Facebook
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Nie
20:00
Firma na emigracji
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne (6)
przedwczoraj
Unikaj szpitali
Zaczyna brakować miejsc dla chorych. Nielogiczne zakazy. Czerwona vs żółta strefa. Zamknięte szkoły. Nadawanie nielegalne? Jawne zarobki w TVP? Nowy pomysł na ławki. Bieszczady bez 5G....
Świat Kamila C. | Biznes | Wywiady
wczoraj
Analiza rynku nieruchomości - Maciej bis |#560
Maciej Bis Analityk rynku nieruchomości. Posiada doświadczenie psychologiczne. Przez 6 lat pracował jako trener umiejętności psychospołecznych. Obecnie pomaga klientom zarobić i...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2011-04-12

Podatki - Czesc pierwsza

Nadający:

na co nak³adamy podatki, czy mozna przerzuciæ podatki

KOMENTARZE

CD 2011-04-12

Oczywiście, że podatek zawsze płaci konsument! 
Załóżmy, że jest fabryka, która produkuje buty. Koszt produkcji wynosi 90zł za buda. Fabryka sprzedaje buty w cenie 123zł (90zł-koszt + 10zł-zysk + 23zł-VAT). W takich warunkach żadna konkurencyjna fabryka nie obniży ceny jeszcze bardziej, bo każda zarabia tylko 10zł na bucie. Załóżmy teraz że nagle jest zniesiony VAT, a fabryka nie obniży ceny. Teraz zarabia 33zł bo nadwyżkę bierze dla siebie. Przez jakiś czas może tak być, ale wówczas pojawi się konkurent, który uzna "O! Na produkcji butów można zarobić 33zł. To wejdę w ten interes i zacznę sprzedawać taniej (tak by zarobić np. 25zł)" I w ten sposób ceny spadną do poziomu 100zł i znów fabryki będą miały zysk rzędu 10zł. Tak to działa, dlatego VAT ZAWSZE PŁACI KONSUMENT tak samo jak wszystkie inne podatki.  
 
 
Jeśli fabryka sprzedaje coś za 123zł (100zł+23% VAT), to cena jest taka a nie inna, bo koszty produkcji wynoszą załóżmy 90zł i ani ta fabryka ani konkurencja nie zgodzi się na zysk mniejszy niż 10zł. Gdyby nagle zniesiono podatek VAT, to być może przez jakiś czas ta fabryka dalej sprzedawałaby

Cokeman 2011-04-12

Póki co to w swoim rozumowaniu udowodniłeś, że w systemie z VAT zysk firmy to 10zł a po zniesieniu VATu az 33zł. Czyli VAT obniza zyski fabrykanta a nie sile nabywcza konsumenta tak? 
VAT też powinienes wliczac w koszt bo to haracz płacony panstwu. Koszty dla firmy to nie 90zł ale 113zł.  
Jeśli podatek jest płacony przez konsumenta to jaki jest sens szarej strefy?

CD 2011-04-12

Nie, właśnie napisałem, że wręcz przeciwnie - po zniesieniu VAT zysk znów spadnie do 10zł na but. Zyski fabrykanta są takie a nie inne, bo musi konkurować i nie mogą być ani za duże (bo konkurencja zysk obniży) ani za małe bo ryzyko zbyt duże itp. Dlatego po prostu gdyby nie VAT to cena byłaby niższa a fabrykant nadal zarabiałby tyle samo. Dla przedsiębiorcy VAT to koszt tak jak napisałeś a więc przez ten koszt cena jest wyższa. Szara strefa to próba ominięcia tego kosztu. Wówczas firma działająca w szarej strefie ma przewagę konkurencyjną nad firmą która działa legalnie, bo ma koszt niższy o VAT. Jest to rodzaj nielegalnej konkurencji, ponieważ próbuje konkurować łamiąc prawo.

Cesium 2011-04-12

@Cokeman 
W systemie z VAT zysk firmy wynosi 10zł, a po zniesieniu VATu zysk wynosi 33zł, ale tylko przez chwilę. Po pewnym czasie mechanizmy rynkowe (konkurencja) doprowadzą do spadku zysku firmy do 10zł.  
Reasumując: W systemie z VAT firma ma zysk 10zł, a klient płaci za buty 123zł. W systemie bez VATu firma ma zysk 10zł, a klient płaci za buty 100zł (po ustabilizowaniu się sytuacji na rynku). 
 
Szara strefa ma sens, bo konsumenci chętniej kupują dobra po niższej cenie (bez VAT) niż z po wyższej cenie (z VAT)

Cokeman 2011-04-12

Ale za 100zł wiecej ludzi kupi produkt niz za 123zł. Jakby przedsiebiorca nie podwyższył ceny z powodu kosztów to zarobiłby wiecej. Wyliczenia podaje w audycji

MRL 2011-04-13

Duży plus za "Międzynarodówkę", drugi plus za sporą improwizację, nie szło wszystko z kartki :) 
Chciałem się odnieść do podatków majątkowych (czyli związanych z prawami własności) - moim zdaniem najbardziej ohydnych podatków. Żeby posiąść jakikolwiek majątek (czy to przez swoją pracę czy przez spadek) musiałem ze swojego dochodu już raz zapłacić podatek więc każdy podatek nałożony na majątek jest złodziejstwem przez duże Z. Systematyka podatków majątkowych jest nastepująca: 
1. podatki od posiadania majątku (np. od nieruchomości) 
2. podatki od przyrostu majątku (np. od spadków i darowizn) 
3. podatki od wzrostu wartości posiadanego majątku z przyczyn niezależnych od posiadacza majątku (np. opłata adiacencka) 
4. podatki od transformacji substancji majątkowej. 
Poruszyłeś podatek od spadków i darowizn. Chciałem doprecyzować, że ustawa zwalnia całkowicie od podatku nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez członków tzw. zerowej grupy podatkowej. Chodzi tu o małżonka, dzieci, wnuki, prawnuki, rodzeństwo, rodziców, dziadków, pradziadków itp. Więc nie jest do końca tak jak powiedziałeś, że po dziadkach zapłacisz podatek... 
W przypadku podatku od nieruchomości od wielu lat w PL toczy się dyskusja jakiego typu to powinien być podatek - czy tak jak obecnie od wielkości powierzchni użytkowej gruntu i budynku czy podatek ad valorem... W obu przypadkach wniosek jest taki, że jest to de facto dla inwestora zmniejszenie rentowności inwestycji w nieruchomość i zmniejszenie zysku z najmu. A jak ma pustostan to jeszcze dokłada do interesu.

Cesium 2011-04-13

@Cokeman 
Przyjmijmy następujące założenie (dla ułatwienia obliczeń): 
koszt wyprodukowania pary butów (bez VATu): 70zł 
marża producenta: 30zł (im rynek jest "lepszy" tym marża jest bardziej zbliżona do marży minimalnej) 
minimalna marża producenta, poniżej której produkcja przestaje być opłacalna: 10zł 
VAT: 23zł 
 
W przypadku bez VATu cena butów wynosi 100zł, a marża producenta wynosi 30zł. 
 
W przypadku z podatkiem VAT jeśli producent chce zachować cenę 100zł, marża producenta spada poniżej progu opłacalności i wynosi 7zł. 
 
PS. w przypadku omawianym w komentarzach nade mną (marża 10zł) producent w przypadku ustalenia ceny 100zł (z podatkiem VAT) musiałby dopłacać do każdej pary butów 13zł!

CD 2011-04-13

Możliwe, że więcej ludzi kupi ale to podnosi zyski i zachęca konkurencję. Wówczas możliwe, że konkurencja będzie chciała nawet produkować buty z zyskiem 5zł za sztukę jeśli obroty będą olbrzymie. I wówczas zyskają głównie klienci, którzy będą po prostu mieli więcej butów. 
 
Wracając do przykładu z gazetą za 5zł. Pytanie - dlaczego jesteś skłonny dać za gazetę 5zł a 6zł już nie? Co Ci szkodzi wydać 6zł? Po co CI te 6zł w portfelu? Ano po to, że za 6zł wolałbyś kupić coś innego np. jakiś napój. Tylko, że teraz jeśli ceny wszystkiego wzrosną, to ten napój wart będzie np. nie 6zł a 8 zł. Dlatego od tego momentu będziesz skłonny zapłacić 6zł za gazetę, bo napoju i tak w tej cenie nie kupisz.

CD 2011-04-13

MRL - a ja akurat uważam że podatek od nieruchomości a dokładniej gruntu który posiadasz to najlepszy możliwy podatek. 
A poza tym to w podatkach najgorsza jest po prostu ich ilość bo to prowadzi do rozrostu biurokracji i marnowania czasu na wypełnianie dokumentów w związku z takim czy innym podatkiem.

MRL 2011-04-13

Podatek od nieruchomości jest na pewno podatkiem prostym, nie musisz nigdzie chodzić, nic liczyć, dostajesz decyzję z UM i poprostu płacisz, a jak nie to wchodzą ci na hipotekę - ale czy sprawiedliwe jest to że płacisz podatek od majątku, który wczesniej uczciwie zdobyłeś?

CD 2011-04-13

I tak trzeba płacić podatek z pieniędzy które uczciwie zarobiłeś, tylko, że w przypadku podatku od nieruchomości masz możliwość znacząco ten podatek ograniczyć (możesz nieruchomość sprzedać). To byłby również bodziec do tego by nie trzymać nieruchomości w celach czysto spekulacyjnych. Byłaby również tańsza, bo mniej osób chciałoby posiadać nieruchomości które są obłożone wysokim podatkiem.

Cokeman 2011-04-13

ad7 - dlatego VAT uderza w firmy ktore musza bankrutowac 
ad8 - cena wszystkiego wzrosnie ale moje dochody nie wiec mniej kupie. nie kupie gazety ani napoju ale za to ogranicze swoje wydatki do rzeczy najpotrzebniejszych. 
ad11 - bylyby tanie tylko dlatego ze bylyby obciazone podatkiem? widze ze myslisz przyszlosciowo jakby tutaj rozwinac rynek mieszkaniowy. Polecam zapoznac sie jak sie konczyla kotrola czynszow w miastach USA. tam tez nieruchomosci byly tanie. nie bylo jednak zadnego bodzca by cos nowego budowac.

shark 2011-04-13

@CD: Przecież to 5 i 6 zł to był tylko przykład subiektywnego wartościowania dóbr. Nie trzeba brać wszystkiego dosłownie. 
Co do VATu. Skąd założenie, że po wzroście VATu przedsiębiorca automatycznie musi podnieść cenę? Przy dużej elastyczności popytu nie będzie mógł tego zrobić a wręcz obniży cenę bazową tak żeby po doliczeniu VATu została na tym poziomie co wcześniej(zakładając, że była to rzeczywiście cena optymalna rynkowo). W takiej sytuacji VAT jest zwykłym kosztem, podatkiem przychodowym nakładanym na przedsiębiorcę. Odbija się wtedy głównie na jakości produkcji, pracownikach, itd. Mamy tutaj tzw. przerzucanie w tył. Taka sytuacja oczywiście pośrednio odbija się na klientach bo np. przedsiębiorca musi po pewnym czasie obniżyć wolumen produkcji, jakość, ma mniej pieniędzy na inwestycje, wdrażanie nowych technologii itd.

MRL 2011-04-13

@ CD: "I tak trzeba płacić podatek z pieniędzy które uczciwie zarobiłeś" - co oznacza "uczciwie"? W szarej strefie też można zarabiać uczciwie a nie trzeba płacić podatków :) gorzej, że tych pieniędzy raczej się na nieruchomości nie przeznaczy bo wszystkie akty notarialne wpływają do USkarb... Poza tym nieruchomości są dobrem tak powszechnym, że nikt nie uniknąłby płacenia takich podatków, tzn. w takim sensie że każdy gdzieś mieszka a jak prowadzi działalność gospodarczą to też najczęściej z wykorzystaniem nieruchomości. 
Pomysłowo unikają podatku od nieruchomości Grecy: 
"Krajobraz tego kraju pełen jest budynków wyglądających na pozór na niewykończone. Wiele domów straszy na przykład ostatnim piętrem, z którego wystają pręty, gołe mury i inne atrybuty prowadzonej budowy. Jednak w tym samym czasie na niższym piętrze są nierzadko ładnie i bogato urządzone mieszkania. Można by pomyśleć: no tak, zaczęli budować, ale nadszedł kryzys i zabrakło im pieniędzy. Nic podobnego. To tylko sposób na to, żeby nie płacić podatku od nieruchomości, który nie dotyczy budynków, które są jeszcze w trakcie budowy."

JaraS 2011-04-13

Bardzo ciekawa audycja, która wywróciła moje dotychczasowe myślenie, ale mam pewne wątpliwości. Muszę jeszcze raz na spokojnie przesłuchać. Tymczasem pytanie: 
ad.2 
Zgoda, że zwiększenie podatku to dodatkowy koszt dla przedsiębiorcy. Czy ten dodatkowy koszt nie wpływa na cenę produktu "finalnego"? Jeżeli ją zwiększa (wydawało by się, że tak wskazuje praktyka), to jak najbardziej zwiększa to siłę nabywczą. Wydaje mi się, że faktyczny koszt zwiększenia podatku jest dzielony między przedsiębiorcę, a konsumenta. K. Cebulski w zeszłym roku rozmawiał w swojej audycji z ludźmi oferującymi szkolenia, na które od 2011 wszedł podatek vat z 0 na 23. Mówili oni otwarcie, że cena wzrośnie o te 20%.

JaraS 2011-04-13

@Cokeman 
Generalnie chodzi mi o to, żebyś wyjaśnił tą sprzeczność: 
 
(2) "Czyli VAT obniza zyski fabrykanta a nie sile nabywcza konsumenta tak?"  
(12) "cena wszystkiego wzrosnie ale moje dochody nie wiec mniej kupie. nie kupie gazety ani napoju ale za to ogranicze swoje wydatki do rzeczy najpotrzebniejszych. "

Cokeman 2011-04-13

@Jaras - cena wg ASE nie jest determinowana przez koszty. Myślenie, że cena jest determinowana przez koszt produkcji to stara spuścizna jeszcze z ekonomii klasycznej w tym marksizmu kiedy uważano, że koszt pracy determinuje cene. Cena zależy tylko i wylącznie od popytu na dane dobro oraz od jego dostępnego zasobu(podaży). Gdyby cena zależała od kosztów produkcji to nikt by nie bankrutował prawda?  
Oczywiście wszystko odbywa się systemowo. Każdy przedsiębiorca aby uniknąć strat ustala cenę wyższą od kosztów ale to ostatecznie konsumenci wybierają najtańszego albo nawet żadnego bo przechodzą do szarej strefy. Pamiętajcie też, że my jesteśmy konsumentami sklepów. Sklepikarze kosnumentami hurtowników, ci zaś konsumentami producentów a ci zaś konsumentami wydobywców surowców. 
Jeśli nadal nikt nic nie rozumie to co powiecie na audycje o tym? 
Należałoby zaorać mit, że to koszt determinuje cene. Koszt też jest cena ale na wyższym etapie produkcji. Ostatecznie dochodzimy do cen pracy ludzkiej i surowców gdzie to pracownik i własciciel ziemi wyceniaja swoje dobra ale to preferencje tych co zgłaszaja popyt ne te zasoby(praca i ziemia) ustalają faktyczą ich cene czyli jak kto woli koszt pierwotnych czynnikow produkcji. Potem ten sam proces odbywa sie na kolejnych etapach produkcji az po konsumenta finalnego. 
 
Kto zrozumiał niech plusuje, a kto nie to niech pisze, że nie i zrobie audycje o tym za 2 albo 3 tyg. Będzie 10 chetnych i ciekawa dyskusja to poprosze Hugo o termin na zywo i pogadam sobie z wami.

everyman 2011-04-13

1.Jak oni liczą tą rentę gruntową?  
2.Na Wikipedii coś piszą że zależy ona od popytu na ziemię i że jest to "dochód uzyskiwany przez właściciela gruntu wykorzystywanego do celów produkcyjnych" na czym to w ogóle polega?

Cokeman 2011-04-13

wlasciciel gruntu udostepnia ziemie za pewna opłatą podobnie jak wlasciciel sily roboczej udostepnia swoja prace

JaraS 2011-04-13

Nie rozumiem dlaczego to, że muszę zmienić swoje preferencje, bo mogę kupić mniej dóbr za tą samą pensję, nie oznacza, że moja siła nabywcza spada. 
 
Nie rozumiem też akcji księgarni www.multibook.pl do końca kwietnia ceny niższe o podatek vat.

Cokeman 2011-04-13

tez nie rozumiem tej akcji. czemu od razu nie podwyzsza ceny? Chwyt marketingowy? 
W pierwszym pytaniu sam sobie odpowiadasz. Wiesz co to sila nabywcza?

JaraS 2011-04-13

Chyba rozumiem już, że to sprzedawca ponosi koszt. Jako konsument nie mogę powiedzieć, że straciłem coś co mogłem kupić potencjalnie. O to chodzi? 
 
Dalej nie rozumiem tego: 
Ilość towarów i usług jakie można zakupić za dany nominał pieniądza, jeżeli mogę kupić mniej towarów to moja siła nabywcza spada, tak? 
 
Jeżeli moje pytania są irytujące to sory, ale nie jestem oczytany w ekonomicznych pozycjach ASE.

Cokeman 2011-04-13

tak - spada twoja sila nabywcza i tracisz jako konsumnet z powodu mniejsze produkcji na rynku

everyman 2011-04-13

No, ale jak oni w tych urzędach wyliczają tę Rentę gruntową? Na jakiej zasadzie?

Cokeman 2011-04-13

aaa w urzedach - urzedowa metoda wyceniania to widzimisie urzednika :D 
w zasadzie kazda pierwotna wycena to twoje widzimisie ale panstwowe widzimisie musisz zaakceptowac a prywatnego nie, przez co wyceniajacy musi obnizyc swoje mniemanie i ambicje.

CD 2011-04-13

@Cokeman - bardzo chętnie posłuchałbym audycji o tym, że cena nie wynika z kosztów produkcji. Moim zdaniem przy założeniu że mamy zdrową, solidną konkurencję, cena produktu wynika z kosztów. 
 
@shark - ja też podałem tylko przykład.

Nikolai 2011-04-13

Szanowny panie Cokeman, zapomniał pan, że dobra dzielą się na artykuły pierwszej potrzeby i artykuły luksusowe. Nie istnieje wyraźna granica pomiędzy nimi, jakkolwiek dobra pierwszej potrzeby mają bardzo wysoki zakres preferencji. Wynika z tego, że n.p. w wyniku podwyżki podatku cena chleba skacze z 1.70 na 2.20 przy spadku sprzedaży o 0.7%. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że znakomitą większość podatku zapłacił konsument? Natomiast w przypadku NCzasu - 5 zł nie jest zyskiem, tylko przychodem. Po odliczeniu kosztów zysk może wynieść mniej niż złotówka, czyli po wprowadzeniu podatku od sprzedaży w wysokości 20% podwyżka spowodowałaby wzrost, a nie zmniejszenie zarobków pana redaktora. Opodatkowanie towarów luksusowych w większej części przypada na producenta, ale konsument płaci zawsze.  
W ogóle działanie podatków to temat rozległy jak Morze Czerwone i myślę, że nie powinieneś rzucać się na niego sam 
Audycja fajna, stymuluje myślenie - keep up the good work!

Cokeman 2011-04-13

Nikolai - cena 5 zł ma maksymalizowac zysk rzecz jasna. Jesli ustalimy ze koszty pozapodatkowe sa te same dla ceny 5 i 6 zł to cale moje rozumowanie jest nadal spójne tak? 
 
CD - spoko. Temat widze ciezki i dobrze byloby na zywo robic. Ktoś jeszcze chetny?

Nikolai 2011-04-14

@Cokeman 
 
Niekoniecznie. Przykład: 
Cena 5,00 Zysk 1,00 Nakład 10 000 Dochód 10 000zł 
Cena 6,00 Zysk 2,00 Nakład 4 000 Dochód 8 000zł 
Cena 7,00 Zysk 3,00 Nakład 2 500 Dochód 7 500zł 
Po wprowadzeniu podatku: 
Cena 5,00 Zysk 0,00 Nakład 10 000 Dochód 0,00zł 
Cena 6,00 Zysk 0,80 Nakład 4 000 Dochód 3 200zł 
Cena 7,00 Zysk 1,60 Nakład 2 500 Dochód 4 000zł 
Jak widzimy wprowadzenie podatku wywiera wpływ na cenę równowagi.

Cokeman 2011-04-14

przedstaw dokladnie rachunek kosztow i przychodow. dopiero potem zyski. potem wlacz podatki w koszta i zobacz co ci wyjdzie

Claude mOnet 2011-04-15

Cokemanie zaorałeś knypów KonteStacji tym odcinkiem! Szkoda, że nie powalczysz o zostanie w KonteStacji... 
 
Dodam, że ten odcinek to najbardziej merytoryczne i konkretne podejście do spraw ekonomii w KonteStacji!

kolega słuchacza 2011-04-15

@ Claude mOnet - czym niby zaorał? 
Który przedsiębiorca nie podwyższa ceny kiedy podatki wzrastają? 
Uważam, że wszyscy podwyższają. Wniosek -> wszyscy przedsiębiorcy według Cokemana/marksisty to idioci. Typowo lewicowe myślenie. Cokeman to życiowy ignorant. Buja w obłokach wymyślająć fiu bździu a ludzie sie zachwycacją lewicową erudycją. hahaha

Claude mOnet 2011-04-15

@kolega słuchacza (32) 
 
Jak się czujesz knypem - no to zaorał! 
 
Wszystko zależy od krzywej podaży i popytu - i tak jak mówił Cokeman, jeśli podwyższenie ceny produktu spowoduje duży spadek popytu, to przedsiębiorca będzie musiał zacisnąć zęby i nie podwyższać jej. Jak mawia Bolesław: "przecież to takie proste..." ;) 
Najpierw trzeba włączyć myślenie, a potem krytykować.

kolega słuchacza 2011-04-15

Ale jednak wszyscy jak jeden mąż podwyższają cenę tak? 
Może w ekonomii UFO jest inaczej. Ty to wiesz najlepiej prawda? 
Być może podwyżki podatków to wielki miedzynarodowy spisek przedsiębiorców. 
Powiesz coś więcej na ten temat?

nikodem 2011-04-16

Oj, Cokeman. Jeśli wchodzi wyższy VAT na tą twoją gazetkę, to albo cena gazety idzie w górę, albo wydawca jest filantropem i obniża swój zysk żeby ostateczna cena gazetki się nie zmieniła. Gdy nie miał tak dużych zysków, żeby pokryć VAT, a nie chce podnieść ceny to jest idiotą i zaczyna dopłacać to interesu. Oczywiście możliwe są też stany pośrednie.  
Jeśli cena tej gazetki wzrosła na tyle, że rezygnujesz z kupowania jej, to nadal masz te 5zł w budżecie i co z nimi zrobisz? Prawdopodobnie zaczniesz kupować coś, czego do tej pory nie kupowałeś, bo ważniejsza była ta gazetka. I w ten sposób Państwo, poprzez zmianę podatków, wpłynęło na to, co robisz, czym się zajmujesz, co konsumujesz. Podatek to najzwyklejsze narzędzie do regulacji. Nie popieram tego, stwierdzam fakt. Napisał ktoś o tym w książce?  
Oczywiście ciągłe podnoszenie jednych podatków bez obniżania innych ma fatalne skutki i po przekroczeniu pewnego punktu wszystko się załamuje. Obawiam się, że Polska jest na szczycie tej górki a Tuskafi robi ten krok w przód. Zastanów się, co z tym zrobić, jak temu zapobiec.

kolega słuchacza 2011-04-16

nikodem - po co piszesz do tego debila? Jego już tutaj nie ma. Poszedł w pizdu. Obserwując to co wyprawia w necie od wtorku to wątpie czy ta walka w środę się odbędzie. Ten typ najdalej pojutrze dokona samozagłady.

nikodem 2011-04-16

Miałem sporo pracy i zbrakło czasu, żeby wcześniej skomentować.

Dodaj komentarz...


Inne audycje tego autora:

Podatki - Czesc druga (3) - 10 lat temu

Podatki - Czesc pierwsza (37) - 10 lat temu


Ayn Rand - Część druga (17) - 10 lat temu

Ayn Rand - Czesc pierwsza (19) - 10 lat temu

Więcej audycji...
A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt