Facebook
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Dziś
21:00
audycja odwołana
Nie
20:00
Firma na emigracji
Słuchaj radia
Wydanie Główne
dziś
Unikaj szpitali
Zaczyna brakować miejsc dla chorych. Nielogiczne zakazy. Czerwona vs żółta strefa. Zamknięte szkoły. Nadawanie nielegalne? Jawne zarobki w TVP? Nowy pomysł na ławki. Bieszczady bez 5G....
Po prostu biznes
5 dni temu
Spółka komandytowa - jak przygotować się do zmiany przepisów?
W mediach możemy poczytać sporo informacji na temat związany z zmianą sposobu rozliczania podatków w spółce komandytowej. Dla wielu przedsiębiorcow oznacza to naprawdę sporą podwyżkę...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2014-08-29

Etat przedsionkiem do biznesu

Nadający:

Jakie zalety ma praca na etacie? Jakie wyzwania niesie ze sobą prowadzenie własnego biznesu? Jak przejść drogę od etatu do własnej firmy? Kilka subiektywnych opinii, pomysłów i doświadczeń + karkołomny przepis jak pokonać drogę od etatu do własnej firmy...

KOMENTARZE

Ernest 2014-08-29

Pytania i kwestie związane z audycją możecie kierować na: 
 
Adres e-mail: [email protected] 
Profil na FB: https://pl-pl.facebook.com/erni.gie

lukaszkrzysztof 2014-08-29

Cześć, 
 
Dzięki za audycję. 
Chętnie posłuchałbym o ćwiczeniu kreatywności - temat brzmi ciekawie. 
Tak trzymać, pozdrówki. 
ŁK

Antoś 2014-08-29

Niezwykle wartościowa audycja. Już czekam na następną.

Piotrek 2014-08-29

Audycja skierowana głównie do ludzi w wieku 25-30 lat po studiach, bez pasji i pomysłu na życie. Taka awaryjna ścieżka, jak nie przegrać życia, gdy łykaliśmy popkulturę, jak młode pelikany. 
 
Dla człowieka, który od gimbazy zajmował się hobby, studia są jakby zwieńczeniem całości. Mając 10 lat doświadczenia w czymkolwiek nie musimy czepiać się etatu. A gdyby nie było podatku dochodowego, to etatyzm miałby więcej wad niż zalet. Idąc na studia widać, kto rozwija hobby, a kto produkuje papier :)

Dawid 2014-08-30

Wiele ciekawych spostrzeżeń, świetnie się słuchało. Także chętnie posłuchałbym o treningu kreatywności, też mam z tym problem, głównie w pracy u kogoś (raczej skupiam się tylko na wykonywaniu powierzonych mi zadań).

Ernest 2014-08-30

@2 Już niebawem będzie audycja o kreatywności.

Ernest 2014-08-30

@3 Dziękuję

Ernest 2014-08-30

@4 Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia.

Artur 2014-08-30

Dzięki za ciekawą audycję.

JacekVelBlacha 2014-08-30

Przykro mi ,że to piszę ale w tej audycji wiele rzeczy pachnie mi totalną brednią.Na przykład to ,że w telemarketingu na tak zwanej *słuchawce* nauczysz się sprzedawać. Dlaczego tak uważam? 
Najczęściej produkty lub usługi jakie się sprzedaje w taki sposób mają olbrzymie wsparcie reklamowe i marketingowe ,często wręcz po stronie producenta, a zadaniem telemarketera jest jedynie "doprowadzić konia do wodopoju" .Sam przez jakiś czas pracowałem jako telemarketer i osoby,które tam sprawdzały się w najwyższym stopniu to najczęściej były osoby,które choćby w mini skali prowadziły wcześniej jakiś własny biznes.W moim przypadku była to grupa pań w wieku przedemerytalnym gdzie jedna miała kilka lat własny stragan a inna z mężem przez kilka lat prowadziła lombard / komis. Nie trzeba być wielkim biznesowym wyjadaczem by wiedzieć ,że gdy zaczynamy swój własny biznes nie możemy liczyć , bo też nie będzie nas stać , na reklamę bilbordową lub wsparcie działu handlowego w postaci 20 osób z odpowiednimi kompetencjami a nasz produkt lub usługa będzie nowa i kompletnie nieznana na rynku (może nie wliczając w to grupy znajomych przed jakimi się pochwalimy co mam do sprzedania).Firmy jakie od lat zajmują się sprzedażą przy użyciu telemarketingu to zazwyczaj odnogi większej struktury sprzedażowej - moim zdaniem bardzo błędnie zostało to użyte w tej audycji jako przykład. 
Żeby nie było ,że tylko krytykuję to moim zdaniem zdecydowanie lepszą opcją jest tu właśnie zatrudnienie się jako pracownik lombardu lub na początku pomoc przy prowadzeniu straganu. Bo w takich przypadkach zaczynamy z podobnych poziomów jeśli chodzi o rozpoznawalność naszych produktów co w sytuacji gdy są to nasze własne produkty w naszym własnym biznesie.  
Co więcej osobiście nie znam osób jakie na telemarketingu nauczyły by się sprzedawać natomiast znam osobiście i nie osobiście sporo osób jakie zaczynając od straganu zbudowały dobrze prosperujące firmy.

Ernest 2014-08-30

@10 Jacku dziękuję za Twoją opinię. 
 
Mam inne doświadczenia.  
 
1. Słuchawka to poligon, na którym doświadczasz własnych emocji, odrzucenia, braku szacunku, a więc zderzasz się ze swoimi słabościami, negatywnymi emocjami i uczysz się nad nimi panować w rozmowie z Klientem - moim zdaniem to szkoła życia - szczególnie dla początkujących. 
 
2. Szkoliłem ludzi do pracy na słuchawce, odgrywaliśmy scenki, wprowadzaliśmy skrypty rozmów, uczyłem ich technik sprzedażowych - żałuję, że Cię przy tym nie było, z pewnością bardzo by Cię zainteresowały postępy tych ludzi w zakresie sprzedaży i rezultaty jakie osiągali :) 
 
3. Ja nie wartościuje kto jest leszy, czy gorszy na słuchawce, czy do sprzedawania w ten sposób jest potrzebny dodatkowy marketing, social media i inne kanały sprzedaży, nie interesuje mnie czy ktoś w ten sposób sprzeda cokolwiek - to nie o to chodzi. Po prostu jestem zdania, że jest to ogromna szansa na naukę za czyjeś pieniądze, z której warto skorzystać. 
 
Każdy wybiera swoją drogę - ja zachęcam do wybrania tej trudnej i nieprzyjemnej, bo to wyrabia charakter. 
 
Ps. Sprzedawania nauczy tylko praktyka, w sklepie, na straganie, na słuchawce, w hurtowni czy podczas akwizycji "z buta" i moim zdaniem lepiej jest się tego nauczyć zanim rozpocznie się biznes - tak jest taniej :)

Jacek_vel_Blacha 2014-08-30

"1. Słuchawka to poligon,(...) "  
Prawdziwy poligon to jest jak musisz spojrzeć klientowi w oczy gdy sprzedajesz mu coś co nie jest powszechnie znana marka lub jak w przypadku lombardu wyszło z obiegu już parę lat temu. To moim zdaniem jest porównywalne przy sprzedaży całkiem nieznanego produktu we własnym biznesie. 
Dlaczego telemarketerzy prócz swojego imienia i nazwiska tak bardzo podkreślaja z jakiej firmy dzwonia a bywa ,że nawet mowia czyim partnerem handlowym jest ta firma ?  
Właśnie dlatego ,że oni sa koncowym ogniwem w większej maszynie sprzedażowej. 
Jeśli sam tak nie robiłeś z swoimi pracownikami lub nie robisz przy pracy na Słuchawce to robisz coś istotnie wyjatkowego w przekroju moich doświadczeń i doświadczeń ludzi jakich znam i również otarli się o tego typu zarobkowanie..Zmierzam do tego ,że chowanie się w cieniu dużej znanej marki np: jednej z sieci komórkowych zakrzywia i fałszuje nasza ocenę siebie jako dobrego lub złego sprzedawcy we własnym biznesie dlatego uważam to za ZŁA PRAKTYKĘ . Bo we własnym biznesie nie będziemy przecież bazować na tego typu świadomości naszych klientów chyba ,że jesteśmy właśnie kimś w rodzaju partnera w służbie jednej z korporacji. Tak wynika z moich doświadczeń a pracowałem raz w dużym call center pod Poznaniem (około 30 osób liczac wszystkie pomieszczenia ,podział na klientów indywidualnych i biznesowych) i drugi raz w lokalnej firemce ( nie więcej niż 10 osób w domu mieszkalnym dostosowanym pod potrzeby zadań telemarketera).Wiem ,że call center to nie jest de facto czysty telemarketing nie mniej jednak w obu tych przypadkach chodziło o realizacje celi sprzedażowych a nie np: support line czy też błękitna linia. 
 
"3. Ja nie wartościuje kto jest leszy, czy gorszy na słuchawce, czy do sprzedawania w ten sposób jest potrzebny dodatkowy marketing, social media i inne kanały sprzedaży, nie interesuje mnie czy ktoś w ten sposób sprzeda cokolwiek - to nie o to chodzi. Po prostu jestem zdania, że jest to ogromna szansa na naukę za czyjeś pieniądze, z której warto skorzystać. " 
 
To na jakiej podstawie względem czego ten ów poczatkujacy ma wyciagnać wnioski czy będzie z niego chociaż mierny sprzedawca skoro nie wartościujesz ? (Pomóz mi to zrozumieć?!)  
Sam kontakt moim zdaniem z sprzedaża telefoniczna jest ciekawa przygoda lecz mam powazne watpliwości co do jego wkładu w nasz know how podczas sprzedawania czegoś z poziomu własnego biznesu. 
.  
W podsumowaniu dodam ,że jeszcze zanim dowiedziałeś się o radiu Kontestacja to ja kiedyś ( za czasów Martina w Wydaniu Głównym) bardzo polecałem ksiażkę Roberta Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi " i tu przyznaje Ci rację jest to esensja psychologi sprzedaży ,znakomita pozycja napisana bardzo przystępnym językiem.

Ernest 2014-08-31

@12  
 
1. Dla człowieka, który nigdy nie sprzedawał wszystko jest poligonem. Ty idziesz w kierunku osiągania konkretnego wyniku sprzedażowego, łączenia tego z marketingiem, budowania całej strategii sprzedaży - ja w swojej audycji jestem o krok wcześniej - jestem w miejscu z którego chciałbym ośmielić ludzi do działania i podjęcia nauki, darmowej nauki, zanim pomyślą o biznesie :) 
 
W gwoli ścisłości - sam telemarketing uważam obecnie za bardzo słabe narzędzie sprzedaży, natomiast jest świetny do stawiania pierwszych kroków w sprzedaży przez żółtodziobów - zanim zaczną rozmawiać z Klientem face-to-face :) 
 
3. Nie wartościuje w tym sensie, że w audycji nie dzielę ludzi na tych, którzy będą skuteczni, lub nieskuteczni, nie obchodzą mnie ich wyniki przy pierwszym kontakcie z Klientem, ani ocena postępów. W audycji jestem krok wcześniej - ja tylko zachęcam do podjęcia działania i zmierzenia się z tym niewdzięcznym dla wielu narzędziem jakim jest telefon, bo wiem jak to pomaga przełamać pierwsze lody. 
 
 
Jacku widzę, że pierwsza audycja nie jest dla Ciebie. Ty ze swoimi doświadczeniami i przekonaniami jesteś dalej niż na początku przedsiębiorczej drogi, a ja zdecydowanie nie chciałem kierować pierwszej audycji do ludzi, którzy już wszystko wiedzą. Kilka pierwszych audycji będzie bardziej dla osób "świeżych" w temacie i początkujących przedsiębiorców, bo oni potrzebują największego wsparcia i moje zaangażowanie jest w pierwszej kolejności dla nich - później będę wchodził na wyższy stopień wtajemniczenia :) 
 
Bardzo się cieszę, że dzielisz się swoimi doświadczeniami i kontestujesz, na tym wszyscy możemy skorzystać. Zapraszam do słuchania i komentowania kolejnych audycji, oraz wysyłania pytań na e-mail, z pewnością będę odpowiadał na pytania słuchaczy podczas audycji :)

MF_DOOM 2014-08-31

Blacha dlaczego Ty jeszcze nie masz swojej audycji ?

Jacek_vel_Blacha 2014-08-31

@Ernest  
 
Dziękuje Ci za odpowiedzi. Oczywiście będę się jeszcze czepiał ;-D

Ninja 2014-08-31

Dobra audycja! Dawaj dalej. Konkrety i ciekawe rzeczy.  
Audycja o kreatywności jak najbardziej pożądana!

Ninja 2014-08-31

Aha i jakie "te" 10 książek byś polecił? :)

Ernest 2014-08-31

O książkach powiem więcej przy okazji audycji na temat sprzedaży, przy czym ta lista 10 książek jest umowna i ewoluuje razem ze mną :) 
 
Kolejna audycja będzie na temat kreatywności - w tym temacie zasypujecie mnie mailami i będę podążał za Waszymi oczekiwaniami, żeby dostarczyć jak najlepszych treści. 
 
Sprzedaż będzie prawdopodobnie następna w kolejce, a później... sami się przekonacie :)

Bezimienny 2014-08-31

Dziękuję za audycję.

pytanie 2014-08-31

Dotyczy audycji o kreatywności - czyżby pomysłem na kreatywność były diagramy Venn'a?

Tomasz 2014-09-03

Dobra audycja. 
Rozwiń proszę szerzej temat ćwiczenia kreatywności. 
pozdrawiam i życzę sukcesów

Adrian 2014-09-04

Ciekawa audycja. Uważam, że powinna być dodawana do książek Kiyosakiego jako bardziej trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość:) 
Czy mógłbyś w kolejnych audycjach opowiedzieć trochę o swoich doświadczeniach z biznesem? Jak wyglądały Twoje początki?

lxlxlx 2014-09-07

1. Bardzo ciekawa audycja w tematyce przejścia z etatu na własny biznes. 
2. Testowania swoich możliwości 
 
Jednak z jednym się nie zgodzę, mianowicie, kiedy wspomniałeś nt rozwija się wobec konkurencyjności w innym profilu zawodowym. Nie zgodzę się za bardzo z ogarnięciem, albo staraniem się ogarnąć inne możliwości na innym podłożu pracy.  
 
Jeżeli konkretyzujesz swoje umiejętności, to możesz nazywać się specjalistą, jeżeli jeszcze dobrze to wykonujesz i.. co jest BARDZO WAŻNE, lubisz to co robisz :) 
 
Mówisz, że byłeś automatykiem. Wiesz, że automatycy dużo zarabiają? Jeżeli jednak wziąłeś się za inne kierunki rozwijania swoich umiejętności, to oznacza, że nie zaobserwowałeś, albo z czasem przewartościowałeś to co robisz, bo "jesteś zmęczony", bo "myślałeś, ze będzie inaczej" itd etc.. 
 
Jeżeli realizowałeś coś co lubisz "PRZED" uzyskaniem pracy na podobnym, jak nie identycznym stanowiskiem, to myślę, że tam już pozostaniesz. Stanowisko rozumiemy jako coś co realizujesz przed uzyskaniem pracy. Jeżeli Twoja wartość tego zdarzenia nie jest zbyt wysoka, to jest możliwość, że popadniesz w znudzenie i chęć zmiany.  
 
Nie wiem "dlaczego" odszedłeś od automatyka, ale z własnego doświadczenia na scenie IT, mogę stwierdzić, że mnie to nie nudzi, wręcz przeciwnie. Ciągle jest coś co można ulepszyć i człowiek wciąż się szkoli w tym co lubi. Także, w nudę człowiek nie popadnie ;) 
 
Konkluzja - dlatego też nie zgodzę się aby rozwijać się we wszystkim, albo w większości, bo nie będziemy konkurencyjni na rynku pracy z jednego i myślę, że z ważnego powodu. Powodem jest "specjalność". Jak wiesz o wszystkim, to tak naprawdę nic nie wiesz, bo człowiek jako człowiek nie jest w stanie zapamiętać wszystkiego w takim stopniu aby być konkrecyjny od osoby która specjalizuje się w wąskiej dziedzinie dziedzinie i nie rozwija się tak jak my, myśląc perspektywicznie o możliwej innej wykonywanej pracy.

Ernest 2014-09-07

@23 Odszedłem bo: 
 
a) czułem, że chcę coś kreować, 
 
b) czułem, że chcę mieć większą kontrolę nad swoim życiem 
 
c) nie tolerowałem zwierzchnictwa - to ja chciałem być sobie szefem, 
 
d) ciągnęło mnie w kierunku rozwoju osobistego i przedsiębiorczości, czego nie czułem w wieku 14 lat podejmując decyzję o wyborze technikum (chyba nawet niezupełnie samodzielną decyzję) - pasja odezwała się we mnie później, ale nie byłem jeszcze gotowy na zmiany, tym bardziej, że zdobyłem pracę i zarobki o jakich moi znajomi po liceach mogli tylko marzyć,  
 
e) praca w korporacji nie jest dla mnie 
 
f) rozwój osobisty w pracy, nie był dla mnie tożsamy z podnoszeniem własnej konkurencyjności na rynku pracy - miałem do czynienia tylko z systemami automatyki charakterystycznymi dla tej konkretnej firmy 
 
g) dostawałem podwyżki i stawałem się niewolnikiem pieniędzy - ze swoimi umiejętnościami (zamkniętymi do potrzeb korporacji) nie byłem w stanie konkurować na rynku pracy, z każdą podwyżką czułem, że korporacja ma nade mną władzę, bo im później odejdę, tym trudniej będzie mi żyć na poziomie zarobków niższym o 2/3 - bo tyle rynek byłby gotów zapłacić, 
 
h) nie byłem w stanie rozwijać się samodzielnie po pracy, w automatyce - systemy automatyki przemysłowej zawsze były bardzo drogie... 
 
i) nie chciałem pracować w systemie zmianowym 
 
j) nie chciałem być jak tresowana małpa, trzymająca się procedur i systemów i pobierająca pensję - było to dla mnie uwłaczające, można powiedzieć, że moje JA silniej dawało o sobie znać 
 
 
Jeżeli chodzi o specjalizację, to trzeba doprecyzować co masz na myśli: 
 
Dla mnie specjalizacja, to wąska dziedzina, raz wyuczona, doskonalona niewielkim wysiłkiem, zapewniająca Ci pracę na lata, a nawet do końca życia. 
 
Ja dziś w tak definiowaną specjalizację nie wierzę! 
 
Jedynym stałym elementem życia, który uznaje, są ciągłe zmiany. Tempo zmian technologicznych jest tak duże, że ludzie masowo tracą pracę przez Automatyzację i BigData i to na każdym stanowisku, od pracowników szeregowych, na inżynierach, prawnikach i lekarzach kończąc. Niebawem do tego grona dołączą zawodowi kierowcy ciężarówek (jestem pewien, że to kwestia maksymalnie 10-15 lat). 
 
Z tego powodu nie jestem w stanie zaangażować się w jedną, wąską dziedzinę przez np. 20 lat, bo trudno mi przewidzieć jak świat będzie wyglądał i czy ja, konkretnie ukierunkowany i uformowany na specjalistę będę w stanie godnie żyć za 20 lat. 
 
Jedyne w co jestem w stanie się zaangażować i co jest tożsame ze mną, to Przedsiębiorczość.  
 
Biznes mogę robić zawsze, wszędzie i praktycznie każdy, dostosowując się do zmian, lub kreując te zmiany. 
 
Brak wiedzy w danej dziedzinie nie jest przeszkodą, bo kluczową umiejętnością jest umiejętność otaczania się w biznesie ludźmi mądrzejszymi ode mnie w dziedzinie, w której ja jestem słaby. To dlatego Pan Kulczyk, czy Czarnecki robią różne biznesy. To nie są ludzie, którzy znają się na wszystkim - oni zatrudniają mądrzejszych od siebie, a znają się na robieniu biznesu (pomijając kwestie polityczne). 
 
Ja dziś wolę być człowiekiem który nadąża za zmianami, kreuje zmiany, odpowiada na potrzeby dzisiejszego świata i kreuje potrzeby dzisiejszego świata do strony Przedsiębiorczości - wspierając się przy tym ludźmi, którzy są dobrzy w tym co robią i robią to z pasją. 
 
Moim celem w życiu jest doskonale znać się na prowadzeniu biznesu - dochodowego biznesu - branża nie ma dla mnie znaczenia. 
 
Jeżeli za 20 lat opłacalnym biznesem będzie kopanie platyny na Marsie, to ja chcę być na Marsie przy kopaniu platyny - bo to jest zgodne ze mną, moimi celami, moją tożsamością i pasją. 
 
Ostatnia sprawa: bardzo cenię specjalistów - tych, którzy ciągle się rozwijają i wiedzą, że do końca życia będą się rozwijać. Jeżeli ktoś ma pasję, kocha to co robi, robi to dobrze i profesjonalnie, to jest dla mnie niesamowicie wartościowym człowiekiem. 
 
Ważne jest, żeby robić coś z Pasją, Zaangażowaniem i od Serca. 
 
Ps.; Jeśli to co robisz jest Twoją pasją i jesteś w tym naprawdę mocny, to proszę odezwij się do mnie na FB - ciekawi mnie w czym się specjalizujesz, być może nawiążemy współpracę przy projektach, które zamierzam realizować... 
 
Pozdrawiam

lxlxlx 2014-09-07

Jeżeli mówisz o sobie, to ok, ale jeżeli pada to z Twoich ust do innych słuchaczy, bo tak to przynajmniej "ja" zrozumiałem - żeby nie specjalizować się w wąskiej dziedzinie, bo rynek pracy kiedyś nas stłamsi i rozniesie, po czym nie będzie dla nas przyszłości, bo zamykamy się na jedną drogę. Tak to w skrócie można przedstawić część Twojej audycji. 
 
ALE z drugiej strony, gdyby nie ludzie, którzy się specjalizują w wąskiej dziedzinie, którzy nie patrzą na rynek przez pryzmat Twoich oczu, to Pan Kulczyk, czy tez przytoczony przez Ciebie Pan Czarnecki nie mieliby kogo zatrudniać ;) 
 
Coś za coś.. albo chce się mieć dobrego pracownika, albo takiego, który jeszcze zajmuje się 10 innymi sprawami na rynku pracy, bo myśli, że za jakiś czas rynek się skończy, więc lepiej już dzisiaj szkolić się w innych dziedzinach. 
 
Tak jak w/w - jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego nie zgadzam się z Tym co powiedziałeś w audycji jeżeli chodzi o prace w wąskiej dziedzinie. 
 
PS. Nie jestem zainteresowany, ale dziękuje. Dobrze mi się wiedzie - usługi sieciowe/systemy sieciowe/administracja/Szkolenia. Tym się zajmuję.

Ernest 2014-09-07

@25 
 
Bardzo dobrze mnie zrozumiałeś, wiem, że moje podejście jest nietypowe, ale nie polecam specjalizować się w wąskiej dziedzinie jeśli ktoś myśli o sobie w kategoriach przyszłego Przedsiębiorcy. 
 
Polecam natomiast żeby postępować w zgodzie z samym sobą i robić to co każdy czuje, że powinien robić, co podpowiada intuicja i gdzie ciągnie pasja. Nie mam monopolu na jedynie słuszne recepty na życie, dlatego każdy refleksyjnie powinien przemyśleć moje sugestie - dokładnie tak jak Ty to zrobiłeś. 
 
Zgadzam się w 100%. Gdyby nie ludzie o wąskiej specjalności, wymienieni panowie nie osiągnęliby takich sukcesów. Właśnie w tym sęk, że w wielu dziedzinach oni szukają ludzi mądrzejszych od siebie :) Trudno tu wyrokować, czy ważniejszy jest silnik, czy koła w aucie - jak jedno i drugie nie działa właściwie, to daleko nie zajedziemy. 
 
Nigdzie nie twierdzę, że warto być kimś kto jest do wszystkiego. Mówiłem tylko o poznawaniu różnych branż, wyrabianiu kontaktów, nabywaniu przedsiębiorczych umiejętności (choćby przez stanowiska sprzedażowe), rozwijaniu biznesowej wiedzy itp. To nie jest droga dla kogoś, kto chce pracować na etacie, tylko dla kogoś kto chce być przedsiębiorcą. 
 
Steve Jobs chodził na różne interesujące go wykłady, na różnych uczelniach. Wybierał co go interesuje i za darmo zdobywał tę wiedzę - nie zależało mu na papierkach. Praca w wielu branżach na etacie, to taka darmowa nauka, ale nie zalecam tego komuś, kto chce na etacie pracować do emerytury - bo w tym przypadku lepsza wydaje się być wąska specjalizacja (choć ja w to osobiście nie wierzę). 
 
Ponieważ mam kontakty w branży inżynieryjnej, to wiem co się dzieje. Inżynierowie, projektanci po 40-tym roku życia masowo tracą pracę mimo iż są to świetni specjaliści, w sile wieku i z ogromnym doświadczeniem. Zamiast jednego takiego inżyniera, za jego pensje zatrudnia się 3 absolwentów politechniki, których pilnuje jeden doświadczony inżynier, praca jest wykonana i dopilnowana, a absolwenci kurczowo trzymają się stanowisk, bo muszą odbywać praktykę budowlaną (5-cio letnią). Absolwent jest bardziej elastyczny, dłużej pracuje, nie jeździ z dzieckiem do lekarza, zna masę oprogramowania no i ma małe wymagania finansowe.  
 
Twoja branża (szeroko pojęte IT) jest wyjątkowa, rozwija się, umożliwia pracę zdalną i łatwe przeprowadzenie się na drugi koniec świata i to jest niewątpliwie specjalizacja bardziej bezpieczna, pod warunkiem, że jesteś na bieżąco... codziennie. 
 
Dziękuję za ciekawą wymianę poglądów, myślę że słuchacze dzięki Twojemu punktu widzenia szerzej spojrzą na problem i wyrobią swoje własne zdanie :)

Ernest 2014-09-07

*punktowi

daVinci 2014-09-16

Świetna audycja. Jedna z najlepszych jakie słyszałem. Oby tak dalej :)

Ernest 2014-10-10

@28 Dziękuję, zapraszam po więcej :)

Paweł 2015-02-24

Bardzo mądre i dobre rady dla początkujących przedsiębiorców. Więc jeśli zaczynasz w biznesie lub chcesz rzucić pracę na etat i założyć biznes - to proszę przesłuchaj i uniknij najczęstszych błędów początkujących przedsiębiorców w Polsce.  
 
Paweł S

SOCZ 2015-05-14

No to zareklamowałeś własną firmę;p dołączę się - ja swoją działalność miałem jakieś 4 miesiące. 
 
 
Nie ukrywam, że do fanów etatu nie należę nie zamierzam się w to bawić ale jest to świetne narzędzie jeśli wiemy jak je wykorzystać. 
 
Dziękuję za tip negocjacji. 
 
Jaki rząd kosztów jest dla treningu, który polecasz? 
 
Bardzo wartościowa audycja, dziękuję. 
 
Ps. Zgadzam się, że wyjazdowe szkolenia są lepsze - zwłaszcza surwiwalowe. ;)

Dodaj komentarz...


Ernest Gurgól - Kiedyś etatowy pracownik korporacji, dziś przedsiębiorca z dużym doświadczeniem handlowym i marketingowym. Pracował w takich branżach jak FMCG, budownictwo, energetyka, telekomunikacja, IT oraz nieruchomości. Absolwent Psychologii Zarządzania i Przedsiębiorczości oraz Szkoły Trenerów Umiejętności Psychospołecznych. Z zamiłowania pasjonat rozwoju osobistego i kompetencji przedsiębiorczych. Zwolennik wolnego rynku, łamiący schematy, wielki fan kreatywności, człowiek, który ma w głowie więcej pomysłów niż byłby w stanie zrealizować.

Prowadzi audycję Wokół Biznesu .

Inne audycje tego autora:

Bieda to przywilej? (12) - 6 lat temu




Perfekcjonizm w biznesie (8) - 6 lat temu



Więcej audycji...
A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Program sponsorują:

Magda - - 25.00
Internet mobilny - - 30.00
Atlas nieba - - 30.00
MARCIN BRZESKO - - 10.00
Jupiter - przeprowadzki międzynardowe - - 20.00
Wiecej filmików proszę - - 10.00
xtra numer - - 30.00

Możesz i ty zasponsorować >>>

Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt