Facebook
Podpis:
Numer GG:
KonteStacja.com - radio ludzi wolnych Cyber Forces
Nie
20:00
Firma na emigracji
Pon
21:00
Wydanie Główne
Słuchaj radia
Wydanie Główne (6)
przedwczoraj
Unikaj szpitali
Zaczyna brakować miejsc dla chorych. Nielogiczne zakazy. Czerwona vs żółta strefa. Zamknięte szkoły. Nadawanie nielegalne? Jawne zarobki w TVP? Nowy pomysł na ławki. Bieszczady bez 5G....
Świat Kamila C. | Biznes | Wywiady
wczoraj
Analiza rynku nieruchomości - Maciej bis |#560
Maciej Bis Analityk rynku nieruchomości. Posiada doświadczenie psychologiczne. Przez 6 lat pracował jako trener umiejętności psychospołecznych. Obecnie pomaga klientom zarobić i...
Skorzystaj z naszych projektów:

▸ Wolny Rynek - w liczbach
▸ Emigrujesz - posłuchaj najpierw
▸ KontestKino - filmy na wieczór
▸ Poważny kryzys - napisz

Audycja: 2011-04-05

Rezerwa czastkowa i pieniadz bankowy

Nadający:

Problemy zwiazane z rezerwa czastkowa

KOMENTARZE

shark 2011-04-05

Nie był bym tego taki pewny czy można podpisać umowę o pracę i rozliczać się w złocie. Tak czy inaczej trzeba zapłacić podatek państwu w złotówkach. 
 
Na pewno nie możesz odmówić w transakcji przyjęcia złotówek. 
www.goldenline.pl 
 
Przy okazji znalazłem tam coś co mnie przeraziło. Całkowite zaprzeczenie wolności. 
 
Art. 135. K.W. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, 
podlega karze grzywny. 
 
 
P.S. Nie można powiedzieć, że większość uczestników rynku zgodziło się na bankowość centralną. 99% obywateli RP nie rozumie co BC oznacza, co oznacza rezerwa cząstkowa, pieniądz fiducjarny, więc o jakiej zgodzie tu mówimy?

Cokeman 2011-04-05

Dla bardziej zainteresowanych tematem: 
liberalis.pl 
 
oraz o podaży pieniądza. 
 
mises.pl

Michał Gamrot 2011-04-05

W trakcie audycji wielokrotnie padło stwierdzenie o rzekomym twierdzeniu Austriackiej szkoły ekonomii o szkodliwości rezerwy cząstkowej. Chciałbym to zdementować. 
 
Po pierwsze, nie można mówić o stwierdzeniu innym niż twierdzenie jednostki. Po drugie, wśród ekonomistów uważających się za "Austriaków" nie istnieje konsensus dotyczący rezerwy cząstkowej. Można wyróżnić 3 główne propozycje: 
 
1. Rezerwa cząstkowa jest w porządku (White, Dowd, Selgin). 
2. Rezerwa cząstkowa jest przestępstwem (Hoppe, de Soto, Hulsmann, Block). 
3. Rezerwa cząstkowa nie jest przestępstwem ale na wolnym rynku banki będą musiały utrzymywać rezerwy zbliżone do 100% (Rothbard).

Cokeman 2011-04-06

Rothbard ma tutaj rację

Cokeman 2011-04-06

frizona.pl 
 
Tam byla ta dyskucja

Kaelthas 2011-04-09

@Cokeman 
Uważasz że rezerwa cząstkowa na prawie 100% jest spoko. 
KAŻDA forma rezerwy cząstkowej jest kradzieżą (w postaci inflacji)

EstEst 2011-04-09

Nie wiem, czy wszystko dobrze zrozumiałem. O ile w koncepcji nieistniejących obecnie banków depozytowych nie ma chyba wątpliwości, to co do banków kredytowych chcę się upewnić: w idealnej sytuacji powinny się sprowadzać do roli dzisiejszych funduszy inwestycyjnych? 
 
@Kaelthas  
Jeśli dobrze zrozumiałem, bez ingerencji banku centralnego wywołanie inflacji nie jest możliwe (chyba, że we własnym pieniądzu). A jeśli obie strony dobrowolnej umowy się zgadzają na brak pełnego zabezpieczenia, to jak to można nazwać kradzieżą?

Cokeman 2011-04-10

Praktycznie tak tylko, że jak zakładasz lokatę terminową to gdy chcesz zamknąć ją przed terminem płacisz odsetki karne. W przypadku umarzania jednostek uczestnictwa nie płacisz tego. Chyba że rozpatrujesz fundusze zamknięte gdzie możesz odsprzedać certyfikaty inwestycyjne drugiej osobie podobnie jak możesz odsprzedać weksel, który bank ci podpisał przy zakładaniu lokaty.

nikodem 2011-04-13

Znowu jakieś nieżyciowe pomysły...  
Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem na drugi koniec Polski i w połowie drogi musisz zatankować. Widzisz stację benzynową, zatrzymujesz się, nalewasz benzynę, chcesz zapłacić a sprzedawca żąda koniecznie zapłaty w dolarach. Otwierasz bagażnik i masz w nim portfel ze złotówkami, drugi z funtami, trzeci z ojro i tak dalej, worek zakrętek od Pepsi, wagę do odważania złota, przenośne laboratorium do określania czystości metali szlachetnych, ale akurat portfel z dolarami zostawiłeś w domu w drugich spodniach... Na prawdę chcesz wielu walut? Nie uważasz, że jak jest jedna uniwersalna waluta to wszystkim jest łatwiej?  
Załóżmy, że prawo jest po twojej stronie i nakazuje sprzedawcy przyjąć złotówki. Co robi sprzedawca? Przyjmuje jakiś kurs dolara, tak żeby nie być stratnym - zwyczajnie przerzuca koszty wymiany waluty na klienta. Jak czujesz, że przegiął z tym kursem, pozostaje sąd. Proste.  
W rzeczywistości jest tak, że sprzedawca będzie przyciągał klientów akceptując wiele walut. A nawet jeśli chce zarabiać w dolarach a jest zmuszony do akceptowania złotówek, to zadziała efekt skali. Wszystkim się opłaci jeśli sprzedawca raz dokona wymiany w kantorze, niż gdy każdy z jego klientów będzie dokonywał tej wymiany osobno. Ale czy naprawdę potrzebujemy konkurujących ze sobą walut?  
 
Problemem z pieniądzem jest głównie dodrukowywanie. I tu należy odróżnić drukowanie banknotów w celu wymiany tych najbardziej zniszczonych od dodrukowywania w celu zwiększenia łącznej wartości pieniądza w obiegu. Gdyby wprowadzić absolutny zakaz dodrukowywania np. złotówek i jakoś wyeliminować ewentualne fałszerstwa, to te złotówki stałyby się lepsze nawet od złota! Dlaczego?  
Jeśli ktoś kopie głęboko w ziemi, może się zdarzyć, że wykopie bryłkę złota. Jeśli obowiązywałby standard złota, to nagle taki ktoś otrzymuje za kopanie zapłatę znacznie większą niż wynikałoby to z włożonej pracy. Zdecydowanie nie fair. Ponadto wprowadza do obiegu nowe złoto, czyli dotychczasowe złoto w obiegu traci na wartości, a to już niczym nie różni się od dodrukowywania lub fałszerstwa. Może faktycznie wydobycie złota jest marginalne, ale już dawno nie słyszałem, żeby wykryto fałszywe złotówki. Niestety obecnie największe drukarnie pustego pieniądza działają legalnie.  
Pojawił się jeszcze mit, że rozwijające się społeczeństwo potrzebuje zwiększania ilości pieniądza w obiegu w celu przyspieszenia wymiany. Bzdura. Potrzebne być może wyłącznie zwiększenie liczby banknotów. Wystarczy podrzeć 100 i w jej miejsce wydrukować dwie 50. Wartość się nie zmieni a banknotów przybędzie.

Cokeman 2011-04-13

A ty naiwnie wierzysz, że ten co ma monopol na drukowanie złotówek nie wydrukuje ich za dużo? 
Skąd przekonanie, że musi być jedna waluta? Jedź pod zachodnią granice. Tam masz ludzi którzy żyją de facto w systemie dwuwalutowym.

nikodem 2011-04-13

A ty naiwnie wierzysz, że ci, którzy emitowaliby prywatne waluty byliby zawsze absolutnie uczciwi? Nigdy nie wpadną na pomysł, żeby nadrukować forsy na potęgę, zniszczyć walutę, żeby zatroszczyć się o własne dupsko.

Cokeman 2011-04-13

a niech se drukują. nie wazne kto ile drukuje. liczy sie kto te walute akceptuje. wolny rynek to system a nie nakazy i zakazy. wygrywa najbardziej uczciwy.

nikodem 2011-04-13

OK, wygrywa uczciwy, ale skąd pewność, że i jemu kiedyś nie strzeli do głowy drukowanie??

Cokeman 2011-04-13

bo ta konkurencja nigdy sie nie konczy. nawet jak wygra uczciwy to nie znaczy ze ma ustanowiony monopol na walute, zacznie odwalac szajs i straci klientele w mig

nikodem 2011-04-13

Straci klientów. Ale zanim klienci się zorientują też stracą.

Cokeman 2011-04-13

zawsze jest cos za coś. jak odwali panstwowemu drukarzowi to tez ludzie straca i nie beda mieli dokad uciekac jak tylko obracac zagranicznymi walutami.

Claude mOnet 2011-04-15

@Cokeman (16) 
 
Jak będą te zagraniczne - a co jak będzie 1 oficjalny, światowy pieniądz?

Stanisław Chmielewski 2011-04-20

@Michał Gramot 
A jak to jest z "polskimi" Austriakami?

elil 2011-05-06

Jakoś chyba nikt o tym nie wspomniał, że taki prywatny emitent oprócz tego, że emituje swój pieniądz może również dokładnie określić zasady jak to robić. Nie będzie miał prawa drukować, albo drukować nie więcej niż ileś. Nie musimy być jedynie zdani na niepewność drukują czy nie drukują? Pozostaje jedynie niepewność czy czasem taki bank nie jest zgrają oszustów, którzy nie będą dotrzymywać umowy. To jest jednak innego rodzaju niepewność.  
 
Z mojej skromnej strony wolna bankowość jest jak najbardziej słuszną drogą. Nie ma wtedy znaczenia czy ktoś się bawi w 100% rezerwę, 50%, 0% albo nawet chce być ultra bezpieczny i 200% oferuje. Ostatnia pozycja wyłącznie dla mocno wystraszonych rzeczywistością.  
Prawda jest taka, że jak nie chcesz, żeby ci ktoś grzebał w portfelu, Twoim! portfelu, to sobie noś go w kieszeni. Trzymaj pod poduszką, w sejfie lub zakop obok odpowiedniego dębu.  
Można prowadzić działalność charytatywną i udostępniać usługę depozytu-skrytki. Ba można przecież swój plik banknotów wrzucić do skrytki na poczcie. Jak nie będzie brawurowego napadu w starym stylu to pieniądze są bezpieczne. Żaden paskudny bankier nie tknie ich swoimi paskudnymi paluszkami!  
Jak słusznie prawicie w audycji, jakoś tak jest, że fajnie jest mieć konto, kartę. To jednak będzie miało swoją cenę. Można płacić w różny sposób, na przykład ryzykiem. Jest to dość wygodne, dla klienta ta cena wydaje się niewidoczna. 
Dodatkowo uważam, że pomimo jej niewidoczności, byłaby jednak zauważana w realiach wolnej bankowości. Byłaby konkurencja, zauważane byłyby różne niuanse, również ryzyko. 
 
Wolna bankowość nie przekreśla możliwości współistnienia ze 100% rezerwą. Po prostu kwity na depozyt w banku A ze 100% i kwity na depozyt w banku B z rezerwą cząstkową nie muszą być tej samej wartości. Kurs może się zmieniać w zależności od zaufania klientów. Jeśli klienci wyczują, że jeden bank niebezpiecznie zmniejszył rezerwy, w obawie o swoje pieniądze będą przechodzić do pewniejszych banków.  
Ponadto wcale nie koniecznie ten sam nominał z banku A byłby więcej wart niż z banku B. O kursie decydowałyby również inne czynniki, np jak szeroko są akceptowane te kwity. 
 
Nie widzę też niepraktyczności we współistnieniu wielu walut na raz. To nie jest tak, że od razu każdy musiał posiadać woreczek z każdą możliwą walutą. Sprzedawcy to nie kretyni, byliby zainteresowani przyjmować zapłaty w takiej walucie jaką klienci mają. Cóż za idiota by otworzył sklepik oczekując wyłącznie dolarów, podczas gdy niemal wszyscy mieszkańcy posługują się wyłącznie złotówkami i rublami?  
Po za tym istnieje taki cud techniki jak płatności kartą. Banki aby przyciągnąć swoich klientów oferowałyby zapłatę w najlepiej ocenianych walutach. Na pewno byłyby rankingi, które to banki oferują płatności w jakich to walutach.  
 
Na koniec jeszcze o sławetnej demokracji. Stanisław jakby nieograniczoną decyzyjność pokładał w wyborach demokratycznych. Pewnie tak nie jest, ale trochę tak to zabrzmiało z moich głośników, że wystarczy poddać dylemat pod głosowanie. Czasem jest potrzeba ustalenia jednego wyboru, jednakowego dla wszystkich. Jak wybór jednego prezydenta, jednej polityki zagranicznej. Nie ma jednak sensu tego przyznawać w kwestiach w których wybory należą do jednostek. Dlatego też wyborcy PiSu, PO, SLD, PSL i innych mogą większością wybrać swojego prezydenta i parlament. Tenże jednak nie może mieć prawa w dowolny sposób postępować ze swoimi obywatelami. Dziwne to państwo prawa gdy jego obywatele zamiast wybierać sobie przywódce, wybierają sobie kata. Można to zmieniać przekonując do tego magiczne 51% lub głosować nogami, lub czynić przepisy martwymi. Wprowadzać społeczeństwo w jakiś schizofreniczny stan, gdzie jest tak... ale jest inaczej.

Dodaj komentarz...


Inne audycje tego autora:

Podatki - Czesc druga (3) - 10 lat temu

Podatki - Czesc pierwsza (37) - 10 lat temu


Ayn Rand - Część druga (17) - 10 lat temu

Ayn Rand - Czesc pierwsza (19) - 10 lat temu

Więcej audycji...
A dzisiaj polecamy:
 align="center">
Promuj radioWydrukujDaj komuś ulotkęChcesz prowadzić audycję?Kontakt