coś takiego chyba kiedyś mówił Gwiazdowski).  
 
Rajem podatkowy nie zostaniemy, po pierwsze jest to wątpliwe moralnie (ścisła tajemnica banków=pranie brudnych pieniędzy). Po drugie, zyski byłyby dla społeczeństwa niezbyt duże (nie ma pewności, czy przekroczono wpływy z podatków które są teraz). Po trzecie jest to niebezpieczne dla gospodarki, jak każda gospodarcza monokultura (przykład Cypru). 
 
Wiesz, że dla budżetu to wszystko jedno dlaczego się ktoś dorobił? Korporacje to firmy takie jak wszystkie inne, zresztą małe firmy też święte nie są. Sama Kontestacja to dobry przykład. I sorry, nie widzę piękna w relacji kasjerki i Tesco.

Max 2013-09-25

Pakun doszedł do standardowego lewicowego poglądu, chciwość jest zła !  
... 
;D

LordBlick 2013-09-25

@Pakun 
Bieda w większości to emocjonalny stan umysłu ludzi zahipnotyzowanych w temacie własnej bezradności. Z TV ciągle sączą się hasełka p.t. "Nie musisz nic robić, to państwo ma obowiązek ci pomóc". 
"Jeśli ktoś cię oszukuje, to nie warto go sprawdzić?" 
Po pierwsze ja, jako przedsiębiorca czuje się oszukiwany/rabowany jedynie przez państwo w temacie ZUS i zbędnego podatku dochodowego, którego rentowność jest niższa od 50% (duże koszty obsługi). Nie wspomnę o konotacjach z firmami informatycznymi tworzącymi na odpierdziel oprogramowanie do obliczania całego bajzlu. To nawet w dość socjalistycznych Niemczech zabezpieczając swoją przyszłość w dowolnej innej formie byłbym od odpowiednika ZUS zwolniony. 
Po drugie, skąd pewność, że ktoś ciebie celowo oszukuje ? Nikt nie płaci trudno ściągalnego podatku i nie ma podstaw do podejrzeń, każdy patrzy w własną kieszeń z korzyścią dla niego samego. A jak nie daje rady, to zwraca się bezpośrednio do innych ludzi o pomoc, a nie tworzy o to pretensji do mitycznego tworu psychologicznego p.t. "państwo". 
Polityka strachu przed drugim człowiekiem jest do dupy i to ona prowadzi do wojen. 
Nie wmówisz mi że jest inaczej, bo ta wiedza wypływa z mojego własnego życiowego doświadczenia, o którym publicznie nie będę się rozpisywał. 
Zaradność życiowa polega głównie na rozumieniu własnych emocji i kierowaniu się rozsądkiem. Zasad fizyki i przyrody nie zmienisz żadnymi zaklęciami/ustawami. 
Co do VAT, to po wycięciu zbędnych wydatków z pewnością wystarczy. Każdy podatek faworyzuje wytwórcę/przedsiębiorcę, a jest przeciwko mniej zamożnemu konsumentowi, gdyż jakakolwiek działalność musi być opłacalna, więc ceny produktów i usług nie będą poniżej kosztów, w tym podatkowych. Podobnie bez znaczenia, czy nazwiesz, że jakąś składkę w ZUS płaci pracownik, czy przedsiębiorca, de facto płaci pracownik ze swojego potencjalnie możliwego wyższego wynagrodzenia. 
Ekonomia nie jest taka skomplikowania, jak usiłuje się to wmawiać. Wystarczy nie żyć na krechę. 
Zakorwinuję: Państwo nie powinno chronić i licencjonować banków/korporacji, ani dopuszczać lobbowania w kierunku licencjonowania. Państwo powinno być jedynie na straży przestrzegania zawartych umów i wtedy sądownictwo mamy bardzo uproszczone, a prawo zrozumiałe nawet dla dzieci, nikt nie czuje się zagrożony nieznajomością prawa, więc i bardziej szczęśliwy, bo życie jest prostsze i łatwiejsze. Póki co w tym kraju pełno oparów poczucia winy od tych wszystkich regulacji.

Pakun 2013-09-25

Max, takie podejście reprezentował Jezus z Nazaretu. Myślę, że jestem w dobrym towarzystwie. 
 
Tak, bieda to stan umysłu. Powiedz to ludziom pracującym nie raz po kilkanaście godzin, za niesamowitą pensję 900 zł.  
 
Nie można wprowadzić sytemu dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych w społeczeństwie gdzie 50% ludzi nie ma oszczędności. I tak, są tacy którzy płacą podatek dochodowy. Ja i mój kumpel Jezus nazywam takich - uczciwymi ludźmi. Pomyśl o nich, gdy następnym razem będziesz korzystał np. z publicznej drogi. 
 
Co do tych podatków, nieprawda. Jeśli je zniesiesz, to kasa która szła do państwa poszłaby raczej do pracodawcy i potem prosto na Kajmany. Dlaczego? Dzieje się tak, bo koszty pracy nie są związane z zyskiem wypracowanym przez pracownika. Choćby z powodu bezrobocia, pozycja pracownika jest gorsza niż pracodawcy. Ludzie pracowaliby za niższe pieniądze, bo musieliby coś jeść.  
 
Lobbingu nie da się zakazać. Przedsiębiorcy zawsze będą dążyć do wyeliminowania konkurencji, niezależnie jaką drogą.

LordBlick 2013-09-25

Pakun, nie podpieraj się Jezusem, on nie nawoływał do odbierania czegokolwiek przemocą, co więcej, nie wybielał poborców podatkowych, stawiał ich na równi z innymi złoczyńcami. 
Co do "co cesarskie, cesarzowi", to wtedy była tradycją dziesięcina (10%), a nie 80% realnych dochodów, jak zebrać do kupy wszystkie współczesne daniny. 
Jestem chętny płacić podatki, które nie są marnowane i nie są karą za zaradność. 
To, co prezentujesz pod płaszczykiem walki z chciwością, to jest zwyczajna zawiść, też nie wspierana przez Jezusa. 
Co do bezrobocia, to w kraju, gdzie nie ma minimalnej i ludzie pracujący są kompetentni, obowiązkowi i sumienni, takowe nie istnieje.

LordBlick 2013-09-25

Wspaniały kiepski, lecz "darmowy" system edukacji też nie jest tu bez winy co do stanu umysłu. Absolutnie nie pobudza wyobraźni młodych umysłów, wciskając im tylko programową i propagandową papkę, co nie przekłada się na realne wyniki w nauce. Potem ludzie bez umiejętności są zmuszeni przez życie pracować po 900 na rękę. Pracując za mniej trzeba szukać innej pracy, tylko komu się chce ruszyć tyłek poza własny region zamieszkania...

Pakun 2013-09-25

Jezus potępiał poborców podatkowych którzy, niespodzianka, kradli. Widzisz pewne podobieństwa do tej kasy z rajów podatkowych? 
I fakt, podatki w Rzymie były niższe niż teraz. Dla wolnych ludzi, pomyślałeś o niewolnikach? Ktoś nie płacił, to zapłacić musiał ktoś. Jeśli korpy i milionerzy płacą mniej, to ciekawe kto płaci więcej? A i podatki średnio wynoszą w Polsce ok 50 %.  
 
W kraju króla Popiela, myszy jadły ludzi. 
 
Twój argument o edukacji można odeprzeć na wiele sposób. Wiesz, że ludzie o wyższym wykształceniu, czyli ci co słuchali tej "papki" dłużej, zarabiają statystycznie lepiej niż ci którzy słuchali jej krócej? I to raczej nie jest zbieg okoliczności. Większe mobilność też niewiele pomoże. Zawsze będzie więcej robotników niż kierowników.

Faraday007 2013-09-25

@40 
To podaj te statystyki o edukacji. 
Z osób które miałem okazję poznać osobiście to te które się dorobiły majątku mają wykształcenie średnie zawodowe i znam całe rzesze ludzi które studiują, bo nie maja lepszego pomysłu na siebie.

Pakun 2013-09-25

Faraday007, mnóstwo tego jest na googlu 
 
gazetapraca.pl 
 
www.ur.edu.pl 
 
To już się powtórzyło drugi raz, argument z anegdoty. Naprawdę wydaje wam się, że jak znam np. milionera po podstawówce, to wszyscy (lub chociaż większość) milionerzy są po podstawówce? Jak zobaczę różowego słonia, to wszystkie słonie są różowe?

LordBlick 2013-09-25

Pakun, Janek Fijor zaprasza do audycji na żywo przez Skype.

LordBlick 2013-09-26

Dla mnie statystyki to narzędzie socjalistycznej manipulacji. Skoro jeden lubi miód, a drugi jak mu nogi śmierdzą to jaka jest średnia statystyczna ? Śmierdzący miód, czy lepkie nogi ? 
Wykształcenie nie koreluje się bezpośrednio z umiejętnościami miękkimi nabytymi niezależnie od systemu edukacji, a od których bardziej zależą zarobki. 
Ideologiczni demagodzy/fanatycy socjalizmu nie mają w u mnie poparcia, bo głoszą zawoalowaną przemoc (brak poszanowania wolnej woli wyboru) w imię słodzonej wizji pokoju i bezpieczeństwa(rozumianej jako błogie lenistwo, przy jednoczesnej "walce z bezrobociem"), która jakoś nigdy nie nastąpi, za to ofiar takiego wypaczenia myślowego było w historii aż za nadto. Mam w nosie rozwiązania, które znacznie utrudniają mi rozwój małej firmy, głoszonych w imię problemów z korporacjami, które mają możliwość lobbowania. Demokracja to parujące szambo, którego ekstraktem jest reżim komunistyczny poganiaczy ideowych typu Lenin, Stalin, Hitler. Większość ludzi z natury można manipulować, więc ta forma jest iluzoryczna. Period.

Pakun 2013-09-26

Szczerze, nie wiem co teraz napisać. Nie umiem cię przekonać, że matematyka (bo statystyka to dział matematyki) działa, jeśli w to nie wierzysz. 
 
Ale wykształcenie koreluje z zarobkami. 
 
W dodatku nie rozumiem, dlaczego demokracja kojarzy ci się z Leninem i Stalinem, którzy w życiu żadnych wyborów nie wygrali. Hitler co prawda wygrał, ale jedną z pierwszych rzeczy które zrobił po objęciu władzy było zlikwidowanie demokracji. Czyli, jak mniemam, zrobił to samo co tym gdybyś miał taką możliwość. Systemy tych trzech panów których wymieniłeś, są pod względem metod sprawowania władzy bliższe tobie niż demokracji (jeśli jesteś jej wrogiem, rzecz jasna).

LordBlick 2013-09-26

Uściślam - statystyka odnośnie zjawisk fizycznych - z tym nie dyskutuję. 
Papierek z uczelni nie oznacza jeszcze, że dana osoba automatycznie nadaje się do pracy. No chyba że na urzędnika... 
Poza tym miałem na myśli głównie obszar przymusowej edukacji/indoktrynacji. 
Demokracja, to system, w którym 51% może wymusić coś na 49%, czyli eskalacja przemocy jest możliwa. W zależności od uwarunkowań, zwłaszcza, jak wydęty socjal demoralizuje społeczeństwo, tak mamy krótką drogę do reżimu czy to jednej osoby, czy jakieś wojsko, czy komitet partyjny... Zaczyna się od dogmatu, że ktoś jest za bogaty... Tylko czy przypadkiem nie daje on możliwości utrzymania się innym ludziom ? Jak kupuje mercedesa, to też te pieniądze idą na czyjeś utrzymanie. 
Najczęściej jest tak, że Lenon zakręcił komuś w głowie wizją komuny, więc po co niezbyt zamożni mają się starać, jak można komuś zabrać... 
A ludzie, i to nawet bardzo, zamożni również pochodzą z rodzin, w których się nie przelewało, ale najprościej wszystkich do jednego worka i wyrównać... 
Ty patrzysz, jaki ktoś ma potencjał w portfelu, a ja - jaki ma w głowie. Z mojego punktu widzenia każdy ma nieograniczone możliwości, jeśli nie ma przyzwyczajających do niskich lotów alternatyw. 
Odrębna sprawa - kiedyś biedny przyszedł do bogatego i jak miał rozum na karku, to uczył się bogacić, a redystrybucja zniwelowała ten proces i rozwarstwienie się pogłębia. Psychologia człowieka jest taka, że jak kogoś nie znamy, to łatwiej jest go odczłowieczyć w naszym mniemaniu, uznać że można go wykorzystać.

Pakun 2013-09-26

Jeśli nie uznajesz takich statystyk, to jak chcesz w takim razie badać zjawiska społeczne? Na jakiej podstawie wysuwasz te wszystkie twierdzenia? Skąd wiesz, że redystrybucja rozleniwia?  
 
Bo tak powiedział Rothbard? Bo widziałeś pana Zenka, żula żyjącego z zasiłku?

LordBlick 2013-09-27

@Pakun "Na jakiej podstawie wysuwasz te wszystkie twierdzenia? Skąd wiesz, że redystrybucja rozleniwia?" 
Z własnego doświadczenia i obserwacji. Zjawiska społeczne są wypadkową zachowań ludzi, ale nie są ich uśrednieniem/medianą, zachowanie nie są ani stricte racjonalne, ani stricte emocjonalne. Użycie tu statystyk to tylko ułomna proteza, gdyż nie da się ustalić wszystkich parametrów, aby takowe obliczenia nie były zafałszowane. 
Przysłowiowy pan Zenek jest ofiarą zbiegu wielu okoliczności, które sprawiły, że stracił motywację do życia. Redystrybucja wspiera tylko jego egzystencję, nie wspiera samorozwoju, który może nastąpić przy napotkaniu innych, inspirujących ludzi. Nawet więziennictwo jest formą redystrybucji. 
To, czy moje wnioski są zbliżone do filozofów wolnościowych, pozostawiam innym do interpretacji.

Pakun 2013-09-27

A wiesz, że własne obserwacje są , co oczywiste, subiektywne a przez to nigdy nie mają charakteru naukowego? Nauki społeczne też mają swoją metodologię, nie mogą być zbiorem tego co się badaczowi wydaje. Własne przemyślenia mają niewielką wartość, bez dowodów. 
 
Pozostaje na przykład problem próby. Te badania przytoczone przez wyborczą miałby ją na poziomie kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Znasz kilkadziesiąt tysięcy ludzi?

LordBlick 2013-09-27

Ta cała "Nauka społeczna" to też tylko kupka teorii. 
Poziom próby ? Zapytano kilkadziesiąt tysięcy o to co im się wydaje, przy wielomilionowym kraju ? 
Jak gwarancja, że ankiety nie są robione po najmniejszej linii oporu, a ankietowani nie traktują ankieterów jak natrętów zabierających im cenny czas, odpowiadając byle co na odczepnego ? 
Dla mnie przemyślenia ludzi obserwujących z zamiłowania ludzką naturę są istotniejsze od takich pseudonauk.

Pakun 2013-09-27

To już się na Kontestacji, powtarza po raz kolejny. Przepraszam, ale kim ty jesteś z wykształcenia/zawodu? Informatykiem może innym jakimś innym inżynierem? Bo spotykam takie właśnie poglądy wśród "ścisłowców". Niczym nie uzasadnioną pogardę do dziedzin o których nie mają pojęcia. Możesz mnie sprostować, ale twoje nastawienie wygląda trochę jak "nie znam się na tym, ale to jest głupie". Chyba nie muszę pisać, że nie jest to nastawienie zbyt pomocne w dotarciu do prawdy. 
 
I żeby było jasne, ja jestem humanistą raczej luźno związanym z naukami społecznymi.

LordBlick 2013-09-27

Ja mogę dyskutować przez wymianę doświadczeń, jak z człowiek z człowiekiem. Pewne sprawy nie wymagają zakuwania tabelek przez 5 lat, tylko ciężko jest się przed sobą przyznać do takiej straty czasu. Mechanizm wyparcia jest tu dość kuriozalny.

LordBlick 2013-09-27

No może za ostro, ale trudno nie stracić cierpliwość przy dyskusji z osobą, która uważa, że uczelnie mają monopol na wiedzę. Zapominasz, że największe odkrycia dokonały się wtedy, gdy to co narosło do tej pory poddano w wątpliwość. Wystarczy poczytać życiorysy znanych odkrywców, począwszy od Kopernika.

Pakun 2013-09-28

Trochę uciekłeś od odpowiedzi, nacisk w pytaniu był na wiedza. Nigdy nie napisałem, że uczelnie mają monopol na wiedzę. Po prostu jest to mało prawdopodobne, że ktoś się nauczył pewnych rzeczy poza nią. Dobrze, jak chcesz. Czy w ogóle zgłębiłeś metodologię nauk społecznych? A poza tym, jeśli aporii odrzuciłeś tak wielką gałąź nauki (to słowo nie trafiło tam przypadkowo), to jest dopiero wyparcie.

LordBlick 2013-09-28

Swego czasu alchemia też była uważana za naukę. Obecnie wiemy, że za pomocą reakcji jądrowych da się zamienić ołów w złoto, aczkolwiek jest to nieopłacalne i problematyczne ze względu na promieniowanie. 
Nie odrzucam całkowicie, po prostu jestem krytycznie nastawiony, gdyż przy odpowiednio dużej liczbie ludzi podświadomie nastawionych w określony sposób, "udowodnić" można każdą dobrze zawoalowana bzdurę. 
Gdzie to podświadome nastawienie ? Lenon wiecznie żywy...

Pakun 2013-09-28

Nie, alchemia nie była nauką. Nauka, według współczesnego znaczenia tego słowa (bo w taki kontekście go użyłeś), wykształciła się w oświeceniu. Wcześniej nikt tego słowa nie mógł używać w przytoczonym przez ciebie kontekście, bo po prostu nie istniała taka definicja. Nie można używać czegoś (np. pojęcia) co nie istniej, to akurat z metodologi historii. 
 
W dodatku nie dostrzegasz paradoksu, że ufasz czemuś z całą pewnością nie naukowemu (własnym obserwacjom) a nie ufasz, nawet jeśli przez ciebie krytykowanej, to jednak nauce?

LordBlick 2013-09-28

Trochę dyskusja zeszła na formalizmy. Nacisk był na jakąś formę wiedzy, która ówcześnie dysponowano. Metodologie metodologiami, ale logika chyba jest najważniejsza. Psychologia wiedzie prym.

Pakun 2013-09-29

Nie przeszła, po prostu chcę wiedzieć czy co ci konkretnie nie pasuje w naukach społecznych. Jeśli powiedziałeś "Ta cała "Nauka społeczna" to też tylko kupka teorii." to chyba masz jakiś konkretny powód żeby tak twierdzić. Musisz wiedzieć, co ci w nich nie pasuje. Właśnie tego cały czas nie napisałeś. 
 
Wiesz, ja też mogę napisać "PHP to gówno, C# rządzi" tylko to nie będzie miało wartości, jeśli nie uzasadnię swojego zdania. A ponieważ nie umiem tego zrobić, to tak nie pisze.

LordBlick 2013-09-29

Porównanie nieadekwatne jak dla mnie. Może taki skromny przykład : historia nauczana bywa naginana do ideologi aktualnej polityki, jest interpretacją czasów minionych na podstawie tego co się zachowało i wolno ujawnić. Nie jest dokładną relacją, historycy pomiędzy sobą wiodą spory. Bardzo często pomijany jest kontekst psychologiczny.

LordBlick 2013-10-14

Pierwszy telefon w tej audycji trafia w sedno sprawy: 
www.youtube.com

Dodaj komentarz...


Po samobójczej śmierci Jacka Wrocka prowadzenia studia podjął się Leszek Neymno. "10% odcinków ma dotyczyć seksu analnego" - mówi testament Jacka.

Jego audycja to 3:21 Raport

Medale:

Rozrywacz miesiąca
złoty!

Program miesiąca
brązowy
Inne audycje tego autora:

Jestem w lesie (9) - 7 lat temu

Taśmy prawdy (5) - 7 lat temu

Sposób na drzwi (2) - 7 lat temu


Śmierć Trynkiewicza (2) - 7 lat temu

Tęczowy wyścig zbrojeń (1) - 7 lat temu

Spowiedź pastafarianina (5) - 7 lat temu

Więcej audycji...
1000 lat świetlnych (2) - 7 lat temu

Porno posłów (+18) (2) - 7 lat temu

10 x Australia (część 1) (10) - 7 lat temu

Złoty Skur*ysyn (1) - 7 lat temu

Dylemat patelni (5) - 7 lat temu

Ogłoszenie (12) - 7 lat temu

Agencik Tomasz (9) - 7 lat temu

Syndrom Senyszyn (6) - 7 lat temu

Coming out narodowca (10) - 7 lat temu

The Walking Wyborca PO (5) - 7 lat temu


Photoshop w służbie prawdy (8) - 7 lat temu

Lapsus językowy (12) - 7 lat temu

Demokracja zmienna jest (6) - 7 lat temu

SKRAJNA "PRAWICA" mówi... (7) - 7 lat temu

SKRAJNA? LEWICA mówi... (6) - 7 lat temu

South Park masakruje lewaków (19) - 7 lat temu

Imagine there is no "Imagine" (60) - 7 lat temu

Warszawa maszeruje RELACJA (10) - 7 lat temu


I Bóg stworzył kobietę (13) - 8 lat temu

Are you my nigga? (26) - 8 lat temu


Won od naszych działek! PLUS (25) - 8 lat temu

Won od naszych działek! (7) - 8 lat temu

Hejter w domu PLUS (19) - 8 lat temu

Hejter w domu (20) - 8 lat temu

Jestę wolnościowcę PLUS (9) - 8 lat temu

Jestę wolnościowcę (36) - 8 lat temu

Musicforlife PL z piwnicy PLUS (24) - 8 lat temu

Musicforlife PL z piwnicy (5) - 8 lat temu

Tu jest Polska PLUS! (9) - 8 lat temu

Tu jest Polska! (14) - 8 lat temu

Uczynek mobilizujący PLUS (9) - 8 lat temu

Uczynek mobilizujący (24) - 8 lat temu

Rybnik troluje Polskę PLUS (9) - 8 lat temu

Rybnik troluje Polskę (18) - 8 lat temu

Startup smoleński PLUS (14) - 8 lat temu

Startup SMOLEŃSKI (12) - 8 lat temu

Globalne Ociplenie PLUS (6) - 8 lat temu

Globalne Ociplenie 2013 (17) - 8 lat temu

Zapominają po kupie PLUS (19) - 8 lat temu

Zapominają po kupie (14) - 8 lat temu



Spowiedź Korwi*eba PLUS (61) - 8 lat temu

Spowiedź Korwi*eba (46) - 8 lat temu

300 mld Donalda (6) - 8 lat temu

Harlem Shake w Polsce - 8 lat temu




Pieprzona hipokryzja - 8 lat temu

30 filmów o WIELKIM Bracie (2) - 8 lat temu

Lenin w Heyah - Prolog - 8 lat temu

Oto słowo nie-boże - 8 lat temu

Nie jesteś Bogiem - 8 lat temu

A co z biednymi? (1) - 8 lat temu

Szczuka kocha Zawiszę (1) - 8 lat temu

Marsz do lasu - 8 lat temu

Europa gnije - 8 lat temu


RESTECP Polacy - 9 lat temu

Śpiący Królewicz nie śpi (2) - 9 lat temu

Tankujesz pedałujesz (1) - 9 lat temu

A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Na makaron i pizze - - 50.00
dominik - - 100.00
Jacek tak trzymać - - 50.00
gman - - 20.00
na pomnik dla Zośki - - 50.00
Aliktus - - 20.00
Przemek z Poznania - - 100.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt